too_funky
23.03.09, 15:42
Witam,
mam pytanie techniczne do Pani Agnieszki,
mój terapeuta jest certyfikowanym, zrzeszonym w PTP,
ponieważ mam mnóstwo wątpliwości oraz potwierdzone fakty,
chciałabym zasięgnąć informacji o tym, jak wyglądają procedury
formalne, do których może się posunąć klient...
krótko: pomijając nieprofesjonalizm w trakcie ponad rocznej pracy
od kilku sesji nastąpiły napastliwe reakcje ze strony t., manipulacja,
przeciwprzeniesienie, reakcje emocjonalne, oceniające,
wywierające wpływ na to jak postępować i co czuć, miała miejsce próba zmiany
mojego myślenia pod płaszczykiem analogi do dzieciństwa, pięknej i na pierwszy
rzut oka trafnej decyzji, t. oceniała osoby trzecie, o których wspominałam w
trakcie sesji, oceniała i sugerowała nadużycia w stosunku do mojej osoby, mogę
podawać mnóstwo przykładów,
najlepsze zaskoczenie, a właściwie potwierdzenie konfliktu interesów t. w
związku z moją osobą, po tych ostatnich sesjach, gdzie dostawałam gotowe
analizy na tacy, gdzie narzucono mi sposób myślenia, gdzie terapeuta stał się
sam uczestnikiem sesji miało miejsce coś zupełnie nieprofesjonalnego:
poza gabinet wydostały się informacje na mój temat, łącznie z użyciem
nazwiska mojego, użyciem nazwisk z mojego otoczenia,
uczyniono mnie osobą romansującą (nadinterpretacja), na podstawie domysłów t.
lub prywatnych antypatii włączono do opisu osoby, których personaliów nie
ujawniałam, a nawet jeśli,to też niedopuszczalne, chodzi o to, że ewidentnie
mój przypadek posłużył t. do działania na niekorzyść moją i osób trzecich, w
jakimś stopniu związanych z t., doszło nie tylko do złamania etyki, jak
również pomówień,
poinformowałam moją t. o tym, że doszły do mnie informacje o jej nadużyciu
poza gabinetem, poinformowałam, że to tłumaczyłoby jej reakcje
przeciwprzeniesieniowe w trakcie ostatnich sesji, było bardzo zdenerwowana,
wtedy chyba zdradziła swoją reakcją, że chodzi o fakty,
a nie moje fantazje,
umówiła się na kolejną sesję i poinformuje mnie o krokach formalnych,
ale ja już zwyczajnie nie udźwignę kontaktu z tą osobą,
jak sobie pomóc Pani Agnieszko?
Pozdrawiam