b.wicia
06.06.09, 11:27
Witam,
Nie wiem, tak się zastanawiam, co ja takiego złego światu i ludziom zrobiłam.
Staram się być uprzejma, pomagać innym, pomocna, a co chwilę ktoś lub życie
daje mi wielkiego kopa! już nie mam sił czasem. Dlaczego jak ktoś stara się
być uprzejmy, to inni to wykorzystują!? czy naprawdę człowiek nie może kochać
już drugiego człowieka bezinteresownie?czy tak ciężko stanąć na chwilę i
spróbować "zrozumieć" drugiego?? ech, nie będę się rozdrabniać, co się
wydarzyło złego od tamtej pory, jak moje słonko zgasło. Chyba po prostu
musiałam podzielić się swoimi refleksjami. Pozdrawiam