Dodaj do ulubionych

Jak opanowac strach

22.03.09, 14:36
Chodzi o moja corke ktora ma 2lata i 4mce, ostatnio zauwazyłam w jej
2zabkach dziurki poszłyśmy wiec do dentysty ale mała nie jest
zachwycona tym czego doswiadczyla prosze o podpowiedz jak przekonac
dziecko do takich wizyt,czy rozmawiac jak najczesciej,czy wrecz
przeciwnie,nie mowic o tym za wiele,czy np.mozna obiecac prezent za
to ze corka otworzy buzie i poslucha polecen , nie wiem co robic te
zabki musimy wyleczyc ale jest bardzo ciezko i opornie Jeszcze raqz
prosze o odpowiedz bede bardzo wdzieczna
Obserwuj wątek
    • nanuna Re: Jak opanowac strach 22.03.09, 20:36
      Ja przyjełam taką taktykę: najpierw kupiłam książki np. Zuzia idzie
      do przedszkola, potem córka( 3 lata) poszła ze mną do dentysty, pani
      dr. pokazała jej wszystko i obejrzała ząbki. Co prawda jeszcze sama
      nie miała nic robione, ale jest bardzo pozytywnie nastawiona.
      • tamaryszek44 Re: Jak opanowac strach 22.03.09, 23:28
        Bardzo fajnie to zrobiłas i mądrze. Trzeba z dziecmi chodzić do lekarzy aby je zapoznać i wytłumaczyć po co są. Idac pierwszy raz który wymaga ich interwencji odstrasza dzieci. Mają potem niemiłe doświadczenie i się boją.
    • jola_ep Re: Jak opanowac strach 23.03.09, 18:56
      Dentystka moich dzieci robiła tak:
      U takich maluchów zaczynała od lapisowania. Jej zdaniem wiertło warto włączyć, gdy dziecko ma trzy latka.
      Jeśli dziecko nie współpracowało, to miała dwie podstowowe metody: na śmiech i płacz. W obu dziecko otwiera buzię ;) Leczyliśmy na śmiech (lapisowanie). Czyli laborantka rozśmieszała robiąc kuku zza fotela, a mój synek się śmiał :) Po jakimś czasie w zasadzie wystarczył wór zabawek, które były na stanie gabinetu. Lapisowanie ma tę wadę, że trzeba zabiegi powtarzać. Ale w miłej atmosferze nastąpiło całkowite zaprzyjaźnienie. Jak dentystka poczuła wolę współpracy, zaczynała poważniejsze leczenie, początkowo metodami bezwiertłowymi (prowizorka). Przy niewielkich ubytkach leczenie wiertłem może być nieprzyjemne, ale nie będzie bardzo bolesne. Potem to już chyba znieczulenie, albo metody prowizoryczne, nie dające gwarancji pełnego wyleczenia (żel, ultradźwięki), dość dobra jest metoda abrazji powietrznej - ale wymaga współpracującego pacjenta.

      Jeśli chodzi o dom, to osobiście polecam zabawę w dentystę, aby odczarować złe wrażenia i umieść to zdarzenie w ramach codzienności. Bardzo dobrze wychodzi, gdy masz inne dzieci do zabawy. Leczycie zęby misiom, lalom, można lepić zęby z plasteliny, robić dziurki i je zalepiać itp. Spokojnie, zabawnie, bezstresowo, nie natrętnie :) Nie wiem, czy jest jakikolowiek sens cokolwiek tłumaczyć.

      Niezmiernie ważne jest Twoje spokojne podejście do tematu dentysty. A wiem, jak trudne może to być dla matki...

      Przy odpowiednim podejściu (poszukaj naprawdę sprawdzonego dentysty specjalizującego się w leczeniu dzieci, ja jeździłam do innego miasta) da się bardzo wiele zrobić.

      Prezent jest dobrym pomysłem, ale tylko wtedy, gdy dziecko się nie boi. Jeśli jego strach będzie wielki, to taka obietnica prezentu jeszcze bardziej zwiększa jego stres: bo wie, co traci, ale nie jest w stanie pokonać swojego strachu. Przynajmniej tak było u mojego synka. Możesz spróbować, ale na siłę. Za to prezencik po udanej (lub nie do końca) wizycie to niezły pomysł :)

      Pozdrawiam
      Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka