skrz-at25
25.03.08, 22:15
Jestem mężatką od 5 lat, można powiedzieć że dobraliśmy sie z mężem, jednak problem tkwi w braku komunikacji pomiedzy moim mężem/jedynak/ a moją rodziną i mamą. Mój mąż przychodzi jak do obcych ludzi , dzień dobry i do widzenia czasem coś bąknie pod nosem ale nie stara się nawiązać bliższego kontaktu z moją rodziną pomimo że oni naprawdę chcą sie z nim zaprzyjaźnic. W świeta jest najgorzej jak sie wszyscy razem spotykamy siedzi taki wyobcowany jakby był tam za karę a co gorsza odbierany jest jak prostak, arogant, mało pomocny chłodny a taki naprawde nie jest nierozumiem czemu sie tak zachowuje bardzo sie do nich wszystkich uprzedził. W okresie narzeczeństwa moi rodzice zwrócili mi uwagę ze jest niesosownie ubrany, słyszał to ale czy ta przyczyna i powód żeby ignorować całą moją rodzinę?? Tak jest do nich uprzedzony wszyscy to widzą i źle sie z tym czują bo naprawdę staraja się nawiązać z mężem jakis kontakt. Ja też to dostrzegam jest mi bardzo przykro jestem miedzy młotem a kowadłem rozmawiamy o tym szukamy przyczyny ale im bardziej mi zalezy tym to przynosi odwrotny skutek.Temat powraca jak bumerang były swięta sytuacja jest patowa i nerwowa bo czyżby 17 osób sprzysięgło się przeciwko niemu ?? wiem że nie, problem tkwi w nim samym ale nie wiem jak to rozegrać?? czy mamy porozmawić z moją mamą i wszystko sobie wyjaśnic?? czy to nie spotęguje tego problemu jeszcze bardziej? nie wiem co robić, ta sytuacja strasznie mnie męczy i dołuje. Jeśli macie jaieś pomysły jak to wyprostować bedę wdzieczna.Proszę o fachową poradę również `Panią Agnieszkę.
Pozdrawiam