Dodaj do ulubionych

Samotne matki - menedżerki ubóstwa

    • miroo Oto katolicka Polska... 13.11.11, 19:31

    • ad2009 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 19:33
      Chcieliście to macie.Tylko później nie narzekajcie, że kraj się wyludnia i nie ma komu robić na wasze nedzne emerytury. Wiekszość piszących tutaj to mlode zdrowe byki podchodzące do życia jak do swojego "biznesu" - aby tylko kogoś wykolegować i max zarobić.. Żadnej empatii dla slabszych.
    • hellbert Znajoma z pracy jest "samotna" bo jej się to 13.11.11, 19:33
      opłaca. Jej dzieciak dostał miejsce w przedszkolu. Dzięki temu. Było widzieć, jak się inne baby o tym zwiedziały, a wiedzą, że kobitka żyje z facetem. Istny cyrk:/
      Żaden facet tak jej chyba w życiu nie zbluzgał, jak "koleżanki" :/
      • ed-di Re: Znajoma z pracy jest "samotna" bo jej się to 13.11.11, 19:44
        Graficzka i nie ma pracy, nawet zdalnej? Źle wybraliście zawód dla tej bohaterki. Jest multum roboty w grafice, szczególnie dla Amerykanów. Doby nie starcza. Zarobki bardzo ok, starczyłoby nawet na prywatne przedszkole dla cudzoziemców w Wilanowie za 2300.
    • tom.plamka Nie wiem co o tym myśleć 13.11.11, 19:45
      Moja matka wychowywała dwójkę dzieci. Pracowała z ojcem na pełen etat, jako zwykły szaraczek w sklepie. Po pracy sprzątała, prała, gotowała. Cały dom na jej głowie. Do tego razem z ojcem uprawiali ogródek działkowy i ogródek przy domu (taka działka bis). W domu nie przelewało się. Zawsze brakowało pieniędzy, ale rodzice nie byli klientami MOPSu ani innych tym podobnych instytucji.
      Patrząc na problemy współczesnych matek czuję się zażenowany. Pokolenie moich rodziców miało o wiele gorzej. Dzisiaj każdy wychodzi z założenia że "się należy". Państwo ma dać, wszyscy mają się litować i pomagać. Nie chcę generalizować, ale w naszym społeczeństwie jest dużo takich sierot po komunie.
      • goracy-list Re: Nie wiem co o tym myśleć 13.11.11, 19:59
        Zapomniales o tym, ze za komuny kazdy mial prace i kazde dziecko mialo miejsce w przedszkolu (moi rodzice tez oboje pracowali+dzialka+ dwoje dzieci)! Poza tym mieszkanie dostawalo sie tylko za wklad (nie trzeba bylo brac kredytow na 30 lat). W tamtych czasach zawod ekspedientki byl chyba jednym z bardzo oplacalnych! wiem bo moja ciocia pracowala jako ekspedientka i robila na tym niezly biznes. Dzisiaj twoi rodzice by sobie nie dali rady bo praca w sklepie za 1200 zl netto by na to nie pozwolila.
        • mandolinka.bramborova Re: Nie wiem co o tym myśleć 13.11.11, 20:16
          Poza ty
          > m mieszkanie dostawalo sie tylko za wklad (nie trzeba bylo brac kredytow na 30
          > lat).

          o ile byłeś jednym z 5% obywateli, którzy się na to mieszkanie załapali. o deficycie mieszkań nie słyszałeś? to pooglądaj Alternatywy 4.
          • goracy-list Re: Nie wiem co o tym myśleć 14.11.11, 00:20
            5%? To chyba z palca wyssane! Moja cala rodzina podostawala mieszkania (gdy ich dzieci byly bardo male). Jak ktos nie dostal to znaczy, ze po prostu nie mial tego minimun na wklad (a na wklad mozna bylo dostac wowczas pozyczke zakladowa)! Byly mieszkania rowniez zakladowe - dla zolnierzy, policjantow, kolejarzy, pracownikow roznych fabryk.
            • noname2002 Re: Nie wiem co o tym myśleć 17.11.11, 16:26
              To ciekawe, bo moi rodzice 10lat czekali na mieszkanie żyjąc w naprawdę ciężkich warunkach.
    • ax10 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 19:47
      Owszem ale nie można bagatelizowac problemu, ponieważ samotne matki istnieją i problem nietety jest.Twoja żona ma pełną rodzinę więc pewnie nie rozumie smaku samotnego macierzyństwa w całej otoczce jaką stworzyło nam nasze państwo...Jeżeli problem bezpośrednio Cie nie dotyczy to tak naprawde bardzo łatwo jest bagatelizować problem.
    • janczar42 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 19:48
      Generalnie żałosna jest ta konstytucyjna opieka nad położną i dzieckiem w PL.
      Jednakże wiadomo powszechnie,że ta sytuacja jest powszechnie perfidnie wykorzystywana przez rzekomo samotne matki (konkubent czy ojciec dziecka siedzą cicho.!!!!!- stąd też nieufność organów opiekuńczych).
    • tredve Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 19:53
      To się nazywa polityka prorodzinna. Rodzić dzieci ile się da, a potem nic się nie da. Lepiej dać na KRUS, górnikom, czy innym uprzywilejowanym. A matki niech się martwią same. Przecież nie przyjadą pod sejm z kilofami, nie zrobią zadymy pod siedzibą URM. A tak w ogóle to kim są samotne matki? NIKIM.
      • tomekjot Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:42
        Sorry ale matki pracujące jakoś sobie radzą.

        Samotne matki to faktycznie menadżerki bo zamiast szukać pracy żyja z alimentów dzieci. Tragedia jest dopiero jak po 40 -ce zostają samme
    • miss_paradox Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 19:56
      na glownej jest tez artykul pt.: 'Po co uciekac z Polski, gdzie indziej jest gorzej'.
    • mandolinka.bramborova Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 19:59
      i kolejny artykuł z cyklu "państwo nic mi nie dało"

      a może by tak zacząć wymagać od siebie?
      1. zabiorą 170 zł, jeśli złoży pozew o ustalenie ojcostwa? doprawdy? przecież od ustalenia ojcostwa nie staje się nagle niesamotną matką.
      2. na ustalenie ojcostwa i alimenty miała czas po porodzie, na macierzyńskim, tylko trzeba było chcieć - lub wiedzieć, kto jest ojcem, a nie teraz pretensje do państwa, że zasiłek głodowy. a jaki ma być? taki, żeby się nie opłacało rodziny zakładać i do pracy pójść?
      3. babka nie zrobiła nic, tylko czekała 2 lata pobierając zasiłek w wysokości 638 zł i jakimś cudem utrzymała siebie i dziecko? a potem zdziwiona, że zostało już tylko 236? to może trzeba było np. ten pozew o ustalenie ojcostwa złożyć. skoro za 236 zł teraz da się wyżyć, to i za 468 dałaby wtedy radę.
      4. firma daleko się przeniosła i na benzynę musiałaby dużo wydać - nie ma już komunikacji zbiorowej? moja mama nie tak dawno temu rowerem do pracy jeździła - nie z powodu mody, tylko z braku laku, wiosną, latem, jesienią i zimą. i żyje i do tej pory świetnie się ma.
      5. graficzka w Warszawie i nie stać ją na przedszkole prywatne? graficzka i nie mogła popracować jako freelancer? albo założyć działalność gospodarczą? młodym mamom, szczególnie samotnym, łatwo o dofinansowanie na firmę.

      Ja rozumiem żale o brak miejsc w żłobkach, w przedszkolach, ale to lekka przesada. Wszystko się wszystkim w tym kraju należy. A już szczególnie samotnym mamom, z racji tego, że są samotnymi mamami. Nie tak to powinno działać.
      • mandolinka.bramborova ad urlop wychowawczy 13.11.11, 20:09
        i tak się pani autorka powinna cieszyć, że 400 zł. z tytułu urlopu wychowawczego dostała, bo z tego co się orientuję, to urlop macierzyński jest płatny, wychowawczy już nie.
      • pestka77 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:46
        Nikt tej Pani nie zabrałby 170 zł w momencie wystąpienia z pozwem o ustalenie ojcostwa i alimenty. Prawomocny wyrok ustalający ojcostwo owszem spowodowałby brak prawa do tego dodatku. Więc to nie tak, że się osobę "pozbawia". To po pierwsze. Po drugie urlop wychowawczy. Rzeczywiście stare przepisy uniemożliwiały jakiekolwiek "dorabianie". W chwili obecnej możliwość "dorobienia" na wychowawczym jest o ile dochód z tego tytułu nie spowoduje przekroczenia kryterium dochodowego pozwalającego pobierać dodatek "wychowawczy". Takie jest niestety prawo nasze.
      • indywidualismus Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 09:52
        Mandolinko - to już ustaliliśmy - postać Zuzanny jest wymyślona! Jest zupełnie nieprawdopodobna, za to zgodna z modnym, genderowym podejściem.
        Do wszystkich piszących - Mieliście kiedyś kontakt bezpośredni z "reporterem" Gazety? Macie pojęcie jacy to bajkopisarze? I że nad nimi są "władcy życia i śmierci" czyli redaktorzy, którzy wszystko każą pozmieniać, żeby tylko się sprzedało???
    • poznanczyk-to-ja Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:00
      Odpowiedź jest trywialnie prosta a przyczyn jest kilka:
      - Bo Polską rządzi Tusk
      - Bo Palikot i inni zamiast zajmować się sprawami ważnymi zajmują się krzyżem i babochłopami
      - Bo GW szczuje Polaków na Polaków
      - Bo wyprowadza się pieniądze z instytucji do prywatnych firm
      - Bo Państwo zżera korupcja
      - Bo nie mamy Polskich mediów
      - Bo każdy burak może zmienić w Polsce nazwisko i nie wiadomo kto jest kto
      - Bo 50 lat komuny wyniszczyło naród.
    • placebo99 A kto kazał rozstawiać nogi i dać się wychędorzyć? 13.11.11, 20:03
      Wpierw można było pomyśleć o przyszłości zamiast nadstawiło się tyłek do wychędorzenia.
    • monika701 Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:05
      Bylam samotna matka i musze powiedziec, ze z pierwszych paragrafow tego artykulu wieje niestety jakims nieprzystosowaniem do zycia, ktore wcale nie jest latwe i to tym bardziej dla samotnej matki.
      Nie bylo miejsca w zlobku dla samotnej matki w Warszawie...??? (nie znam zlobka, w ktorym 100% dzieci to dzieci samotnych matek a to przeciez one sa uprzywilejowane i maja pierwszenstwo...)
      Firma poza Warszawa... kilkaset zlowtych na benzyne...??? (chyba sa autobusy? pociagi etc. mozna negocjowac z pracodawca zwrot kosztow przejazdu, zreszta z tego powodu i tak jest ulga minimalna)
      Posiada mieszkanie wlasnie (ja nie posiadalam...)
      Zla urzedniczka oczekuje, ze albo bedzie brala zasilek albo dorabiala...
      Bezduszne prawo oczekuja ustanowienia ojcostwa (nie jestem w stanie zrozumiec jak kobieta moze miec tak beztroskie podejscie do dziecka i zycia jednoczesnie. czy nigdy nie przyszlo jej do glowy, ze ojciec powinien takze ponosic odpowiedzialnosc za dziecko i ze wrecz powinna o to zadbac w trosce o dziecko. Pomijajac fakt bycia ojcem...)
      Zasilek dostaje sie tylko 2 lata i znowu zaskoczenie... Czy ta pani wogole cos planuje???
      Matki zwalnia sie zaraz po powrocie... Czy ten artykul opiera sie wylacznie na stereotypach??? Ja wrocilam do pracy i znam wiele kolezanek, ktore zrobily to samo. Moja bratowa szef wrecz prosila i nalegal zeby wrocila jak najszybciej...
      O CO CHODZI? Czy to jakas manipulacja????
      Nie chce powiedziec, ze prawo jest idealne bo prwao prorodzinne w Polsce wlasciwie nie istneiej ale przeciez wyksztalcona kobieta w Warszawie chyba o tym wie i to szczegolnie jak postanowila wychowac dziecko sama (jak widac jego kosztem).
      • mandolinka.bramborova Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:12
        dziękuję za ten post, bo już zaczynałam sądzić, że wszystkie samotne matki są tak nieprzystosowane i roszczeniowe, jak bohaterka artykułu. widzę, że niektóre mają głowę na karku. powodzenia!
      • pandzik Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:31
        Brawo. Jesteś normalną, nie robiącą z siebie męczennicy kobietą. Pozazdrościć dziecku matki. :)
      • youstynus zapisy do żłobka 13.11.11, 22:51

        Sprostowanie do poprzedniego postu:
        samotni rodzice (sic!) nie mają pierwszeństwa przy przyjęciach do żłobka. To fakt, sprawdzony przeze mnie, gdyż moje dziecko było 270. na liście rezerwowej w Krakowie i dyrekcji nie interesowało, że jestem samotnym rodzicem.
    • quri3 [...] 13.11.11, 20:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • embriao Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:16
        Lepiej dopłacać do dzieci niż do katechezy, dróg, partii politycznych i wielu innych rzeczy. Bo to się zwraca. Jeśli my dołożymy kasę do wykształcenia i wychowania tych dzieci to później te dzieci zarobią na naszą emeryturę. :
        • quri3 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:29
          embriao napisał:

          > Lepiej dopłacać do dzieci niż do katechezy, dróg, partii politycznych i wielu i
          > nnych rzeczy. Bo to się zwraca. Jeśli my dołożymy kasę do wykształcenia i wycho
          > wania tych dzieci to później te dzieci zarobią na naszą emeryturę. :

          A niby dlaczego mam się do tego dokładać? Niby dlaczego z moich podatków mają być opłacane skutki czyjejś niezaspokojonej chuci?

          Jestem za wolnością, jak kobieta chce mieć codziennie 2 facetów, niech ma. Jej dupa, jej problem. Ale czemu mam łożyć na jej bękarty?

          Nie rozumiem, dlaczego muszę czekać na wizytę u specjalisty 6 miesięcy, a jak taka po pijaku w barze da dupy i zajdzie w ciążę, to wszyscy wokół niej skaczą? Ludzie, gdzieś jest granica przyzwoitości!

          Z tym dopłacaniem do katechez, dróg itd. to się zgodzę, co do emerytury, to przynajmniej teoretycznie pracujesz na siebie...
          • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:13
            quri3 napisał:
            > A niby dlaczego mam się do tego dokładać? Niby dlaczego z moich podatków
            > mają być opłacane skutki czyjejś niezaspokojonej chuci?

            Bo jesteś członkiem społeczeństwa i z tego wynikają pewne zobowiązania. M.in. powinność zapewnienia opieki słabszym członkom tegoż społeczeństwa, a takim z pewnością jest samotna matka z dzieckiem. Takie reguły uznają wszystkie cywilizowane społeczeństwa tego świata - a jak ci się to nie podoba, to wypier.dalaj do Somalii. Tam nikt się o nikogo nie troszczy i nikt nie opłaca niczyich chuci.
        • tomekjot Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:45
          Do dzieci zgoda ale nie do tych cichodajek, które jak mogą migają się od roboty
      • libra19 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:26
        porazasz mnie czlowieku swoja glupota i chamstwem wypisujac cos taskiego,
      • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:18
        quri3 napisał:

        > Nie rozumiem tej pomocy dla samotnych matek. Wystawić się do kopulacji
        > to wiedziały jak, ale dlaczego potem reszta społeczeństwa ma się zrzucać
        > na bękarty?

        Twoja matka wystawiła się do kopulacji i co wyszło? A co miało wyjść - skur.wysyn.

        > Czemu małżeństwa żyjące oszczędnie i odpowiedzialnie nie mają pomocy,
        > a kobiety pijące i dupczące się po knajpach taką pomoc dostają od ręki?

        Bo, tępy chu.ju, nie każda samotna matka jest samotna dlatego, że kur.wiła się po knajpach tak jak twoja stara. Często jest to wynikiem niepomyślnych okoliczności życiowych, np. tego, że ojciec dziecka ją porzucił - w czym nota bene celują takie pozbawione empatii małe skur.wiele jak ty.
    • blackmarjane Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:16
      przeczytałam te komentarze i ręce opadają.jednak Polska to kraj gdzie się przede wszystkim ocenia i nienawidzi, potępia i gnoi a na końcu podaje własny świetlany przykład....ból to czytać , na prawdę.Super ,że państwo tak sobie radzicie świetnie, gratuluję.Super ze tacy jesteście mądrzy i prawi.
      • libra19 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:30
        dokladnie, komentarze sa porazajace chamstwem, glupota i brakiem szacunku do drugiego czlowieka a najgorsze jest to ze zyjemy w takim katolickim kraju gdzie bardziej wszyscy bronia zycia poczetego w lonie matki niz godnego zycia samotnej matki z dziecmi.
    • francek23 rządy po = brak wymiany pokoleniowej 13.11.11, 20:18
      Polityka PO - to tylko cięcia, wydłużanie wieku emerytalnego, bo... Kto sfinansuje przyszłe emerytury? Niski przyrost naturalny... emeryt to koszt... matka wychowujaca dziecko to koszt.....etc. Spójrzmy jak Polki chętnie rodzą dzieci w Wielkiej Brytani, gdzie np. matka z dzieckiem jest postrzegana zupełnie inaczej i wszystkim to się opłaci. A w Polsce? Min. Finansów (Rostowski?) i jemu podobni wyciągnie swoje "tabelki" i zacznie swoje śpiewki o kosztach, wydatkach, braku środków itd. I faktycznie ich nieudolność - brak sensownych rozwiązań zachęcających do posiadania dzieci będzie nas słono kosztowała za kilkanaście, kilkadziesiąt lat....
    • wolny.kan.gur Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:18
      Problem polega na tym że naprawdę jest trudno trafić z pomoca do tych prawdziwie potrzebujących.
      Jestem przekonany że znakomita większość beneficjentów wszelkich typów dodatków i zapomóg po prostu oszukuje, dlatego cierpią Ci naprawðe potrzebujący.
      Państwa nie stać na rozdawanie pieniędzy wszystkim, a gdy tylko otworzy się furtka to rodacy kombinują jak mogą aby wyłudzić kasę.
      Uważam że samotnym matkom powinno się pomagac tylko w przypadku udokumentowanej śmierci biologicznego ojca dziecka (takich przypadków jest mało więc zapomogi mogły by być wtedy naprawdę znaczące). Gdy ojciec żyje państwo powinno bezwzględnie i szybko posadzić mu na kark komornika który by zabezpieczył kasę na matkę i dziecko. I wtedy żadne inne zapomogi dla samotnych matek nie były by potrzebne.
    • libra19 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:23
      glupoty wypisujesz, zastanow sie pierw i pomysl zanim cos tak glupiego napiszesz, jak mozna twierdzic ze to nieprawda?, rece i nogi opadaja, to co,moze tak dobrze dzieje sie tym samotnym matka, naciagaja system i zyja w dobrobycie bo im sie robic nie chce?
      • epicene0 Re: matka - 'menedżerka' własnej firmy 13.11.11, 20:38
        Jak już mowa o matkach i państwie to chciałabym się dowiedzieć dlaczego (przyszłe i nie tylko) matki - właścicielki własnych firm - podczas zwolnienia L4 nie dostają 80-100% wynagrodzenia (np. obliczonego na podstawie zeznań podatkowych z ostatnich miesięcy), lecz 'zasiłek' z ZUS minus podatek, jakieś 800 zł? Dlaczego kobieta pracująca na etat ma rażąco lepsze warunki niż kobieta prowadząca własną działalność gospodarczą?
        • vogon.jeltz Re: matka - 'menedżerka' własnej firmy 13.11.11, 22:21
          epicene0 napisała:

          > Dlaczego kobieta pracująca na etat ma rażąco lepsze warunki niż kobieta
          > prowadząca własną działalność gospodarczą?

          To wyraz tego samego, co sytuacja opisana w artykule. To pożal się boże państwo jest zje.bane u podstaw (i może lepiej, żeby go nie było - co polecam pod uwagę w kontekście przedwczorajszego święta) i nie zapewnia tego, co powinno być jednym z głównych zadań państwa - ochrony najsłabszych i prowadzenia polityki sprzyjającej rozwojowi przyszłych pokoleń.
        • anka5515 Re: matka - 'menedżerka' własnej firmy 13.11.11, 22:26
          Dostają 80-100% podstawy od jakiej płacą składki na ubezpieczenie chorobowe. Jeśli będą płaciły wyższe składki dostaną wyższy zasiłek. I tyle.
    • francek23 Brak dzieci i "zero problemów" obywatela 13.11.11, 20:34
      Do tego zachęca nas obecna polityka Państwa, najlepiej nie mieć dzieci i nie trzeba się niczym martwić.. po co tam jakiś zasiłek czy też zapomoga w wys. 100-500 zł, po co pukać do niekompetentnych urzędników (najlepiej zlikwidować OPS-y - ile zyskamy pieniędzy?) a posiadanie dzieci zostawmy jako przywilej dla najbogatszych i "żyłujących" z tego powodu się biedaków
    • sandwich1 Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:37
      Sorry! Ale o co te żale? Można tej pani współczuć, ale świadomie się w taką sytuację wkrochmaliła.
      Po to jest rodzina i małżeństwo, by takich sytuacji nie było.
      Moja żona urodziła trójkę dzieci i jakoś nie ma problemów z pracą i innymi rzeczami.
      Oczywiście oddzielam tu sytuacje wynikające ze zdażeń losowych. Ale nawet te są lepsze, bo jest renta po zmarłym, alimenty lub fundusz alimentacyjny.
      Z tekstu powyżej wynika, że ta pani obudziła się w wieku 40 lat i zapragnęła zafundować sobie dziecko. Dosłownie jak kolejną zabawkę w życiu nie mając na tyle wyobraźni, by przewidzieć skutki. Ale dziecko jest wynikiem związku i by było normalnie wychowywane musi pochodzić ze związku, a nie z produkcji przypadkowego faceta( wynika to z tego, że nawet nie stara się ustalić ojcostwa i zasądzić alimenty).
      I nie chodzi mi tu nawet o małżeństwo tylko o normalną relacje kobiety i mężczyzny.
    • checkerpig I tak właśnie kończą frajerzy. 13.11.11, 20:42
      Zamiast się bzykać trzeba było chwilę pomyśleć.
    • eas_y Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:46
      wkurza mnie taka roszczeniowa wielu kobiet. ma dziecko ok. nie ma pieniędzy ok. ale dlaczego taka Pani nie odpowie sobie na pytanie "co ja mogę zaproponować pracodawcy?". W tym momencie nie bierze pod uwagę tego "na co liczy pracodawca" tylko na co JA mogę liczyć czyli: czy mi sie ta robota opłaca? czy moge sobie wyskoczyć z pracy jak mi dziecko zachoruje? czy będą krzywo patrzeć na częstą absencję w pracy z powodu dziecka? Nie dajmy się zwariować.. Mam wrażenie że młode matki często zamiast mózgu mają kaszkę... postawcie się na miejscu pracodawcy. ps. jestem kobietą.
      • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:24
        eas_y napisał:

        > tylko na co JA mogę liczyć czyli: czy mi sie ta robota opłaca?

        A ty podejmujesz się roboty, która ci się nie opłaca? Gratuluję podejścia do życia, debilko.

        > czy moge sobie wyskoczyć z pracy jak mi dziecko zachoruje?

        Nie no, jasne, niech gó...arz zdycha bez opieki.
    • true-lysander Mnie najbardziej śmieszą te wyliczenia... 13.11.11, 20:50
      Na samo pilnowanie sum i terminów wypłacania odpowiednich zasiłków dla odpowiednich samotnych rodziców (matek i ojców) zatrudniona musi być chyba cała armia różnych ludzi w urzędach, nie robiących nic innego tylko przyjmujących od tych samotnych matek kolejne odwołania i prośby o zwiększenie/przedłużenie trwania zasiłku.
      Mam pomysł, a gdyby przesunąć 50% urzędników zajmujących się tymi sprawami do pracy w żłobkach i przedszkolach, albo jeżeli by nie chcieli, to zwolnić i za te pieniądze zatrudnić dodatkowy personel w przedszkolach bądź je rozbudować...?
      Problem na pewno by był wtedy nieco mniejszy.
      Co wy na to?
    • myszka00 menedzerka-kto to napisal -duren chyba 13.11.11, 20:50
      czemu baba sie chwali szukajac pracy ze ma dziecko-kogo to obchodzi,przeciez pracodawcy nie wolno pytac o zycie prywatne,znalez prace a pozniej jak dziecko chore i pracodawca wyrzuci to da sadu o dyskryminacje bo sie ma dziecko-a wtym by mogla pomoc jakas organizacja feministycznabo nie wiadomo czym one sie tam zajmuja z tymi dotacjami
    • tanksztela Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:51
      kłamstwo:
      "Mogłam pozwać o alimenty ojca dziecka, ale najpierw musiałabym wystąpić o ustalenie ojcostwa. Jak tylko bym złożyła pozew, zatrzymaliby mi dodatek 170 zł".
      do momentu uzyskania prawomocnego wyroku sądowego ma prawo do dodatku.
      Może gw przed napisaniem czegos zweryfikuje wiadomości?
    • wszystko_juz_bylo Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 20:53
      Czy ta owa Zuzanna istnieje czy nie, jest tu niejako bez znaczenia bo takowe i inne “Zuzanny” (w parze czy bez) istnieja na pewno.

      Opinie prezentowane tu, na forum, oscyluja od “nic nie dawac, chciala to ma, niech sobie radzi” do “przeciez slabszym nalezy sie pomoc no i to jeszcze samotna matka (MATKA!) tu wszyscy na kolana”

      A prawda jak zwykle gdzies po srodku.

      Panstwo ma obowiazek pewnego rodzaju opieki nad rodzacymi sie mu dziecmi-obywatelami. Np. szkolnictwo (wlaczajac zlobki i przedszkola), oswiata, sluzba zdrowia idt.

      Obowiazki (wlaczajac w to obowiazki FINANSOWE) maja tez rodzice, czyli osoby decydujace sie na posiadanie dzieci. A posiadanie dziecka jest z natury, w gospodarce opartej na wolnym rynku (!), takze prosze nie pitolic tu o tym jak to wszyscy na kolonie mogli jedzic za komunizmu itd., rzecza finansowo wymagajaca i kosztowna. Wymaga ono albo kasy - mam kase i place za to czego sam jako rodzic nie moge zrobic bo pracuje - albo zaplecza - nie mam wiele kasy ale mam system rodzinno-srodowiskowy ktory mi wskakuje wtedy gdy tego potrzebuje.

      Problem polega na ustaleniu gdzie przebiega granica pomiedzy tym co nalezy do panstwa a co nalezy (w wolnorynkowej gospodarce!) do rodzicow. Bo w cywilizowanym panstwie nikt nie powinien umierac z glodu ale tez nie jest prawda, ze powoc sie ZAWSZE, z ustawy nalezy. Zwlaszcza jesli ktos sie “wylozyl” na decyzjach czysto osobistych, bo tak to by kazdy chcial to raz, a dwa, to tak czy owak, daleko sie na takim wozku nie zajedzie jako gospodarka.

      W Polsce, problem tez polega troche na tym, iz funkcjonuje tu pewne specyficzne taboo – taka, nazwijmy to moralna nietykalnosc matki, maciezynstwa itd. To taka troche obyczajowa swieta krowa.

      Szacunek dla maciezynstwa? Jak najbardziej. Szacunek dla kazdego, np. fiskalnie nieodpowiedzialnego maciezynstwa, hmm, no tu juz nie wiem, tak troche cieniej ...
      Ale tego to w dalszym ciagu w Polsce glosno nie wypada powiedziec. A dlaczego mialoby niby nie wypadac? Dlaczego panstwo (czyli inni obywatele placacy podatki do wspolnej kiesy) maja byc odpowiedzialni za czyjas decyzje nieodpowiedzialnego rodzicielstwa, a nie mowimy tu bynajmniej o sytuacji typu patologia spoleczna. Bynajmniej. Jest to czysto sytuacja typu warunkow na dziecko tak na prawde to nie mam ale dziecko miec chce, takie moje prawo. Prawo natury??? I wiem, wiem - tu tez chodzi juz o to dziecko (bogu-ducha-winne) ktore juz jest i jesc cos musi ale obyczajowo-ekonomiczne przyzwolenie na taka marke rodzicielstwa typu "jakos to bedzie" przed i "nalezy mi sie bo mam dziecko" po, nie wrozy nic dobrego dla nikogo ani w kategoriach jednostek ani w kategoriach ogolu.
      • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 13.11.11, 22:29
        wszystko_juz_bylo napisała:

        > Szacunek dla kazdego, np. fiskalnie nieodpowiedzialnego maciezynstwa

        "macierzyństwo nieodpowiedzialne fiskalnie" - jak bardzo naje.bane trzeba mieć w zwojach, żeby posługiwać się taką frazeologią. Przecież to nie matka ustala warunki fiskalne, w jakich przychodzi jej funkcjonować - a w tym popier.dolonym kraju pełnym proli wyznających neoliberalne ideolo - nie jest w stanie nawet zakładać stałości tych warunków.
        • wszystko_juz_bylo Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 04:22
          "jak bardzo naje.bane trzeba mieć w zwojach, żeby posługiwać się taką frazeologią" - dokladnie c.n.u. czyli samotna matka, wszyscy klekac na kolana przed misterium i niech ktos zaczyna dzwonic tedeum. Bron boze zeby zaczal tu zadawac rzeczowe pytania.

          "Przecież to nie matka ustala warunki fiskalne, w jakich przychodzi jej funkcjonować"

          Ah nie? a kto swiety mikolaj? Kazdy sobie w rodzinie taka wlasnie odpowiedzialnosc fiskalna ustala i nie, macierzynstwo bynajmniej (!) nie zwalnia z odpowiedzialnosci fiskalnej. Bo niby dlaczego. To raz, dwa, ty sie vogon.jeltz mozesz tu pluc, tupac i bulwersowac ale w gospodarce wolnorynkowej zawsze cie zweryfikuje, no co, wolny rynek wlasnie! Dzieci sa kosztowne, takie realia.

          I tak, to prawda ze panstwo powinno pelnic pewne funkcje opiekuncze co jednak NIE ZNACZY, ze ma "fundowac" dzieci tym co za nie odpowiedzialnosci finansowej sobie nie dokumali albo do nich nie dotarlo ze takowa w ogole istnieje do momentu az z nia twarza w twarz staneli. Bo macierzynstwo (rodzicielstwo) to owszem "dar niebios", wszystkie wyzsze uczucia i co tam sobie jeszcze chcesz ale tez KASA na utrzymanie extra osoby w rodzinie przez conajmniej dwie dekady - rzecz bardzo "fiskalnie" REAL.

          A koncept odpowiedzialnosci fiskalnej istnieje jak najbardziej na kazdym szczeblu, wlaczajac szczebel pojedynczej rodziny. Wyobraz sobie. No chyba, ze sie z zalozenia odpowiedzialnosci wlasnej nie uznaje pozwalajac innym sie tym za nas zajac w zyciu.
          • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 11:43
            Aha, czyli po prostu nie rozumiesz znaczenia słowa "fiskalny". Co oznacza, że jesteś półgłówkiem i tak należy traktować twoje wypociny: jak bełkot idioty.
            • wszystko_juz_bylo Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 16:11
              A moze problem polega na tym ze tobie przymiotnik “fiskalny” kojarzy sie wylacznie z czyms takim jak kasa fiskalna / paragonik w lapke a nie np. z polityka skarbowa i budzetowa – monitorowanie przychodow i rozchodow, odpowiedzialna dystrybucja i alokacja srodkow w celu uzyskania ciaglej stabilnosci finansowej - ktora to prowadzi sobie (POWINNA!) na swoja skale kazda rodzina.

              Twoim “skarbem” do uzytku i do rozdysponowania, vogon.jeltz, jest przychod twojej rodziny.

              Twoja polityka fiskalna jest twoj stosunek do tego jak rozdysponowywujesz dostepna ci calosc i jaka stabilnosc finansowa jestes w stanie dzieki swoim staraniom uzyskac. Jest to wartosc odnoszaca sie do efektywnosci w podejmowaniu DECYZJI i do, niejako, filozofii ktora sie kierujesz w trakcie podejmowania tych decyzji.

              Twoja odpowiedziana polityka fiskalna jest sytuacja gdzie czyniac odpowiednie (odpowiedzialne!) decyzje jestes w stanie zyc w ciaglej stabilnosci finansowej w systemnie ktorym sterujesz - swojej rodzinie - i nie obciazasz owa odpowiedzialnoscia za swoja rodzine innych. Np. jesli nie majac zadnych oszczednosci wydasz wszystkie “wolne” pieniadze po zaplaceniu rachunkow na super wakacje na Seszelach i nie bedziesz mial potem na ksiazki szkolne dla dziecka to to by byl przyklad nieodpowiedzialnej polityki FISKALNEJ w ramach twojego budzetu domowego.

              Jasne? Czy dalej “belkot idioty”? Bo jak dalej “belkot” no to juz nic chyba tu nie pomoze….
              • vogon.jeltz Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 17:21
                wszystko_juz_bylo napisała:

                > A moze problem polega na tym ze tobie przymiotnik “fiskalny” kojarzy sie

                Nie wiem, z czym kojarzy się przymiotnik "fiskalny" tobie, ale z pewnością nie z jego prawidłowym znaczeniem, które znajdziesz np. w słowniku Kopalińskiego:
                www.slownik-online.pl/kopalinski/5537144264246370412565CC007AAD98.php
                w słowniku języka polskiego:
                sjp.pwn.pl/szukaj/fiskalny
                w słowniku wyrazów obcych:
                portalwiedzy.onet.pl/99241,,,,fiskalny,haslo.html
                lub też na wiki (patrzeć pod "Synonimy"):
                pl.wiktionary.org/wiki/podatkowy
                > Twoja polityka fiskalna

                Politykę fiskalną prowadzi - cóż za niespodzianka - fiskus. Czyli organy skarbowe państwa. Tobie zapewne chodziło o słówko "budżet" lub coś w tym rodzaju - miało zabrzmieć mądrze, ale wyszło, że prostu nie rozumiesz słów, którymi się posługujesz. Nie zdziwiłbym się, gdybyś w miejsce "przynajmniej" mówiła "bynajmniej"...
                • wszystko_juz_bylo Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 20:19
                  Widze ze nie pomoglo, no coz, trudno.

                  Ja ta dyskusje koncze bo to juz strata czasu. Tobie tez radze sie zabrac za cos pozytecznego jak np. jakis wolontariat na rzecz samotnych, a malo myslacych, matek. Bedziesz mial okazje wyjasniac do woli roznice pomiedzy “bynajmniej” i “przynajmniej” nie mowiac o odpowiedzialnosci skarbowej (albo fiskalnej :) za swoj budzet domowy.

                  Zapewniam, ze ja w zyciu sobie radze bardzo dobrze i twojego patronatu nie wymagam takze nie trac wiecej na mnie juz czasu udodowodniajac mi po raz kolejny ze nie jestes w stanie przeprocesowac prostej analogii. Cheers.
      • indywidualismus Re: Samotne matki - menedżerki ubóstwa 14.11.11, 10:25
        @wszystko_juz_bylo - dzięki za taką wypowiedź, bo już prawie nabrałem przekonani, że tylko ja tak myślę. Po prostu za wszystko trzeba być odpowiedzialnym, za dzieci - szczególnie!
        Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak wiele kobiet pochwala postawę rzekomej bohaterki. Może jeszcze nie przekonały się, jakie naprawdę jest życie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka