faworyzowanie jednego dziecka

06.09.08, 13:30
Znajoma ma trojke dzieci. Srodkowego syna strasznie faworyzuje. Inne
dzieci mocno odtraca, krzyczy na nie, niesprawiedliwie oczernia. I
ciagle i bez przerwy mowi tylko o tym jednym dziecku, zwraca tylko
na nie uwage. Dla nas (mnie i mojej rodziny) to bardzo przykre
doswiadczenie uczestniczyc w tego typu sytuacjach, obserwowac takie
niesprawiedliwe i razace zachowanie kolezanki. Przykro sie robi, zal
tamtych dzieciakow jak cholera...
Nie wiem, czy mozna w jakikolwiek sposob cos na to poradzic? Czy
moge sie jedynie przygladac, jak cala rodzinka jest podporzadkowana
temu synowi, ktory nota bene jest bardzo sympatycznym dzieckiem?
Zwrocic jej uwagi nie za bardzo moge, bo ona jest bardzo, bardzo
drazliwa i nawet przyslugi z naszej strony czesto traktuje jak
policzek i zniewage (np podalam jej kiedys link do strony, ktorej
poszukiwala i... ona sie na mnie o to obrazila, ze "kaze" jej cos
robic...)
Co byscie zrobily?
Mam olac to?
    • kol.3 Re: faworyzowanie jednego dziecka 06.09.08, 16:04
      Jeżeli uważcie, że dzieciom dzieje się krzywda, to ja bym pogadała z
      koleżanką nawet za cenę zepsucia stosunkow.
      • prochottka1 Re: faworyzowanie jednego dziecka 07.09.08, 15:14
        ja tez bym porozmawiala
        pomysl moze aby porozmawiac najpierw z ojcem tych dzieci - jesli to
        mozliwe oczywiscie.
        lub z jakas inna przyjaciölka tej mamy lub jej rodzicami
        chodzi mi o to ze jesli wiecej osöb poruszy ten temat to moze ona
        zrozumie ze robi zle
        wszystko zalezy od tego jakie panuja zwyczaje w tej rodzinie.
        nic o tym nie piszesz. wiec trudno cos jednoznacznie poradzic
    • lookbill Re: faworyzowanie jednego dziecka 06.09.08, 16:45
      Powiedziałabym o swoich odczuciach koleżance mimo tego, że grozi to
      obrazą z jej strony
    • sanciasancia Re: faworyzowanie jednego dziecka 07.09.08, 18:55
      Ja bym się w ogóle nie zastanawiała i powiedziała dobitnie, co o sytuacji sądzę.
      Jakby babsko się stawiało, to jej uświadom, że krzywdzi dzieci na całe życie i
      długo będą pracowały na poczucie własnej wartości. (Chyba, że przyjaźń jest
      cenniejsza niż czyjaś przyszłość). Jeżeli mieszkacie w Europie Zachodniej lub w
      Stanach, postraszyłabym opieką społeczną.
    • dzdzowniczka_chrabaszcza Re: faworyzowanie jednego dziecka 11.09.08, 15:26
      To faktycznie jest problem, znam go z mojej rodziny. Mój szwagier i moja siostra
      mają dwie córki - teraz 18 i 12 lat. Szwagier, od kiedy urodziła się mniejsza,
      uwielbia ją. Starsza zawsze była ta niedobra, krzyczał na nią za jakieś drobne
      przewinienia, a kiedy młodsza zrobiła to samo - uśmiechał się do niej i dawał
      jej cukierki. Kiedyś w takiej sytuacji nie wytrzymałam i zwróciłam mu uwagę -
      obraził się oczywiście. Ale wiem, co się stało ze starszą - była niepewna
      siebie, wręcz przestraszona, miała w szkole jedną koleżankę, mnóstwo kompleksów
      (np na plażę w upał chodziła w spodniach dresowych i t-shircie i zapomnij o
      rozbieraniu się!). Aż przykro było na to patrzeć. Uciekała w naukę, zawsze miała
      same dobre oceny, ale tego też jej ojcu było mało. Młoda przez to wszystko
      wyrosła na strasznego snobka i wszystkimi chce rządzić. Siostra nie umiała
      sprzeciwić się mężowi i tkwili tak przez ładnych kilka lat. Jakiś czas
      małżeństwo mojej siostry się rozpadło (dzięki Bogu) i ojciec dziewczynek się
      wyprowadził. Od tamtego momentu starsza jest zupełnie inną dziewczyną. Nie musi
      znosić codziennego ubliżania ojca (np "Ty gruba krowo").Imprezowiczka, otwarta
      na to co nowe, nie uczy się już tak dobrze, ale z tego wszyscy są zadowoleni, bo
      ma nowych znajomych, uczy się języków, dorabia w weekendy - nie ma czasu na
      bezsensowne ślęczenie nad książkami:) Trzeba coś z tym zrobić, bo naprawdę można
      dziecku zrobić krzywdę i będzie się na zawsze odpowiedzialnym za to jak wygląda
      jej dalsze życie. Porozmawiaj z siostrą, dzieci są najważniejsze.
Pełna wersja