Dodaj do ulubionych

Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co?

    • monster1972 darmozjad jeszcze pyta: po co? ehhh... 08.10.09, 11:48
      właśnie po to, żeby wam pokazać, darmozjady, że nie ogłupiliście
      jeszcze 100% Polaków i że nigdy wam się to nie uda

      moze dojdzie kiedys do tego, że Polska przestanie być wasalem
      Watykanu... wtedy takei marsze nie będą potrzebne


      Polak-ateista
    • ateus77 Czekamy aż ktoś wyjedzie ze Stalinem 08.10.09, 11:48
      Czekamy aż ktoś wyjedzie ze Stalinem, jak zwykle przy takich
      dyskusjach. Bo przecież Stalin był ateistą i tyle zbrodni popełnił.
      W krasnoludki również Stalin nie wierzył, więc może jego zbrodniami
      trzeba obciążyć też wszystkich, którzy nie wierzą w krasnoludki?

      PS. Hitler nie był ateistą, ciągle odwoływał się do Opatrzności,
      choć może jego bóstwo różniło się od tego z mitologii judeo-
      chrześcijańskiej.
    • miroo A po co wychodzą na ulice katolicy? 08.10.09, 11:49
      Robią demonstracje uwielbienia dla bóstwa, religii, kościoła i ludzi
      działaljących w kościele?
    • menedzer5 Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:50
      Sam jestem agnostykiem i zgadzam się z tym o. Szewkiem, że taki marsz jest
      raczej zbędny.
      Rzeczywiście, Polacy za swoje wyznanie, lub jego brak, przecież nie są
      prześladowani.
      Takim marszom, bliżej sztucznemu wypinaniu piersi w stylu "A ja nie wierzę",
      niż pokazywaniu, że ateista i agnostyk nie jest w niczym gorszy od katolika.
      Jakieś to takie niepotrzebne :/
      • jwoj Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:58
        a co mają agnostycy wspólnego z ateistami? bo dla mnie agnostyk jest groźniejszy
        niż katolik,nigdy nie wiadomo jaką sobie religię stworzy
        • mirawayne Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:24
          --jwoj napisał:

          > a co mają agnostycy wspólnego z ateistami? bo dla mnie agnostyk jest groźniejsz
          > y
          > niż katolik,nigdy nie wiadomo jaką sobie religię stworzy
          -----------------------------------------------------------------------Zanim
          piszesz bzdury to moze bys siegna do slownika i sie dowiedzal co to znaczy
          agnostyk??Agnostyk to jest czlowiek ktory wierzy ze jest jakas wielka sila co wy
          nazywacie Bogiem,albo innym imieniem, zalezy w jakim jezyku, ale nie wierzy w
          nic innego.Kapujesz?Widzac co sie dzieje i jak ludzie sie zabijaja i nienawidza
          w imie Boga i tam jakes religi, tylko Bog nie ma z tym nic wspolnego.Religia
          jest wymyslem ludzkim zeby miec kontrole nad ludzimi.
          • lilithh Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 15:21
            mirawayne, wybacz, ale masz niewielkie pojęcie kto to jest agnostyk.

            To co podałaś jako definicję agnostycyzmu jest de facto definicją jednej z odmian teizmu.

            Agnostycyzm (w dużym uproszczeniu) to twierdzenie że nie wiadomo czy Bóg istnieje, bo ani jego istnienia ani nieistnienia nie da się udowodnić (lub: w innej odmianie agnostycyzmu, dotąd nie udało się udowodnić, ale w przyszłości być może jest to możliwe).
        • maura4 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:04
          Agnostyk najpierw musiałby stworzyć sobie boga.
    • bergman1 ja znam samych obłudników którzy dla sąsiadów 08.10.09, 11:52
      chodzą do kościoła.
    • mariuszet Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 11:54
      Jestem chrześcijaninem ale odpowiem o. franciszkaninowi. Marsz jest potrzebny
      by pokazać, ze tacy ludzie są i oni są na prawdę dyskryminowani odsądzani od
      wszystkiego gdy się odezwą. Niby-dyskryminacja katolików polega na tym, że nie
      mogą innym narzucać swoich przekonań, co bardzo lubią - vide nagonka na panią
      Tysiąc. Niektóre środowiska katolickie mówią o miłości, a szerzą nienawiść.
      • prawdziwy-mocher A"praca doktorska" wodza sekty RM Rydzyka, po co ? 08.10.09, 11:57
        Biskupi nie pytają ?
    • czesiekkk Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 11:59
      Oczywiście, że taki marsz jest zbędny, dlaczego bo tak twierdzą duchowni. Tak
      samo jak niezbędny jest zakaz aborcji, in vitro, jak niezbędne jest finansowanie
      państwa przez Kościół, jak niezbędny jest zwrot majątków przez Komisję
      Majątkową, jak niezbędnym jest pisanie przepisów prawa (obowiązujących także
      nie-katolików) na podstawie Katechizmu Kościoła katolickiego, dlaczego, bo tak
      twierdzą duchowni.
    • kropi.w.nicki Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:00
      "Nie wiem czemu służy ten marsz - przyznaje o. Jan Szewek. - Tym bardziej, że w Polsce ateiści nie są prześladowani. Nie są im zabierane żadne prawa. Co więcej: sam mam znajomych ateistów i to nie przeszkadza nam się przyjaźnić, mimo, że wiedzą, że jestem zakonnikiem - zdradza o. Szewek.

      - Boję się, że wiele osób może potraktować to jako prowokację wymierzoną w ludzi wierzących, którzy też czasami czują się dyskryminowani - zaznacza franciszkanin."




      A pochody katolików, tzw. "pielgrzymki" - czemu służą? Czy one czasem nie są prowokacją?
      • cillian1 Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:03
        A po to, panowie w sukienkach, żebyście wiedzieli, że życie to nie kościół, że
        życie to nie prawo dziesięciu przykazań, a prawo cywilne. Które obowiązuje
        wszystkich, bez wyjątku. Jest masa przykładów, że księży i ich przydooopasów, to
        wspólne prawo omija szerokim łukiem!!!

        I słowa "My ich znamy, sprzyjamy im." Trochę dziwnie brzmią!

    • mniam-mniam-mniam to co dzis nazywamy tradycją 08.10.09, 12:02
      kiedys było prowokacją; kiedys tradycją była płaska ziemia -
      rydzykowe brednie to już tez swego rodzaju tradycja - zatem nie
      ważne żeby mówic mądrze - wystarczy mówic długo:)
      • marguyu Re: to co dzis nazywamy tradycją 08.10.09, 12:20
        Tak to bywa, ze w panstwie wyznaniowym, a takim jest Polska, kazdy
        przejaw samodzielnego, niezaleznego myslenia jest zle widziany ze
        strony grupy dzierzacej w reku rzady dusz i narzucajacej calemu
        spoleczenstwu wlasny swiatopoglad.
        Kosciol katolicki zrobil to co nie udalo sie komunie, wpedzil
        wiekszosc spoleczenstwa w stan permanentnej hipokryzji.
    • abrahadabra Jestem antyklerykałem, tak jak kler jest amoralny. 08.10.09, 12:02
      Co do samych procesji antyklerykałów, hmmm... a procesje bożego
      ciała, tzw. święto łamania gałęzi, to po co są?
      Czy nie po to aby manifestować swoje poglądy?
      Przecież każdy może...
    • ms.wrong Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:10
      Niestety, do Krakowa mam za daleko, ale uważam, że marsz jest potrzebny. Niech
      nas zobaczą! Część postów i "troska" duchownych pełna hipokryzji właśnie o tym
      świadczą.
    • cortez.the.killer Po co są duchowni? 08.10.09, 12:11
      Po nic.
    • wolnapolka1 Pod hasłami ateistów pomaszerują geje 08.10.09, 12:13
      bo o to tu tylko chodzi. Oni muszą się pokazywać bo... lubią :)
      Pozdrawiam inne orientacje seksualne :)
      • moby_pp Re: Pod hasłami ateistów pomaszerują geje 08.10.09, 14:57

        wolnapolka1 napisała:

        > bo o to tu tylko chodzi. Oni muszą się pokazywać bo... lubią :)
        > Pozdrawiam inne orientacje seksualne :)

        Serdecznie zapraszamy abp. Juliusza Paetza, sławnego geja-ateistę !
    • jerzy.zywiecki Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:13
      To jest też test na tolerancyjność państwa i społeczeństwa
      polskiego.Podziwiam odwagę tych ludzi.
    • jollyroger3 Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:16
      Towarzystwo z niszowej partii Racja usiłuje za wszelką cenę zaistnieć
      usiłując podszywać się pod ateistów ...Jesteście i będziecie tyko
      żałosnym marginesem...
      • jollyroger3 Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:24
        Prawdopodobnie wyjdą pod tęczowymi flagami cwaniaczki ....
        przebierańcy...
    • abhaod Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:20
      jimmyjazz napisał: Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a
      każecie im płacić
      podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie.


      bezrobotnych wysłał by na zupki do kościoła i pewnie do robót
      publicznych...obyś został bezrobotnym
    • ogabignac Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:20
      Uwazam ze ateisci tez maja prawo do procesji. Niech ida.
      • 123456ag Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:56

        ogabignac napisał:

        > Uwazam ze ateisci tez maja prawo do procesji. Niech ida.

        Oczywiście że mają prawo. W końcu to też wyznanie wiary. Wiary w to że Boga nie
        ma. I nadziei że go nie ma. Co prawda sam nihilizm to jeszcze nie religia ale
        może z czasem dopracują się czegoś zastępczego. Np. będą wielbili nicość? Ich
        problem.
        • w.i.l A czy wiara w krasnoludki i "wiara", że ich nie ma 08.10.09, 14:22
          to też to samo?
          Cha,cha!
          • 123456ag Re: A czy wiara w krasnoludki i "wiara", że ich n 12.10.09, 09:46
            w.i.l napisał:

            > to też to samo?
            > Cha,cha!

            Raczej jak wiara w białe myszki lub że nie ma białych myszek.

            Ha,ha !
    • ri-pi A po co duchowni wychodzą na ulicę? 08.10.09, 12:20
      Pytam tak samo : A po co duchowni wraz z wiernymi wychodzą na
      ulicę ? Dotyczy to nie tylko świąt Bożego Ciała. A po co organizuje
      się pochody i idzie sie spiewać " Zdrowaś Maryjo " i podobne pod
      zbór adwentystów . Pomijam brak kultury to jest to cos więcej . Jest
      to szczucie katolików na inne wiary. Chcecie więcej wiedzieć to moge
      napisać.
      • pafni Re: A po co duchowni wychodzą na ulicę? 08.10.09, 12:27
        Bo to taki marketing jest.
        Na forum SANCTI zapraszam.
    • cypres Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 12:22
      jakbyscie mogli to juz byscie rozpalali stosy!!!
    • calcinus Pani Ewelina Podsiad ma coś z głową... 08.10.09, 12:25
      ...twierdzac, ze ateisci w Polsce sa dyskryminowani. Niech ta pani podaj choc
      JEDEN przyklad kiedy ktos kogos w Polsce z tego powodu dyskryminowal. Bo ja moge
      podac setki przykladow, kiedy nie tak wcale dawno temu w Polsce to ATEISCI
      dyskryminowali ludzi wierzacych...
      Demonstrowac sobie moga, w koncu w Polsce istnieje na szczescie (z pewnoscia NIE
      dzieki ateistom) prawo do wolnosci zgromadzen, niech sobie demonstruja, w koncu
      katolicy tez publicznie demonstruja swoja wiare. Ale dorabianie do tego jakies
      ideologii, ze ateisci sa niby w Polsce dyskryminowani, obnaza glupote tych ludzi :)
      • cillian1 Re: Pani Ewelina Podsiad ma coś z głową... 08.10.09, 12:42
        > Niech ta pani podaj choc JEDEN przyklad kiedy ktos kogos w Polsce z

        religia w szkołach i nieprzyjemności z niej zrezygnowania (zmień szkołę, albo
        zapisz się na religię)
        chcesz więcej?
        • calcinus Re: Pani Ewelina Podsiad ma coś z głową... 08.10.09, 12:53
          a kogo dyskryminuje religia w szkole? Chcesz to chodzisz, nie chcesz to nie
          chodzisz. Podaj jakis konkretny przyklad, kiedy ktos zostal relegowany ze szkoly
          z tego powodu, ze nie zapisal sie na lekcje religii.
          • gonzo44 jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 13:03
            calcinus napisał:

            > a kogo dyskryminuje religia w szkole? Chcesz to chodzisz, nie
            >chcesz to nie chodzisz. Podaj jakis konkretny przyklad, kiedy ktos
            >zostal relegowany ze szkoly z tego powodu, ze nie zapisal sie na
            >lekcje religii.

            może tu:
            wyborcza.pl/1,76842,7068295,Albo_chodzisz_na_religie__albo_szukaj_innej_szkoly.html

            albo tu:
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4516664.html
            albo...
            kpisz czy o drogę pytasz?
          • gonzo44 jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 13:06
            calcinus napisał:

            > a kogo dyskryminuje religia w szkole? Chcesz to chodzisz, nie
            >chcesz to nie chodzisz. Podaj jakis konkretny przyklad, kiedy ktos
            >zostal relegowany ze szkoly z tego powodu, ze nie zapisal sie na
            >lekcje religii.

            moze tu:
            wyborcza.pl/1,76842,7068295,Albo_chodzisz_na_religie__albo_szukaj_innej_szkoly.html

            albo tu:
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4516664.html
            albo...
            kpisz czy o drogę pytasz?
            • calcinus Re: jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 13:26
              1. to byla PROPOZYCJA dyrektorki
              2. jesli by dziewczynka zostala wyrzucona ze szkoly z powodu nie uczestniczenia
              w lekcjach religii, wygrywa proces przed KAZDYM sadem. To, ze jakies dyrektorce
              na wsi odbilo to nie znaczy ze dzieci w Polsce SYSTEMOWO zmuszane sa do
              uczeszczania na lekcje religii. Prosze konkretny przyklad, kiedy ktos zostal
              wyrzucony ze szkoly z powodu nie uczestniczenia w lekcjach religii.
              • cillian1 Re: jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 13:41
                > na wsi odbilo to nie znaczy ze dzieci w Polsce SYSTEMOWO zmuszane sa

                kurde człeku. Podano ci dowód. Dowód na to że jest dyskryminacja, bo to że nie
                skończyło się przed sądem o niczym nie świadczy! jest i już. Ludzie nie chcąc
                zaczynać z Kk, wolę przemilczeć! Już to powinno dać ci do myślenia i posłużyć za
                dowód!
                • greg0.75 Re: jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 14:27
                  zaraz, zaraz - podany przykład dowodzi lenistwa dyrektorki, która nie chciała się fatygować z organizacją lekcji etyki. I bynajmniej nie wyrzucała, proponowała m. in. lewe zaświadczenie...
                  • cillian1 Re: jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 14:40
                    nazywaj to jak chcesz, gdyby babka się nie bała, to by znalazła jakieś rozwiązanie!
                • calcinus Re: jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 14:33
                  Nie rozumiesz co znaczy slowo dyskryminacja. Jesli by ktos z ww. powodow zostal
                  wyrzucony ze szkoly i PRZEGRAL przed polskim sadem, wtedy moze byc mowa o
                  dyskryminacji. ALe nie wtedy, kiedy jakies dyrektorce na wsi odbilo, bo wtedy
                  wpadniemy w absurd, nie rozumiesz? Zobacz, gdzies w Polsce zgwlalcono kobiete,
                  czy to oznacza ze w Polsce kobiety sa dyskryminowane? Gdzies okradziono emeryta,
                  czy to oznacza ze emeryci sa w Polsce dyskryminowani? Gdzies w Polsce ochroniarz
                  przeszuklal bezprawnie obcokrajowca, czy to oznacza, ze w Polsce obcokrajowcy sa
                  dyskryminowani? NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Natomiast, gdyby gwalciciel zostal
                  przez polski sad uniewinniony, wtedy dopiero mozemy mowic o dyskryminacji, tak
                  jak to ma miejsce np. w krajach arabskich. Kobiety nie wtedy sa dyskryminowane,
                  kiedy ktos je gwalci, bo to sie zdarza w kazdym bez wyjatku panstwie, one sa
                  dyskryminowane dopiero wtedy, kiedy panstwo w swietle prawa zezwala na takie
                  gwalty, jak to ma miejsce w panstwach arabskich. Dlatego mowimy, ze w panstwach
                  arabskich kobiety sa dysktyminowane, a w takich np. Niemczech nie sa, mimo ze w
                  OBU tych panstwach na kobietach dokonuje sie codziennie gwaltow. Mam nadzieje ze
                  powyzszy przyklad pozwolil ci zrozumiec znaczenie slowa "dyskryminacja".
                  • cillian1 Re: jeden przykład powiadasz... 08.10.09, 14:51
                    > wyrzucony ze szkoly i

                    znaczy Kk jest dyskryminowany, bo bał się iść do sądu? Tak?
                  • gonzo44 ble, ble, ble 08.10.09, 14:53
                    calcinus napisał:

                    > Nie rozumiesz co znaczy slowo dyskryminacja. Jesli by ktos z ww.
                    >powodow zostal wyrzucony ze szkoly i PRZEGRAL przed polskim sadem,
                    >wtedy moze byc mowa o dyskryminacji.

                    itd. itd. bzdurna paplanina. dyskryminacja o jakiej mówimy to jest
                    to:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja_(psychologia_spo%C5%
                    82eczna)

                    a nie to o czym rozwlekle, bzdurnie i nie na temat piszesz:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja_(prawo)
                    • calcinus kultury troche 08.10.09, 15:04
                      a skad ja mam niby wiedziec, ze tobie chodzi o spoleczne ujecie dyskryminacji,
                      nie padlo ani jedno slowo z twojej strony na ten temat? Kultury dyskusji sie
                      naucz szczeniaku a potem idz miedzy ludzi i probuj dyskutowac. Zegnam.
                      EOF
                      • cillian1 Re: kultury troche 08.10.09, 15:17
                        > nie padlo ani jedno slowo z twojej strony na ten temat?
                        piszemy pod artykułem o ateistach, można by się domyśleć, iż oni to nie żadna
                        sekta czy odłam Kk czy innej cholery! Czyli można podciągnąć pod społeczeństwo,
                        chcące zwrócić uwagę tym bojącym się Kk, że nie muszą się bać ;)

                        > naucz szczeniaku a potem idz miedzy ludzi i probuj dyskutowac.

                        słyszałeś o takim zdarzeniu, gdzie ksiądz pobił chłopaka, bo on go sprowokował
                        (niby) pokazałeś jasno, co byś zrobił w dyskusji, nawet jeśli nie jesteś
                        księdzem, to powinieneś nadstawić drugi policzek. Ale coś mnie się zdaje, że ten
                        zapis wkrótce zniknie z obowiązków katolika!

                        :D
              • gonzo44 chciałeś jeden przykład... 08.10.09, 14:32
                calcinus napisał:

                > 1. to byla PROPOZYCJA dyrektorki
                a chcesz w ryja? (to była tylko moja propozycja)

                > To, ze jakies dyrektorce na wsi odbilo to nie znaczy ze dzieci w
                >Polsce SYSTEMOWO zmuszane sa do uczeszczania na lekcje religii.

                chciałeś jeden przykład dyskryminacji z powodu nieuczęszczania na
                religię - otrzymałeś go (a nawet dwa). i zapewniam, że tego rodzaju
                praktyki i odczucia są raczej regułą niż przypadkiem (wszyscy wiemy,
                że tacy jak ty nie uwierzą).

                podałem przykład ewidentnej dyskryminacji, kwalifikującej się do
                prokuratury. niestety nie podałem ci przykładu relegacji ze szkoły -
                gdybym podał chciałbyś "jednego przykładu morderstwa z powodu
                nieuczęszczania na religię".

                próżno by takiej moherowej pale tłumaczyć, że odczucia rodziców i
                dzieci na religię nie uczęszczających są zbliżone i powszechne.
                jedno co potrafisz to zakwestionować czyjeś (powszechne) odczucia na
                co można się tylko zapytać czy chcesz w ryja (oczywiście jako
                propozycja).

                z drugiej strony zapewne odczucia osób "obrażonych" przez p.
                Nieznalską nie były zapewne dla ciebie "wydumane" co? róznica jest
                taka że p. dyrektor szkoły powszechnej z mojego linku wyleci - mam
                nadzieję - na zbity ryj a Dorota Nieznalska została z absurdalnych
                zarzutów przez Sąd oczyszczona. kumasz różnicę?

                już widać, że "dyskusja" z tobą jest niecelowa.

                i ponowię pytanie: kpisz czy o drogę pytasz?
                • calcinus Re: chciałeś jeden przykład... 08.10.09, 14:40
                  Czyli jesli w Polsce ktos zgwalci kobiete to oznacza, ze kobiety w Polsce sa
                  dyskryminowane? Czy dopiero wtedy sa dyskryminowane, jesli sad SYSTEMOWO
                  uniewinnia gwalcicieli, jak to ma miejsce np. w Sudanie?

                  Zrozum, dyskryminacja jest wtedy, kiedy PANSTWO SYSTEMOWO popiera dzialania
                  represyjne w stosunku do danej grupy spolecznej. Inaczej popadniesz w absurd i
                  stwierdzisz, ze w Polsce dyskryminowani sa obcokrajowcy, bo np. jakis ochroniarz
                  bezprawnie przeszukal gdzies w Polsce obcokrajowca. Gdyby sad takiego
                  ochroniarza uniewinnil, wtedy tak, wtedy mozna napisac ze obcokrajowcy sa w
                  Polsce dyskryminowani, bo Panstwo popiera dziala represyjne wobec nich.

                  Dziekuje za przyklad ktory podales ale nie podpada on pod pojecie dyskryminacji,
                  jest to raczej przyklad ludziej glupoty. Gdyby natomiast sad czy np. Trybunal
                  Konstytucyjny w Polsce oswiadczyl, ze dopuszczalne jest relegowanie ze szkoly za
                  nieuczeszczanie na lekcje religii, wtedy tak, wtedy jest to dyskryminacja i
                  jesli by sie tak stalo, sam poszedlbym w pochodzie przeciwko dyskryminacji w
                  Polsce ateistow czy tez ludzi innego wyznania niz katolickie.
                  • gonzo44 płasko myślisz, bardzo płasko 08.10.09, 15:05
                    calcinus napisał:

                    >Zrozum, dyskryminacja jest wtedy, kiedy PANSTWO SYSTEMOWO popiera
                    >dzialania represyjne w stosunku do danej grupy spolecznej.

                    zrozum: mało wiesz. to o czym (zupełnienie na temat, za to
                    rozwlekle) piszesz, czepiając się nazewnictwa to:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja_(prawo)
                    > Dziekuje za przyklad ktory podales ale nie podpada on pod pojecie
                    >dyskryminacji

                    tobie może i nie podpada (klapeczki zasłaniają a moherek ciśnie). my
                    jednak mówimy o dyskryminacji w sensie:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Dyskryminacja_(psychologia_spo%C5%
                    82eczna)

                    wszyscy to wiedzą, tylko ty mądralo definicji się uczepiłeś.
    • edwardrydz Po co? Dlaczego nikt w Europie nie jest taki glupi 08.10.09, 12:26
      ????????
    • wallenstein76 Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:30
      "- Boję się, że wiele osób może potraktować to jako prowokację wymierzoną w
      ludzi wierzących, którzy też czasami czują się dyskryminowani - zaznacza
      franciszkanin."

      A ja czuję się dyskryminowany poprzez ciągłe oglądanie księży przy każdej
      okazji. Wszystko co w Polsce się dzieje zaczyna się i kończy modlitwą.
    • wieprzowinapozydowsku Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:36
      "Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co?"

      A co do tego maja jacys duchowni? Nie ich sprawa, nie?

      ____________________________________________


      (nie wiem jak to z tymi ateistami jest, ale ja rozumiem sprawy nastepujaco)

      Wedlug powszechnie przyjetej definicji, ateista to ktos, kto nie wierzy w boga.
      Takiego czy innego, ale okreslonego, tzn. ktos, kto powaznie wypowiada sie na
      temat tegoz boga i jakichs tam wierzen.

      Ja jestem czlowiekiem, ktory sie nie wypowiada powaznie na temat bogow,
      aniolkow, diabelkow, kubusia puchatka czy
      czerwonego kapturka itp. jako ze... bajki zostawiam dzieciakom.

      Nie pasuje mi wiec, jak ktos mnie zwyczajnie nazywa ateista.

      Pozdrawiam.
      • pierwszywprawo Re: Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po c 08.10.09, 13:57
        > A co do tego maja jacys duchowni? Nie ich sprawa, nie?

        A właśnie. Pytanie brzmi zatem, po co (i dlaczego) dziennikarz lata do księdza z
        pytaniem o marsz ateistów. Czy nie dlatego, że w Polsce nic - nawet demonstracja
        niewiary - nie może się odbyć bez wiedzy i przyzwolenia kleru?

        Szanowni Państwo wierzący, którzy nie widzą dyskryminacji atistów - pamiętajcie,
        że syty głodnego nie zrozumie. Zawsze, gdy jakaś grupa społeczna protestuje
        swoje wykluczenie, inna grupa, która w tym względzie stanowi większość i dyktuje
        warunki, dziwi się temu, bo przecież "nikt ich nie dyskryminuje". To nie wy
        decydujecie o tym, czy ateiści są dyskryminowani, bo nie macie o tym pojęcia.
        Tak samo jak nie mężczyźni mają prawo oceniać, czy w życiu, w pracy i w polityce
        są dyskryminowane kobiety. I nie do heteroseksualistów należy ocena, czy są
        dyskryminowani geje. Przynajmniej nie ci, którzy nie są w stanie wyjrzeć poza
        własny mały światek i popatrzeć na los innych ludzi.

        Nie zrozumiecie tego, ale krzyż wiszący w Sejmie oznacza, że Polska nie jest
        "moim" krajem. Że nie jestem w niej uznawany za pełnowartościowego,
        pełnoprawnego obywatela. Krzyż w Sejmie to potężny symbol wykluczenia.

    • swiniotop Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co? 08.10.09, 12:40
      Jak wierzący wychodzą z procesjami i bębnią w dzwony to po to samo wychodzą ateiści. Właśnie samym takim pytaniem ten duchowny pokazuje, że istnieje ograniczenia praw nie wierzących. Gdyby była równość to by się temu nie dziwił. Jak będzie taki marsz w Warszawie to też pójdę, ale ucharakteryzowany , bo się boję nowych Sawonaroli.
      • jollyroger3 Re: Ateiści wyjdą na ulice. ... 08.10.09, 12:57
        Nikt nikomu w niczym nie przeszkadza...Kompromitujesz się świniotopie..
        A przebierać się nie musisz...chyba że to ma być jarmarczny występ..
        Mam nadzieję że ci "ateiści"nie będą nikogo obrażać....
    • incipit A po co są ostentacyjne procesje ? 08.10.09, 12:41
      A po co są ostentacyjne procesje ? Innym nie wolno ?
      • qc Re: A po co są ostentacyjne procesje ? 08.10.09, 12:52
        kundelki obsikujac perimeter swojego podworka zaznaczaja swoja
        wylacznosc dla terenu.
        Kazdy kto probuje wejsc w ta zawlaszczona przestrzen bedzie
        intruzem i zagrozeniem to oczywista oczywistosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka