Dodaj do ulubionych

Tusk uczy się na Millerze

09.10.09, 09:25
Premier Tusk nie odzyska wiarygodności dopóty słuchać będzie dorad prezesa
Banku Pekao SA, Jana Krzysztofa Bieleckiego. Jedyna droga do oczyszczenia to
zdymisjonować.... właśnie Bieleckiego z doradcy, szarej eminencji i kadrowego
obecnego rządu. Tak się nie dzieje. Jak donosi GW: "Scenariusz ucieczki do
przodu Tusk przygotowywał od kilku dni. Mieli mu w tym doradzać zaufani ludzie
z gdańskiego otoczenia, m.in. b. premier Jan Krzysztof Bielecki i Krzysztof
Kilian." Co z tego że jedni ludzie Bieleckiego zostaną zastąpieni innymi. To
przecież ta sama stajnia - Bieleckiego, te same sposoby działania, ten sam
pryncypał. Posłuszeństwo Tuska wobec Bieleckiego doprowadziło do obecnego
przesilenia i kryzysu. Nasze doświadczenia z wszechwładnym prezesem Pekao SA
są dobrze udokumentowane na niniejszych stronach. Model państwa wg Bieleckiego
nie uwzględnia chociażby sprawnie działających organów ścigania czy
skutecznego wymiaru sprawiedliwości. Artur Zawisza, jeden z założycieli
Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek, były szef sejmowej komisji d/s banków
zamieszanie ze zmianami w rządzie skomentował jednym zdaniem: "Wiele musi się
zmienić, by nic się nie zmieniło". A zatem jeśli chcecie zmian to
zdymisjonujcie Bieleckiego! Więcej na:
unicreditshareholders.com/nowe_info_2009
Obserwuj wątek
    • pereiro Re: Tusk uczy się na Millerze 09.10.09, 10:58
      Już widzę te wszystkie wpisy "uczciwych ludzi", że po co badać wcześniejsze
      działania przy ustawie hazardowej, że Premier i tak jest winny, a poprzednie
      rządy nie. Nakręcili dętą aferę, a teraz strach ich obleciał :D
      • obserwat0r Przeciez "upolityczniony" Kaminski obaliz rzad PiS 09.10.09, 18:01
        pereiro napisał:

        > Już widzę te wszystkie wpisy "uczciwych ludzi", że po co badać wcześniejsze
        działania przy ustawie hazardowej, że Premier i tak jest winny, a poprzednie
        rządy nie. Nakręcili dętą aferę, a teraz strach
        > ich obleciał :D
        W swej nienawisci do PiS-u zapomniales o ostatnim idolu stacji TVN, Lepperze,
        ktorego aferka gruntowa podobno byla formalnym powodem do dymisji Mariusza
        Kaminskiego. Stawia to cala teze o “upolitycznieniu” CBA w niezwykle komicznym
        kontekscie. Otoz to “upolitycznienie” sprowadza sie jak wynika z powodow
        usuniecia szefa CBA do akcji, ktora ………..OBALILA RZAD Prawa i Sprawiedliwosci
        !!!!!!!
        Byloby to rzeczywiscie smieszne, gdyby Tusk nie zrobil ze swojego przekretu
        tragedie dla Polski. Nie ma co, Ministerstwo Miłości i Ministerstwo Prawdy staje
        się coraz bardziej oczywiste i wszechpotężne pod nierządem miłościwie nam
        panującego Donalda Tuska i jego partii.
    • myslacyszaryczlowiek1 Panie Nałęcz przestań Pan robić wodę z mózgu 09.10.09, 11:01
      Dlaczego pan zakłada niewinność Tuska? Że on o niczym wcześniej nie
      wiedział. Przecież Drzewiecki jest najbliższym współpracownikiem, jest
      skarbnikiem partii. I z tego założenia że Tusk niewinny wysnuwa pan
      pozostałe wnioski.
      Równie dobrze jeśli proces legislacyjny był nie zagrożony, a tak pan
      twierdzi, premier mógł nic nie robić i co ? doczekać się o wiele większej
      afery, bo np. by padły obietnice finansowania kampanii PO przez Sobiesiaków.
      Inne pytanie to takie czy Kamiński nie był zobowiązany (przez statut, czy
      inne prawo do poinformowania premiera). Inne pytanie to takie że przecież
      zgodę na podsłuchy Sobiesiaków ktoś wydał, Kto? Może Czuma? Tak że informacja
      i tak mogła dotrzeć do premiera. Także panie Nałęcz jeśli wyłączymy pana
      początkowe założenie ( a są podstawy bo to są najbliżsi ludzie premiera) pana
      rozumowanie się sypie jak domek z kart. A już to ględzenie o pułapce
      zastawionej na premiera przez Kamińskiego to jakieś kuriozum.

      Równie dobrze ja mogę spekulować i pewnie to będzie bliżej prawdy, że Tusk
      doskonale był o wszystkim poinformowany.
      Wiedział o powiązaniach swoich najbliższych ludzi ze światem biznesu i dlatego
      zwlekał z dymisjami do ostatniej chwili. I jak prawdziwy Don Corleone ma
      swoich żołnierzy do brudnej roboty, tak Tusk ma swoich ludzi do załatwiania
      brudnych interesów. W razie wpadki tak jak w tej chwili on jest czysty, on o
      niczym nie wiedział, on jest
      cudotwórcą i pieniądze na kampanię same się biorą nie wiadomo z skąd i jak. I
      jak w prawdziwej mafii w razie wpadki konsekwencje ponoszą żołnierze mafii a
      na szefa nic nie ma.
      • myslacyszaryczlowiek1 Tusk obiecywał że partie nie będą finansowane 09.10.09, 11:35
        z budżetu. Bo doskonale wiedział że różne Sobiesiaki przylecą do jego partii z
        kasą, a jego partia załatwi Sobiesiakom poprzez zmianę prawa dziesięć razy
        lepszy dochód niż dotychczas, kosztem nas wszystkich.
        PISowi starczyły Skoki - jasny przejrzysty polski biznes dzięki korzystnemu
        prawu z powodzeniem konkurował z pijawkami w postaci zagranicznych banków, które
        mają w Polsce swoje eldorado - najwyższe opłaty w Europie, a zyski wywożą do
        swoich macierzystych central.
        A różne Sobiesiaki doskonale wiedzą że takie numery jak korzystna ustawa czy
        inne profity kosztem interesu państwa z PISem nie da rady załatwić. Dlatego inne
        Sobiesiaki mające w ręku media tak mordę piłują na PIS.
        PO już się odwdzięczyła TVNenowi budując za państwowe pieniądze stadion będący
        ich własnością.
    • czarnysadov Tusk to populista 09.10.09, 13:59
      Uważam iż specjaliści od public relations Platformy Obywatelskiej dokonali ciekawego odkrycia na polu technik politycznych. Jestem przekonany że jest to odkrycie na skalę światową. Moim zdaniem mamy do czynienia z bardzo wyrafinowaną formą populizmu.

      Populizm

      Debatę na ten temat warto by zacząć od definicji pojęcia populizmu :

      „współcześnie tym terminem najczęściej określa się zachowanie polityczne polegające na głoszeniu tych poglądów, które są aktualnie najbardziej popularne w danej grupie społecznej, w celu łatwego zdobycia popularności, bez analizowania sensu tych poglądów oraz zastanawiania się nad realnymi możliwościami i rzeczywistymi skutkami wprowadzenia głoszonych poglądów w czyn. Często populizm przybiera formę schlebiania masom poprzez krytykowanie ekipy rządzącej. Natomiast będąc u władzy populiści rządzą reagując na krótkotrwałe nastroje społeczne i nie czując się zobowiązanymi osiąganiu nadrzędnych celów oraz realizacji programów politycznych”

      Otóż do tego terminu Platforma Obywatelska pasuje idealnie. Jest to partia która większość swoich decyzji filtruje przy użyciu sondaży. Generalnie nawet decyzje o odwołaniu ministrów otwarcie jeden z polityków stwierdził iż zależy to od reakcji opinii publicznej. Platforma w ogóle się nie kryje z tym że większość decyzji jest podejmowana w ten sposób – po prostu jeszcze nikt ich nie zaczął nazywać ich populistami. Co do ramy programowej to Platforma nie realizuje swojego programu – wcale się z tym nie kryje. W moich oczach nie jest to partia liberalna gospodarczo gdyż dopłaty do kredytów czy planowane dopłaty do rachunków za prąd ciężko jest nazwać krokiem w stronę ramy programowej. j Platforma nie realizuje żadnych obiecanych reform. Tak więc wszelkie kryteria do nazywania ich populistami Platforma spełnia w 100%.

      Mistrzostwo w populizmie

      O ile do tej pory w Polsce mieliśmy do czynienia z populizmem w wydaniu Leppera który ciężko było nazwać wyrafinowanym gdyż kierował się on do jednej specyficznej grupy wyborców. To teraz mamy do czynienia z partią która bada wszystkich polaków w swoim laboratorium i po prostu zawsze jest po stronie większości. Jak dotąd ta technika przynosiła Tuskowi same zwycięstwa jednak jako osoba rozumna muszę potępić tą formę rządów gdyż to nas prowadzi w złym kierunku. Są pewne decyzje niepopularne które kiedyś trzeba będzie podjąć. Nie wszyscy Polacy są ekspertami w wszystkich dziedzinach i po prostu czasem przychodzi moment podjęcia niepopularnej decyzji która jest niezbędna – platforma do takich przez swój populizm jest niezdolna.

      Nazywajmy rzeczy po imieniu

      Moim zdaniem trzeba zacząć otwarcie nazywać Platformę mianem partii populistycznej gdyż na to w pełni zasługuje. Jest to zjawisko niebezpieczne dla nas wszystkich i ryzykujemy wesołe dryfowanie w nieznanym kierunku – co może skończyć się tragicznie. Rządy populistów wszędzie się źle kończyły.
    • marian391 Profesor się myli 09.10.09, 13:59
      Niestety, ale premier popełnił kardynalny błąd. swoją rozmowę na ten
      temat powinien ograniczyć tylko do ministra finansów i to na
      zasadzie poufności. Z jednoczesnym zobowiązaniem go do
      sygnalizowania wszelkich podejrzanych działań w sprawie ustawy. Jest
      to oczywiste, dla każdego przeciętnie inteligentnego człowieka.
      Dziwne, że profesor tego nie dostrzega. O ile rozmowę premiera z
      min. Drzewieckim mozna by jeszcze uzasadnić troską o prawidłowośc
      procesu legislacyjnego, o tyle zadziwiajaca jest rozmowa z posłem
      Chlebowskim. Na tym etapie prac nie miał on prawa wtrącać się do
      legislacji. Widocznie premier wiedział o jego działaniach i w ten
      sposób ostrzegł go. Jeśli Kamiński zastawił pułapkę na premiera to
      wpadł on w nia jak dziecko, a nie premier 40 milionowego kraju.
    • timoszyk Tusk uczy się na Millerze 09.10.09, 17:45
      Nawolywania do niezaleznosci politycznej instytucji, ktorych
      kierownictwo mianowane jest przez politykow nieco juz meczy. W jaki
      sposob kierownictwo CBA moze byc apolityczne, jesli urzedujacy
      premier moze odwolac jego szefa i mianowac nowego, oczywiscie w imie
      walki z politycznym zaangazowaniem tej instytucji?

      Jedynym rozwiazaniem w kierunku rzeczywistego odpolitycznienia CBA,
      TVP, prokuratury i inych instytucji jest wylanianie ich kierownictwa
      w bezposrednim glosowaniu powszechnym, tak jak obecnie wybiera sie
      prezydenta. Innego wyjscia po prostu nie ma!

      Waclaw Timoszyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka