Dodaj do ulubionych

Ameryka znów debatuje nad karą śmierci

23.10.09, 07:44
Kara śmierci to morderstwo. Nic lepsze od pospolitego bandytyzmu. Dlaczego
państwa domaga się monopolu na zabijanie?
liberalnydemokrata.blox.pl/
Obserwuj wątek
    • stasieczek5 Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 07:46
      Czy to te same Stany Zjednoczone, które wszystkich pouczają odnośnie
      praw człowieka, przestrzegania prawa, wolności itp. ?
      Niech mi jeszcze Gazeta Wyborcza napisze cos o staosowaniu kary
      śmierci, np. w Chinach, ...
      • jazmig Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 08:36
        Nowy biegły może sobie wygadywać co chce, ale wiele nawet w tym
        artykule jest wiele elementów wskazujących na winę tego człowieka,
        choćby właśnie to, że wybiegł z domu sam bez córki, która go
        obudziła.

        Podobnie jest z wieloma nowmi "dowodami", które rzekomo mają
        wskazywać na niewinność skazanych. One są po prostu bezwartościowe,
        gdy zderzy się je z całokształtem zebranych dowodów.
        • nkab Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 08:54
          Jestem za karą śmierdzi ale w przypadkach,
          które są oczywistą oczywistością.
          Szkoda kasy na utrzymywanie śmiecia,
          który jeszcze ćwiczy innych współwięźniów.

          Karę śmierdzi zniesiono, bo polityczne ćwoki
          bały się, że ich dosięgnie należna im kara.

          Nie dajmy się nabrać na jakieś tam moralne
          farmazeony w przypadkach totalnie niemoralnych.

          Tu, jeśli są watpliwości to kara śmierdzi nie
          powinna być zastosowana.

          Ale w stosunku do morderców Blidy, czy Olewnika,
          jeśli tylko nie będzie żadnych wątpliwości
          kto dokonał tych zbrodni - należy się kara
          śmierdzi.

          Andrzej.
          • zdzisiek66 Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 09:14
            W jednym się z tobą zgodzę: ta kara śmierdzi.
            • pensioner63 Kontrowersje z karą śmierci 23.10.09, 09:54
              stasieczek5 napisał:
              > Czy to te same Stany Zjednoczone, które wszystkich pouczają...

              Głupotą jest pisanie Stany pouczają. W Stanach mieszka ponad 300 mln ludzi. Są
              tam mądrzy i głupi, uczciwi przestępcy, itd. Podobnie jest w Polsce i w innych
              krajach.

              Szacuje się, że Stanach około 8% skazywanych na śmierć nie popełniło
              przestępstwa, za które zostało skazanych. Z drugiej strony wypuszczani z
              więzienia przestępcy mordują ludzi i tylko kara śmierci uwalnia od nich
              społeczeństwo. W Meksyku gdzie nie ma kary śmierci jest fala morderstw głownie
              przez gangsterów handlujących narkotykami.

              Dla mnie tragiczne jest zmuszanie podejrzanych do przyznania się dajac im np.
              dożywocie, a w przeciwnym razie skazywanie ich na śmierć. Niedawno wyszło w
              Teksasie z więzienia spędziwszy tam 12 lat dwu więźniów, których "utalentowany"
              śledczy zmusił tym szantażem do przyznania się do winy. Jeden z nich byl
              przypadkowym przechodniem ciekawym co sie stało w miejscu przestępstwa. Policja
              go zatrzymała i tak skutecznie przesłuchiwała, że ze strachu przyznał się i
              oskarżył również swego niewinnego kolegę. Badanie DNA w końcu wykazało ich
              niewinność. Ale nie w każdym przestępstwie badanie DNA jest możliwe.
              • maruda.r Re: Kontrowersje z karą śmierci 23.10.09, 18:14
                pensioner63 napisał:

                > Dla mnie tragiczne jest zmuszanie podejrzanych do przyznania się dajac im np.
                > dożywocie, a w przeciwnym razie skazywanie ich na śmierć.

                ******************************

                Takie prawo procesowe trąci średniowieczem, kiedy przyznanie się do winy było
                dowodem koronnym. Mało kogo obchodziło, że podejrzanemu połamano już większość
                kości - więc przyznanie traktował jako koniec męczarni.

                Innym problemem jest bezpośrednia styczność wymiaru sprawiedliwości z polityką.
                Sędziowie i prokuratorzy rozgrywają procesami sondaże, a same procesy prowadzą
                zgodnie z oczekiwaniami opinii publicznej.

              • takanohana Re: Kontrowersje z karą śmierci 23.10.09, 18:25
                Wiesz co - tu nie ma żadnego "z drugiej strony". Mordowanie ludzi
                jest mordowaniem ludzi, po prostu i bez względu na uzasadnienie. Nie
                wiem, skąd wziąłeś te 8%, ale spróbuj sobie uświadomić, co to
                znaczy: mianowicie że w Stanach w ostatnich 30 latach skazano w
                majestacie prawa na śmierć 360 niewinnych osób, z tego 94 już
                zabito, a reszta czeka na swoją kolej w celach śmierci. W doopie mam
                taki majestat.
                A recydywistów można po prostu nie wypuszczać, wtedy nie będą
                mordować. Oni tam też przesadzają w drugą stronę - znam przypadki
                morderstw popełnianych przez przestępców na przepustkach.
          • dryfek Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 10:00
            Również jestem za karą śmierci w przypadkach, gdy wina zostaje w
            100% udowodniona !!!
            • osmin.1 Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 10:36
              dryfek napisała:

              > Również jestem za karą śmierci w przypadkach, gdy wina zostaje w
              > 100% udowodniona !!!

              Niestety takich przypadków prawie nie ma.
              • darr.darek następny propagandowo OGŁUPiony 23.10.09, 13:49
                osmin.1 napisał:
                > dryfek napisała:
                > > Również jestem za karą śmierci w przypadkach, gdy wina zostaje w
                > > 100% udowodniona !!!
                >Niestety takich przypadków prawie nie ma.

                Po takiej twojej wypowiedzi wypadałoby tylko spytać niczym Foresta Gumpa:
                "jesteś wariat czy tylko głupi" ?
                Po co wypowiadasz się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia ?

                Niemal wszystkie osądzone zabójstwa, a tym bardziej morderstwa, to sprawy karne,
                w których w pełni udowodniona jest wina sprawców, gdzie sprawcy wzajemnie
                "sypiąc" dają spójny obraz kto planował, kto zabijał, ile razy następowały ciosy
                i gdzie wyrzucono nóż czy skradzione przedmioty.

                Oczywiście, na rozsiewane propagandowe "wątpliwości o winie" mądrzy ludzie
                zawsze odpowiadają ogłupionemu lewactwu, że kara śmierci powinna być zasądzana
                tylko wtedy, gdy wina jest w pełni udowodniona. Co zresztą (ważne dla katolików)
                współbrzmiało z treścią Katechizmu z czasów rządów JPII w Watykanie: "Kościół
                dopuszcza karę śmierci, jeśli wina i tożsamość są w pełni udowodnione ...".

                Każde głośniejsze morderstwo ostatnich lat to sprawa, gdzie w szczegółach
                udowodniono winę i udział w zbrodni każdego ze sprawców.
                Tak było w przypadku zbrodni Rozumeckiej i jej brata na dwóch sprzedawcach Ery,
                tak było w przypadku zbrodni na Tomku Jaworskim przez Szymańską i resztę bandy,
                tak było w przypadku zbrodni na kasjerkach Kredyt Banku, tak było w przypadku
                Ciołka, który zastrzelił policjantów prowadzących sprawę kryminalną złodziei
                tirów itd.itd..

                W tej sprawie był Sąd (lewactwo zakrzyknie, że w USA nie ma sądów lewicowo
                lewiedliwych) i tam na pewno nie skazano tego notorycznego przestępcy za to, że
                był drobnym przestępcą a skazano za zbrodnię.
                Warto wiedzieć, że w USA na ogólną liczbę ok. 17.000 zabójstw rocznie egzekucji
                poddawanych jest średnio od paru dekad (po stopniowym przywracaniu kary smierci
                od 1977r.) tylko 60 zbrodniarzy rocznie.
                Czyli przesiew "kto naprawdę zasługuje na karę śmierci" jest bardzo silny.

                W Japonii z ludnością 120 mln przy występuje liczba zabójstw ok. 1000 rocznie,
                choć to trudne do porównań, bo ujmuje ofiary, które w Europie (i w USA często
                też) wchodzą do statystyk jako śmiertelne ofiary pobicia i innych "pomniejszych"
                przestępstw.
                W tejże Japonii rocznie poddawanych jest egzekucji kilkunastu zbrodniarzy. Łatwo
                sobie wyliczyć, że dla mordercy szansa na egzekucję jest kilka razy wyższa w
                Japonii niż w USA.

                Dlaczego lewactwo nie płacze, że Japonia ma niesprawiedliwe kary ?
                Warto dodać, że mają tam od kilkudziesięciu lat malejący wskaźnik liczby
                zabójstw i bardzo niską przestępczość ogółem (to tłumaczy dlaczego lewi nie chcą
                wspominać o Japonii).
                W takiej Szwecji w ciągu 50 lat wskaźnik liczby zabójstw wzrósł ponad 4-krotnie.



                • osmin.1 Re: następny propagandowo OGŁUPiony 23.10.09, 14:40
                  darr.darek napisał:

                  > Po takiej twojej wypowiedzi wypadałoby tylko spytać niczym Foresta Gumpa:
                  > "jesteś wariat czy tylko głupi" ?
                  > Po co wypowiadasz się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia ?

                  Ty na pewno masz...

                  > Niemal wszystkie osądzone zabójstwa, a tym bardziej morderstwa, to sprawy karne
                  > ,
                  > w których w pełni udowodniona jest wina sprawców, gdzie sprawcy wzajemnie
                  > "sypiąc" dają spójny obraz kto planował, kto zabijał, ile razy następowały cios
                  > y
                  > i gdzie wyrzucono nóż czy skradzione przedmioty.

                  A jak sprawca jest jeden? Sam się wsypuje?

                  > Oczywiście, na rozsiewane propagandowe "wątpliwości o winie" mądrzy ludzie
                  > zawsze odpowiadają ogłupionemu lewactwu, że kara śmierci powinna być zasądzana
                  > tylko wtedy, gdy wina jest w pełni udowodniona. Co zresztą (ważne dla katolików
                  > )

                  Nie interesuje mnie katechizm, ale tryb dowodzenia: "means, oportunity and motive - it's enough to convict you for first degree murder".
                  Ten sposób ma w sobie wpisaną możliwość błędu.

                  > współbrzmiało z treścią Katechizmu z czasów rządów JPII w Watykanie: "Kościół
                  > dopuszcza karę śmierci, jeśli wina i tożsamość są w pełni udowodnione ...".

                  To tylko pokazuje spójność Kościoła - "prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci".

                  > W tej sprawie był Sąd (lewactwo zakrzyknie, że w USA nie ma sądów lewicowo
                  > lewiedliwych) i tam na pewno nie skazano tego notorycznego przestępcy za to, że
                  > był drobnym przestępcą a skazano za zbrodnię.

                  O tak. Gostek zamiast oddać dzieci do sierocińca, zabił je. Tak, to się trzyma kupy że hej.

                  > Dlaczego lewactwo nie płacze, że Japonia ma niesprawiedliwe kary ?
                  > Warto dodać, że mają tam od kilkudziesięciu lat malejący wskaźnik liczby
                  > zabójstw i bardzo niską przestępczość ogółem (to tłumaczy dlaczego lewi nie chc
                  > ą
                  > wspominać o Japonii).

                  Nie lubię etykietek (lewak). Co do Japonii, to jest dla mnie oczywiste, że tamtejszy system prawny nie służy sprawiedliwości, a raczej uspokojeniu społeczeństwa - na zasadzie "ktoś musi za to beknąć".
                  • darr.darek Re: następny propagandowo OGŁUPiony 23.10.09, 15:06
                    osmin napisał:
                    >O tak. Gostek zamiast oddać dzieci do sierocińca, zabił je. Tak,
                    >to się trzyma kupy że hej.

                    Tak, to się trzyma kupy, bo istnieją śmieci gotowe zabić własne dzieci, byleby
                    na nie nie łożyć. Pamiętaj, że e lewodawstwie kobieta może oddać dzieci do
                    sierocińca i wyrzec się całkowicie dzieci i kosztów łożenia na nie, ale
                    mężczyzna nie może.

                    Wystarcza przytoczenie polskich przypadków zbrodniarzy, którzy umawiali się z
                    ciężarną kochanką i mordowali ją i nienarodzonego. Ostatni przykład urzędnika ze
                    Świętochłowic (tam zarzut morderstwa dotyczy oprócz żony to młodziutkiej,
                    ciężarnej dziewuszki sprzed 20 lat).

                    > > Dlaczego lewactwo nie płacze,że Japonia ma niesprawiedliwe kary > > Warto
                    dodać, że mają tam od kilkudziesięciu lat malejący
                    > > wskaźnik liczby zabójstw i bardzo niską przestępczość ogółem
                    >Nie lubię etykietek (lewak). Co do Japonii, to jest dla mnie
                    >oczywiste, że tamtejszy system prawny nie służy sprawiedliwości,
                    >a raczej uspokojeniu społeczeństwa - na zasadzie "ktoś musi za to
                    >beknąć".

                    Taa, zgodnie z lewą ideologią nalezy wytłumaczyć to prosto choć ... głupio.

                    Akurat Japończycy, w odróżnieniu do Europejczyków, to nie jest naród
                    sfrustrowany niskimi karami dla przestępców. Mało tego, ich uśmiech, łagodność
                    ich turystów i pogoda ducha (nie muszą się stresować głupią ideologią lewicy :)
                    znane są na całym Świecie.


                  • indywidualismus Re: następny propagandowo OGŁUPiony 23.10.09, 17:03
                    Napisałeś osmin bardzo ciekawe zdanie: "Co do Japonii, to jest dla mnie
                    oczywiste, że tamtejszy system prawny nie służy sprawiedliwości, a raczej
                    uspokojeniu społeczeństwa - na zasadzie "ktoś musi za to beknąć".

                    I właśnie o to w systemie karnym chodzi! Do tego służy. Uspokoić społeczeństwo
                    eliminując z niego jednostki, które mu zagrażają i nie chcą przestrzegać tych
                    reguł, co wszyscy.
                    Jeśli zaś wierzysz w jakąkolwiek sprawiedliwość na tym świecie, to jesteś
                    skrajnie NAIWNY!
                • takanohana Re: następny propagandowo OGŁUPiony 23.10.09, 18:37
                  Ty chyba jesteś prawnikiem, stąd twoja poczciwa wiara w mądrość
                  nieomylność systemu sądownictwa, którą poza wami mało kto podziela.
                  Spór o karę śmierci jest sporem o pryncypia - i rozstrzygnąć
                  merytorycznie się go nie da. Albo ktoś uznaje, że zabijanie ludzi
                  przez innych ludzi jest zawsze złe, albo uznaje że w zasadzie tak,
                  ale... (i tu następują mądre uzasadnienia, statystyki, a nawet - co
                  dla mnie przerażajace - obliczanie prawdopodobieństwa, że zabija się
                  tego co trzeba).
            • szefunio1 Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 11:20
              > Również jestem za karą śmierci w przypadkach, gdy wina zostaje w
              > 100% udowodniona !!!

              Zawsze istnieje możliwość, że dowody sfabrykowali lub podrzucili
              prowadzący sprawę policjanci - i najbardziej jest ona prawdopodobna
              w tzw. "głośnych sprawach" (opinia publiczna żąda w nich szybkiego
              znalezienia i skazania winnych - policjantów, którzy te żądania
              spełnią czeka pewny awans na wysokie stanowiska).
            • pklimas Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 11:34
              Co to znaczy 100% pewnosci?
              Czy wystarczy 1 swiadek naoczny, czy potrzeba 3 swiadkow naocznych.
              A co w sytuacji gdy tych 3 kłamało broniac np. swojego kolegi?
              Czy zapis video wystarczy, czy tez może policja złapała jakiegos
              drobnego złodziejaszka ktorego miała w kartotece a bardzo do niego
              podobny faktyczny morderca chodzi wolno - zapis kamery video z 20 m
              niekoniecznie musi pozwalac rozpoznac 2 podobnych do siebie ludzi.
              Ostatnio nawet odkryto, ze unikalnosc DNA nie jest 100%.
              • pendrek_wyrzutek Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 11:44
                pklimas napisał:

                > Co to znaczy 100% pewnosci?
                > Czy wystarczy 1 swiadek naoczny, czy potrzeba 3 swiadkow naocznych.
                > A co w sytuacji gdy tych 3 kłamało broniac np. swojego kolegi?

                Głównym problemem jest kupowanie/zastraszanie fałszywych świadków
                przez prokuraturę i policję - obiecuje się im łagodniejsze
                traktowanie lub korzyści.
              • darr.darek ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 23.10.09, 13:57
                pklimas napisał:
                > Ostatnio nawet odkryto, ze unikalnosc DNA nie jest 100%.

                Cała wypowiedź równie głupia jak przytoczona prze mnie końcówka.

                Wiesz co to jest DNA ? Wiesz o tym, że niemożliwe jest pojawienie się dwóch
                osobników o identycznym DNA ? Wiesz, że nawet bliźniacy jednojajowi mają różnice
                w DNA (wychodzi przy szczegółowych badaniach DNA), mimo że zgrubnie traktowani
                są jako kopia jednego DNA.


                • osmin.1 Re: ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 23.10.09, 14:43
                  darr.darek napisał:

                  > Cała wypowiedź równie głupia jak przytoczona prze mnie końcówka.
                  >
                  > Wiesz co to jest DNA ? Wiesz o tym, że niemożliwe jest pojawienie się dwóch
                  > osobników o identycznym DNA ?

                  Oczywiście że jest możliwe... oczywiście teoretycznie. A w przyszłości klonowanie może zupełnie unieważnić ten argument...

                  > Wiesz, że nawet bliźniacy jednojajowi mają różnic
                  > e
                  > w DNA (wychodzi przy szczegółowych badaniach DNA), mimo że zgrubnie traktowani
                  > są jako kopia jednego DNA.

                  Zatem chętnie posłucham, jak mechanizm różnicuje według Ciebie DNA bliźniaków jednojajowych?
                  • darr.darek Re: ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 23.10.09, 15:14
                    osmin.1 napisał:
                    > > Wiesz o tym, że niemożliwe jest pojawienie się dwóch
                    > > osobników o identycznym DNA ?
                    >Oczywiście że jest możliwe... oczywiście teoretycznie. A w
                    >przyszłości klonowanie może zupełnie unieważnić ten argument...

                    No widzisz i to jest ta wasza "wiedza". Nie jest możliwe, bo liczba kombinacji
                    to wyklucza
                    Można rozważać teoretycznie, że gdyby miliardy planet w milionach galaktyk były
                    zasiedlone przez miliardy ludzi na każdej, to czy byłaby teoretyczna szansa
                    jeden na tysiąc ? Takie rozważania nie mają sensu. Nie ma szans, aby ktokolwiek
                    na Ziemi trafił miliard razy "szóstkę" w totka raz po raz, jasne ?

                    Oczywiście, dla maluczkich wypisuje się brednię, że jest możliwe ... "raz na
                    miliard", no i musisz zgodnie z tą bzdurą jechać do Afryki szukać swego brata
                    bliźniaka :) a na pewno znajdziesz :)



                    • kochajmy.pana Re: ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 24.10.09, 03:26
                      To tragiczne, ze ograniczeni debile Twojego pokroju zasiadaja potem na lawie przysielych i decyduja o czyims zyciu czy smierci. Nie potrafisz nawet odroznic tego, co niemozliwe od tego, co malo prawdopodobne. W twoim ciasnym umysle niemozliwe, zeby milioner chodzil w podartych kapciach, zeby profesor uniwersytetu byl ogolony na lyso i mial wielkie bicepsy, zeby facet, ktory wloczy sie noca po ulicach nie byl zlodziejem, zeby kobieta z wulgarnym makijazem nie byla sprzedajna dziwka, zeby facet, ktory stoi przy budce z lodami nie byl pedofilem, a facet, ktory mruczy do siebie pod nosem nie byl chory psychicznie. Pozniej taki intelektualny margines w procesach poszklakowych niszczy zycie niewinnym ludziom.
                      • darr.darek Re: ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 24.10.09, 11:36
                        kochajmy.pana napisał:
                        >To tragiczne, ze ograniczeni debile (..)
                        >odroznic tego, co niemozliwe od tego, co malo prawdopodobne.

                        Debilu podałem ci obrazowy przykład.
                        Jeszcze raz dla debila: NIEMOŻLIWE jest, aby jeden człowiek choćby "tylko"
                        tysiąc razy wygrywał "szóstkę" w totolotka. Niemożliwe dlatego, bo jest
                        prawdopodobieństwo jak 1/14mln do potęgi 1000. Debil nie zrozumie jak nikłe to
                        prawdopodobieństwo, ale mądrzy podpowiedzą debilowi krótko - to niemożliwe.

                        A wobec powyższego przykładu przypadkowe stworzenie całej sekwencji DNA u
                        drugiego człowieka nie-bliźnika jest jeszcze MILIARDY razy mniejsze niż powyższy
                        przykład.
                        Zrozumiał debil ?



                        • sojowemleko Re: ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 24.10.09, 14:17
                          nie sekwencjonuje się całego DNA do testów, tylko porównuje kilka wybranych
                          miejsc (nie zawsze dokładnie, czasem tylko ilościowo), a normy populacyjne są
                          tylko z grubsza modelowane. dokładność tych testów wcale nie jest bezwzględna.
                          im dokładniej się testuje, tym większe koszty to za sobą pociąga. nad procesem
                          gdzie gra się o karę śmierci debatuje przez długi czas bardzo wielu najwyżej
                          wykwalfifkowanych prawników, naukowców i innych osób związanych z systemem
                          sprawiedliwości, i tak właśnie doprowadza się do sytuacji, w której summa
                          summarum kara śmierci jest znacznie bardziej kosztowna od utrzymania więźnia na
                          dożywociu.
                          • darr.darek Re: ot, cała "wiedza" ogłupionych propagandowo 24.10.09, 19:52
                            sojowemleko napisał:
                            >nie sekwencjonuje się całego DNA do testów, tylko porównuje kilka
                            >wybranych miejsc

                            Bo nie ma sensu robić dokładniejszych badań, jeśli zgrubne dają unikalność już
                            jak ten 1 do 1mld. Oczywiście, zawsze można rozszerzyć liczbę cech do badania,
                            gdy istnieje podejrzenie, że jednak z wąskiej grupy o takim genomie mogło
                            chodzić o jakiegoś bliskiego krewnego osoby wstępnie określonej jako "zgodna".

                            >gdzie gra się o karę śmierci debatuje przez długi czas bardzo
                            >wielu najwyżej wykwalfifkowanych prawników, naukowców i innych
                            >osób związanych z systemem sprawiedliwości, i tak właśnie
                            >doprowadza się do sytuacji, w której summa summarum kara śmierci
                            >jest znacznie bardziej kosztowna od utrzymania więźnia

                            To nie przez naukowców kara śmierci jest kosztowna w USA, a przez lobby
                            prawników, którzy chcą sobie "extra dorobić" na "rzadkich przypadkach" egzekucji.
                            W Japonii nie dopuszczają do takich cyrków lobby prawników i tam morderca nie
                            czeka 20 lat na egzekucję i nie ma możliwości odkładania egzekucji w
                            nieskończoność durnymi apelacjami.

                            W karze śmierci chodzi o ODSTRASZANIE ! Idealny przykład to własnie Japonia - im
                            się to udaje właśnie idealnie.
                            No ale o czymś tu tłumaczyć, jeśli po drugiej stronie są już niemal tylko
                            matołki podatne na propagande, które niczym orwellowskie barany powtarzają tylko
                            "nie ma związku surowość kary z odstraszaniem od czynu - nie ma związku surowość
                            kary z odstraszaniem od czynu - nie ma związku surowość kary z odstraszaniem od
                            czynu -".
                            Z baranami trudno dyskutowac, a z kolei w takiej atmosferze ludzie lewicy o
                            skłonnościach do rzeczowej dyskusji boją się zaprzeczyć tej mantrze dla
                            ogłupionych i zamiast rzeczowej dyskusji dołączają się do baranów i ... "nie ma
                            związku surowość kary z odstraszaniem od czynu - nie ma związku surowość kary z
                            odstraszaniem od czynu - nie ma związku surowość kary z odstraszaniem od czynu".



          • the_foe Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 20:08
            nie rozumiem. to jak? jesli jest beprzecznie winny bestialskiego zabojstwa to
            czapa, a jak mamy tylko 75% pewnosci to dozywocie? Ja zawsze glupi myslalem ze
            skazuje sie za kazde przestepstwo i na kazdy wymiar tylko jesli jest 100% pewnosc.
            • sojowemleko Re: Kara śmierci jest potrzebna 24.10.09, 14:30
              dodam że w amerykańskim systemie mówi się, że skazać trzeba jeśli wina została
              udowodniona poza granice rozsądnych wątpliwości (beyond reasonable doubt).
              • pendrek_wyrzutek Co się mówi a co się robi 24.10.09, 15:04
                sojowemleko napisał:

                > dodam że w amerykańskim systemie mówi się,
                > że skazać trzeba jeśli wina została
                > udowodniona poza granice rozsądnych wątpliwości
                > (beyond reasonable doubt).

                Różne rzeczy się mówi. Niestety rzeczywistość
                skrzeczy po swojemu.
          • sojowemleko Re: Kara śmierci jest potrzebna 24.10.09, 14:25
            Utrzymanie więźnia na dożywociu wbrew pozorom jest tańsze niż przeprowadzenie
            ogromnego procesu angażującego mnóstwo specjalistów z różnych dziedzin oraz
            zasobów nieosobowych na wiele setek godzin. nawet mimo organizowania takich
            procesów, i tak nieraz skazywani są ludzie niewinni.
        • laksmana Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 09:10
          Oprzytomniej, ten artykuł to zlepek informacji (niekoniecznie prawdziwych),
          które udało się zdobyć dziennikarzowi. Na ich podstawie wyrokujesz? Sąd ma
          obowiązek odstąpić od kary, jeśli istnieje choć cień wątpliwości, czy oskarżony
          jest winny.

          jazmig napisał:

          > Nowy biegły może sobie wygadywać co chce, ale wiele nawet w tym
          > artykule jest wiele elementów wskazujących na winę tego człowieka,
          > choćby właśnie to, że wybiegł z domu sam bez córki, która go
          > obudziła.
          >
          > Podobnie jest z wieloma nowmi "dowodami", które rzekomo mają
          > wskazywać na niewinność skazanych. One są po prostu bezwartościowe,
          > gdy zderzy się je z całokształtem zebranych dowodów.
          • pendrek_wyrzutek Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 10:32
            laksmana napisał:

            > Sąd ma
            > obowiązek odstąpić od kary, jeśli istnieje
            > choć cień wątpliwości, czy oskarżony
            > jest winny.

            A gdzie to Pan znalazł? W filmie z Hollywood?

            O winie orzeka ława przysięgłych. Zależy to od
            jej składu czy wątpliwości jej członków
            skłonią ją do uniewinnienia.

            Sąd wymierza karę.
            • sojowemleko Re: Kara śmierci jest potrzebna 24.10.09, 14:33
              w dodatku ten artykuł to pewnie zaiste zlepek informacji, normalna sprawa,
              przetłumaczonych, itd., ale pierwotnym źródłem jest raport oficjalnej komisji
              specjalistów
        • yola13 Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 09:37
          to ze ktos ma przeszłosc kryminalną nie jest dowodem na konkretna
          sprawe, no ale co ty mozesz wiedziec
          • pendrek_wyrzutek przeszłosc kryminalna 23.10.09, 10:36
            yola13 napisała:

            > to ze ktos ma przeszłosc kryminalną nie jest dowodem na konkretna
            > sprawe, no ale co ty mozesz wiedziec

            Właśnie, że jest elementem dowodu. Myli Pan dowodzenie
            naukowe z procesem karnym.

            Dowodzenie w tym przypadku polega na przekonywaniu
            ławy przysięgłych o winie oskarżonego. Przeszłośc
            kryminalna, antypatyczny charakter itd ... odgrywają
            ważną rolę.
            • osmin.1 Re: przeszłosc kryminalna 23.10.09, 10:52
              pendrek_wyrzutek napisał:

              > Dowodzenie w tym przypadku polega na przekonywaniu
              > ławy przysięgłych o winie oskarżonego. Przeszłośc
              > kryminalna, antypatyczny charakter itd ... odgrywają
              > ważną rolę.

              Może w przekonywaniu, ale nie w dowodzeniu... Dowodzenie polega na znajdywaniu przesłanek wskazujących na winę. Uprzednia karalność może być jedynie środkiem pomocniczym - np. dla określaniu kręgu podejrzanych.
              • pendrek_wyrzutek dowodzenie 23.10.09, 11:04
                osmin.1 napisał:


                > Może w przekonywaniu, ale nie w dowodzeniu...
                > Dowodzenie polega na znajdywaniu
                > przesłanek wskazujących na winę. Uprzednia karalność może być
                > jedynie środkiem
                > pomocniczym - np. dla określaniu kręgu podejrzanych.

                To ława przysięgłych orzeka o winie a nie dowody.
                Ława przysięgłych powie winny to jesteś winny, powie niewinny
                to jesteś niewinny. Dowody i oskarżonego pokazuje się ławie
                a ława działa według swego uznania i zdolności.

                Co innego jak się przyznasz do winy w zamian za obietnicę
                łagodniejszego potraktowania (Polański tak zrobił)
                wtedy ława przysięgłych nie jest potrzebna ani
                dowody.
                • osmin.1 Re: dowodzenie 23.10.09, 11:21
                  pendrek_wyrzutek napisał:

                  > To ława przysięgłych orzeka o winie a nie dowody.
                  > Ława przysięgłych powie winny to jesteś winny, powie niewinny
                  > to jesteś niewinny.

                  Nie. Wina jest stanem obiektywnym.
                  Właśnie to pokazuje absurd rozwiązania z ławą przysięgłych: ludzie niekompetentni w sprawach logiki orzekają o winie.
                  • pendrek_wyrzutek Po co jest ława przysięgłych 23.10.09, 11:41
                    osmin.1 napisał:


                    > Nie. Wina jest stanem obiektywnym.

                    Ale wyroki muszą być podjete przez omylnych ludzi.

                    > Właśnie to pokazuje absurd rozwiązania z ławą przysięgłych:
                    > ludzie niekompetentni w sprawach logiki orzekają o winie.

                    Ława przysięgłych ma w założeniu bronić przed nieuczciwymi
                    lub stronniczymi sędziami. Instytucja ta powstała setki
                    lat temu i dawała ochronę chłopom czy mieszczanom a nawet
                    arystokracji przed klasową wrogością - ławnicy
                    należeli do tej samej grupy społecznej co oskarżony.

                    Teraz to się zatarło i Murzyna sądzą biali, imigranta
                    rdzenni Amerykanie, ateistę żarliwi protestanci itd ...
                    • osmin.1 Re: Po co jest ława przysięgłych 23.10.09, 12:27
                      pendrek_wyrzutek napisał:

                      > Teraz to się zatarło i Murzyna sądzą biali, imigranta
                      > rdzenni Amerykanie, ateistę żarliwi protestanci itd ...

                      I bardzo dobrze. Proces O.J. Simpsona dobitnie pokazał, że tak powinno być, a nie "każdy sądzi swego".
                      • nkab Re: Po co jest ława przysięgłych 23.10.09, 13:58
                        Zauwarzcie, że ławy przysięgłych powstały w krajach
                        gdzie wylądowali przedwszystkim przestępcy - galernicy
                        to dzisiejsze USA i Australia. Oni doskonale orientowali
                        się co nie grało w ówczesnym wymiarze sprawiedliwości.

                        My też powinniśmy iść tą drogą.

                        Teraz to cały wymiar sprawiedliwości jest na pasku
                        partii politycznej. Sądy, prokuratorzy, policja
                        działają tak jak chce tego rządząca partia.

                        Służby bezpieczeńststwa realizują nawet morderstwa
                        na zlecenie. Teraz widać to bardzo wyraźnie.

                        Wolę jak pomylą się zwykli ludzie oceniający
                        dowody niż jakiś tam sędzia na posyłki do spraw
                        specjalnych.

                        Andrzej.
            • yola13 Re: przeszłosc kryminalna 23.10.09, 10:58
              no niestety nie, to ze np. ktos kiedys ukradł w sklepie sprzet RTV
              to nie jest dowod na to ze zabil kogoś, to sa dwie rozne sprawy, to
              moze tylko sluzyc do tego zeby udowodnic malą wiarygodność
              oskarzonego i o tym ze moze byc zdolny do złych rzeczy, ale tylko
              takie gdybanie i tezy prokuratorskie, bo jak wiadomo prokurator jest
              w stanie wyciagnac na wierzch wszystkie smieci z zycia oskarzonego,
              nawet te kompletnie nie zwiazane ze sprawą tylko po to zeby miec
              lepszą pozycje w procesie, i zeby ławe przysiegłych nastawic zle,
              nie jest to nowosć, ale np. to ze ktos ukradl auto w roku 1990 nie
              jest dowodem na morderstwo z roku np. 2000
        • y.y Mhm 23.10.09, 09:38
          I dlatego zwolniono już tylu wcześniej skazanych na podstawie "całokształtu
          zebranych dowodów". Weź już nie bredź więcej...
          • hyakinthos Re: Mhm 23.10.09, 11:09
            Fakt. Ciekawsze przypadki:

            en.wikipedia.org/wiki/Kirk_Bloodsworth
            en.wikipedia.org/wiki/Ray_Krone - 100-tna osoba w USA, ktora zostala
            skazana na kare smierci i zostala umniewiniona.

            W obu przypadkach na kare smierci zostali skazani ludzie, ktorzy nie mieli
            wczesniej problemow z prawem, obaj byli weteranami armii. W obu przypadkach DNA
            pozwolilo na zidentyfikowanie prawdziwych mordercow. Obydwaj prawdziwi mordercy
            przyznali sie do winy, wiec nie ma zadnych watpkliwosci, ze tych dwoch gosci
            zostalo nieslusznie skazanych na kare smierci.

            W momecie kiedy ich uniewinniono ich kary smeirci byly pozamieniane na
            dozywocia, ale obaj spedzili po 10 lat w wiezieniu. W Teksasi, gdzie sie nia
            patyczkuja i kary smeirci wykonuja szybko, mogli by zostac wyslani na krzeslo
            zanim im zmieniono wyroki na dozywocia. Tyle o "całokształcie
            zebranych dowodów"
        • hyakinthos Re: Kara śmierci jest potrzebna 23.10.09, 10:26
          Artykul jest fatalnie napisany, nie wspomia ze fachowcy wskazywali na brak
          dowodow na podpalenie jeszce przed egzekucja. Gosc zostal skazany na podstawie
          pseudonauki zabbonow "eksperotow" od pozarow. To ze nie byl aniolkiem, ma sie
          rozumiec, mu nie pomoglo. Jak masz czas, to polecam artykul z New Yorkera,
          ciekawy nawet wylacznie z punktu fizyki.

          www.newyorker.com/reporting/2009/09/07/090907fa_fact_grann?currentPage=all
          Dodatkowo, artykul w GW miesza dwie sprawy. Jedna sa podejrzenia o nieprawidlowy
          wyrok. Druga, sa dzialania obecnego gubernatora, ktory "miesza" w wyjasnianiu
          tej sprawy, probujac zataic swoje ewentualne przeoczenia. Wydaje sie, ze w tej
          chwili wiekszy chalas jest o te druga sprawe.



        • zdzichudyrma hahaha 23.10.09, 11:49
          ... wybiegł z domu sam bez córki,która go obudziła...

          czy ty widzisz co piszesz?
          skoro spał, wg twojej "wiedzy", to jak podpalił ?

          a mimo to wnioskujesz ze jest winny... jestes bezgraniczym kretynem

          a w tej sprawie chodzi głownie o to ze nie było dostateczych dowodów na wine
          skazanego,by go skazywac na KS, a nie o to czy był winny czy nie
        • varberg Jego ostatnie słowo 23.10.09, 12:34
          Do konca twierdzil ze jest niewinny. Jego ostatnie słowo:

          Yeah. The only statement I want to make is that I am an innocent man - convicted of a crime I did not commit. I have been persecuted for 12 years for something I did not do. From God's dust I came and to dust I will return - so the earth shall become my throne. I gotta go, road dog. I love you Gabby. [Remaining portion of statement omitted due to profanity.]

          http://www.tdcj.state.tx.us/stat/willinghamcameronlast.htm
          • darr.darek Re: Jego ostatnie słowo ... DOBRE 23.10.09, 14:20
            varberg napisał:
            > Do konca twierdzil ze jest niewinny. Jego ostatnie słowo:
            > Yeah. The only statement I want to make is that I am an innocent

            Porywacz i morderca synka Lindberga (słynnego lotnika, który przeleciał
            Atlantyk) też nie skorzystał z zamiany na dożywocie i do końca twierdził, że był
            niewinny. Nawet te łzawe scenki jego przysięgania o niewinności przed egzekucją
            stały się kanwą filmu zrealizowanego przez lewactwo hollywoodzkie.
            Ja po tym filmie przez kilkanaście lat przytaczałem przykład tego
            hollywoodzkiego, lewackiego gó..na, że w jednym przypadku to akurat najpewniej
            nastąpiła pomyłka i przed IIw.ś. stracono w USA niewinnego.

            Tyle, że po kilkunastu latach od obejrzenia tego hollywoodzkiego, lewackiego
            gó..na natknąłem się na opis zbrodni. Na opis sprawcy, który był zbiegłym z
            Niemiec mordercą, na opis dowodów znalezionych w jego mieszkaniu: okup,
            fragmenty przygotowywanej drabiny służącej do włamania itd..

            Teraz tak samo próbuje się urabiać EU-ogłupionych wciskając im łzawe
            nieprzyznawanie się jako "dowód niewinności".


            • maruda.r Re: Jego ostatnie słowo ... DOBRE 23.10.09, 23:58
              darr.darek napisał:

              > Tyle, że po kilkunastu latach od obejrzenia tego hollywoodzkiego, lewackiego
              > gó..na natknąłem się na opis zbrodni.

              *************************

              Powinieneś użyć jeszcze kilka razy określenia "lewackie gó..no", a wartość
              merytoryczna posta na pewno by wzrosła.

            • kzet69 Re: Jego ostatnie słowo ... DOBRE 25.08.10, 21:09
              darr.darek czy potrafisz napisać zdanie , nie używając słowa "lewak",
              "lewackie"? Bo odnoszę wrażenie że ile razy piszesz o "lewakach" to
              dostajesz wytrysku...
      • dr.rydzyk Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:59
        stasieczek5 napisał:

        > Czy to te same Stany Zjednoczone, które wszystkich pouczają odnośnie
        > praw człowieka, przestrzegania prawa, wolności itp. ?

        Te same. Własnie taka debata która się toczy dowodzi ze maja prawo, bo
        jak widać samych siebie TEŻ POUCZAJĄ.
    • bergman1 nigdy bym tam nie jechał. 23.10.09, 07:57
      bo po co?
    • servicio Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 07:59

      Kilku czy kilkunastu czy kilkudziesięciu niewinnie skazanych nie powinno
      spowodować zakazu kary śmierci.

      Bo czy z powodu tysięcy niewinnych ludzi zabitych w wypadkach
      samochodowych należy zakazać używania samochodów?
      • blue1977 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:09
        Porównanie kompletnie nietrafione.
        Chciałbyś być mędrku na miejscu jednego z tych kilku niewinnie
        skazanych?
        • servicio Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:24
          blue1977 napisał:

          > Porównanie kompletnie nietrafione.
          > Chciałbyś być mędrku na miejscu jednego z tych kilku niewinnie
          > skazanych?


          ...a Ty chcialbyś być na miejscu jednego z tych tysięcy zabitych w wypadkach
          drogowych?
          szanse na to masz o wiele większe, niż na krzesło elektryczne, a występujesz
          przeciw karze śmierci, a nie samochodom:)

          Nie kara śmierci jest barbarzyństwem, ale BRAK kary śmierci i utrzymywanie przy
          życiu morderców niewinnych ludzi jest barbarzyństwem!
          • va-sq Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:31
            servicio napisał:

            > blue1977 napisał:
            >
            > > Porównanie kompletnie nietrafione.
            > > Chciałbyś być mędrku na miejscu jednego z tych kilku niewinnie
            > > skazanych?
            >
            >
            > ...a Ty chcialbyś być na miejscu jednego z tych tysięcy zabitych w wypadkach
            > drogowych?
            > szanse na to masz o wiele większe, niż na krzesło elektryczne, a występujesz
            > przeciw karze śmierci, a nie samochodom:)
            >
            > Nie kara śmierci jest barbarzyństwem, ale BRAK kary śmierci i utrzymywanie przy
            > życiu morderców niewinnych ludzi jest barbarzyństwem!

            Ale zabijanie niewinnych przez wymiar sprawiedliwości jest jak najbardziej OK.
            Gratuluję poronionej logiki.
            • n0e2008 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:42
              oczywiście, że nie jest ok. tak samo jak nie jest ok fakt, że na drogach
              zdarzają się wypadki samochodowe. co nie zmienia tego, że statystykę tą należy
              minimalizować a nie zabraniać kary śmierci.

              statystycznie 1 na 1000 operacji może skończyć się pomyłką lekarza i
              okaleczeniem pacjenta. zabronimy operacji?
              • va-sq Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:55
                n0e2008 napisał:

                > oczywiście, że nie jest ok. tak samo jak nie jest ok fakt, że na drogach
                > zdarzają się wypadki samochodowe. co nie zmienia tego, że statystykę tą należy
                > minimalizować a nie zabraniać kary śmierci.
                >
                > statystycznie 1 na 1000 operacji może skończyć się pomyłką lekarza i
                > okaleczeniem pacjenta. zabronimy operacji?

                O ile wypadek to kwestia ślepego losu o tyle wykonanie kary śmierci na osobie
                niewinnej to zbrodnia sądowa i taka tutaj różnica. Może dla Ciebie to to samo,
                ale dla mnie nie.
                Poza tym mówisz jak Stalin, dla niego śmierć niewinnych to też była tylko
                statystyka.
                • darr.darek dyskusja z LEWYm brakiem logiki nie ma sensu 23.10.09, 14:57
                  > n0e2008 napisał:
                  >O ile wypadek to kwestia ślepego losu o tyle wykonanie kary śmierci
                  >na osobie niewinnej to zbrodnia sądowa i taka tutaj różnica.

                  Krótko, dzięki przywróceniu w USA kary śmierci spadł tam niemal 2-krotnie
                  wskaźnik liczby zabójstw. W podobnie niegdyś przestępczej Ameryce Łacińskiej,
                  gdzie kara śmierci jest ciągle zniesiona (aby przypodobać się lewactwu z EU)
                  wskaźnik liczby zabójstw nie spadł lecz ciągle rośnie.

                  W ciągu 30 lat stopniowego przywracania kary śmierci w USA uratowano w ten
                  sposób od śmierci z ręki mordercy co najmniej 300.000 ludzi licząc tylko
                  statystycznie, że najwyższy wskaźnik 10.1 z końcówki zniesionej kary śmierci
                  utrzymałby się (jak wspomniałem w Ameryce Łacińskiej dawno już przekroczył tą
                  wartość nawet kilkukrotnie).

                  Do dziś NIE UDOWODNIONO ani jednego przypadku, że stracona osoba była niewinna
                  (opisywany przypadek to następny łzawy cyrk, że "nie przyznał się").

                  Rozumiesz już co oznacza ratowanie setek tysięcy, gdy grożą pojedyncze ofiary
                  pomyłek (których do tej pory przez 32 lata nie było) ?


                  • sojowemleko Re: dyskusja z LEWYm brakiem logiki nie ma sensu 24.10.09, 15:16
                    gdzie to przeczytałeś? w moich akademickich źródłach wnioski są przeciwne.
                    rozumiem że akademickie=lewicowe, i nie ma co sobie głowy tym zawracać? a
                    wspomnisz o badaniach, w których uparcie wychodzi, że odstraszające działanie ma
                    nieuchronność i konsekwencja w wymierzaniu sprawiedliwości, a nie jej krwawość?
                    nawet zdaniem powiedzmy że jej zwolenników, kara śmierci jest zbyt kosztowna
                    (cena ogromnego procesu) i rzadko wykonywana, aby była faktycznie czymś
                    adekwatnym i odstraszającym.
                    możesz nie wierzyć en.wikipedia, to zobacz na google scholar: death penalty
                    deterrence criminology
                    posortuj od najnowszych...
                    np tegoroczny artykuł z uniwersytetu w Pekinie
                    "Death penalty is the most effective deterrence to grave crimes, which has been
                    the key basis for the State to retain death penalty. In fact, either in
                    legislation or in execution, death penalty can not produce the special deterrent
                    effect as expected."
                    tegoroczna meta-analiza autorstwa niemieckich kryminologów:
                    "It appears that the most significant deterrent effects can be achieved in cases
                    of minor crime, administrative offences and infringements of informal social
                    norms. In cases of homicide, on the other hand, the meta-analysis does not
                    indicate that the death penalty has a deterrent effect. According to the
                    results, the validity of the deterrence hypothesis must be looked at in a
                    differenciated manner."
                    • darr.darek Re: dyskusja z LEWYm brakiem logiki nie ma sensu 24.10.09, 20:07
                      sojowemleko napisał:
                      >gdzie to przeczytałeś? w moich akademickich źródłach wnioski są
                      >przeciwne. rozumiem że akademickie=lewicowe, i nie ma co sobie
                      >głowy tym zawracać?

                      No widzisz, to jest ta cała "nauka" sponsorowana przez polityków-ideologów.
                      Identycznie przez 70 lat "naukawcy" socjalistyczni "udowadniali" wyższość
                      socjalizmu nad kapitalizmem.

                      Te przytoczone przeze mnie dane są OGÓLNIE DOSTĘPNE, tylko trzeba się naszukać.
                      Czy wiesz ile trzeba było się naszukać za pierwszej komuny, aby mieć orientację
                      w płacach i cenach towarów i usług na "imperialistycznym" Zachodzie ? Jakoś mi
                      się udawało jako nastolatkowi choć ciężko było :)

                      Ja nawet wierzę, że ty nie wiesz o tym i wierzysz w jakieś "propagandowe
                      składanki danych". Rozmawiałem z prawnikiem i dla niego też "moje dane" były ...
                      dziwne i zaskakujące. O nie udwał. Tak samo jak nie udawała posłanka Piekarska
                      (za nasze pieniądze zasiadająca w jakichś komisjach sprawiedliwości) - ona
                      szczerze odpowiedziała kilka lat temu Kaczyńskiemu na pokazane wykres wskaźnika
                      liczby zabójstw i wykres liczby egzekucji w czasie. Co odpowiedziała ? Z miną
                      nie grzeszącą myślą odpowiedziała patrzząc okrągłymi oczyma: "widocznie mamy
                      inne dane".

                      >a wspomnisz o badaniach, w których uparcie
                      >wychodzi, że odstraszające działanie ma nieuchronność i
                      >konsekwencja w wymierzaniu sprawiedliwości

                      Oczywiście, że o konsekwencję też trzeba walczyć. Dlatego KAŻDEGO mordercę
                      trzeba złapać i osądzić surowo, a najgorszych zbrodniarzy należy bezwzględnie
                      wieszać bez prawa do głupiego odraczania egzekucji.

                      > tegoroczna meta-analiza autorstwa niemieckich kryminologów

                      No tak, "naukawcy" z obozu socjalistycznego też byli "najbardziej wiarygodni" w
                      ocenie gospodarki socjalistycznej. A jesli jeszcze pochodzili z centrum bloku z
                      Moskwy - hoho, cała nauka ich.

                      Jeśli zajmujesz się tymi sprawami, zacznij dokładne studia, aby przynajmniej nie
                      argumentować niczym Piekarska na mękach.


          • head-cancer do servicio 23.10.09, 08:36
            > Nie kara śmierci jest barbarzyństwem, ale BRAK kary śmierci i utrzymywanie przy
            > życiu morderców niewinnych ludzi jest barbarzyństwem!

            Kara śmierci jest legalnym linczem wykonywanym przez państwo na życzenie takich jak Ty, szczytujących w majtki na samą myśl że morduje się drugiego człowieka. Sam byś sobie pewnie rączek nie ubrudził.
            • n0e2008 Re: do servicio 23.10.09, 08:39
              no jeżeli to nie ktoś z jego rodziny zginął to po co miałby sobie brudzić? gdyby
              to był ktoś z mojej rodziny chętnie wykonałbym wyrok sam, czemu nie?
              • head-cancer Re: do servicio 23.10.09, 08:48
                n0e2008 napisał:

                > no jeżeli to nie ktoś z jego rodziny zginął to po co miałby sobie brudzić? gdyb
                > y
                > to był ktoś z mojej rodziny chętnie wykonałbym wyrok sam, czemu nie?
                >

                Lubisz z przekory pie...ć po próżnicy no nie?
              • va-sq Re: do servicio 23.10.09, 08:51
                n0e2008 napisał:

                > no jeżeli to nie ktoś z jego rodziny zginął to po co miałby sobie brudzić? gdyb
                > y
                > to był ktoś z mojej rodziny chętnie wykonałbym wyrok sam, czemu nie?

                Czyli Ty uważasz, że prawo karne powinno spełniać rolę ślepej zemsty, to równie
                dobrze można wprowadzić prawo wendety, niech każdy się mści, do tego włączymy
                nie tylko sprawcę ale i jego rodzinę, żeby żądza ta w jak największym stopniu
                została zaspokojona - wendeta w pełnym wymiarze.
                • darr.darek do va-sq 23.10.09, 14:35
                  va-sq napisał:
                  >dobrze można wprowadzić prawo wendety, niech każdy się mści

                  Wendetta zaczyna działać tam gdzie nie ma Prawa.
                  Oczywiście, Lewo z definicji to nie jest Prawo, tak jak lewodawstwo to nie
                  prawodawstwo.

            • servicio Re: do servicio 23.10.09, 09:42
              head-cancer napisał:

              > Sam byś sobie pewnie rączek nie ubrudził.

              Pudło!

              Bardzo chętnie zostałbym katem morderców, którzy z premedytacją i w pełni władz
              umysłowych mordują niewinnych ludzi.

              Kara śmierci w takich przypadkach jest sprawiedliwa.

              Niesprawiedliwością i barbarzyństwem jest utrzymywanie tych ludzi przy życiu.
              • zdzichudyrma Re: do servicio 23.10.09, 12:03
                o! nie dosć ze przenikliwy,to widze ze i bohater!
                brawo!

                • kzet69 Re: do servicio 25.08.10, 21:14
                  zdzichudyrma napisał:

                  > o! nie dosć ze przenikliwy,to widze ze i bohater!

                  Raczej pryszczaty bezmózg wychowany na komputerowych nawalankach...
                  smutne./
      • va-sq Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:29
        servicio napisał:

        >
        > Kilku czy kilkunastu czy kilkudziesięciu niewinnie skazanych nie powinno
        > spowodować zakazu kary śmierci.
        >
        > Bo czy z powodu tysięcy niewinnych ludzi zabitych w wypadkach
        > samochodowych należy zakazać używania samochodów?

        Ciekawe Cwaniaku jak ty byś się znalazł w takiej sytuacji, chyba poświęciłbyś
        się w imię dobra wspólnego i położył łeb pod topór, przecież w końcu równie
        dobrze możesz zginąć w wypadku samochodowym, co to dla Ciebie za różnica.
      • lahdaan tych kilka procent to tylko statystyka 23.10.09, 10:35
        servicio napisał:

        >
        > Kilku czy kilkunastu czy kilkudziesięciu niewinnie skazanych nie powinno
        > spowodować zakazu kary śmierci.

        A co gdybyś to Ty był w tym tragicznym gronie osób? Niewinny lecz skazany na
        nieubłaganą śmierć..w świetle prawa, przy oklaskach głupiego
        społeczeństwa...nadal byś popierał ten walec chorego systemu?
      • ari.vatanen Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 11:08
        servicio napisał:


        > Bo czy z powodu tysięcy niewinnych ludzi zabitych w wypadkach
        > samochodowych należy zakazać używania samochodów?

        bzdurny argument
    • lili_lu Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:05
      nie ma nad czym debatować - nie-ludzi należy usuwać z tego świata,nie zaś
      karmić za nasze pieniądze i pozwalać cieszyć się życiem.
      • grundol1 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:21
        lili_lu napisała:
        > nie ma nad czym debatować - nie-ludzi należy usuwać z tego świata,nie zaś
        > karmić za nasze pieniądze i pozwalać cieszyć się życiem.

        Tzn sama się usuniesz, czy trzeba ci pomóc?
      • megasceptyk Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:17
        Rano mzapuka do ciebie CBA,
        już mają na ciebie haki,
        dostaniesz rewolwer tak jak Blida
        i się usuniesz nieczłowieku.
        Sama albo przy pomocy orkiestry sprawiedliwych
        uzbrojonej w pałki.
      • ari.vatanen Dlaczego uważasz że twój punkt widzenia jest 23.10.09, 11:05
        słuszny a tych którzy popełnili zbrodnie nie? Dlaczego uważasz że nie są ludźmi?
        Kto dał ci prawo do zabijania? Czy wiesz że głosząc takie słowa przykładasz rękę
        do morderstwa? Nie wiesz że słowo więcej krzywdy wyrządza niż nóż?
      • sojowemleko Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 24.10.09, 15:25
        zaangażowanie setek specjalistów od prawa, dowodów, więziennictwa itp. oraz
        mnóstwa zasobów na długie miesiące skomplikowanego procesu w kilku instancjach
        kosztuje znacznie więcej niż utrzymanie więźnia przez cały wyrok dożywocia.
    • danz Bzdurna teza 23.10.09, 08:07
      Ciekawe że głównym winowajcą został gubernator który nie zastosował prawa
      łaski. Jak dla mnie to normalne, dostał dokumenty od sadu przekonanego o jego
      winie. Skoro został skazany to część dowodów wskazywała na jego winę, wyborcza
      sprzedaje nam kilka zdań a już są wpisy negujące system czy wyrok.
      Pamiętamy morderstwo Jaroszewiczów? Też byli podejrzani, w końcu ich
      uniewinnili, kto mi powie czy słusznie czy nie?
      Brak było dowodów, a była też teza że policja chciała kogoś złapać, wybór padł
      na drobnych włamywaczy, a że jeden z nich miał pseudonim faszysta to tym
      epatowali w telewizji by publika miała żer.
      Tak samo tu, wyborcza przetłumaczyła fragment artykułu z USA które też może
      być nieobiektywny a już się podnosi larum na forum.
      • megasceptyk Nie umiesz czytać ale to nie ma znaczenia 23.10.09, 09:18
        ponieważ jesteś nikim
        i nikogo nie obchodzi co taki nikt myśli
        • plynny megasceptyk, trol jakich mało. 23.10.09, 10:48
          ty za to jesteś kimś, debilem.
      • gamma_m Re: Bzdurna teza 23.10.09, 09:34
        Racja. Jest takie mądre zdanie, żeby się nie wypowiadać w takich kwestiach jak w
        artykule jeśli się nie zna akt sprawy. Bo w istocie na forum jest to wróżenie w
        fusów.

        Robi się przy okazji nagonkę na republikańskich gubernatorów. To że oni ich nie
        skazali i z procesem nie mają nic wspólnego, nie ma dla niektórych znaczenia.
        Najpierw Arnold S. teraz Railey.
      • pawel949 Re: Bzdurna teza 23.10.09, 09:55
        Nie jest bzdurna. Jestem zwolennikiem kary śmierci, ale uważam, że w przypadku
        błędu nie można mówić, że "nie ma winnych". Jest winny aparat państwowy, jeśli
        gubernator go chroni a nie stara się dojść prawdy i ukarać winnych (przecież nie
        śmiercią!!!) - to na niego lecą słusznie gromy.
    • gaia83 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:08
      Peterliberty zastanawiam się jak byś się zachował, gdyby ktoś zabił Ci członka
      Twojej Rodziny, przyjaciela, znajomego?! Czy wtedy tez mówiłbyś o monopolu na
      zabijanie? Bo wiesz, wydaje mi się, że każdy człowiek w takiej sytuacji
      domagałby się śmierci za śmierć. Być może pod wpływem emocji, być może kierowany
      chęcią zemsty. Tyle o sobie wiemy ile nas sprawdzono... Dlatego byłabym na Twoim
      miejscu ostrożniejsza w wygłaszaniu patetycznych opinii. Jestem przeciwna karze
      śmierci. Ale zatem w jaki sposób ukarać człowieka, który bezprawnie odebrał
      komuś życie? Czy on może mieć monopol na zabijanie i poczucie bezkarności? W
      jakim świecie wtedy będziemy żyć. Kaci zamienią się w ofiary, a ofiary w katów!!!!
      • paolo74 Człowiek ma prawo do vendetty, państwo nie. 23.10.09, 08:17
        Kara śmierci jest złem i tyle. Co innego vendetta członka rodziny, ja w imieniu swoim mam prawo w odwecie za zabicie członka mojej rodziny odnaleźć mordercę i go wykończyć i sąd powinien mnie uniewinnić, albo skazać na drobną karę w zawieszeniu. Ale to ja mam prawo jako człowiek, mogę żądać od państwa żeby uwzględniło to prawo potem sądząc mnie, ale nie mogę żądać od państwa by wyręczyło mnie w vendecie czaisz różnicę.
        • wt82 Re: Człowiek ma prawo do vendetty, państwo nie. 23.10.09, 08:29
          paolo74 napisał:

          > Kara śmierci jest złem i tyle. > Bo Ty tak twierdzisz?Kara śmierci
          towarzyszy człowiekowi od zawsze, dla pedofili
          morderców,wielokrotnych zabójców, psychopatów itp nie powinno być
          innej kary ponieważ oni stanowią zagrożenie dla społeczeństwa do
          końca swoich dni, a nikt nie zaręczy, że taki ktos nie ucieknie z
          więzienia. Druga kwestia to to, że osoba skazana na dożywocie może
          bezkarnie zabijać w więzieniu, tacy w ludzie w
          USA stanowią trzon krwawych więziennych gangów, tam gdzie ks nie
          jest stosowana, i jak ich ukarzesz?


          Po trzecie skoro państwo ani obywatle nie mają prawo do eliminacji
          chwastó, to znaczy ,że monopol na zabijanie mają bandyci. Taki
          peterliberty to jakis typ oderwany od rzeczywistości.
          • megasceptyk Re: Człowiek ma prawo do vendetty, państwo nie. 23.10.09, 09:20
            Kara śmierci towarzyszy nie człowiekowi
            tylko dzikiemu człowiekowi.
            A że miliony much nie może się mylić
            więc mamy rządy proletariatu
            i poglądy proletariatu przeważają.

            Ot i cała prawda o człowieku
            i jego demokracji.
            Ludzie jak muchy.
          • zdzisiek66 zbrodniarze nie mogą mieć monopolu na zbrodnie 23.10.09, 09:24
            > Po trzecie skoro państwo ani obywatle nie mają prawo do eliminacji
            > chwastó, to znaczy ,że monopol na zabijanie mają bandyci.

            Zastanawiam się, czy będziesz opowiadał się również za wprowadzeniem do KK kary
            gwałtu. Bo przecież skoro państwo i obywatele nie mają prawa do gwałcenia, to
            znaczy, że monopol na gwałty mają tylko bandyci. Tak być nie może.
          • paolo74 Czytałeś coś poza tytułem 23.10.09, 12:32
            Napisałem wyraźnie dalej szersze uzasadnienie. Bo monopolu na zabijanie nie nikt, podobnie jak na pozbawianie cech ludzkich. A jeśli ktoś może mieć takie prawo to bliscy ofiary. Zabójstwo w odwecie za zabójstwo osoby bliskiej powinno być rozpatrywane jako działanie w stanie chwilowej niepoczytalności i kara w zawieszeniu. Jako człowiek mam prawo chcieć śmierci dla kogoś kto zabił bliską mi osobę, oczywiście państwo nie toleruje samosądów, ale jeśli już zabiję w odwecie powinno sądzić mnie w odniesieniu do tej sytuacji. Łagodna kara dla tych co zabili w odwecie za śmierć członka rodziny to wszystki co można żądać od państwa, na pewno nie tego by wyręczyło mnie w vendecie, najlepiej jeszcze na przypadkowej niewinnej ofiarze.
      • dididi124 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:38
        gaia83 napisała: "Bo wiesz, wydaje mi się, że każdy człowiek w takiej sytuacji
        domagałby się śmierci za śmierć."

        Wiesz, z własnego doświadczenie mogę Ci napisać że źle Ci się wydaje. Straciłam
        bliską osobę - została napadnięta, pobita i wrzucona pod nadjeżdżający pociąg.
      • rs_gazeta_forum Świat bez "kary smierci" 23.10.09, 09:53
        gaia83 napisała:
        > Peterliberty zastanawiam się jak byś się zachował, gdyby ktoś zabił
        > Ci członka Twojej Rodziny, przyjaciela, znajomego?! Czy wtedy tez
        > mówiłbyś o monopolu na zabijanie? Bo wiesz, wydaje mi się, że każdy
        > człowiek w takiej sytuacji domagałby się śmierci za śmierć. Być
        > może pod wpływem emocji, być może kierowany chęcią zemsty. Tyle o
        > sobie wiemy ile nas sprawdzono... Dlatego byłabym na Twoim
        > miejscu ostrożniejsza w wygłaszaniu patetycznych opinii. Jestem
        > przeciwna karze śmierci. Ale zatem w jaki sposób ukarać człowieka,
        > który bezprawnie odebrał komuś życie? Czy on może mieć monopol na
        > zabijanie i poczucie bezkarności? W jakim świecie wtedy będziemy
        > żyć. Kaci zamienią się w ofiary, a ofiary w katów!!!!

        Do jednego worka wsadzasz wiele różnych spraw, stąd te wątpliwości.
        Czym innym jest prywatne oburzenie i chęć wendetty, czym innym mordowanie ludzi
        przez jakąś organizację.
        Nikt nie ma monopolu na zabijanie i dlatego zabójców spotyka bardzo dotkliwa
        kara izolacji od społeczeństwa, często dożywotnia.
        Natomiast właśnie "kara śmierci" zamienia katów w ofiary - zastanów się nad tym,
        to przyznasz mi rację.
        Jeśli zaś żadna organizacja nie będzie miała prawa mordować z zimną krwią ludzi,
        będziemy żyć w świecie, w którym zabójstwo będzie wyjątkiem, nie normą społeczną.
      • pendrek_wyrzutek Zabić kogokolwiek 23.10.09, 10:45
        gaia83 napisała:

        > Peterliberty zastanawiam się jak byś się zachował,
        > gdyby ktoś zabił Ci członka
        > Twojej Rodziny, przyjaciela, znajomego?!
        > Czy wtedy tez mówiłbyś o monopolu na
        > zabijanie? Bo wiesz, wydaje mi się, że każdy człowiek w takiej
        > sytuacji
        > domagałby się śmierci za śmierć.

        Wcale nie każdy, niech Pan nie sądzi innych według
        siebie.

        Po drugie, byłby Pan zaspokojony egzekucją kogokolwiek,
        winnego czy niewinnego?
      • pyzz Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 11:22
        > Peterliberty zastanawiam się jak byś się zachował, gdyby ktoś zabił Ci członka
        > Twojej Rodziny, przyjaciela, znajomego?!
        Ten naprawdę żałosny argument wraca, jak kanapka w ustach pijaka.
        Przedstawiona tu historia pokazuje nie po raz pierwszy, ani ostatni, że w ramach
        "kary śmierci" zabijani są nie ci, którzy kogoś zabijają. Zatem skoro odwołujesz
        się do argumentów tego typu, to sama odpowiedz na pytanie:
        Jakbyś się zachowała, gdyby Ciebie, albo Twojego brata, ojca, czy syna miano
        zabić w ramach kary? Jakbyś się zachowała, gdyby Twego brata, ojca, czy syna
        zabito za zbrodnię, po czym radośnie stwierdzono "a nie! Sorry, pomyliliśmy się!
        No ale przecież się przyznaliśmy do pomyłki więc wszystko w porządku". I zważ,
        że będąc w USA ma się ten profit, że potem ma się jeszcze jakiekolwiek szanse na
        rehabilitację niewinnych zabitych, bo w polsce, to się tego potem nie
        weryfikuje. A nawet w przypadku oczywistych dowodów sąd będzie stronniczy, bo
        jest nauczony chronić wymiar sprawiedliwości przed jakąkolwiek
        odpowiedzialnością. Dlatego w polsce nawet nie masz szans usłyszeć, że jednak
        był niewinny. Nawet tego.
        Więc, jakbyś się czuła w takiej sytuacji?
    • paolo74 Na Kubie i w Wenezueli nie ma kary śmierci 23.10.09, 08:11
      W hitlerowskich Stanach Zjednoczonych wyroków śmierci tyle co w Chinach, tylko Chiny po pierwsze są 4 razy większe ludnościowo, po drugie nikogo nie pouczają i nie napadaję żeby wdrażać tam "demokrację". Kraj rządzony przez morderców jak hitlerowskie Niemcy.
      • tbernard Re: Na Kubie i w Wenezueli nie ma kary śmierci 23.10.09, 09:48
        Hitlerowskie Niemcy, to się od nich uczyły jak się przestrzeń życiową zdobywa.
      • keradk Re: Na Kubie i w Wenezueli nie ma kary śmierci 23.10.09, 10:59
        tylko ta drobna różnica ze w usa na kare smierci skazuje sie
        morderców, a w chinach czy miłujacym pokój zwiazku radzieckim
        skazuje sie za niezgadzanie sie z panujacym jedynym słusznym
        ustrojem.

        w PRL kara śmierci wystepowała w komunikatach nowomowy - "w dniu
        wczorajszym nieznani sprawcy zamordowali studenta UJ..."
        lub "Student UJ popełnił wczoraj samobójstwo poprzez uderzenie w tył
        głowy..."
        w PRL kare smierci wykonywali wyłącznie ludzie honoru, czasem po
        procesach prowadzonych przez brata Adama M.
    • wal.do Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:23
      peterliberty napisał:

      > Kara śmierci to morderstwo. Nic lepsze od pospolitego bandytyzmu.

      Może i nie lepsze, ale za to jest to znacznie skuteczniejszy sposób (i tańszy) pozbywania się robactwa. A jak nie zabijesz to się dalej pleni, wychodzi na przepustki (bo to przecież "człowiek"), zabija na tych przepustkach, nie wspominając o tym, że osobiście wolałbym żeby moje podatki szły na nakarmienie niedożywionych dzieciaków (np. darmowe obiady w szkołach) a nie na żarcie, siłownie, sale audiowizualne i inne bajery dla bydlaków.
      Albo żeby podatki szły na poprawienie bezpieczeństwa na drogach, na których ginie znacznie więcej niewinnych ludzi.
      Do kary śmierci dołożyłbym jeszcze amputacje (niekoniecznie ręki) za kradzieże i zwykły bandytyzm.

      A przypadek opisany w artykule - wypadek przy pracy, bywa. Ale i tak nie chciałbym żyć gdyby trójka moich dzieciaków spaliła się. Wg mnie kara śmierci per saldo się opłaca zarówno ze społecznego jak i finansowego punktu widzenia. Moralność? Tak naprawdę każdy ma swoją na własny użytek.
      • head-cancer Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:42
        wal.do napisał:

        > peterliberty napisał:
        >
        > > Kara śmierci to morderstwo. Nic lepsze od pospolitego bandytyzmu.
        >
        > Może i nie lepsze, ale za to jest to znacznie skuteczniejszy sposób (i tańszy)
        > pozbywania się robactwa.

        Tańszy powiadasz? Daj mi proszę realne dowody na to że skazanie człowieka w cywilizowanym państwie na karę śmierci jest tańsze od dożywotniego utrzymywania go przy życiu. Czekam.
        • zdzisiek66 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:32
          A skąd ten pomysł, że wal.do chce żyć w kraju cywilizowanym?
          Z jego wypowiedzi wnioskuję, że bardziej odpowiada mu porządek prawny Arabii
          Saudyjskiej. A tam koszty nie są wielkie: dniówka dla sędziego i prokuratora,
          ryczałt dla kata i koszt naostrzenia topora.
          A jeszcze tańszy jest wariant społeczny. Tłum z pochodniami (wszyscy za darmo i
          wolnym czasie) i kawał sznura, ew. kilkanaście kamieni.
          • wal.do Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 10:33
            zdzisiek66 napisał:

            > A skąd ten pomysł, że wal.do chce żyć w kraju cywilizowanym?
            > Z jego wypowiedzi wnioskuję, że bardziej odpowiada mu porządek prawny Arabii
            > Saudyjskiej. A tam koszty nie są wielkie: dniówka dla sędziego i prokuratora,
            > ryczałt dla kata i koszt naostrzenia topora.

            A to cywilizacja jakoś przekłada się na możliwość urżnięcia mi głowy przez wypuszczonego na przepustkę bandziora czy może na zgwałcenie Twojej żony, córki, siostry?
            Bo dla mnie cywilizacja, to rozwój m.in. bezpieczeństwa i nie próbuj mi tu siać demagogii, że kara śmierci to powrót do wieków średnich a morderców można resocjalizować ;)
        • wal.do Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 10:28
          head-cancer napisał:

          > Tańszy powiadasz? Daj mi proszę realne dowody na to że skazanie człowieka w cyw
          > ilizowanym państwie na karę śmierci jest tańsze od dożywotniego utrzymywania go
          > przy życiu. Czekam.

          Utrzymanie więźnia od 1500 do 2000 PLN miesięcznie (nota bene więcej niż pacjenta w szpitalu). Pomnóż sobie to przez 12 m-cy oraz ilość lat, przez które trzeba trzymać osobnika skazanego na dożywocie lub choćby 15 lub 25 lat. Ile Ci wychodzi? Bo mnie 1500*12*15=270 tys. PLN.
          Sądzę, że za roczną, dwuletnią stawkę utrzymania można wynająć kata. Koszty sznura - pomijalne. Lekarz oraz strażnicy przy egzekucji - w ramach obowiązków służbowych.
      • pendrek_wyrzutek Bardzo dziwne 23.10.09, 10:52
        wal.do napisał:

        > i tak nie chciałbym żyć gdyby trójka moich dzieciaków spaliła się.
        > Wg mnie kara śmierci per sal
        > do się opłaca zarówno ze społecznego jak
        > i finansowego punktu widzenia.

        Może powinno się dokonywać egzekucji na każdym komu nie chce się żyć?
        Będzie się to "opłaca[ło] zarówno ze społecznego jak i finansowego
        punktu widzenia"

        > Moralność? Tak naprawdę
        > każdy ma swoją na własny użytek.

        Czyli kogo "moralność" przeważa decyduje pozycja i siła?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:23
      Nie przesadzajmy - niewinnych skazanych na karę śmierci jest około 10%, co to
      jest. Tych kilkadziesięt osób warto poświecić dla sprawiedliwości.
      • wt82 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:33
        10% to było za czasów segregacji rasowej, gdy często jakiegos
        pierwszego lepszego murzyńskiego drobnego złodziejaszka oskarzano o
        niewiadomo jakie zbrodnie bo nie chciało sie policji szukać dalej,
        poza tym kiedyś nie było badań DNa które w 99,9% moga wykluczyc lub
        wskazac sprawcę.

        Teraz pomyłki to ewenemnt ułamek %.
      • wujek.andrzejek Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:42
        Przerażają mnie takie opinie... stąd już o krok do Inkwizycji, czy
        faszyzmu. Gdybyśmy tylko jednego człowieka na milion niewinnie skazali
        i stracili - dla mnie cały system karania śmiercią jest chybiony. A to
        - jak się okazuje zdarza - ergo - należy zaprzestać zasądzania i
        wykonywania kary śmierci.
        Dzięki Karcie Praw Podstawowych w UE - mam nadzieję - wszędzie KS
        będzie zniesiona i nigdy nie wprowadzona.
      • head-cancer Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:47
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Tych kilkadziesięt osób warto poświecić dla sprawiedliwości.


        Ta, łatwo szafować ludzkim życiem siedząc sobie rano przed kompem w ciepłych kapciach, popijając gorącą kawę - to raz. Dwa - ciekawi mnie jak byś śpiewał gdyby niesłusznie na karę śmierci skazano kogoś z Twoich bliskich..

        Myślenie nie boli, jest całkowicie legalne i darmowe – spróbuj, fajna sprawa.
      • anias54 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:13
        Warto poświęcić 10% dla odstraszenia? To chyba jakis żart ponury.
        Ciekawe ,jak autor tego stwierdzenia czułby się, gdyby w owych "10%"
        był on lub ktoś a jego bliskich? Ech, chrześcijanie...
      • yola13 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:25
        kilku, kilkudziesieciu niewinnych warto poswiecic dla
        sprawiedliwosci??!! O czym ty qrwa piszesz? Psychoze maniakalną to
        się powinno leczyc w zakładach zamknietych
        • yola13 do moderatora 23.10.09, 09:35
          najpierw mi kasujecie post a potem go ponownie wklejcie,i teraz sa
          dwa takie same(prawie) posty, bez komentarza to zostawie
      • yola13 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:31
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Nie przesadzajmy - niewinnych skazanych na karę śmierci jest około
        10%, co to
        > jest. Tych kilkadziesięt osób warto poświecić dla sprawiedliwości.


        kilku, kilkudziesieciu niewinnych warto poswiecic dla
        sprawiedliwosci??!! O czym ty człowieku piszesz? Psychoze maniakalną
        to się powinno leczyc w zakładach zamknietych
      • marco-wr Widać bardzo lubisz zabijać. 23.10.09, 09:37
        Winny, niewinny, wszystko jedno. Ideę, pod którą się schowasz już znalazłeś.
      • ari.vatanen zastanów się czy zmieniłbyś zdanie gdybyś był... 23.10.09, 09:44
        zastanów się czy zmieniłbyś zdanie gdybyś był niewinnie skazany
      • kapi50 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 10:09
        No to następnym straconym w ramach tych nic nieznaczących 10% będziesz Ty ,na
        pewno będziesz zadowolony bo co znaczy jeden niewinny gdy trzeba ukarać winnych.
      • limonka1983 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 11:25
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Nie przesadzajmy - niewinnych skazanych na karę śmierci jest około 10%, co to
        > jest. Tych kilkadziesięt osób warto poświecić dla sprawiedliwości.

        Pamiętaj, że też kiedyś możesz być osobą skazaną niesprawiedliwie. Zdarza się,
        że miał zwyczajnego pecha, był w nieodpowiednim miejscu i czasie lub zwyczajnie
        podejrzewają go o coś, a on właśnie na ten moment nie ma alibi, a ludzie
        pracujący nad sprawą niekoniecznie badają ja wnikliwie... Nigdy nie słyszeliście
        o ludziach, którzy swoje odsiedzieli, a potem dostawali odszkodowania, bo ktoś
        kiedyś się pomylił? Taki zabity w ramach wyroku nie ma takiej szansy. Na
        szczęście w Polsce nie ma kary śmierci. Ludzie popełniają straszliwe zbrodnie,
        ale sądy nie są doskonałe i często wydaję niesprawiedliwe wyroki. A dokonanej
        kary śmierci cofnąć nie można.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 11:25
        Oj, widzę że mój sarkazm był mało wyraźny, ale tak to jest kiedy trzeba polegać
        jedynie na werbalnych środkach przekazu.
        No, ale połącznie "poświęcić niewinnych" i "sprawiedliwość" w jednym zdaniu
        powinno dać wam do myślenia :D

        A co do badań DNA. Po pierwsze, są sytuacje kiedy sądy ODMAWIAJĄ wznowienia
        postępowania i przeprowadzenia badania DNA, które mogłoby oczyscić skazanego
        przed laty.
        Po drugie - badanie DNA nie jestidealną metodą określania winy czy
        niewinności. Laboratoria się mylą, zanieczyszczają próbki, a my ciągle myślimy
        że tego nie da sie podważyć.
      • szabo Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 11:59
        to poświęćmy Twojego syna, Twoją matkę, albo Ciebie jak takiś chojrak

        oczywiście rozumiem ironię, w Twoim poście, ale niektórzy ludzi naprawdę tak
        uważają...

        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Nie przesadzajmy - niewinnych skazanych na karę śmierci jest około 10%, co to
        > jest. Tych kilkadziesięt osób warto poświecić dla sprawiedliwości.
    • marian_porucha Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:25
      peterliberty napisał:

      > Kara śmierci to morderstwo. Nic lepsze od pospolitego bandytyzmu. Dlaczego
      > państwa domaga się monopolu na zabijanie?

      A czy kara więzienia wg twojej logiki to też przypadkiem nie bandytyzm? Jakim
      prawem państwo domaga się monopolu na pozbawienie kogoś wolności? Przecież to
      współczesne niewolnictwo - jest kwestią czasu, kiedy zażądasz jej zniesienia.
    • jexiv2 Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:27
      jeśli tak będzie w usa! , to nikt tam nie będzie przylatywał.... z obawy
      na to ze małe przestępstwo zmieni się na kare śmierci----
      • n0e2008 Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 08:38
        chciałoby się narzucić innym swoje widzimisię co?
        • lingus Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:28
          Ale on ma rację. Stosunkowo łatwo potrafię sobie wyobrazić taką sytuację:
          przyjeżdżasz do Stanów i przypadkowo jesteś widziany na miejscu przestępstwa.
          Np. napad na bank, z ofiarami w ludziach, a Ty akurat wypłacałeś pieniądze,
          biorą Ciebie jako zakładnika, potem uwalniają. Wszyscy przestępcy rozpływają się
          w porannej mgle, nikogo nie można dorwać, ale policja i prokurator muszą mieć
          wyniki, więc rzucają teorię, że rzekomy zakładnik jest wspólnikiem zbrodniarzy.
          Ty plączesz się w zeznaniach, jesteś na obcym terenie, słabo znasz język, a oni
          są coraz bardziej pewni siebie... Fantazja? Nie bardzo... O ile pamiętam, siedzi
          w tej chwili w celi śmierci jakiś gostek, którego, w ramach polowania na
          seryjnego mordercę, komputer wytypował jako potencjalnego sprawcę, bo daty jego
          wyjazdów służbowych pokrywały się z terminami kolejnych zabójstw. A że przy
          okazji pasował z grubsza rysopis... to maszyna ruszyła. Tak więc - nawet jeśli w
          ekstremalnych przypadkach kara śmierci, to NIGDY w amerykańskim systemie
          prawnym. Bo śledztwo nigdy nie wygląda tak, jak na filmie, a prędzej tak, jak je
          opisałem, prokurator jest wybierany w wyborach powszechnych, więc się podlizuje
          wyborcom, a do skazania wystarczy, jeśli swoją retoryką przekona 12 przysięgłych
          - pionków z ulicy, bez żadnego wykształcenia prawniczego, dobieranych pod kątem
          absolutnego braku własnych poglądów na jakikolwiek temat...
    • miroo Ten przypadek jest dyskusyjny...ale co z takimi 23.10.09, 08:33
      co wiemy, jesteśmy pewni, że zabili? Nic tylko zabić..
    • abdu_al I Wy chcecie tym barbarzyńcom Romana wysłać? 23.10.09, 08:41
      Toż to niczym nie różni się od talibanu.
      Kara śmierci to poziom etyczny średniowiecza. Ale dla popularności
      politycznej sędziowie i gubernatorzy z chęcią mordują obywateli.
      Oto całe USA.
    • konrad.ludwik02 Uzasadnione wątpliwości co do winy ... 23.10.09, 08:48
      Uzasadnione wątpliwości co do winy, w większości cywilizowanych
      sądownictw wykluczaja zastosowanie ostatecznego wymiaru kary (tam
      gdzie istnieje).
      Ameryka stanowi tu niechlubny wyjątek, choć właśnie tam istnieje
      furtka: ułaskawienie przez gubernatora stanowego.
    • no_kto_to A to Polska właśnie... 23.10.09, 08:55
      Zastanawiające, że w katolickim kraju ("Nie zabijaj"?) jest tak wielu zwolenników kary śmierci. Pytam o to, bo mając nieprzyjemność poznać wielu jej zwolenników, nie widziałem wśród nich ateistów. Czy naprawdę nie widzicie że zabicie "na zimno", w majestacie prawa jest barbarzyństwem?
      • head-cancer Re: A to Polska właśnie... 23.10.09, 09:03
        Bo to są polscy katolicy, na starym testamencie widocznie chowani, a tam trup ściele się gęsto.
      • servicio Re: A to Polska właśnie... 23.10.09, 09:50
        no_kto_to napisał:


        > Czy naprawdę nie widzicie że zabicie "na
        > zimno", w majestacie prawa jest barbarzyństwem?


        Barbarzyństwem jest dokładnie odwrotne działanie: na zimno i w majestacie prawa
        darowanie życia komus, kto odebrał życie niewinnemu człowiekowi - mordując go.

        Dlaczego jest barbarzyństwem?

        Bo niewinny jest martwy, a winny - żyje.

        W majestacie barbarzyńskiego prawa.

      • rozwado Re: Doktryna katolicka broni zycia Nienarodzonych 23.10.09, 10:04
        Np jesli porod zagraza zyciu lub zdrowiu matki, to matka nie ma szans bo jest
        NARODZONA. Tez amerykanscy evangelicals prawie bez wyjatkow bronili kary
        smierci, prawa do noszenia broni oraz prawa do zycia nienarodzonych.
      • sandiii Re: A to Polska właśnie... 23.10.09, 10:38
        nielogiczne, od kiedy istnieje "katolicyzm" zabił wielu ludzi w tzw
        procesach sądowych i bez nich. Religia nie jest za "nie zabijaniem"
        wszystkich ludzi; jest tylko za "nie zabijaniem" swoich (wyznawcow
        innych religi traktuje jako pogan i ma ich gdzieś).
    • comrade Uprzedzam wszystkich 23.10.09, 09:13
      Akta tej prawy, stenogramy przesłuchań świadków, opinie biegłych to pewnie z
      kilka tysięcy stron. Śledztwo prowadziły dziesiątki osób. Na podstawie kilku
      akapitów w gazecie dyskutowanie o tym czy facet to zrobił czy nie, i czy
      należała mu się czapa czy nie - jest niemożliwością. Żeby o tym dyskutować
      trzeba być sędzią który miał pełny dostęp do akt, zeznań, opinii. Nikt z nas nie
      ma tej wiedzy, mamy tylko artykulik na 1 stronę w gazecie. O czym tu dyskutować?
      • kwicolek Re: Uprzedzam wszystkich 23.10.09, 09:29
        comrade napisał(a):
        Żeby o tym dyskutować
        > trzeba być sędzią który miał pełny dostęp do akt, zeznań, opinii.

        Tylko,że tam sędzia nie decyduje o winie a ława przysięgłych.
        W tym przypadku prokurator i policja skpupiła uwagę na tym,że to był
        śmieć-w ich mniemaniu-i należy go wyeliminować ze
        społeczeństwa.Zebrali informacje o nim i na tej podstawie,ława
        (zbieranina z łapanki)wydała opinie o jego winie.U nas też się tak
        nieraz praktykuje np.jak "porządna" żona okradnie męża-a on na
        bakier z prawem-policja szuka haków na niego w jego życiorysie i
        umarza postępowanie.
        Tutaj chodziło dobitnie o pozbycie się go ze społeczeństwa i nic
        więcej.
      • perrier Re: Uprzedzam wszystkich 23.10.09, 09:46
        Absolutnie kara smierci powinna byc zniesiona. Co dzisiaj wyglada jak
        jasna sprawa, jutro moze sie okazac pomylka. Czlowieka, ktory siedzi w
        wiezieniu mozna wypuscic i dac odszkodowanie, a co zrobic gdy sie
        zabije niewinnego? Przykladow niewinnie skazanych mozna przytoczyc
        wiele, wystarczy przewertowac internet.
        • limonka1983 Re: Uprzedzam wszystkich 23.10.09, 11:31
          W wielu krajach kara śmierci jest dopuszczalna... Ale patrząc na USA, czy tam
          się coś zmieniło? Ludzie wiedzą o takich karach, a jednak zdarzając się
          morderstwa, zbrodnie... Coraz bardziej "wymyślne" sposoby na zabijanie. I zawsze
          można kogoś niewinnie skazać. Później nie można tego odkręcić.
      • harc-mistrz Re: Uprzedzam wszystkich 23.10.09, 10:07
        Kara śmierci wykonana na niewinnym człowieku jest ZBRODNIĄ SĄDOWĄ.

        Po jej wykonaniu i ewentualnym odkryciu, że była efektem "pomyłki sądowej" lub
        celowego wrobienia kogoś w takie przestępstwo (np. przez policję, prokuraturę,
        przekupionych sędziów, fałszywych świadków, wpływowych polityków etc. etc.) -
        nie ma praktycznie żadnych narzędzi, ani żadnych możliwości do naprawienia tego
        zła, co się stało.(!)

        Zastąpienie zaś kary śmierci dożywotnim więzieniem - takie możliwości
        naprawienia pomyłek sądowych oraz niesprawiedliwych wyroków daje.
        Dlatego, w naprawdę cywilizowanych społeczeństwach, KARĘ ŚMIERCI ZNIESIONO, ALBO
        SIĘ JEJ W OGÓLE NIE WYKONUJE.

        Natomiast głupie i mściwe gadanie, że "usuwa się w TEN SPOSÓB ze społeczeństwa
        +chwasty i robactwo+ - oczyszcza z patologii" itp. brednie, powielane nieraz
        szeroko - świadczą o wyjątkowym prymitywiźmie ludzi głoszących takie
        beznadziejne i quasi faszystowskie poglądy.

        Zresztą...
        Amerykanie na punkcie... PRAWA i PROCEDUR PRAWNYCH, mają kompletnego i
        ostentacyjnego bzika. Chcą całemu światu pokazać, jak to U NICH, po okresie:
        "dzikiego zachodu", "prawa colta", linczów, wybijania Indian, traktowania
        Murzynów przez całe lata itd. itd. - są teraz "przykładnym PAŃSTWEM PRAWA".
        Jest to zjawisko "śmiechu warte", z całym moim osobistym szacunkiem i sympatią
        dla tego kraju.

        Skwituję to "reklamowo" i... ironicznie:
        - JAK JEST W TEXASIE...??? (W USA)
        - W Teksasie robią piwo z buraków!... i z kukurydzy!!!...
        - A ich "prawo stanowe" nie pozwala w barze wypić więcej niż... tylko 3 łyki na
        stojąco!!! ;-(((((

        I to byłoby na tyle...
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ, ROZSĄDKU!!!
    • polsz nie był niewinny 23.10.09, 09:23
      nawet jeśli nie podpalił domu winny jest śmierci co najmniej najstarszej z
      córek. Przyszła go podobno obudzić a on uciekł z domu sam a dziecko, które mu
      ufało spłonęło. Już za to powinien zapłacić życiem, i to nie od zastrzyku a na
      stosie. Morderca powinien ponosić śmierć taką jaką sam zadał swojej ofierze
      • y.y Re: nie był niewinny 23.10.09, 09:46
        Powiedziane niczym oprawidzwy, pełen miłosierdzia, chrześcijanin:) Taki, jakich
        właśnie pełno w Teksasie i w ogóle na południu USA, białych z upodobaniem do
        białych kapturów.
        Do główki nie przyjdzie oczywiście, że umyślne podpalenie i w efekcie śmierć
        dziecka to zupełnie inna kategoria niż nie udzielenie pomocy dziecku w płonącym
        domu. Tylko za pierwsze w Teksasie stosuje się dzisiaj karę śmierci. No ale wg
        niektórych "miłosiernych" Polaków należałoby częściej... Żenada
        • bachczysaraj Jesteś nienormalny. Jeśli sytuacja wyglądała 23.10.09, 11:20
          tak jak opisał to twój poprzednik to ten człowiek zasłużył na każdą karę. Jeśli
          nie udzielił pomocy własnemu dziecku to spotkała go odpowiednia kara. I mam
          gdzieś kategorie prawne.
      • hyakinthos Re: nie był niewinny 23.10.09, 12:05
        Nie dopowiadaj rzeczy, ktorych nie ma w artykule. najlepiej przeczytac oryginal.
        Obudzil go krzyk dziecka, a nie dziecko (tzn nie przyszlo go szarpac za ramie).
        Dom byl wypelniiony dymem i nie mogl jej znalezc. Probowal wybijac okna i dostac
        sie do domu, pobil policjantow ktorzy go przytrzymywali. Wszystko to oczywiscie
        moglo byc na pokaz. Nie mowie, ze jest niewinny, ale irytuja mnie te autoratywne
        sady na forum, ludzi ktorzy nie znaja pelni faktow.
    • tony.c Pańtwo policyjne tuskoland, zamykaja prewencyjnie 23.10.09, 09:29
      działczy związkowych w charakterze świadka!!!!
    • rmiechowicz Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:34
      Demonizujecie śmierć.
      Stwierdzają u kogoś w Polsce raka. Jest niewielki, da się leczyć. Ale na
      zabieg czeka się 6 - 8 miesięcy. Do tego czasu guz rośnie - i w momencie jak
      już wykonują operację, okazuje się, że jest za duży, nie da się usunąć.
      Człowiek jest skazywany na śmierć. Niewinny. Media się tym nie interesują,
      społeczeństwo obojętne, lekarze olewają. W samej Polsce takich przypadków jest
      pewnie więcej niż przypadków kary śmierci w stanach.
      A Wy się przejmujecie paroma niewinnymi. Pomyłki wszędzie się zdarzają, w
      wymiarze sprawiedliwości również. A to, ze się zdarzają, nie może być
      argumentem za tym, żeby mechanizmy sprawiedliwości przestały działać. Przecież
      do więzienia też trafiają niewinni. Może zlikwidujmy więzienia?
      • hyakinthos Re: Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 13:02
        > Demonizujecie śmierć.
        ...
        > Przecież do więzienia też trafiają niewinni. Może zlikwidujmy więzienia?

        Z wiezienia mozna wypuscic. Po wykonaniu kamery smierci, mozna co najwyzej
        posmiertnie zrehabilitowac. Dziwne, ze nie widzisz roznicy pomiedzy czyms co
        jest odwracalne i czyms co nie jest. Zastrzegam, ze nie zamierzam Cie przekonac
        do porzucenia kary smierci, tylko razi podstawowy brak zrozumienia problemu i
        lekkosc podchodzenia do ot, takiej pomylki, ze niewinna osoba moze zostac
        egzekutowana.

        Co ma rak do tej dyskusji? Rownie dobrze moglbym napisac, ze ludzie umieraja w
        Afryce z glodu, a Ty przejmujesz sie duzo mniejsza liczba ludzi umierajacych w
        Polsce na raka? Czysta demagogia.
    • tony.c Michnik gdzie jesteś, ludzi zamykają prewencyjnie, 23.10.09, 09:36
      protesty a ty śpisz czy chlasz z Kizczakiem?













    • kontaktagora Złodziej i ćpun. Należała się czapa tak czy owak. 23.10.09, 09:39
      Jednostki nie przynoszące dochodu państwu eliminować!.
      • ari.vatanen TAK! Wyeliminujmy też wszystkich emerytów, chorych 23.10.09, 10:42
        urzędników i więźniów! W ogóle tylko kontaktagora bym zostawił bo jest zajebisty!
        • kontaktagora Re: TAK! Wyeliminujmy też wszystkich emerytów, ch 23.10.09, 11:28
          ari.vatanen napisał:

          > urzędników i więźniów! W ogóle tylko kontaktagora bym zostawił bo jest zajebist
          > y!

          Nie bądź debilem. Emeryci płacili kiedyś ( podatek nadal płacą).
          urzędnicy...kuszące ale też coś robią. Więźniowie w większości do piachu. Od
          razu się atmosfera oczyści.
          Można mieć skrajne poglądy, można się z nimi nie zgadzać ale logika jest konieczna.
    • kontemplator07 Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:43
      W wołaniu o karę śmierci pobrzmiewa żądza mordu (cyt. Jerzy
      Andrzejewski)
    • old.european Zapraszamy do Teksasu 23.10.09, 09:50

    • rozwado Ameryka znów debatuje nad karą śmierci 23.10.09, 09:59
      Amerykanski system oparty jest na konkurencji dwu stron: obrony i oskarzenia.
      Kazda ma ustalona role - obrona ma za zadanie uzyskac obnizenie kary lub
      uniewinnienie a oskarzyciel ma za zadanie uzyskac jak najwyzsza kare dla
      danego typu przestepstwa. Policja ma za zadanie aresztowac i wyprodukowac
      materialy ociazajace. Nie ma sedziego sledczego ani zadnej instancji ktorej
      zadaniem byloby wyjasnienie prawdy. Tak wiec kara smierci to wynik triumfu
      prokuratora. Sedziow tez sie wybiera po przesluchaniu i sprawdzeniu ich
      pogladow. Dlaczego wiec skazany mialby byc winny? Np jesli jest ubogi to jego
      adwokat nie dba o klienta. Co moze sedzia, to pokazuja losy Polanskiego.
      • ari.vatanen Przypomina mi się powiedzenie: 23.10.09, 10:54
        Czegoś biedny - boś głupi. Czegoś głupi - boś biedny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka