corrax
05.05.09, 12:10
Z moim partnerem jesteśmy razem 2 lata, tzn. byliśmy do wczoraj. mieliśmy
wyznaczoną datę ślubu, wspólne plany, marzenia...Jakieś kilka mc temu ok 3
lekarz wykrył u mnie poważną wadę serca, która mogłaby zagrozić mojemu życiu,
gdybym zdecydowała się na dziecko. Mój partner wie o tym i od tej chwili
zaczęło się coś psuć między nami. Było cudownie do chwili gdy nie weszliśmy na
temat dziecka.. wcześniej marzyliśmy oboje o dziecku, teraz unika tego tematu,
mówi, że nie darowałby sobie gdyby coś mi się stało. Wczoraj zasugerował, że
może za bardzo się spieszymy ze ślubem itd.. Nie wytrzymałam, powiedziałam, że
odchodzę. Bardzo go kocham, ale mm ogromny żal że mnie tak okłamywał przez ten
czas.. boi się przyznać że w obecnej sytuacji nie chce dziecka, zarzuca mi, że
myślę tylko o dziecku a nie o nim i jego uczuciach.. nie wiem co robić, nie
chce go stracić, ale też bardzo chciałabym mieć swojego dzidziusia, chce
zaryzykować- są duże szanse że może się udać...