Dodaj do ulubionych

za dużo chcę?

27.08.08, 12:50
sama nie bardzo wiem co mysleć o tym wszystkim. jestem w ciąży.
potrzebuje od męża dużo wsparcia, czasem przytulenia z jego
inicjatywy. od jakiegoś czasu jego życie wygląda tak: praca, a po
pracy ciepły obiadek i hop przed komputer. i ciągle nasza klasa,
nasza klasa i oglądanie zdjęć, szukanie, przeglądanie , a potem
jeszcze gra....i tak do wieczora. potem jakiś film, buzi na dobranoc
i spać. jesteśmy małżeństwem dość krótko.
Obserwuj wątek
    • serendepity Re: za dużo chcę? 27.08.08, 12:52
      A przed slubem tez tak bylo?
      • makwalz Re: za dużo chcę? 27.08.08, 13:02
        przed ślubem byliśmy razem koło 5 lat i wszystko było w porządku, to
        zaczęło sie nie tak dawno. wtedy też były gry i internet ale nie
        były pierwszą rzeczą do zrobienia po przyjściu z pracy, nie
        zajmowały tyle czasu.
        • krzysztof-lis Re: za dużo chcę? 27.08.08, 14:25
          Jeśli pytasz o przyczyny, zapewne spędzanie czasu przy komputerze sprawia mu
          większą frajdę, niż przebywanie z Tobą.
          • makwalz Re: za dużo chcę? 27.08.08, 14:45
            Być może masz racje....choć to przykre
            • krzysztof-lis Re: za dużo chcę? 27.08.08, 14:58
              Przykre i nie bardzo dające się rozwiązać.

              Jeśli nie macie wspólnych zainteresowań a jego nudzi wysłuchiwanie o tym, co
              mówisz, to rzeczywiście będzie od tego uciekać.

              Ale chociaż jakieś filmy razem obejrzeć wieczorem można...
              • makwalz Re: za dużo chcę? 27.08.08, 16:34
                wiesz, zawsze ze soba mielismy mnostwo tematow i upodoban, tak nagle sie
                przeciez ich nie zmienia, a jak sie zmienia to mozna powiedziec....
                filmy ogladamy wspolnie, do kina chodzimy czasem,....moze to ciaza tak na mnie
                wpływa ze potrzebuje wiecej ciepla i wsparcia, co dla mnie jest chyba zrozumiale..
                • anika305 Re: za dużo chcę? 28.08.08, 11:08
                  hormony.... i tak już będzie do końca i pare miechów po porodzie. Depresja z
                  bele powodu. Nie wkręcaj się i zrób coś dla siebie:-)odpoczywaj póki możesz:-)
        • ja.sinner Re: za dużo chcę? 31.08.08, 16:01
          > wtedy też były gry i internet ale nie
          > były pierwszą rzeczą do zrobienia po przyjściu z pracy, nie
          > zajmowały tyle czasu.

          Ale teraz luby ma juz wszystkie potrzeby zapewnione.
          I ma to poswiadczone ceretyfikatem z USC.
          Wierzy, ze juz nie musi o nic sie starac.
          Od Ciebie zalezy czy bedzie mu sie tak wygodnie zylo do kresu dni
          jego.
    • szarlottta No właśnie... Znam to!! 27.08.08, 13:18
      hehe, znam to :((

      No właśnie, podobnie jesteśmy krótko po ślubie, teraz spodziewamy
      się dzidzi i jest podobnie, ciepły obiadek, komp, maile, nasza-
      klasa, potem wyłącza komp po godzinie i bierze gazetki, które czyta
      od dechy do dechy, wrrrrrrrrrr!!!!! CZy ja po to cały dzień na
      niegho czekam, aby potem nadal siedzieć w "samotności"? A gdy
      zwracam na to uwagę, nto niby, że się czepiam...
      • serendepity Re: No właśnie... Znam to!! 27.08.08, 13:44
        To zaproponuj mu alternatywne spedzanie czasu, wspolne.
      • makwalz Re: No właśnie... Znam to!! 27.08.08, 13:46
        tez próbowałam rozmawiać ale to nie daje skutku, tylko oskarżenia,
        że się czepiam. ja już nie mam zamiaru prosić się o chwilę uwagi,
        rozmowy czy przejawu uczuć. sama też korzystam z kompa ale wszystko
        z głową. ja przynajmniej narazie pracuje, więc choc w pracy mogę
        pogadać z ludźmi, bo w domu to nie bardzo z kim - w domu guru to
        komputer i byłe "koleżanki" na naszej klasie.
        najgorsze jest to że zyskałam męża, a straciłam przyjaciela:(((
        płakać się chce, ale trzymam sie ze względu na dzidzię...
        • szarlottta Re: No właśnie... Znam to!! 27.08.08, 13:52
          Hej, Mała, trzymaj się !!! Mnie też nieraz chce się ryczeć... Wiem,
          że tu rozmowy to czcze gadanie, bo Ci "oni" upracie robią swoje i
          niczego złego w tym nie widzą, a my to te, które się czepiają...
          Powiem Ci, że ja nie pracuję, jestem w prawie 5mc ciąży, wcześniej
          byłam bardzoa ktywna zawodowo, a teraz... sprzątanie, obiady i
          cóż... Tesknota- rzecz stała- za tym czasem, którego ciągle we dwoje
          mi mało...
          • makwalz Re: No właśnie... Znam to!! 27.08.08, 14:11
            Też jestem prawie w 5 m-cu:)
            Trzymam sie, trzymam ale znając siebie boję się że moja cierpliwość
            się skończy.
            Ciężko jest mieszkać z kimś pod jednym dachem, w kim nie można
            znaleźć oparcia i zrozumienia.
            Nigdy nie idealizowałam tego związku, ale teraz jest coraz gorzej...
            A mi niestety nie jest łatwo:(
            • kag73 Re: No właśnie... Znam to!! 27.08.08, 14:23
              hej, sprobuj z nim pogadac. Niech sobie zda sprawe, ze powinniscie
              szybciutko korzystac z czasu tylko we dwoje, bo jak pojawi sie
              dziecko, mozecie raczej o tym zapomniec. Zaproponuj kino, spacer,
              wspolny film na DVD. Powiedz, ze owszem Ty tez potrzebujesz czasu
              tylko dla siebie, ale wazne jest tez dla dobra zwiazku, zebyscie od
              czasu do czasu spedzili czas razem. Mozna cos ustalic.
              Bez wyrzutow z nim o tym porozmawiaj, na spokojnie.

              A co by bylo gdybys Ty szybciutko usiadla do komputer zanim on
              zdazy? W koncu to Wasz wspolny komputer. Zobaczysz czym sie zajmie
              bez komputera.
              Moze potem po jkichs 30 minutkach da sie wciagnac w rozmowe albo
              zrobicie cos razem.
    • die_blume Re: za dużo chcę? 27.08.08, 17:07
      jesli nie musisz leżeć i w miarę dobrze przechodzisz ciąże, wyciągaj go po
      obiedzie na wspólny spacer:-)Nie rób wyrzutów, bo będzie jeszcze gorzej, ale
      spróbuj porozmawiać, że czekasz na niego i Ci go brakuje, bo tłamszczenie tego w
      sobie nie ma sensu, ale też bez przesadnego użalania się nad sobą. Z drugiej
      strony to dorosły facet, a tu trzeba się uciekać do wyciagania go itd. Po
      pierwsze jednak porozmawiajcie.
    • kicia031 zachwiana rownowaga sil 27.08.08, 18:55
      czesto dzieje sie tak, ze nawet najbardziej kochajacy mezczyzna w momencie gdy
      pojhawa sie dziecko, czy nawet jeszcze w ciazy, dochodzi do wniosku - czestokroc
      nieswiadomie - ze oto kobieta jest juz skazana na niego, wiec teraz to ona musi
      zabiegac o jego wzgledy, nie odwrotnie. Czesto traci zainteresowanie zona, ktora
      jest mniej atrakcyjna, mniej mobilna, mniej aktywna...

      Mozesz oczywiscie rozmawiac z mezem, przedstawiac swoje oczekiwania i uczucia.
      Tylko ze ludzie sa w sumie prosci - jesli ktos czegos nie chce, to nie zachce
      tego tylko dlatego, ze zonie na tym zalezy.

      Moje rozwiazanie - przestan zabiegac o czas i uczucia meza. Nie czekaj na niego
      w domu, lecz z niego wyjdz. Znajdz sobie ciekawe zajecia, ktore mozesz wykonywac
      poza domem: gimnastyka dla przyszlych mam, szkola rodzenia, zajecia rozwojowe
      dla rodzicow, malowanie na szkle, odnowienie relacji z dawno niewidzianymi
      kolezankami - i kolegami. Ty poczujesz sie lepiej, bo zamiast myslec o braku
      zainteresowania ze strony meza, bedziesz myslala o rzeczach przyjemnych. Nie
      skupiajac sie wylacznie na dzidzi i mezusiu, staniesz sie bardziej atrakcyjna
      partnerka, a to, ze nie jestes dosteopna na kiwniecie palcem doda twoj osobie
      tajemnoczosci w oczach malzonka.

      Niestety, lub tez na szczescie, kobiety (statystycznie) roznia sie od mezczyzn w
      paru istotnych sprawach. Takze tym, ze kobieta potrzebuje emocjonalnego
      bezpieczenstwa, mezczyzna zas - wyzwania. Jesli bedziesz tym wyzwaniem, to maz
      zapewni ci emocjonalne bezpieczenstwo bycia kochana, pozadana i bedzie oc iebie
      zabiegal. To nie stanie sie w ciagu jednej nocy, ale stanie sie, wierz mi.
    • eastern-strix Re: za dużo chcę? 28.08.08, 01:35
      no ja nie wiem,
      my z moim malzem ;) tez tak mamy,ze po pracy obiadek i hop przed komputer,ale my to oboje lubimy wiec jesli to dysfunkcyjne to przynajmniej oboje dysfunkcyjni jestesmy ;) dodam,ze kazde na swoim laptopie ale obok siebie. potem jakis filmik i spac :D

      mi sie podoba i nie widze powodow,dlaczego nie,wiec jak nie, to mu powiedz konkretnie,co jest nie tak,bo np. ja bym sama nie wiedziala :D
      pozdrawiam xxx
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: za dużo chcę? 30.08.08, 13:43
      Nie chce Pani za dużo, choć z całą pewnością potrzeby czułości, wsparcia i
      bliskości ciąża mogła zwiększyć. Ta sama ciąża mogła też zmienić zachowania
      męża, a związane to może być z jego przeżywaniem Pani stanu.
      Bo wprawdzie to w Pani grają hormony, zmienia się nastrój i potrzeby, czego mąż
      nie doświadcza, ale i w nim mogą dziać się różne przemiany, których nie zawsze
      jest świadom oraz mogą się pojawić rozmaite myśli w jego głowie.
      Trzeba pamiętać, że to co dla Pani jest już dość konkretne i zdecydowanie
      odczuwalne czyli dziecko, dla męża może być jeszcze czystą abstrakcją. Ale
      jednocześnie i w nim mogą się pojawić różne radości i obawy. NP: że jego rola
      się zmieni, jakim będzie ojcem, czy da radę utrzymać powiększoną rodzinę, za
      którą czuje się odpowiedzialny, jak zmieni sie jego życie z Panią, jaki będzie
      seks za chwile i po urodzeniu dziecka, czy on nadal będzie dla Pani tak samo
      ważny jak przed urodzeniem dziecka, jakie będzie jego dziecko i co z nim będzie
      robił. Te rozterki są mniej lub bardziej świadome, ale na pewno mogą wpływać na
      nastrój męża, którego obniżenie może manifestować się inaczej niż u Pani, bo np:
      chęcią izolacji, potrzebą rozrywki, spędzaniem czasu na swój własny sposób. Taka
      duża różnica w odczuwaniu i przeżywaniu może wywoływać po obu stronach niepokój.
      Kobiety obecnie przyciągnęły mężczyzn na swoja stronę. Chodzą oni na USG i
      uczestniczą w życiu prenatalnym, dotychczas będącym domeną kobiet, uczestniczą
      aktywnie w porodach, a potem również w pielęgnacji dziecka, czytają pisma
      kobiece i wiedzą dużo o psychice kobiety w ciąży, po ciąży i przed ciążą. I
      bardzo dobrze, ale może wkradła się tu jakaś niechciana dysproporcja i o
      psychikę mężczyzny wobec tych zmian obyczajowych nikt nie zadbał. I trzeba
      pamiętać, że oni sami nie zwolnili się z ról archetypicznie męskich. A
      przecież i oni bywają różni. Jedni szybko radzą sobie z nowym wyzwaniem, inni
      wolniej opuszczają dotychczasowe szańce.
      Dlatego proponuję porozmawiać z mężem o nim, o Was z jego perspektywy, o
      ewentualnych jego potrzebach. W takiej, pewnie niejednej rozmowie, można też
      mówić o sobie , ale wtedy może da się uniknąć zarzutu czepiania się. Potraktować
      ciążę, tak jak Pani chce, jako Waszą wspólną sprawę, ale włączyć w to także
      potrzeby i niepokoje mężczyzny. Może czegoś ciekawego się Pani o nim dowie, a
      on poczuje, że nie jest tylko po to żeby zaspokajać Pani potrzeby, ale , że jest
      trochę chociaż uczłowieczony. Od razu uprzedzę, że może nie być łatwo. Mężczyźni
      z trudem rozmawiają osobiście, rzadko przyznają się do swoich niepokojów,
      uważając , ze to niemęskie i że zawsze muszą sobie dawać radę bez niczyjej
      pomocy, a taką rozmowę potraktują jak wścibstwo. Ale może to być czas
      wzajemnego poznawania się i zbliżania, uczenia rozmowy o ważnych sprawach
      dotyczących dwojga ludzi potrzebny na wspólne długie życie i na czekającą Was
      za chwilę dużą zmianę. Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka Iwaszkiewicz
      Jeśli zmiana zachowań męża nie ma nic wspólnego z ciążą (choć wątpię), o której
      tyle się rozpisałam, to zawsze warto poznać jego perspektywę takiej zmiany.
      Jesteście przecież młodzi, kochacie się, chcieliście mieć ze sobą dziecko,
      kiedyś mieliście dużo wspólnych spraw i rozrywek
      • makwalz Re: za dużo chcę? 01.09.08, 08:34
        Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka