Dodaj do ulubionych

dzadki i alkohol

22.08.09, 22:45
nawet nie wiem jak zatytuowac teb=n watek...
przejde do konkretow bo dlugo by pisac....:
moja mama jest alkoholiczka, jej "maz"/nie moj ojciec/ pje /nie upija sie/
jedzie autem po paru kielszkach potrafi jechac,, choc znam go dlugo nie widac
ze wypil ale jenak...
problem polega na tym ze czesto zaberaja moje dzecko na wyceczki, moj adrian
chetnie przebywa z dzadkami,moze wlazic im na glowe, "dziadek" go wywyraca,
przewraca /nie ma swoich dzieci/ robki wszystkie wyglupy, ktorych tata nie
potrafi i nie robi bo ciagle w pracy, meszkamy zagranica i w pl jestesmy 2 x w
roku,ostatnio mo rozice wzeli go na caly dzien nad wode,przyznam ze bylo mi to
na reke bo mam jeszcze 1.5 roczna corke, ale odwieli sana /m a 3,5 latka/ i
"babcia" juz zakrecona a moj ojczym szczerze pachnacy alkoholem, wiec zwroclam
grzecznie uwage, ze obie nie zycze zeby po alkohlu wozili moje dziecko na co
najbardziej obrazila sie moja mama , mowiac ze : "jak ne chcesz to go wiecej
nie wezme", i se nie odzywa a adek calymi dniam mi gada ze chce do " babci i
dziadzia" a ja nie umie mu wytlumaczyc dlaczego nie, gadanie im o jedzie po
"piwie" nie odnosi skutkow..
co mam zrobc?
'
Obserwuj wątek
    • martabmw Re: dzadki i alkohol 22.08.09, 23:02
      Być stanowcza. Tu chodzi o bezpieczeństwo Twojego dziecka. Mama się obraża, a
      powinna się wstydzić.
      • verdana Re: dzadki i alkohol 22.08.09, 23:32
        Da mnie tu nie ma żadnej dyskusji. Dziadkowie narazaja życie
        dziecka, a wiec dziecko nie moze z nimi zostawać. Nigdy. Nawet,
        gdyby rodzice mieli zerwać z Toba kontakty, a nie tylko sie
        obrazić.
        • majda12 Re: dzadki i alkohol 22.08.09, 23:39
          wiece ja tez przyberam take stanosko, tlumacze rodzcom ze gdyby /twu ,twu/
          zrobli mu krzywde niegy ym im ne wybaczyla le nie dziala, moja mama /choc pla
          odkd pmetanm - sama zak=jmowalm sie siostra , mlodsza, palilam w poc od - nie
          pametam kiedy..
    • szachula30 Re: dzadki i alkohol 22.08.09, 23:38
      > co mam zrobc?

      Najlepiej poczekaj aż dziadkowie zabiją Twoje dziecko!
      Naprawdę ważniejsze jest dla Ciebie to czy Twoja mama się obrazi od
      tego czy Twoje dziecko będzie żyć? Ja prowadziłam raz po alkoholu
      jako nastolatka. Człowiek nie jest w stanie oceniać żadnych zagrożeń!
      Reakcje ma opóźnione tak, że w razie sytuacji kolizyjnej nie ma
      żadnych szans!
      Ja na Twoim miejscu powiedziałabym - zaopiekujecie się samodzielnie
      dzieckiem tylko wtedy jeśli nie wypijecie nic. A jeśli się zdarzy
      choćby jeden raz więcej, to zrywam kontakty.
      Ale to Twoja decyzja, Twoje dziecko i życie Twojego dziecka.
      • majda12 Re: dzadki i alkohol 22.08.09, 23:58
        macie racje !!! zycie mojego dziecka jest wazniejsze dla mnie niz rodzice i ich
        punkt widzenia czy to ze adek chce z nim jechac... nech sie obrazaja !

        dzewkuje za wsparcie!
        • marzeka1 Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 10:03
          "problem polega na tym ze czesto zaberaja moje dzecko na wyceczki,"- nigdy,
          przenigdy nie powierzyłabym takim ludziom dziecka. Co ważniejsze? Jego życie czy
          samopoczucie dziadków??? A niech się obrażą i tyle. Bo pijak na drodze to
          śmierć, mój ojciec zginął w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę. NIC
          nie tłumaczy twojej beztroski, że takim pijanym menelom powierzasz dziecko, co z
          tego,że ten pijus to twoja matka i ojczym??? Tym gorzej to o nich świadczy.
        • cichociemnylas Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 12:21
          Idz czym predzej na terapie dla DDA.....
    • karolina331 Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 11:08
      Zerwać kontakty z nieodpowiedzialnymi alkoholikami!
      Nie dość, ze narażają Twoje dziecko na trwale kalectwo lub śmierć,
      to jeszcze dają zły przykład!
      I przede wszystkim zawiadomić Policję, że ojczym jeździ po pijanemu.
      Tu chodzi nie tylko o zdrowie i życie Twojego dziecka, ale także o
      zdrowie i życie dzieci choćby nawet tu piszących matek, a także o
      bezpieczeństwo nas wszystkich.

      W społeczeństwie nie ma miejsca na pobłażliwość dla potencjalego
      mordercy. Nie wolno przymykać oczu na zło.
    • annb Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 11:41
      ty sie pytasz co masz robic?
      rany
      pozwalasz aby czlowiek pod wpływem alkoholu prowadził samochod i
      woził twoje dziecko??
      mamusia alkoholiczka strzeli focha i ty jako dobre potulne dziecko
      pozwolisz jej nadal narazac zycie swojego dziecka bo mamusi
      samopoczucie jest wazniejsze??

      A co jak je zabije?
      zrobisz sobie nowe?

      Ludzie
      Nie mam litości dla pijących i prowadzących
      gdybym miała cień podejrzenia że ktos pił i wsiadł za kierownicę
      natychmiast zawiadomiłabym plicję
      a wiesz dlaczego?
      bo pochodzę spod tarnowa i tam jest pomnik w miejscu w którym pijany
      idiota zabił 4 dzieci

      pił i wszyscy to widzieli i nie znalazł się nikt kto by mu wyrwał
      kluczyki jak wsiadał do samochodu
    • cichociemnylas Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 12:20
      Grzecznie zwrocilas uwage???????? Ja bym wezwala policje. niech sie
      obrazaja beda mieli pretekst do picia...
    • triss_merigold6 Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 13:12
      TRudno żeby gadanie przynosiło skutek w przypadku alkoholików.
      Ciekawa jestem czy jak Ci zabiją dziecko w wypadku to zrobisz sobie
      nowe.
    • annamariamuff Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 18:00
      Jestem w podobnej sytuacji do Twojej .
      Moja Mama jest alkoholiczka, Tata na szczescie nie pije.
      Mama ma dlugie momenty przerwy ale potrafi sie tez niespodziewanie
      upic ( takie upojenie alkoholowe trwa ok 10 dni) potem przez jakis
      czas wszystko wraca do narmy.Podobnie jak Ty mieszkam za granica
      rodzice w PL.
      Od dawna juz ustalilismy zasade ,ze kiedy sa u mnie Mama nie pije w
      pierwszy latach miala trudnosci ale kiedy ich nie zaprosilismy na
      kolejne swieta tlumaczac ,ze psuje nam je swoim zachowaniem trzyma
      sie w ryzach .Od lat sie u mnie nie upija.
      Podobnie jest kiedy ja bywa u nich tez kiedys wyjechalam tydzien
      przed ustalonym terminem kiedy sie upila ( szkoda mi bylo Taty ale
      coz swoje juz przeszlam w dziecinstwie)
      Od tego czasu kiedy sie widujemy Mama nie pije.
      Nie ufam jej jednak na tyle aby powierzyc jej opiece
      dzieci.Oczywiscie wychodza z Babcia na spacery ale samotne pobyty u
      moich rodzicow nie wchodza w gre.Sama mam trojke dzieci i nie powiem
      fajnie by bylo wyslac je do Babci do Polski na wakacje nie decyduje
      sie jednak na to .
      Nie ufam mojej Mamie i sama pamietam te uczycie zagubienia i leku
      kiedy ja widzialam w takim stanie, nie chce aby moje dzieci to
      przechodzily
    • 18_lipcowa1 Re: dzadki i alkohol 23.08.09, 18:42

      > moja mama jest alkoholiczka, jej "maz"/nie moj ojciec/ pje /nie
      upija sie/
      > jedzie autem po paru kielszkach potrafi jechac,, choc znam go
      dlugo nie widac
      > ze wypil ale jenak...
      > problem polega na tym ze czesto zaberaja moje dzecko na wyceczki,


      ze co????????
      dajesz im dziecko na wycieczki? dajesz im w ogole dziecko po opieke?
      • aneckey Re: dzadki i alkohol 24.08.09, 16:34
        Nie dawaj absolutnie takim ludziom dziecka pod opiekę!! Skoro synek tak tęskni za dziadkami to po prostu ich odwiedzaj
        • mamamira Re: dzadki i alkohol 24.08.09, 17:42
          Dziadkowie są nieodpowiedzialni ,nie dawaj im dziecka,za duże ryzyko.
    • w_ania Re: dzadki i alkohol 28.08.09, 11:50
      Albo alkohol albo dzieci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka