skarga dziecka

06.09.09, 21:30
Witam.Od jakiegos czasu syn po przyjezdzie do mnie skarzy sie ze mama go bije
pasem i musi zostawac u cioci ktora tez go bije bo niby jest zly a jej dzieci
nie.Ogolnie dziecko gdy zabiearam go do siebie jest jakies rozdygotane takie
nadpobudliwe! Czy syn ma w domu problemy czy tez sobie to wymyslil(ma 4
latka)bo na moje inne pytania zawsze odpowiada ze to jest tajemnica i mama mu
nie kazala nic mowic tacie?! Czy mam powody zaczac sie martwic o dziecko bo
rozmowa z matka nic nie wskuralem, czy tez powinienem z synem isc po cichu do
psychologa gdy maluch bedzie u mnie? Dziekuje za odpowiedz.
    • triss_merigold6 Re: skarga dziecka 06.09.09, 22:04
      KOlejny tatuś szukający haków na eksię?
      Nie przyszło Ci do głowy rozebrać dziecko i sprawdzić czy nie ma
      śladów na ciele?
      • shemreolin Re: skarga dziecka 06.09.09, 23:34
        triss, przyszło ci do głowy, że mężczyzna może być dobrym ojcem, a kobieta może
        być złą matka? To się zdarza, wierz mi. Skreśliłaś go na starcie tylko dlatego,
        że jest mężczyzną, mimo że chodzi mu tylko o dobro dziecka. Nieładnie!
        • kag73 Re: skarga dziecka 07.09.09, 00:29
          Z dziecmi to jest roznie. Rodzicowi moze "zapedzic" sie reka czasami.
          Jestesmy z mezem przeciwnikami bicia. Dwa dni temu maza poniosly
          nerwy i uderzyl malego, zadne wielkie lanie. Moze z godzinke pozniej
          mlody powiedzial do mnie "mama, poszukamy nowego taty, bo moj ciagle
          mnie bije". Przy tym wiem dokladnie, ze przez bardzo dlugi czas,
          cale miesiace, maz go nie uderzyl.
          Hmm, ale nigdy nic nie wiadomo. Spobuj pogadac z byla o tym co
          powiedzial synek. jezeli rzeczywiscie go bije, moze zacznie sie
          kontrolowac, unikac takich sytuacji.
      • moreno68 Re: skarga dziecka 07.09.09, 08:33
        Rany triss skąd taki dar jasnowidzenia? Jako kobieta pytam?Chyba nie
        z uprzedzeń do mężczyzn...
        Małe dzieci potrafią konfabulowac.Na Twoim miejscu porozmawiałabym
        na spokojnie z ex.
        Czasami takie rzeczy sią zdarzają.Mojej przyjaciółki matka w
        dzieciństwie potrafiła uderzyc ją czym popadnie.Np.podczas mojej
        wizyty(było to dawno w liceum) uderzyła moją przyjaciółkę w głowę i
        wysypała zawartośc kosza na śmieci na środek jej pokoju , bo
        uważała, że nie zostały wyrzucone na czas.Miała też inne psychiczne
        jazdy.
        • z-ow Re: skarga dziecka 07.09.09, 08:49
          Wszystko fajnie ale......rozmawialem z nia ....no coz nie przyznaje sie do
          tego.....sa i jeszcze inne sprawy ,syn przez telefon mowil ze czesto boli go
          raczka i nozka (szczegolnie w nocy) ona tez to potwierdzila , powiedziala ze
          maly budzi sie w nocy z placzem ze go boli i na moje pytanie czy byla juz u
          lekarza z nim ....nie bo nie mam czasu nic mu nie bedzie(lezy bykiem w domu i
          nic nie robi)Jest wiele innych spraw dlatego zapytalem czy powinienem isc z
          malym do psychologa? ciezko mi sluchac jak syn mi to mowi ale co ja moge
          zrobic?Widuje sie z nim 4 razy w miesiacu w soboty(mieszkam od niego 300km. w
          jedna strone)A oskarzenia ze chce udupic ex.....sa z innej bajki!
          • moreno68 Re: skarga dziecka 07.09.09, 08:52
            A nie możesz to pójśc na kontrolę do lekarza?
          • miacasa Re: skarga dziecka 07.09.09, 08:58
            Słowo tajemnica w wypowiedzi czterolatka u mnie zapala czerwone światło, jeśli
            jest to tajemnica obejmująca dziecko i dorosłego. U mojej córki pojawiło się gdy
            miała cztery lata i zaczęła chodzić do przedszkola, tajemnicą objęte było to co
            pani i dzieci robią w przedszkolu a działy się rzeczy bardzo niepokojące
            (zmuszanie do jedzenia aż do wymiotów, wycieranie wymiocin ręczniczkiem dziecka
            a następnie wycieranie zasmarkanej w płaczu twarzy piżamką dziecka). Odwiedź na
            początek sam, bez syna powiatowe centrum pomocy rodzinie w swoim mieście i
            szczerze porozmawiaj, powiedz o swoich niepokojach, zapytaj jak mógłbyś pomóc
            dziecku. Czterolatek potrafi wiele pokazać poprzez naśladownictwo/zabawę, moja
            córka nie chciała opowiadać ale potrafiła zademonstrować niektóre "chwyty na
            niegrzeczne dzieci".
            • zielonatosia Re: skarga dziecka 07.09.09, 09:09
              poszłabym do dobrego psychologa, na pewno oceni czy dziecko konfabuluje czy nie.
              Do lekarza z nóżka też, jeśli widujesz się z nim tylko w weekendy to prywatnie.
              Albo weź dzień urlopu na piątek lub poniedziałek i zaproponuj, że skoro ex nie
              ma czau to ty chętnie jej pomożesz i pójdziesz z małym do lekarza. Powinna się
              zgodzić bez przeszkód:).
          • annb Re: skarga dziecka 07.09.09, 09:08
            tak, jasne
            ty nic nie mozesz zrobic
            bo daleko, bo pogoda, bo tamtosiamtoiowamto
            lepiej zalozyc watek na forum i pochwalic sie jakim to czulym i
            wspolczulym ojcem jestes
            Oklaski i głaski

            Tylko ze od głasków twojego syna rączka i nozka boleć nie przestanie
    • kicia031 Re: skarga dziecka 07.09.09, 09:23
      Co z ciebie za ojciec, ze nie pojdziesz z dzieckiem do lekarza?
      • wolna.emocja Re: skarga dziecka 07.09.09, 11:57
        Dziewczyny oj nie róbcie mu dymu
        Widać że facet jest zagubiony w swej roli dlatego tu trafił
        Myślę ze po tym co tu odczytał załatwi sprawy z lekarzami
        A teraz do autora watku
        chłopie jak matka twojego dziecka to kanapowiec to bierz nogi w troki i do
        lekarza z małym /z mojego doświadczenia wiem, ze ból nóg u dzieci w tym wieku to
        zrastanie kości ale lepiej sprawdzić/
        Co do bicia synka
        HMMMM.... ja bym to sprawdziła
        wiem, ze zależy Ci na dobrych kontaktach z matką dziecka/chyba??/
        więc oskarżenia jej o to mogą mieć opłakane skutki
        ja bym zrobiła konfrontację waszej 3
        o ile mały będzie chciał rozmawiać
        jeśli to nie przyniesie efektu poproś matkę dziecka abyscie udali się do
        psychologa dzieciecego=sa różne sposoby na to żeby wykluczyć lub potwierdzić
        przemoc wobec dziecka nie koniecznie pytając wprost
        trzymaj się i napisz co postanowiłeś
        • triss_merigold6 Re: skarga dziecka 07.09.09, 13:13
          Nadal uważam, że po takim sygnale ze strony dziecka warto jak
          najszybciej dziecko obejrzeć czy nie ma charakterystycznych śladów.
          Można iść z dzieckiem do sprawdzonego, rzetelnego psychologa
          dziecięcego i tatuś powinien był dawno to załatwić jeśli skargi
          słyszy od dawna.
          Konfrontacja dwojga dorosłych z 4-latkiem jest pomysłem idiotycznym.
          • wolna.emocja Re: skarga dziecka 07.09.09, 13:18
            > Konfrontacja dwojga dorosłych z 4-latkiem jest pomysłem idiotycznym.
            uwierz mi jeśli zostanie przeprowadzona w sposób odpowiedni bez nacisków
            opiekunów i pytania wprost może to przynieść skutki
            owszem dzieci w tym wieku kolorują opowieści lub odbierają świat w nieodpowiedni
            sposób, ale odpowiednie podejście może tu wiele dać
            sama jestem matką 4latki i nauczycielem przedszkolnym więc trochę praktyki mam
            uwierz mi to nie jest idiotyczny pomysł
            oczywiście jeśli rodzice zapytają wprost dziecko nie udzieli odp lub może skłamać
            takiego podejścia do sprawy nie rozpatruję bo wiem ze z góry jest skazane na
            niepowodzenie
            • triss_merigold6 Re: skarga dziecka 07.09.09, 13:33
              Mam niespełna 5-latka i orientację co i w jakich sytuacjach dzieci
              potrafią opowiadać.
              Spotkanie z psychologiem - tak. Konfrontacja w postaci spotkania z
              rodziców i dziecka jednocześnie - nie.
              • wolna.emocja Re: skarga dziecka 07.09.09, 13:46
                Szanuję Twoje zdanie ale tak jak napisałam jestem nauczycielem przedszkolnym
                /nie tylko matką/ i uważam że jesli taka konfrontacja nie przyniesie skutków
                negatywnych dla dziecka i ZOSTANIE ODPOWIEDNIO PRZEPROWADZONA to może przynieść
                jakieś odpowiedzi /może nie musi/
                Pamiętaj kto pyta nie błądzi a jest to chyba najmniej stresująca opcja i dla
                rodziców i dla dziecka i od tego mogą zacząć rozwiązywanie tego problemu
                Psycholog na pewno będzie chciał też porozmawiać z matką
                Ty sobie wyobrażasz jak ta kobieta/zakładając ze dziecko kłamie/ będzie się tam
                czuła??? Wyobrażasz sobie jak będą wyglądać relacje rodziców małego????
                Na kim by to się odbiło??? /
                TO PRZY HIPOTEZIE ŻE MATKA NIE BIJE DZIECKA!!!!!!

                Nie mówię że wizyta u specjalisty jest błędem ale wg mnie najpierw powinni
                zrobić konfrontacje przy której ojciec powinien obserwować najbardziej
                zachowanie matki
                • joanna35 Re: skarga dziecka 07.09.09, 14:02

                  najpierw powinni
                  > zrobić konfrontacje przy której ojciec powinien obserwować
                  najbardziej
                  > zachowanie matki

                  Wolna.emocjo szczerze wątpię, żeby Autor wątku umiał prawidłowo
                  ocenić zachowanie kobiety, którą widuje raz na jakiś czas. Wydaje mi
                  się, że nie będzie w stanie stwierdzić czy zachowanie matki odbiega
                  od normy. Zdecydowanie stawiam na dobrego specjalistę.
                  • triss_merigold6 Re: skarga dziecka 07.09.09, 14:06
                    Dla mnie to typowe zagranie z repertuaru eksów. Pierwsze co powinien
                    pan zrobić po skargach dziecka to je OBEJRZEĆ. Zrobił to? Szczerze
                    wątpię. Druga czynność - wizyta z dzieckiem u lekarza lub u
                    psychologa bez informowania matki dziecka, jeśli nie ma odebranych
                    praw może spokojnie to zrobić. O ile wiem jest do jasnej anielki
                    lekarzy przyjmujących w weekendy prywatnie. Zrobił? Nie, bo lepiej
                    uzyskać wirtualne współczucie dla biednego misia, który siedzi i się
                    martwi i taki bezradny jest.
                    • krzysztof-lis Re: skarga dziecka 07.09.09, 20:23
                      > bo lepiej uzyskać wirtualne współczucie dla biednego misia, który
                      > siedzi i się martwi i taki bezradny jest.

                      Jak dla mnie facet przyszedł tu po realną poradę a nie po wirtualne współczucie.
                  • jagoda.kamczacka Re: skarga dziecka 07.09.09, 22:29
                    z-ow napisał:

                    > bo
                    > rozmowa z matka nic nie wskuralem

                    Oczami wyobraźni, biorąc pod uwagę powyższe, widzę tę "konfrontację"...

                    >nie bo nie mam czasu nic mu nie bedzie(lezy bykiem w domu i
                    nic nie robi)

                    >to jest tajemnica i mama mu
                    nie kazala nic mowic tacie

                    Moim zdaniem nie ma na co czekać i bawić się w załatwianie takich spraw domowymi
                    sposobami. Jeśli czterolatek konfabuluje, to wizyta u specjalisty ewentualnie to
                    potwierdzi. Jeśli mówi prawdę, to tym bardziej specjalista jest wskazany.
    • kati1973 Re: skarga dziecka 07.09.09, 13:51
      NIe lekcewazylabym zadnych sygnałow, moze to konfabulacja, a moze
      nie. Lepiej sprawdzic i lekarz na nozke i psycholog.
      Jesli sie okaze, ze to wyobraznia dziecka, reagujaca na rozwod, to
      dobrze, lepiej miec czyste sumienie, ze sie wszystko zrobilo.
      • wolna.emocja Re: skarga dziecka 07.09.09, 20:58
        Popieram
        • z-ow Re: skarga dziecka 08.09.09, 19:37
          Przeczytalem wszystko dokladnie wszystie Wasze za i przeciw.Moja sytuacja
          spotkan z synem jest jaka jest(nie zawsze sady ida na reka ojcom).Tak wiec nie
          jestem z synem sam sa albo matka albo babcia albo tez obie na raz.Gdy kiedys
          chcialem zabrac malego sam co prawie uczynilem spotkalem sie z policja na
          szczescie dobrze sie skonczylo.Co do sladow po biciu nie widzialem zreszta w
          ciagu calego tygodnia i tak by zniknely(nie wierze ze ona by go tak strasznie
          zbila by pozostaly smugi na ciele czy siniaki nie jest taka glupia).Sprobuje to
          jakos zalatwic by byc z synem sam na sam i wtedy postaram sie dowiedziec co jest
          nie tak.Dziekuje za podpowiedzi i nagany.Nie jestem zlym ojce nie uzalam sie nad
          soba,gdyby jednak sady daly wiecej mozliwosci ojcom(tzw.zlej drugiej stronie co
          powinna tylko placic alimenty i nie miec nic do powiedzenia)zycie czytaj SWIAT
          nie jednego malucha wygladal by duzo lepiej.Pozdrawiam.
          • agaguru Re: skarga dziecka 08.09.09, 21:06
            Hmmm dziwne...nie jestes nigdy z synem sam, to powiedzial Tobie przy
            mamie/babci, ze jest bity?
            Ja bym zdecydowanie zabrala dziecko do psychologa, bo nawet jesli
            nie chcesz podjac jakichkolwiek krokow prawnych w tej sprawie, a
            bicie okaze sie faktem to dziecku i tak przyda sie pomoc
            psychologiczna.
            Konfabulacja ok, ze wilk ja zjadl, czy kosmici porwali jak byla u
            tatusia, ale ze jest bita pasem nigdy!nigdy nie doswiadczyla tego,
            nie slyszala takiego wyrazenia, nigdy nie widziala takiej sceny...

            Triss, moj ojciec lal pasem brata tak, ze sladu nigdy nie bylo:/// i
            niestety znam kilka matek, ktore sa od ''wychowania'' i trzepia
            dzieciaki rowno, a tatus od zabawy i przyjemnosci i nawet glosu na
            dziecko nie podniesie. I ja tez w sumie do takich naleze, jestem
            absolutnie przeciwna biciu, ale potrafie sie zdenerwowac i krzyknac
            na mala(chociaz potem mam wyrzuty i przepraszam pol dnia), a jej
            ojciec pomimo, ze ostatni ....... ma anielska cierpliwosc, nigdy nie
            podniosl glosu...
          • kati1973 Re: skarga dziecka 10.09.09, 08:50
            Dlaczego nie mozesz byc z synem sam na sam, masz ograniczone prawa?
          • agnieszka_iwaszkiewicz Re: skarga dziecka 11.09.09, 20:08
            Myślę, że nie powinien Pan lekceważyć skarg dziecka. Warto pójść do psychologa
            lub nawet do lekarza pediatry, który może pomóc rozwikłać sprawę lub dać jakieś
            wskazówki. Nawet jakby na końcu miało się okazać, że to wszytko nieprawda.
            Choć z drugiej strony skąd miałaby powstać u dziecka taka fantazja ?
            Może warto sobie zadać pytanie, czy są przesłanki aby podejrzewać swoją
            expartnerkę o zachowania przemocowe ? Czy tak też było między Wami? Czy bywa
            porywcza? Jaką mamą jest w ogólnym obrazie? Jeśli to składa się Panu w jakąś
            całość, to wtedy decyzja czy i jak pomóc dziecku może okazać się łatwiejsza
            lub nawet bezdyskusyjna. Z tego co Pan napisał kontakty Pana z dzieckiem i jego
            matką są także mocno napięte. To także daje do myślenia. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • eastern-strix Re: skarga dziecka 09.09.09, 23:48
      sprawdz,czy dziecko ma slady ale z doswiadczenia wiem (bylam bita),ze czasem
      chociaz bardzo boli, sladow nie ma.

      moim zdaniem warto sie wybrac do doswiadczonego psychologa dzieciecego.

      lepiej na zimne dmuchac niz potem zyc z wyrzutami sumienia,ze nic sie nie zrobilo.
Pełna wersja