Dodaj do ulubionych

Małzeństwo a osobne konto w banku.

19.08.09, 14:59
Jesteśmy małzeństwem 12 lat. Zawsze mieliśmy wspólną kasę i nagle z
dnia na dzień M oznajmił mi, nie uprzedzając mnie, że będzie miał
osobne konto. Czuję się oszukana i tak jakby mnie zdradził. Czy to
jest normalne?
Zastanawiam się nad rozwodem. Czy warto żyć z człowiekiem który
postępuje w ten sposób?
Dlaczego on ma mieć pieniądze na swoje przyjemności a ja mam się
głowić czy starczy mi na chleb?
Obserwuj wątek
    • kammik Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 15:06
      Nie przesadzasz za bardzo? To tylko drugie konto, nie drugi dom z drugą rodziną.
      Ustalcie kto za co płaci, jak będzie wyglądął budżet domowy i tyle. Skąd pomysł,
      że oddzielne konto spowoduje u męża zanik odpowiedzialności finansowej za rodzinę?
      • serendepity Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 15:42
        Czym mozna umotywowac nagla zmiane, jesli do tej pory mieli wspolne konto przez
        cale malzenstwo?

        Nawet jesli z jakis powodow chcial cos zmienic to powinien to z nia uzgodnic lub
        powinni podyskutowac o tym. On moze teraz wyprowadzic pieniadze na swoje konto
        lub zaczac przelewac tam pensje i np wydzielac pieniadze na utrzymanie domu lub
        w ogole przestac je dawac.

        Albo moze miec np kochanke i nie chce zeby zona wiedziala na co wydaje pieniadze.
        Swoja droga dziwne, ze jej w ogole o tym powiedzial, jaki byl jego cel?
    • kaz-oo Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 15:14
      Ale czy masz upoważnienie na to konto, masz w nie wgląd? Jak fakt osobnego konta
      wpłynął na wasze rodzinne finanse? Co się zmieniło?
    • brak.polskich.liter Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 15:22
      emma30 napisała:

      > Zawsze mieliśmy wspólną kasę i nagle z
      > dnia na dzień M oznajmił mi, nie uprzedzając mnie, że będzie miał
      > osobne konto. Czuję się oszukana i tak jakby mnie zdradził. Czy to
      > jest normalne?

      Poczucie bycia zdradzona dlatego, ze facet zapragnal osobnych kont, raczej nie
      jest normalne. Tym niemniej przyjrzalabym sie uwazniej motywacji meza. Glownie z
      uwagi na sposob, w jaki rzecz rozegral.

      > Zastanawiam się nad rozwodem. Czy warto żyć z człowiekiem który
      > postępuje w ten sposób?

      To znaczy - w JAKI sposob konkretnie?
      Wiesz, mnie specjalnie nie dziwia osobne konta (jednym taki model pasuje, innym
      nie, po prostu). Natomiast z tego, co napisalas wynika, ze to maz zedecydowal i
      poinformowal Cie post factum. I to by mnie zaniepokoilo, a nie fakt, ze facetowi
      zachcialo sie zmian.

      > Dlaczego on ma mieć pieniądze na swoje przyjemności a ja mam się
      > głowić czy starczy mi na chleb?

      Dziwnie musi byc w Waszym malzenstwie...
      • pani_zofia Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 15:55
        Hmm, my mamy kilka kont, nie uważam tego za coś dziwnego. Do części
        mamy dostęp / wgląd oboje, do części nie. Takie konto
        na "zaskórniaki" przydaje się zwłaszcza, gdy chcemy ukochanej osobie
        kupić prezent. Mnóstwo operacji bankowych można teraz robić przez
        internet nie mając konta (np zakładać lokaty). Możliwości odkładania
        na kochanka/kochankę jest mnóstwo. Rozwód z powodu osobnego konta?
        Brzmi to jak dobry dowcip. Pomyśl raczej, czy macie do siebie
        zaufanie? Tylko nie myl tego z pełną kontrolą nad życiem drugiej
        osoby.
        • lilit2005 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 16:01
          osobne konta to normalna rzecz.
          ale warto zapytac meza skad ta decyzja i jak beda wygladac teraz
          wasze wydatki. jesli zarabiacie podobnie to oczywiscie po rowno sie
          doladacie na wspolne wydatki, jesli ty zarabiasz mniej to musicie
          ustalic za co on placi wiecej. no i bardzo mozliwe ze on chce
          osobnego konta abys nie mogla kontrolowac jego wydatkow, szczegolnie
          jesli ma nadwyzki. to delikatna sprawa, ale jesli macie wspolnote
          majatkowa to to, na co on wydaje "wasze" pieniadze, jest rowniez
          twoja sprawa.
          • verdana Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 16:34
            U nas zawsze byly osobne konta, osobna kasa. Chocby dlatego, ze nie
            potrafilabym sobie niczego kupic ze "wspolnych" pieniędzy bez
            poinformowania i zgody męża - czulabym się nie w porzadku. Słusznie
            czy nie, to inna sprawa, ale konto daje mi mozliwość samodzielnego
            decydowania o wydatkach na siebie.
            Jednak nagłe powiedzenie "bede mieć wlasne konto" jest nielojalne.
            Mnie się to absolutnie nie kojarzy ze zdradą, natomiast z inna
            koncepcja wydawania pieniedzy, niż zona. Może być tak, ze mąż chce
            moc wydawać pieniądze swobodnie , nie licząc się z reszta rodziny, a
            moze być i tak, ze uznał, iż wspólne pieniądze wyadaane sa tak
            nieracjonalnie, ze trzeba w ten sposób ratować budźet.
    • kati1973 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 17:18
      Coż ja jestem tradycjonalistka, moj mąż tez. Wspólne życie, wspolna
      kasa. Nie mam problemu z wydawamiem na siebie, ze wspolnej poli. Po
      tylu latach jakby moj maz tak mi zapowiedzial, czulabym sie
      podobnie, przestalabym ufac, domyślała Bog wie czego. A na pewno
      oczekiwala wyjasnien. Dlaczego? Tak tez proponuje. Moj maz np mial
      zal do mnie, ze ja mam wykupione ubezpieczenie na zycie, a on nie,
      ja to zrozumialam i chce nadrobic. Moze sa jakies powody, ze maz
      chce tego konta i niekoniecznie to cos zlego, wiec dobrze byloby to
      wyjasnic, przed wchodzeniem na droge zalu, niezrozumienia, braku
      zaufania, czy rozwodu
      Rozumiem, ze w swiecie gdzie normalne sa osobne konta,
      zainteresowania, osobnie spedzanie wakacji, wydaje sie czyms dziwnym
      dlaczego autorka postu tak sie czuje. Dla ludzi jednak o
      tradycyjnych przekonaniach, nie i ja rozumiem.
      • kawka74 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 17:28
        Osobne konta w małżeństwie nie są niczym dziwnym, tak więc nie dramatyzowałabym. Jeśli tak jest od początku, to w czym problem?
        Mnie osobne konta nie przeszkadzają we wspólnym spędzaniu czasu, czy to na wakacjach, czy to realizując wspólne zainteresowania.
        Wszystko zależy od tego, co mąż planuje z tym kontem zrobić - jeśli chce mieć takowe, bo np. chciałby na nie odkładać część pieniędzy czy też chciałby mieć lepszą kontrolę nad własną wypłatą, ale przy tym wszystkim daje żonie dostęp do konta, nie robiłabym dramatu. Ale jeśli pojawia się nowe konto tajne przez poufne, nie wiadomo, po co, na co, mąż pilnuje karty jak oka w głowie - zastanowiłabym się. Bo albo jestem potwornie rozrzutna i rozpirzam swoją pensję na waciki, utrzymując dom z jego forsy, albo pojawiły się w życiu męża wydatki, które chciałby ukryć.
        Rozwodzić bym się nie rozwiodła, ale na pewno chciałabym się dowiedzieć, o co chodzi.
        • emma30 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 22:40

          > Osobne konta w małżeństwie nie są niczym dziwnym, tak więc nie
          dramatyzowałabym
          > . Jeśli tak jest od początku, to w czym problem?
          W tym ze od poczatku mieliśmy wspólne konta a nagle zakłada sobie
          nowe nie upoważniając mnie do niego, nie dając karty ani nic. To
          chyba nie jest normalne?
          • kawka74 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 09:09
            Ale ja się w tej kwestii nie odnoszę do Twojego problemu, tylko do wynurzeń Kati1973.
            O Twoim mężu i jego koncie jest dalej.
    • cab-ron Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 17:37
      my taz mamy osobne konta bo to w niemczech koniecznosc ale ja mam karty do konta
      zony i ona do mojego. Jesli nie robiliscie rozdzialu majatkowego przed slubem
      (co wydaje mi sie zaprzeczeniem idei wspolnoty malzenskiej i malzenstwa
      wogole)to nie jest fair ze on sobie cos na boku odklada bo nie jest to
      zachowanie partnerskie i stwia siebie w sytuacji lepszej niz Ciebie.
      Dla mnie takie zachowanie byloby wysoce niepokojace. W moim pierwszym
      malzenstwie nigdy nie kontrolowalem finasow, podobnie zreszta w drugim. Moja ex
      odlozyla sobie na boczek z mojej pensji calkiem spora gorke za ktora potem
      urzadzila sobie mieszkanie ze swoim kochankiem. A wiec ja mialbym oczy otwarte
      bo mamk zle doswiadczenie ale nie znaczy to oczywiscie ze Twoj malzonek musi byc
      taz taki podly.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 21:50
      W związkach kwestie finansowe są rozwiązywane rozmaicie. Różne jest zadowolenie
      z tych rozwiązań. W jakieś mierze jest to też obszar diagnostyczny związku. W
      ogóle stosunek do pieniędzy i ich dystrybucji jest wymownym znakiem o
      funkcjonowaniu człowiek. Ale są to rozważania natury ogólnej, które mają
      podkreślić, ze problemem warto się zająć.
      Myślę, że założenie odrębnego konta przez męża samo w sobie nie jest powodem do
      rozwodu, ale na pewno jest powodem do rozmowy lub namysłu nad całą sprawą. Jeśli
      rozmowa to raczej wyjaśniająca, mnie napastliwa czy atakująca oraz taka która
      ustali nowe warunki finansowe.
      Dla mnie istoty jest powód takiej zmiany. Może coś się zmieniło w Waszym
      związku na innym poziomie, a osobne konto to tylko zewnętrzny tego skutek.
      Zmiana taka zmienia też zależności i pozycję partnerów w związku. Co innego
      jeśli takie rozwiązanie jest wprowadzone po wspólnej dyskusji, co innego jak
      jest np: zemstą, efektem odrzucenia czy chęcią kontroli lub środkiem represji.
      To wszystko warto wziąć pod uwagę przy ocenie zachowania męża.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
      • emma30 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 22:35
        Dla mnie nie do pomyslenie jest to, że postawił mnie przed faktem
        dokonanym nie rozmawiając ze mną na ten temat. Jestem
        tradycjonalistką i dla mnie wspólne życie oznacza wspólne pieniadze
        i wspólne wydatki.
        Mąż zarabia o wiele więcej niż ja ale czy to jest powód aby
        postępować po tylu latach w ten sposób?
        Fakt, że być może po urodzeniu córki w tamtym roku trochę
        oddaliliśmy się od siebie, bo miłość w pewnej części przelałam na
        dziecko. Ale na Boga, to jest tez jego dziecko.

        Co do rozmów to mój m jest strasznie oporny. Nie chce rozmawiać.
        Woli się obrazać i nie odzywać- to też nas oddala, bo zamiast się
        porozumieć nie odzywamy się do siebie. Dlaczego ja mam wyciagać
        zawsze pierwsza rękę jak on robi coś źle?
        Dlaczego on może sobie kupić kolejny motor a ja mam ścibić na
        wyprawkę dla dziecka?
        • kati1973 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 22:41
          Poinformowal Cie o koncie i co dalej?
          Zapytalas dlaczego?
          Powiedzialas, ze Cie to niepokoi?
          Ustalilas jak ma wygladac podzial, kto ma za co placic?
          • emma30 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 23:29
            Tak zapytałam.
            Powiedział ze kupuję pierdoły: tzn chodziło konkretnie o wiaderko do
            piasku dla dziecka z wyprzedaży w Tesco za dosłownie 5 zł.
            Ale jak on wypija za te same pieniądze dziennie dwa piwa to jest ok.
        • kai_30 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 23:06
          No dobrze, ale czy oddzielne konto oznacza też dla męża oddzielną kasę?
          Powiedział to? Bo to niekoniecznie jest jednoznaczne - my mamy oddzielne konta,
          ale kasa jest wspólna.
          • emma30 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 19.08.09, 23:25
            a jak to robicie ze macie osobne konta a wspólną kasę?
            Masz dostęp do jego konta? Jesteś upoważniona? Bo ja nie
            • kozica111 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 07:05
              Uwaza ze rozpuszczasz kase która ON zarabia.
              Przeanalizuj wydatki.
              Jesli uważasz ze tak nie jest wykaz mu to, gorzej jak tak jest...

            • kawka74 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 09:14
              > a jak to robicie ze macie osobne konta a wspólną kasę?

              My mamy dostęp do swoich kont, po prostu. Jeśli potrzebuję kasy na zakupy, a na moim jej nie ma, przelewam z konta męża (informując go o tym). I pozamiatane.
              Ty, jak rozumiem, dostępu do nowego konta męża nie masz, a mąż twierdzi, że zakładając to konto chroni się przed Twoją rozrzutnością? Wykorzystaj osobne konta do sprawdzenia, kto jest bardziej rozrzutny. Ustalcie, kto za co płaci (mam na myśli rachunki), ile dajecie do wspólnej puli na życie, a potem na koniec miesiąca zobaczysz, jak faktycznie sprawa stoi.
              • emma30 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 09:33
                ale nie zobaczę bo nie mam dostępu do tego konta a on mi pewnie
                powie: nie interesuj się.
                • kawka74 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 09:46
                  To niech się również nie interesuje Twoim.
                  Raczej nie zmusisz go do zamknięcia konta.
                  Koniecznie ustalcie, kto za co płaci.
                  BTW ciekawy osobnik, ten Twój mąż :/
                • wielbicielnaruto źródło problemu 21.08.09, 10:39
                  Po urodzeniu dziecka przesunęłaś męża na plan II albo i III. Jak
                  ktoś ma mnie tak traktuje, w życiu nie dałbym takiej osobie
                  pieniędzy. Nie dziwi mnie postępowanie męża. Ja bym takie kroki
                  (oddalenie, koncentracja na dzicku) odbrał jako zagrożenie mojej
                  pozycji w rodzinie, małżeństwa, bytu oraz zdiecinnienie partnera.
                  Skoro ktoś ingeruje w pozycję separacja od pieniedzy jest typowym
                  środkiem zaradczym. Bo jak się wali z jednej strony, to trzba się
                  zabezpieczać.
                  • kawka74 Re: źródło problemu 21.08.09, 10:52
                    To teraz zastanówmy się, na ile infantylnym typem trzeba być, żeby się obrażać i zakładać sobie osobne konto zamiast otworzyć gębę, która służy nie tylko do pobierania pokarmów, i zakomunikować żonie, co jest nie tak.
                    A z tym niedawaniem pieniędzy to już w ogóle przekomiczne.
                  • emma30 Re: źródło problemu 21.08.09, 13:30
                    faceci to jednak prymitywne stworzenia.
                    Rozmowa z żoną to dla nich nie lada wyczyn. Rozmowni to oni są
                    jedynie z kolegami przy piwie albo jak trzeba pochwalić się nową
                    zabawką.
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 09:36
          Zgadzam się, sądząc z tego co Pani napisała, że nie uzgadniając z Panią ani Pani
          nie informując o zmianie zasad we wspólnych finansach, mąż zachował się
          najlepiej. Rozumiem też, że mogła się Pani poczuć zaskoczona i dotknięta takim
          zachowaniem. I ma Pani oczywiste prawo żądać wyjaśnień oraz nowych ustaleń.
          Sprawy finansowe, niezależnie jak się to widzi z perspektywy związku, są też
          podstawową sprawą codziennego życia, które, jak rozumiem, taka zmiana mogła
          skomplikować.
          Czytając jednak Pani kolejną wypowiedź, uważam że sprawa nie dotyczy tylko
          finansów. To coś między Wami. Jeśli jest tak jak Pani pisze, że urodzenie
          dziecka odsunęło Panią od męża, to może i on postanowił Panią odsunąć od sfery,
          na która ma swój wpływ i w której czuje się silny. Czyli od finansów. Zrobił to
          zatem w obszarze,który w prosty sposób może kontrolować. Może czuł się tak jak
          Pani teraz- odsunięty, nielojalnie potraktowany. Te uczucia nie są związane z
          miłością do wspólnego dziecka i na pewno nie zmierzają do osłabienia w Pani tej
          miłości. Są uczuciami rywalizacyjnymi, które bardzo często pojawiają się w parze
          po urodzeniu dziecka i zachęcają do konfrontacji. To wszytko dzieje się
          nieświadomie. Dlatego proponuję Panią rozmowę z mężem, ale nie o finansach. Może
          właśnie rozmowa pomoże im znaleźć ujście i wyjaśnienie takim zachowaniom
          To, że mąż jest niechętnym rozmówcą, to trudno. Trzeba to uznać, ale nie
          ustępować. Z reguły ten obszar jest obszarem kobiecej kompetencji.Zrobić
          Podejście raz czy drugi.
          Jeśli trudno rozmawiać, to może pozastanawia się Pani nad swoim zachowaniem i
          coś w nim skoryguje. Ta propozycja nie oznacza zmycia winy z męża. On ma swoją
          pracę do zrobienia a Pani swoją. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • amb25 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 08:16
      od razu rozwod?
      Chyba zalezy jak bedziecie wykorzystywac te konta. Przeciez mozesz
      byc wspolwlascicielka jego konta lub byc do niego upowazniona.
      My tez mamy dwa konta, ale kazde z nas ma dostep do konta drugiego.
      Oczywiscie za wszystko placimy z konta na ktorym jest wiecej
      pieniedzy (czyli mojego meza).
      • verdana Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 20.08.09, 09:44
        U nas pieniadze są oddzielne, dzielimy sie wydatkami. Mąż ma
        upowaznienie do mojego konta, ja do jego nie (z czystego lenistwa,
        nie chciało mi się iść do banku). Nie wiem, ile kasy ma mąż na
        koncie. I to jest OK. Natomiast nagłe odciecie od pieniedzy - na
        pewno w porzadku nie jest.
        • marzeka1 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 21.08.09, 13:52
          "Fakt, że być może po urodzeniu córki w tamtym roku trochę
          oddaliliśmy się od siebie, bo miłość w pewnej części przelałam na
          dziecko. Ale na Boga, to jest tez jego dziecko. "- może to jest powód, że tak
          jest między wami, a pieniądze tylko jakoś są pochodną tego wszystkiego??? Może
          przestał czuć się jak mężczyzna (bo spełnił swoją rolę i dał ci dziecko, an
          które ty przelałaś miłość?).
    • kicia031 Re: Małzeństwo a osobne konto w banku. 21.08.09, 15:10
      Sprawdz, czy aby nie nosisz poroza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka