jufalka
12.04.08, 14:09
Mam taką koleżankę, którą poznałam niedawno na studiach. Nie znamy
się dobrze, no ale od czasu do czasu gadałyśmy przez telefon, czy w
szkole. Ona wie, że mam dziecko, ale do tej pory nie było okazji
żeby jej powiedzieć, że jest mulatką. No a dzisiaj gadam z nią i jej
koleżanką i zeszło na kontakty Polek z facetami o innym kolorze
skóry, tzn. jedna powiedziała, że dziś mówili w radiu, że jakaś
prostytutka zaraziła hiv iluś tam facetów, ja na to, że to ofiara
tego Molla, a ona że trzeba uważać na takich, a druga "no znam takie
laski co mają pociąg do takich" - czyli innch niż biali "ja nie
jestem rasistka no ale trzeba uważać". Niby racja, niby podobno
czarni itd częściej są nosicielami, ale one to tak mówiły jakby
bycie z czarnym było w ogóle czymś niezbyt odpowiednim... No i co
byście zrobiły w takiej sytuacji? Ja nic nie powiedziałam, bo wydało
mi się że nie ma co mówić o mojej sytuacji w takim kontekście.
Zastanawiam się czy w innych krajach też ludzie mają taką
mentalność, tzn chodzi mi czy w takiej liczbie jak w Polsce, bo
wydaje mi się, że w Polsce to jest raczej powszechne.