Dodaj do ulubionych

Sąd uwierzył kobietom, nie politykom

    • hammurabina Aneta Krawczyk dała radę 12.02.10, 15:34
      właśnie po waszych postach tfu - "panowie" widać tak w Polsce traktuje się
      kobiety, na przykładzie Małkowskiego też. WSZYSCY opluwacie tą kobietę - bo w
      każdym z was siedzi szowinistyczny samiec identyfikujący się z tymi knurami.
    • amandina Aneta Krawczyk dała radę 12.02.10, 16:01
      Nie rozumiem dlaczego ludzie czepiają się Anety Krawczyk. Co za różnica jak to
      było naprawdę i kto jest ojcem jej dziecka? Najważniejsze, że dzięki niej
      Lepper i Samoobrona nie straszą już w polskim parlamencie.
      • staq najważniejsze , że 12.02.10, 16:15
        okazało się , że kara może dosięgnąć także wysoko ustawionego
        polityka , jeśli na to zasłużył .

        Ten Sąd zdał egzamin społeczny :
        gdy dowody wskazały winę -wydał wyrok na winnego.

        I tyle.

        A rozważania o moralności Anety K.,ojcostwie jej dziecka itd.
        NIJAK się ma do tego.


        Czy wreszcie to zrozumiecie ?
    • amandina Aneta Krawczyk dała radę 12.02.10, 16:14
      Nie rozumiem dlaczego ludzie czepiają się Anety Krawczyk. Przecież to głównie
      dzięki niej Lepper i Samoobrona nie straszą już w polskim parlamencie.
    • alphabase Aneta Krawczyk dała radę 12.02.10, 16:49
      Ciekawe, ilu z panów, jakże zatroskanych działaniem wymiaru
      sprawiedliwości w Polsce, otrzymało dziś w pracy propozycję nie do
      odrzucenia, np. zachowanie posady za usługi seksualne. Może
      niektórym perspektywa by się zmieniła.

      Trudno mi się nawet odnieść do bełkotu, który dominuje w postach.
      Przypuszczam, że chodzi o to, by usprawiedliwiać wyczyny hożych
      panów L. i Ł., ewentualnie wpisać wyrok w jakiś megaspisek przeciwko
      tym zasłużonym dla ośmieszania Polski osobom. Pewności mieć nie
      mogę, bo większość tych postów jest nie na temat, a ich autorom nie
      chciało się nawet ująć treści w akapity. Styl też świadczy o
      stosunku do polszczyzny i do czytających, nie tylko żałosne
      pohukiwania w rodzaju: idź sobie stąd, bo się z tobą nie zgadzam,
      czy podłe, nie podpisane nazwiskiem insynuacje zniesławiające
      sędziów.
      • piotr7777 Re: fakty są jedoznaczne 12.02.10, 16:54
        P. A. Krawczyk dobrowolnie weszła w pewien układ- kariera za dawanie
        ciała. Z układu tego w każdym czasie mogła sie wypisać.
        Nie można jej więc porównywać ani z ofiarami molestowania ani nawet
        z prostytutkami (bo te często też są zmuszane).
        Ma trójkę dzieci z różnych związków, sama nie wie, kto jest ojcem
        najmłodszego dziecka. Najpierw był to Łyżwiński, potem Lepper a
        potem to już się sama pogubiła.
        Dlatego nie zasługuje ani na szacunek ani na współczucie. Szkoda co
        najwyżej jej dzieciaków.
        • kania.u Sąd ocenił własnie fakty 12.02.10, 18:31
          właśnie - Sąd ocenił fakty , a poznał je lepiej niż ty.

          Widać , ze nie pofatygowałeś się , aby się z nimi zapoznać
          zanim za innymi będziesz powtarzać jak katarynka o dziecku Anety K.
          Przeciez dzieci Anety K. tyle miały do czynienia z ta sprawą, że
          ona - samotna matką bez oparcia, bez pracy, bez pieniędzy- stała się
          ofiarą tych panów. Właśnie dlatego, by utrzymać dzieci. Nie dla
          kariery politycznej, nie dla łatwego szmalu. Bo czuła, że ma właśnie
          nóż na gardle w postaci dzieci do utrzymania.
          Łatwo jest się naigrawać z tego licznym "moralistom" oraz- w dużej
          części- wypisującym tu ewidentne bzdury na partyjne zlecenie .
          Bo oni nigdy nie znaleźli się w tej sytuacji.
          (Dotyczy to niestety (!) też sytego i zarozumiałego pana T.Lisa).

          więc, piotrze7777 - wara ci od dzieci pani Anety !

          I sam się zastanów- na ile wykazałeś odwagi cywilnej w swoim życiu ?
          Czy chocby ułamek tego, na co poważyła się pani Aneta ?

          Pani Aneto załączam wyrazy szczerego szacunku.
          • piotr7777 Re: Sąd ocenił własnie fakty 12.02.10, 19:53
            kania.u napisała:

            > właśnie - Sąd ocenił fakty , a poznał je lepiej niż ty.
            >
            > Widać , ze nie pofatygowałeś się , aby się z nimi zapoznać
            > zanim za innymi będziesz powtarzać jak katarynka o dziecku Anety
            K.
            > Przeciez dzieci Anety K. tyle miały do czynienia z ta sprawą, że
            > ona - samotna matką bez oparcia, bez pracy, bez pieniędzy- stała
            się
            > ofiarą tych panów. Właśnie dlatego, by utrzymać dzieci. Nie dla
            > kariery politycznej, nie dla łatwego szmalu. Bo czuła, że ma
            właśnie
            > nóż na gardle w postaci dzieci do utrzymania.

            Mogła się zatrudnić jako sprzątaczka (normalmna, uczciwa praca) albo
            pójść na dowolny szkolenie czy staż.
            Wolała dawać ciała dla kariery politycznej - układ cokolwiek
            obrzydliwy, ale była jego częścią.
            Nie twierdzę, że Lepper czy Łyżwiński są bez winy - twierdzę po
            prostu, że Aneta Krawczyk nie jest święta. Była dorosła, wiedziała w
            co się pakuje, więc to jej problem.
            • ewelina_1 Re: Sąd ocenił własnie fakty 12.02.10, 22:29
              piotr7777 napisał:

              > Mogła się zatrudnić jako sprzątaczka (normalmna, uczciwa praca) albo
              > pójść na dowolny szkolenie czy staż.
              > Wolała dawać ciała dla kariery politycznej - układ cokolwiek
              > obrzydliwy, ale była jego częścią.
              > Nie twierdzę, że Lepper czy Łyżwiński są bez winy - twierdzę po
              > prostu, że Aneta Krawczyk nie jest święta. Była dorosła, wiedziała w
              > co się pakuje, więc to jej problem.
              Mogła to, mogła tamto. Niedobrze mi się robi, jak tacy "moralni" jak ty udzielają takich "cennych" porad.
              Poczytaj o tej "normalnej" pracy sprzątaczki. Nie, nie mówię, że praca sprzątaczki jest zła. Chodzi o kontekst i upokorzenie przez jakie przeszła, nawet ze strony nauczycieli. Wiele dzieci nie chce potem powtarzać losu swoich rodziców i fundować swoim dzieciom upokorzeń przez które sami przeszli. Nic dziwnego w tym świecie. A że miała tylko taki wybór i żadnego innego?
              Jest natomiast inna rzecz w tym temacie: pewna część szefów w Polsce takie warunki stawia swoim pracownicom: praca za seks. Spora część ich znajomych wie o tym, ale nikt za takie praktyki nie potępia kolegi. Potępia się za to kobiety. "Mogła" to, "mogła" tamto, "nie zasługuje na szacunek". Takie właśnie historie pokazują jak mężczyźni w tym kraju traktują kobiety. Inną moralność przykładają do siebie a inną do kobiet. Ale wydaje się tym hipokrytom, że są tacy szarmanccy bo ...cmokną kobietę w rękę.
              A odnośnie ojca: zdaje się że ktoś już napisał ci, że to nie Pani Krawczyk podawał nazwiska prawdopodobnych ojców, a Samoobrona. Dlaczego więc wciąż piszesz te insynuacje?
              • piotr7777 Re: Sąd ocenił własnie fakty 12.02.10, 22:54
                Jeśli osoba już zatrudniona jest zmuszona do współżycia pod groźbą
                utraty pracy mamy do czynienia z molestowaniem.
                Jeżeli w punkcie wyjścia pada oferta - praca za seks można albo dać
                w gębę albo się zgodzić - ale wtedy nie ma molestowania. A Aneta
                Krawczyk się własnei zgodziła i dopóki układ funcjonował milczała.
                Pamiętam zapewnienia p. Krawczyk i jej pełnomocniczki, że ojcem jest
                Łyżwiński i ich konsternację gdy okazało się, że jednak nie. Zresztą
                badania DNA miały być koronnym dowodem winy Łyżwińskiego.
                • ewelina_1 Re: Sąd ocenił własnie fakty 12.02.10, 23:57
                  Zgodziła się, bo nie miała żadnego innego logicznego wyjścia. Wiem, że zaraz napiszesz "mogła to czy mogła tamto" tak jakby kobiety nie miały problemów z pracą ("bo zajdzie w ciążę", "bo dzieci" itd.). Natomiast cały czas ignorujesz fakt, że ci panowie powiązali zatrudnienie z usługami seksualnymi. A na to są paragrafy. I nie ma znaczenia, czy kobiety się zgadzały bo musiały czy też nie. Choć wilbik.a przypomniała mi właśnie że szczególnie chętnie takie propozycje "nie do odrzucenia" podaje się kobietom w trudnej sytuacji. Właśnie dlatego że nie mogą dać w gębę i cierpliwie szukać tygodniami innej pracy. I niezwykłe świadectwo wystawiają ci mężczyźni, którym w takiej sytuacji łatwiej im piętnować kobietę i oceniać jej moralnośc niż potępiać takich pracodawców-kanalie.

                  > Pamiętam zapewnienia p. Krawczyk i jej pełnomocniczki, że ojcem jest
                  > Łyżwiński i ich konsternację gdy okazało się, że jednak nie. Zresztą
                  > badania DNA miały być koronnym dowodem winy Łyżwińskiego.
                  I co z tego? Kalendarzyk się przesunął. Nie jej pierwszej i nie ostatniej na tym świecie. Nie oznacza to jednak, że podawała kilkanaście nazwisk i nie wie kto jest ojcem. Nie pamiętam jednak, czy DNA miał być koronnym dowodem.
            • wilbik.a głupota czy ślepota ? 12.02.10, 23:08
              no masz - a ten jak widzę stale tokuje to samo ...

              zapoznaj się chłopie z faktami , a potem przeczytaj te posty
              powyżej, do których się odnosisz
              chyba , że chodzi ci tylko o to , by (sie) popisać na forum.
              Faktycznie- katarynka (a ja podejrzewam, że bardzo młoda)

              1. temat sprzątaczki ktoś na początku juz poruszył.

              Mnie też to poruszyło, bo artykuł w przeciwieństwie do ciebie
              znam. I wyznanie Anety K. wydaje mi się bardzo wiarygodne

              2.Jaka kariera polityczna ??!!

              3. cyt:"mogła pójść na jakieś szkolenie lub na staż"
              A gdzie ty mieszkasz chłopcze ? Czyżby w mieścinie z 40%
              bezrobociem ?

              I od kiedy to staż czy "jakieś szkolenie" zastąpi stałą , choćby
              nawet kiepsko płatną pracę ?

              3. Kto twierdzi, ze Aneta K. jest święta ? Ona sama ? Nie. To kto ?
              Przykłady proszę .

              Bo odwagi cywilnej to nawet tacy infantylni moraliści jak ty nie
              mogą jej odmówić. (Ale to nie to samo, choć też HEROICZNE)

              4. raczysz napisać :" Była dorosła, wiedziała w co się pakuje, więc
              to jej problem."

              Po co bijesz pianę, dziecko ? Mylisz zupełnie pojęcia.
              Bo problemem dla sądu nie było to , że p. Aneta poszła z kimś do
              łóżka- tylko problemem dla sądu (i PRZESTĘPSTWEM) było - jak ktoś
              mądrze określił - wymuszenie seksualnej łapówki.

              czy naprawdę nie umiesz rozróżnić jednego od drugiego ?
              ------------------------------------------------------
              ponieważ jak widzę , zapoznanie się z faktami przekracza twoje
              mozliwości (co dotyczy też większości rozpisujących się na
              temat Anety K.) przytaczam tu zweryfikowane DOWODAMI fakty :

              "radny Samoobrony z Tomaszowa, o Łyżwińskim: -Zastanawiałem się, jak
              taki człowiek zmusza kobiety do uległości. Kapnąłem się, gdy się
              dowiedziałem, kim są molestowane ".

              Zauważył, że wszystkie ofiary to kobiety z problemami finansowymi i
              rodzinnymi. Potwierdziła to w śledztwie prokuratura:
              Łyżwiński najpierw upewniał się, że kobiety, które zamierza
              przyjąć do pracy, mają co najmniej dramatyczną sytuację rodzinną lub
              finansową, a dopiero potem przystępował do "negocjacji".


              Najlepiej oddaje to sprawa Urszuli K. W 1997 r. zmarł jej mąż, pod
              opieką miała małoletniego syna, długi w KRUS. Zarabiała 600 zł.
              Latem 2002 r. poszła do biura Łyżwińskiego w Tomaszowie. Poseł
              najpierw wypytał ją o sytuację rodzinną. Gdy kobieta się wypłakała,
              Łyżwiński zamknął drzwi swojego gabinetu i zgwałcił ją.

              Gdy sponiewierana wychodziła, rzucił jej w drzwiach:
              "Jeśli coś powiesz, postaram się, żebyś nie znalazła nigdzie
              roboty".
              -----------------------------

              PS. Bo Aneta K. pojechała wtedy, na pierwsze spotkanie z posłem i
              Andrzejem Lepperem w nadziei, że "wykaże zdolności do pracy bez
              seksu". Jak pokazała przyszłość (fakty dotyczące nie tylko jej -
              także wszystkich następnych pracownic) - nie było na to szans.

              Podjęła wtedy taką decyzję, jak podjęła i płaci za to po dziś dzień.
              Cierpieniem. Dla mnie jak najbardziej wiarygodnym.

              Cierpieniem, o którym tacy zafajdani "moraliści" nie mają pojęcia.
              • wilbik.a lektura obowiązkowa 12.02.10, 23:40
                dla tych, co z uporem piszą by pisać
                ignorując fakty :

                wyborcza.pl/1,75478,5182745.html

                wyborcza.pl/1,87648,5177198.html
                wyborcza.pl/1,76842,5178949.html
                wyborcza.pl/8,75402,3773907.htm
    • hammurabina Aneta Krawczyk dała radę 13.02.10, 08:27
      a ci oblesie "piotry itp.dalej ciągną wątek "nierządnicy" A. Krawczyk. A ja
      składam Pani Aneto wyrazy szacunku! Że miała Pani odwagę pociągnąć te wieprze
      przed Sąd. A wy zasikani moraliści - gdzie są obrońcy życia poczętego?
      Czemu nie bierzecie w obronę A. Krawczyk? Pewnie poczekają aż dostanie ( mam
      nadzieję że bardzo godziwe) odszkodowanie od tej hołoty i wtedy wyciągną
      chciwe łapki.
      A że nie zna ojca tej dziewuszki = po to ścierwo Łyżwa traktował ją jak rzecz
      do wynajęcia. A może to wy byliście "użytkownikami'? I stąd to plucie?
      A wracając to kwestii "że zgodziła się na ten układ" - zgodziła się żeby
      konował usuwał ciążę preparatem dla zwierząt?!!!
      Typowi Polacy - jacy rycerscy....dżentelmeni, niedobrze się robi...
      • ubiquitousghost88 Po co cichodajce dżentelmen, żeby kasę wyłudzić? 15.02.10, 10:44
        hammurabina napisała:

        > a ci oblesie "piotry itp.dalej ciągną wątek "nierządnicy" A. Krawczyk. A ja
        > składam Pani Aneto wyrazy szacunku! Że miała Pani odwagę pociągnąć te wieprze
        > przed Sąd. A wy zasikani moraliści - gdzie są obrońcy życia poczętego?
        > Czemu nie bierzecie w obronę A. Krawczyk? Pewnie poczekają aż dostanie ( mam
        > nadzieję że bardzo godziwe) odszkodowanie od tej hołoty i wtedy wyciągną
        > chciwe łapki.
        > A że nie zna ojca tej dziewuszki = po to ścierwo Łyżwa traktował ją jak rzecz
        > do wynajęcia. A może to wy byliście "użytkownikami'? I stąd to plucie?
        > A wracając to kwestii "że zgodziła się na ten układ" - zgodziła się żeby
        > konował usuwał ciążę preparatem dla zwierząt?!!!
        > Typowi Polacy - jacy rycerscy....dżentelmeni, niedobrze się robi...
    • piotr7777 Re: polecam ten post z forum "Kraj" 13.02.10, 09:29
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,107190097,107190097,_Aneta_K_odzyskala_czesc_zenada_.html

      ...nie mój zresztą.
      I tyle w temacie tej dziewicy z odsysku.
    • amandina Aneta Krawczyk dała radę 14.02.10, 01:29
      Cokolwiek by nie mówić o Anecie Krawczyk, dzięki jej sprawie wiele wiele
      szowinistycznych świń zastanowi się dwa razy zanim nadużyje swojej władzy.
      • piotr7777 Re: wizerunek ofiary jest oczywiście fałszywy 15.02.10, 17:27
        ..., pochodzi od samej zaintersowanej (warto podkreślić -byłej
        radnej wojewódzkiej i kandydatki na posła) a swoją drogą warto
        zainteresować się inną sprawą, gdzie Łyżwiński oskarżony jest o
        malwersacje fiansnowe. Warto zauważyć, kto jest tam współoskarżonym
        i powiązać to z faktem dość długiego milczenia w
        sprawie "molestowania".
        GW dość nieudolnie wybrała główną pozytywną bohaterkę dramatu i dla
        ratowania własnej wiarygodności lepiej niech to nie brnie. A p.
        Kąckiemu warto uświadomić, że zwracanie się do rozmówcy w wywiadzie
        na "ty" świadczy o braku dystansu a tym samym profesjonalizmu.
    • paolo74 Nie wierzę polskim sądom, a tym bardziej GW 16.02.10, 13:26
      Gdyby ta kobieta poszła najpierw na Policję, a nie do GW to może bym uwierzył. Gdyby poszła chociaż do innej redakcji. Całe to straszenie Lepperem uprawiane przez zawodowych kłamców z największych redakcji, dowodzi tylko tego, że Lepper w wielu sprawach ma bardzo dużo racji, wskazując również winnych otaczającego na syfu. Nie tylko seks afera, nie tylko sprawa karna i wyrok za nazwanie złodziejami paru polityków w Sejmie. Przecież obecny Sejm uchwalił zmianę konstytucji lex Lepper, zakazując kandydowania osobom skazanym.
      Proces był skandalem jak cała sprawa, musiałbyć tajny, bo wtedy cały kraj ujrzałby prawdę, że jedynym świadkiem oskarżenia poza panią Krawczyk był jakiś więzień, któremu w zamian za zeznania obiecano skrócić wyrok. Sąd olał wszystkich świadków i dowody obrony. np. takie, że Lepper w czasie gdy miał molestować panią Krawczyk, był w tym czasie na drugim końcu Polski, co można potwierdzić chociażby zeznaniem policjanta, który wlepił mu mandat za prędkość.
      Polska jest wyjątkowo paskudnym reżimem z neoliberalizmem jako ustrojem ekonomicznym i nacjonal-katolicyzmem jako doktryną państwową. Przypomnę, że w podobny sposób tępiono wszystkie siły polityczne po roku 1989, które miały inne niż styropianowe korzenie, Samoobrona nie jest pierwsza, wcześniej połączone siły państwa (służby, sądy, media) zgnoiły takie ugrupowania jak KPN (3-cia siła w Sejmie w 1991 roku), UPR, rządząca sitwa, chciała jeszcze bardziej zacieśnić scenę polityczną, eliminując z niej SLD i PC, ale tu zamiar udał się tylko częściowo.

      Natomiast co do sprawy, uważam molestowanie seksualne za rzecz paskudną, ale tu dwie uwagi. Po pierwsze jest to problem wtórny wobec wyzysku i spaczonych w obecnym systemie relacji na rynku pracy. Molestowanie jest tym większe im większa jest nierównowaga sił na rynku pracy, kto oglądał "Ziemię obiecaną" wie co mam na myśli. Ściganie sprawców molestowania seksualnego to walka z objawem nieleczonej choroby. Jednym z wielu z resztą. W PRL nie było tego problemu, cóż dyrektor mógł molestować sprzątaczkę? Dała mu ścierą po gębie, poszła do związku, partii, doniosła żonie, miał przesrane, a ona nawet jeśli ją zwolnił to pracę za te same pieniądze znalazła nawet następnego dnia. Owszem mogło być i teraz też jest zupełnie inne zjawisko, które moim zdaniem bardziej przypomina nieuczciwą konkurencję, niż molestowanie. Gdyby nawet to co pani Krawczyk twierdzi publicznie było prawdą, nie jest to przypadek molestwoania seksualnego.

      Szantaż w rodzaju jeśli się ze mną nie prześpisz to cię zwolnię z pracy jest molestowaniem seksualnym. Ale nie mam mowy o molestowaniu, gdy kobieta da dupy szefowi w zamian za awans, za premię, za kasę po prostu. To jest prostytucja zawodowa, a nie molestowanie. Są kobiety, które ciągnie do władzy, kasy, Aneta Krawczyk stojąc obok Leppera na konferencjach prasowych epatowała dumą i zadowoleniem. Potem była wściekła bo mandatu nie uzyskała i trafiła się nagle GW z propozycją. Tym bardziej, że Samoobrona za chwilę przegrała wybory.
      Jestem pewien, że gdyby pani Krawczyk oskarżyła o podobną rzecz np. senatora Piesiewicza, prof. Zolla, jakiś inny dyżurny autorytet neoliberalnej jaczejki to sama znalazłaby się w więzieniu np. oskarżona o szantaż, a media zrobiłby by z niej arcykurwę III RP.

      Tak to wygląda, nadejdzie jednak dzień zapłaty, sędziami wówczas będziem my...

    • 1.1a2b3c4d Aneta K. dawała radę: szantarzować i wyłudzać! 20.02.10, 12:38
      Aneta K. ma proces za szantarze i wyłudzenia (oraz oszustwo, co
      zncznie podwyższyło jej wairygodność w oczach sądu) i grozi jej nie
      2, ale aż 8 lat więzienia! Gratuluję Wyborczej autorytetów!
    • maryna70 Aneta Krawczyk dała radę 03.03.10, 16:29
      Brawo Aneta. Kobiety są ci wdzięczne.
      • piotr7777 Re: Aneta Krawczyk dała radę 03.03.10, 17:34
        maryna70 napisała:

        > Brawo Aneta. Kobiety są ci wdzięczne.

        To prawda, wiele się można od niej nauczyć.
        Na przykład jak nic nie potrafiąc zrobić oszałamiającą karierę, jak
        skutecznie obracać cudzymi pieniędzmi i jak kreować się na ofiarę.
    • a.netta Aneta Krawczyk dała radę 05.03.10, 22:34
      Nigdy nie zrozumiem jak Pani Aneta Krawczyk mogła uprawiać sex w
      zamian za pracę, widocznie i jedno i drugie jej odpowiadało, jak
      można budzić się rano i patrzeć na siebie w lustrze pracując w ten
      sposób... Jestem kobietą, rodzice mi nie pomagają,pracuje,spłacam
      kredyt mieszkaniowy,mam przyjaciółki,samotne,które obecnie pracuja
      na dwóch etatach by utrzymać dzieci, spłacać kredyt i zapewniam że z
      wysiłkiem ale można dać sobie radę bez wskakiwania do łóżka
      szefowi.Szukając pracy można wyjechać nawet z malutkiego miasteczka
      (ja tak zrobiłam),znależć coś dla siebie i próbować,jest ciężko ale
      trzeba tylko chcieć uczyć się i pracować, no chyba że się nie chce
      pracować, tak jak w przypadku tej Pani.Potępiam Pana Leppera ale
      według mnie i na Panią Krawczyk szkoda czasu antenowego w TV,wstyd
      mi za takie kobiety, może zamiast niej pokazujmy w TV i piszmy o
      fajnych babkach które osiągnęły "coś" zupełnie innego.Jeszcze dodam,
      że ta Pani zaprasza w TV na "Manifę"...litości...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka