fish_and_chips
24.05.08, 19:06
Witam wszystkich! Od pewnego czasu dokucza mi pewien problem.
Zaczęłam obsesyjnie zastanwaić się nad samą sobą i analizować
wszystko: swoje emocje, to w jaki sposób myślę, w jaki sposób się
zachwuję wśród ludzi, zastanawiam się nad swoją depresją, nad tym co
mi dolega itd. A zaczęło się to od tego że straciłam radośc życia i
motywację. Nic mi się nie chce, miewam różnego rodaju lęki, wielki
stres przed spotkaniami z ludzmi itd. Dodam że uczeszczam na
terapie, ale nieregularnie, bo lekarz do którego chodzę często
odwołuje wizyty. Czuję sie z tym bezsilna, bo odbiera mi to chęc do
życia. jak np. wychodzę na imprezę to zamiast się bawić i
koncentrowac na tym co wokół, ja analizuje siebie i nie jestem w
sanie przerwać tych myśli w żaden sposób. To samo jest w pracy. Mam
pytanie do Pani Agnieszki: czego objawem może byc takie właśnie
myślenie? Czy to jest np. rodzaj natręctwa? Starałam się o tym
rozmawiać z moim psychologiem, ale on nie jest w stanie postawić
diagnozy. Mówi tylko dużej potrzebie kontroli nad samą sobą. Czy
taki styl myślenia może odzwierciedlać taki właśnie problem? A jeśli
tak, to jak sobie z tym poradzić i wyrzucić to myślenie z głowy?
Może moje pytania są banalne, ale specjalista do którego chodzę ( a
z którym nie widziałam się juz znowu d 3 tyg) nie jest w stanie mi
pomóc. Dodam jeszcze że to bardzo dołujące, bo się tym bardzo
martwię, martwię się tym że nie jestm juz taką osbą jaką byłam
kiedyś, staram się odszukać przyczynę i tak wkoło macieju. Wiem że
to coś nienormalnego.Bardzo prosze o radę i pozdrawiam.