Dodaj do ulubionych

Teściowa - Synowa Problem

21.01.08, 11:07
Postanowiłem napisać na formu ponieważ, od 7-ci miesięcy jestem
mężem i konflikt pomiędzy moją żoną i mamą narasta.
Aby przedstawić sytuację postaram się ją opisać jak najbardziej
obiektywnie.
Moja mama ma trzy synowe, moja żona chociaż ja jestem najstarszy
jest najmłodsza stażem, prawie każdy kontakt z moją mamą kończy się
tym że moja żona najpierw zarzuca mojej mamie w rozmowie ze mną, że
teściowa jej nie lubi a następnie mnie, że nie staje w jej obronie
lub poprostu mam ciche dni bez podania przyczyny.
Starałem się porozmawiać z żoną dlaczego tak uważa, za każdym razem
podawała mi inny powód. Postanowiłem porozmawiać z moją mamą z jej
relacji wynika, że bardzo lubi moją żonę i wiele robi aby ją do
siebie przekonać, ponieważ wyczówa, że coś jest nie tak.
Od początku naszego małżeństwa nie mieszkaliśmy z rodzicami (mamy
własne mieszkanie) kontakty z moją rodziną są naprawę rzadkie w
porównaniu do rodziny żony. Jednak pomimo tego żona uważa, że moja
rodzina wtrąca się do wszystkiego i jej nie akceptuje. Owszem są
czasami zachowania ze strony moich rodziców lub braci, które mogą
denerwować ale podobne sytuację zdarzają się ze strony rodziny żony
jednak wtedy ja nie przenoszę swojego niezadowolenia na relacje z
żoną. W przypadku mojej żony każdy problem w relacjach z moją
rodziną jest powodem do sprzeczki ze mną.
Dla mnie jest to bardzo trudna sytuacja gdyż lubię spotykać się z
braćmi, rodzicami ale zauważyłem, że od pewnego czasu podświadomie
ograniczam kontakt z nimi (spotkania, telefony) w celu uniknięcia
domowych sprzeczek.

Pisząc tego posta moim celem jest zrozumienie zachowania mojej żony
dlaczego tak nerwowo reaguje i znalezienie rozwiązania, może ktoś
miał podobne problemy lub wie w czym leży naprawdę problem, próby
rozmowy z moją żoną aby znaleść rozwiązanie tego problemu nic nie
dają.
Obserwuj wątek
    • problemowo Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 12:09
      Slyszalam ile konfliktowych synowych, tyle tesciowych...Wydaje mi
      sie ze Twoja zona, jak kazda mloda mezatka, stara sie odseparowac od
      rodziny meza bo nie chce by Twoja mama dawałą jej tzw. zlote rady na
      wszystko.Jest mloda, ale dorosla, i chce zycie ukladac po swojemu,
      razem z Toba.Napewno wkurza ja nawet jezeli Twoja mama w dobrej
      wierze jej cos proponuje, radzi.Chce pokazac tesciowej, ze sama
      potrafi decydowac o waszym zyciu,wspolnie z Toba i przypuszczam ze
      dlatego ta niechce i zarzucanie, ze Twoja mama jej nie lubi.Nie lubi
      =nie szanuje mnie i mojego zdania. Jezeli Ty nie stoisz po stronie
      zony podczas jakiejs wymiany slow, czuje sie niepotrzebna,
      opuszczona, sama-bo jej nie wspierasz.Dlatego Ci to zarzuca.
      Jezeli zona podaje wiele roznych powodow, przeanalizuj je...kazdy z
      osobna.I porozmawiaj z nie szczerze.Jezeli z relacji tylko Twojej
      mamy wynika, ze lubi Twoja zone to dla mnie nic to nie znaczy.Ja tez
      moge powiedziec kolezance, ze oczywiscie uwielbaim jej naprawde
      wstretne dziecko, ktore ciagle krzyczy i wiesza sie na firankach.Ale
      z slodka mina zrelacjonuje jej ze jej syn jes przeuroczy.Lepiej
      obiektywnie spojrz na zachowanie Twojej mamy.Czy oby nie mowi, ze
      lubi Twoja zone a naprawde kryje sie pod slowami niechec?Wiesz,
      kobiety wyczuwaja takie sprawy wiec moze zona ma racje ze tesciowa
      jej nie lubi, choc nie okazuje jej tego na kazdym kroku.
      Dobrze ze nie mieszkacie z rodzicami.Moze ustalcie, ze w piatki
      spotykacie sie z rodzina zony, a w soboty z Twoja?albo jeden tydzien
      tu a drugi tam?To najlepsze rozwiazanie, u mnie sie sprawdzilo.Zycze
      powodzenia w rozwiazaniu problemu.

      Ps. aha, zapomnialam dodac-moze mama zony, twoja tesciowa miala zle
      stosunki ze swoja tesciowa i dlatego twoja zona tak reaguje?Jezeli
      jako dziecko wiedziala jakies klotnie mamy i babci od strony taty,
      zawsze stala za matka (to normalne)wiec mogl jej sie utrwalic
      wzorzec zlej tesciowej,takiej nieprzyjaznej i wrogo nastawionej.
      • kinga_n1 Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 13:38
        Ciężko będzie Ci spojrzeć na tą sytuację obiektywnie bo jesteś w
        samym środku ale postaraj się zrozumieć żonę poprostu zrozumieć.
        Twoja mama nigdy pewnie nie powie Ci że nie lubi synowej bo jest już
        Twoją żoną ale mogą być sytuacje których Ty nawet nie zauważasz.
        Podpowiem Ci z autopsji - moja teściowa nigdy nie powiedziała że
        mnie nie lubi - nigdy mojemu mężowi, ale kiedy np mówi mi jak
        jesteśmy same w kuchni że jej syn nie lubi brukselki, żebym mu
        przypadkiem nie nakładała (bo ona zna go lepiej) a ja wiem że on ją
        lubi i nakładam - wzrok mojej teściowej mówi wszystko...
        To jest przykład relacji synowa-teściowa.
        A jeśli chodzi o relacje z Jej rodzicami - pamiętaj zawsze prościej
        sprzeciwić się lub zwrócić uwagę swojej mamie iż obcej kobiecie jaką
        jest teściowa (która nie wiadomo czy tego źle nie odbierze)
        Bądź z żoną, daj poczucie że jesteś z nią.
        Powodzenia.
        • piotr-1974 Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 14:44
          Wiem, że muszę dać mojej żonie poczucie bezpieczeństwa i oparcia,
          żeby mogła na mnie liczyć.
          Jeżeli są to jakies konkretne przypadki, że moja mama mówi lub robi
          coś co może moją żonę zdenerwować wtedy oczywiście reaguje. Owszem
          żona chciałaby żebym mamę "okrzyczał" u nas w domu nikt nigdy na
          nikogo nie krzyczał tak zostaliśmy wychowani i teraz jest mi trudno
          krzyczeć na moją mamę, poprostu rozmawiam z nią i jej tłumaczę. Poza
          tym takich wyraźnych "ataków" mojej mamy czy kogokolwiek z mojej
          rodziny na moją żonę było może dwa lub trzy. W pozostałych
          sytuacjach powodem naszej kłutni był np. fakt, że moja mama podczas
          naszej wizyty opowiadała o żonie mojego brata, jak im się układ
          (poprostu normalna rozmowa "co tam słuchać u braci") i to był powód
          do awantury z wizwiskami pod adresem moich rodziców i braci.
          Dlatego to jest dla mnie tak dziwne i nie zrozumiałe.
          • kol.3 Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 18:50
            Najprościej będzie jak Twoja mama i bracia nie będą komentować
            Waszego życia. W ogóle. Teściowe bardzo często działają na
            zasadzie "Ja się do Waszego życia nie wtrącam.... ale.." i tu
            następuje obszerna wyliczanka co by teściowa chciała, żeby synowa
            robila, żeby było poprawnie.
            Skoro jak piszesz "wyraźne ataki" ze strony mamy i braci na Twoją
            żonę były, to nic dziwnego, że jest uczulona na Twoją rodzinę.
            Piszesz, że Twoja mama w czasie wizyty opowiadała o żonie Twojego
            brata - była to normalna rozmowa na zasadzie, co słychać u braci, po
            czym Twoja żona zwymyślala Twoją rodzinę. Tak z niczego zwymyślała?
            A może jednak było coś co ją dotknęło?
            Coś mi się wydaje, że nie jesteś zbyt uczciwy i nie potrafisz
            powiedzieć sobie całej prawdy o swojej rodzinie.
            Często jakaś część prawdy o własnej rodzinie jest niewygodna i nie
            pasuje do idealnego obrazu jaki chcialibyśmy stworzyć. Więc łatwiej
            zrzucić na synową.

            • piotr-1974 Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 21:03
              Owszem zastanawiałem się nad tym o czym piszesz, rozpatrywałem ten problem
              również z tej strony, że moja rodzina jest idealna tylko w moich oczach,
              natomiast dla osoby patrzącej z boku może się wydawać dziwna.
              Teraz właśnie pisząc tego posta moja żona nie odzywa się do mnie od czasu
              wczorajszej wizyty u mojej babci z okazji Dnia Babci. Nie wiem dlaczego poprostu
              nic nie mówi do mnie. Jak próbuje dowiedzieć się o co chodzi lekceważy mnie i
              taktuje jak powietrze.
              Ja nie mogę zrozumieć tego i to mnie denerwuje najbardziej w mojej żonie, że
              przenosi na nas wszystkie konflikty. Zamiast opieprzyć kogoś kto zalazł jej za
              skórę obraża się na mnie i to ja wracając do domu z pracy muszę się domyślać o
              co chodzi tym razem. Na początku w ogóle nie wiedziałem co się stało bo nie
              przypuszczałem, że powodem naszej kłótni może być niepowodzenie w pracy lub
              sprzeczka z koleżanką. Kocham ją i naprawdę chcę żeby było w domu fajnie i
              spokojnie. Naprawdę nie jestem osobą głuchą na krytykę wręcz przeciwnie staram
              się wyciągać wnioski z popełnionych błędów. Chętnie bym usłyszał od żony
              zapieprzyłeś to czy tamto ale "ja", a nie narzekanie na moją mamę, ojca lub
              braci. Naprawdę nasze kontakty z moją rodziną sprowadzają się do niezbędnego
              minimum.
              Kontakty z rodziną mojej żony są częstsze i gdybym chciał narzekać to tam
              również bym mógł znaleźć kilka powodów do sprzeczki ale uważam że to nie o to
              chodzi.
              Nie chcę żeby sens mojego postu przez to zmienił się w wyliczanie jak jest źle.
              Myślałem że ktoś może mi pomoże zrozumieć co się dzieje gdzie może tkwić problem.
              • problemowo a ja chyba wiem... 21.01.08, 21:19
                Problem tkwi w tym byc moze, ze twoja mama stereotypowo traktuje
                Ciebie i Twoich braci, bo jestescie facetami, a do synowej zwracajac
                sie w ten sam sposob nie trafia.Chodzi o to, ze jezeli chce
                zalagodzic sprzeczke z zona uzywa schematow rozmow i tlumaczen
                dobrych dla mezczyzn.A z kobietami jest inaczej..W koncu twoja mama
                ma synow, tak?I nauczyla sie jak standardowo ich rozmową "zmusic do
                posluszenstwa", ale z zona jest inaczej...
              • problemowo Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 21:28
                Pogadaj szczerze i sam na sam z synowymi, twoimi szwagirkami,maja te
                sama tesciowa.I zapytaj czy na poczatku/kiedys/wogole nie odczuwaly
                w kontaktach z Twoja mama czegos co zona.Czy moze Twoja mama zamiast
                rozmowy o bracie nie mowila do zony " a witek i maryla sa tacy
                przykladni, takie zgodne malzenstwo..I ona takie knedle robi pyszne!
                i wiesz, jest w ciazy marylka, juz 3 miesiac!bede miala wnuka!"
                zamiast "maryli i witkowi dobrze idzie.ona tez lubi gotowac (
                wdomysle jak Twoja zona)..."
                Bo ta pierwsza opcja to taki jad zza sladkiego tonu.Ja nie mowie ze
                tak jest, ale sie przypatrz czy z ust Twojej mamy nie padaja takie
                slowa z aluzjami wlasnie do zony (ze nie robi dobrych knedli, ze nie
                dba o ciebie w porownaniu jak szwagierka o szwagra itp).Ty moze tego
                nie widzisz, a zona to czuje i slyszy.I dlatego sie wkurza, a nie
                powie Ci bo moze mysli ze skoro nie widzisz tego, ze mama tak mowi,
                to i nie zrozumiesz?
                • piotr-1974 Re: Teściowa - Synowa Problem 21.01.08, 21:55
                  Dziękuję pomysł z porozmawianiem z moimi bratowymi podoba mi się o tym nie
                  pomyślałem wcześniej. Może to pomoże w zaradzeniu problemowi.
    • dreamo Re: Teściowa - Synowa Problem 23.01.08, 17:20
      poczekaj jeszcze troszkę a weźmie Cię pod pantofel ;) Będziesz się
      kontaktował tylko z jej rodziną a od Twojej Cię odseparuje. Nie daj
      się!
    • yvoneolsen Re: Teściowa - Synowa Problem 15.11.08, 21:53
      Wiesz, z tego co piszesz, to Twoja żona, bez urazy, ale ma problem ze soba. Albo jest coś nie tak, albo nie. Albo mnie oświecisz i nazwiesz rzecz po imieniu, albo sama nie wiesz, o co ci chodzi i tyle. Zapytaj może o relacje jej mamy z jej babcią od strony ojca. Może to po prostu powielanie schematu.
      Ja ze swojego doświadczenia wiem, że relacje z teściową bywają trudne. Zwłaszcza jeśli ma się inny pogląd na życie, dom, wychowanie dzieci, zwierzęta, kuchnię itp. Przykłady można mnożyć, ale wystarczy trochę dobrej chęci. Oczywiście jeśli są to normalne osoby i nie trafi sie na beton. Mnie się udało, ale trochę trzeba było popracować. Dużo pomogła mi też moja mama, zwłaszcza radą, choć między nia a jej teściową bywało różnie.
      Relacje między moją mamą a jej synową, moją bratową są dziwne, obojętne i jakieś takie nijakie. Niby dobrze, ale nie jest dobrze. Mama jeśli mówi o mojej bratowej to tylko dobrze, mimo że czasem dobrze nie jest, co widać. Ale przy niej i moim bracie, to po prostu boi się odezwac, bo co nie powie, to i tak jest źle odebrane. Zwykłe komunikaty typy pada deszcz, podłoga jest zimna, odbierane są w jakiś taki dziwny sposób. Jakakolwiek próba komunikacji z naszej strony, rodziny mojego brata, są odbierane obojętnie i tak jakby nikt nie słuchał. Po prostu jakiś taki mur niewypowiedzianej niechęci, unikania nas. A najgorsze, że jak pytam, o co chodzi, to odpowiedź jest, ze przeciez jest dobrze. Po prosty jest nie tak i najgorsze, ze mój brat robi to, co ty, po prostu ogranicza kontakty z nami. Najbardziej boli natomiast, że jej rodzina uczestniczy w ich życiu, a nasza jest separowana.
      Nie daj się. Ustal jasne zasady i po prosty niech twoja żona spróbuje nazwać rzeczy po imieniu, bo jak na razie, to ona ma problem i to ze sobą. A separowanie twojej rodziny to jednak nie jest najlepsze rozwiązanie, bo niby dlaczego? Twoja rodzina krzywidzi was, ją?
    • kurka_wodna2 Re: Teściowa - Synowa Problem 16.11.08, 09:23
      Zwykłe początki choroby psychicznej
      • zott36 Re: Teściowa - Synowa Problem 16.11.08, 13:12
        A ja doskonale rozumiem Twoją żonę .
        Historia dokladnie jak moja .
        Problemem było to , że teściowa mowiła " Ja się do Was nie wtrącam"... a za chwile wtrącała swoje 5 groszy , i to najczęściej wtedy kiedy nie słyszał mąż.
        Tak naprawdę , nie chodziło jednak o zachowanie teściowej , teścia ... tylko o rekację mojego męża , na to co mowi jego mama.
        On nie widział problemu(dokladnie tak jak Ty), nie rozumiał o co mi chodzi.Do gadki swojej mamy byl przyzwyczajony od dziecka . Natomiast u mnie były inne relacje w domu.
        Jak my to rozwiązaliśmy.
        Uciekanie przed teściową(czyli tzw. ograniczenie kontaktu.) nie ma sensu ( nie ucieknie się), bo sa to rodzice meza. Predzej czy później się spotkamy.
        Natomiast Mąż zacząl reagowac inaczej .
        Przykład
        Tesciowa:mogę przyjechac do Ciebie
        Mąz:mozesz
        Teściowa: Dobrze synku to będę w piatek
        Przykład- Ten sam
        Teściowa: mogę do Ciebie przyjechac .?
        Mój mąż: nie do mnie tylko do nas.
        Teściowa: Dobrze to przyjadę w piatek
        Mąż : Muszę porozmawiac z żoną , czy piątek obydwojgu nam pasuje.
        Rozumiesz o co chodzi?
        Ty masz pokazac mamie, ze teraz żona jest najwazniejsza i z nią tworzysz najbliższa rodzinę i więź.
        Żona ma odczuc , ze ona jest dla Ciebie najwazniejsza.
        Zwróc uwagę , jak Ty reagujesz na słowa swojej mamy.
        A osoby , które pisały , ze Twoja żona ma chorobę psychiczną , same powinny się leczyc.
        Pozdrawiam
    • julki6 Re: Teściowa - Synowa Problem 16.11.08, 18:11
      Witaj, mam podobny problem z bratową. Obawiam się, że ta sytuacja może z czasem
      stać się nie do zniesienia, zaczynasz ograniczać spotkania z rodziną, którą
      lubisz i z którą masz potrzebę kontaktu. Postaraj się porozmawiać z żonami
      braci, spytaj się także jak one widza twoją żonę. Chociaż w tym wypadku mogą
      obawiać się szczerości. U mnie w rodzinie jest tak, że z powodu niechęci
      bratowej właściwie nie mam kontaktu z moim bratem. I to nie tylko zerwał
      kontakty ze mną, z moja mamą, ale z dalszą rodziną, z którą był bardzo zżyty,
      odrzuceni są także jej rodzice. Nie spędzamy razem świąt, ona nie była na
      chrzcinach mojego dziecka i pogrzebie ojca. Niejednokrotnie zastanawiałam się co
      jest tego przyczyną i naprawdę nie wiem. Próby jakiegokolwiek kontaktu nic nie
      dały. Jeżeli zerwiesz z rodziną wbrew sobie możesz mieć do żony żal, że nie
      myśli o tym co czujesz i jakie masz potrzeby.
    • 18_lipcowa1 moze synowa ma problem? 16.11.08, 20:28
      Bo z tego co obserwuje to wiele synowych wlasnie takich jest -
      roszczeniowych, wietrzacych podstep, zazdrosnych, wiecznie
      niezadowolonych z tesciowych bo za malo sie interesuje/za duzo sie
      interesuje, za duzo pomaga/za malo pomaga, robi uwagi/nie robi uwag
      itp itd.
      Tesciowa TEZ czlowiek, tez ma zle i dobre dni, tez ma prawo miec zly
      humor albo cos czasem skometnowac. Nie ze zlosliwosci albo checi
      rozbicia malzenstwa syna tylko tak po prostu, bo jest inna, starsza,
      ma inne poglady, inny styl zycia.
      Prawda jest taka ze pomijajac te naprawde wredne i toksyczne synowe
      to wiele tesciowych nie jest zlych z natury a to wlasnie synowe tak
      sie od poczatku nastawiaja, najpierw obawiaja sie pierwszego
      spotkania, potem denerwuja sie o wszystko, o kazde slowo, kazda
      minute meza spedzona z matka itp.

      Dlatego ja nie wierze w wine tesciowych, bo uwazam ze synowe tez
      czesto maja za uszami.

      Tez mam tesciowa, tez zdarza jej sie palnac cos glupiego albo
      nieopatrznie probuje sie wtracic- wtedy po prostu mowie jej
      grzecznie co i jak i nie obrazam sie, nie szukam podstepu, przyjmuje
      do wiadomosci ze cos tam mowi, cos tam uwaza i to jej prawo.
      Nie jestem nastroszona, bojowo nastawiona bo wiem ze tak kobieta
      celowo skrzywdzic mnie nie chce.

      I tak tez proponuje innym paniom, dopoki tesciowa nie jest jawnie
      wredna i chamska, przestancie sie czepiac o byle co.
      A jesli macie cos do tesciowej to jej to powiedzcie a nie jezdzicie
      po nich na forum. Odwagi brak? Asertywnosci?
      • ela-gda Re: moze synowa ma problem? 17.11.08, 12:18
        18_lipcowa1 zgadzam się z Tobą w 100%.
        Sama na pocz. małżeństwa byłam na tym polu przewrażliwiona. przy
        pierwszym dziecku było jeszcze gorzej. teraz dałam na luz. babcia i
        dziadek są od rozpieszczania, mogą mieć inne zdanie niż ja, czasem,
        to fakt, teściowa palnie coś co niby powinno mnie zdenerwować, że
        np. mąż taki mizerny. odchudza się to mizerny, mówię, chcę lepiej
        wyglądać. generalnie dotarłyśmy się z teściową ale na to trzeba
        xczasu i dobrej woli obu stron.

        pozdr.
        • hanka20074 Re: moze synowa ma problem? 20.11.08, 21:49
          Piotrze.Jestem synową kobiety ktora miala dwoch synow.Kobieta zawsze
          chciala miec corke i kiedy tylko trafila jej sie "mlodsza"
          synowa,chciala sie rozdwoic zeby mi tylko dogodzic.Tylko ze ona nie
          wiedzala ze jej synus zalozyl wlasna rodzine i ze jego zona sama
          jest teraz matka i zona.I zaczely sie problemy.

          Wiem po sobie ze w pewnym momencie stalo sie to moja
          obsesja.Przyznaje,ze jest w tym tez troche mojej winy ale to juz
          naszych relacji nie zmieni.
          Reasumujac.Twoja zona prawdobodobnie,tak jak ja, ma uprzedzenia do
          Twojej mamy.Jak pisaly poprzedniczki tylko Twoje wsparcie malzonki
          moze wprowadzic normalnosc w Wasze zycie.
          Rozmowa z Twojaj mama nic tu nie da-wiem to.To jest pewien rodzaj
          walki o czlowieka z jednej strony syna z drugiej strony meza.Czesto
          ta "walka" niszczy zwiazek:-(
    • ryvka1 Re: Teściowa - Synowa Problem 23.11.08, 23:08
      zastanow sie prosze czy zony zdanie jest wazne takze dla Twojej
      rodziny a nie tylko dla Ciebie. moze bo jest najmlodsza...jako zona
      czuje sie nie pewnie. trudno jest to wytlumaczyc...ale jesli ktos
      ucieka do swojego gniazda...dla zony to jej rodzina..tam czyje sie
      bezpieczna!!! ja tez nie lubie jezdzic do rodziny meza...bo tez
      jestem najmlodsza i zawsze mam sluchac dobrych rad,jak gotowac...a
      bo ja nic nie wiem...czyje sie skrepowana...wiec odpuszczam sobie te
      wizyty!!!moze twoja zona nie czuje sie pewnie...pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka