Dodaj do ulubionych

Rewolucja w becikowym

    • 0x0001 Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:30
      "Trochę sytuację ratują imigranci, których ma przybywać do Polski w tempie 20-30 tys. osób rocznie. Ale to za mało."

      Z całym szacunkiem, czy ktoś tu och...ał?
    • pan-dzikus Do "rewolucjonistów" majstrujących przy ustawie... 24.11.09, 08:32
      Abstrahując od tego ile i za ile (potomstwa),TO GŁÓWNIE DLA PAŃSTWA JEST INWESTYCJA i to jedna z ważniejszych(tak,Panie Mordasewicz,którą generalnie i tak finansują rodzice).Więc jeżeli znowu chcecie przy tej okazji ugrać swoje prywatne partyjne interesy, wiedzcie,że Wasi wyborcy uważnie patrzą jak inwestujecie ICH pieniądze.Chyba dosyć tej krótkowzroczności politycznej i udawania,że się coś robi?
    • k-sl Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:35
      Trzeba dopingować (lub ułatwiać podjecie decyzji) do rodzenia dzieci we
      wszystkich rodzinach, które zapewnią ich późniejsze wychowanie i rozwój na
      przyzwoitym poziomie. Ci lepiej sytuowani na pewno nie połaszą się na 1 czy 2
      tysiące. Co innego jakaś sensowna ulga w podatku dochodowym! Nie mówiąc już o
      tej całej infrastrukturze (żłobki, przedszkola, urlopy, dostęp do pediatry).
      Czasu jest coraz mniej - Polska zacznie się wyludniać. Przyzwolenie na
      imigrację - ten medal ma dwie strony...
    • kjhubner Za szóste dziecko kilka ...- głupota ! 24.11.09, 08:38
      Cały ten pomysł to idiotyzm !!!

      Należy wprowadzić nie zasiłki a niezmienne na wiele lat i
      stopniowane ulgi podatkowe na 1, 2 i 3 dziecko !!!
      Ma dzieci to odliczam od podstawy opodatkowania - 2000 lub 3000
      tysiące na dziecko !

      Kobietom na urlopach wychowawczych zapłacic płace minimalna żeby
      liczyła się do emerytury.

      Żłobki i przedszkola budować !!!

      Inaczej bedziemy mieli dzieci pełno ale w sierocińcach !

      Nie zalezy nam że aby rodziny miały po 12 dzieci i nie miały co
      jeść !!!

      • jan_pustelnik Re: Za szóste dziecko kilka ...- głupota ! 24.11.09, 08:58
        chory kraj, chore pomysły... ale od początku. Dowiadujemy sie, że będziemy mieli
        dziecko, biegniemy do lekarza i co się okazuje, że NFZ finansuje tylko część
        potrzebnych badań. generalnie jeśli kobieta chce zrobić badania potrzebne do
        prawidłowego rozpoznania zagrożeń musi zapłacić ok 500 zł. USG - NFZ finansuje 3
        badania tego typu - na zwykłym aparacie, jeśli chcemy ocenić dokładnie rozwój
        dziecka w badaniu zwanym USG genetyczne płacimy następne 700 zł. no ale dobrze
        zbliża się rozwiązanie i zaczynamy myśleć o wyprawce. łóżeczko ok 300 -400 zł,
        wyprawka (ciuszki, kosmetyki etc) ok 1000 jakieś podstawowe mebelki ok 700 - 800
        zł, fotelik samochodowy ok 500 zł, wózek od 1000 zł. ale tu się zaczyna jeszcze
        ciekawiej bo okazuje się, że po urodzeniu dziecka nie mamy wsparcia od państwa,
        bo dostęp do pediatry to koszmar, macierzyński jest krótki, nie mamy możliwosći
        skorzystania ze żłobka (jeszcze a dodatkowo jest ich mało). I jeszcze jedno
        jeśli chcemy dziecko zaszczepić na wszyskie choroby, które podlegają
        szczepieniom ochronnym to musimy wydać ok 2500 zł (myślę, że większość
        odpowiedzialnych rodziców chce by dziecko było odporne na meningokoki czy
        pneumokoki).
        A co dostajemy od państwa - kiepską i niedofinansowaną służbę zdrowia, 1000 zł
        becikowego, słaby dostęp do żlobków i przedszkoli, brak ułatwień w zatrudnieniu
        niani (okazuje się, że jak legalnie zatrudnie u siebie w domu pracownika to
        musze np oznakować drogi ewakuacyjne i zapewnić odrębne pomieszczeni socjalne).
        Czemu państwo nie podejdzie do tematu kompleksowo, albo jesli już chce na
        wyrywki, nie dofinansuje, zamiast placici becikowe, np badań dla kobiet w ciąży
        lub nie sfinansuje szczepień dodatkowych. z punktu widzenia ogółu ma to przecież
        większe znaczenie społeczne niż tysiak z becika. ech szkoda gadac...
        • black_halo Re: Za szóste dziecko kilka ...- głupota ! 24.11.09, 10:22
          Troche przesadzasz z tymi szczepieniami - wystarczy podstawowy pakiet
          a nie jakies meningokoki w oktych 2 lat temu nikt nie slyszal i nikt
          przez nie umieral. Jesli kobieta chce i zdrowo zycje to do lekarza
          pojdzie w calej ciazy kilka razy, na NFZ i nie musi robic miliona
          badan. Na zachodzie rzeczy podobne jak u nas nie sa praktykowane.
          Lozeczko mozna kupic uzywane za to zainwestowac w lepszy materac,
          wyprawka wcale nie kosztuje duzo - wystarczy troche podstawowych
          ciuszkow, duzo mozna dostac na allegro, reszte przewaznie znosi
          rodzina i polowa nigdy nie jest uzyta bo dziecko wyrasta wiec zostaje
          dla nastepnego w rodzinie. fotelik mozna kupic tanszy, wozek tez.

          Najgorszy jest oczywiscie slaby dostep do zlobkow i przedszkoli,
          dalej sluzba zdrowia. Ale za 2500 mozna dziecko zdrowo karmic i dbac
          o siebie i raczej ze sluzby zdrowia korzystac nie musimy.
        • pandzik Re: Za szóste dziecko kilka ...- głupota ! 24.11.09, 12:30
          W jakim ty kraju żyjesz??? Bo ja w Polsce, mój syn ma pół roku.
          Popatrzmy:

          >biegniemy do lekarza i co się okazuje, że NFZ finansuje tylko część potrzebnych
          badań. generalnie jeśli kobieta chce zrobić badania potrzebne do prawidłowego
          rozpoznania zagrożeń musi zapłacić ok 500 zł. USG genetyczne to kolejne 700 zł

          Chodziłam w ciąży do lekarza prywatnego. 6 wizyt + USG tzw. genetyczne to
          wydatek 800 zł, a jeśli wszystko jest ok, to generalnie to specjalne USG to
          fanaberia. Prywatny lekarz najczęściej ma na tyle sprawny sprzęt, że na nim
          większość rzeczy widać.

          > łóżeczko ok 300 -400 zł,

          łóżeczko 195 zł, materacyk 100 zł

          > wyprawka (ciuszki, kosmetyki etc) ok 1000

          ciuszki i kosmetyki dla niemowlaka - ok. 300 zł (skoro mydło bambino kosztuje
          1,50, to skąd ta kwota 1000?)

          > jakieś podstawowe mebelki ok 700 - 800 zł,

          jakie mebelki, stolik pod laptop? dla dziecka kupiłam łóżeczko i wanienkę za 50
          zł i to naprawdę wystarczy

          > fotelik samochodowy ok 500 zł, wózek od 1000 zł.

          tak, jeśli upierasz się mutsy urban rider albo innych inglesinach. ja kupiłam
          xlandera za 1200, ale równie dobrze można kupić tako za 600 zł czy niżej.

          > jeśli chcemy dziecko zaszczepić na wszystkie choroby, które podlegają
          szczepieniom ochronnym to musimy wydać ok 2500 zł (myślę, że większość
          odpowiedzialnych rodziców chce by dziecko było odporne na meningokoki czy
          pneumokoki).

          większość odpowiedzialnych rodziców ma na tyle rozumu w głowie, że wierzy
          lekarzowi, a nie marketingowcom. i dlatego wybiera szczepionki kojarzone (700 do
          1400 zl całość), a nie płaci za wszystko, co widzi w reklamach. tym bardziej, że
          te ekstra drogie szczepionki - jak wszystkie szczepionki - nie dają żadnej pewności.

          Generalnie to co piszesz, ma sens, ale powiedz mi, po co tak przejaskrawiasz.
          Jasne, że to wszystko dużo kosztuje, a pieniędzy dostaje się mało, ale można
          wydać 3 000, a można i 30 000. Trzeba tylko zachować umiar, a nie kupować masę
          niepotrzebnych i drogich rzeczy i potem narzekać, że becikowe to tylko 1 000 zł...
    • zezzem Do czego doprowadził brak wyobraźni u polityków 24.11.09, 08:43
      "Pod względem liczby rodzących się dzieci Polska zajmuje dopiero 26. miejsce
      wśród 27 krajów Unii. To i tak postęp, bo w 2005 r. byliśmy ostatni, teraz
      wyprzedziliśmy Słowaków. Statystyczna Polka rodzi 1,3 dziecka. A powinna
      przynajmniej dwójkę, by naród się nie kurczył.

      Ostatni raz było tak 20 lat temu. Według GUS za siedem lat liczba Polaków
      spadnie poniżej 38 mln. Za 25 lat będzie nas ledwo 36 mln."

      W dodatku jaką mają wizje ratowania sytuacji. Nie lepiej było pomóc polskim
      rodzinom niż później płacić socjalne emigrantom?. Zobaczmy Niemcy Francję i
      inne kraje jakie mają problemy z integracją. Rozwiązujemy chwilowo jeden
      problem i ładuje się na kilka lat w drugi.
      "Trochę sytuację ratują imigranci, których ma przybywać do Polski w tempie
      20-30 tys. osób rocznie. Ale to za mało."

      Gratuluję logiki politykom i niektórym forumowiczom szczególnie tym co nie
      mają dzieci i nie chcą płacić podatków ale za to będą pierwsi narzekać że nie
      ma kto pracować na egoistów emerytury.
    • smartbonnie Boję się mieć dzieci 24.11.09, 08:44
      Boję się mieć dzieci, bo nie pozwolą mi zrobić badań prenatalnych,
      żeby sprawdzić ich zdrowie. Bo mogę trafić na lekarzy, którzy wbrew
      ustawie wolą mnie zabić, niż pozwolić usunąć ciążę.
      Boję się mieć dzieci, bo przy porodzie ślepy los decyduje o tym, czy
      będzie anestezjolog. Bo nie ufam lekarzom, którzy w razie
      konieczności cesarskiego cięcia mogą mnie zmuszać do porodu siłami
      natury i mnie zabić.
      Boję się mieć dzieci, bo czy wrócę do pracy? I jak mnie będą w niej
      traktowali?
      Boję się mieć dzieci, bo mnie nie stać na nianię.
      Boję się mieć dzieci, bo przedszkola są praktycznie niedostępne.
      Boję się, że ich nie utrzymam. Nawet z dwóch pensji.
      Boję się, a to są powszechne lęki.
      • pan-dzikus Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 09:04
        I cóż można dodać do Twojej wypowiedzi...Ona więcej powiedziała niż mogliby
        chcieć zarządzający krajem przyzwoici gospodarze wsłuchujący się w potrzeby
        obywateli i kraju,Jest to też odpowiedź jak nas traktują.Oni mają ważniejsze
        rzeczy w "mądrych głowach";symbole kojarzące się z czymś...szybki ślub kościelny
        w wieku czterdziestu paru lat...nazwanie kogoś czerwonym,różowym lub cholera wie
        jakim ryżym,zmianę nazwy ulic lub koniunkturalne pozwolenie na nazwanie własnej
        żony czarownicą...można mnożyć i mnożyć, nie nadążymy i tak za pajacami.
        • kebir Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 10:54
          Dla bandytów z rządu i ich złodziejskich rodzin takie problemy to
          abstrakcja.
      • fields1 Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 09:11
        > Boję się mieć dzieci, bo nie pozwolą mi zrobić badań prenatalnych,
        > żeby sprawdzić ich zdrowie. Bo mogę trafić na lekarzy, którzy
        > wbrew ustawie wolą mnie zabić, niż pozwolić usunąć ciążę.
        Co ty pleciesz ? Założę się, że piszesz z europejskiej Warszawy. Skoro badania
        prenatalne są dostępne w prowincjonalnym Oświęcimiu to co dopiero w Warszawie ?
        > Boję się mieć dzieci, bo przy porodzie ślepy los decyduje o tym,
        > czy będzie anestezjolog. Bo nie ufam lekarzom, którzy w razie
        > konieczności cesarskiego cięcia mogą mnie zmuszać do porodu siłami
        > natury i mnie zabić.
        Nie świruj z tym zabijaniem. Poród w prywatnej klinice kosztuje najwyżej 2
        stówki (a zwykle jest z kasy chorych) i znieczulenie jest na żądanie.
        > Boję się mieć dzieci, bo czy wrócę do pracy? I jak mnie będą w
        > niej traktowali ?
        Przepraszam ale chyba przesadzasz. Ja mam w drodze trzecie dziecko, pracuję i
        twoje "problemy" to dla mnie egzotyka. Może nie wrócisz do "tej" pracy ale
        przecież są jeszcze inne. Mamy kapitalizm - nic nie dane jest na zawsze.
        > Boję się mieć dzieci, bo mnie nie stać na nianię.
        A kto powiedział, że niania jest niezbędna ? My faktycznie przez długie okresy
        mieliśmy nianię ale równie długo radziliśmy sobie bez niej. Są przecież urlopy
        wychowawcze.
        > Boję się mieć dzieci, bo przedszkola są praktycznie niedostępne.
        Gdzie niedostępne ? Nieuprawnione uogólnienie.
        > Boję się, że ich nie utrzymam. Nawet z dwóch pensji.
        Mój Boże, rozwijając ten tok myślenia zaraz dojdziemy do wniosku, że z tych
        dwóch pensji sama się nie utrzymasz. Dziecko to faktycznie jest realny koszt ale
        nie jest tak, że z dochodu wystarczającego dla dwóch dorosłych osób nie da się
        utrzymać dziecka. Być może trzeba sobie będzie czegoś odmówić. Ale cóż wyraźnie
        trzeba powiedzieć, że z rodzicielstwem wiążą się wyrzeczenia. Jak ktoś tego nie
        rozumie to niech lepiej da sobie spokój z rodzicielstwem.
        > Boję się, a to są powszechne lęki.
        Może i powszechne ale wynikające z niewłaściwego podejścia do rodzicielstwa.
        • pan-dzikus Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 09:31
          Prawie współczuję twoim dzieciom,nie będą miały chyba lekko...? Mają nie marudzić? Klapsy nie zaszkodzą...? Coś mi się rysuje portrecik szanownej mamusi.Takich bojących się kobiet jest w naszym kraju miliony,twoje pseudomądrzenie jest wręcz wulgarne dla nich.
        • affera123 Pieprzysz bez sensu 24.11.09, 09:37
          Proponuję wyjść spod klosza i przyjrzeć się dokładniej
          rzeczywistości. Nie każdy ma tupet, żeby w razie problemów (z pracą,
          finansami, zdrowiem itp.) iść żebrać po rodzinie i wyciągać rękę po
          państwowe, bo się nóżka powinęła. Ja mam dzieci i żałuję. To kierat.
          O matko! Zaraz mnie polskie kwoczyska przesiąknięte ideologią
          katolicko-matkopolską rozerwą na strzępy albo ukrzyżują, ale jak
          przychodzi co do czego i człowiek ma problem (ale jakby co, to
          rodzić, rodzić!!!), to słyszy od tych samych pobożnych mateczek,
          że "trzeba było się nie decydować, skoro nie było stać". Zakłamanie
          polskiego społeczeństwa jest obrzydliwe, ale to normalne w kraju
          fanatyzmu religijnego. Ponadto, biorąc pod uwagę wielowiekową
          tradycję patriarchatu, kobieta ma przesrane i jak się pali, to jej
          wina i ona ma gasić pożar,a facet myk-myk i już go nie ma. Na
          przeciwnym biegunie zaś panie, pierdzące w kanapę, na wychowawczym,
          utrzymywane przez zarobionych mężów, udzielające "jedynie słusznych
          rad", z których można wysnuć tylko jeden wniosek "jakoś to będzie",
          ale jakby co to radź sobie babo sama albo idź pod most. Prawda jest
          taka, że radosne (bo inne nie ma sensu) rodzicielstwo w tym kraju
          jest dla ludzi zamożnych, bo na każdym kroku tabuny cwaniaczków
          wyciągają łapy po pieniądze, choć podobno mamy bezpłatną służbę
          zdrowia i edukację. Dojenie frajerów zaczyna się na porodówce, a
          kończy przy ostatnim namaszczeniu. To raczej mało pokrzepiające.
          • yola13 Re: Pieprzysz bez sensu 24.11.09, 09:50
            z tymi paniami pierdzącymi w kanapę na wychowawczym to juz troszke
            przegięłąś, ja jestem na wychowawczym, ale jakby tylko było to
            mozliwe to wolałabym pracowac, niestety nie mam za duzego wyboru,
            zeby dziecko przyjąć do złobka to u nas trzeba sie zapisywac juz
            przed ciążą najlepiej, a na opiekunke za 1000zł nas nie stac,
            niestety obie babcie nie zyją, i co ja mam zrobić twoim zdaniem?
            Zastrzelic się tu i teraz? ale jedno jest pewne ze nie wiem czy
            zdecyduje się na 2 dziecko widząć co się u nas w kraju wyprawia, bo
            drugi raz siedziec na wychowawczym 3 lata srednio mi się usmiecha
            • ewelina_1 Re: Pieprzysz bez sensu 24.11.09, 10:12
              yola13, to raczej inny rodzaj siedzących na wychowawczym, więc nie o Tobie mowa.
          • pan-dzikus Re: Pieprzysz bez sensu 24.11.09, 09:52
            Zgadzam się w stu procentach,ujęło mnie szczególnie trafne i prawie poetyckie
            "pierdzące w kanapy",tak ,dokładnie ta rasa to bezrefleksyjne marionetki
            nafaszerowane katowychowaniem.
          • hellweaver 99% racji 24.11.09, 12:08
            Nic dodać nic ująć, polemizować można jedynie z Twoją wizją złego samca. Nie
            wszyscy są tacy źli, są też tacy faceci, którzy nie uciekają od obowiązków
            pojawiających się wraz z dzieckiem.
            Pozdrawiam
        • ewelina_1 Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 10:09
          fields1 napisał:

          > > Boję się mieć dzieci, bo nie pozwolą mi zrobić badań prenatalnych,
          > > żeby sprawdzić ich zdrowie. Bo mogę trafić na lekarzy, którzy
          > > wbrew ustawie wolą mnie zabić, niż pozwolić usunąć ciążę.
          > Co ty pleciesz ? Założę się, że piszesz z europejskiej Warszawy. Skoro badania
          > prenatalne są dostępne w prowincjonalnym Oświęcimiu to co dopiero w Warszawie ?
          Ach jak pieknie że fields1 głupie baby oświeci:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,97659,7004809,Uklucie_ideowe.html
          miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,2672394.html
          www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=5655
          A może na innej planecie żyjesz?

          > > Boję się mieć dzieci, bo przy porodzie ślepy los decyduje o tym,
          > > czy będzie anestezjolog. Bo nie ufam lekarzom, którzy w razie
          > > konieczności cesarskiego cięcia mogą mnie zmuszać do porodu siłami
          > > natury i mnie zabić.
          > Nie świruj z tym zabijaniem. Poród w prywatnej klinice kosztuje najwyżej 2
          > stówki (a zwykle jest z kasy chorych) i znieczulenie jest na żądanie.
          fields1 znowu nas oświcił(a?), że poród w prywatnej klinice to tylko 2 stówki (nie wiem tylko jakiej waluty) no i też wie, że lęk to bezsensowne świrowanie. Przecież sam(a?) już tyle razy był zmuszany za wszelką cenę do porodu siłami natury...
          Także kobiety pamiętajcie tylko 2 stówki(!) i możecie wybierać prywatne kliniki, nawet tam, gdzie w całym regionie nie ma ani jednej.


          > > Boję się mieć dzieci, bo czy wrócę do pracy? I jak mnie będą w
          > > niej traktowali ?
          > Przepraszam ale chyba przesadzasz. Ja mam w drodze trzecie dziecko, pracuję i
          > twoje "problemy" to dla mnie egzotyka. Może nie wrócisz do "tej" pracy ale
          > przecież są jeszcze inne. Mamy kapitalizm - nic nie dane jest na zawsze.
          Sam(a) jesteś w ciąży? (bo wyswietla mi się "napisał" a nie "napisała").
          Niestety, ale te "egzotyczne" problemy są standardem.

          > > Boję się mieć dzieci, bo mnie nie stać na nianię.
          > A kto powiedział, że niania jest niezbędna ? My faktycznie przez długie okresy
          > mieliśmy nianię ale równie długo radziliśmy sobie bez niej. Są przecież urlopy
          > wychowawcze.
          no ale wtedy nie zarabiasz.

          > > Boję się mieć dzieci, bo przedszkola są praktycznie niedostępne.
          > Gdzie niedostępne ? Nieuprawnione uogólnienie.
          Żyjesz na innej planecie?
          reszty nie chce mi się komentować
        • kontodopisanianaforum Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 10:15
          fields1 napisał:
          > Co ty pleciesz? Założę się, że piszesz z europejskiej Warszawy. Skoro badania
          prenatalne są dostępne w prowincjonalnym Oświęcimiu to co dopiero w Warszawie ?

          Taaaak? Sprawdź na sobie...

          > Nie świruj z tym zabijaniem. Poród w prywatnej klinice kosztuje najwyżej 2
          stówki (a zwykle jest z kasy chorych) i znieczulenie jest na żądanie.

          Prywatna klinika, np. Centrum Damiana - jakieś 10 tysięcy. No ale może dla
          ciebie to żadna różnica.

          Z pozostałych fragmentów skomentuję tylko jeden:

          > Ja mam w drodze trzecie dziecko, pracuję i twoje "problemy" to dla mnie egzotyka.

          Doskonale obrazuje on twój brak jakiejkolwiek chęci zrozumienia innych.

        • darkraj Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 10:53
          ============================ >fields1<: masz nawalone goowna z sieczką pod
          sufitem więcej, niż normy przewidują.
          Swojemu "łaskawcy" czyli księdzu plebanowi możesz napluć w gębę, bo widać, że
          od lat bezczelnie i po chamsku ciebie oszukuje.
          Nawet nie masz pojęcia o czym piszesz i brzmi to jak bełkot oszołoma, nie ma
          więc sensu nawet namiastka polemiki.
          Lecz się, człowieku!
          • fields1 Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 11:13
            Po prostu nie umiesz polemizować :)

            Może jeszcze znajdę rachunek za ostatni poród w prywatnej klinice, bo już
            szczerze powiedziawszy nie pamiętam czy to było 100 czy 200 zł ;)

            Oczywiście to 200 zł to jest pewna fikcja bo ostatecznie większość kosztów jest
            pokrywanych przez kasę chorych. Ale z drugiej strony Kasa Chorych ma je ode mnie
            więc koło się zamyka.

            Ludziska, jak ktoś chce to zawsze da radę a jak nie chce to zawsze znajdzie
            wymówkę. Mam wrażenie, że jesteście skażeni negatywnym stereotypem tego jak
            wygląda życie po pojawieniu się dzieci. Inna sprawa, że w Warszawie faktycznie
            może być trudniej. Ale to był wasz wybór ;)

            Amerykanie mają takie fajne powiedzenie: podjąłeś decyzję - to z nią wytrzymaj :)
            • kontodopisanianaforum Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 11:19
              fields1 napisał:

              > Po prostu nie umiesz polemizować :)

              Nie. Po prostu nie chcę. Widać, że się nie da.
              • fields1 Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 11:22
                To nie zawracaj głowy :) i idź dalej narzekać na kler i katofaszystów :)
                • kontodopisanianaforum Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 11:23
                  fields1 napisał:

                  > To nie zawracaj głowy :) i idź dalej narzekać na kler i katofaszystów :)

                  Słucham?!
        • black_halo Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 11:21
          > Co ty pleciesz ? Założę się, że piszesz z europejskiej Warszawy.
          Skoro badania
          > prenatalne są dostępne w prowincjonalnym Oświęcimiu to co dopiero w
          Warszawie ?
          Wcale nie plecie, badania prenatalne sa dostepne za przewaznie dosc
          wysoka oplata.
          > Nie świruj z tym zabijaniem. Poród w prywatnej klinice kosztuje
          najwyżej 2
          > stówki (a zwykle jest z kasy chorych) i znieczulenie jest na
          żądanie.
          Musisz jednak zaplacic - dwie stowki, dwa tysiaki - musisz.
          Znieczulenie na zyczenie tez kosztuje.
          > Przepraszam ale chyba przesadzasz. Ja mam w drodze trzecie dziecko,
          pracuję i
          > twoje "problemy" to dla mnie egzotyka. Może nie wrócisz do "tej"
          pracy ale
          > przecież są jeszcze inne. Mamy kapitalizm - nic nie dane jest na
          zawsze.
          Moze masz sczzescie a moze nalezysz do forumowych mitomanow.
          Wiekszosc kobiet, ktora ma dzieci a nawet tych, ktore dzieci nie maja
          ale maja kolezanki majace dzieci doskonale widzi jak wyglada powrot
          do pracy. jesli masz szczescie i Twoje dziecko nie choruje, dostalo
          sie do zlobka to raczej nie masz wiekszych problemow. Jesli masz
          czesto chorujace dziecko to mozesz pozegnac sie z praca. Jesli
          przesiedzisz w domu 3 lata z dzieckiem a 5 z dwojka to masz problemy
          z poworotem bo przez ostratnie 3-5 lat wszystko sie zmienilo. jesli
          masz szczescie i szef bedzie wyrozumialy to da ci czas na doszkolenie
          sie. Jesli szczescia nie masz to wylecisz przy pierwszej okazji.
          Jesli masz szczescie to szybka znajdziesz nowa prace a jesli nie to
          nie znajdziesz jej przez dlugi czas bo jestes mloda mama, masz w domu
          dziecko, nie bedziesz wydajna i nie bedziesz zostawala po godzinach.
          > A kto powiedział, że niania jest niezbędna ? My faktycznie przez
          długie okresy
          > mieliśmy nianię ale równie długo radziliśmy sobie bez niej. Są
          przecież urlopy
          > wychowawcze.
          Jesli masz za duzy dochod to do zlobka dziecka nie wyslesz. Ten
          dochod wcale nie musi byc bardzo wysoki i moze nie wystarczyc na
          nianie ale moze to byc o wiele za duzo na przedszkole lub zlobek.
          Jesli nie masz pod reka babci to jest upupiona. Nie kazdy moze sobie
          pozwolic na wychowaczy - jedna pensja nie zawsze wystarcza,
          szcegolnie jesli masz dzisiaj na glowie kredyt to musisz oszczedzac.
          > Mój Boże, rozwijając ten tok myślenia zaraz dojdziemy do wniosku,
          że z tych
          > dwóch pensji sama się nie utrzymasz. Dziecko to faktycznie jest
          realny koszt al
          > e
          > nie jest tak, że z dochodu wystarczającego dla dwóch dorosłych osób
          nie da się
          > utrzymać dziecka. Być może trzeba sobie będzie czegoś odmówić. Ale
          cóż wyraźnie
          > trzeba powiedzieć, że z rodzicielstwem wiążą się wyrzeczenia. Jak
          ktoś tego nie
          > rozumie to niech lepiej da sobie spokój z rodzicielstwem.
          Chyba nie masz dzieci. To nie jest problem odmowic sobie piatej
          spodnicy w tym miesiacu. Problem jest jesli nosisz te same buty
          czwarty rok, podeszwa wlasnie odpadla a ty musisz wybrac miedzy
          kupiniem nowych butow sobie, dziecku czy tez kupieniem jedzenie. To
          oczywiscie przyklad skrajnej biedy ale sa mlode malzenstwa majace
          2500 dochodu na dwie osoby, splacajace mieszkanie, placace rachunki i
          jedzace makaron na zmiane z ryzem. Czego maja sobie odmawiac?
          Ogrzewania? Wody? Gotowania? Czy moze w ogole nie powinny jesc. Zdaje
          sie, ze nie masz pojecia o realiach.
          • fields1 Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 11:35
            >Zdaje sie, ze nie masz pojecia o realiach.

            Sorry, ale realia są takie, że muszę wracać do roboty. Od pie...nia na necie
            kasy nie przybywa. I wam też to radzę :)
            • kontodopisanianaforum Re 24.11.09, 12:20
              fields1 napisał:

              > Od pie...nia na necie kasy nie przybywa.

              Bardzo dobrze określiłeś swoje wypowiedzi na niniejszym forum.

        • pandzik Re: Co ty taka zestrachana ? 24.11.09, 12:33
          > Są przecież urlopy wychowawcze.

          Są. BEZPŁATNE. I co w tym czasie za przeproszeniem mam żreć ja i moje dziecko?
          Tynki ze ścian...?
          • kontodopisanianaforum Re: 24.11.09, 12:40
            pandzik napisał:

            > > Są przecież urlopy wychowawcze.
            >
            > Są. BEZPŁATNE. I co w tym czasie za przeproszeniem mam żreć ja i moje dziecko?
            > Tynki ze ścian...?

            Po pierwsze to nie żaden urlop, tylko ciężka praca - bo nie polega tylko na
            wychowywaniu dziecka (co samo w sobie jest trudnym zadaniem), ale zwykle na
            zajmowaniu się całym domem.
            Po drugie nie jest ten okres brany pod uwagę przy ustalaniu prawa do emerytury...
            • pandzik Re: 24.11.09, 13:04
              No tak, ale koleżanka wyżej ma zawsze rację i najlepiej zna polskie realia. A
              kto nie zarabia 20 000 miesięcznie na jednej pensji, ten jest użalającym się nad
              sobą idiotą bez prawa do posiadania dziecka.
              Jak to dobrze, że istnieją jeszcze tacy geniusze finansjery jak ona, którzy
              sobie i na trójkę dzieci pozwolić mogą, bo inaczej ten kraj by dopiero cienko
              wyglądał...
      • truten.zenobi Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 09:21
        .. i parę groszy jałmuzny nie załatwi sprawy
        ale politycy chcą udawać że się ludżmi troszczą, urzednicy chcą mieć
        ciepłe posadki, a najgorsze w tym wszystkim jest to że i jedni i
        drudzy są zbyt głupi by wymyślić coś więdzej niż "rozpłodową teorię
        ratownia zus"
      • fasolka3 Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 11:48
        Boję się mieć dzieci, bo nie pozwolą mi zrobić badań prenatalnych,
        > żeby sprawdzić ich zdrowie


        99 % wszystkich chorob nie jestes w stanie wykryc w zadnym badaniu. Badanie wod
        plodowych wykazuje granice bledu rowna 30 %, tzn. chociaz wyniki badania
        wykazuja, ze dziecko jest chore, to w 30 % sa one bledne.

        FFF
        • ttiikkttaakk Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 11:58
          fasolka3 napisała:

          > Boję się mieć dzieci, bo nie pozwolą mi zrobić badań prenatalnych,
          > > żeby sprawdzić ich zdrowie
          >
          >
          > 99 % wszystkich chorob nie jestes w stanie wykryc w zadnym badaniu. Badanie wod
          > plodowych wykazuje granice bledu rowna 30 %, tzn. chociaz wyniki badania
          > wykazuja, ze dziecko jest chore, to w 30 % sa one bledne.
          >
          > FFF

          "ciekawe" rzeczy piszesz, podziel się swoimi "odkryciami naukowymi" z naukowcami
          i lekarzami. Wytłumacz im, poucz ich. Nobla dostaniesz fanatyczna przeciwniczko
          badań prenatalnych ( jesteś fanatyczką, skoro świadomie wprowadzasz ludzi w błąd).
          • n0e2008 Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 12:49
            to użyj Googla politpoprawny oszołomie. na każdej stronie zobaczysz, że b.p. nie
            dają pewności co do wyniku, jedynie pozwalają na określenie ryzyka.
            • ttiikkttaakk Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 14:22
              n0e2008 napisał:

              > to użyj Googla politpoprawny oszołomie. na każdej stronie zobaczysz, że b.p. ni
              > e
              > dają pewności co do wyniku, jedynie pozwalają na określenie ryzyka.
              >

              n0e - witaj fanatyczny obrońco życia poczetego
              tak wiem, zaraz zacznie się gadka ze badania prenatalne to sciema a do tego
              prowadzą do aborcji - bujaj sie idioto
              • fields1 Re: Boję się mieć dzieci 24.11.09, 15:39
                > n0e - witaj fanatyczny obrońco życia poczetego

                Boże co za buc. Meritum nie zna. W głowie ma ideologiczne gó.... Ale wszystkich
                chce przestawiać. Niezły tupet :)

                Na szczęście ja to towarzystwo zraszam ciepłym moczem :)

                Sie ma fajansy :)
      • pan-dzikus Re: Do smartbonnie 25.11.09, 12:29
        Czytając wszystkie komentarze pod twoją wypowiedzią mam następujące
        odczucia.Większość ludzi nie kwestionuje tych ewidentnych łatwo raczej
        dostrzegalnych lęków przeciętnych polskich rodziców,to nie jest nawet temat na
        jakikolwiek spór!!!,a o dziwo zdarzają się jak widzisz ludzie dla których lęki
        innych,ich żal i gorycz są OCENIANE I NEGOWANE,trudno podać wszystkie
        przyczyny,które nimi kierują(niekoniecznie dlatego,że nie potrafimy...),jedną
        natomiast możemy podać i raczej powinniśmy,TO ZNIECZULICA,znieczulone mamy
        społeczeństwo,sami też jesteśmy częścią tego społeczeństwa...Więc niekiedy
        trochę refleksji,empatii nie zaszkodzi nam...Po twojej wypowiedzi większość tych
        przymiotów można było znaleźć w wypowiedziach innych,a tymi nielicznymi,które
        mają wydźwięk; "ja mam pieniądze a ty nie, więc to twoja wina i na swoje lęki
        sama sobie zasłużyłaś,oraz;ja mam poglądy,które pozwalają mi żyć w cudownej
        symbiozie z zastanym stanem rzeczywistości nieważne czy
        dobrym,sprawiedliwym,szanującym społeczeństwo...etc,nie warto jak widzimy
        dyskutować,to ludzie ze "specjalnym grubym skórskiem".
    • gegania Koszt wychowania dziecka 160 tys. zł ! 24.11.09, 08:46
      Zamiast postawić na zachęcanie osób wykształconych i dobrze sytuowanych na
      posiadanie większej liczby dzieci, powodują że za płodzenie biorą się biedne
      rodziny i margines społeczny. Czy na pewno o to chodzi? Takich chcemy mieć
      Polaków za 20 czy 30 lat?
      Tych pierwszych i 5 tysięcy nie zachęci do rozmnażania, bo tyle to się wydaje
      na dziecko na samym wstępie. Coś o tym wiem. Koszt samych płatnych szczepionek
      to ponad 2 tys. (te "państwowe" niestety są z najniższej półki i zawierają
      trującą rtęć, ale o tym się nie mówi, że noworodek już w szpitalu dostaje
      truciznę, czy rodzice tego chcą czy nie). Ktoś kiedyś obliczył, że koszt
      wychowania dziecka przez 20 lat to minimum 160 tys zł. Więc co ma zmienić te
      kilka tysięcy becikowego to naprawdę nie wiem.
      • szoszan Re: Koszt wychowania dziecka 160 tys. zł ! 24.11.09, 10:35
        Sprawdź lepiej czy twoja wypowiedź nie ma więcej wspólnego z nazizmem lub
        czystością rasową niz z troską o "wykształcone i dobrze sytuowane społeczeństwo"
        • gegania Re: Koszt wychowania dziecka 160 tys. zł ! 24.11.09, 11:07
          Nie ma nic wspólnego z nazizmem. Mnie tylko chodzi o uniknięcie patologii, jakie
          obserwuję niestety naokoło.
          Np. pod blokiem moich rodziców dzień w dzień od rana do wieczora wystaje
          osiedlowa śmietanka w wieku ok. 40 lat i komentując bieżące wydarzenia w
          polityce degustują piwo. Jeden z tych panów zrobił stojącej z nim pani dziecko.
          Mimo że w ciąży to stała równo z nim, wysyłali ją po kolejne butelki. Założę
          się, że niejedno też zdegustowała. Sądzę, że u ginekologa jej nie widziano,
          podobnie jak u dentysty, bo zębów już prawie nie ma (ma pewnie ok. 35 lat, choć
          wygląda na 48). Urodziła dziecko i dalej stoi, tyle że z wózkiem. Becikowe
          pewnie poszło na pokaźną baterię piw.
          Po prostu żal mi takich dzieci, tylko tyle.
          • szoszan Re: Koszt wychowania dziecka 160 tys. zł ! 24.11.09, 12:10
            Nie ma nic wspólnego z nazizmem<<
            Oj ma, niestety, bo zakłada kto powinien mieC dzieci,a kto nie.Podobnie
            roztrząsała to ideologia narodowego socjalizmu.
            >>patologii, jakie
            > obserwuję niestety naokoło<<
            Ja z nimi i przy nich pracuję, ale nie zamierzam nikogo zchecać czy zniechecać
            do posiadania czegokolwiek lub kogokolwiek.To wolny kraj, więc jak ktoś woli
            koty,kanarki, dzieci czy wódke i biale myszy to jego problem.
            Biedni,niewyksztalceni, chorzy, tredowaci czy margines byli od poczatku
            swiata.nie mozna ograniczać lub zkazzywac komus prawa do prokreacji tylko
            dlatego,zeby wolno nam było czuć się bezpiecznie i przyjemnie.
            • pandzik Re: Koszt wychowania dziecka 160 tys. zł ! 24.11.09, 12:44
              Zakazywać nie wolno, ale i zachęcać nie trzeba...
      • rembka Re: A moze podreczniki za darmo, nareszcie ! 24.11.09, 11:29
        W calej cywilizowanej Europie i nawet w ultra kapitalistycznym USA,
        to szkola daje do uzytkowania (nie na wlasnosc) podreczniki szkolne,
        bo to jest dbalosc o dziecko!
    • mlody199 Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:47
      No rewelacja!
      Mam rodzinę, która ma już czworo dzieci. Bieda aż piszczy…
      No teraz „będą rodzić” co rok nowe dziecko…
      Pewnie będzie im się lepiej żyło…

      Ja już swojego głosu na PO nie oddam, na PIS też nie, ani na SLD.
      Nie ma na kogo.
    • b.ogonowska Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:50
      dla mnie to jest głupota bo tak na prawdę biedny dalej traci a
      bogaty zyskuje. wiadomo, że biedny nie podejmie się rodzenia dzieci
      dla kasy, bo przy jednorazowym becikowym nie da się szóstce dzieci
      zapewnić wysokiego startu w dorosłe życie, a warunki
      mieszkaniowe?... czy rząd o tym pomyślał? bogaty ma swój dom lub
      willę a biedny ma mieszkać w jednym pokoju z kuchnią lub w jednej
      kuchni w osiem osób? a co z rodzinnym -za te marne sześćdziesiąt
      pare złotych, które miesięcznie na pieluchy nawet nie starczają ma
      utrzymać dziecko?
      • maura4 Re: Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilk 24.11.09, 09:35
        No właśnie, co z mieszkaniami. Mam takich znajomych, co kupili
        mieszkanie na kredyt. Rata- 1800 zł. Nieźle zarabiają i stać ich,
        ale gdzieś z tyłu głowy jest strach, że jutro mogą pracę stracić i
        co wtedy ?. Jak sami mówią we dwoje jakoś sobie poradzą, a z dziecmi
        nie. Na razie więc nie chcą mieć dzieci. Nie czują się bezpiecznie.
    • mo_nicz_ka1 Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 08:50
      Uważam, że stabilizacja gospodarcza, poprawa sytuacji ekonomicznej państwa spowoduje wzrost liczby urodzeń. Czemu ma służyć jednorazowe wsparcie rodziny? To nawet nie kropla w mmorzu potrzeb. Wolałabym, o stokroć być pewna, że będę mieć pracę, z której mnie nie zwolnią po urodzeniu dziecka i która pozwoli mi godziwie zarobić. Wtedy mogę rodzić nawet 5 dzieci! Ale zanim nasi Ministrowie dojdą do tego co najważniejsze wydadzą mnóstwo Naszych pieniędzy na becikowe, które niczego niestety nie zmienia.
    • wuetend no to patologia zaciera już ręce 24.11.09, 08:51
      kilka tyś. w kieszeni to prawie rok picia. a i na dvd wystarczy.

      -------------------
      pozdrawiam
    • miroo Co za debilna propozycja! Promuje dziecioróbstwo 24.11.09, 08:54
      biednych rodzin często patologicznych co potem będzie tylko
      generowało koszty i problemy oraz produkowało nisko
      wykwalifikowanych robotników! Powinno być odwrotnie - za 1-3 dzieci
      pieniądze a potem nic... jeśli chcesz mieć więcej dzieci to tylko
      wtedy, jeśli Cię na to stać!!!
    • fields1 Ten rząd od początku był tępy ale teraz przesadził 24.11.09, 08:56
      Mam wrażenie, że te pomysły są rodem z kabaretu. Pomoc ma być "realna" ! Czyli
      ma być przeznaczona dla TYPOWEJ rodziny. Ile do jasnej cholery jest w Polsce
      rodzin z sześciorgiem dzieci ?! Standard to jedno, dwoje góra troje dzieci. I do
      takich rodzin musi być skierowana pomoc.
      • pan-dzikus Nagle chce się pieniążków?(Co taka strachliwa) 24.11.09, 10:18
        No i sprawa jasna.Kraj mamy opiekuńczy,lekarzy etycznych,olewających szkodliwe
        ustawy antyaborcyjne, jasne przepisy nie dyskryminujące ludzi, bez niani też
        można i wogóle bać się niczego matki nie muszą,jest cacy,Ale łapska po pieniążki
        wyciągnąć nie zaszkodzi...?
        • pan-dzikus Re: Nagle chce się pieniążków? Co Ty taka chytra? 24.11.09, 10:33
          • fields1 Re: Nagle chce się pieniążków? Co Ty taka chytra? 24.11.09, 11:21
            Osiołku, to są moje pieniążki z podatków ! (przypuszczalnie większe niż twoje
            drobne). Nie domagam się niczego więcej jak tylko świadczeń na miarę tego co
            rząd mi zabiera. Zresztą szczerze powiedziawszy ja od nich niczego nie
            potrzebuję. tylko wówczas niech się odpieprzą od moich pieniędzy.

            Osobiście sądzę, że podatki powinny być liczone na głowę członka rodziny a
            jednocześnie powinno się zlikwidować wszelkie beciki i ulgi.
            Wówczas ten kogo na to stać, może mieć nawet dziesięcioro dzieci jeśli będzie
            miał taką fantazję (i pieniądze) ale też nie będzie za to karany fiskalnie
            poprzez płacenie takich samych podatków jak identycznie zarabiający singiel !

            Póki jednak takiej idealnej sytuacji nie mamy - państwo musi sensownie
            redystrybuować pieniądze, które nam zabiera. Redystrybucja do biednych rodzin
            wielodzietnych nie jest moim zdaniem dobrą redystrybujcą.
            • pan-dzikus Re: Nagle chce się pieniążków? Co Ty taka chytra? 25.11.09, 13:51
              Mnie naprawdę nie interesują twoje "pomysły" na temat rozwiązań polityki rodzinnej(zresztą to nieudolna kalka tego co można wyczytać na forum),między innymi dlatego,że poglądy ludzi "o specjalnym grubym skórsku" są dla mnie osobiście nieważne a generalnie pachnące fałszem.Poglądy,które nie uwzględniając z jednej strony stanu faktycznego;-podziemie aborcyjne,zacofanie w sprawie badań prenatalnych,brak wychowania seksualnego i zarazem rodzinnego,ciężka sytuacja materialna polskich rodzin,pomoc instytucji i państwa prawie zerowa itd,itd,z drugiej w CUDOWNY sposób przyzwalają na te wszystkie zjawiska tłumacząc je ich przydatnością,celem jakoby wyższym,usprawiedliwiają je pomimo ogromnych szkód czynionych ludziom.Jak to nazwać...? POWIEM WYRAŹNIE;W DUPIE MAM TAKIE POGLĄDY,ich źródła,głosicieli,pomagierów również.Oślico.
    • w-j Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:04
      Kilka lat temu pewien strachliwy marszałek sejmu (Wołodia C.) ustąpił górnikom
      rzucającym śruby i palącym opony, co zaskutkowało specustawą o ekstra
      emeryturach górniczych. Będzie nas to kosztowało przez kolejne dłuuugie lata
      kilkadziesiat miliardów zł!
      Wyobraźcie sobie ile żłobków, przedszkoli, przychodni dziecięcych, płatnych
      urlopów wychowawczych, becikowych (albo wyprawek) można by za to sfinansować...
      A takich specustaw jest więcej.
      To głupota (strach przed opadającymi "słupkami", brak wyobraźni, cynizm,
      lenistwo, itd itp) naszych "elyt" politycznych jest przyczyna naszej sytuacji
      demograficznej.
    • zegrz Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:04
      Czuję w tym rękę wielodzietnych parlamentarzystów!!
      Za mało kasy dostają?!?!
    • denea Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:06
      1,3 kiedy w wieku rozrodczym jest wyż demograficzny, buhehe :)
      Faktycznie, sukces, wszystkie kolejne rządy mogą sobie
      pogratulować :)
      Żadne durne becikowe tego nie zmieni. I bardzo dobrze, bo już teraz
      brakuje żłobków, przedszkoli, pediatrów, łóżek na oddziałach
      dziecięcych, generalnie dzieciowej infrastruktury. A jeszcze
      poważniejszym problemem jest fatalna pozycja matek na rynku pracy.
      Niech pieniądze z becikowego zostaną przeznaczone dla pracodawców
      zatrudniających matki małych dzieci tak, żeby opłacało się je
      zatrudniać i żeby posiadanie dziecka nie oznaczało w wielu
      przypadkach kilku lat wyjętych z życiorysu zawodowego. Sądzę, że to
      będzie bardziej efektywne, normalni ludzie nie rozmnażają się dla
      tysiąca złotych, normalni ludzie wstrzymują się z niefrasobliwym
      rozmnażaniem jeśli jego skutki są tak wszechogarniające jak w Pl :/
      • pan_i_wladca_mx Re: Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilk 24.11.09, 09:30
        denea napisała:
        > Niech pieniądze z becikowego zostaną przeznaczone dla pracodawców
        > zatrudniających matki małych dzieci tak, żeby opłacało się je
        > zatrudniać i żeby posiadanie dziecka nie oznaczało w wielu
        > przypadkach kilku lat wyjętych z życiorysu zawodowego.

        AMEN

        spadaj fedakowa z tym swoim tysiakiem czy dwoma to i tak niczego nie zmieni!
        zadna normalna kobieta z zadnym normalnym chlopem nie poleca na kolejny tysiak w
        momencie gdy na dziecko trzeba lozyc wiecej i dluzej niz sobie pani fedak wyobraza.

        ale to jest polska wlasnie, zycie nienarodzone chronione, zycie narodzone juz
        nie bardzo
    • g.r.a.f.z.e.r.o Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:06
      Nich żyją i rozmnażają się doliny społeczne.
    • truten.zenobi kogoś nieźle pojebało 24.11.09, 09:09
      wiadomo że większość rodzin wielodzietnych to rodziny patologiczne.
      a w tych normalnych, by "móc sobie pozwolić" na taką ilośc potomstwa
      ktoś musi nieźle zarabiać...

      czyli żulom będziemy dostarczać kase na wódę a więc utrzymywać
      patologie, a tym porządnym będziemy najpierw zabioerać (w podatkach)
      a później dawać

      dodajmy jeszcze że tak skonstruowany system i tak nie
      sprzyja "prokreacji" (przepraszam za słowo) bo przecież zwykle
      ytrzeba od "czegoś" zacząć a jeśli "start" jest utrudniony to
      decyzja o pierwszym dziecku będzie odkładana...

      oczywistym jest że przy takim systemioe pomocy społecznej będzi
      emiałą zatrudnienie cała armia urzedników..
      i pewnie tak naprawdę to jest celem "reformy"

      mam jednak prostrze rozwiązanie - tak oczywiste że "aż dziwne" że
      ani liberalne PO ani prorodzinne PIS/LPR na to nie wpadli.
      rozwiązanie które wspierało by tych którzy uczciwie pracują i
      przecież warto by właśnie tacy ludzie mieli dużo dzieci i je
      wychowywali w duchu posznaowania dla pracy.

      chodzi mi o ulgę podatkową na każda osobę w rodzinie w wysokości
      mniej wiecej minimum socjalnego/pensji minimalnej
    • krejzi_dejzi Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:11
      A nie powinno byc tak ze Panstwo powinno wpsierac ludzi ktorych stac na
      dziecko zeby sie na nie decydowali?
      Moim zdaniem najbiedniejsi nie powinni dostawac zadnego becikowego - po co ich
      zachecac do posiadania dzieci? A to wlasnie ci ludzie moga sie pokusic na ten
      1000zl. Problem by rozwiazaly duze ulgi podatkowe na dzieci, doplaty do
      przedszkola itp...
      Ja bym w zyciu nie zdecydowala sie na dziecko tylko z powodu 1000 zl ani nawet
      z powodu 5000 zl.
      • xuj Re: Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilk 24.11.09, 09:18
        Popieram. Przecież tego typu rozdawnictwo trafi do jakiejś patologii, i potem
        będzie wielki publiczny płacz, dlaczego ludzie porzucają tyle dzieci etc.

        Pomóc trzeba poprzez właśnie jakieś odliczenia za dzieci, ulgi itp., a w
        szerszym obrazku obniżenie kosztów pracy, podatków, tak żeby ludzi było po
        prostu stać na dzieci.
    • wedry Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:14
      Wątpie aby to skłoniło do rodzenia na potęgę. I chyba to przesada rodzić
      piątke albo szóstkę, więc skąd pomysł super becikowego ?
    • sapalka1 Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:15
      Ta kasa mogąby iść na szczepionki, za które muszą płacić rodzice - nie byłoby
      ryzyka przepicia becikowego przez nieodpowiedzialnych rodziców.
      Ulgi podatkowe - jak najbardziej, podobnie jak dostęp do żłobków - teraz to
      dramat.
    • kirke18 Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:16
      Mnożyć się będą ludzie z marginesu, a ich dzieci będą kolejnymi
      klientami "opieki".
      Polityka prorodzinna państwa powinna polegać na promowaniu rodzin,
      które chcą mieć dzieci, kochają je, dbają o ich zdrowie i rozwój.
      Jeśli pieniądze na dziecko to tylko w formie ulg podatkowych, a
      jesli "rodzninne" czy inna "premia za dziecko" to tylko jak ktoś
      napisał podobnie do Rosji, gdzie pieniędzy nie można przechlać, czy
      kupić DVD.
      I nie tylko kontrola ciąży, ale także dalsze wychowanie dziecka.
      Jeśli rodzicowi np. zabrano wcześniej dziecko i państwo je wychowuje
      w domu dziecka- żadnych nowych pieniędzy!
      I do tego tanie kształcenie dziecka- czyli książki i przybory
      szkolne dotowane przez państwo. Stypendia dla uczących się dzieci,
      dofinansowanie wyżywienia w szkołach i internatach. Pożyczki
      studenckie z gwarancją umożenia po przepracowniu kilku (kilkunastu)
      lat w kraju.
      Nie tak, że kształcimy lekarzy, inżynierów itd. na bezpłatnych
      uczelniach, a oni po zakończeniu studiów wyjeżdżają za granice do
      pracy.
      I urlopy macieżyńskie oraz wychowawcze pozwalające na utrzymanie
      niepracującej matki płatne dla np. pracującego ojca. Żeby promować
      pracę, a nie dojenie świadczeń społecznych.
    • ruda.ja Re: Rewolucja w becikowym 24.11.09, 09:17
      super! pomagajmy patologii, gdzie rodzi się dziecko rok po roku i
      wszyscy żyją z zasiłków itp. które wydają na gorzałę a dziećmi zająć
      się nie potrafią! co z tego, że dzieci przybędzie (też wymóżdżyli..)
      skoro taki zasiłkowiec nie pracuje na PKB! ale odpowiedzialni ludzie,
      płacący podatki i resztę haraczu, mający dwoje dzieci dostaną kopa w
      d... jak zwykle.
    • hexon Re: artykul jak PO kreci lody 24.11.09, 09:23
      Pisz matole rząd albo psl albo nie pisz wcale...
      • acid.jazz Chore 24.11.09, 10:04
        Wymarzony prezent dla meneli, ile wódy można kupić, a dzieci? kto by się nimi
        przejmował, narodzić tłum, a potem się zobaczy, najwyżej wyrosną na kolejnych
        meneli.
        • tetlian Re: Chore 24.11.09, 12:09
          Światu grozi przeludnienie, a ci zachęcają do rozmnażania. Co za bezsens.
          • fields1 Światu może tak ale nie Europie 24.11.09, 15:44
            Europa ma akurat ujemny wskaźnik przyrostu naturalnego więc nad czym te żale ?
      • hh7 A ulica wychowa to 6 czy ósme dziecko 24.11.09, 10:04
        Rodziny patologiczne będą się rozwijały i zwiększały na
        potęgę.Gratuluję Pani Fedak.Zdaje się z PSL ?
        • husyta1 Pryzbędzie dzieci w związkach patologicznych 24.11.09, 10:13
          hh7 napisał:

          > Rodziny patologiczne będą się rozwijały i zwiększały na
          > potęgę.Gratuluję Pani Fedak.Zdaje się z PSL ?

          Ludzie o zachowaniach patologicznych wykorzystają tę okazję do otrzymania
          większej gotówki, którą wcześniej czy później przepiją.

          A dzieci zostawią na łaskę państwa albo miłosiernych Samarytan, którzy użalą się
          na porzuconymi, obdartymi z godności i miłości dziećmi, pozbawionymi możliwości
          normalnego rozwoju psychicznego i społecznego.
      • mario-radyja głupie, głupie, głupie. za 2gie najwięcej powinno 24.11.09, 12:29
        Naszym katastrofalnym problemem demograficznym jest to, że dziecko
        jest bardzo drogą inwestycją, i ludzie wybierają, żeby nie mieć
        DRUGIEGO dziecka.

        Zachęty finansowe należy tworzyć tak, aby ludzi zachęcić do rodzenia
        drugiego dziecka a nie szóstego. Rozsądni przecież nie przebiją się
        przez 5 pierwszych dzieci tylko po to żeby dostać pieniądze za
        szóste.

        Moim zdaniem powinno być tak:
        - odrobina pieniędzy za pierwsze
        - dużo pieniędzy za drugie
        - dalej nic.

        gdzie pieniądze to również może być ulga podatkowa.

        Dla rodzin wielodzietnych można wprowadzić niefinansowe programy
        dożywieniowe. Są w innych krajach, tzw. banki żywności, gdzie biedni
        mogą dostać tanio produkty spożywcze.

        Chodzi o to żeby pomóc potrzebującym pomocy, ale nie motywować
        kolejnych do tworzenia nowych zastepów potrzebujących pomocy.
        Pieniądze są motywatorem, a pomoc żywnościowa nie.
    • priestess Rewolucja w becikowym. Za szóste dziecko kilka ... 24.11.09, 09:26
      A potem znajduje się dzieci w beczkach i rodziców pijących za becikowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka