Dodaj do ulubionych

wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.10, 12:05
Number of candidates who have validated their application: 51671
Obserwuj wątek
    • Gość: to jakies Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: 212.76.47.* 15.04.10, 12:25
      160 osob na miejsce

      LOL!!!!!!
      • Gość: as Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.cec.eu.int 21.04.10, 08:58
        jakie 160? na EPA ponad 270 na jedno miesjce ;/
    • Gość: brukselka Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: 62.72.97.* 15.04.10, 12:31
      i z tego wszyscy zostana dopuszczeni do egzaminow, czy przynajmniej kilka %
      odpadnie na starcie?
      • Gość: gosciu Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.pools.arcor-ip.net 15.04.10, 22:48
        a jak wykladaja liczby na poszczegonlych konkursach: audyt etc. ?
      • Gość: pewnysiebie Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 23:32
        Niech odpadnie nawet 5 tysiecy. Cigle pozostanie jeszcze 46 tysiecy
        kontrkandydatow. LOL!
        • Gość: statystyk Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.cec.eu.int 16.04.10, 11:05
          Przy takich liczbach to mozna stwierdzic ze element szczescia i
          przypadku ma waznosc conajmniej 90%.

    • morawuka1 Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 16.04.10, 13:33
      tja.. wstępny trzeba będzie mieć na 100% a oprócz tego jakies
      odpowiednie doświadczenie - żółtodzioby po studiach są bez szans...
    • Gość: jan Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.pool.mediaWays.net 16.04.10, 18:03
      Tja, to jakby sporo...:-)

      Ale powazniej, to mozna sie bylo spodziewac takiej liczby chetnych, zwlaszcza ze
      na EPA warunki formalne byly naprawde skromne (obojetnie jaki kierunek studiow i
      zadnego doswiadczenia zawodowego). Szczerze watpie, ze EPSO bedzie mocno
      sprawdzac co 51.671 ludzi napisalo w swoich podaniach - proponowany przez nich
      na pierwszym etapie test komputerowy da sie szybko sprawdzic, a po odrzuceniu
      50000 kandydatow latwiej bedzie sprawdzic reszte:-)

      Uwazam ze nie ma sie co sugerowac liczbami - kolo 35000 chetnych napisze
      kiepsko, wiec zaledwie 15671 ludzi to ta "prawdziwa" konkurenca;-)

      Wszystkim zdajacym zycze powodzenia!
      • Gość: kandydatka Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 16.04.10, 18:15
        Konkurencja zapowiada sie ostra. Sama znam kilka osob (nie Polakow),
        ktore podchodza do konkursu... Sa to osoby, ktore juz maja dluga
        kariere na bardzo wysokim poziomie za soba. Tak naprawde to sie
        dziwie, ze oni startuja w tym konkursie, bo oni maja profil na
        head'ow unitow :(
    • Gość: rokko Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: 85.196.168.* 16.04.10, 20:07
      Ale pewnie z połowa zarejestrowanych idzie na testy dla treningu, bo ich wcale
      tak naprawdę te profile nie interesują, a tylko chcą zobaczyć jak wyglądają nowe
      testy i poćwiczyć ich zdawanie, bo wielu okazji nie będzie...
      • Gość: adrian Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.dyn.as47377.net 17.04.10, 09:08
        na trening to oni moga pojsc na silownie...
        a duzo jest osob, ktore jak na przyklad moj znajomy, przez 10 lat
        pracowali jako aystent i chca w koncu byc administratorami, tyle!
    • Gość: jedna z 50 tys. Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 10:23
      The registration for EPSO/AD/177/10 competition closed on 15/04/10
      at noon.
      Number of candidates who have validated their application: 51671
      European Public Administration field: 29118
      Law: 7337
      Economics: 6397
      Audit: 2944
      ICT: 5875

      • buwybaw Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 17.04.10, 12:20
        w ostatnich dniach, kiedy zblizal sie deadline, dowiedzialem sie ze wiekszosc
        osob ktore znam w brukseli zapisalo sie na konkurs, po prostu prawie kazdy:
        ludzie z doktoratami, nawet z 15 latami doswiadczenia, ludzie ktorzy maja
        wysokie pozycje w firmach doradczych, ktorzy maja szereg publikacji, wiek tez
        nie gral roli, spokojnie po 40 tez sie zapisywali. niesamowite ze ludzie z
        ugruntowanymi pozycjami chcieliby pracowac jako AD5! mialem wrazenie ze to jakis
        niesamowity ped! czy jedyna motywacja do pracy w EU sa zarobki?
        • Gość: doswiadczona Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 12:56
          Skonkretyzowalabym: wysokie zarobki za malo pracy, bo w prywatnych
          firmach pracuje sie o wiele wiecej za znacznie mniejsze pieniadze
          (mam doswiadczenie w obydwu miejscach, wiec mam porownanie). Status
          funkcjonariusza... Nic wiecej. Ciekawa jestem ilu by bylo kandydatow
          do Komisji, gdyby zarobki byly takie jak gdzie indziej ;)
          • byly_eurokrata Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 17.04.10, 17:08
            Gdyby zarobki byly takie jak gdzie indziej (czyli AD5 = AST1), i tak moim zdaniem byloby dosc kandydatow, bo 99% kandydatow z NMS ma studia wyzsze, wiec kwalifikuje sie na AD5, a zdawalo na AST1, gdzie konkurencja nie byla z pewnoscia 150 kandydatow na miejsce, ale mimo to bylo o wiele wiecej kandydatow niz miejsc.
            • Gość: doswiadczona Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 17:49
              Nie porownuje AD z AST, tylko prace w Komisji i nie w Komisji. Wezmy
              np. taka Francje. 80% Francuzow zarabia ponizej 1700 euro na miesiac
              (poczatkujacy wykladowca uniwersytecki, z tytulem doktora, zaczyna
              od 1700E netto a konczy na 2200E netto). Sekretarka w Komisji, gdzie
              wymagana jest tylko matura (odkladam na bok fakt, ze kandydaci maja
              minimum magistra, bo to juz jest ich problem), zarabia 2500E (bez
              dodatkow, jesli ma do nich prawo). Nie porownujmy ich tasks, bo to
              sa zupelnie inne poziomy i inna odpowiedzialnosc... A Ci, co biora
              prace w Komisji majac o wiele wyzsze wyksztalcenie, biora dodatkowa
              prace, ktora pozwala im sie dalej rozwijac intelektualnie. Praca w
              Komisji to zabezpieczenie finansowe. To, ze ktos tam pracuje, nawet
              na niskim poziomie, to nie znaczy, ze po pracy, lub nawet w czasie
              pracy, nic innego nie robi. Bo taka osoba nie musi w Komisji
              pozostac cale zycie. Moze sobie po prostu teren przygotowywac na
              przyszlosc... I odejsc nawet po roku, zatrzymujac sobie otwarta
              furtke na powrot.
              • byly_eurokrata Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 17.04.10, 19:37
                Prosze nie nadintepretowac mojej wypowiedzi! Porownanie AST1 i AD5 dotyczylo tylko zarobkow. O pensjach francuskich nie musisz mi pisac, bo cale zycie przepracowalem w niemieckiej sluzbie publicznej, gdzie sa podobne zarobki. I wlasnie DLATEGO twierdze, ze jakby zarobki byly "normalne" jak piszesz (=podobne do poziomu w zachodnich administracjach narodowych) i tak byloby wiecej kandydatow niz miejsc.
                • Gość: kandydatka Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 20:08
                  "normalne" zarobki w administracjach narodowych, bynajmniej
                  francuskich, sa znacznie nizsze, wystarczy otworzyc strone
                  ministerstwa (kandydatow na tamtejsze konkursy jest proporcjonalnie
                  mniej do ilosci miejsc; pracowalam w banku rzadowym i znam tamtejsze
                  stawki na poziomy A, B i C), wszystko jest wyszczegolnione ;)
                  Gdyby one byly takie same, nie oplacaloby sie nikomu przeprowadzac
                  do Brukseli, bardzo czesto z calymi rodzinami...
              • Gość: Pewnysiebie Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 20:13
                Naprawde tak to wyglada? To takie troche dwulicowe. A w komisji sie
                o tym mowi? Czy kazdy udaje ze pracy jest duzo, odpowiednio do
                zarobkow?
                • Gość: funkcjonariusz Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 20:32
                  Kazdy zna sytuacje, a w Komisji sie oczywiscie o niej glosno nie
                  mowi. Chyba ze ktos nie pracowal wczesniej nigdzie indziej i nie ma
                  porownania, bo takich tez jest duzo...
                • Gość: xxx Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: 109.129.209.* 17.04.10, 20:36
                  oczywiscie ze sie mowi i polowa sfrustrowanych funkcjonariuszy jak
                  by mogla to by wrocila do siebie...ale kasa jest lepsza w bxl.
                  pozatym jak bedzie nowy staff regulation po 2012 to pansje zjada
                  jeszcze bardziej...pewnie Ad bedzie sie zaczynalo od Ad3 z pensja na
                  poziomie ast3 obecnego...albo zmiejsza wszystkie pensje na gradach
                  jeszcze dodatkowo(oczywiscie stary portfel bedzie mial
                  multiplication factor jak ma teraz). Moim zdaniem bardzo ten ped za
                  praca w instytucjach nie bedzie sluzyl europie bo ludzie ktorzy moga
                  cos naprawde fajnego zrobic zaczna pracowac w insytucjach dla kasy i
                  szbko stana sie albo rzemieslnikami albo zfrustrowanymi ludzmi
                  ktorym sie nic nie bedzie chcialo.....
                  • Gość: doswiadczona Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 20:53
                    Rozczarowanie instytucjami dotknelo mnie bardzo. Chyba bylam za
                    bardzo proeuropejska zanim tu przyjechalam. Czego innego
                    oczekiwalam, a co innego zastalam...
                    • byly_eurokrata Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 17.04.10, 21:18
                      dziwie sie waszym wypowiedziom: okres probny jest dla dwoch stron, jak ktos jest sfrustrowany praca w instytucjach, to przeciez ma mozliwosc bezbolesnego powrotu do domowej Arkadii przed ostateczna przeprowadzka.

                      Poza tym ponawiam haslo: skad biora sie chetni na AST1 po studiach, skoro zarobki sa tak nedzne, bo adekwatne do narodowych (o tym caly czas mowie). Jak by tak bylo, na AST1 mielibysmy setki wakatow, a tak nie jest.

                      PS
                      Chetnie sie dowiem, w ktorych unitach przez pol dnia nic sie nie robi, bo w mojej dyrekcji ludzie czesto-gesto jedza lunch przy kompie, zeby zdazyc z terminami
                      • Gość: xxx Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: 109.129.209.* 17.04.10, 21:39
                        byly ja widze ze flustracja zaczyna sie mniej wiecej po 5-6 latach
                        pracy. wszyscy ktorzy sa krocej sa bardzo entuzjastyczni a im dalej
                        tym niej entuzjazmu i narzekania.

                        z ta ilosca pracy tez sie zgodze... u mnie jak by dolozyli nam dwa
                        stanowiska to moze bysmy sie wyrabiali mniej wiecej z praca....czyli
                        praktycznie podwojenie staffu. nie wiem jak traktat lizbonski ma byc
                        wprowadzony bez nowych postow...bo jak narazie to wiecej dostalismy
                        i...bedzie jeszcze gorzej.... parlament lepiej rozgrywa ta partie
                        niz EC
                        • byly_eurokrata Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 17.04.10, 21:59
                          @xxx: ja pracuje od 19 lat w tym samym zawodzie, z czasem kazda praca staje sie monotonna, ale zeby byc po 5 latach sfrusftowanym? To jest chyba jakies wyidealizowane podejscie do pracy w ogole, ktora dla wiekszosci ludzi przeciez nie jest nieustajacym pasmem odkrywania czegos nowego a raczej - w moim rozumieniu - rzemioslem, w ktorym sie doskonalimy. Jak jestesmy chorzy, to udajemy sie przeciez tez do ortopedy, ktory od 20 lat specjalizuje sie w leczeniu stawow biodrowych a nie do motylka, ktory najpierw byl okulista, potem dermatologiem a potem ortopeda, bo mu sie praca co piec lat nudzila....
                      • Gość: doswiadczona Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 21:57
                        Sekretarka w ministerstwie we Francji (czyli poziom C) ma ok. 1400
                        euro netto. Osoba na poziomie B ma okolo 1600-1700 euro. Osoba na
                        poziomie A ma ponad 2000 euros. Wyzsze poziomy, czyli dyrektorskie,
                        maja oczywiscie proporcjonalnie wiecej. Stawki miedzy ministerstwami
                        sie nie roznia (bank rzadowy jest podciagniety pod ministerstwa i to
                        sa te same konkursy).

                        Ilosc pracy w KE zalezy owszem od DG. W moim, ludzie maja Komisje
                        gdzies, a to co ona ma do powiedzenia to jest wg. nich "blah, blah".
                        Takich DG jest wiecej, nie mowie ze wszystkie, bo znam jedno, gdzie
                        sie faktycznie pracuje.
                        • Gość: Epska praca i zarobki IP: *.access.telenet.be 17.04.10, 23:07
                          To bardyo prosze o dane tych "luznych" DG, bo ja pracowalam juz 3 (COMP, INFSO i
                          MARKT). NIe tylko nie wyrabialam sie w przepisowym czasie pracy ale nie
                          widzialam NIKOGO kto by sie wyrabial.

                          A propos zarobkow: gdyby byly takie same jak w kraju nikt by sie przeciez nie
                          chcial z niego ruszac. W kazdym miejscu miedzynarodowym (poczynajac od ambasad
                          porzez ekpsatow w firmach do pracownikow miedzynarodwych) placi sie za rozlake z
                          krajem, wspolmalzonak zwykle bez pracy (chyba ze w Bruksie zna akurat dobrze
                          francuski I flamandzki).
                          • Gość: pewnysiebie Re: praca i zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.10, 23:21
                            To juz teraz nic nie rozumiem.
                          • Gość: "nowa" w dyskusji Re: praca i zarobki IP: *.28.99.222.coditel.net 17.04.10, 23:44
                            Dolacze sie do tej ciekawej dyskusji w ten sobotni wieczor :)
                            Zgodze sie w pelni z "doswiadczona" co do zarobkow i rozczarowania
                            Komisja. Dobrze, ze udalo mi sie pracowac w DG COMP, bo faktycznie
                            tam sie duzo pracuje. Jednak wczesniej pracowalam w DG INFSO i to
                            tam doznalam rozczarowania. W moim unicie akurat praca nie wrzala. A
                            przynajmniej z moim szybkim rytmem pracy, tam sie nudzilam. DG MARKT
                            nie znam (jeszcze). Wszystko zalezy od tego, czy sie mialo szczescie
                            pracowac w kluczowych dla Unii DG (wiele DG jest zbytecznych), jaki
                            kto ma rytm pracy, o ktorej sie do pracy przychodzi i z niej
                            wychodzi... Jest duzo faktorow... ;) A jesli chodzi o przepisowy
                            czas pracy, to w Komisji wyjatkowo sie go respektuje. W firmach
                            prywatnych pracuje sie az sie skonczy prace (wiec i bardzo czesto do
                            21h, i nikt nie narzeka).
                            • Gość: doswiadczona Re: praca i zarobki IP: *.28.99.222.coditel.net 18.04.10, 00:07
                              :)
                              • Gość: Epska Zatem jeszcze raz IP: *.access.telenet.be 18.04.10, 18:51
                                ... prosze o info ws tych "luznych" unitow - doprawdy, chetnie 'odpoczne'
                                normalnie pracujac. Konkrety i po numerach (np. A.2 SJ)!

                                Jesli ktos naprawde jest w KE sfrustowany, zawsze moze zrezygnowac (jest chocby
                                CPP). Zycie ma sie jedno i nie warto go zmarnowac, n'est pas?
                                Chyba pracujemy w innych realiach, bo ja wokol siebie mam ludzi ktorym po 20
                                latach jeszcze sie chce. Byly ma moze racje - jesli ktos uwaza ze co miesiac
                                bedzie wymyslal Europe od poczatku, na frustracje nie trzeba dlugo czekac. A
                                moze to Polacy zawsze sa nieszczesliwi?
                                • Gość: doswiadczona Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 18.04.10, 21:39
                                  ;)
                                  Nie mieszkam w Polsce od jakis 20 lat... Znam KE ;)
                                  • byly_eurokrata Re: Zatem jeszcze raz 19.04.10, 11:25
                                    @doswiadczona: a ja mieszkam "na zachodzie" od 25 lat, znam KE i mam znajomych pracujacych w firmach prywatnych, ktorrzy wcale sie nie przepracowuja, szczegolnie ci, ktorzy pracuja w duzych korporacjach na starych umowach o prace, ich tak samo nie mozna ruszyc jak urzednika mianowanego, wychodza z pracy jeszcze punktualniej niz ja z mojej DG w KE, wiec takie uogolnianie na zasadzie "czarne-biale" nie ma sensu, bo w przyrodzie "po obu stronach balustrady" moze wystepowac i taki i taki stan rzeczy.
                                    • Gość: doswiadczona Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 19.04.10, 11:41
                                      @ byly eurokrata. Nie wiem w jakim panstwie tak fajnie jest, ze w
                                      prywatnej firmie nie mozna zwolnic pracownika na kontrakcie
                                      stalym. ;) We Francji nie ma problemu. Jesli tylko pracodawca chce
                                      sie pozbyc pracownika na kontrakcie stalym, zajmie mu to tylko
                                      dokladnie 40 dni wg procedury. Funkcjonariusza nie da sie zwolnic,
                                      obojetnie jak pracuje. Co kraj to obyczaj ;)
                                      • byly_eurokrata Re: Zatem jeszcze raz 19.04.10, 12:04
                                        W Niemczech w wielu duzych koncernach prywatnych typu Mercedes, Lufthansa, Volkswagen, BASF pracownika na starym kontrakcie, ktory przepracowal 15 lat w zakladzie, praktycznie nie mozna zwolnic.
                                        • Gość: doswiadczona Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 19.04.10, 13:02
                                          Tak jak powiedzialam, co kraj to obyczaj. We Francji, nie jest
                                          wazne, kto ile pracuje, tylko kto jak pracuje. Oczywiscie,
                                          pracodawca prywatny nie bedzie chcial zwolnic pracownika, ktory mu
                                          przynosi zyski (bardziej go wykorzysta). Natomiast nie bedzie mial
                                          skrupulow zeby zwolnic takiego, ktory mu tych zyskow nie przynosi,
                                          niezaleznie od tego kto ile pracuje. Kiedy ktos zaklada prywatna
                                          firme, to mysli przede wszystkim aby ja rozwinac finansowa...
                                          • byly_eurokrata Re: Zatem jeszcze raz 19.04.10, 21:37
                                            Wiesz co doswiadczona, jakbym nie mieszkal byl przez jakis czas w Brukselu majac do czynienia z belgijskim sektorem uslug (jakby nie bylo PRYWATNYM) typu coditel (nie podamy panu przypuszczalnej godziny przybycia technika do instalacji internetu, musi pan czekac caly dzien w domu. Nie odpowiada panu? To nie musimy przychodzic....), ubezpieczenia, obsluga w sklepach, lekarze itd., to moze bym uwierzyl w te historyjki, ze w prywatnych biznesach niezmotywowani i olewajacy wszystko pracownicy wylatuja z pracy - takiego tumiwisizmu jak w belgijskim sektorze prywatnym nie ma w najbardziej rozleniwionej DG w KE.....
                                            • Gość: doswiadczona Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 19.04.10, 22:42
                                              A coz ma Belgia do Francji??? To sa 2 kraje zupelnie inne... i nie
                                              mozna ich porownywac(w Belgii nie ma chociazby systemu "rupture
                                              conventionnelle", ktory pozwala na pozbycie sie pracownika w 40
                                              dni). Gdyby nie instytucje, i moje wyksztalcenie za daleko idace w
                                              tym kierunku, to gwarantuje Ci, ze juz dawno by mnie w Belgii nie
                                              bylo, tym bardziej ze moje zycie toczy sie w Paryzu, coraz mniej w
                                              Polsce... A w Paryzu, z wyksztalceniem w kierunku europejskim bardzo
                                              daleko posunietym, to jedynie moge sie znalezc na bezrobotnym.
                                              Niestety, ale taka jest prawda, bo juz wysylalam tam moje CV i nadal
                                              wysylam. Przykra prawda, ze Francuzi az tak zle sa ustosunkowani do
                                              Brukseli, ale prawda. Ostatnio w negatywnej odpowiedzi z jednego z
                                              miejsc poswieconych Unii (pomine nazwe, bo to jest siec organizacji
                                              unijnych i to zwiazanych z przyszloscia Unii) znalazlam zdanie "bo
                                              Komisja pracuje dla siebie" :( Wiec jak negatywnie ludzie pracujacy
                                              w imie Unii oceniaja Komisje?
                                              • byly_eurokrata Re: Zatem jeszcze raz 20.04.10, 09:32
                                                Odpowiem tak: Francja jest "grand nation" tylko w swoich wlasnych oczach, dla postronnych nie....;-)
                                                I tak sie akurat sklada, ze moj bardzo dobry kolega, Francuz, jest glowym controllerem w b. znanej sieci hoteli miedzynarodowych, pracuje w Paryzewie i wiem, ze sie nie przepracowuje.Na poczatku jego hobby bylo wywalanie nierobow z pracy, ale mu przeszlo, bo nowo zatrudnieni wcale nie sa lepsi....
                                                Poza tym Francja ma bardzo rozbudowany system sluzby cywilnej, o ile pamietam szczegolnie pracownicy kolei maja takie przywileje, ze nawet najstarsi polscy gorale za komuny czegos takiego nie pamietaja. Przywileje emerytalne 128 grup zawodowych (!, teraz juz wiemy, skad ta moda przyszla do Polski) sa subwencjonowane kwota 5 miliardow euro z budzetu panstwa: tancerki w operach maja prawo do pelnej emerytury w wieku 40 lat, kolejarze w wieku 50 lat, poza tym jakies dziwaczne dodatki mieszkanowie dla roznych grup itd itp.

                                                Jak myslisz, jakie panstwo mialo bardzo decydujacy wplyw na organizacje prace w Komisji Europejskiej, jej strukture i przywileje? Akurat zabojady powinni siedziec cicho zanim zabiora sie za krytykowanie struktur, ktore sa wiernym odwzorowaniem ich wlasnego systemu.....
                                                • Gość: doswiadczona Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 20.04.10, 10:40
                                                  To daj mi adres do tego twojego kolegi z Paryza, ktory sie nie
                                                  przepracowuje;) chetnie bede dla niego pracowac! Przepracowalam w
                                                  Paryzu w jakies 15 lat w firmach prywatnych, i zawsze robilam 3
                                                  prace na raz. Ostatnia moja tam praca w czasie studiow to byla
                                                  asystentka dyrektora w prywatnej firmie inwestycyjnej na champs-
                                                  élysées (raczej jednoczesnie dla 2 roznych firm, bo jedna zajmowala
                                                  sie programamy przyszlosciowymi a druga kupnem i sprzedaza hoteli 4-
                                                  ro i 5-cio gwiazdkowych), i bylam jednoczesnie asystentka,
                                                  sekretarka i finansista. Bylam jedyna osoba administracyjna, ponizej
                                                  dyrektorow. Wiec nie dosc ze mialam 2 patronow to i robilam tam
                                                  wszystko. W ciagu kazdego dnia bylo wiele momentow, kiedy i jeden i
                                                  drugi przychodzili w jednym momencie mi mowic, ze jeszcze jest to i
                                                  to do zrobienia... Moje pytanie bylo zawsze "na kiedy", bo musialam
                                                  sie ze wszystkim wyrobic. A terminy nie byly na za 2-3 tygodnie,
                                                  tylko na zaraz! A najgorzej bylo zawsze pod koniec trimestrow, nie
                                                  mowiac o zakonczeniu roku, bo wtedy bylo podliczanie kont, robienie
                                                  wyliczen co do emerytur, ubezpieczen... I bylam tylko asystentka
                                                  dyrektora i mialam tylko 1700 euro. Wiec widzisz sam, masz kontrakt,
                                                  ale robisz wszystko. I tak kazdy pracuje, nie jestem jedyna. W
                                                  prywatnych firmach nie ma limitow, rowniez czasowych. Mielismy
                                                  jednego stazyste-ekonomiste. Nawet on przychodzil do pracy o 9h i
                                                  wychodzil o 21h pracujac za 890 euro (wiem, bo to ja robilam jemu
                                                  rozliczenie i przygotowywalam jego "bulletin de paie"). Wiec chyba
                                                  zmienie domene z Unii europejskiej na prace w hotelach, skoro tak
                                                  malo sie tam pracuje :)

                                                  Godzina pracy jest wiec o wiele bardziej wypelniona. I Francja moze
                                                  sobie finansowo pozwolic na dodatki, bo Francuzi na nie pracuja.
                                                  Zgadzam sie z tym ze Unia wziela system z Francji. Lecz Unia jednak
                                                  sobie jeszcze wiele dodala, bo we Francji az takich udogodnien to
                                                  nie ma. A zal Ci tych 200 euro dodatkowych na mieszkanie dla kogos,
                                                  kto ma na miesiac 500 euro? Bo te dodatki do mieszkania nie sa dla
                                                  tych ktorzy zarabiaja duzo wiecej. Ja z moim 1700 euro do niczego
                                                  nie mialam prawa... A mieszkanie 2-pokojowe w Paryzu kosztuje ok.
                                                  900 euro w gorszych dzielnicach, juz nie mowiac o tych lepszych.
                                                  Wspominasz o emeryturach. Nawet jak osoba ma emerytury 800 euro, to
                                                  niebardzo moze sobie poradzic finansowo, bo prawie cala emerytura
                                                  idzie na mieszkanie. Jak mozna robic polityke w Unii, skoro sie nie
                                                  wie, jaka jest sytuacja w poszczegolnych krajach? Unia to nie
                                                  wynalazek z kosmosu, tylko zespol 27 krajow!!! A jesli sie tego nie
                                                  rozumie, to nie ma co podtrzymywac tematu...

                                                  Poza tym, nie zapominaj, ze Francja jest jednym z krajow, ktore
                                                  najwiecej placa na Unie (rowniez obywatele). A dwa, to znow nie
                                                  zrozumiales co napisalam. Nie napisalam, ze Francuzi krytykuja
                                                  struktury, ktore sa wiernym odwzorowaniem ich wlasnego systemu.
                                                  System tu akurat nic nie ma do rzeczy. Francuzom chodzi o to, ze
                                                  Komisja pracuje dla siebie, a nie dla obywateli. Wiec nie myl 2
                                                  rzeczy. Tak czy inaczej, nawet jak sie Francji w Unii nie lubi, to i
                                                  tak ona ma najwiecej do powiedzenia. Nawet jesli propozycja Sarkozy
                                                  sie Unii nie spodoba, to on tak zrobi, ze ta propozycja sie
                                                  spodoba... :) Wezmy Traktat Lizbonski... :) Wiec, jesli juz ktos ma
                                                  siedziec cicho, to juz na pewno nie Francja! :) Francja Unii
                                                  przeszkadza, ale bez tego kraju ona sie rozsypie! Wiec pomysl 2 razy
                                                  co mowisz...
                                                  • byly_eurokrata Re: Zatem jeszcze raz 20.04.10, 10:53
                                                    No coz, najwiecej do budzetu unijnego wplacaja Niemcy (25%) nie strojac przy tym takich fochow jak grand nation, dzieki ktorej w bardzo duzej mierze zawdzieczamy kompletnie bezsensowna polityke rolna, ktora akurat nie jest w interesie wiekszosci panstw unijnych....
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 20.04.10, 11:08
                                                    :) Niemcy sa najwiekszym krajem liczbowo, zaraz ponizej jest
                                                    Francja... Niemcy inaczej prowadza swoja polityke (znam ten kraj, i
                                                    jego mentalnosc bardzo dobrze, bo moja siostra tam mieszkach od
                                                    dlugich, dlugich lat; a to ze Merkel nie przyjechala na pogrzeb do
                                                    Krakowa to bylo z gory wiadomo i bylo jej na reke; moja siostra mi
                                                    juz wczesniej mowila, ze Merkel tam nie przyjedzie...)... I tez maja
                                                    swoje duze minusy, o ktorych sie jednak glosno nie mowi... A
                                                    polityka rolna? Zgadzam sie z Toba... Jednak i tu ma Francja duzo do
                                                    powiedzenia, zwazywszy na jej rozlegly teren rolniczy... Nie mysl,
                                                    ze jestem az tak bardzo profrancuska, bo mentalnosci Francuzow nie
                                                    lubie. Niemniej jednak, znam dobrze sytuacje tego kraju, to jest
                                                    jedyny kraj w Europie gdzie chce mieszkac... tam sie inaczej
                                                    pracuje, jest inna jakosc serwisu... (wystarczy wejsc do kawiarni w
                                                    Brukseli i Paryzu zeby zobaczyc roznice...).
                                                  • Gość: Mirek Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.cec.eu.int 20.04.10, 16:42
                                                    OECD. Primo jest w Paryzewie. Secundo ma lepsze warunki placowe,
                                                    lepsze dodatki, zadnych podatkow, dluzszy urlop ORAZ lepsze warunki
                                                    przechodzenia na emeryture niz instytucje unijne. (Ktore na tle
                                                    innych miedzynarodowek wypadaja blado). Gdybym znal lepiej
                                                    francuski, sam bym tam uderzal.

                                                    Uszczesliwisz siebie, a byc moze i innych.
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.28.99.222.coditel.net 20.04.10, 17:25
                                                    Gdybym byla ekonomista a nie politologiem, to juz dawno bym tam
                                                    startowala (nawet jesli jest praca dotyczaca polityki, chodzi o
                                                    polityke w ekonomii).

                                                    Poza tym nie porownuj instytucji unijnych z OCDE: tam chociazby nie
                                                    ma stalych kontraktow... wszystkie sa terminowe (w instytucjach
                                                    unijnych jak zostaniesz przyjety po konkursie, to nie dosc ze masz
                                                    prace na staly etat, to jeszcze po roku mozesz odejsc i wrocic po
                                                    kilkunastu latach... i praca na ciebie czeka). Urlop? To 30 dni na
                                                    rok (2,5 dnia na miesiac). Wiec nie przesadzaj... Przeczytaj sobie
                                                    raczej najpierw strone OCDE, a potem sie wypowiadaj. Wszystko jest
                                                    szczegolowo opisane. A zeby w OCDE pracowac, to nie trzeba znac
                                                    francuskiego, angielski wystarczy (chyba ze i tego jezyka nie znasz
                                                    dobrze).

                                                    A gdybym odeszla, to pierwszy, ktory bedzie uNIEszczesliwiony, to
                                                    bedzie head. :) To on nie chce zebym odchodzila... :)

                                                  • Gość: Mirek Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.cec.eu.int 21.04.10, 09:36
                                                    Zapomnialas o dodatkowych 8 dniach co 2 lata, czyli srednio 34
                                                    rocznie. A tu niby ile mamy? Wiecej? Bo ja mniej.

                                                    Jesli nie masz im nic merytorycznego do zapronowania: sekretarki i
                                                    asystentki tez w OECD pracuja, z wyzsza niz w UE pensja (EUR 2
                                                    961.43 for e.g. secretaries/assistants; EUR 3 380.64 for e.g.
                                                    personal assistants, administrative assistants). Masz tu
                                                    doswiadczenie, n'est pas?
                                                    PLUS nawet 24% dodatkow (household allowance: nawet 6%+18% - wiecej
                                                    niz u nas). BEZ podatkow dochodwych, w tym "europejskiego" i
                                                    dodatkowych obciazen (patrz nasz 'podatek kryzysowy).

                                                    A samo OECD pisze o emeryturach (tez na lepszych warunkach niz
                                                    unikjne): "The maximum age for retirement is 65, but staff members
                                                    are entitled from the age of 63, and after at least 10 years of
                                                    service, to a pension amounting to 2% of the final basic salary per
                                                    year of service up to a maximum of 70 per cent for 35 years of
                                                    service."
                                                    Czyli da sie i dluzej, jak sie ktos postara.

                                                    www.oecd.org/document/30/0,3343,en_21571361_34950072_40803550_1_1_1_1,00.html

                                                    A nawet jak sie nie uda to przez kilka lat bedziesz miala raj w tym
                                                    swoim Paryzu, a zakonczeniu kontraktu w OECD - po CPP - wracasz do
                                                    Bruksi.

                                                    I niestety mam tam znajomych, bez francuskiego nie da rady w
                                                    praktyce. Tak samo jak w KE nie znajdzie pracy nikt mowiacy tylko po
                                                    niemiecku, tez wszak jezyku roboczycm.

                                                    I spoko, jakos mam wrazenie ze twoj szef przezyje strate osoby ktora
                                                    jest sfrustrowana, niezadowolona, i wg wlasnych zeznan malo pracuje.
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.28.99.222.coditel.net 21.04.10, 10:11
                                                    Dziwie sie, jak w godzinach pracy mozecie sobie pozwalac na takie
                                                    dyskusje. Nie dosc, ze piszecie w pracy to i na dodatek jestescie
                                                    tak zapracowani. Samo mowi przez siebie. Jestem na urlopie i moge
                                                    sobie na to pozwolic ;)

                                                    Jesli chodzi o dni wolne, to w OCDE nie da sie zadzwonic rano do
                                                    pracy i powiedziec, ze sie nie przyjdzie do pracy, bo cos tam, co w
                                                    Komisji jest mozliwe. I tu nawet nie ma co zaprzeczac... A jesli
                                                    chodzi o jezyk, to mam kolezanke angielke ktora pracuje w OCDE i nie
                                                    zna francuskiego, i nie ma zadnych problemow, zeby tam pracowac...

                                                    Widac, jak bardzo Ci zalezy na dodatkach komisjnych, skoro smiesz
                                                    zamienic moja prace administratora w KE na sekretarke w OCDE, byle
                                                    tylko za wieksze pieniadze??? Raz ze co z czym porownujesz? A dwa,
                                                    pieniadze beda i tak nizsze, bo sekretarka w OCDE ma mniej niz
                                                    administrator w KE. ;) Na inteligentna osoba, to dosc niskie masz
                                                    pomysly i porownania...

                                                    A tak w nawiasie, to nie martw sie o mnie, bo obok pracy w KE mam
                                                    jeszcze jedna prace, tym razem w polityce. I to wcale nie dla
                                                    pieniedzy, tylko dla rozwoju osobistego. Wiec widzisz, sfrustrowana
                                                    to nie jestem. W pracy pozwalam sobie na wykonywanie 2 prac, a po
                                                    godzinach w pracy w Komisji, moje zycie profesjonalne kontynuuje.
                                                    Wiec, w sumie to wiecej pracuje od Ciebie. Jedynie rozczarowana
                                                    Komisja, od czego ta dyskusja sie rozpoczela, bo napisalam na
                                                    poczatku, ze inaczej sobie wyobrazam Komisje, a co innego zastalam.
                                                    Ale gratuluje przeksztalcenia tematu ;)
                                                  • byly_eurokrata Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD 21.04.10, 10:56
                                                    A na jakiej podstawie wysnulas wniosek, ze wszyscy, ktorzy wyrazaja opinie w tym watku, sa " w godzinach pracy"? Piszesz, ze jestes na urlopie. Ja na przyklad nie jestem w pracy.

                                                    Wyglaszasz tutaj jakies hasla umoralniajace, tymczasem postepujesz moim zdaniem wysoce nieetycznie: jak napisalem, dlugi, dziewiecznomiesieczny okres probny jest dla obu stron. Skoro praca w komisji ci nie odpowiada, a spelniasz sie gdzie indziej, powinnas byc uczciwa i konsekwentna i z niej zrezygnowac oraz pojsc tam, gdzie sobie to spelnienienie obiecujesz. Zrobilabys miejsce dla kogos, kto z pracy w komisji bylby zadowolony. I nie pisz mi, ze "szef cie nie chce puscic". Na twoje miejsce bedzie tysiace innych, wsrod nich znajdzie sie taki, ktoremu ta praca bedzie odpowiadac i z pracy ktorego zadowoleni beda przelozeni.
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.28.99.222.coditel.net 21.04.10, 14:31
                                                    Chyba jak zwykle nie doczytales koncowki mojego ostatniego wpisu:

                                                    "A tak w nawiasie, to nie martw sie o mnie, bo obok pracy w KE mam
                                                    jeszcze jedna prace, tym razem w polityce. I to wcale nie dla
                                                    pieniedzy, tylko dla rozwoju osobistego. Wiec widzisz, sfrustrowana
                                                    to nie jestem. W pracy pozwalam sobie na wykonywanie 2 prac, a po
                                                    godzinach w pracy w Komisji, moje zycie profesjonalne kontynuuje.
                                                    Wiec, w sumie to wiecej pracuje od Ciebie. Jedynie rozczarowana
                                                    Komisja, od czego ta dyskusja sie rozpoczela, bo napisalam na
                                                    poczatku, ze inaczej sobie wyobrazam Komisje, a co innego zastalam.
                                                    Ale gratuluje przeksztalcenia tematu ;)"

                                                    Wiec widzisz, nie jestem sfrustrowana tylko rozczarowana. Nie
                                                    doprowadzilam do tego zeby byc sfrustrowana... Zamiast narzekac,
                                                    wzielam po prostu druga prace. Wiec jak najbardziej jestem
                                                    konsekwentna. I sie nadal rozwijam merytorycznie :) A w Paryzu
                                                    jestem w kazdy weekend. :)
                                                  • Gość: taaaa Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 14:44
                                                    drugi etat w polityce.... Jak to sie ma do politycznej bezstronnosci
                                                    urzednikow Komisji? I jeszcze robienie drugiej pracy w godzinach
                                                    pracy urzedniczej? Ja tu wyczuwam jakis conflict of interest oraz
                                                    zajmowanie sie prywatnymi sprawami w godzinach pracy....
                                                    Na to ida nasze podatki???
                                                    Pieknie!
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.28.99.222.coditel.net 21.04.10, 15:01
                                                    Nie martw sie o bezstronnosc, bo ja zachowuje :)
                                                    A po drugie, w obydwu przypadkach, pracuje w imie Unii a nie miejsca
                                                    pracy :) A jedna praca nie koliduje z druga, jesli sie tylko tego
                                                    chce :)
                                                  • Gość: taaa Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.10, 15:13
                                                    w psychiatrii to sie nazywa multiple personalities i sie to leczy.

                                                    A w pracy, hm, to konflikt interesow i tyle.
                                                    Jakbys prowadzila dodatkowo dzialalnosc gospodarcza (a urzednikowi
                                                    nie wolno), to tez bys twierdzila, ze umiesz to rozdzielic?

                                                    Prosze o cytat z przepisow, ze urzednikowi wolno sie bawic w
                                                    dzialalnosc polityczna.
                                                  • Gość: Mirek Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.cec.eu.int 21.04.10, 17:31
                                                    Owszem, moge sobie pozwolic w czasie pracy na krotkie przerwy –
                                                    zostaje dluzej az praca nie jest zrobiona, po prostu. Nie moge sobie
                                                    za to pozwolic na dodatkowe zajecia w czasie pracy I twoje
                                                    twierdzenie ze szef jest zadowolony, bo w godzinach pracy zajmujesz
                                                    sie jeszcze inna praca, polityczna, zostawie nawet bez komentarza.

                                                    Niczego ci nie zamieniam, uspokoj sie. Poniewaz jestes tak
                                                    niezadowolona tak z KE I z Brukseli pokazuje po prostu inne
                                                    mozliwosci (Nb asystentka w OECD z dodatkami dostaje wiecej niz
                                                    administrator w KE z dodatkami, przynajmniej poczatkujacy).

                                                    A jesli chodzi o wolne dni 'ad hoc', w przypadku zlego samopoczucia-
                                                    w ciagu niemal 4 lat wzialem dwa, z wysoka temperatura. Jesli
                                                    traktujesz to jako dodatkowy urlop swiadczy to tylko o tobie.

                                                    Praca w KE opiera sie na zaufaniu do pracownika i zalozeniu, ze
                                                    ludzie sa powazni. Czasem jednak jak widze na twoim przykladzie
                                                    mozna sie pomylic.

                                                    Bez odbioru
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Moja droga - postaraj sie o prace w OECD IP: *.28.99.222.coditel.net 21.04.10, 18:41
                                                    Tu znow nie mieszaj, bo powiedzialam ze mam dodatkowa prace, a nie
                                                    druga prace na caly etat, i ze po wyjsciu z pracy dalej ide do
                                                    pracy, gdzie sie realizuje merytorycznie. W czasie pracy,
                                                    oczywiscie, ze robie dodatkowe analizy, ale za to nie pozwalam sobie
                                                    na "krotkie" przerwy na kawe czy na dlugi obiad. Poza tym, wszystko
                                                    zalezy od czlowieka: jeden potrafi zrobic cos w 6 godzin co inny w 8
                                                    godzin. Inaczej mowiac, nie potrafie spedzic nad czyms 8 godzin
                                                    jesli to moge zrobic w 6 godzin. Pracuje szybko i wydajnie (zreszta
                                                    podobno jestem pracoholikiem). A co do head'a, to ci powiem, ze i on
                                                    mi zleca czasami swoje prywatno-polityczne sprawy, bo zycie headow
                                                    rowniez sie nie zatrzymuje na KE. Oczywiscie headowie tego nie
                                                    rozpowiadaja (bo to jest ich "dodatkowe" zycie, pozwalajace na
                                                    utrzymanie relacji politycznych chociazby w ich krajach). Jesli tego
                                                    nie wiesz, to twoj head widocznie nie ma do ciebie az takiego
                                                    zaufania, albo nie chce cie dodatkowo obciazac albo nie utrzymuje
                                                    takich relacji (moj jest aktywny). Tej dodatkowej pracy w polityce
                                                    nie zamienie na prace jako asystentka w OCDE ;), bo mimo ze jest
                                                    finansowo niekorzystna, to daje mi bardzo glebokie doswiadczenie
                                                    polityczne. A to jest dla mnie najwazniejsze.

                                                    Jak tak Ci zalezy na OCDE to droga jest wolna; napisales ze
                                                    chcialbys tam pracowac, gdyby nie francuski. Droga jest wolna,
                                                    francuski nie jest przeszkoda (a jesli ci powiedziano przeciwnie,
                                                    widocznie dali ci pierwszy lepszy argument, zeby cie nie przyjac). A
                                                    jestem politologiem a nie ekonomista czy statystykiem, i OCDE mnie
                                                    nie interesuje...

                                                    Masz racje, ze ta rozmowa miedzy nami do nikad nie prowadzi...
                                                  • byly_eurokrata O "samorealizacji" Polakow w pracy raz jeszcze 30.04.10, 10:14
                                                    Po raz kolejny ukazuja sie wyniki badan nt. zycia zawodowego Polakow, i po raz kolejny ten sam wniosek:
                                                    - Polacy "siedza" najdluzej w pracy w Europie, co jednak absolutnie nie znaczy, ze najwiecej "pracuja"
                                                    - ponad polowa nie jest zadowolona z pracy.

                                                    W tym kontekscie nie dziwia wypowiedzi czesci forumowiczow, jaka ta praca w instytucjach jest do d...., i ze tu nikt nie pracuje, bo wychodzi do domu punktualie, a nie "siedzi" do godz. 22, jak wypada w Polsce.

                                                    Te wyniki pokrywaja sie dosyc z moimi obserwacjami z kilkuletniego pobytu w Polsce na poczatku dekady, gdzie zalatwienie najdrobniejszej sprawy z polska firma prywatna wymagalo.
                                                    a) wymiany papierow na skale przycmiewajaca wszystko znane mi w instytucjach
                                                    b) godzin rokowan, glownie o - za przeproszeniem - dupie marynie


                                                    "Zdaniem gazety, gdyby istniały rankingi najbardziej ambitnych narodów, znaleźlibyśmy się w ścisłej czołówce. Polacy pracują bardzo ciężko; większość z nas spędza w pracy więcej czasu niż ustawowe 40 godzin tygodniowo, wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego.

                                                    Ponad połowa pracujących twierdzi jednak, że jest zmęczona i nie odczuwa satysfakcji z pracy.

                                                    To niezadowolenie przekłada się na niższą wydajność w pracy. Wynosi ona w Polsce ok. 65 proc. średniej unijnej i jest niższa niż np. w Słowenii czy Czechach. A to z kolei powoduje konieczność dłuższego siedzenia w pracy, często w weekendy. I błędne koło się zamyka."

                                                    gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7831837,_DGP___Przepracowana_Polska.html
                                                  • Gość: doswiadczona Re: O "samorealizacji" Polakow w pracy raz jeszcz IP: *.28.99.222.coditel.net 30.04.10, 19:09
                                                    Dobrze wiec, ze nigdy w Polsce nie pracowalam, tam nie
                                                    studiowalam...
                                                    A swoja droga, to w mojej dodatkowej pracy jestem jedyna osoba
                                                    pochodzenia polskiego; moi koledzy sa z 3 innych krajow... i
                                                    wychodzimy tak samo pozno. I w wiekszosci przypadkow to jest nasza
                                                    dodatkowa praca i dodatkowa inicjatywa... To jest kwestia swoich
                                                    mozliwosci i zorganizowania sie... Jeden bedzie przepracowany w
                                                    jednej pracy, drugi bedzie czul niedosyt i szukal dodatkowych
                                                    zajec... Naleze do tych drugich.
                                                  • Gość: baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.76.240.81.coditel.net 30.04.10, 22:09
                                                    nie prawda, ja jestem po studiach w paryzu i marzylabym zeby tam zostac i prace
                                                    w OCDE rozwazalam, ale warunki placowe sa tam duzo gorsze no i przede wszystkim
                                                    kontrakty na 1 czy 2 lata, wiec mimo ze jestem tuz po studiach wole miec wieksza
                                                    pewnosc o przyszlosc. sporo moich profesorow tam pracuje, to jest jako dodatkowa
                                                    praca, taka wlasnie co mozesz wziac na rok, dwa.
                                                  • Gość: do baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.access.telenet.be 01.05.10, 00:31
                                                    >ale warunki placowe sa tam duzo gorsze

                                                    Popatrz sobie na tabele plac w UE i OECD publicznie dostepne - niski
                                                    merytoryczny w UE dostaje netto 3800 (pod warunkiem ze pracuje jako urzednik a
                                                    nie jakis kontraktowy/tymczasowy, bo wtedy jest sporo mniej), w OECD - 4800 EUR.
                                                    Na wyzszych stopniach jest jeszcze wieksza roznica, bo w UE jet podatek
                                                    dochodowy dochodzacy nawet do 45% dla lepiej zarabiajacych + inne potracenia
                                                    (ponad 5% podatku kryzysowego), ktorego w OECD nie ma wcale.
                                                  • Gość: baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.76.240.81.coditel.net 01.05.10, 10:24
                                                    OCDE: Monthly Basic Salaries (for Paris-based staff only):

                                                    A-grades

                                                    *
                                                    EUR 3 992.06 for Young Professionals (grade A1).
                                                    *
                                                    EUR 5 101.10 for Economists/Policy Analysts and other staff of grade A2/A3.
                                                    *
                                                    EUR 7 314.54 for Senior Economists/Senior Policy Analysts and other staff
                                                    of grade A4.
                                                    *
                                                    EUR 8 470.55 for Heads of Divisions and other staff of grade A5.
                                                    *
                                                    EUR 10 011.02 for Deputy Directors and other staff of grade A6.
                                                    *
                                                    EUR 10 958.16 for Directors and other staff of grade A7.

                                                    Mnie interesuje kategoria Young Professionals bo jestem tuz po studiach.
                                                    Kontrakty na dluzej niz 1-3 lata sa dopiero od stopni A4 A5 i to rzadko. Mozesz
                                                    mi przeslac aktualna (!) tabelke dot UE (nie chce mi sie szukac, wyjatkowo zle
                                                    zrobione bo nigdy tego znalezc nie moge..) Jestem pewna ze dyrektor DG zarabia
                                                    wiecej niz 11 tys euro. Do tego dochodza koszty najmu w Paryzu 2 razy wyzsze od
                                                    brukselskich.. Sam fakt ze masz kontrakt tylko na rok i nie wiesz do ostatniego
                                                    dnia czy przedluza czy nie jest do d*** :)
                                                  • Gość: do baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.access.telenet.be 01.05.10, 12:32
                                                    Jesli nie jestes w stanie znalezc siatki plac [jest na stronie EPSO, 2 minuty
                                                    szukania] to raczej konkursu/selekcji nie przejdziesz. Bez zlosliwosci to mowie.
                                                    NB przecietny wiek zatrudnionego w UE to 34 lata, sa to ludzie ze srednio
                                                    dziesiecioletnim doswiadczeniem. Nie chce Cie zniechecac, ale osobie prosto po
                                                    studiach nie jest latwo zdac.

                                                    Dyrektorem czy nawet szefem zespolu sie w ogole nie przejmuj, bo sa to
                                                    stanowiska poza naszym zasiegiem na najblizsze dekady. NB na tym poziomie w UE
                                                    placi sie juz 50% podatek [dochodowy + special levy], a w OECD tych obciazen nie
                                                    ma :).

                                                    I zgadzam sie ze praca na krotkim kontraktach jest do duszy. Pracuje tak znaczny
                                                    procent zatrudnionych w UE...
                                                  • Gość: doswiadczona Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.28.99.222.coditel.net 01.05.10, 12:48
                                                    Baruebar, nie zniechecaj sie, jesli jeszcze nie jestes na stale w KE.
                                                    Moze 34 lata wiek przecietny jest prawda, ale chyba robiac srednia z
                                                    tych ktorzy sa juz przed emerytura ze starych krajow i dopiero po
                                                    studiach z nowych. Bo jest pelno osob z nowych krajow, ktorzy sie
                                                    dostali do KE od razu po studiach, bo doswiadczenie czesto nie bylo
                                                    wymagane (to bylo bledem wg mnie, bo uwazam, ze jesli Europa ma byc
                                                    budowana, to przez tych, ktorzy sie na tym znaja i ktorzy maja w tym
                                                    doswiadczenie). Niemniej jednak, nie bylo problemu zeby sie do KE
                                                    dostac bez doswiadczenia. Wiec glowa do gory!
                                                  • Gość: do baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.access.telenet.be 01.05.10, 13:16
                                                    Wyrazilam sie moze malo precyzyjnie: 34 lata to nie jest sredni wiek
                                                    pracujacego, ale rozpoczynajacego prace w UE (vide '2009 Commission Human
                                                    Resources Report'). Oczywiscie wsrod tysiecy przyjetych kandydatow zdarzaja sie
                                                    jednostki zaraz po studiach, jest to raczej jednak wyjatek niz regula.

                                                    Oczywiscie kazdemu zycze sukcesu.
                                                  • Gość: baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.76.240.81.coditel.net 01.05.10, 16:41
                                                    siatke plac znajde ale nie chce mi sie szukac, na ocde jest wszystko jasne i od
                                                    razu widzisz co chcesz, a w staff regulations i innych dokumentach jak
                                                    najbardziej zagmatwane.

                                                    No i ja wcale nie jestem zniechecona ani tym bardziej sfrustrowana a praca w KE
                                                    mi sie podoba! :)w komisji juz jestem zatrudniona, jeszcze nie jako urzednik
                                                    mianowany ale za miesiac mam ustna czesc ostatniego konkursu dla PL i zwazywszy
                                                    na moj profil wcale sie nie zniechecam tym, ze reszta to ludzie z 10 letnim
                                                    doswiadczeniem. wrecz przeciwnie, epso zalezy na mlodych i zdolnych ludziach a
                                                    ci co maja doswiadczenie niech startuja na AD8 itp. Dyrektor epso ostatnio
                                                    bardzo czesto to powtarza ze to nienormalne ze ludzie z 10 letnim doswiadczeniem
                                                    ida na konkursy dla AD5 a kampania informacyjna o nowych konkursach odbywala sie
                                                    glownie na najlepszych europejskich uniwersytetach. Bo co zniecheca to fakt ze w
                                                    komisji tyle starych, zasiedzianych, czasami zupelnie odcietych od
                                                    rzeczywistosci ludzi (ze starych krajow czlonkowskich), mlodzi, wyksztalceni wg
                                                    najnowszych standardow, ambitni i dynamiczni ludzie sa jak najbardziej
                                                    potrzebni, widze to dobrze na przykladzie mojego unitu...

                                                    mowiac o pensjach dyrektorow nie mowilam ze mnie to dotyczy tylko dawalam
                                                    przyklad na to ze twoje informacje / argumenty sa nieprawdziwe. to tyle, nie
                                                    wiem czy ta wymiana ma jakis sens, dodalam tylko w polowie dyskusji ze pensje w
                                                    KE w porownaniu do innych miedzynarodowych organizacji (i wielu narodowych
                                                    administracji, tej francuskiej tez) sa jak najbardziej ciekawe, zwlaszcza dla
                                                    ludzi tuz po studiach.
                                                  • byly_eurokrata Re: Moja droga - postaraj sie o prace w 01.05.10, 18:09
                                                    Dyrektor EPSO to figlarz. Najwieksza grupa wsrod nowo przyjetych urzednikow z NMS sa tlumacze. Dla nich od 2004 r. nie bylo ani jednego konkursu wyzszego niz AD5, wiec nawet osoby z 20-letnim doswiadczenieniem musialy albo dac sobie spokoj albo startowac na AD5. Byly konkursy na AD9, ale nie kazdy, kto ma 10-15 lat doswiadczenia zawodowegom, pracowal przez 3-5 lat na stanowisku kierownicznym, przez co tez nie mial szans na konkurs na wyzszy grade.
                                                  • Gość: baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.76.240.81.coditel.net 01.05.10, 19:04
                                                    Wow, mam nadzieje ze potem byly organizowane wewnetrzne konkursy na wyzsze
                                                    szczeble, przynajmniej tak slyszalam. ?? Zgadzam sie ze dyrektor epso to
                                                    figlarz, dla mnie cale epso to jakas wielka pomylka i przyklad najgorzego
                                                    zarzadzania i organizacji z mozliwych... no ale to juz inna dyskusja...
                                                  • byly_eurokrata Re: Moja droga - postaraj sie o prace w 01.05.10, 19:06
                                                    Nie, konkursy wewnetrzne byly z AST1 na AST3 albo na AD5, ale nie bylo konkursow wewnetrznych AD5 na AD8. Ale to nie jest wcale przyklad zlego zarzadzania, to jest brak lobby ze strony NMS i jego polityczne przelozenie na polityke kadrowa
                                                  • Gość: do eurokraty Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.access.telenet.be 01.05.10, 19:56
                                                    No jak to, nie czytales :) - priorytetem Polski jest teraz stanowisko dla p.
                                                    Dowgielewicza, dla ktorego odpuszczamy walke o pomniejsze stanowiska. Dla takich
                                                    ludzi jak ty i ja, na przyklad.

                                                    MSZ po 2012 zaczynac sie bedzie od AD3.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • buwybaw do bylego 02.05.10, 10:57
                                                    hej byly, jestes zawsze dosc obrze zorientowany. czy mozesz mi powiedziec ile
                                                    wynosi pensja AD5 netto? podatek unijny jest miedzy 7 a 45%, progresywny, ale
                                                    pewnie 7% dotyczy AST1. Poza tym sa jeszcze odpisy za emeryture (chyba 11.7%) itd.
                                                    Ile w takim razie AD5 ma na czysto (single, bez dzieci) i bez 16% za prace
                                                    zagranica. Bardzo dziekuje za odpowiedz!
                                                  • Gość: kasiarz AD5 netto IP: 147.67.241.* 05.05.10, 09:47
                                                    Bez dodatku zagranicznego to bedzie dla singla ok. 3.500 euro netto
                                                  • Gość: Litosciwa link do kalkulatora na Intracomie IP: *.ec.europa.eu 05.05.10, 10:08


                                                    myintracomm.ec.europa.eu/hr_admin/en/pay/Pages/index.aspx
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: kasiarz Re: link do kalkulatora na Intracomie IP: 147.67.241.* 05.05.10, 10:11
                                                    Pytajacy chyba nie maja dostepu do intracommu...
                                                  • buwybaw Re: link do kalkulatora na Intracomie 05.05.10, 10:25
                                                    Wielkie Dzieki kasiarz!

                                                    I dziekuje litosciwej za linka... jakbym pracowal w Komisji to bym sobie na
                                                    intracomie sprawdzil :) Ale i tak dzieki
                                                  • Gość: jak to nie baruebar zeznala wszak ze [czasowo] IP: *.ec.europa.eu 05.05.10, 12:56
                                                    w KE juz pracuje.
                                                  • Gość: A z dodatkiem bardzo kolo 4K IP: *.ec.europa.eu 05.05.10, 12:58
                                                    (Jesli jestes zatrudniany z PL dodatek przysluguje)
                                                  • buwybaw Re: bardzo kolo 4K 05.05.10, 13:17
                                                    Ale jesli masz zameldowanie w ostatnich 5 latach w Belgii przed rozpoczeciem
                                                    pracy w Instytucjach to tylko 4% a nie 16%.
                                                    Zgadza sie?
                                                  • Gość: Pomocna Re: bardzo kolo 4K IP: *.ec.europa.eu 05.05.10, 17:10
                                                    16% jest placone: "A. to officials (1) who are not and have never
                                                    been nationals of the State in whose European territory the place
                                                    where they are employed is situated, and (2) who during the five
                                                    years ending six months before they entered the service did not
                                                    habitually reside or carry on their main occupation within the
                                                    European territory of that State. For the purposes of this
                                                    provision, circumstances arising from work done for another state or
                                                    for an international organisation are not taken into account;
                                                    (B) to officials who are or have been nationals of the State in
                                                    whose territory the place where they are employed is situated but
                                                    who during the 10 years ending at the date of their entering the
                                                    service habitually resided outside the European territory of that
                                                    State for reasons other than the performance of duties in the
                                                    service of a state or of an international organisation."

                                                    Do 4% sa uprawnieni: "Officials who are not and have never been a
                                                    national of the State in whose territory their place of employment
                                                    is situated and who do not fulfil the conditions laid down in
                                                    Article 4(1) of Annex VII to the Staff Regulations [tj nie sa
                                                    uprawnienie do 16% - wg warunkow jak powyzej).

                                                    Z 4% - bez dorocznego dodatku kilkaset EUR za dojazd do miesjca
                                                    pochodzenia - wychodzi 3533 EUR/mies netto.

                                                  • buwybaw Re: bardzo kolo 4K 05.05.10, 17:26
                                                    wlasnie czytalem to w staff regulation, z ciekawosci chcialem sie upewnic.
                                                    Dziekuje bardzo pomocnej :)
                                                  • Gość: do baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: *.access.telenet.be 01.05.10, 19:54
                                                    Jesli pracujesz w KE to nie wiem, jaki masz problem w znalezieniu info o
                                                    pensjach - na Intracomie jest nie tylko odnosnik do stosownej tabeli, ale nawet
                                                    kalkulator pozwalajacy sprawdzic ile po podatkach i dodatkach sie rzeczywiscie
                                                    dostaje.

                                                    Co do OECD nadal sie nie zgodze - przy najnizszym gradzie roznica w pensji jest
                                                    500 EUR na jej korzysc w porownaniu z KE, a wraz ze wzrostem grade tylko rosnie.
                                                    Nb jest wykonany niedawny raport fimry Matrix [:)] porownujacy zarobki w UE i
                                                    innych organizacjach miedzynarodowych, korporacjach i ambasadach. Tez mozna go
                                                    znalezc.

                                                    Zycze sukcesu - nie wiem jak jest teraz, ale poprzednio przy ustnych szanse byly
                                                    zwykle juz 50/50, wiec naprawde niezle.
                                                  • Gość: tez do baruebar Re: Moja droga - postaraj sie o prace w IP: 94.252.97.* 02.05.10, 07:40
                                                    mlodych ? ambitnych ? kto wie ? zainteresowana praca? NIE !!!!!!

                                                    TYLKO KASA !!!!!!! dwie lewe rece jesli nawet nie potrafi znalesc na
                                                    intranecie co niektorzy z zewnatrz potrafia latwiej
                                • Gość: sfrustrowana :) Re: Zatem jeszcze raz IP: *.28.99.222.coditel.net 19.04.10, 10:01
                                  Jesli sie zrezygnuje z Komisji, to sie bedzie jeszcze bardziej
                                  sfrustrowanym, bo sie dopiero zobaczy, ze sie wraca po ciezszym dniu
                                  pracy za marne pieniadze i ze na wszystko to, na co bylo wczesniej
                                  stac, juz sobie nie bedzie mozna pozwolic, bo i czasu wolnego i
                                  pieniedzy mniej. Z 2 frustracji wybiera sie mniejsze :). Ale swoja
                                  droga, gdybym wiedziala od poczatku jaka na prawde jest Komisja, to
                                  bym tu nie przyjechala. Teraz na zmiane to juz jest troche za pozno,
                                  chyba ze sytuacja w Polsce sie znacznie poprawi...
                                  • Gość: k Re: Zatem jeszcze raz IP: *.mofnet.gov.pl 19.04.10, 13:19
                                    dlaczego tak piszesz??? mozesz podzielic sie opinia nt brukseli, bo
                                    nigdy tam nie pracowalm? wlasnie uwalilam na przedostatnim etapie
                                    konkurs dla polakow na AD i zastanawiam sie czy jest mi tak na
                                    prawde smutno, bo wahalam sie co do tej calej brukseli... nie mam
                                    chlopaka ani dzieci wiec nic mnie tu tak na prawde nie trzyma, ale w
                                    warszawie, to moje miasto;) nie jest tak zle...
                                    sama nie wiem
                                    chyba ambicjonalnie tez niektorzy do tego podchodza, bo przeciez nie
                                    wiedza w co sie wpakuje
                        • Gość: Miki Re: wlasnie minal termin rejestracji na AD/177/10 IP: *.ec.europa.eu 05.05.10, 12:26
                          No, urzednicy FR na srednim szczeblu to zadny odnosnik jesl chodzi o
                          kompetecje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka