Dodaj do ulubionych

Dopalaczowy kiks

28.07.11, 07:14
"Dajcie mi człowieka, a paragraf zawsze się znajdzie". A jak się nie znajdzie, to zaraz uchwalimy. Prawo stanowione na kolanie, pod wpływem doraźnej koniunktury, na polityczne zamówienie, lub pod wpływem sztucznie podsycanych społecznych emocji. Ciekawe, jakiego wroga publicznego numer jeden wykreuje Platforma Obywatelska przed wyborami? Żeby tylko nie zajmować się tym, co niewygodne, a najważniejsze.
Obserwuj wątek
    • terkli56 Dopalaczowy kiks 28.07.11, 07:15
      Nawet jesli wygraja handlarze w sadzie to ich odszkodowanie powinno wynieść symboliczna 1zŁ bo uratowanie zdrowia i życia tych dzieci było najważniejsze.Chyba sąd sie nie zbłżni i nie da im odszkodowań na miare utargu z tego świństwa.Oni powinni odpowiadadać ze utracone już zdrowie i życie.
      • wwredny Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:14
        terkli56 napisała:

        > Nawet jesli wygraja handlarze w sadzie to ich odszkodowanie powinno wynieść sym
        > boliczna 1zŁ bo uratowanie zdrowia i życia tych dzieci było najważniejsze.
        Odszkodowanie powinno wyniesc tyle jaki bylby potencjalny zysk gdyby te sklepy pozostawaly otwarte. Takie jest prawo.
        Nawet najszlachetniejsze pobudki nie usprawiedliwiaja glupoty i niechlujstwa przy stanowieniu prawa.
        • masochista Czy Wronice Marczuk oddali 100000 zł legalnie 28.07.11, 08:42
          zarobionej prowizji, którą otrzymała od swojego klienta, a które to pieniądze zatrzymano nielegalnie przez władze?
          • jacekblack11 Nastepny sukces donka i tej bandy 28.07.11, 09:09
            następny sukces donka i tej bandy a odszkodowanie oczywiście za nasze podatki a tak odtrąbił wtedy sukces wyschodzi mu jak wszystko w Polsce
            • baby1 Re: Nastepny sukces donka i tej bandy 28.07.11, 09:15
              Zgadza się. Niech już lepiej rząd Tuska specjalizuje się w graniu w piłkę, bo jak coś zrobi innego, to kompletna klapa.
              • tschort Dział prawny sejmu do wyjebania na zbity pysk. Za 28.07.11, 11:17
                co te nieuki biorą pieniądze?
                • manhu Re: Dział prawny sejmu do wyjebania na zbity pysk 28.07.11, 13:09
                  Eee tam.

                  "W tych sklepach sprzedawano świństwo. Potwierdziły to badania próbek. To były sztucznie uzyskiwane narkotyki takie jak opium czy kokaina z rozmaitymi domieszkami. Ale w GIS już chyba wiedzą, że decyzja o zamknięciu sklepów mogła być niezgodna z kpa."
                  Nawet jeśli nielegalnie zamknięte to:
                  -jednocześnie prowadzić 2 sprawy: o odszkodowanie i o sprzedawanie narkotyków
                  -dać im odszkodowanie np. 100 000, ale za sprzedaż narkotyków zabrać 1 000 000 i dać 25 lat więzienia.
                  • karmarys Re: Dział prawny sejmu do wyjebania na zbity pysk 28.07.11, 13:52
                    jesteś pewien, że chciałbyś żyć w kraju gdzie tak funkcjonuje prawo?

                    Kraju, gdzie jednogłośnie przechodzi w sejmie i wchodzi natychmiastowo w życie ustawa napisana tak, że w "trosce" o Twoje zdrowie urzędnik może zamknąć dowolny sklep (bo potencjalnie krzywdę można sobie zrobić absolutnie wszystkim przecież)?
                    • gen_wieniawa Najpierw GWno trąbiło o szkodliwości!!! 28.07.11, 14:30
                      1. Najpierw GWno trąbiło o szkodliwości dopalaczy. Pokazywano zatrutych w szpitalach, opisywano przypadki śmierci młodych ludzi, którzy to zażywali. Administracja wprowadziła zakaz sprzedawania tego jako środków spożywczych, więc dealerzy wymyślili sprzedawanie jako "eksponatów kolekcjonerskich".

                      2. Z jakiegoś powodu GWno teraz się wycofuje rakiem i zapewne niebawem napisze, że dopalacze właściwie to są super i że każdy powinien mieć prawo "kolekcjonować" to co mu się rzewnie zapragnie.

                      3. Czy walka administracji centralnej (w jakimkolwiek kraju) bywa skuteczna tego nie wiemy. Jednak zarzucanie uchybień proceduralnych w tej kwestii zdaje się być rzucaniem kłód pod nogi.

                      4. Może PiS jedzie na dopalaczach skoro ich tak bolą straty "biznesmenów dopalaczowych"?
                  • shuvar Re: Dział prawny sejmu do wyjebania na zbity pysk 28.07.11, 14:38
                    fajny pomysł tylko....100 tysia zapłaci Pan, Pani, Społeczeństwo a jak 1000000 ściągniesz ze "słupa"?
                  • anowacki97 Re: Dział prawny sejmu do wyjebania na zbity pysk 28.07.11, 21:00
                    manhu napisał:

                    > Nawet jeśli nielegalnie zamknięte to:
                    > -jednocześnie prowadzić 2 sprawy: o odszkodowanie i o sprzedawanie narkotyków
                    > -dać im odszkodowanie np. 100 000, ale za sprzedaż narkotyków zabrać 1 000 000
                    > i dać 25 lat więzienia.

                    Co za brednie. Jesli dzialalnosc byla nielegalna to nie mozna wyplacic odszkodowania i procz tego cala kasa z przestepstwa przepada.
                    A jesli byla legalna (a byla) to mozna ich cmoknac w pompke i nalezy wyplacic odszkodowanie zgodnie z zasadami, czyli utracone zyski - podatek. Dojda jeszcze skladki ZUS pracownikow.
                    • manhu Re: Dział prawny sejmu do wyjebania na zbity pysk 29.07.11, 14:56
                      anowacki97 napisał:
                      > Co za brednie. Jesli dzialalnosc byla nielegalna to nie mozna wyplacic odszkodo
                      > wania i procz tego cala kasa z przestepstwa przepada.
                      Nieprawda, działalność była nielegalna ("kolekcjonerskie" to obejście prawa - nielegalne), ale zamknięcie też być może było nielegalne (znaczy nieprawidłowo wykonane, bo rzekomo powinno być 1400 decyzji, dla każdego osobno).

                      Analogicznie nie można mordercy aresztować na 3 miesiące bez jakichkolwiek dowodów, to by było nielegalne, za co należałoby mu się odszkodowanie, ale po znalezieniu dowodów solidna kara, np. dożywocie.
            • swan_ganz kązdy kolejny dzień zwłoki oznacza dla podatnika 28.07.11, 13:23
              tylko i wyłącznie poniesienie straty bo o tym, ze trzeba będzie zapłącić później odszkodowanie za ten donkowy pijar zw; "walką z dopalaczami" to od początku było wiadomo... Im dłużej potrwa ta zabawa urzędnikó w głuchy telefon tym większe odszkodowania trzeba będzie zapłącić bo przeciez oni będą się domagali zrekompensowania im strat a ponieważ mieli legalne biznesy i płacili podatki to dość precyzyjnie mogą te swoje straty wyliczyć..
        • sasungnim Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:42
          @wredny ! Najpierw niech te ścierwa co sprzedają dopalacze wypłacą odszkodowania za utracone zdrowie debilu!
          • dzikowy Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:44
            Najpierw musieliby przegrać proces. Nie podniecaj się tak, nikt nie kazał u nich kupować i zażywać, szczególnie że to towary kolekcjonerskie. :)
            • orfeusz.pl Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:25
              poczekaj aż będziesz miał dziecko debilu. wtedy pogadamy.
              • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:32
                Aha, czyli swoje problemy wychowawcze usilujesz zwalic na kark panstwa (czyli innych obywateli) ?
                • wwredny Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:45
                  I zauwaz ze on ubliza innym od debili, samemu sobie nie ma nic do zarzucenia.
                  Nawet tego ze nie potrafi wychowac wlasnych dzieci tak by nie braly dopalaczy.
                  • eryn_7 wwredny i rlnd - spece od wychowania :) 30.07.11, 04:06
                    Dzieci, jak wiadomo, nie ponoszą odpowiedzialności prawnej za swoje czyny. Ma to takie uzasadnienie, że ich zdolność do osądu sytuacji i odpowiedzialnego podejmowania decyzji jest ograniczona. Np. stwierdzono, że dzieci poinstruowane przez rodziców i przekonane, że nie należy oddalać się z obcym nie potrafią tej zasady zastosować w konkretnej sytuacji. Byle średnio inteligentny wybieg potencjalnego porywacza potrafi je przekonać do udania się z nieznajomym (np. szukać zaginionego pieska) Postępują tak dzieci dziesięcio i jedenastoletnie, czyli takie, które są często celem zabiegów dilerów narkotyków. Jeśli dziecko zostanie uprowadzone, to nie jest dla porywacza żadnym usprawiedliwieniem, że udało mu się namówić ofiarę, czy że poszła ona z nim dobrowolnie. Podobnie sprzedawanie nieletnim dopalaczy musi być karalne, bez wykrętów.
                    Odpowiedzialność rodziców za postępowanie dzieci istnieje, ale jest z natury rzeczy ograniczona. Chyba, że jesteśmu zwolennikami nieustającego nadzoru rodziców nad dzieckiem: trzymanie matek i dzieci w zamkniętym haremie, prowadzanie dzieci na smyczy, z dala od ruch kołowego, szkół i sklepów (nauczanie w domu). Wwredny i jego przedmówca są najwyraźniej zwolennikami takiego zamordyzmu dla rodziców i dzieci...
                    Jeśli jednak zgodnie ze stanem faktycznym uznamy, że dziecko jest "wychowywane przez całą wioskę" to musimy i na tę "wioskę" nałożyć pewne obowiązki wobec dzieci: między innymi takie, by nie nikt w wiosce nie sprzedawał dzieciom narkotyków.
              • rave8 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:10
                Biedny orfeusz.pl nie potrafi dziecka wychować i znalazł sobie opiekuna państwo polskie. Jaki synek taki ojciec. Widzę że za ciebie też Państwo myśli. Jakby ci kazali płacić podatek 99,99% od dochodów to też byś płacił bo opiekun(wielki brat) tak chce.
              • zlosliwemalenstwo Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:21
                jak się ma dziecko to trzeba by umieć je wychować i dopilnować, a wtedy takich problemów jak zainteresowanie dopalaczami nie ma, prawda?
                • eryn_7 Pilnować i wychowywać? 30.07.11, 04:26
                  jak się ma dziecko to trzeba by umieć je wychować i dopilnować, a wtedy takich problemów jak zainteresowanie dopalaczami nie ma, prawda?
                  Prawda? :)))) Nieprawda!
                  Odpowiem po śląsku, jak pewien stróż w zakładzie pogrzebowym, który zabijał czas robieniem na drutach.
                  Nieboszczyk zwraca mu uwagę:
                  -Jak sie pilnuje, to sie nie sztrykuje!
                  A stróż na to:
                  - Jak sie umiero, to sie gymba zawiro!

                  Więc zawrzij to gymbo, bo widać, że o wychowaniu ni mosz pojyńcia!
              • anowacki97 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 21:13
                orfeusz.pl napisał:

                > poczekaj aż będziesz miał dziecko debilu. wtedy pogadamy.

                Ja mam dwojke. Mozemy pogadac - co masz do powiedzenia?
          • mszczuj_von_kain Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:52
            A kto utracił zdrowie?

            Ja w takim razie chcę, żeby wszystkie monopolowe zapłaciły odszkodowanie za utracone zdrowie, podobnie wszystkie kioski, gdzie sprzedaje się papierosy, a także wszystkie sklepy spożywcze, gdzie sprzedaje się chipsy dzieciom.
          • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:53
            Chyba wiedziales co Ci sie moze stac jesli zjesz dopalacze ? Po co je jadles ? Po co je kupowales ?
            • eryn_7 A niby skąd miał wiedzieć? 30.07.11, 04:40
              Zakładał dobrą wolę tego co mu sprzedawał. Miał prawo.
              • rlnd Re: A niby skąd miał wiedzieć? 30.07.11, 08:08
                O, to na dopalaczach bylo napisane np. suplement diety ?
                • eryn_7 Re: A niby skąd miał wiedzieć? 30.07.11, 09:00
                  Podobno było napisane: nawozy i środki kolekcjonerskie i jeszcze różne inne bzdury, które się mogą wydawać dowcipne ludziom pewnego pokroju. Jeśli było napisane suplement diety, to też nie znaczy, że taki suplement musi zaraz być szkodliwy.
          • poki442003 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:04
            Najpierw niech rząd wypłaci odszkodowania wszystkim zatrutym przez dopalacze dzieciakom. Dopóki podległe rządowi media nie wywołały burzy wokół dopalaczy, dopóty w Polsce było zaledwie KILKA sklepów internetowych, o których wiedzieli tylko doświadczeni zainteresowani. Dopiero po szumie w mediach zaczęły się otwierać tradycyjne sklepy jak grzyby po deszczu, dopiero po szumie w mediach dzieciaki dowiedziały się o ich istnieniu, dopiero po szumie w mediach zaczęły się tym truć. Niech rząd wypłaci odszkodownia i jednym i drugim.
            • wwredny Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:10
              poki442003 napisał:

              > Najpierw niech rząd wypłaci odszkodowania wszystkim zatrutym przez dopalacze dz
              > ieciakom.
              1. Czy ktos zmuszal te dzieci do brania dopalaczy?
              2. Dopalaczy byly wtedy sprzedawane najzupelniej legalnie - dopiero po zamknieciu sklepow na szybkiego je zdelegalizowano
              3. A co z odszkodzowaniami dla dzieci zatrutymi alkoholem i papierosami? Dlaczego sie nie domagasz tego?
              4. A co z odszkodowaniem dla dzieci zatrutym spalinami samochodowymi?
              • poki442003 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:20
                Ponieważ dyskusja dotyczy dopalaczy. Twoja odpowiedź na mój post pozwala mi domyślać się że żaden z ciebie forumowicz tylko zwykły najemnik, który celowo ominął meritum mojej wypowiedzi żeby tylko móc ją zbombardować ripostą na zdanie, które w moim poście było najmniej ważne i najmniej poważne. Ale to wasz zwyczajny chwyt, odwrócić uwagę.

                CBŚ już działa?
              • xaliemorph Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:36
                > 1. Czy ktos zmuszal te dzieci do brania dopalaczy?

                To jest chyba najgłupsza odpowiedź. Wiesz że wg. prawa dziecko nie może samostanowić o sobie? Innymi słowy za wszelkie złe uczynki czy sprowadzanie na złą drogę dziecka będzie wstępnie odpowiadać pełnoletni. To zawsze w jego kierunku będą się kierować postępowania wyjaśniające. Obojętnie czy był to prawny opiekun dziecka który go nie upilnował czy jak w przypadku dopalaczy sprzedawca który zachęcał dziecko do spożywania środków de facto do nich nie adresowanych (jakieś brontozaury i inne pseudoistniejące stworzenia). Tak samo cała akcja marketingowa była de facto skierowana do młodych, także nieletnich adresatów. By wyjaśnić aluzję proszę wróć się do zakazanych reklam wódki w telewizji np. wódki Soplica która to reklama przecież nawet nie zająknęła się słowem na temat trunku.
                > 2. Dopalaczy byly wtedy sprzedawane najzupelniej legalnie - dopiero po zamkniec
                > iu sklepow na szybkiego je zdelegalizowano

                To się zgadza dlatego należy się odszkodowanie za koszty tzw. biurokracji państwowej. Tyle.

                > 3. A co z odszkodzowaniami dla dzieci zatrutymi alkoholem i papierosami? Dlacze
                > go sie nie domagasz tego?

                Tu się zgadzam. Choć tu istnieją dosyć jasne przesłanki wszędzie iż alkohol jest dla osób pełnoletnich i nikt nie ma zamiaru dawać go dzieciom. Łatwo namierzyć odpowiedzialnego. Patrz odp1.

                > 4. A co z odszkodowaniem dla dzieci zatrutym spalinami samochodowymi?

                To już jest jest zupełna nadinterpretacja i nie ma związku ze sprawą.
                • gruby_dolar Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:38
                  OK ponieżej 18 roku życia kara dla sprzedawcy żeby aż zbańczył, ale tak samo dla sprzedawcy alkoholu i tytotniu. Ale powyżej....to może ustanowić górną granicę na 21 lat?????
                  • gruby_dolar Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:39
                    ^dolną. Zarówno na alkohol jak i tytoń jak i całą resztę. Chcesz coś zmieniające percepcję? Ok ale najpierw dorośnij.
                    • poki442003 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:55
                      zgadzam się, dorosłość osiągało się w wieku 18 lat dawno dawno temu, teraz czasy się zmieniły i 21 lat to powinno być absolutne minimum
                  • oelefante Na jakiej podstawie domagasz się karania? 28.07.11, 10:22
                    Towar sprzedawano całkowicie zgodnie z prawem.
                    Pretensje miej do posłów, a raczej do debili-obywateli, że wybrali takich baranów.
                • jan.szulc Czy legalizacja marihuany mogłaby rozwiązać proble 28.07.11, 09:42
                  Czy legalizacja marihuany mogłaby rozwiązać problem?

                  Czy gdyby dzieciaki mogłyby legalnie kupić czystą, dobrą, i jak wykazano - nieszkodliwą fizycznie marihuanę, to popyt na towar ze smartshopów by spadł?

                  Discuss
                  • sidian Re: Czy legalizacja marihuany mogłaby rozwiązać p 28.07.11, 10:57
                    Tu nie ma o czym dyskutowac. Jedyna zaleta dopalaczy byla legalnosc. Ani dzialanie jakos szczegolnie fajne, ani skutki uboczne jakos szczegolnie nieszczegolne. Problemem jest jednak to, ze politykow wybieraja wszyscy obywatele, a nie tylko ci swiadomi, ktorzy zadaja sobie trud, zeby poczytac cokolwiek ponad propagande i wyborcza kielbase, wiec politycy nie zaryzykuja takiego posuniecia, bo dla nich (wszystkich) licza sie wylacznie slupki. Sam pale od czasu do czasu marihuane juz z 10 lat jak nie dluzej i jakos ani nie mam serwaty zamiast mozgu ani sie nie uzaleznilem. Za to od legalnych papierosow uzaleznilem sie natychmiast i do dzisiaj walcze z nalogiem.
                    • rosek1990 Re: Czy legalizacja marihuany mogłaby rozwiązać p 28.07.11, 12:57
                      Oczywiście, że legalizacja pomogłaby w walce z dziadostwem jakim są dopalacze! Marihuana jest naturalną, znaną od dziesiątek tysięcy lat rośliną stosowaną w wielu dziedzinach życia, w medycynie jest stosowana od około 8,5 tys. lat, w użytkowaniu codziennym od około 10 tys. lat. Jej szkodliwość toksykologiczna jest wręcz żadna. Uzależnienie fizyczne nie występuje. A uzależnić psychicznie można się nawet od gum do żucia...
                    • eryn_7 Papierosy na receptę! 30.07.11, 04:52
                      To ja liczę, że jako uzależnionemu zaczną Ci w Polsce sprzedawać papierosy na receptę, jak w Islandii...
                      A marihuana? Szkodliwa i uzależniająca - ze znanych mi relacji uzależnionych od nikotyny i marihuany wynika, że mają oni jednakowy problem z porzuceniem każdego z tych nałogów. Czy tu ktoś może wie jaka jest różnica między uzależnieniem uczenie nazwanym "fizycznym", a "psychicznym"? Moim zdaniem żadna, z punktu widzenia próbującego nałóg rzucić!
                • wwredny Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:46
                  > Wiesz że wg. prawa dziecko nie może samostanowić o sobie?
                  Wiem ze dziecko (tzn osoba ponizej 18 lat) moze:
                  - wziac slub
                  - urodzic dziecko
                  - odpowiadac za przestepstwa jak osoba dorosla
                  Wiec nie pierdz tu o braku samostanowienia.
                  • xaliemorph Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:59
                    Mówisz o wyjątkach czy normie prawnej? Bo chyba o wyjątkach. Po drugie sam fakt urodzenia dziecka nie powoduje iż osoba zyskuje pełnoletniość i ma pełną władzę prawną. Po trzecie odpowiedzialność karna młodocianych wg. norm obowiązujących pełnoletnich również jest dodatkowym wybiegiem karnym. Czy chcemy obejmować całe młodociane nieletnie społeczeństwo wyjątkiem prawnym?!?

                    Wybacz ale ktoś tu chyba za dużo skonsumował dopalaczy i z pewnością nie byłem to ja.
          • gruby_dolar Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:37
            Jak wypijesz 5 litrów wody na raz i umrzesz to Twoja rodzina ma skarżyć producenta wody czy kogo? Głupotą jest nadużywanie, a zabić możesz się wodą. Głupie dzieciaki brały coś o czym nie wiedziały czym jest. Jak ktoś chce to podpieprzy babci benzo albo rolki, lub avio. Takie prawo, że nie można napisać wprost co jest i ile wziąć, a szkodliwe tak samo jak alko.

            Co do samego tajfuna to był to syntetyczny kanabinol, i tak naprawdę wystarczyłoby zdepenalizować marihuane i haszysz i tematu tajfuna by nie bylo, chociaż i w jego przypadku nie było ofiar śmiertelnych. Ofiary śmiertelne to byli idioci, nie widzący co chcą wziąć, łączący stymulanty z depresantami(alkohol) "bo impreza przednai to zobaczmy co będzie", bo nagle mogły wyjść problemy z sercem etc. Przyczyn miliard.
          • oelefante A ktoś kogoś zmuszał do brania dopalaczy? 28.07.11, 10:19
            Równie dobrze możesz powiedzieć, że producenci niezdrowej żywności, papierosów, alkoholu, samochodów i tysięcy innych towarów powinni odpowiadać za utracone zdrowie i życie.
          • anowacki97 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 21:02
            sasungnim napisał:

            > @wredny ! Najpierw niech te ścierwa co sprzedają dopalacze wypłacą odszkodowani
            > a za utracone zdrowie debilu!

            Nie najpierw, tylko niezaleznie. Jesli ktos byl poszkodowany i jest w stanie tego dowiesc, to moze ich pozwac.
        • dzikowy Na końcu i tak zapłacimy my. 28.07.11, 08:43
          Ze wszystkich lepszych lub gorszych politykierów to właśnie Tusk okazał się największym populistą. Ale spoko: Przykład idzie z góry, nie spodziewajmy się zatem, że Polacy nagle zaczną szanować prawo, które łamie rząd i państwo, którego aparat może bezprawnie walić w obywateli.
        • xaliemorph działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 09:27
          Absolutnie NIE !!! Działali wbrew interesowi społecznemu dlatego żadne odszkodowania poza kosztami biurokracji państwowej im się nie należą.
          • gruby_dolar Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 09:41
            W MOIM INTERESIE JEST MOJA WOLNOŚĆ OSOBISTA. Nie będzie mi ani Kaczyński ani Tusku mówił czy ja mam się upie...ć jak świnia alkholem i żygać czy też będę rozpatrywał wielopłaszczyznowo wszechświat po LSD. MOJA WOLNOŚĆ.
            • nemo123 Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 11:22
              >W MOIM INTERESIE JEST MOJA WOLNOŚĆ OSOBISTA.

              oczywiście, zapewne jednak zapomnisz ponieść odpowiedzialność za swoją wspaniałą wolność:

              - sprzątanie po rzyganiu
              - odszkodowania dla wszystkich mimowolnych świadków rzygania i innych ekscesów
              - zadośćuczynienie za wszystkie szkody i krzywdy wyrządzone w stanie upojenia alkoholowego

              jeszcze nie widziałem by ktoś dobrowolnie odpowiadał za takie sprawy zrobione po pijaku
              ktoś jednak musi to wszystko potem naprawić

              to dlatego prewencyjnie zabrania się niektórych zachowań, aby inni nie musieli potem płacić za delikwenta który chce wolności, ale nigdy za nią nie chce odpowiadać

            • bakl1 Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 11:27
              Masz racje. Mam w d... jak będziesz sobie "umilał" życie, ale tylko do czasu aż twoje działania nie będą wpływały na życie innych osób. Masz prawo do WOLNOŚCI, ale nic nie zwalnia cię od odpowiedzialności za swoje czyny. Tak samo jak nic nie zwalnia od odpowiedzialności ludzi, którzy handlują dopalaczami, narkotykami, papierosami, innymi używkami lub zwyczajnymi produktami. Nawet jak będziesz produkował misie pluszowe to nic nie zwalnia cię z odpowiedzialności za bezpieczeństwo osób, które będą się tymi misiami bawiły. I nie możesz przenosić całej odpowiedzialności z producentów i handlarzy na konsumentów.
              Każdy z nas chciałby, żeby prawo nadążało za szybko zmieniającą się rzeczywistością. Tak nie jest i nie będzie ponieważ zawsze znajdzie się osoba lub grupa ludzi, którzy będą chcieli obejść istniejące prawo i żerować na niewiedzy i naiwności innych (patrz materiały kolekcjonerskie). Mam nadzieję, że jak nie ten sejm to następny (nie interesuje mnie jaki będzie rząd czy PIS czy PO czy inny) poradzi sobie z typ problemem.
              • xaliemorph Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 11:54
                Pięknie dziękuję za post. Wyraziłeś to lepiej niż sam chciałem to ująć. I faktycznie nawet za przykładowe pluszowe misie można iść siedzieć dlatego żądania sprzedawców dopalaczy są kuriozalne skoro de facto były przedmiotem stricte konsumpcyjno-żywieniowym.
          • dzikowy Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 09:45
            Pojęcie interesu społecznego jest nieostre i może o nim decydować też tylko sąd. Mamy trójpodział władzy i niech tuskowi nie ładują się z gumofilcami w nie swoją działkę. W interesie społecznym jest postępowanie aparatu państwowego zgodnie z przepisami, inaczej obywatel nigdy nie wie, kiedy mu urzędnik przywali. To z kolei obniża poziom zaufania do państwa. No cóż, mojego już raczej nie obniży, co najwyżej utwierdzi. :)
            • xaliemorph Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 10:01
              Dlatego sąd powinien właśnie tak orzec bądź poprowadzić sprawę. Ma przecież do tego prawo. Faktem jest i zgadzam się iż premier nie powinien sprawować (przynajmniej w Polsce) władzy autorytarnej. Pełna zgoda.
              • sidian Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 10:55
                To moze byc jedynie okolicznosc wplywajaca na wyrok, ale wyrok zapada w oparciu o istniejace normy prawne, ktorych podstawa sa przepisy prawa a nie interes spoleczny. Przede wszystkim sprzeczne z interesem spolecznym bylo dzialanie organow panstwowych wbrew prawu na podstawie niewaznej decyzji administracyjnej. Wielu dziwi podejscie Polakow do obowiazujacego prawa na zasadzie "wszystko, zeby tylko ominac", a tymczasem prawda jest taka, ze przyklad idzie z gory. Szkodliwe spolecznie jest wlasnie dawanie takiego przykladu przez najwyzsze organy panstwowe.
          • anowacki97 Re: działali wbrew interesowi społecznemu. 28.07.11, 18:48
            xaliemorph napisał:

            > Absolutnie NIE !!! Działali wbrew interesowi społecznemu dlatego żadne odszkodo
            > wania poza kosztami biurokracji państwowej im się nie należą.

            Bzdura. W interesie społecznym to maja działać instytucje społeczne. Prywatny przedsiębiorca działa w swoim interesie. Oczywiście zgodnie z prawem.
        • nchyb Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:07
          > > boliczna 1zŁ bo uratowanie zdrowia i życia tych dzieci było najważniejsze

          to ty wierzysz, ze ta akcja organizowana była w trosce o dzieci? o święta naiwności...
        • eryn_7 Sklepy z dopalaczmi jeszcze nie wygrały 28.07.11, 18:49
          Odszkodowanie powinno wyniesc tyle jaki bylby potencjalny zysk gdyby te sklepy
          pozostawaly otwarte. Takie jest prawo.


          Sklepy z dopalaczmi jeszcze nie wygrały, więc żadne odszkodowanie im się nie należy.
          Nie jest prawdą, że gdy GIS wydał nakaz zamknięcia sklepów sprzedających niesprecyzowane środki szkodliwe dla zdrowia, to powinno to także dotyczyć alkoholu. Alkohol jest sprzedawany jako alkohol nie tylko jawnie, ale również dostępna jest na butelce informacja o zawartości procentowej etanolu w roztworze. Każdy konsument może się dowiedzieć z rozmaitych źródeł jaką ilość danego produktu alkoholowego może bezpiecznie spożyć przy swojej masie ciała i zdrowiu.
          Dopalacze nie tylko były sprzedawane niejawnie jako środki spożywcze, co samo w sobie jest już nadużyciem zaufania między sprzedającym, konsumentem i władzami sanitarnymi, czyli zwykłym oszustwem.
          W ogóle nie był ujawniony skład chemiczny, nie mówiąc już o stężeniu zawartych środków szkodliwych dla zdrowia. Nic mi również nie wiadomo, by substancje zawarte w dopalaczach były kiedykolwiek zatwierdzone do spożycia.
          GIS miał pełne prawo podjąć wszelkie środki mające na celu zapobiec wprowadzaniu do spożycia niezatwierdzonych substancji, nie będących powszechnie uznanymi produktami spożywczymi lub już dopuszczonymi do obrotu środkami farmakologicznymi.
          Pojęcie "dopalaczy" weszło do języka w wystarczającym stopniu, by być czynnikiem wyróżniającym towary sprzedawane jako spożywcze, pod przykrywką niespożywczych, zawierające składniki niedopuszczone do spożycia. Zainteresowani sprzedawcy sami używali tego określenia i sami je rozreklamowali w kontekście opisanego wyżej oszustwa. Było uzasadnione zamknięcie każdego sklepu sprzedającego towary odpowiadające definicji "dopalacza" i również jako "dopalacze" reklamowane.
          Sprzedawcy ukręcili sobie powróz na swoją szyję własną reklamą.
          • eryn_7 Re: Sklepy z dopalaczmi jeszcze nie wygrały 28.07.11, 19:44
            Każdy sprzedawca ma obowiązki wobec konsumenta polegające na tym, że produkt nie powinien być dla konsumenta szkodliwy, jeśli produkt jest stosowany zgodnie z przeznaczeniem. Z tego próbowali korzystać sprzedawcy dopalaczy, twierdząc, że to produkty "kolekcjonerskie" służące do przenoszenia, oglądania, magazynowania. Zachodzi pytanie czy w trakcie takiego użytkowania trujące substancje mogłyby z czasem wydostać się i wejść w kontakt ze skórą lub błonami śluzowymi kolekcjonera? Czy opakowanie było dość trwałe, jak przystało na obiekt kolekcjonerski, nie zmieniające swoich właściwości przez dziesięciolecia? Jeśli nie, to nie był to bezpieczny środek kolekcjonerski. Ale nie to jest najważniejsze. W istocie, gdyby ktoś próbował sprzedawać sprawną broń palną twierdząc, że to środek kolekcjonerski i dlatego nie potrzeba im pozwolenia na handel bronią, to daleko by nie ujechał na tym kłamstwie. Liczą się w tym wypadku nie deklaracje sprzedawcy, tylko faktyczna funkcjonalność produktu i to jak jest zazwyczaj stosowany przez użytkowników.
          • anowacki97 Re: Sklepy z dopalaczmi jeszcze nie wygrały 28.07.11, 21:04
            A sklad chemiczny Coli jest podany?
            • eryn_7 Re: Sklepy z dopalaczmi jeszcze nie wygrały 29.07.11, 00:30
              Cola zawiera kofeinę, i zgadzam się, że jej zawartość powinna być podawana na opakowaniu, bo to substancja uzależniająca. Poza tym cola jest w spożyciu od dość dawna i jej szkodliwość jest znana. Nie powinna być podawana dzieciom a zwłaszcza sprzedawana w szkołach z "vending machines".
      • bosman_maly Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:16
        Sprzedawcy alkoholu także?
        • gregory433 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:25
          Alkohol w małych ilościach nie szkodzi a dopalacze tak.Alkoholiku jak nie potrafisz wypić kulturalnie alkoholu w małych ilościach tylko od razu wlewasz w siebie 4 berbeluchy i litr wódy to powinieneś leczyć się na alkoholizm ułomie a nie zamykać sklepy z alkoholem.
          Znam dużo ludzi którzy kupią np. pół litra wódki i potrafią tą jedną butelkę pić miesiąc albo nawet dłużej,poleją po kieliszku/dwa kieliszki czasami do kolacji lub jak ktoś przyjdzie i wcale nie muszą tej wódy wypijać w pół godziny tak jak ty alkoholiku.
          • gruby_dolar Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:43
            Nie wiesz jak coś działa nie wypowiadaj się proszę. Jedno i drugie ma swoje dawki, progowa, słaba, średnia, mocno i przedawkowanie.
          • anowacki97 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 19:04
            gregory433 napisał:

            > Alkoholiku jak nie potra
            > fisz wypić kulturalnie alkoholu w małych ilościach tylko od razu wlewasz w sieb
            > ie 4 berbeluchy i litr wódy to powinieneś leczyć się na alkoholizm ułomie a nie
            > zamykać sklepy z alkoholem.

            Cpunie, jak nie potrafisz kulturalnie zazyc dopalacza, tylko od razu lykasz cale opakowanie, to powinienes sie zglosic do Monaru, a nie zamykac sklepy z dopalaczami.
            Przypominam, ze 16% Polakow naduzywa alkoholu, a umiera z przepicia 2 tys rocznie.
            Od dopalaczy jeszcze nikt nie umarl.
            • eryn_7 Od dopalaczy jeszcze nikt nie umarł? Kłamstwo! 29.07.11, 00:24
              • rlnd Re: Od dopalaczy jeszcze nikt nie umarł? Kłamstwo 29.07.11, 09:05
                Hmm, a mozesz zatem podrzucic linka gdzie jest napisane, ze ktos umarl od dopalaczy ?
                Od razu uprzedzam - nie chodzi mi o przedawkowania - bo nawet wode mozna przedawkowac.
                • eryn_7 "Przedawkowanie" rozgrzesza sprzedawcę? Demagogia! 29.07.11, 19:16
                  rlnd napisał:
                  Hmm, a mozesz zatem podrzucic linka gdzie jest napisane, ze ktos umarl od dopalaczy ? Od razu uprzedzam - nie chodzi mi o przedawkowania - bo nawet wode mozna przedawkowac.


                  Jeśli chodzi o przedawkowanie wody, to zdrowy psychicznie człowiek ma naturalny mechanizm zapobiegający jej przedawkowaniu, a osoby z zaburzeniami psychicznymi polegającymi na wypijaniu litrami nadmiernych ilości wody leczy się szpitalnie. (Polega to między innymi na stałym nadzorze pielęgniarskim, również w intymnych sytuacjach, gdzie dostęp do wody jest niezbędny.)
                  Dopalacze, których skład jest przez producentów zatajany, zawierają substancje, które nie będąc zwykłymi substancjami spożywczymi, nie poddają się takim mechanizmom. Z racji zatajenia składu, potencjalny konsument nie ma możliwości poinformować się o faktycznej zawartości "dopalacza", stężeniu danej substancji w preparacie, ani znaleźć danych na temat dopuszczalnej dawki. Mówienie o "przedawkowaniu" jest w tej sytuacji bezprzedmiotowe, bo jeśli "przedawkowanie" jest czynnością podejmowaną świadomie (czyli taką, za którą ponosi odpowiedzialność konsument, a nie producent), to muszą istnieć dane: informacja na produkcie, by taką decyzję świadomie podjąć. Wpływ większości substancji chemicznych na organizm zależy od dawki: np. w przypadku selenu zarówno niedobór, jak i nadmiar jest trujący, ale spożywając naturalne pożywienie, i unikając roślin i grzybów trujących i części zwierzęcych zawierających toksyny, mamy znikome szanse na zatrucie. Na dopalaczach ani nie było napisane co zawierają, ani w jakim stężeniu.
                  Substancje spożywcze dzielą się na tradycyjne, naturalne, produkty spożywcze, jak zboże i marchew oraz na regulowane środki farmaceutyczne, zatwierdzone do użytku w określonych przypadkach i w określonych dawkach, pod nadzorem lekarza lub farmaceuty. (Tradycyjne, bo nie każda roślina lub jej przetwór, jest tradycyjnie spożywana - wiele jest trujących)
                  Obywatele mają wspólny interes, by bezpieczeństwo produktów wprowadzanych do obrotu było sprawdzane przez niezależne od producentów organy państwowe. Większość cywilizowanych krajów, ma organy wymagające przeprowadzenia badań klinicznych, przed zatwierdzeniem do obrotu nowych substancji spożywczych, kosmetycznych i farmaceutycznych. Np. w USA ustanowiono Food and Drug Administration w latach 30-tych XX-ego wieku, po tym jak na rynek trafiły "zdrowotne, radioaktywne wody mineralne" i pewien playboy celebryta, którego stać było na codzienne raczenie się specyfikiem, spektakularnie zakończył żywot na chorobę popromienną.
                  Rzecz jasna, odurzanie się nie jest przypadkiem, który może być zatwierdzony przez władze sanitarne.
                  Twoje demagogiczne użycie pojęcia "przedawkowanie" nie zdejmuje z producentów i sprzedawców dopalaczy odpowiedzialności za spowodowane przez ich produkt zejścia śmiertelne konsumentów.
                  • rlnd Re: "Przedawkowanie" rozgrzesza sprzedawcę? Demag 29.07.11, 20:44
                    Ale nadal nie podasz mi linka ?

                    > Rzecz jasna, odurzanie się nie jest przypadkiem, który może być zatwierdzony pr
                    > zez władze sanitarne.

                    O, to czym jest picie alkoholu (i jego przedawkowanie) ?

                    > Twoje demagogiczne użycie pojęcia "przedawkowanie" nie zdejmuje z producentów i
                    > sprzedawców dopalaczy odpowiedzialności za spowodowane przez ich produkt zejśc
                    > ia śmiertelne konsumentów.

                    Rozumiem wiec, ze jak ktos popelni samobojstwo przy uzyciu srodkow nasennych, to winny jest producent tych lekow ?


                    Przy okazji - gdyby dopalacze byly dopuszczone do obrotu z wymogiem podania skladu chemicznego, to byloby dobrze, tak ?
                    • eryn_7 Środki nasenne są dla cierpiących na bezsenność. 30.07.11, 03:26
                      Środki nasenne są dla cierpiących na bezsenność.
                      W takim celu zostały dopuszczone do sprzedaży przez farmaceutów.
                      Na opakowaniu jest wyraźna instrukcja użycia.
                      Jeżeli ktoś je przedawkuje to jest to albo świadoma decyzja (samobójstwo), albo tragiczny wypadek. Ani lekarz przepisujący lekarstwo, ani farmaceuta sprzedający nie są w tej sytuacji winni.
                      Dopalacze nie mają żadnego zastosowania, które mogłoby uzasadniać dopuszczenie ich do obrotu jako lekarstwa.
                      Obracali nimi sprzedawcy nie będący farmaceutami.
                      Na opakowaniu nie tylko nie ma instrukcji użycia, składu chemicznego i dopuszczalnego dawkowania, ale jest pseudo dowcipna dezinformacja zdradzająca świadomość producenta, że dopalacz będzie spożywany. (konsument = roślinka, po nawożeniu "odjazd" w krótkim czasie itp.)
                      Jeżeli ktoś się zatruje, w tym śmiertelnie, to nie można mówić o świadomym przedawkowaniu, bo dla ustalenia dawki trzeba najpierw ustalić i wyizolować substancję, oraz przeprowadzić badania kliniczne na reprezentatywnej grupie. Konsument kupujący legalnie na rynku ma prawo mieć zaufanie, że produkt jest bezpieczny, bo inaczej byłby poinformowany, w jakich okolicznościach produkt może być szkodliwy. Winny jest producent i sprzedawca.

                      Alkohol w postaci wina, piwa i trunków mocniejszych jest spożywany przez ludzkość, a w tym również przez społeczeństwo polskie od stuleci. Tradycji tej nie da się łatwo wyeliminować. Można też założyć, że w związku z istnieniem tej tradycji spożywania trunków alkoholowych w danej społeczności istnieje w domenie publicznej wiedza, o szkodliwości i skutkach picia alkoholu. Mimo to, gdyby ktoś zażądał od producenta alkoholu odszkodowania, za szkody spowodowane jego spożyciem, to przychylę się do jego żądań.

                      Samo podanie składu chemicznego nie zapewnia jeszcze konsumentowi wiedzy potrzebnej do uniknięcia przedawkowania. Trzeba, na podstawie kosztownych badań ustalić dopuszczalną dawkę, częstość i powagę skutków ubocznych, tak, by konsument potrafił świadomie oszacować ryzyko. No i, rzecz jasna, jeśli coś dawkujemy, to jest to lekarstwo i powinno mieć jakieś rozsądne zastosowanie, którym odurzanie się nie jest.
      • babaqba Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:17
        terkli56 napisała: (...) że ideolo jest ważniejsze od prawa.

        Zgadzam się, dlatego wnioskuję o natychmiastowe zamknięcie wszystkich sklepów z alkoholem. Ilu ludzi straciło zdrowie i życie przez wódę i piwo? Tysiące razy więcej, prawda? Dlatego producenci wódki powinni odpowiadać za "utracone zdrowie i życie", nie? Bo wiesz, jak inaczej traktujemy jednych i drugich, to nie jest państwo prawa, tylko kartonowa nakładka na katechizm.
        • guzikiewicz A auta? 28.07.11, 08:23
          Znacznie więcej ginie pod kołami samochodów,nie licząc kalek.Wg waszej logiki już dawno jazda samochodami powinna być zakazana,a drogi zaorane.
          • kmieniec Re: A auta? 28.07.11, 08:28
            A mily chloptas z Oslo powinien byc natychmist wypuszczony. Skoro zabilmniej ludzi niz legalny alkohol....
          • royal_pl Re: A auta? 28.07.11, 08:31
            guzikiewicz napisał:

            > Znacznie więcej ginie pod kołami samochodów,nie licząc kalek.Wg waszej logiki j
            > uż dawno jazda samochodami powinna być zakazana,a drogi zaorane.

            A noże i widelce? Pytam się Donaldzie Łukasze... eee... Tusku!? Kiedy zamkniesz sklepy z nożami i widelcami!?
            • poborowy102 Re: A auta? 28.07.11, 08:34
              nie rozumiem dlaczego te zbrodnicze narzędzia są nadl sprzedawane i to bez ograniczeń wiekowych! Niemowlęta to kupują, a potem połykają, przecież tak dalej być nie może! Tusku, ratuj dzieci nasze, zdelegalizuj to!
          • sidian Re: A auta? 28.07.11, 10:59
            A wiesz, ze pod kolami pijanych kierowcow ginie w Polsce mniej wiecej tyle ludzi ile umiera z powodu chorob kojarzonych z paleniem tytoniu? :) Tym bardziej alkohol i samochody won ;).
      • royal_pl Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:23
        terkli56 napisała:

        > Nawet jesli wygraja handlarze w sadzie to ich odszkodowanie powinno wynieść sym
        > boliczna 1zŁ bo uratowanie zdrowia i życia tych dzieci było najważniejsze.Chyba
        > sąd sie nie zbłżni i nie da im odszkodowań na miare utargu z tego świństwa.Oni
        > powinni odpowiadadać ze utracone już zdrowie i życie.

        Bredzisz głuptasku. Media same przyznały, że nie ma dowodu, aby ktokolwiek stracił zdrowie albo życie po zażyciu dopalaczy, natomiast po spożyciu alkoholu umiera w Polsce tysiące ludzi rocznie.
        • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:35
          ale na alkohol jest akcyza, na to nie było, konkurencja, rachunek ekonomiczny i te sprawy.
        • sandwich1 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:39
          Zgonów związanych bezpośrednio z użyciem alkoholu jest bardzo mało. Ludzie umierają na marskość wątroby, serce i takie inne. Ale alkohol jest tu tylko domniemanym sprawcą. Nie da się wskazać w 100%, że przyczyną był alkohol. Jest tylko domniemanie na podstawie trybu życia denata.

          Poza tym pozwólmy ludziom zabijać się jak chcą.
          • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:44
            nie do końca masz rację, bo alkoholizm jest już łatwy do wykrycia, a n.p. alkoholikom nie przysługuje przeszczep wątroby. Lekarze wychodzą z założenia, ze jeśli ktoś sobie sam szkodził to niech zdycha.
          • anowacki97 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 21:05
            sandwich1 napisał:

            > Zgonów związanych bezpośrednio z użyciem alkoholu jest bardzo mało.

            2000 zgonow rocznie w Polsce to malo?
            Zgonow po dopalaczach nie bylo w ogole.
            • sverir Re: Dopalaczowy kiks 29.07.11, 07:05
              > 2000 zgonow rocznie w Polsce to malo?

              W liczbie bezwzględnej dużo. Ale biorąc pod uwagę odsetek Polaków regularnie spożywających alkohol - niewiele. Odlicz od tej liczby tych, którzy spożywają alkohol skażony, niebezpieczny nawet w niewielkich ilościach. Wyjdzie na to, że faktycznie zgonów związanych bezpośrednio z alkoholem (z przepicia) jest relatywnie niewiele.

              > Zgonow po dopalaczach nie bylo w ogole.

              Też były, np. w zeszłym roku w Policach.
              • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 29.07.11, 09:10
                > Też były, np. w zeszłym roku w Policach.

                W Policach kobieta przedawkowala - z tego co czytam zazyla 6 czy 7 sztuk dopalacza na raz. No to masz tak jak z alkoholem, tabletkami nasennymi/innymi lekami, galka muszkatolowa czy woda - przedawkujesz i mozesz umrzec.
        • krawiec6661 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:41
          Jak przyznały, jak Agora znowu piszę o "dzieciach, które leżały na oddziałach toksykologicznych" ? Pamiętam, że ostatecznie nic poważnego się nikomu nie stało, mimo że mogło, ale piszą tak żeby nie było że ten Tusk taki całkiem durny i nie efektywny.
      • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:31
        terkli56 napisała:

        > Nawet jesli wygraja handlarze w sadzie to ich odszkodowanie powinno wynieść sym
        > boliczna 1zŁ bo uratowanie zdrowia i życia tych dzieci

        a kto ci powiedział, ze to był towar dla dzieci?
      • butlun Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:26
        Nikt nikogo nie zmuszał do kupowania w tych sklepach. Sklepy były otwarte legalnie. Jeżeli zostały zamknięte z naruszeniem prawa, to odszkodowanie proporcjonalne do średniego utargu z każdego dnia pomnożone przez ilość dni zamknięcia sklepu. Przecież właściciel części tych sklepów od razu mówił, że to bezprawny cyrk jest.
        I co to jest za argument "zdrowie dzieci jest najważniejsze"?. Dla kogoś jest, dla kogoś nie jest. To nie jest pojecie prawne. Rozumiem, że w kolejce do lekarza ogólnego wszystkie dzieci będą przyjmowane w pierwszej kolejności, bo "zdrowie dzieci jest najważniejsze"?
        • xaliemorph Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 09:54
          Bzdury. Sklepy działały wbrew interesowi społecznemu. Reklama pod płaszczykiem kolekcjonowana była skrzętnym omijaniem prawa. De facto była skierowana do najmłodszych. W historii polskiego prawodawstwa już były sprawy z zakazem reklam np. napojów alkoholowych które w dosłownym przekazie rzeczywiście nie reklamowały tychże napojów.
          • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:02
            > De facto była skierowana do najm
            > łodszych.

            Ze jak ? Kup dopalacze, to takie klocki lego ? A moze odzywki dla niemowlat ?
            • xaliemorph Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:25
              Może zaraz ktoś tu wyskoczy o Hitlerze i faszystach skoro tak przerysowujemy dyskusję?!

              Oczywiście że nie i sam doskonale o tym wiesz próbując ośmieszyć rozmówcę manipulacją. Były skierowane głównie do gimnazjalistów i początkujących uczniów liceów. Powód logiczny. Oni jeszcze nie mogli zażyć legalnie alkoholu (jednak na szczęście w powijakach ludzie starają się przestrzegać przepisów by nie udostępniać alkoholu nieletnim) a już byli na tyle zasobni finansowo by móc sobie kupić dopalacze. Oczywiście znając Twój styl dyskusji zaraz powiesz iż znasz 5 latki co sobie mogą na wiele pozwolić a ja odpowiem iż mamy tu prawa rynku i jednostki się nie liczą.

              A przykład mam nawet z własnej ręki gdzie w dalszej rodzinie młody przyniósł do domu takie ustrojstwo i o dziwo nie miał tylko jednego powiedzmy "modelu". Jak każdy logicznie myślący człowiek wie iż takie rzeczy często próbuje się w grupie znajomych w szkole a nie samemu eksperymentuje.

              Każdy myślący człowiek również chce by jego dzieci ani nie paliły ani nie piły alkoholu. To jest w miarę jasne i większość ludzi tego unika. Tu natomiast była dziura prawna i skoro właściciele sklepów z dopalaczami chcieli robić na siłę zysk z nieletnich trzeba było zamknąć cały ten interes i koniec. Ale rzesza tu wypowiadających się widzę że woli by ich dzieci piły alkohol i paliły papierosy.
              • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:38
                To nie ja przerysowuje dyskusje uzywajac argumentu per "najmlodsze".
                Najmlodsze to sa niemowlaki zaraz po urodzeniu. Skoro chcesz napisac o gimnazjalistach, to pisz o nich, a nie stosuj sztuczki slowne.

                Powiedz mi, co broni mlodych ludzi przed eksperymentowaniem z galka muszkatolowa ?
                Albo roznymi lekami bez recepty ?

                Dlaczego te towary nie zostaly zakazane ? A przynajmniej "uregulowane" (sprzedaz powyzej 18 lat) ?
                • xaliemorph Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 11:30
                  Problem w tym że dopalacze były sprzedawane jako produkty kolekcjonerskie i nie do spożycia a ich prawdziwe przeznaczenie de facto były tylko i wyłącznie w celu konsumpcji. Jawie sobie tutaj kpiono z dziury prawnej. Dlatego mimo błędów proceduralnych z czym absolutnie się zgodzę i absolutnie nie pochwalam stylu wprowadzenia zakazu pomijając ścieżkę prawną, jestem w pełni za delegalizacją dopalaczy. Gałka muszkatołowa czy leki jeszcze pełnią inne funkcje. Ba farmaceuta/tka w aptece ot tak sobie nie sprzeda pewnych leków gimnazjaliście.

                  Przy okazji nadmienię iż jestem za legalizacją marihuany. Jest ona stosowana od starożytności i znamy jej działanie dość dobrze oraz z góry wiadomo iż byłaby ona przeznaczana na cele konsumpcyjne żywieniowe. W przypadku dopalaczy podstawą interesu było kłamstwo. Dlatego dobrze że je zdelegalizowano.
                  • syn_jana Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 11:59
                    >>Ba farmaceuta/tka w aptece ot tak sobie nie sprzeda pewnych leków gimnazjaliście.

                    Hahaha. Od razu widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Sprzeda, sprzeda. A nawet jak jedna nie sprzeda, to trzy inne już tak.
                    • xaliemorph Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 12:34
                      Ależ ja się zgadzam. Ale powszechnie wiadomo jakie leki były modne wśród młodych i istniała pewna cenzura wewnętrzna na sprzedaż niektórych leków ergo syropów na kaszel. Oczywiście każdy chce zarobić, część nie zwracała uwagi i i tak sprzedawała masz rację.

                      Ale skoro się czujesz tak pewnie to powiedz mi czy sprzedawca dopalaczy sprzeda je młodzieńcom? Sprzeda, sprzeda, KAŻDY sprzeda. Ot taka różnica.
      • donci Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:01
        Wine pomosza rodzice, skoro tak wychowuja swoje tepe dzieci to maja a nie sraja i przenosza wine na kota, tyle czasu to trwalo a jak tylko media na sile zaczely o tym gadac to ach och yyyąąąęęę tak nie moze byc, teraz beda pic wode ciekawe kiedy zamkna sklepy z alkoholem !!!
      • refleksyjny ..........Obywatelu terkli56 nie pieprz bez sensu. 28.07.11, 10:15
        Kontynując Twój tok rozumowania, to sklepikarzy można by wytłuc w imię najważniejszego: ratowania zdrowia i życia innych.
        Także handlarzy alkoholem.
      • oelefante To było oczywiste od samego początku. Teraz za 28.07.11, 10:17
        propagandową akcję Tusia i na głupi tłum, który mu z radością przyklaskiwał zapłacimy wszyscy.
        Jak widać, Polacy to naród baranów, niezdolnych do samodzielnego myślenia i nie wiedzący, czym jest wolność i prawo.
      • zdzichu_bhp Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:25
        "...bo uratowanie zdrowia i życia tych dzieci było najważniejsze".

        Czyli można zrozumieć, że ratowanie zdrowia i życia dzieci pijących alkochol tysiącami lub dziesiatkami tysięcy nie jest już takie ważne? Skoro alkohol jest legalny i powoduje destrukcję w tysiącach głów młodych i starych to już jest fajnie i OK? Dlaczego alkohol nadal jest legalny skoro jest codziennie powodem śmierci ludzi? Śmiem twierdzić, że nie ma dnia gdzie nie ginie ktoś od alkoholu więc gdzie tu konsekwencja?
      • hiromata Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:32
        Dobrze by było jakby skarb państwa musiał wywalić grube miliony na odszkodowania, wtedy dopiero przepisy stwarzane pod zamówienia i na predce musiały by odejść do lamusa
    • ab_extra Kto teraz zapłaci za piarowy cyrk Tuska? 28.07.11, 08:15
      Przecież nie Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska, tylko my. Pewnie znów "tanie państwo" podniesie podatki.

      Oj, słono nas będzie kosztowało to czteroletnie propagandowe show telewizyjne.
    • dd1987 Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:20
      odszkodowanie powinni zapłacić ci co uchwalali i wydawali decyzje o zamknięciu, co to znaczy że my mamy płacić za tych nieudaczników z sejmu i urzędów
    • petrrr1 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:22
      Bezczelne ścierwa robiące biznes na krzywdzie innych podnosza głowy. Palanty mieszające jakieś chemiczne trujące gówna i ściemniające że to "artykuły kolekcjonerskie". będą teraz powoływać się na "Prawo"
      • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:36
        > Bezczelne ścierwa robiące biznes na krzywdzie innych podnosza głowy.

        Mozesz uzasadnic te krzywde innych ?
        • em_enna Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:32
          > Mozesz uzasadnic te krzywde innych ?
          To Ty nie wiesz, że źli dilerzy i właściciele sklepów z dopalaczami siłą zaciągali tam biedne dzieci (a nawet dorosłych!) i kazali im spożywać narkotyki tonami (no dobra - może tylko gramami)?
          • rlnd Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:39
            Tak to wlasnie sobie wyobrazalem - kilku postawnych ludzi lapie na ulicy biedne nasze dziecko i sila, przy pomocy lejka wsypuje mu do gardla SMIERC.
            • em_enna Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 11:20
              :)))
      • zlosliwemalenstwo Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 10:53
        petrrr1 napisał:

        > Bezczelne ścierwa robiące biznes na krzywdzie innych podnosza głowy. Palanty mi
        > eszające jakieś chemiczne trujące gówna i ściemniające że to "artykuły kolekcjo
        > nerskie". będą teraz powoływać się na "Prawo"
        jak kolekcjonujesz znaczki albo monety to też je zjadasz, krzycząc że to ściema do czego służą? to smacznego i na zdrowie
    • costa3500 Polaska to dziwny kraj; 28.07.11, 08:24


      W sprawie gardłowej nie można się liczyć z opinią kilku czy kilkunastu dilerów i ich adwokatów
      zamknąć sklepy bez ustawy razem z handlarzami.Chyba że nasze państwo jest tak bogate,że tym
      szmatławcom wypłaci odszkodowania.
      • royal_pl Re: Polaska to dziwny kraj; 28.07.11, 08:28
        costa3500 napisał:


        > W sprawie gardłowej nie można się liczyć z opinią kilku czy kilkunastu dilerów
        > i ich adwokatów
        > zamknąć sklepy bez ustawy razem z handlarzami.

        Masz mentalność niewolnika. Polecam emigrację na Białoruś. Tam takie praktyki są porządku dziennym i nikogo nie dziwią. Na pewno ci się tam spodoba...
    • gall.anonim.pn Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:24
      Przecież uchwalono ustawę o odpowiedzialności urzędniczej, niech więc Donek sam się do niej zastosuje. Urzędnikiem państwowym jest, a sam się chwalił "to ja zrobiłem". Premierze, miej jaja i ukaraj się sam!
    • royal_pl Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:25
      Mam nadzieje, że pan Tusk okaże się człowiekiem honorowym i wszelkie odszkodowania wygrane przez sprzedawców dopalaczy w sądach zapłaci SAM z własnej kieszeni!
    • waldi_46 Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:25
      porąbany kraj i bandyckie prawo liczy się kasa a nie zdrowie młodzieży idziemy ku samozagładzie . państwo co nie dba o ludzi musi przestać istnieć .
    • kaczkazporemwzupie Od razu było wiadomo,że tak się to skończy 28.07.11, 08:28
      ale nic nie docierało do klakierków PO.Jakie zachwyty były w kometarzach:"twardy premier","słuszna decyzja","ci co sa przeciw to narkomani"...i co szczyle?
      Jak chcecie się bawić w takie rządzienie to najpierw zawieście Konstytucję,KPA i Kodeks Karny.
      Nawet najszlachetniejsze intencje nie mogą zastępować znajomości Prawa.A w tym przypadku intencje wcale nie były takie szlachetne,bo chodziło o słupki poparcia w sondażach a nie o rozwiązanie problemu.
      • gosc82 Re: Od razu było wiadomo,że tak się to skończy 28.07.11, 08:30
        A jak Pan Matoł dalej będzie w ten sposób wojował z "kibolami" to szykują się kolejne odszkodowania za bezprawne zamykanie stadionów. Jak się stosuje odpowiedzialność zbiorową to trzeba potem ponosić tego konsekwencje!!!
      • sverir Re: Od razu było wiadomo,że tak się to skończy 29.07.11, 07:06
        Odpieprz się facet od PO, bo walkę z dopalaczami rozpętał PiS. Przypomnij sobie jak to pisowskie politruki deklarowały pełne wsparcie dla rządu w walce z dopalaczami. Nie wspominając o ich pomysłach traktowania dopalaczy jak narkotyków.
    • jkredman kogo bronicie - zastanówcie się w tcy swoich 28.07.11, 08:28
      małych móżdżkach
      • rlnd Re: kogo bronicie - zastanówcie się w tcy swoich 28.07.11, 08:31
        No kogo ?
      • royal_pl Re: kogo bronicie - zastanówcie się w tcy swoich 28.07.11, 08:32
        jkredman napisał:

        > małych móżdżkach

        PRAWA!
      • krawiec6661 Re: kogo bronicie - zastanówcie się w tcy swoich 28.07.11, 08:40
        Prawa, zdrowego rozsądku i nie małych w skali budżetu pieniędzy podatników. Ty natomiast jesteś po stronie producentów dopalaczy, bo oni teraz dostaną miliardowe odszkodowania i to bez zbytniego wysilania się. Nie wystarczy mieć dobre chęci, trzeba jeszcze MYŚLEĆ. Mnie interesują efekty a nie to że ktoś sobie nabije punktów gadając o chronieniu dzieci a potem my za te jego gierki zapłacimy. Dotarło czy masz za daleko do łba?
        • jkredman zdrowego rozsąddku - to co zmienia wydanie 28.07.11, 08:53
          jednej decyzji zamiast kilkuset indywidualnych - NIC, ten zdrowy rozsądek każe pogonić cwaniaczków którzy chcą wykorzystać kruczek dla swoich ciemnych interesów
          • wwredny Re: zdrowego rozsąddku - to co zmienia wydanie 28.07.11, 09:03
            Wyobraz sobie ze PRAWO nakazuje wydac kilkaset indywidualnych decyzji.
            I belkot o cwaniaczkach, zal nad biednymi dziecmi itp nic nie zmieni.
          • admiral_0000 Re: zdrowego rozsąddku - to co zmienia wydanie 28.07.11, 09:10
            To, że kilkaset indywidualnych będzie ZGODNE Z PRAWEM jełopie.

            Ale skoro tak twierdzisz... to nie dziw się, jak nastepnym razem ktoś, komu wiszisz pieniądze np. za spóźniony rachunek za prąd zamiast wysyłać wezwania do zapłaty, nastepnie ostatecznego wezwania do zapłaty, kierować sprawę do sądu, czekać na nadanie klauzuli wykonalności i egzekucję komorniczą - po prostu naśle pruszkowską ekipę z z bejsbolami, która zmusi Cię do zawarcia umowy sprzedaży nowego samochodu za 1000 zł a jeszcze gratis zafunduje Ci trzymiesięczy pobyt w szpitalu.
    • bartekjamajka sadzic ! palic ! zalegalizowac ! 28.07.11, 08:28
      ten kraj jest chory .. dlaczego nie pozwalaja rosnac roslinie ? .. zalegalizujcie konopie wtedy nie bedzie problemy z syfiastym chemicznym towarem ..
    • poborowy102 Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:29
      niech Tusk zapłaci im, ALE ZE SWOJEJ KIESZENI. Wyborcza jako ministerstwo propagandy może trochę też dołożyć.
      • jacques_lacan Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 08:51
        Jeśli już to wszystkie media powinny się dołożyć, bo wszystkie siały popłoch.
        Jak już wspominali przedmówcy, jak się robi prawo na kolanie, to tak jest. Nie brałem dopalaczy, brać nie zamierzam. Ale mamy dwa wyjścia: albo państwo traktuje obywateli jak dorosłych ludzi albo jak dzieci, które trzeba za rączkę prowadzić przez życie, bo mogą sobie zaszkodzić.
        Osobiście jestem zwolennikiem 1 opcji i wtedy:
        - lagelizujemy np. narkotyki, nakładamy na nie akcyzę (dużą, ale nie na tyle dużą, by mafii opłacało się handlować), a z akcyzy finansujemy leczenie i, (PRZEDE WSZYSTKIM), EDUKACJĘ. Trzeba ludzi edukować od dziecka, że alkohol, narkotyki etc. to niebezpieczne "zabawki" i należy ich używać odpowiedzialnie. Że nie wspomnę i podstawowej edukacji "obywatelskiej" (w tym postaw moralnych i etycznych, co by zlikwidować tradycyjną moralność "swojską"), ekonomicznej etc.
        Można też zrezygnować ze zbyt wielkiej akcyzy i powiedzieć - zażywaj sobie, ale potem lecz się sam. Oczywiście, to dość brutalne podejście, niemniej również, a może i bardziej uczciwe.
        Jeśli ktoś chce ćpać albo sobie zażyć od czasu do czasu, to i tak to zrobi. Legalnie czy nie. Łatwo zaobserwować: jeśli ktoś np. pali lub popala trawę, to wie, gdzie ją dostać. Ja nie jaram i nie mam bladego pojęcia, nawet gdybym szczerze chciał komuś "poradzić". Sam nie kupiłbym z dwóch powodów, po pierwsze po marysi boli mnie głowa, po drugie wizja spotkania z jakimś szemranym dilerem jest dla odpychająca - może to taka strategia państwa?;)
        Reasumując, zamiast bawić się w dobrego policjanta, Państwo mogłoby się zachować jak (dorosły) partner DLA obywatela - możesz sobie użyć, twoja sprawa, twoje życie, za które jesteś odpowiedzialny. Traktujemy cię z góry jako UCZCIWĄ I ODPOWIEDZIALNĄ OSOBĘ - we wszyskich sferach; prowadzonej przez ciebie działalności gosp, płacenia podatków etc. Dopóki nie złamiesz prawa nie będziemy cię "gnębić", tj. traktować jak potencjalnego przestępcy.
        W przypadku, kiedy Państwo nie traktuje obywatela jako równorzędnego partnera, dorosłego, odpowiedzialnego za siebie człowieka, to mamy takie efekty jakie mamy, czyli przekombinowane i zbyt rozbudowane prawo, które sprawia, że najprostsze sprawy stają się wrzodem na tyłku, jeśli chodzi o ich załatwienie.
        Oczywiście sytuacja ta wynika, a raczej może wynikać ze słusznego poniekąd przeświadczenia, a wręcz faktu, bowiem spora część polskiego społeczeństwa, to jednak dzieci, którym trzeba silnej ręki tatusia, co im pokaże, zabroni, zakaże i poprowadzi.
        • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 09:10
          ja też jestem za tym by zalegalizować narkotyki tym bardziej, ze niektóre nie uzależniają n.p. LSD (trudno to sobie wyobrazić, by ktoś się od tego uzależnił) albo nie uzależniają fizycznie w przeciwieństwie do alkoholu i papierosów (marycha) albo rosną sobie (grzyby) mimo zakazów na łąkach, albo też są tak czy siak sprzedawane jako coś innego (kleje). A generalnie są łatwo dostępne - niektóre legalnie (w Holandii) lub też łatwe do uzyskania z legalnych substancji (podobne coś do amfetaminy z tabletek na przeziębienie).
        • trocheozyciu Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 09:41
          Twój tok myślenia ma jeden podstawowy defekt - zakładasz, że człowiek pozostawiony bez żadnych ograniczeń jest człowiekiem odpowiedzialnym, natomiast za jedyny minus sytuacji przeciwnej stawiasz tezę "najwyżej zrobi sobie krzywdę", czyli jego problem i jego sprawa. Otóż racjonalność myślenia oraz doświadczenie życiowe, którego widocznie Ci brakuje, na takie postrzeganie świata zwyczajnie nie pozwala. Dlaczego? Bo co w przypadku gdy ktoś pod wpływem ogólnodostępnych narkotyków pozabija ludzi np. w centrum handlowym? Jeżeli nie jesteś w stanie tego ogarnąć wyobraźnią to za przykład wystarczy podać alkohol - pijaka problem czy będzie miał marskość wątroby czy też nie, ale przestaje być to jego problemem gdy wjeżdża w przystanek pełen ludzi lub powoduje czołowe zderzenie na jednej z naszych szerokich dróg. Oczywiście alkohol sam w sobie nie jest zabroniony, ale jest to wina tylko i wyłącznie rozwoju cywilizacyjnego, który pod wpływem dostępności procentów od wieków nie wyobraża sobie dzisiaj już życia bez niego. Nie oznacza to jednak, że do worka błędów ludzkości należy dorzucać kolejne produkty.
          • gruby_dolar Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 09:46
            edukować edukować i jeszcze raz edukować. Podnieść próg do 21-23 lat na wszystkie używkie zmieniające percepcję a sprzedawca który złapie ten przepis, dostaje taką karę że jeszcze 4 pokolenia później go spłacają + informacja na opakowaniu jak w przypadku leków.  
          • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 09:50
            > Twój tok myślenia ma jeden podstawowy defekt - zakładasz, że człowiek pozostawi
            > ony bez żadnych ograniczeń jest człowiekiem odpowiedzialnym

            nie, to politycy mają decydować czym można sobie szkodzić, a czym nie. Senator Piesiewicz n.p. On m.in. zdecydował, ze nie mogę posiadać na własny użytek, bo mnie za to zamkną. Dla mojego dobra?
            W Czechach można spożywać piwo wna ławce w parku, w Polsce nie. Politycy zdecydowali, ze Polak może sobie pić na ulicy ale w koszorach, ogrodzonych paśnikach. Ale Polacy przechodzą granicę n.p. w Cieszynie i tam jednak piją to piwo na ławkach. Zapewniam, że miasto Czeski Cieszyn nadal stoi, nie zostało zrównane z ziemią, ludzie nadal żyją.

            > pozwala. Dlaczego? Bo co w przypadku gdy ktoś pod wpływem ogólnodostępnych nark
            > otyków pozabija ludzi np. w centrum handlowym?

            a co jeśli pozabija pod wpływem ogólnodostępnego alkoholu? Albo pod wpływem niedostępnych narkotyków? A już nie mówię o tym, że marycha nie powoduje agresji w przeciwieństwie do legalnego alkoholu.
            • joetf Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 11:43
              W stanach też nie można pić na trawce, a ludzie jakoś żyją.

              I widocznie nie zrozumiałeś nawet jednej linjki z cytowanego tekstu - państwo zabrania nie szkodzić sobie, a szkodzić innym.
              • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 12:35
                joetf napisał:

                > W stanach też nie można pić na trawce, a ludzie jakoś żyją.

                No i co? My już są Amerykany?

                > I widocznie nie zrozumiałeś nawet jednej linjki z cytowanego tekstu - państwo z
                > abrania nie szkodzić sobie, a szkodzić innym.

                jak to? Jeśli mam w kieszeni kilka gramów to komuś szkodzę? Acha, ze mogę zaszkodzić? Mogę też dostać szału z innego powodu i n.p. kopnąć staruszkę. Czy przypadkiem państwo w ramach podobnej prewencji nie powinno poobcionać wszystkim nogi?
          • jacques_lacan Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 10:32
            Dlaczego zakładasz „brak ograniczeń”?
            Po pierwsze nie postuluje zawieszenia prawa ani imperatywów moralnych. Jeśli ktoś pobije, okradnie, zabije drugą osobę, to za to odpowiada. Do żadnego z tych czynów nie potrzeba być „pod wpływem” czegokolwiek. Teraz naćpany facet też może kogoś zabić – jego odpowiedzialność i wina moralna będą takie same zarówno w sytuacji, w której naroktyki będą legalne, jak i w obecnej. Odpowiedzialność społeczna, a raczej odpowiedzialność państwa również będzie na podobnym poziomie – w pierwszym przypadku państwo pozwoliło mu kupić te narkotyki, w drugim nie spełniło swojego zadania, tj. nie uniemożliwiło mu tego zakupu. Błędne koło.
            Abstrahuje od tego, że ludzie w centrach handlowych, drapaczach chmur, metrach czy na norweskich wyspach ginęli z rąk ludzi trzeźwych (fizycznie), a otumanionych psychicznie przez szkodliwe ideologie (lub po prostu chorych psychicznie).
            Jakim cudem alkohol, a raczej wypadek spowodowany przez pijaka jest winą rozwoju cywilizacyjnego? Dzięki rozwojowi cywilizacyjnemu, także w sferze moralnej, jesteś dzisiaj wolnym człowiekiem, nie masz nad sobą panicza, możesz nawet awansować w „drabince” społecznej, takie same prawa mają wszyscy, także kobiety, choć ich sytuacja wciąż nie jest idealna. Ponadto możesz wyleczyć choroby, które jeszcze 100 lat temu były śmiertelne, że o rozwoju technologicznym nie wspomnę. Ale cóż, możliwe, że kiedyś, iedy można było wymienić kobietę na dwa świniaki albo pobić ją, bo zdenerwowała męża, a wódz mógł kogoś złożyć w ofierze bogom było jednak lepiej. Niestety skończyły się złote czasy, teraz gawiedź może nawet czytac książki. Koniec świata.
            Odnośnie do tej konkretnej sytuacji z pijakiem za kółkiem, to: ODPOWIEDZIALNY jest ten pijak. Wszystko jest dla ludzi, jak to się mawia. To oczywiście metafora, ale jeśli się upijasz i powodujesz wypadek, to, problem oczywiście dotyka innych, ale ODPOWIEDZIALNOŚĆ spoczywa na sprawcy – nikt mu nie kazał pić i potem jechać. Dlatego jeszcze raz: EDUKACJA, GŁUPCZE! (to „głupcze”, to nie do Ciebie trocheozyciu). Trzeba ludzi edukować o ich prawach, obowiązkach i konsekwencjach konkretnych zachowań oraz uczyć ich odpowiedzialności za własne czyny.
            Oczywiście wypadków, tragedii ani wariatów i idiotów nie „wypleni” się do końca, ale, jak pokazuje nasza codzienność, zakazywanie to półśrodek - choćby wspominany zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Niby fajnie, ale dlaczego „normalni” ludzie nie mogą się napić piwka w parku (inna sprawa, że to robią, ale to kwestia wychowania właśnie, edukacji i zmiany komunistycznej mentalności, w której łamanie prawa jest powodem do jakiejś „kozackiej” dumy). Tym bardziej, że zakaz wymierzony był w dresów i żuli – ci jak pili, tak piją, a policja czy straż miejsca notorycznie ich unika – pewnie się boi. Zamaist tego chętnie wlepia mandaty studentom i innym „niebezpiecznym” jednostkom – ostatni była sprawa w Łodzi, kiedy dziewczyna wyszła przed lokal (Owoce i warzywa), by zapalić. Jako że miała w ręku kufel z piwem z knajpy straż miejska wlepiła jej mandat. Z drugiej strony, na większości osiedli są stałe grupki żuli, starszych młodszych, które się awanturują, wywracają kosze na śmieci, urywają lusterka samochodów… Zakaz działa, a w zasadzie nie działa, bo prawem nie wychowa się ludzi na kulturalnych, szanujących siebie nawzajem, szanujących cudzą właśność etc. Jeśli ktoś jest jełopem, który potrzebuje się wyżyć, to rozwali kosz albo gdzie kogoś nożem – z pomocą alkoholu, narkotyków – albo i bez nich, bo np. poczuje się silny w grupie i uzna, że musi się pokazać. Toteż obwinianie używek za ludzkie niegodziwości jest, jak dla mnie, dużym nadużyciem.
            Nie byłbym skłonny uznawać alkoholu, narkotyków etc. za błedy ludzkości. Wszystko dla ludzi – w rozsądnych ilościach u rozsądnych ludzi nie stanowią one zagrożenia. Tak jak broń, samochód, dźwig i wiele innych rzeczy.
    • pjanu Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:32
      Krótka i na temat:
      A nie mówiłem, że tak się skończy ta "akcja".
      • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 08:37
        to była akcja p.t. "Odwracanie uwagi od ważnych problemów".
    • masa.cra Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:32
      powinieneś dopisać,że to powiedział dzierżyński...a teraz pytanie:po co ma platforma to robić???bo nie kumam...to nie PiS!!!
    • i33il33 A za nieuctwo TUSKA i jego ograniczonej ekipy.... 28.07.11, 08:33
      ....jak zwykle my wszyscy zapłacimy.
      Mam tylko nadzieję,że to ograniczone umysłowo towarzystwo wzajemnej adoracji będzie do jesieni niszczyło państwo.
      A POTEM WYYYYYYYPAAAAAAD na drzewo liście pompować.
    • marek1846 Nie podniecajcie się. To tylko opinia autorki 28.07.11, 08:34
      i adwokata któremu płacą ci którzy stracili.
      "Prawie 1400 sklepów z dopalaczami zamknięto niezgodnie z prawem."
      Bez znaku zapytania. Tak jest na pierwszej stronie i nie jest to literówka.
      Wiem, że gazeta jest ostatnią instancją, ale teraz chce być pierwszą. Warto poczekać.
    • krawiec6661 Ale GW kłamie! 28.07.11, 08:34
      "W szpitalach na oddziałach toksykologicznych leżały zatrute nimi dzieci"

      Pamiętam, że to były jakieś jednostkowe przypadki, okazywało się też, że cała sprawa była naciągana, że ktoś kto miał prawie umrzeć zaledwie się porzygał itd. Burza w szklance wody, ostatecznie nikt nie umarł nawet... No ale trzeba jakoś podnieść dramatyzm aby ratować resztki autorytetu Tuska, ulubieńca Agory i ITI. Potem się dziwicie, że ludzie na was plują i nie chcą was np. na pielgrzymkach, gdzie wpychacie się na tajniaka...
      • rlnd Re: Ale GW kłamie! 28.07.11, 08:38
        > "W szpitalach na oddziałach toksykologicznych leżały zatrute nimi dzieci"

        Teraz tez leza. Moze zakazac sprzedazy kazdej substancji, ktora moze sie zatruc dziecko ?
        Na przyklad proszku do prania ?
        • krawiec6661 Re: Ale GW kłamie! 28.07.11, 08:47
          No właśnie nie leżą, bo to bajer. A nawet jak leżą, to wiadomo zę zawsze ktoś sobie czymś zrobi krzywdę, nie ważne czy to młotek czy kret do rur. A ja myślę podobnie jak ty... Też nie jestem za zakazywaniem większości rzeczy, łącznie z miękkimi narkotykami. A o wychowanie dzieci w trzeźwości powinni się troszczyć rodzicie a nie państwo, które zresztą niczego nie potrafi zrobić dobrze, począwszy od wyprodukowania obuwia, na rządzeniu skończywszy. Jeśli dzieciak chce kupić alkohol czy dragi to zawsze znajdzie sposób. Rodzicie powinni mieć z dziećmi dobry kontakt i zniechęcać ich sami do tego aby bawiły się w alki czy dragi. To jedyny skuteczny sposób, żadne tam przepisy czy tabliczki z zakazem. To tylko marne półśrodki. A co do ludzi dorosłych - chcącemu nie dzieje się krzywda - podstawowa zasada każdego człowieka, który jest za wolnością a nie za zamordyzmem czy państwem w roli mamusi. Szkoda, że u nas tylu katolików, to właśnie oni najczęściej sa zdziecinniałymi, infantylnymi półgłówkami, którzy czują wielką potrzebę aby im czegoś zakazywać i aby się nimi opiekować. Nawet używają zdrobnień typu "mamusia", "chlebek", "książeczka"... bo sa takimi dorosłymi dziećmi, nie zdolnymi do samostanowienia o sobie.
        • jkredman i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 08:57
          proszku do prania i butaprenu nie sprzedajesz w celach konsumpcyjnych [tylko mi nie tłumacz że oni sprzedawali kolekcjonerskie gadżety], a dopalacze TAK,
          • rlnd Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 09:03
            Natomiast galke muszkatolowa, szalwie, kodeine i Tussipect juz tak.

            Poza tym, nasze dzieci (TM) tez moga sie nazrec proszku, nawachac kleju i napic rozpuszczalnika. Legalnie kupionego w sklepie, kto im zabroni te rzeczy kupic ?


            • poborowy102 Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 09:15
              albo kto zabroni nazbierać sobie grzybków, takich:
              pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ysiczka_lancetowata
              pospolity grzybek, zjedzenie 10-ciu powoduje halucynacje przez cały dzień, zjedzenie dużej ilości może niestety spowodować poważne problemy.
              • krawiec6661 Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 09:19
                Dzieciaki odurzają się nawet gazem do zapalniczek. Ciekawe jak wygląda kontakt takich dzieci z rodzicami w domu, pewnie standardowe - "co tam w szkole? Dobrze? No to ok."
            • kotek.filemon Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 10:12
              > Natomiast galke muszkatolowa, szalwie, kodeine i Tussipect juz tak.

              Niestety Salvia divinorum figuruje od dawna na liście substancji zakazanych, praktycznie w całej Europie. Sam początek fali sklepów dopalaczowych, jeszcze wtedy wyłącznie internetowych, był też moim jedynym kontaktem z nimi - szałwia wieszcza była wciąż legalna. A od zwykłej szałwii lekarskiej można co najwyżej p***dolca dostać.
              • krawiec6661 Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 11:47
                Z tego co ja wiem, to Salvia została u nas zdelegalizowana stosunkowo niedawno. Pamiętam że można ją było spokojnie dostać w sklepach z dopalaczami, ale szczerze mówiąc nie pasowało to miejsce do tego ziela. To wyjątkowa rzecz, na pewno nie zasługująca aby ją zamknąć w plastikowym opakowaniu i sprzedawać małolatom do zabawy...
          • krawiec6661 Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 09:13
            Czujesz się oszukany, bo myślałeś że to zestawy kolekcjonerskie?
          • rlnd Re: i myślisz że jesteś inteligentny i cwany 28.07.11, 09:31
            A i o oczywiscie zapomnialem o oficjalnie legalnych narkotykach (takich, ktore nie maja innych zastosowan) - alkoholu i papierosach.
      • jkredman pamiętasz, a psrawdzałeś statystyki 28.07.11, 08:55
        przeczytałeś gazetę we wtorek i tam nic nie było, ale sprawdzić gdzie indziej się nie chciało, ale do oceny pierwszy
        • rlnd Re: pamiętasz, a psrawdzałeś statystyki 28.07.11, 08:59
          Ty natomiast, jak mniemam, sprawdzales statystyki i jestes w stanie tutaj teraz podac linka do tych materialow ?
        • krawiec6661 Re: pamiętasz, a psrawdzałeś statystyki 28.07.11, 09:15
          Pamiętam dobrze, że to wszystko okazało się ściemą i przysłowiową burzą w szklance wody. A gdyby chociaż jedno dziecko zginęło od tych dopalaczy, media podniosłyby wrzask na cały kraj, a politycy by o tym mówili 3 razy dziennie.
    • dyngos Ach te dzieci!!! 28.07.11, 08:35

      W szpitalach, ale głównie na cmentarzach leżą dzieci potrącone przez samochody. Czy rząd rozwija kolejnictwo w Polsce, żeby jak najbardziej zmniejszyć liczbę samochodów na polskich drogach?

      NIE!!!!! W imię priorytetu dobra ogólnego wywłaszczono mnie z ogrodu pod budowę autostrady, ale przejazd nią już jest płatny - jak jakiś luksus, przez co ciężarówki mkną drogą lokalną pod mymi oknami.
      Za to, za niebezpieczeństwo, za hałas, za wibracje, za uciążliwość poruszania się po okolicy powodowane przez wzmożony ruch z powodu płatnych autostrad mnie nikt nie zwraca za straty!

      Swoją drogą, jeśli człowiek ma coś, co chcą mieć inni i jest silny, to ma wielki skarb.
      Jeśli człowiek ma coś, co chcą mieć inny i jest słaby, to go zabiją.
      • krawiec6661 Re: Ach te dzieci!!! 28.07.11, 08:48
        Widzę, że w końcu ludzie zaczynają myśleć i nie dają się mamić tym GWnianym mediom. A tak się starali, w pierwszych zdaniach już o tych dzieciach ;)))
    • masa.cra Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:37
      Polska słynie z lapsusów...co nie oznacza,że to tak po ludzku było złe!!!nawet gdyby to miało uratować np jednego młodego człowieka!!!przecież walka toczyła się o zdrowie i życie naszych dzieci!!!
      • rlnd Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 08:39
        To Twoje dzieci braly dopalacze ?
      • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 08:41
        tak, tak, Tusk uratował częściowo dzieci nasze. Jeszcze tylko musi zdelegalizować alkohol, papierosy, samochody, noże, widelce - to także zabija dzieci nasze, Tusku ratuj dzieci!
        • krawiec6661 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 11:52
          I szóste piętra trzeba zdelegalizować, bo ludzie z nich skaczą.
      • krawiec6661 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 11:51
        Teraz twoje dzieci będą odurzały się gazem do zapalniczek. Dobra rada: zacznij je wychowywać. Chyba, że jak większość Polaków martwisz się tylko o cudze dzieci.
    • leszekk_k odszkodowanie?? za co ?? 28.07.11, 08:38
      zamknieto sklepy z wada orawną co nie oznacza, ze dopalacze sa legalne

      zastanawiam sie, nad tym odszkodowaniem,
      sklepy dopalaczowe bedą chciały chca wystapić o odzskodowanie o utracone zyski z handlu
      zdelegalizowanymi substancjami ????
      • rlnd Re: odszkodowanie?? za co ?? 28.07.11, 08:39
        Wtedy te substancje byly legalne.
        • leszekk_k Re: odszkodowanie?? za co ?? 28.07.11, 08:59

          no ale pozniej nie byly legalne,

          wiec sklepy teoretycznie powinny wystapić o utracone korzysci od momentu zamkniecia sklepu do momentu delegalizacji sbustancji




          rlnd napisał:

          > Wtedy te substancje byly legalne.
          • rlnd Re: odszkodowanie?? za co ?? 28.07.11, 09:03
            Zgoda. I mysle, ze wlasnie o to wystepuja.
            • leszekk_k odszkodowania to beda niewielkie sumy !! 28.07.11, 09:24
              to skoro wystapia o odszkodowanie za utracone zyski od momentu zamkniecia sklepu do momentu delegalizacji substancji, czyli kilka czy klikanascie dni dzialalnosci to beda niewielkie te odszkodowania


              rlnd napisał:

              > Zgoda. I mysle, ze wlasnie o to wystepuja.
              • syn_jana Re: odszkodowania to beda niewielkie sumy !! 28.07.11, 12:17
                Biorąc pod uwagę, że w bodaj rok ten chłopaczek kreowany przez GW na "króla dopalaczy" dorobił się m.in. porsche, a sprawa dotyczy 600 sklepów, to obawiam się, że sumy te mogą być jednak dużo wyższe, niż Ci się wydaje.
          • wwredny Re: odszkodowanie?? za co ?? 28.07.11, 09:11
            I sam sobie odpowiedziales - nie mogles tak od razu pomyslec?
          • anowacki97 Re: odszkodowanie?? za co ?? 28.07.11, 21:55
            leszekk_k napisał:

            >
            > no ale pozniej nie byly legalne,
            >
            > wiec sklepy teoretycznie powinny wystapić o utracone korzysci od momentu zamkni
            > ecia sklepu do momentu delegalizacji sbustancji

            A skad wiesz czym by handlowali?
    • tonik777 Re: Dopalaczowy kiks 28.07.11, 08:38
      Już wtedy pisałem, że wszyscy zapłacimy za tą decyzję. Tylko, że mało kto chciał mnie wtedy słuchać. Bo liczyła się "akcja", a nie jakiś tam prawny bełkot.
    • three-gun-max A Koszerna tak grzecznie współpracowała z rządem 28.07.11, 08:43
      Teraz razem będą odszczekiwać?
    • kumple.best Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:43
      Brawo! Życzę sprzedawcom sukcesu i jak największego odszkodowania. Niedouczny rząd naciskany przez podjudzone przez media bydło użył całego aparatu przemocy wobec LEGALNIE działających przedsiębiorców.
      No bydło piało z zachwytu, gospodin Donald pokazał twardą rękę i zakazał sprzedaży substancji NIE DO SPOŻYCIA.
      Ale motłoch oczywiście się cieszył bo gdyby nie zakaz to żarłby je bez opamiętania, podobnie jak pije denaturat czy je nawóz do roślin (ciekawe czemu jeszcze nie zakazali?).
      Aha, no i koronny argument- dzieciaki motłochu wychowywane przez ulicę i telewizję (bo bydło nie ma ochoty anie siły podjąć trudu wychowania swoich pociech) nie będą mogły kupić w sklepie niebezpiecznych substancji.
      Kupią za to narkotyki u dilera w klasie no ale tak skomplikowanych zależności motłoch nie ogrania.
      Osobiście widzę jedną grupę, która skorzystała na zakazie sprzedaży dopalaczy- dilerów narkotykowych. I to oni odnieśli sukces bo cała klientela dopalaczy przeniosła się do nich.
      A Państwo straciło VAT, CIT a kilkaset osób pracę, Teraz zapłacimy miliony odszkodowania.
      Coż, czego się nie robi ku uciesze gawiedzi.
      • rozna Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 11:20
        > Brawo! Życzę sprzedawcom sukcesu i jak największego odszkodowania. Niedouczny r
        > ząd naciskany przez podjudzone przez media bydło użył całego aparatu przemocy w
        > obec LEGALNIE działających przedsiębiorców.
        > No bydło piało z zachwytu, gospodin Donald pokazał twardą rękę i zakazał sprzed
        > aży substancji NIE DO SPOŻYCIA.
        > Ale motłoch oczywiście się cieszył bo gdyby nie zakaz to żarłby je bez opamięta
        > nia, podobnie jak pije denaturat czy je nawóz do roślin (ciekawe czemu jeszcze
        > nie zakazali?).
        > Aha, no i koronny argument- dzieciaki motłochu wychowywane przez ulicę i telewi
        > zję (bo bydło nie ma ochoty anie siły podjąć trudu wychowania swoich pociech) n
        > ie będą mogły kupić w sklepie niebezpiecznych substancji.
        > Kupią za to narkotyki u dilera w klasie no ale tak skomplikowanych zależności m
        > otłoch nie ogrania.
        > Osobiście widzę jedną grupę, która skorzystała na zakazie sprzedaży dopalaczy-
        > dilerów narkotykowych. I to oni odnieśli sukces bo cała klientela dopalaczy prz
        > eniosła się do nich.
        > A Państwo straciło VAT, CIT a kilkaset osób pracę, Teraz zapłacimy miliony odsz
        > kodowania.
        > Coż, czego się nie robi ku uciesze gawiedzi.

        Brawo :) mądrze mówi :)
    • rosek1990 Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalnie? 28.07.11, 08:48
      Wiecie czemu tak szybko rozwinęła się sieć dopalaczy? Bo mamy chore prawo... U nas całkowicie legalny jest alkohol, który jest cholernie mocno uzależniającym narkotykiem. Jedyną możliwością legalnego udupienia smartshopów była legalizacja marihuany, która jest używką całkowicie naturalną, tak samo szkodliwą jak płatki kukurydziane...
      • poborowy102 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 09:20
        też uważam, ze marycha powinna być legalna. Przecież w takich Indiach rośnie to byle gdzie, więc jest t r a d y c y j n y m bezpieczniejszym od alkoholu odurzaczem.
        • rosek1990 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 09:36
          Wczoraj rozmawiałem z matką mojego dobrego kumpla, która pracuje w hospicjum, powiedziała mi, że naprawdę chciałaby żeby marihuana była legalna bo ludzie powoli umierający w hospicjum naprawdę cierpią a konopie dałyby im duże ukojenie, zresztą marihuana może zastąpić nawet 30-40% lekarstw.
          Dopalaczy nie trzeba nawet było szukać w smartshopach, wystarczy w aptece kupić ibuprom
          • kotek.filemon Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 10:14
            > Wczoraj rozmawiałem z matką mojego dobrego kumpla, która pracuje w hospicjum, p
            > owiedziała mi, że naprawdę chciałaby żeby marihuana była legalna bo ludzie powo
            > li umierający w hospicjum naprawdę cierpią a konopie dałyby im duże ukojenie, z
            > resztą marihuana może zastąpić nawet 30-40% lekarstw.

            W wielu krajach jest legalna do celów terapeutycznych, np. dla chorych na raka w fazie terminalnej - na pewno znacznie lepsza od morfiny.

            > Dopalaczy nie trzeba nawet było szukać w smartshopach, wystarczy w aptece kupić
            > ibuprom

            I spieprzyć sobie wątrobę? Nie, dziękuję. Jak już masz coś kupować w aptece, to proponuję Tantum Rosa.
            • rosek1990 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 10:33
              Ja nigdy nie brałem nic z dopalaczy, nigdy się nie odurzałem czymś z apteki. Po prostu mówię, że w aptece możesz śmiało kupić LEGALNY Ibuprom, którego składnikiem jest pseudoefedryna (pochodna mefedronu - a mefedron to nic innego jak syntetyczna amfetamina).
              Marihuana powinna być legalna i prohibicja na nią to kompletne nieporozumienie, którego prowodyrem w dużym stopniu był Anslinger.
              Dopalaczy nie byłoby gdyby polityka narkotykowa/używkowa była polityką racjonalną. Specjalnie napisałem używkowa ponieważ marihuany nie można zakwalifikować jako substancji narkotycznej.
              • syn_jana Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 12:21
                >>pseudoefedryna (pochodna mefedronu - a mefedron to nic innego jak syn
                > tetyczna amfetamina).

                Ojojoj, coś Ci się kompletnie pokićkało ;) Amfetamina sama w sobie jest związkiem syntetycznym i należy do zupełnie innej grupy związków niż mefedron...
                • rosek1990 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 28.07.11, 12:41
                  Przyznaję, pomyliłem się co do tego czym jest sama amfetamina. Ale mefedron ma bardzo podobne działanie do amfetaminy, również pobudza, również podnosi ciśnienie itd. Chodziło mi nie o to, że są to związki do siebie podobne pod względem chemicznym itd, a o to, że mają podobne działanie :)
              • pawelswidargal92 Re: Dopalaczowy kiks. Sklepy zamknięte nielegalni 23.04.12, 18:21
                "Dopalaczy nie byłoby gdyby polityka narkotykowa/używkowa była polityką racjonalną. Specjalnie napisałem używkowa ponieważ marihuany nie można zakwalifikować jako substancji narkotycznej."

                Raczej polityka narkotykowa/psychodelikowa. THC jest psychodelikiem (entheogenem). Do tej grupy zaliczają się również. np.: Psylocybina, DMT, LSD, Meskalina, 2c-p, Ibogaina ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka