Dodaj do ulubionych

Kosciół straszy

21.06.10, 15:34
Wśród małżeństw poddających się in-vitro są przede wszystkim
katolicy. Tak wskazuje statystyka. Nie wiem na kim robią wrażenie
te kościelne strachy, kto sie ich boi i dlaczego, bo ja nie. Owszem
denerwuje mnie to co z kościoła w tej sprawie słychać, ale tylko z
powodu uczuć ludzi, którzy tej metodzie się poddali i z powodu tego,
co mogą czuć dzieci, które wiedzą, że w ten sposób się poczęły. No
może jeszcze mam obawy, że nasi trzesący się ze strachu przed
plebanami politycy, mogą zacząć działać w sprawie in-vitro pod ich
dyktando.
Obserwuj wątek
    • stangor Kosciół straszy 21.06.10, 15:38
      Ta mafijna instytucja żerująca na ciemnocie i zacofaniu będzie próbować
      różnych chwytów walcząc o swoje wpływy. Jak tylko powstała tak wpajano ludziom
      ciemnotę a postępowych likwidowano w imię Boga.
      Dziwię się jak ludzie mogą wierzyć w te bajki nawet analizując w oparciu o
      religię jest to zgodne z wolą Boga. Skoro Bóg obdarzył człowieka zdolnością
      rozumowania i pozwolił na ewolucję umysłu a przez to nauki i postępu
      technicznego tzn. wyraził również zgodę na in vitro. Jedynie nie rozumiem
      dlaczego kościół na obietnicy wiernym raju w niebie urządził dla siebie raj na
      ziemi nie zabiegając o ten niebieski.
    • anus_dei Kosciół straszy bo zdycha 21.06.10, 18:05
      Im ostrzejszy kurs Kościół przybiera w sprawach związanych z seksualnością czy
      prokreacją - tym lepiej. Bo właśnie na tych kwestiach ostatecznie się wyłoży i
      to one zadecydują o jego eksmisji na śmietnik historii. Pertraktacje i
      "dialog" z Kościołem w tych sprawach nie mają sensu, stwarzają tylko iluzję
      możliwości osiągnięcia konsensusu, który jednak de facto nie ma prawa nastąpić
      nigdy, bo byłby dla Kościoła zabójczy i Kościół o tym doskonale wie.
      Kościół to żywy trup, który teoretycznie ma dwie opcje, obie prowadzące go do
      grobu:
      - śmierć szybką i dla społeczeństwa bezbolesną poprzez swoją akceptację dla
      postępowego społeczeństwa, w którym nie będzie dla niego miejsca, albo...
      - śmierć powolną, długotrwałą agonię powodującą liczne społeczne stany
      zapalne poprzez zaostrzanie kursu w sprawach obyczajowych, piętnowanie
      heretyków, polowanie na czarownice, szantażowanie emocjonalne ludzi,
      podsycanie złych emocji, wprowadzanie niezgody, żółci, klimatu paranoi i lęku
      - aby tylko przedłużyć swoją egzystencję o 10, 20 lat, bo dużo dłużej się nie
      da.

      Można być pewnym, że Kościół nie wybierze pierwszej opcji, bo samobójstwo jest
      wbrew jego doktrynie:) Dlatego te wszystkie "rozsądne" sygnały od jego władz
      centralnych to tylko mydlenie oczu. Wybierze to drugie. Będzie zdychać na
      oczach świata, wić się, wyć, ryczeć, syczeć i pluć jadem, ale w końcu
      grzmotnie martwym łbem o glebę.
      Zaostrzanie przez niego kursu jest sygnałem, że ten zgon jest coraz bliżej. Im
      bardziej histerycznie będzie się miotał, tym szybciej opadnie z sił.
    • antropoid Kosciół straszy 22.06.10, 11:12
      Ale przecież wystarczy tylko włączyć "publiczne" radio, żeby usłyszeć, że
      "zdecydowana większość Polaków" stanowczo popiera bezwarunkowy zakaz aborcji i
      stosowania in vitro...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka