viganine
26.05.08, 20:11
Zaszłam w ciąże jak miałam 19 lat. Nikt sie mnie nie pytał, co sobie
wtedy myślalam - rodzice zdecydowali, ze slub ma byc i koniec. I tak
przezylam 13, wcale nielatwych lat. bez wzgledu na to czy moj mąż
pił czy bił, trwalam przy nim i bylam cudowną żona. Jakies 6 lat
temu, przestal pic i bic, ja skonczylam studia, schudlam 20 kg.
zaczęlam zarabiac. i wtedy nagle zauważyl jako to ja jestem piekna,
mądra itd... w sumie powinno byc wszystko super, tylko... Tylko ja
go nigdy nie kochalam, sex zawsze byl dla mnie czyms strasznym,
potęgowl tylko wspomnienia o tym co w tym małzeństwie najgorsze. Ale
na odejście nigdy nie mialam odwagii, i teraz nagle impuls.
Odnajduje mnie moja pierwsza, najwieksza milość. Jest cudownie, po
raz pierwszy czuje się tak bardzo szczęśliwa. Ale moj mąż nie
pozwala mi odejść, mowi że mnie kocha, że sobie coś zrobi, albo
zabierze mi dzieci. Strach przed tym paralizuje mnie przed podjęciem
decyzji o rozwodzie. Co ja mam zrobić?