Dodaj do ulubionych

Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów

    • and_nowak A jakich wy chcecie praw dla gejów? 16.10.09, 09:48
      Bo ja ...żadnych. Absolutnie ŻADNYCH.
      Tzn. gej ma mieć TAKIE SAME prawa, jak nie-gej.
      Na tym polega równość.

      Wy chcecie więcej? A czego dokładnie?
      • koscielny_2 Re: A jakich wy chcecie praw dla gejów? 16.10.09, 12:14
        No dokladnie tego co Ty !!! Wiec jesli ktoś mi ublizy publicznie to
        moge go za to w procesie cywilnym oskarzyć, jesli Ciebie nie mozna
        zwolnic z pracy za przynaleznośc religijną, to mnie za orientację
        itp.
        • fizykoterapeuta Re: A jakich wy chcecie praw dla gejów? 16.10.09, 12:33
          przecież możesz to zrobić...

          ale rozumiem, że nie podoba ci się, jak ktoś cię nazwie "pedałem", tak?
          dlaczego? przecież to normalna i polska nazwa zjawiska.

          dbając o język polski nie powinniśmy go zaśmiecać importowanymi "gejami"
          • koscielny_2 Re: A jakich wy chcecie praw dla gejów? 16.10.09, 15:22
            A co za roznica jak to nazwiesz ?? I tak nie zmienia to faktow ze
            tacy ludzie sa i maja takie same prawa do zycia jak inni !!!
            • fizykoterapeuta Re: A jakich wy chcecie praw dla gejów? 16.10.09, 18:17
              no i mają takie same, więc w czym problem?
    • animation_life Niech zrobią porządek u siebie z pedofilami. 16.10.09, 09:56
      Faceci w sukienkach, którzy pedofilów chronią wszystkimi siłami. Kiedy świat
      zrozumie w końcu, że oni robią więcej krzywdy niż terroryści - bo pod pozorem
      miłosierdzia i wiary propagują nienawiść, segregację. Nawet JPII krył
      pedofilów pracujących w kościele, ale o tym w tym naszym katolickim kraju
      głośno się nie mówi...
    • unitestates gej-homoseksualista > to dopiero mutant 16.10.09, 09:57
      gej-homoseksualista > to dopiero mutant
    • kotek.filemon Re: Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 10:06
      KK stracił całkowicie wpływy w Europie - poza polaczkowem (jedynym bantustanem watykańskim) oraz Maltą (mała i nieważna) i Irlandią (wpływy zanikające). Przerzucają się więc na Afrykę - może kacyków da się jeszcze sterroryzować...?
      • fizykoterapeuta Re: Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 12:34
        a czym jest polaczkowo? bo dalej wymieniałeś kraje, a tu? jakieś kompleksy?
        • koscielny_2 Re: Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 15:12
          Ciemnogród który zyje jedynie moralnościa innych, a sam ma problemy
          ze swoja moralnością na własnym podwórku. Co za zakłane społeczeństwo
          • fizykoterapeuta Re: Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 18:19
            a skąd możesz wiedzieć, czy ma problemy ze swoją moralnością, skoro, jak
            rozumiem, ty taki nie jesteś i się cudzym sumieniem nie interesujesz? czyżby
            hipokryzja?
    • tsuranni a jak powstrzymać biskupów? 16.10.09, 10:06
      przed sianiem zamętu i zacofania na tym biednym kontynencie?
    • buk-humor-dziczyzna a ten co wpierd...ciałoi pije krew- kanibal? 16.10.09, 10:10
      a ten co wpierd...ciałoi pije krew- kanibal?
    • andrzej.ablaze Watykan na Antarktydę 16.10.09, 10:10
      Watykan powinien zostać przeniesiony przynajmniej na Antarktydę, jak najdalej
      od cywilizacji. Z drugiej strony szkoda by mi było pingwinów, fok i morsów,
      narażonych na wielce szkodliwy wpływ sukienkowych.
    • mineyko Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 10:34
      Wczoraj wieczorem w Radiu Maryja, jakaś p.mecenas nauczała, a ksiądz
      te nauki aprobował,że szereg zakładów powinno być państwowych, no bo
      opieką należy obejmować lud pracujący.
      W tej sytuacji domyślam się, że owe radio będzie kupować np.od
      stoczni wyprodukowane stateczki.
      W imieniu ludu pracującego serdeczne Bóg zapłać!!
    • wuk4 Watykan popełnia obrzydliwy grzech zaniechania 16.10.09, 10:50
      dopóki milczy i stoi obojętnie, patrząc, jak w dzikich krajach
      torturuje się ludzi o innej orientacji seksualnej, więzi się ich, a
      nawet skazuje na śmierć. Nie słyszałem, żeby Kościół Katolicki
      głośno i otwarcie potępił otwarcie takie wstrętne zbrodnie na
      osobach homoseksualnych.

      Kościół natomiast podnosi larum, jeśli ktoś użyje prezerwatywy,
      albo najzwyklej w świecie się wymasturbuje. Groteskowość postawy KK
      uniemożliwia dalszą dyskusję.
    • myff Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 10:55
      "Watykan oponował przed rokiem przeciw apelowi o depenalizację
      homoseksualizmu w ONZ. Podobnie jak afrykańscy biskupi przedstawiciel Watykanu
      ostrzegał wówczas, że apel o zniesienie kar dla gejów może uruchomić
      legislacyjną lawinę prowadzącą do legalizacji związków gejowskich. Podkreślał
      przy tym, że Kościół jest przeciwny karaniu homoseksualistów"
      przecież to
      jest jakiś kompletny bełkot! Penalizować, karać, ale...nie karać! Co kościół
      obchodzi kto z kim i jak seks uprawia? Swoją drogą ja myślę, że między faktem
      że jeden pan drugiemu wkłada w pupę penisa, ku ich obopólnemu zadowoleniu z
      tego, a legalizacją związku, adopcją dzieci, dziedziczeniem czy czym tam
      jeszcze jest ogromna przepaść. Ludzie trochę zdrowego rozsądku!
      • zinfandel30 przecież to 16.10.09, 11:39
        nie o to chodzi, żeby zakazać, bo tego zrobić się nigdy nie uda.
        Chodzi jedynie o propagandę homoseksualną, która również i w Polsce jest na dużą
        skalę i na która większość daje się nabrać (co widać po komentarzach).
        KK, czy jakikolwiek inny, nie może zabronić, by dwóch panów, czy dwie panie
        zabawiały się ze sobą. Chodzi jedynie o to, by nie zmuszać ludzi do akceptacji
        tego, co w rzeczywistości jest obrzydliwością. Czas, by w końcu ludzie jawnie
        mogli powiedzieć, że homoseksualizm to zło i że sobie nie życzymy tego, by
        naszym dzieciom wmawiać bzdury typu: dwóch gejów, to rodzina. Dwóch panów, to
        wynaturzenie i nigdy rodziną nie będzie. Geje chcą, by społeczeństwo przyznało
        im rację, że to, co sami uważają tak naprawdę za niemoralne, wcale takie nie jest.
        Ludzie, czy Wy nie widzicie, że wolność słowa, to mówienie jedynie o tym, że
        homoseksualizm jest ok? Nie widzicie tego, że jeżeli ktoś myśli inaczej, to już
        jest nazywany zacofanym homofobem, a w innych krajach jest to nawet karalne? Nie
        rozumiecie tego?
        Całkiem niedawno w Szwecji pewien pastor w czasie mszy powiedział, że
        homoseksualizm jest "obrzydliwością w oczach Boga i jest grzechem śmiertelnym".
        Nie wymyślił tego, tylko zacytował Biblię, a jednak został skazany i do dziś
        jest zastraszany, grożą mu śmiercią i zabronili wypowiadać się nt.
        homoseksualizmu. Czy to według Was jest wolność słowa?
        I o to min. walczą księża afrykańscy. Oni zwyczajnie nie chcą tej propagandy i
        tyle. Wiedzą, że homoseksualizm istnieje, tak samo jak istnieje pedofilia, ale
        to nie powód, żeby się na to godzić i nie powód, żeby człowiek, który wyznaje
        Biblię, nie mógł o tym głośno powiedzieć.
        • koscielny_2 Re: przecież to 16.10.09, 12:01
          Ale zauważ że homoseksualisci myslą, czuja, sa ludźmi. Nie robia
          NIKOMU, ale to NIKOMU krzywdy (najwyżej sobie), wiec jakim prawem
          inni obcy ludzie moga pluć na nich w ramach "wolności słowa"?? Czy
          wolnośc slowa nie zna granic?? Rozumiesz w ogole co to znaczy??
          Pedofilia jest czyms zlym, bo cierpia dzieci i tylko dlatego może
          być powszechnie potepiana.
          A Ty jako katolik, powinienes przeczytac Katechizm i zaowazyc, ze
          geje właśnie przez Ciebie powinni zostac otoczeni szczegolna troska,
          ale Ty oczywiscie bys zabił/ła w imie Boga, oj Ty
          kretynie/kretynko !!!
          • zinfandel30 Re: przecież to 16.10.09, 12:20
            Przede wszystkim nie nazywaj mnie kretynką, bo akurat w tym temacie nie Tobie
            sądzić ani oceniać.
            Czy ja gdzieś napisałam, że jestem katoliczką? Osobą wierzącą, czy praktykującą?
            Wyciągasz błędne wnioski, albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
            Tutaj nie o wiarę chodzi, chciałam jedynie pokazać drugą stronę medalu. A drugą
            stroną jest właśnie propaganda gejowska.
            Nie chce mi się powtarzać, tutaj sobie przeczytaj:
            forum.gazeta.pl/forum/w,904,101645996,101657649,mikewodzowski.html
            Poza tym, przytocz mi fragment z Pisma Świętego, gdzie byłoby napisane, że osoba
            wierząca miałaby na siłę otoczyć miłością każdego geja. Przyznam szczerze, że
            nigdy nie spotkałam się z takim fragmentem.
            Człowiek ma przede wszystkim wolną wolę, więc żaden wierzący nie będzie na siłę
            przytulał geja. Gej ma prawo być gejem, a wierzący wierzącym, ale jako ludzie,
            powinniśmy się bronić przed tym, by nie zmuszano nas do akceptacji tego, co w
            rzeczywistości byśmy nie zaakceptowali. To się tyczy nie tylko homoseksualizmu,
            ale i każdej innej dziedziny życia.
            Wyłącz czasami telewizję i pomyśl samodzielnie.
            • koscielny_2 Re: przecież to 16.10.09, 15:07
              Jezeli uważasz że w Kościele Katolickim, jedynym źródłem wiedzy dla
              katolika jest Biblia to faktycznie nie nalezysz do Kos katolickiego.
              Iastnieje cos takiego jak Katechizm Kościoła Katolickiego, to jest
              dokument, bardzo wazny w herarchii, ktory mówi wprost o potrzebie
              pomocy takim osobom, przeczytaj to sobie !!. A juz chyba nie ma o
              niczym wiecej w Piśmie niz o potrzebie milowania bliźniego (i nie ma
              tam rozróżnienia na gejów i niegejów !!!), więc jesli kiedys
              widzialas Biblie na oczy a może i czytałaś i piszesz te brednie, to
              znak że Ty masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego !!!
              Prawdziwy katolik powinien kochac każdego czlowieka, grzesznika tym
              bardziej, geja równiez, ale przeciez najwiecej morderstw to i tak
              chcescijanie w imie milosci poplenili wiec bardziej zaklamanych
              ludzi nie ma.
              • zinfandel30 Re: przecież to 16.10.09, 17:45
                ale Ty nadal nie rozumiesz o czym ja piszę.
                Miłowanie bliźniego nie ma związku z wymuszaniem na nim, by i on nas miłował.
                Mogę miłować wszystkich gejów, ale nie mam prawa zmuszać ich do tego, by i oni
                mnie miłowali i postępowali, tak jak mnie się podoba.
                To jest wolna wola, a nie miłość na siłę. Rozumiesz?
                Jeżeli homoseksualista sam nie będzie szukał pomocy, to żaden chrześcijanin NA
                SIŁĘ mu tej pomocy udzielać nie będzie. To jest dość logiczne.
                To samo się tyczy akceptacji homoseksualistów przez społeczeństwo.
                Nie można nikogo zmusić na siłę, by Was homoseksualistów akceptował, bo ja jako
                człowiek, wolna jednostka, mam prawo powiedzieć NIE, NIE AKCEPTUJĘ ZBOCZENIA! A
                Ty, jako człowiek, wolna jednostka, masz prawo powiedzieć AKCEPTUJĘ
                HOMOSEKSUALIZM! I to jest Twój wybór.
                Właściwie powiedz mi, o jaką akceptację Wam chodzi? Dlaczego mam akceptować to,
                co i z kim wyprawiasz w łóżku? Dlaczego w ogóle ma mnie to interesować?

                Co zaś się tyczy agresji wobec homoseksualistów, to zdaje się, że sami jesteście
                sobie winni. Po co krzyczeliście, o tym, że jesteście dyskryminowani? Na czym
                owa dyskryminacja polega? W czym homoseksualista jest lepszy od
                heteroseksualisty, że domaga się specjalnego traktowania?
                Specjalne traktowanie należy się jednostkom chorym, a według Was homoseksualizm
                nie jest chorobą, więc dlaczego oczekujecie od społeczeństwa, że będzie Was
                traktowało specjalnie?
                A może homoseksualizm jest jednak chorobą? Skoro tak, to w takim razie, może
                warto zacząć leczyć ww. przypadłość?
                • flasska wolna jednostko 16.10.09, 19:13
                  > To samo się tyczy akceptacji homoseksualistów przez społeczeństwo.
                  > Nie można nikogo zmusić na siłę, by Was homoseksualistów akceptował, bo ja jako
                  > człowiek, wolna jednostka, mam prawo powiedzieć NIE, NIE AKCEPTUJĘ ZBOCZENIA! A
                  > Ty, jako człowiek, wolna jednostka, masz prawo powiedzieć AKCEPTUJĘ
                  > HOMOSEKSUALIZM! I to jest Twój wybór.


                  > Co zaś się tyczy agresji wobec homoseksualistów, to zdaje się, że sami jesteści
                  > e
                  > sobie winni. Po co krzyczeliście, o tym, że jesteście dyskryminowani? Na czym
                  > owa dyskryminacja polega? W czym homoseksualista jest lepszy od
                  > heteroseksualisty, że domaga się specjalnego traktowania?

                  I na tym można zakończyć rozmowę z koleżanką. Jak doczytasz o różnicy pomiędzy tolerancją, a akceptacją, jak dowiesz się "na czym
                  owa dyskryminacja polega"
                  , wróć i pogadamy.

                  Tu nie chodzi o twoje prywatne zdanie, sympatie i antypatie, bo one nikogo nie interesują. Chodzi o takie rozwiązania, które uświadomią lub zmuszą różnej maści homofobów do postępowania przyzwoitego/zgodnego z prawem również wobec ludzi, którzy ośmielają się od was różnić. Rozumiesz? Nie rozumiesz, wiem.

                  A jeśli chodzi o agresję wobec homoseksualistów - twierdzisz, że zanim odważyli się mówić, nie byli dyskryminowani? To bardzo interesujące - to znaczy że ludzie, którzy nie doświadczali przemocy i dyskryminacji (jak siedzieli cicho i było im idealnie), w pewnym momencie zaczęli konfabulować na temat agesji, z którą się spotykają. No genialne. Trzy, siadaj.
                  • zinfandel30 Re: wolna jednostko 16.10.09, 20:11
                    Czy nie uważasz, że jeżeli ulegniemy homoseksualistom i damy im specjalne prawa,
                    to zachowamy się niesprawiedliwie wobec pozostałych grup społecznych? Nie jestem
                    przeciwko homoseksualitom, ale jestem przeciwna legalizacji "związków
                    homoseksualnych", jestem przeciwna specjalnemu traktowaniu niektórych grup
                    społecznych, jakimi są np. feministki, homoseksualiści. Idąc dalej nie zgadzam
                    się również na specjalne traktowanie związków wyznaniowych, czy zawodowych.
                    Przywilej w jednej grupie społecznej pociąga za sobą przywilej w drugiej i w ten
                    sposób można w nieskończoność.

                    Nie zgadzam się na to, by moim dzieciom mówiono, że dwóch panów, to rodzina,
                    kiedy w rzeczywistości nią nie są. Chcę sama decydować o tym, kiedy i w jaki
                    sposób wytłumaczę mojemu dziecku o tym, kim są homoseksualiści. Nie życzę sobie,
                    by w szkole, czy przedszkolu mówiono mojemu dziecku, że to norma. Rozumiesz
                    mnie? W tej chwili, to ja, jako zwykły obywatel staję się dyskryminowana, bo nie
                    akceptuję homoseksualizmu.
                    Nadal nie widzisz do czego doprowadza wymuszanie na społeczeństwie akceptacji
                    jakiejkolwiek mniejszości?
                    • flasska Re: wolna jednostko 16.10.09, 21:24
                      Ty gardzisz homoseksualistami i nawet tego nie zauważasz. Wstawiasz za to pierdy o tym, jak to wszyscy jesteśmy ludźmi i nie należy w ogóle wspominać o specyficznych problemach mniejszości (choć wynikają one właśnie z faktu przynależności do tejże mniejszości). Chyba jednak pora przyznać przed sobą, że prezentujesz postawę pełną uprzedzeń i nie wciskać kitu, że nic nie masz do homoseksualistów. Bo ewidentnie masz.

                      Związki partnerskie to specjalne traktowanie? To znaczy, że wszyscy są równi, ale niektórzy są równiejsi, tak? Bo "wszyscy jesteśmy ludźmi", ale tylko pan i pani mogą zalegalizować związek i czerpać z tego profity. Dwie panie za to muszą znać swoje miejsce. Są ludźmi, ale ty nie zgadzasz się na to, żeby im życie ułatwić. Bo nie! Bo to cię opresjonuje. I twoje dziecko. I pewnie kota, i tasiemca. Wszyscy czujecie się dyskryminowani faktem, że dwóch gejów chciałoby być może uregulować swój związek.

                      A na marginesie: co masz na myśli pisząc o specjalnym traktowaniu feministek? Znaczy co? Że nie można w nie rzucać kamieniami, jak są na manifie, a ty byś chciała? Zmartwię cię - w innych też nie można, więc to żadnym specjalnym traktowaniem nie jest. Czy może jakiś inny genialny pomysł masz? Podziel się.

                      Twoje dziecko dowie się pewnie o istnieniu homoseksualistów w szkole, ale nie na lekcji, nie od nauczyciela. Najpewniej jakiś kolega oświeci je w tym zakresie, powtarzając wszystko, co podsłuchał o "pedałach" w domu, gdy świętojebliwi rodzice rozstrząsali zagadnienia homoseksualnej propagandy. Ale nawet jeśli już się dowie, że tacy istnieją i że to nic niezwykłego? Co się stanie? Umrze od tego, czy po prostu przyjmie do wiadomości i pójdzie się bawić?

                      Ty jesteś dyskryminowana? A na czym ta dyskryminacja polega? Na tym, że nie możesz sobie na homoseksualistów bezkarnie powrzucać?

                      Zmartwię cię. Twoje zdanie, jako jednostki, nikogo nie interesuje. Nikogo nie musisz akceptować. Nie bądź taka przewrażliwiona. Chodzi o to, żebyś nie dyskryminowała (traktowała gorzej, dokuczała, obrażała, pozbawiała czegoś) geja - bo jest gejem, lesbijki - bo jest lesbijką. Rozumiesz? Nie.

                      Chyba że bardzo martwi cię to, że "zboczeńcom" będzie się lepiej żyć. Cóż, musisz się chyba po prostu zająć sobą i nie dostawać sraczki na myśl o tym, że każdy (nawet gej i lesbijka) chce być szczęśliwy.



                      • zinfandel30 Re: wolna jednostko 16.10.09, 21:45
                        No widzisz, i jak zaczyna się kulturalnie rozmawiać, to brak Wam argumentów.
                        Smutne to, ale prawdziwe.
                        Wiesz, mnie naprawdę pedały, jako ludzi nie ruszają, niech sobie żyją,, nawet
                        szczęśliwie, byleby mi nie wciskali tych bzdury, jakoby dwóch pedałów było
                        rodziną. Skoro oni w to wierzą, to niech sobie wierzą nadal, ale ja tego nie kupuję.
                        Co zaś się tyczy grup społecznych, jakie wymieniłam, to feministki były tylko
                        przykładem, równie dobrze mogli to być wielbiciele kotów, starych samochodów,
                        czy drzew iglastych, pointa byłaby ta sama.
                        Nie twierdzę, że nie mam uprzedzeń, bo je mam, ale nie będę pluć, ani wyzywa
                        homoseksualisty, tylko dlatego, że dotknął go homoseksualizm. Nie zamierzam
                        jednak mówić, że całkowicie i bezkrytycznie akceptuję tę przypadłość.
                        W przeciwieństwie do Ciebie, potrafię się przyznać, że nie jestem prawdziwą
                        europejką, która "łyka" wszystko, co jej powiedzą, że "łykać" trzeba.
                        Najważniejsze, że Ty taką ogromną tolerancją się wykazujesz, zwłaszcza wobec
                        kogoś, kto myśli inaczej, niż Ty.
                        • flasska Re: wolna jednostko 16.10.09, 22:05
                          Mylisz się. Jestem flasską, a nie "europejką". I potrafię przyznać, że nie trawię takich jak ty. Wyczuwam was na kilometr. Te bajki o tym, jak to nie masz nic przeciwko homoseksualistom, brednie o współczuciu... Zachowaj dla kolegów z klasy.

                          Zmartwię cię też po raz kolejny, homoseksualistów traktowałam normalnie jeszcze zanim nastały czasy UE. Po prostu nie uznaję nakazów, myślę samodzielnie - trudny ze mnie człowiek.

                          Argumenty? Udowodniłas już, że argumenty do ciebie nie trafiają. Po prostu je zlekceważyłaś, ciągniesz na tej samej nucie od początku.

                          A te feministki? Przykładem? Czego? Właśnie o to cię pytam. A ty nie potrafisz odpowiedzieć, bo odpowiedzi nie ma. Wymieniłaś we wcześniejszym poście po prostu bezmyślnie kolejną grupę, której nie lubisz. Nie jesteś w stanie wymienić jednego postulatu feministek, który miałby na celu wywalczenie jakiegoś przywileju dla tychże feministek.

                          Nie kupujesz? Rozumiem. I powtarzam: nikogo to nie obchodzi. Wystarczy, że będziesz przestrzegać prawa i zasad współżycia społecznego, gdy przyjdzie ci np pracować z gejem. Wierz mi, to nic strasznego. Może poznaj jakiegoś homoseksualistę - zrozumiesz, jaki ten konflikt jest bezsensowny.

                          Nie wykazuję się tolerancją wobec osób, które starają się mnie i bliskich mi ludzi ograniczać z powodu swoich fobii. Uważam homofobów za szkodników, którzy z poczuciem moralnej wyższości prześladują słabszych od siebie. Jakoś nie lubię takich, wiesz?
                          • zinfandel30 Re: wolna jednostko 16.10.09, 22:31
                            Nudna staje się ta rozmowa:)

                            Mam homoseksualistów wśród bliskich znajomych, jak i współpracowników. Otwarcie
                            możemy rozmawiać zarówno o tym, co lubię w homoseksualistach, a co mi
                            przeszkadza. Lubię w nich wrażliwość i często powtarzający się zmysł estetyczny.
                            Niestety, tych kilku, których znam, choć całkowicie akceptują swój
                            homoseksualizm, to jednak gdzieś w głębi odczuwają, że tu coś nie tak i min.
                            dlatego poszukują potwierdzenia swojej normalności w społeczeństwie.
                            Problem polega na tym, że homoseksualiści bardzo tracą w oczach wielu ludzi
                            właśnie przez propagandę, jaka się rozgrywa w mediach. Wielu z nich wolałoby,
                            gdyby to się w ogóle nie odbywało. Niestety, stoją za tym duże pieniądze.
                            Do feministek nic nie mam, bo nawet żadnej nie znam, a ich cała filozofia jest
                            mi obca i szczerze mówiąc mało mnie interesuje.
                            Podałam je jako jeden z przykładów grupy społecznej.

                            Zupełnie bezkrytycznie odnosiłam się do homoseksualistów do czasu, póki nie
                            zaczęli głośno krzyczeć i obrażać wszystkich wokół. Obrzydzenie mnie bierze,
                            kiedy trafię gdzieś na wypowiedź niejakiego Pana Biedronia. Nie dość, że brak mu
                            kultury i inteligencji, to obraża nie tylko hetero, ale i nierzadko
                            homoseksualistów. Na miejscu tej mniejszości, postarałabym się o kogoś na
                            wyższym poziomie.

                            Akurat Twoje ocenianie mojej osoby trochę mnie śmieszy, ale co tam kto lubi. Mam
                            taką zasadę w życiu, że ja nikomu dupy nie zawracam, ale tego samego chcę od
                            innych. Dlatego na siłę wmuszanie we mnie tolerancji wobec homoseksualistów
                            powoduje, że temat przestaje mnie bawić, a zaczyna denerwować.
                            • flasska Re: wolna jednostko 16.10.09, 23:54
                              ODp. na obydwa ostatnie posty.

                              Wybacz, ale wyprowadziło mnie z równowagi mówienie do zdartej płyty. Czujesz się dyskryminowana działaniami, które mają na celu zniesienie dyskryminacji naprawdę upośledzonej grupy; używasz pojęć, których nie rozumiesz, a gdy wytknąć ci błąd, porzucasz temat.

                              Gdybyś wcześniej dała znać, że rozumiesz, o czym mówię, wykazałabym się większą cierpliwością. Rozumiem, co masz na myśli - drażni cię publiczna dyskusja o prawach homoseksualistów, drażnią cię ich żądania. A ja ci odpowiadam, że to ładnie, że ty nie "plujesz" na homoseksualistów, ale jest masa plujących, których tylko pałka policjanta powstrzyma.

                              Poza tym: Na pewno nie plujesz? Uważasz, że homoseksualizm to "przypadłość", że należy h. "współczuć", odmawiasz im prawa do zalegalizowania związku, uważasz, że nie są normalni.

                              Najpierw ściemniasz, że nie masz nic przeciwko, a potem przyznajesz, że jesteś uprzedzona i że "pedały to nie rodzina" ("Wiesz, mnie naprawdę pedały, jako ludzi nie ruszają, niech sobie żyją,, nawet
                              szczęśliwie, byleby mi nie wciskali tych bzdury, jakoby dwóch pedałów było
                              rodziną.")

                              Powtarzasz wciąż to samo, jak mam to jeszcze skomentować. Nie zauważyłam, żebyś była jakoś otwarta na argumenty rozmówców: po prostu nie tolerujesz homoseksualistów. I uparcie to powtarzasz, choć starasz się to bardzo grzecznie ująć.

                              Trudno mi uwierzyć, że masz bliskich znajomych - homoseksualistów. I co, opowiadasz im, że dwa pedały to nie rodzina, że im współczujesz? To im mówisz?

                              Przyznam, że ochota na dyskusję przeszła mi po twoim pytaniu o to, na czym polega dyskryminacja. Bo jeśli nie wiesz, po co łapiesz się za ten temat? Raczej udajesz, że nie wiesz - tak sobie zgadywałam.

                              Nie dojdziemy do żadnych wniosków. I nie istnieją "bliżej nieokreślone kompleksy". Twoje zdanie na temat homoseksualizmu jest już atakiem na moje przekonania.

                              Być może faktycznie przesadziłam ze złośliwością. Właściwie to takie internetowe boje nie mają większego sensu. Serio byłam też przekonana, że jeszcze liceum nie przeszłaś.
                              Tak sobie czytam te rozmowy i widzę, że byłam mimo wszystko nieproporcjonalnie niegrzeczna. Przepraszam więc za to.

                              W dalszym ciągu uważam jednak, że grzeczny homofob jest tak samo niebezpieczny jak niegrzeczny. A ty z pewnością tolerancją się nie wyróżniasz. Co z tego, że ładniej ujmujesz swoją niechęć. Zmienia ją to jakoś?

                              PS1 Nie mam nic wspólnego z KPH, ruchem na rzecz mniejszości. To są moje przemyślenia, więc nie wiń za nie biednego pana Biedronia.

                              PS2 Uwielbiam ludzi, którzy tak grzecznie obrażają innych. Oby was więcej. Vide: "Nie
                              wiem na czym naprawdę Twój problem polega, ale wierzę, że można to leczyć."

                              • zinfandel30 Re: wolna jednostko 17.10.09, 09:01
                                W dalszym ciągu nie wiem, na czym polega dyskryminacja homoseksualistów. Na tym,
                                że nie mogą głośno powiedzieć, co i z kim robią w łóżku? Skoro uważają, że to w
                                ogóle kogoś może interesować, to właściwie jest to już megalomania i może
                                powinni coś z tym zrobić? Czy w jakiś sposób przez swoją orientację są wykluczeni ze społeczeństwa? Czy jakieś prawa są im ograniczane?

                                Jednak nie o tym chciałam. Próbuję Ci powiedzieć, że danie specjalnych praw
                                jednej grupie, pociąga za sobą konieczność dania tych samych praw innej grupie.
                                Obecnie chodzi o powszechne przyzwolenie na śluby homoseksualistów i ok,
                                homoseksualiści dostaną, to o co walczą, ale skąd wiemy, że za 10 lat o to samo
                                nie poproszą pedofile? W końcu oni też są grupą społeczną.
                                Teraz wydaje się to nierealne i odrażające, ale pamiętajmy, że jakiś czas temu,
                                tak samo społeczeństwo myślało o homoseksualizmie.
                                Od dłuższego czasu narasta medialna kampania polegająca na promocji wszelkich
                                możliwych zaburzeń. Nagłaśnia się w mediach każdy przypadek pedofilii, przemocy
                                wobec dziecka, a nawet każdy wypadek z udziałem dziecka. Nagłaśniane są też
                                wszelkie wiadomości dotyczące homoseksualistów. Odnosimy więc mylne wrażenie, że
                                tego typu zjawiska narastają i oswajamy się z myślą o nich. Jeżeli już się z
                                nimi oswoimy, to kto wie, jaki będzie kolejny krok?
                                Już istnieje coś takiego, jak "dobra pedofilia" i osoby tworzące taką grupę, już
                                szukają akceptacji w społeczeństwie i właściwie dlaczego nie dać im takich
                                samych praw, co homoseksualistom? Tylko dlatego, że mnie, czy Ciebie ich
                                zboczenie bulwersuje? Trzeba pamiętać, że są tacy, dla których jest to całym
                                życiem, więc dlaczego mamy ich dyskryminować?
                                I tutaj dochodzimy do sedna całej sprawy. Nie chodzi mi o homoseksualistów, bo
                                uwierz mi, nie obchodzi mnie ich życie erotyczne, chodzi jedynie o danie im,
                                jako grupie społecznej, specjalnych praw.

                                Tu nie ma znaczenia, co ja o nich myślę i czy mi się podoba ich życie erotyczne,
                                czy nie, mnie chodzi jedynie o to, że konsekwencje całkowitego podporządkowania
                                się woli homoseksualistów mogą być bardzo duże.

                                Pytałaś, o czym rozmawiam ze znajomymi homoseksualistami. Otóż o tym samym, o
                                czym z każdym innym. Doskonale wiedzą, że nie podzielam ich poglądów nt. walki o
                                ich specjalne prawa i wiedzą dlaczego tak jest i doskonale to rozumieją, a
                                niektórzy nawet popierają.
                                Społeczeństwa nie powinno się uczyć akceptacji homoseksualistów, ale powinno się
                                uczyć akceptacji odmienności. Nie powinno być powszechnego przyzwolenia na
                                gnębienie osób o innej orientacji seksualnej, innego wyznania, koloru skóry itd.
                                ale nie możemy takim grupom dawać praw, innych, lepszych, niż wszystkim innym
                                obywatelom.
                                • flasska Re: wolna jednostko 17.10.09, 13:56
                                  No dobrze. Nie mam zbyt wiele czasu.

                                  Po pierwsze: nie wiem, jak jest w twoim towarzystwie, ale w moim - gdybym się udzielała w dyskusji i prezentowała bardzo zdecydowane stanowisko na temat, o którym pojęcia nie mam, automatycznie byłabym zdyskwalifikowana jako dyskutantka. Ty zaś przyznajesz, że w ogóle nie wiesz, o co chodzi: nie wiesz, czym jest dyskryminacja, nie wiesz, czym jest mniejszość, nie wiesz, na czym dyskryminacja mniejszości polega. I oczekujesz, że ja się teraz zamienię w wykładowcę i ci to wszystko zgrabnie wyjaśnię, bo nie chce ci się nic innego przeczytać na ten temat?

                                  Otóż, nie chodzi o mówienie o tym, co robi się w łóżku, bo życie większości ludzi nie ogranicza się do tego. Tak, prawa przynależne innym są im ograniczane z powodu homoseksualizmu - to jest właśnie dyskryminacja. Doucz się, a później rozmawiaj. Nie jestem nauczycielką i nie mam czasu, zwłaszcza w sobotę, na douczanie każdego, komu się wydaje, że jego ignorancja uprawnia go do zawracania ludziom głowy. Poczytaj trochę, to będziesz wiedzieć.
                                  A jeśli przekracza to twoje możliwości, znajdź inny temat. Bo powtarzanie, że nie wiesz, na czym polega dyskryminacja nie oznacza, że jej nie ma. To ty nie wiesz.

                                  Nie wiesz, czym są mniejszości, więc nie dziwi porównywanie pedofilii i homoseksualizmu. To, że stosujesz ten tani chwyt, jest, jak znam życie, gwarancją, że nie zrozumiesz, gdy wyjaśnię, że pedofilia skutkuje trwałą krzywdą, w pedofilii zawsze istnieje ofiara takich praktyk. W przypadku homoseksualizmu zaś mowa o uczuciu i seksie dwojga ludzi - ofiar nie ma (zapewne z wyjątkiem toksycznych związków, ale to dotyczy też hetero, a im niczego nie zabraniasz, prawda?).

                                  I tutaj dochodzimy do sedna całej sprawy. Nie chodzi mi o homoseksualistów, bo
                                  > uwierz mi, nie obchodzi mnie ich życie erotyczne, chodzi jedynie o danie im,
                                  > jako grupie społecznej, specjalnych praw.

                                  Tak, to jest sedno problemu - nie rozumiesz. Najpierw mówisz o tym, że wszyscy są ludźmi, a potem mówisz o specjalnych prawach. Otóż, w dyskusji o dyskryminacji nie chodzi o specjalne prawa. Chodzi o zrównanie praw - uniemożliwienie ich ograniczania z powodu orientacji seksualnej. Nie wiem, czy można to przystępniej wyjaśnić. Pewnie można, ale ja nie mam doświadczenia pedagogicznego, wybacz.

                                  Myślę, że ty to wszystko doskonale wiesz, tylko strugasz wariata. Jednak udając, że nie wiesz o czym mowa, niczego nie zyskasz. Po prostu nikt nie będzie z tobą rozmawiał.

                                  Według ciebie nagłaśnianie przypadków przemocy wobec dzieci ma służyć promocji pedofilii? To bardzo pokrętne myślenie. A nie sądzisz, że może też chodzić o to, żeby uwrażliwić ludzi, którzy skłonni są tę przemoc lekceważyć, a nawet stosować? Nie przyszło ci to do głowy?

                                  > Społeczeństwa nie powinno się uczyć akceptacji homoseksualistów, ale powinno si
                                  > ę
                                  > uczyć akceptacji odmienności. Nie powinno być powszechnego przyzwolenia na
                                  > gnębienie osób o innej orientacji seksualnej, innego wyznania, koloru skóry

                                  Nie powinno być, ale jak się coś robi, żeby nie było, czujesz sie tymi działaniami dyskryminowana. Ładnie. Przyznam, że nie nadążam. To znaczy, że kto ma zrobić tak, żeby "nie było"? Jakaś siła sprawcza? Bo według mnie nagłaśnianie problemu właśnie temu ma służyć - ograniczeniu tegoż gnębienia. Nie da się zaczarować ludzi. Ludzi trzeba uczyć tolerowania (a nie akceptowania - to też ci się myli) odmienności. I robi się to właśnie w ten sposób, w jaki próbują to robić w Polsce różni działacze. Czasem pewnie wychodzi im to pokracznie, ale tak to jest, gdy się pracuje od zera.

                                  To by było na tyle, bo nie mam czasu wchodzić w skórę korepetytora. Żegnam.
          • fizykoterapeuta Re: przecież to 16.10.09, 12:37
            nikt na ciebie nie napluje jak się nie będziesz na idiotycznych paradach
            afiszował z tym, w kogo sobie lubisz włożyć
            proste? proste
            • koscielny_2 Re: przecież to 16.10.09, 15:09
              Ale jeśli Ty masz prawo nisic sobie obraczkli, paradowac każdego
              dnia ze swoja zoną, to mnie nie masz prawa zmusic do chodzenia
              kanałami, bo Tobie sie tak nie podoba, zapomnij o tym. To że
              większości się nie bedą podobac np łysi, rudzi itp to nie znaczy że
              oni będą musieli ubrac perugi, przefarbować sie bo tak chce
              większośc. Stop tyranii większości !!!
              • fizykoterapeuta Re: przecież to 16.10.09, 18:24
                o obrączce już mówiłem - noś sobie, nikt tego nie zabrania. nikt normalny nie
                chce, by homosie się gdzieś musieli chować - tu chodzi tylko i wyłącznie o to,
                że pedały za wszelką cenę chcą zmusić np. mnie do tego, bym uważał stosunek
                płciowy dwóch samców za coś normalnego i w ogóle okej, ble - i TO MNIE WKURZA
            • koscielny_2 Re: przecież to 16.10.09, 15:11
              A skad wiesz czy napluje czy nie?? Nie jestes gejem więc skad to
              mozesz wiedziec?? Jesli myslisz ze pluja tylkow czasie prady to
              jestes w blędzie. Gejem sie nie jest jeden raz w roku, tym sie jest
              365 dni w roku i 24h/dobe, tak samo jak nie jest sie cvhorym na
              hemofilie jeden dzien w roku !!!
              • fizykoterapeuta Re: przecież to 16.10.09, 18:21
                przepraszam bardzo, czy ty nosisz szyld z napisem "jestem gejem - proszę nie pluć"?

                zakładam, że nie, więc jakim cudem przeciętny Kowalski rozpoznaje w tobie homosia?
    • minkat Oni powinni przemyslec swoje priorytety 16.10.09, 11:18
      Jak nie opanuja AIDS to im wierni wymra i kto im sfinansuje palacyki i
      mercedesy z kierowca?
    • critto imperializm kulturowy? i kto to mówi?? 16.10.09, 12:02
      hahaha, uśmiałem się setnie, choć temat nie do śmiechu. Nie popieram
      propagowania homoseksualizmu i nie uważam go za normalny stan, ale
      zdecydowanie potępiam to, co gejom i lesbijkom jest czynione w Afryce -
      skrajna nienawiść i przemoc. Kościół może tak samo nie akceptować
      homoseksualizmu, ale imperializm kulturowy to on sam stosuje od wieków. W
      końcu Afrykanie mają swoje wierzenia, religie, tradycje, niektóre całkiem
      rozbudowane (np. henoteistyczna religia ludu Yoruba, stanowiąca też kanwę dla
      wielu religii powstałych na Karaibach i w Brazylii, np. santeria, candomble,
      itp) i wcale NIE potrzebują "zamorskiego mesjasza" (tak samo jak i Słowianie
      zresztą, ale niestety, to już tyle lat temu było...) OK, Kościół prowadzi tam
      też działalność humanitarną i chwała mu za to, ale to samo można powiedzieć o
      organizacjach LGBT, które walczą o prawa ludzi o "innej orientacji"
      (lesbijki/geje/bi), a także transseksualnych.
      Gdyby nie niszczenie Afryki przez europejskich i arabskich kolonizatorów,
      kontynent ten żyłby sobie własnym tempem...
    • kadykianus Biskupi i ich kontakt z rzeczywistością 16.10.09, 12:44
      Oczywiście biskup z Togo uważa, że temu krajowi niczego tak nie potrzeba jak zakazów dla ludzkiej seksualności. Jak się mieszka za wysokim murem w pięknej rezydencji, to się wymyśla różne rzeczy, by nie myśleć o slumsach po drugiej stronie. Nie wiem kto jest głupszy, on, czy miejscowi ludzie, którzy go jeszcze nie przepędzili.
      • critto Paranoja... 16.10.09, 13:46
        w dawnych czasach - i pogańskich, i chrześcijańskich - było "Gość dom, Bóg w
        dom". Za napaść na gościa, a nawet obrażenie go, groziły wysokie kary, ze
        śmiercią włącznie.
        Rozumiem, że nie każdy musi lubić Czarnych (ja ich akurat szanuję), ale to
        jeszcze nie powód, aby ich bić. Skoro Czarny jest u nas gościem, to należy go
        szanować. Polaków też nie wszyscy lubią (powiem więcej: wiele nacji nas nie
        lubi), ale to tak samo nie usprawiedliwia napaści, np. w Irlandii Północnej czy
        w Niemczech.
    • habibi888-pl Polacy, to wszystko przez Was. 16.10.09, 17:33
      To wy demonstrujecie i krzyczycie na forach - Czarni do Afryki.
      Najwyraźniej "czarni" wynoszą się do Afryki i nie chcą mieć konkurencji.
    • silk67 Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 17:52
      niech zaczna od siebie , czas skonczyc z pedofilia i pedalstwem w KK
    • sedaluk Afrykańscy biskupi chcą powstrzymać gejów 16.10.09, 18:20
      Dlaczego tak daleko szukac takich paradoksow.
      Odwiedzam szwagra w malym, polskim miasteczku.On sie podnieca ,ze kraj
      upada bo pedaly chca sie zenic no i ta eutanazja...
      Sam mieszka z trojka doroslych juz dzieci na 50 m, lubi sobie golnac,
      pali jak smok i cos te wrzody gdzies w brzuchu..
    • romarrio faceci co laza w kieckach nie powinni sie czepiac 16.10.09, 19:51
      faceci co laza w kieckach nie powinni sie czepiac pedalow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka