Dodaj do ulubionych

nastoletnia córka w ciąż :[

29.01.08, 08:31
wczoraj mi powiedziala.. ma niecale 16 lat 3 kl gimnazjum... co teraz?? co mam
robic? jak z nia rozmawiac? jak rozmawiac z innymi?
jak to wszystko przezyc?
Obserwuj wątek
    • ruta.dl Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 09:03
      no cos, stalo sie. Ona teraz jest tak samo przerazona jak i Ty
      przeciez - a moze i bardziej, bo pewnie wpadla przez wlasna glupote
      i teraz jej sie "swiat wali" - no bo co ze szkola itd? Chlopak
      raczej niedojrzaly psychicznie jesli tez ma 16 lat, wiec sie wypnie
      na nia.
      Pokaz corce ze to co zrobila to jest straszna glupota, ale ze Ty jej
      nie zostawisz w potrzebie. Ze jej pomozesz - moze trzeba bedzie
      pomyslec o przeniesieniu sie do szkoly wieczorowej? Do czerwca niech
      dociagnie. Porozmawiaj moze z jej wychowawczynia, moze cos doradzi.
    • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 09:18
      Zapytaj czy chce donosić ciążę i urodzić dziecko czy może lepiej
      będzie rozwiązać problem szukając życzliwego lekarza. Nie
      upierałabym się przy nakłanianiu szesnastolatki do rodzenia, ma
      jeszcze czas na dzieci.
      Kwestie prawne - jakie są szanse na alimenty od chłopaka lub jego
      rodziców jesli jest niepełnoletni.
      • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąży :[ 29.01.08, 09:30
        Chlopak ma 18 lat, oni chca byc razem... ja nie wiem, jak do tego podejsc... na
        "zyczliwego" lekarza juz za pozno, minal 3 miesiac...
        myslalam o adopcji...
        ale jak ja dam sobie rade finansowo? wychowanie dziecka kosztuje..
        Nie wiecie, czy moglabym np byc dla dziecka rodzina zastepcza do czasu, az corka
        osiagnie pelnoletnosc? Gdzie pytac??
        Czy ona bedzie mogla urodzic w szpitalu? przeciez nie pracuje?
        Mam taka mase pytan, nie mam kogo spytac... sama jestem po rozwodzie z 2 dzieci...
        • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąży :[ 29.01.08, 09:47
          Możesz być opiekunem prawnym dziecka. Córka po ukończeniu 16 lat za
          zgodą sądu rodzinnego może wyjść za mąż i wtedy zyskuje pełną
          zdolność do czynności prawnych. Oczywiście, że córka może rodzić w
          szpitalu, przecież jest ubezpieczona z Twojej składki.
          Teraz do rodziców chłopaka i ustalić kwestię finansowania części
          kosztów ciąży, wyprawki i alimentację po porodzie.
          MOPS może przyznać wam zasiłek celowy a córka dostanie tzw. becikowe.
          • justyna_w24 Re: nastoletnia córka w ciąży :[ 29.01.08, 10:08
            nie wydaje mi sie ze uswiadamianie corki jaka glupte zrobila jest
            dobrym pomyslem, ona napewno zdaje soebi z tego sprawe, teraz
            potrzebuje twojego wsparcia a nie przypominania jej o tym ze zle
            zrobila (bedzie sie czula tak, jak bys laske wielka robila ze jej
            pomagasz, ze nie zasluzyla na pomoc - nie wpedzaj jej w poczucie
            winy)

            Porozmawiaj z nauczycielami, moze da sie zalatwic indywidualny tok
            nauki, w trzecije klasie sa egzaminy, i dobrze by bylo, zeby corka
            jednak je zdala...

            Ze slubem bym nie naciskala, jezeli chca byc razem, ok ale moga
            poczekac, w tak mlodym wieku nie koniecznie wie sie ze to zwiazek na
            cale zycie - po co pozniej rozwod, lepiej poczekac...

            Porozmawaij z corka i jej chlopakiem, a pozniej i z jego rodzicami,
            ale tak zeby "mlodzi" tez brali udzial w tej rozmowei i powiedzieli
            co planuja

            Wpieraj corke teraz, pamietaj ze to jeszcze dziecko, ktore bedzie
            mialo dziecko...

            Nie wiem czy adopcaj jest dobrym pomyslem, jezeli juz - to powinna
            to byc decyzja twojej corki a nie twoja - nie naciskaj bo moze to
            sie w przyszlosci obrocic przeciwko tobie
    • kicia031 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 09:28
      Niedawno byl w twoim stylu artykul o nastoletnich matkach i jak
      sobie poradzily. To nie koniec swiata. Okaz corce, ze ja kochasz,
      nawet jesli popelnila blad.
      Byloby super, gdyby skonczyla gimnazjum, a potem bedziecie sie
      zastanawic, co z liceum.
    • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 10:18
      Macie racje, ona wie, ze zrobila glupote, ale trzeba dalej zyc... dzisiaj bede
      rozmawiac z jej chlopakiem, jutro ide do pedagoga szkolnego...
      Tylko, ze ja sie czuje, ze to jakis sen, nieprawda...
      Mam nadzieje, ze uda sie skonczyc gimnazjum, egzaminy sa w kwietniu.
      Moze uda sie dostac do liceum i wziac rok urlopu, aby zaczac nauke za rok?

      • justyna_w24 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 10:30
        wiesz, wydaje mi sie ze nie ma czegos takiego jak rok urlopu w
        liceum...
        zawsze moze isc do szkoly wieczorowej, z tego co piszesz wychodzi ze
        bedzie rodzic pod koneic czerwca, wiec moze uda jej sie zaczac od
        wrzesnia normalnym tokiem?
        • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 10:34
          no tak byloby najlepiej, ale kto zajmie sie dzieckiem??
          wolalabym, zeby zrobila sobie rok przerwy i zaczela nauke w dziennym liceum,
          dziecko wtedy mozna poslac do zlobka :[
          zreszta sama juz nie wiem...
          • justyna_w24 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 10:54
            skup sie na tym co jest najwazniejsze teraz - corka i twoj wnuk -
            wnuczka?

            zycie nie raz weryfikuje plany, po co sie rozczarowac... na
            zastanowienie sie co dalej ze szkola przyjdzie czas
            moze porozmawiaj z dyrektorami interesujach Was szkol, jak oni do
            takiej sytuacji podejda, czy np zgodza sie przyjac corke do szkoly
            dziennej za rok?
            • kol.3 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 18:52
              Ja bym porozmawiała z matką chłopca, może uda się ustalić jakiś
              podział pracy przy dziecku. Przerywanie nauki teraz jest złym
              pomysłem, bo ona potem nie da rady w liceum. Po prostu obie rodziny
              muszą zewrzeć szeregi o ile to możliwe. Miałam w rodzinie przypadek
              może niezupełnie taki, planowany ślub zaraz po maturze, dośc szybko
              dziecko, mama dziecka chowając maluszka na spółkę z 2 babciami
              skonczyła normalnie studia. Ma to swoje dobre strony.
              • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 20:15
                Dziewczyna jest na tyle dorosla, ze to ona powinna decydować o
                swojej - i dziecka - przyszłosci, a Ty możesz zaoferować wszelka
                pomoc, na jaka Cie stać. 16-latki rodziły zawsze i nikt z tego
                dramatu nie robił. Sama znam kilka 16-letnich matek, ktorym udało
                sie skończyć szkołę, studia i a jednej nawet napisać doktorat...
                Skoro corka ma mieć dziecko, to nie Ty powinnas chodzic do pedagoga
                i załatwiać, nie tTy organizować szkołę, a już na 100% nie Ty
                zastanawiać się nad adopcja.
                Pozwol jej być dorosłą - za pół roku juz bedzie nia i tak, bo bedzie
                matką.
                A moze w ogole ma zamiar wziąć ślub?
                • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 20:21
                  A kto jej ten ślub zasponsoruje? Przyszły tatuś ma zdaje się aż
                  osiemnaście lat. Ślub takich młodych ludzi to IMO idiotyczny pomysł
                  (aczkolwiek pewne ułatwienie prawne dziewczyna by miała), po co
                  później bujać się z rozwodem?
                  • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 20:33
                    Znam dobre pare osob, które się jednak nie rozwiodły i bezczelnie
                    dobijają do srebrnego wesela.
                    To nie jest wcale taki zły pomysł, o ile mlodzi nie sa do ślubu
                    zmuszani. Przede wszystkim moga wychowac swoje dziecko sami, a nie
                    zdawać się na rodziców, mogą decydowac o swoim życiu, moga stać się
                    samodzielni. Czasem lepszy rozwod po paru latach, niz babcia
                    przejmujaca obowiazki matki i ojca.
                    18-latek, kolega mojej corki zalatwił sobie prace, gdy jego
                    dziewczyna zaszla w ciążę, zalatwił absolutnie wszytko - a rodzice
                    dziewczyny zmusili ją do abrcji.
                    Nie kazdy 18 czy 16-latek jest dzieckiem. Są i w tym wieku całkiem
                    dojrzali, sensownie myślacy, odpowiedzialni ludzie.
                    • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 21:01
                      Fakt, bywają. Jedną taką parę znam w średnim wieku ale kiedy wpadli
                      obydwoje byli w klasie maturalnej, on poszedł do pracy. Obecnie są
                      super ustawieni i mają trójkę dzieci.:) Żałują tylko tego, że nie
                      dali rady skończyć studiów.
                      • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 21:12
                        Bardzo dziekuje za wszystkie slowa;]
                        Byla rozmowa z chlopakiem, on ma zamiar pracowac na pol etatu, kocha i zalezy mu
                        zarowno na mojej corce, jak i na dziecku (gdy wspomnialam o adopcji), oni chca
                        tego dziecka... Chca slubu, tylko ja nie wiem, czy to najlepszy pomysl...
                        Taka glupote zrobili...
                        Ja bym chciala, zeby moje dziecko mialo dobrze.
                        Bedzie za kilka dni rozmowa z jego rodzicami.
                        Chyba najlepszym rozwiazaniem bedzie, gdy zostane opiekunem zastepczym.. Ktos z
                        was wie, jak to zalatwiac?

                        • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 22:07
                          Dlaczego Ty masz zostać opiekunem, skoro dziecko ma doroslego,
                          pelnoletniego ojca. Corka po slubie też bedzie miala pelne prawa do
                          dziecka.
                          Zostaw dziecko jego rodzicom.
                          • miacasa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 29.01.08, 23:14
                            Bardzo celna uwaga, opiekunem zastępczym możesz zostać gdy rodzice nie będą
                            wywiązywać się ze swoich obowiązków, daj im szansę by wzięli odpowiedzialność za
                            siebie i swoją rodzinę, nie wychodź przed szereg ze swoją pomocą, nadmiarem
                            dobrych rad. Bądź gotowa wspierać córkę w trudnej roli matki ale jej nie
                            zastępuj, czas płynie ona i tak kiedyś musi dorosnąć, niefortunnym splotem
                            okoliczności wcześniej niż rówieśnicy. Nie ubezwłasnowolniaj swojej córki.
                            Pozdrawiam serdecznie
                            • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 30.01.08, 08:54
                              Chodzi mi tutaj o kwestie finansowa, aby zostac rodzina zastepcza, wtedy dostane
                              na to dziecko jakies pieniadze, a tak, w jaki sposob mlodzi utrzymaja sie, oboje
                              uczac sie? ja mam tylko 1 pensje i jeszcze jedno dziecko na utrzymaniu.. nie dam
                              rady im pomoc, a jesli moja corka wyjdzie za maz strace alimenty, wiec bede
                              miala jeszcze mniej, nie wiem, czy sama dam rade, nie mowiac o pomocy mlodym.
                              Moze wypowie sie jakis specjalista? albo ktos, kto mial tak sytuacje.
                              • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 30.01.08, 09:15
                                Rozumiem, że prawdopodobieństwo pomocy finansowej dla córki ze
                                strony Twojego eksa jest zerowe? Faktycznie shit. Osiemnastolatek na
                                pół etatu to za dużo nie zarobi, no way. Idź na forum prawne i tam
                                zapytaj najlepiej o konkrety. Współczuję, qrczę, szkoda, że
                                gó..arze gumki nie zastosowali, tańsze to niż pieluchy. Panienka
                                niech kombinuje co z nauką i opieką nad dzieckiem, bo Ty pracy
                                rzucić nie możesz a rodzice chłopaka też pewnie pracują.
                                W takiej sytuacji bycie rodziną zastępczą nie jest złym rozwiązaniem.
                                • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 30.01.08, 14:14
                                  Dla matki nie. Dla corki moze byc dramatyczne - nie bedzie miała
                                  prawa decydowac o własnym dziecku... Dla dziecka , starszego, gdy
                                  się o tym dowie - też.
                                  Wyjscie jest jedno - nie brac ślubu i zachować dodatek na córkę.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 30.01.08, 23:42
      Rozumiem szok jaki przeżywacie Wszyscy teraz. W istocie , stało się.
      Zdecydownie odradzam pomysł z byciem rodziną zastępczą. Córka i jej
      chłopak, poza młodym wiekiem zachowują się w tej sytuacji dość
      sensownie. Wydaje się,że chcą i ,mimo trudnych warunków, są w stanie
      podołać opiece nad dzieckiem. Nie zabierałbym im ani ich
      odpowiedzialności ani też ich przyjemności. To co ich spotkało jest
      sporym doświadczeniem życiowym. Ale to nie jest jedyna trudna
      sytuacja jaką napotkają w życiu. Muszą z tego wybrnąć, dać sobie
      radę, nauczyć się czegoś, po to także, aby nie popełniali podobnych
      błędów na przyszłość. Pomagać , wpierać, rozumieć, nie opuszczać w
      trudnościach jak najbradziej. Ale niech oni ponoszą konsekwencje.
      Mogą się okazać całkiem fajnymi rodzicami. Życie codzienne jakoś się
      ułoży, oni przecież też będą się zmieniać, dojrzewać. Niech planują
      postanwaiają, Pani nich służy radą, oglądem sytuacji z innej strony,
      swoim doświadczeniem. Ale proszę nie popełniać grzechu
      nadopiekuńczości. Trzeba także pozwolić im obojgu dojrzeć. Życzę
      wytrwałości i roztropności. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 01.02.08, 08:15
        Dziekuje za ta podpowiedz, czy pani psycholog ma dzieci?
        Ja ciagle waham sie i zmieniam decyzje, co robic.
        Wczoraj wydawalo mi sie, ze slub bedzie dobrym rozwiazaniem, ale oni nie maja
        mozliwosci razem mieszkac, wiec co to za malzenstwo? poza tym, z czego beda
        zyc?? nie zanosi sie, aby mieli jakies dochody, a wiadomo, ze najwieksza milosc
        moze umrzec w klotniach o taki drobiazg, jak brak kasy...
        To wcale nie jest nadopiekunczosc, tylko realne spojrzenie na rzeczywistosc.
        Coz z tego, ze sie kochaja i chca byc razem, jesli nie maja dochodow?
        Poczekam jeszcze na inne opinie, moze ktos byl w takiej sytuacji.

    • street_pop podsyłam linki: 01.02.08, 14:10

      www.nieletnirodzice.org.prv.pl/
      www.wiadomosci24.pl/artykul/kiedy_dzieci_maja_dzieci_24483.html
      www.niebieskalinia.pl/newsy.php?id=274&w=1280.
      • aurita a tak wogole 01.02.08, 14:41
        to gratuluje :) bedziesz miala wnusiatko do rozpieszczania :)

        PS. Twoja corka powinna dostac pomoc z mopsu na dziecko (duzo tego nie ma ale
        zawsze cos)
        • annb Re: a tak wogole 01.02.08, 15:28
          aurita napisała:

          > to gratuluje :) bedziesz miala wnusiatko do rozpieszczania :)

          ciekawe kiedy
          w przerwach pomiedzy harowaniem i zarabianiem na utrzymanie wlasnych
          dzieci i potomstwa jego?
          bo mlodociany tatus na swoim wirtualnym pol-etacie nie zarobi wiele


          >
          > PS. Twoja corka powinna dostac pomoc z mopsu na dziecko (duzo tego
          nie ma ale
          > zawsze cos)

          na pelna miske i paczki pampersow nie wystarczy
          • asia17x Re: :-( 01.02.08, 18:18
            Bardzo Ci współczuje. Wychowanie i utrzymanie dziecka naprawdę dużo kosztuje.
            Ale nie odwracaj się od córki. Ona Cię teraz bardzo potrzebuje. Wszystko się
            ułoży tylko potrzebujecie czasu. Możesz zwrócić się do opieki społecznej. Może
            to coś pomoże.
    • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 01.02.08, 19:39
      Dziekuje za linki, poczytalam, choc niewiele tego...
      Wczoraj bylam z corka u lekarza, a szanowny pan ginekolog powiedzial, ze
      powinien zglosic do prokuratury, bo corka nie ma 16 lat.. chcial mnie
      nastraszyc, czy naprawde nie zna prawa? ale dal skierowania na badania..
      a ja dalej nie wiem, gdzie znalezc wskazowki prawne...
      • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 01.02.08, 20:23
        Może istnieje jakaś poradnia prawna przy sądzie rejonowym w Twoim
        mieście? Przy wydziałach prawa publicznych uczelni
        (m.in.Uniwersytetu Warszawskiego) istnieją Kliniki Prawa prowadzone
        przez studentów pod kierunkiem wykładowców, udzielają za darmo porad
        prawnych, powinni mieć tez strony internetowe.
        Ścigane i karane jest współżycie z osobą małoletnią poniżej 15 roku
        życia więc ginekolog nie miał racji.
        Rozumiem, że rodzice chłopaka też nie są zachwyceni ale czy uda się
        z nimi dogadać w sprawach finansowych?
        • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 01.02.08, 21:21
          Dzieki:] przesledzilam juz chyba wszystkie strony, napisalam mailem do opieki
          spoleczej, sadu, ale oni chyba jeszcze nie nadazaja, choc strony maja i adresy
          mailowe, ale nie dostalam odpowiedzi;[
          Troche dziwne, bo taki Twoj Styl w listopadowym numerze pisal o tym, na co
          naprowadzila mnie ktoras z Was, dziekuje:] (czytalam to wtedy i odbieralam zgola
          inaczej)
          ale tak naprawde, JA NIE WIEM, GDZIE SIE UDAC PO POMOC!!
          Ludzie!
          Czy ja jestem pierwsza??
          Place podatki, wiaze koniec z koncem, musze teraz przyjac nowego czlonka Rodziny..
          w naszym prorodzinnym panstwie...
          Ciagle czekam na listy od mam/babc w podobnej sytuacji
          • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 02.02.08, 10:35
            Ej kobieto bądź realistką, żadna instytucja nie odpowie Ci na
            pytanie mailowe natychmiast. Lepiej zadzwonić i spróbować umówić się
            na spotkanie. A jeszcze lepiej, żeby robiła to Twoja córka - w końcu
            to ona powinna być najbardziej zainteresowana kwestią z czego
            utrzyma dziecko. Do ginekologa niech chodzi sama albo z przyszłym
            tatusiem - zaciążyła więc niech zadba o ciążę czyli ponosi
            konsekwencje.
            • jenny005 nastolatka w ciąży 03.02.08, 20:40
              ślub w ty wieku? jak chłopak ma sie zwinąc to czy będzie ślub czy też nie i tak
              to zrobi! ?Najpierw niech pozyja ze soba, zobacza jak to jest byc z kims ,kiedy
              sa obowiazki. jesli sie kochaja to slub do niczego nie jest w tym wieku
              potrzebny. dziewczyna ma 16 lat- dajcie jej troche czasu na podjecie takiej
              dezycji, przeciez to decyzja na cale zycie.
          • agnieszka_iwaszkiewicz Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 02.02.08, 17:54
            Mogę się mylić, ale mam wrażenie, czytając Pani dalsze wpisy, że
            jednak nie wierzy Pani w jakąkolwiek samodzielnść tych dwojga
            młodych ludzi. Nie dziwię się, bo korzystając z samodzielności
            właśnie zrobili rzecz nieodpowiedzialną, która zaciążyła na życiu
            ich i ich rodzców. Ale teraz trzeba tak pokierować sprawą, żeby
            być pomocnym i wspierającym, a jednocześnie oddać, odpowiedzialność
            im jako rodzicom.
            Jestem zdania, że to młodzi rodzice powinni zająć się dzieckiem. I
            to właśnie trzeba im umożliwić i w tym pomogać i ich wspirać.
            Powinno się im pomóc w zamieszkaniu razem i w podjęci opieki na
            dzieckiem. Na to trzeba położyć nacisk. Nie wiadomo czy ten
            związek się utrzyma czy nie, ale trzeba zrobić wszystko aby młodzi
            podjęli swoje rodzicielskie role. Rodzicami zostają na zawsze. Nie
            ważne, że się będą kłócić. W każdym związku ludzie się kłócą. Z
            mojego zawodowego i życiowego doświadczenia wynika, że tam gdzie
            para w podobnej sytuacji nie podjęła razem opieki nad dzieckiem,
            gdzie rodzina dziewczyny przejęła tę opiekę, ale i kontolę nad
            córką i dzieckiem, nic dobrego z tego nie wyniknęło. To zresztą
            najczęściej powtarzany schemat. Wtedy młodzi ojcowie natychmiast
            korzystali z sytucji. Dorośli wmawiali im, że to błąd ich młodości
            i że on jest wolny i ma prawo do normalnego już dojrzałego związku w
            przyszłości i młody człowiek, z wygody i niedojrzałości , to
            przyjmował. Szczególnie, że widział jak koło jego dziecka uwija się
            cały sztab ludzi. Czując się wyeliminowany, poczuł się wolny. A
            młoda dziewczyna wraz z rodziną przejmowała całą odpowiedzialność,
            bo to przecież ona się nie pilnowała
            Dlatego , moim zdaniem , trzeba uniknąć takiej sytuacji. Pozwolić
            im razem mieszkać. Zmusić chłopaka do zarabiania choćby drobnych
            pieniędzy. Może pracować w weekendy w myjni samochodowej, w
            MacDonaldzie, w supermarkecie w innych miejscch. Podobno poczta nie
            ma listonoszy.
            Ta sytuacja powinna pozwoić im dojrzeć, zrozumieć, że w życiu trzeba
            być odpowiedzialnym i ponosić knseksewncje.
            To w czym trzeba im pomóc , szczególnie córce, to w dalszej
            edukacji. To należy zrobić we współpracy ze szkołą. Jak nie tą to
            inną , która to umożliwi i da szansę. Może indywidualne nauczanie,
            może wieczorowo, może dziecko do żłobka na kilka godzin.
            Być może Pani postawa wynika z poczucia, że już raz Pani spróbowała
            odpuścić kontole i stało się źle. Teraz Pani ją wzmaga.
            Rozumiem, ale ten trop jest czasem ślepy.
            To nie jest i nie będzie Pani dziecko. Pani i Pani córka musicie
            to zrozumieć.
            Wiem, że to trudne. Trzeba się tego uczć na bieżąco. Wiem, że
            łatwiej opierać się na niektualnym już schmacie, że to jest Pani
            mała córeczka. Ale tu trzeba modyfikować swoje działanie, bo i
            sytuacja nie jest konwencjonalna.
            Nie umiem Pani pomóc w zawiłościach prawnych. Ale wcześniej czy
            później na pewno dotrze Pani do potrzebnych wiadomości. W sferze
            psychologicznej natomiast musi Pani na bieżąco podejmować decyzje o
            których pisałam . Powodzenia . Agnieszka Iwaszkiewicz


    • mbop Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 02.02.08, 18:53
      Niech się pobiorą. Ślub to jednak zabezpieczenie praw Twojej córki-
      nie daj Boże chłopakowi coś odstrzeli, a wiesz, jaka jest
      ściągalność alimentów jak to nie był mąż...? No i bardziej się
      poczująrodziną, jak jednak ślub będzie.
      • 24lena Rodzina zastepcza 02.02.08, 19:57
        Mam kolezanke ktora w wieku 16 lat zostala mama.Skonczyla szkole,pobrali sie z ojcem dziecka,urodzila sliczna coreczke i choc na poczatku bylo im ciezko i pod gorke,dzis sa zgodnym malzenstem,splacaja kredyt na mieszkanie,pomogli im rodzice,ale nie tyle materialnie co podsuwajac pomysly,dajac rady jak to wszystko zorganizowac by mialo rece i nogi.Asia teraaz z perspektywy czasu,cieszy sie ze tak szybko zostala mama.Ma teraz 26 lat,odchowane dziecko i pelen wachlarz mozliwosci w szukaniu pracy/studiowaniu.

        Pytala pani jak zostac rodzina zastepcza.

        Mam taka sytuacje w rodzinie,gdzie babcia jest rodzina zastepcza dla wnukow-blizniakow,oprocz tego ma na utrzymaniu 4 wlasnych uposledzonych dzieci.Mieszkaja w 8 osob na dwoch pokojach,na wsi,dopiero od tego roku maja kanalizacje w domu.Otrzymuje ona na dzieci pieniadze jako rodzina zastepcza.Czesc pieniedzy idzie na utrzymanie i potrzeby dzieci,czesc wplaca na ksiazeczke oszczednosciowa dla chlopcow.To biedna rodzina,ale cale szczescie ze chlopcy sa przy babci,widac ze jest im tam dobrze.Mama chopcow nie zajmowala sie nimi,poszla w tango i z tego co wiem ma juz kolejne dziecko.

        Aby zostac rodzina zastepcza,trzeba zlozyc najpierw wniosek do sadu o pozbawienie/ograniczenie praw rodzicielskich,a nastepnie starac sie o zostanie rodzina zastepcza dla dziecka.Najblizsza rodzina dziecka (w tym przypadku babcia)ma pierwszenstwo w uzyskaniu tego tytulu.
        Jezeli ma pani jakies pytania w tej kwesti,prosze napisac na maila,jestem bliska tej sprawy,bo owe blizniaki to moje chrzesniaki:)
        • jenny005 napisalam na priva 03.02.08, 20:36
          napisałam na priva- przeczytaj
          pozdrawiam
    • protozoa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 04.02.08, 15:43
      Przeraziła mnie Verdana.... dorosły i zarabiający na życie 18
      latek...głowa rodzina, która sama jest jeszcze dzieckiem....
      Może lepiej nie eksperymentować i nie bawić się w dom. Urodzenie
      dziecka, wychowanie go, zapewnienie mu dachu nad głową, jedzenia,
      warunków zycia to nie jest to czemu podoła 18 latek.
      Oczywiście moze rzucić szkołe i iśc do łopaty. Zarobi grosze, będzie
      sfrustrowany, będzie miał poczucie zmarnowanego życia i za chwilę
      czar rodziny pryśnie.
      A 16 latka... czy będzie wychowywać dziecko między polskim a
      matematyką? Czy będzie bawic się żywą lalką? Czy będzie wstawac do
      dziecka w nocy przed klasówką?
      Ludzie! Takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko albo w bajkach.
      Rzeczywistośc jest brutalna.
      Najlepszym rozwiązaniem jest adopcja przez dziadków ( o ile są oni
      zgodni i chcą miec w domu noworodka). Inaczej każdy będzie tu
      przegrany.
      Moje koleżanki rodziły dzieci na studiach, a więc były nieco starsze
      niz 16-18 latki, ale bez pracy, wykształcenia, środkow do życia,
      mieszkania. I na palcach od jednej ręki można policzyć związki,
      które przetrwały dłużej niz 2-3 lata. A pozostawały samotne matki
      bez zawodu. Spójrzcie na zycie bardziej realistycznie a mniej
      fantazyjnie.
      • klm0 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 04.02.08, 18:48
        Sama urodzilam dziecko majac 16 lat, w okresie ciazy podjelam prace
        w sklepie na pol etatu, po to by umozliwic sobie otrzymywanie
        zasilku macierzynskiego i pozniej wychowawczego przez trzy lata, w
        miedzyczasie uczylam sie wieczorowo,oczywiscie nie wpadlabym w zyciu
        na to sama,pokierowala mna moja mama.Bylam tak przerazona naglym
        wejsciem w dorosle zycie,dlatego podolalam calej tej sytuacji, nie
        zgodzilam sie jednak by moja mama zostala rodzina zastepcza dla
        mojego dziecka, pamietam ze wyrabialam dowod tymczasowy , bym mogla
        miec dziecko wpisane w dowodzie, na szczescie moja mama byla caly
        czas z boku, jednak caly czas dawala mi do zrozumienia ze to my
        jestesmy teraz odpowiedzialni za nasza trojke.Przy dziecku pomagala
        tylko wtedy gdy bylam w szkole, w domu musialam zajmowac sie nim
        sama, nawet gdy mialam sporo nauki musialam prac pieluchy, i gotowac
        kaszke, na spacery chodzilam z z ksiazkami w reku. moj syn mial
        cztery lata kiedy zdalam mature. Do tego czasu mieszkalismy u mojej
        mamy.Nasz zwiazek nie przetrwal ,ale nie mozna przekreslac z gory
        tych dwoch mlodych ludzi.
        • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 06.02.08, 08:16
          w jaki sposob podjelas prace, majac 16 lat?
      • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 04.02.08, 19:04
        czyli najlepiej odebrac matce i ojcu dziecko. Cóz tam dziecko,
        szybko przeboleja, moga sobie urodzić nastepne - grunt to solidne
        wyksztalcenie i dobra praca. Wtedy, dla urozmaicenia zycia można
        sprawic sobie nastepne.
        Cóz za odwrocenie wartosci - praca, wyksztalcenie, kariera powinny
        być dla rodzicow wazniejsze niż wlasne dziecko.
        Tysiące lat 16 latki rodziły i wychowywały dzieci. Bez problemu.
        Natomiast od tysiecy lat 16-latki ktorym odebrano dziecko nie mogly
        już nigdy liczyć na pełne szczęście. Odebranie matce dziecka nigdy
        nie konczy się happy endem dla matki. Nigdy.
        • protozoa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 08:13
          Tysiące lat temu długość życia człowieka była znacznie krótsza - 40
          latki były staruszkami i prababciami - dzis jeżdżą na nartach i
          rodzą dzieci.
          Tysiące lat temu edukacja kończyła się na umiejętności złowienia
          zwierzyny - dzis wymagania są nieco inne.
          Dziecko będzie bardzo, ale to bardzo szczęśliwe mając sfrustrowanych
          rodziców, którym cos w zyciu odebrało ( stosuje uproszczenie).
          Będzie w siódmym niebie, gdy niewykształcona matka nie mająca zadnej
          pracy zyjąca z zasiłku będzie mu odmawiała dosłownie wszystkiego!
          Będzie super - gdy zaczną sie awantury między młodocianymi
          rodzicami. No i jeszcze drobiazgi typu mieszkanie.....
          Dzis , aby zapewnic rodzinie byt trzeba miec ku temu podstawy
          materialne. I jedna z nich jest dobra praca, a ta daje solidne
          wykształcenie.
          Dzieci rodziców ustabilizowanych są szczęśliwesze, maja większe
          poczucie bezpieczeństwa ( także socjalnego).
          Pewnie, że odebranie matce dziecka nie jest pełnia szczęścia, ale
          czasem trzeba wybierac mniejsze zło. I tym mniejszym złem jest dobro
          dziecka a nie zabawa w dom.
          P.S. Moim znajomym urodziła się wnuczka. Ich córka miała wtedy
          własnie 16 lat, tatus 17, a dziadkowie nieco ponad 40. Tez najpierw
          były deklaracja i piski, jakie małe rączki, jakie śliczne nózki, że
          oni są odpowiedzialni itd. Po tygodniu tatusiowi wychudło ( wolał
          iść na koncert niz przewijac noworodka) a mamusia jakos niechetnie
          wstawała 10 razy w nocy. No i pod wpływem perswazji ( przyznam dośc
          zdecydowanej) dziecko zostało adoptowane przez znajomych. Maja więc
          3. Związek oczywiście nie przetrwał - każdy poszedł w inna stronę.
          Dziewczyna wróciła do szkoły ( tyle, że innej), skończyła ją, zdała
          maturę, studiuje, ma chłopaka, nie jest osoba nieszczęśliwą.
          • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 09:39
            Ja nie mowie o tysiacach lat temu, ale o czasach np. Polski
            miedzywojennej, gdzie kobiety spokojnie rodzily w wieku 16 lat i
            nikt się nie dziwił. Zwierzyne nabywano w sklepach...
            Dla dziecka - o czym wiedzą wszyscy zajmujący się osieroconymi
            dziećmi - jest lepiej miec rodzicow zyjacych na zasilku, niz
            swiadomość, ze zostalo oddane. Nic po stabilizacji, skoro na całe
            zycie kladzie sie cień, ze rodzona matka czlowieka nie chciała.
            Widze jednak, że w hierarchii warosci pieniądze stoją u Ciebie przed
            miłościa. Lepsza kasa od rodzonej matki?
            Rzeczywiscie, dzieci rodzicow ustabilizowanych sa szczęśliwsze - pod
            warunkiem, ze to rzeczywiscie rodzice. Nie masz najwyraxniej pojecia
            o procencie nieudanych adopcji...
            A przyjęcie, ze zawsze mlodociani rodzice sa źli, że będa się
            klócic, że do niczego nie dojdą? Dlaczego? Znam sporo starszych
            małżeństw, gdzie też w domu jest pieklo i sporo zbyt mlodych, ktorym
            sie udało. Jeden przypadek to za malo, by oceniać. Jesli chcesz -
            znam drugi. 16-letnia matka, dziecko adoptowane przez dziadkow, w
            domu absolutny koszmar - bo "siostra" znienawidzila i rodzicow i
            dziecko, a "dziadkowie" - rodzice nie mogli pogodzić się z dziwaczną
            sytuacja -że matka dziecka co pewien czas wtraca się w wychowanie. W
            reultacie, gdy chlopak miał lat 16 i sprawiał klopoty wychowawcze -
            wszystko mu powiedzieli. Chlopak się wyprowadzil z domu i zerwał
            wszelkie kontakty.
            Wiesz, chyba nie orientujesz się, że adopcja to nie raj. Powinna
            slużyć dzieciom, ktorych nikt nie chce, a nie odbieraniu dziecka
            kochajacym rodzicom i oddawaniu obcym.
            • protozoa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 11:00
              Adopcja to nie raj - tu się zgadzamy. Natomiast czy rajem jest
              odmawianie dziecku dosłownie wszystkiego tego juz nie jestem pewna.
              Dostaniesz cukierka jak pani z opieki społecznej podniesie zasiłek o
              10 złotych. Nie pojedziesz na wycieczke, bo mamusia nie ma
              pieniędzy, będziesz nosiła za ciasne buty z powodów j.w itd, itp.
              Takie dzieci juz od urodzenia maja "fajne" życie. Sa najczęściej
              niedozywione, niedoleczone i w pewnym sensie zaniedbane.
              Na wszystko jest czas - na rodzenie, wychowywanie, starośc,
              stabilizację.
              Bardzo, ale to bardzo rzadko zdarza się dojrzała emocjonalnie
              nastoletnia matka. A juz właściwie nie zdarza się, żeby była wstanie
              zapewnic dziecku dobre warunki socjalno-bytowe.
              Pieniądze - sa bardzo ważne. I o ile jestem wstanie przyjąć teze, że
              mając pieniądze , nawet duże, nie zawsze ma się szczęście, to
              zaryzykuję także twierdzenie, ze totalny brak pieniędzy i warunków,
              borykanie się na co dzień z ogromnymi trudnościami finansowymi
              zrujnuje każde szczęście. Prędzej czy póxniej, a zwłaszcza u
              młodych. No chyba, że trudności nie ma a młodzi wybiora wygodny
              pasozytniczy (sic!) sposób życia u boku rodziców. Wygodnie , ale nie
              na własny rachunek. Wtedy rodzice moga się spodziewać kolejnych
              wnucząt.
              • annb mleko juz się rozłało 05.02.08, 11:13
                verdana, szanuję cię ale w tej dyskusji przyjmuję racje protozoy.
                tylko co to wnosi do sprawy?
                dziecko jeszcze się nie urodzilo
                mlodzi poki co są pełni zapału
                dać im szansę
                jak się ma rozleciec, to się rozleci
                chcieli się bawic w dom
                wiec niech się "bawią"
                matka powinna stanąc z boku
                braknie na pieluchy?na kaszki? na lekarza?
                chłopak bedzie miał dwa wyjscia
                albo zakasac rekawy i się przyłozyc
                albo się wylogowac z układu
                wtedy mama (załozycielka watku) bedzie mogła myslec o zostaniu
                rodziną zastępczą
                ale dopiero wtedy
                zeby nei bylo na nia ze to przez nią i ze gdyby nie ona to miod słod
                i orzeszki


                niestety ludowe porzekadło mowi-z miłosci placka nie upieczesz
                a to ze dał Bog dzieci, da i na dzieci.to miedzy bajki włozyc
    • kifaru24 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 11:46
      Jako ostrzezenie czym moze skonczyc sie odebranie matce dziecka
      polecam film Krzysztofa Kieslowskiego z serii "Dekalog" dotyczacy
      przykazania "nie kradnij".
      • protozoa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 15:09
        A ja jako ostrzeżenie czym może zakończyc się zabawa w dom polecam
        lekturę codziennej prasy. Od czasu do czasu są tam szokujące
        wzmianki.
        • soova Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 17:28
          Protozoa, twoje rozumowanie wygląda tak: ponieważ młodociani rodzice nie mają pieniędzy, najlepszym wyjściem będzie adopcja dziecka przez babcię, która, nawiasem mówiąc, jak wynika z rozpoczynającego
          wątku, sama już w tej chwili ma kłopoty finansowe. Czy adopcja dziecka przez babcię automatycznie polepszy jej sytuację materialną? A gdyby nawet autorka wątku takich kłopotów nie miała, czy adopcja dziecka przez nią będzie automatycznie oznaczać, że dziecko będzie żyło w dostatku?
          Wytłumacz mi, proszę, jak 5-latce, bo nie rozumiem.

          ------------
          Hajo Hajo Ipsenajo!
          • protozoa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 19:07
            Nie, nie będzie żyło w dostatku, ale po perwsze babcia jako matka
            adopcyjna bo adopcyjna, ale z punktu widzenia prawa matka będzie
            miała prawo do zasiłku, urlopu wychowawczego, płatnego
            macierzyńskiego itd. Po drugie rodzice biologiczni będą mieli
            mozliwośc kontynuowania nauki a w perspektywie lepszej pracy,
            zarobkow i lepszego zycia. Po trzecie nijako wymuszony związek nie
            ma szans przetrwania. nie zapominaj, że są to bardzo młodzi ludzie.
            Wejda w dorosłe zycie z bagażem doświadczeń, który będzie im bardzo
            cięzko udźwignąć.
            Dziecko powinno byc radością a nie utrapieniem. Wtedy i tylko wtedy
            ma szansę normalnego szczęśliwego życia. Adopcja nie jest złem. Złem
            jest skazywanie dziecka na biedę, nędzę, upokorzenia.
            Jedna z moich kolezanek dokonała abocji w latach, gdy była ona
            prawnie zakazana. Na życzenie, bo nie czuła się na siłach zapewnic
            drugiemu dziecku dobrych, godnych warunków zycia. Jednemu tak. I
            robi to. Wiem, że jest bardzo dobra matka, a jej dziecko jest
            szczęśliwym człowiekiem. Czy byłoby równiez gdyby wszystkiego
            odmawiano dwojgu?
            • soova Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 19:23
              protozoa napisała:

              > Nie, nie będzie żyło w dostatku, ale po perwsze babcia jako matka
              > adopcyjna bo adopcyjna, ale z punktu widzenia prawa matka będzie
              > miała prawo do zasiłku, urlopu wychowawczego, płatnego
              > macierzyńskiego itd.

              Dziecko już ma matkę biologiczną. Przeciwwskazań do otrzymania zasiłku nie wdać, zwłaszcza biorąc pod uwagę sytuację finansową, w jakiej znajdują się i autorka wątku i jej córka. Płatny macierzyński nie wchodzi w grę z oczywistych przyczyn, ale to już konsekwencja faktu, że dziecko urodzi się matce, która nie jest zatrudniona.

              Po drugie rodzice biologiczni będą mieli
              > mozliwośc kontynuowania nauki a w perspektywie lepszej pracy,
              > zarobkow i lepszego zycia.

              Moment - adopcja oznacza, że wtedy babcia staje się matką, jak sama słusznie napisałaś. Od tej chwili to, czy biologiczni rodzice uczą się i pracują, nie ma żadnego znaczenia. Chyba że poważnie myślisz o adopcji fikcyjnej, tzn. że babcia adoptuje, a rodzice faktycznie są rodzicami. Na to nie pójdzie żaden sąd. Poza tym weź pod uwagę, że jeśli nawet zdarzyłaby się sytuacja, że babcia adoptowałaby wnuka, a rodzice w tym momencie np. stwierdzili, że sprawa załatwiona i mają i babcię i dziecko w nosie, to babcia nie ma żadnej możliwości, żeby temu przeciwdziałać, bo rodzice biologiczni z prawnego punktu widzenia juz rodzicami nie sa.

              Po trzecie nijako wymuszony związek nie
              > ma szans przetrwania. nie zapominaj, że są to bardzo młodzi ludzie.
              > Wejda w dorosłe zycie z bagażem doświadczeń, który będzie im bardzo
              > cięzko udźwignąć.

              Czy sie nam to podoba, czy nie, oni JUŻ są dorośli i już mają bagaż doświadczeń. Co do formalizacji ich związku zdania są podzielone, moim zdaniem też nie ma ich co zmuszać. Ale zmuszanie ich (czy jej) do zrzeczenia się dziecka, żeby adoptowała je babcia, to też nie jest dobry pomysł. Akurat Verdana dobrze opisała konsekwencje.
              • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 23:09
                Protozoa, zastanow sie co piszesz.
                Dla babci tez dziecko nie będzie radościa, tylko utrapieniem.
                Jeszcze wiekszym, niz dla rodzonej matki, ktora na ogół kocha
                dziecko niezaleznie od tego, czy jest mloda czy nie.
                Po drugie pieniedzy nie przybedzie ani grosza. Matka adopcyjna jest
                przez prawo traktowana jak biologiczna - czyli dostaje najwyzej
                zasilek na urlopie wychowawczym - a przeciez babcia na urlop nie
                pójdzie. Kto zajmie sie dzieckiem mamy-babci? prawdziwa matka? To co
                w takim razie z całą teoria, ze nie powinna wychowywac dziecka?
                Kiedy sie będzie uczyc?
                Owszem, Twoje argumenty mialy by sens pod warunkiem odebrania
                dziecka matce i pelnoletniemu ojcu i oddania do zupelnie obcej
                rodziny. W ten sposob najprawdopodobniej dziewczyna skonczy szkołę i
                zamieni dziecko na dyplom. Czy bedzie kiedys w zyciu szczęśliwa?
                Watpię. Czy matka, ktora sklonila wlasne dziecko do oddania w obce
                rece wnuka będzie szczęśliwa? Watpię. Czy dziecko, ktore wie, że
                rodzona matka go nie chciala bedzie calkowicie szczęśliwe - raczej
                tez nie.
                Jest wybór - stworzyć rodzine, ktora moze byc nieudana, ale może być
                udana i szczęsliwa, albo na 100% zrujnować zycie co najmniej trzem -
                czterem osobom w imie wyższych warosci - kariery i pieniedzy. Co
                przy tym znaczy utrata dziecka?
                • protozoa Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 06.02.08, 07:53
                  Do wychowania dziecka potrzebne są dojrzałość, odpowiedzialnośc,
                  warunki takie jak mieszkanie, pieniądze, stabilizacja.
                  I nikt mi nie wmówi, ze pełnoletni z punktu widzenia prawa , ale bez
                  zawodu, pieniędzy, mieszkania, pracy ojciec, i 16 latka maja takie
                  warunki.
                  Przyspieszone dojrzewanie? Bzdura! Z góry skazane na niepowodzenie.
                  18 latek za moment oświadczy, że nie dorósł do bycia tausiem, że go
                  to przerasta, że woli iśc z kolegami na mecz, uczyc się do klasówki,
                  ze denerwuje go płacz dzieckai stałe obowiązki.
                  16 latka , która w najlepszym razie skończy gimnazjum też nie będzie
                  zajmowała się dzieckiem. To ja przerośnie. Popadnie w panike przy
                  pierwszej chorobie dziecka, albo dokładnie sobie wszystko oleje.
                  I tak obowiązki spadna na babcię, tyle, ze będzie to nieuregulowane
                  prawnie. A babcia pozbawiona mozliwości wzięcia urlopu wychowawczego
                  będzie miała jeszcze problem kiedy zająć się dzieckiem. Moze to
                  oczywiście robic matka ( biologiczna), ale wtedy edukację zakończy
                  na gimnazjum ( lub 2 klasie gimnazjum). Z fajnymi perspektywami na
                  pracę i zarobki w bliższej i dalszej przyszłości!!!!
                  Dziecko będzie miało super dzieciństwo!!!!
                  Moja kolezanka jest sędzina w sądzie rodzinnym. Kiedys opowiadała mi
                  o takich młodocianych rodzinach. W bardzo wielu przypadkach prędzej
                  czy póxniej rodzicom odbiera/ ogranicza się prawa rodzicielskie a
                  dzieci trafiaja do domów dziecka. A tam to dopiero są szczęśliwe!!!!
                  Na wszystko w życiu jest czas. Wiadomo, że ciąży cofnąć się nie da,
                  można ja najwyżej nielegalnie usunąć, ale trzeba znaleźć najlepsze
                  ze wszystkich mozliwych złych wyjść.
                  • jenny005 protozaoa!! 08.02.08, 23:50
                    Co za bzdury wypisujesz!!Nie uda się?? Jak możesz to powiedzieć nie znając tej
                    rodziny, nie znając tej młodej matki.
                    Nie skończy szkoły, nie będzie miała pracy?? bzdura
                    Piszesz o tym, że wielu młodocianym matką odbierana jest władza rodzicielska- a
                    mało to razy odbierana jest tak zwanym dojrzałym rodzicom??
                    Oczywiście pomoc będzie potrzebna ze strony rodziny,nie przeczę, ale nie
                    skazujcie od razu dziewczyny na klęske!!

                    Sama urodziłam wcześnie swoją córkę-pomimo tego skończyłam szkołe-z
                    wyróżnieniem, skończyłam studia, znalazłam dobrą pracę i mam szczęśliwą
                    rodzinę.Więc nie mów, ze to niemożliwe.

                  • twoj_aniol_stroz Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 09.02.08, 00:34
                    > Do wychowania dziecka potrzebne są dojrzałość, odpowiedzialnośc,
                    > warunki takie jak mieszkanie, pieniądze, stabilizacja.

                    Jedynie w kwestii odpowiedzialności się zgodzę, a i tego rodzice się
                    nauczą jeśli zostaną do tego zmuszeni sytuacją w jakiej się
                    znaleźli. A zostaną zmuszeni wtedy gdy po prostu bedą się zajmować
                    dzieckiem. Jeśli zostanie im ten temat zdjęty z głowy to lekcja
                    którą odbiorą będzie taka: cokolwiek bym nie zrobił/a rodzice i tak
                    wyratują mnie z opresji, wszystko załatwią, więc bawmy się dalej.
                    To nie tak, odpowiedzialności uczymy się wlaśnie ponosząc
                    konsekwencje własnych zachowań.
                    A co do materialnej strony życia, to zapewniam Cię, że dom samotnej
                    matki nie opływa w luksusy, jest tam ubogo, ale dzieci rozwijają się
                    jak każde inne i nie są nieszczęśliwe. Na plus można zapisać to, że
                    wychowują się w większej grupie, więc od małego uczą się życia w
                    społeczności, matki nawzajem sobie pomagają w opiece, więc
                    bezdomność wcale nie jest taka tragiczna, jak niejedna z nas
                    (wchowanych w luksusie złotej klatki) sobie wyobraża. Tu rodzice
                    mają dach nad głową i przyszłą babcię, która może pomóc, więc
                    sytuacja naprawdę nie jest tragiczna.
    • dme123 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 05.02.08, 17:44
      rozumiem że ta wiadomośc była szokiem ale to jest twoje dziecko nadal i nie
      możesz się odwracac.Ona teraz potrzebuje cię więcej niż kiedykolwiek to co
      powiedzą inni to tym się nie przejmuj masz .postaw się w jej sytuację ciąża
      szkoła i pełno dziwnych uśmieszków wokół i głupich dopowiedzeń bądż z nią dużo
      rozmawiajcie nie rób jej wyrzutów typu a nie mówiłam ona i tak przeżywa osobisty
      szok pomóż jej przez to wszystko przebrnąc przecież nadal jesteś jej matką
    • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 06.02.08, 08:01
      Dziekuje za wszystkie zdania, czytalam je z wielkim zainteresowaniem.
      O adopocji nie bylo mowy, ewentualnie o byciem rodzina zastepcza, ale to nie
      najlepsze rozwiazanie. Wiec albo sie pobiora (czego oni bardzo chca), albo moja
      corka bedzie samotna matka, ja przejme opieke prawna nad dzieckiem do ukonczenia
      przez nia 18 lat i... juz .. i tak chyba bedzie najlepiej. A za 2 lata moga sami
      podjac decyzje o slubie, poniewaz w tej chwili zarowno ja, jaki i jego rodzice
      bardzo sie wahamy.
      Oczywiscie dzieckiem beda zajmowac sie modzi rodzice (ojciec na dochodzaco).

      • verdana Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 09.02.08, 16:48
        A dlaczego jego rodzice - 18 latek może sam decydowac o swoim slubie.
        No i dlaczego Ty, a nie penłoletni ojciec przejmie opiekę? Nie
        bardzo to rozumiem.
        • triss_merigold6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 09.02.08, 17:27
          Life is brutal. Jeśli córka wyjdzie za mąż to matka przestanie
          dostawać alimenty od eksa na nieletnią uczącą się ergo kasy będzie
          jeszcze mniej tym bardziej, że panna nie ma prawa do macierzyńskiego
          ani wychowawczego.
      • asia1605 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 23.02.08, 15:23
        a i chciałam jeszcze dodać że dobrze by było umożliwić młodym
        mieszkanie razem
    • pinka83 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 09.02.08, 22:08
      Przede wszystkim to ona potrzebuje teraz wsparcia, na pewno dla niej
      jest to też trudna sytuacja, tylko nie zmuszaj jej czasami do
      małżeństwa. powiedz jej, że bardzo ją kochasz, że jest ci trudno ,
      ale wiesz, że jej również, powiedz, że będziesz jej pomagać w
      wychowywaniu dziecka. Pomagaj, wspieraj duchowo, aby skończyła
      szkołę i miała w przyszłości dobry start do kariery zawodowej.Ona
      czeka na twoją pomoc i wsparcie jak nigdy przedtem teraz jesteś jej
      najbardziej potrzebna. Pozdrawiam
    • libra.alicja Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 11.02.08, 16:38
      Znam jeden przypadek takich młodych rodziców, gdzie udało im się
      pogodzić wspólne życie i dalszą naukę, ale rodzina dziewczyny była
      zamożna. Zapewniła dziecku nianię na czas chodzenia do szkoły,
      utrzymywała młodych do czasu zdobycia zawodu. Jednocześnie młodzi
      musieli przejąć część rodzicielskich obowiązków, nie było mowy, ze
      wieczory spędzają w dyskotekach, czy wakacje ze znajomymi pod
      namiotem. Kiedy się usamodzielnili, czyli zaczęli pracować, to
      przejęli pełną opiekę nad córką.
      Ich związek jednak po kilku latach się rozpadł (ale trudno
      wyrokować, ze to akurat przed wczesne rodzicielstwo).

      Myślę, że mogli stworzyć rodzinę i mieć perspektywy usamodzielnienia
      się i zdobycia zawodów pozwalających zarabiać na siebie, tylko
      dlatego ze mogli sie dalej uczyć - czyli rodzice zorganizowali im
      opiekę nad dzieckiem w godzinach szkolnych oraz utrzymanie całej
      trójki.
      • marysia_mama Moje zdanie 14.02.08, 23:31
        Witaj, mam trochę inną sytuację..zaraz po maturze wyprowadziłam się do
        chłopaka(i jego rodziców) i świadomie zaszłam w pierwszą ciążę..fakt, chłopak
        jest starszy ode mnie o 6 lat..Jakiś czas wynajmowaliśmy mieszkanie, ale za
        namową jego rodziców wróciliśmy..nie żyjemy na ich koszt, partner pracuje,
        normalnie za wyżywienie i pokój płacimy..tyle, że mniej niż u obcych..ponieważ
        już w liceum dorabiałam sobie na pół etatu w mc donaldzie i dostałam umowę na
        pięć lat, to możliwe było wzięcie przeze mnie urlopu macierzyńskiego i
        wychowawczego..po trzech latach i skończonym technikum, z papierkiem zawodu
        chciałam iść do pracy, zrobić zaocznie licencjat i synka oddać do
        przedszkola..niestety(a może na szczęście?)życie zweryfikowało nasze plany i za
        dwa miesiące urodzę drugie dziecko..Adi będzie miał 13 miesięcy...I przez to
        moje plany zmodyfikowały się o tyle, że wykorzystam do końca urlop wychowawczy i
        od września idę na studia..oczywiście zaocznie ponieważ opiekę nad dziećmi w
        weekendy będzie sprawował ich Tata, ew jedna lub druga Babcia jeśli będzie w
        pracy..Osiemnastolatek wbrew pozorom ma duże szanse na pracę,, a jeśli tylko
        jest możliwość zamieszkania u Ciebie lub jego rodziców?My mamy malutki pokój,
        13m2, mieścimy się w nim w trójkę, a zaraz i w czwórkę..Po podjęciu przeze mnie
        stałej pracy bierzemy kredyt i idziemy na swoje..jeszcze kilka lat
        przeczekamy..I myślę, że oni sobie poradzą, trzeba im pomóc przede wszystkim
        psychicznie..ja byłam nastawiona na macierzyństwo i właściwie dopiero druga
        ciąża mnie zaskoczyła(chociaż powinnam była to przewidzieć)..
        Co do ślubu..Mam koleżankę, zachodząc w ciążę też chyba miała niespełna 16
        lat..wzięli ślub za namową rodziny, niby się kochali..Dawid(ojciec)miał lat
        20..i nie uważam tego małżeństwa za dobre..może to jest tak, że do ślubu trzeba
        dojrzeć i na decyzję o nim chyba należy poczekać..po za tym, co oni z tego ślubu
        będą mieli..?On się upije, ona nie może, bo w ciąży..?I kto go zasponsoruje?Ja
        bym im radziła poczekać..my byśmy chcieli, ale niestety rodzina nam nie
        pomoże..zresztą jak po ślubie mamy dale mieszkać z rodzicami..dla mnie ślub to
        zmiana, własne mieszkanie etc..Jak zarobimy to będziemy mieli..
        I jeszcze chciałam napisać, że jestem szczęśliwa..to, że moje koleżanki studiują
        i imprezują mnie nie bawi..naprawdę Adrian jest moim słoneczkiem i to, że jestem
        młodą mamą, wcale nie oznacza, że jestem przegrana..dla mnie życie dopiero się
        rozpoczyna.
    • rlena Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 15.02.08, 03:26
      Corka moze podolac obowiazkom matki, przy zyczliwym podejsciu
      czlonkow rodziny. Mozna tez pomyslec od oddaniu dziecka do adopcji.
      Nieraz jest to najlepsza opcja.
    • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 15.02.08, 10:38
      Bardzo dziekuje za wszystkie wypowiedzi, pomogly mi, postanowilam nie wychodzic
      przed szereg, niech sie dzieje...
      nie namawiam ich do slubu, ale do wspolnego zamieszkania, zeby razem opiekowali
      sie dzieckiem.
      • malenkajalenka Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 16.02.08, 13:34
        i słusznie:)
      • marysia_mama Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 17.02.08, 23:04
        i właśnie wspólne zamieszkanie jest chyba najlepsze..Trzymam kciuki, zeby
        wszystko się udało..A dla niedowiarków i sceptyków..małżeństwa rozpadają się i
        po 60 latach, więc to, że oni mając dziecko nie będą razem wcale nie jest
        przesądzone..Ja w nich wierzę, tak jak wierzę w swój związek
        • doorota26 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 18.02.08, 22:53
          chce powiedziec ze mlody tatus tez moze utrzymac rodzine. W prawdzie niemam tylu
          lat co pani corka ,ale troszke podobna sytuacje .Gdy dowiedzialam sie ze jestem
          w ciazy on mial prawie 19 lat.Niebylo wesolo bo maz nie ukonczyl zadnej szkoly
          ani nie pracowal.Napoczatku bylo trudno .Pozniej dostal prace i obecnie
          utrzymuje on cala nasza trojke .Dodam ,ze mieszkamy samii jestesmy szczesliwym
          malzenstwem.
          • iksantia Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 22.02.08, 19:47
            Gratuluje:] I takich slow potrzebuje..
            Chociaz i tak czuje sie zdruzgotana jako matka nastoletniej corki, ktora bedzie miala dziecko..
            Zycie i tak potoczy sie dalej;) zbyt duzo przeciwnosci losu juz przezylam, wiec, zeby normalnie funkcjonowac postanowilam stanac obok siebie i z boku przygladnac sie sytuacji. Jak radzi pani terapeutka: nie wychodzic przed szereg ;)
          • toxicsun Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 22.02.08, 21:07
            widze ze wiele osob juz odpowiedzialo ja tylko od siebie dodam ze majac 16 lat
            mama powiedziala do mnie wazne slowa " kochana masz swoj rozumek wiesz co robisz
            i jesli zajdziesz w ciaze zawsze mozesz na mnie liczyc pomoge ci ze
            wszystkim..." mam juz wiecej dziecka nadal nie mam jednak slowa mamy wciaz mam w
            glowie bo dala mi poczucie bezpieczenstwa w takiej chwili twoja corka bardzo
            potrzebuje Twojego wsparcia a zobaczysz ze sama bedziesz sie cieszyla z malego
            wnuczka lub wnusi wiem jak bylo z moja kolezanka jej rodzice tez sie bali a
            jednak oszaleli na punkcie malego i pomagali we wszystkim:) zycze powodzenia :)
            • asia1605 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 23.02.08, 15:21
              w tym roku kończę 18lat i mam cudowną córeczkę która skończyłą 10
              tyg. jestem w tej dobrej sytuacji że mam męża starszego od siebie i
              pracującego i mieszkamy u jego rodziców. moja ciąża była planowana
              choć może troche wcześnie jak pewnie niektórzy myślą ale ja uważam
              że to była najlepsza decyzja jaką podjełam. ciągle się uczę ale
              załatwiłam sobie indywidualne nauczanie więc jest mi dużo łatwiej
              może Twoja córka też o tym pomyśli? podczas ciąży nie bedzie z tym
              problemu a później ewentualnie można prywatnie iść do lekarza i
              załatwić tak jak ja to zrobiłam. szkołe można skończyć bez problemu
              może nawet nie trzeba będzie robić przerwy. co do kwestii finansowej
              to można jakoś dogadać się z rodzicami chłopaka brać różne zapomogi
              i jakoś to będzie do kolejnej wypłaty. adopcje zdecydowanie odradzam
              w tym przyapdku,do końca życia mogą żałować że oddali swój
              najcenniejszy skarb. dobrze też będzie jeśli dopóki Twoja córka nie
              będzie pełnoletnia Ty będziesz prawnym opiekunem dziecka a najlepiej
              żeby to był ojciec dziecka. pomagaj i wspieraj ich w wychowywaniu
              dzidziusia ale pozwalaj im na samodzielne decyzje. umysł młodego
              człowieka zmienia się całkowicie jeśli musi wziąść odpowiedzialność
              za kogoś wiem to ze swojego doświadczenia więc nie ma powodu myśleć
              że sobie na pewno nie poradzą gdyż jest duża szansa że będą lepszymi
              rodzicami niż niektórzy dorośli ludzie. moja mama jak również
              teściowa są bardzo szczęśliwe z powodu wnuczki. pamiętaj że jest to
              najcennniejsza rzecz jaką w życiu można mieć!!!
              życze powodzenia Tobie a przedewszystkim młodym rodzicom! ciesz się
              że będzisz mieć wnuczkę/ka
              • nini6 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 17.03.08, 14:22
                Dziecko to nie rzecz.
    • justyna6684 Re: nastoletnia córka w ciąż :[ 12.04.08, 14:17
      I jak sytuacja teraz wyglada?
      Ja bylam w podobnej sytuacji, mialam 17 lat gdy zostalam mama, moj
      obecny maz 19. Wyszlam za maz moj maz zrezygnowal z matury i poszedl
      do pracy, mieszkalismy w wynajetej kawalerce, tylko na oplaty nam
      starczalo, jedzenie albo dostawalismy od rodziny, albo dodatkowo
      pracowalismy na nie, maz przy remontach ja sprzatalam po domach,
      dziecko bralam ze soba. Szkole skonczylam zaocznie, poszlam za
      studia. Treaz kupilismy mieszkanie spodziewamy sie 3 dziecka ,
      dobrze nam sie powodzi. Mama pomagala mi tylko jak bylam w szkole
      reszta to juz byla moja broszka. Jestem jej wdzieczna za taka
      postawe bo gdyby przejela moje obowiazki to chyba ani to malzenstwo
      by nie przetrwalo( a mielismy kryzysy) ani ja nie czulabym sie
      praedziwa matka i nie zalezaloby mi tak na dobrym wyksztalcreiu bo
      nie mialabym poczucia ze musze je miec bo mam na wychowaniu i
      utrzymaniu dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka