Dodaj do ulubionych

Kto się znajdzie w "unii stabilności"

03.12.11, 12:24
Witam
DROGI DZIENNIKARZU!
Przeczytaj DOKŁADNIE DANE, choćby statystyczne
i dopiero PISZ!
WRZUCANIE do jednego worka
Z ZADŁUŻENIEM :
GRECJI, WŁOCH i HISZPANII
jest EKONOMICZNIE
... głupie!
Radzę sięgnąć do danych, to sam się przekonasz.
Hiszpania ma zupełnie inne problemy niż Grecja!
Jak się NIE znasz - to NIE pchaj się na afisz!
Pozdrawiam ...
PS.
A na zachodzie myślą, że my mówimy po rusku,
niedźwiedzie u nas chodzą po ulicach,
a telewizja jest tylko w świetlicach zakładowych,
a prąd to nosimy we wiaderkach!
Wiedzą takie bzdury o nas,
przez takich samych PISMAKÓW jak TY,
co na niczym się TAK naprawdę NIE znają,
tylko powielają ... głupoty!
Obserwuj wątek
    • snellville Kto się znajdzie w "unii stabilności" 03.12.11, 13:52
      no i teraz wiemy gdzie jest stolica UE-ni
      Berlin wie co robi
      cala prasa amerykanska pisala wczoraj o rozsierdzonej merkel
      nic sie sie nie slyszalo o innych krajach ,Niemcy byly na jezyku kazdego reportera
      moim skromnym zdaniem powinnismy robic to co robi Anglia
      stac z boku i udawac ze sie wspaniale na tej imprezie bawimy
      jeszcze sie nie zdazylo w historii zeby francuz z niemcem sie dogadal
      dlatego zostawmy im te kosc ,bo predzej czy pozniej o nia sie pogryza
    • art.usa Re: Kto się znajdzie w "unii stabilności" kjking coś jadł żeś taki mąd 03.12.11, 14:36
      Dla mnie napisał dobrze i sensownie.
      Unia stabilności ma być nie tylko dla Eurolandu.
      Pomyślmy o Węgrzech, już żebrzą o pieniądze.
      Dlaczego nie reszta UE w tym pakcie?

      Polska zwala wszystko na to żeby nie stać za drzwiami decydowiczów.
      Co jest też w porządku.
      Buzek jest Polakiem, ale kraj jego nie w pakcie U. Stabilności,
      to też jakoś głupio.


      kjking napisał:

      > Witam
      > DROGI DZIENNIKARZU!
      > Przeczytaj DOKŁADNIE DANE, choćby statystyczne
      > i dopiero PISZ!
      > WRZUCANIE do jednego worka
      > Z ZADŁUŻENIEM :
      > GRECJI, WŁOCH i HISZPANII
      > jest EKONOMICZNIE
      > ... głupie!
      > Radzę sięgnąć do danych, to sam się przekonasz.
      > Hiszpania ma zupełnie inne problemy niż Grecja!
      > Jak się NIE znasz - to NIE pchaj się na afisz!
      > Pozdrawiam ...
      > PS.
      > A na zachodzie myślą, że my mówimy po rusku,
      > niedźwiedzie u nas chodzą po ulicach,
      > a telewizja jest tylko w świetlicach zakładowych,
      > a prąd to nosimy we wiaderkach!
      > Wiedzą takie bzdury o nas,
      > przez takich samych PISMAKÓW jak TY,
      > co na niczym się TAK naprawdę NIE znają,
      > tylko powielają ... głupoty!


      A ty pewno mieszkasz w Rzeszowskim,
      gdzie zając waży dziesięć kilo,
      a jak go z kurzu otrzepiesz to zostaje tylko półtora kilo?

      Polski jaką opisujesz,
      już dawno w zachodnim świecie niema.

      Polska jest motorem Europejskiego wzrostu.
      I to weź sobie proszę do swej zakompleksionej główki.
    • blust Myslenie magiczne triumfuje 03.12.11, 15:19
      Neoliberalowie mysla ze rzad moze sobie zaplanowac jaki bedzie deficyt, otoz nie. Deficy zalezy od stanu gospodarki. Jezeli rzad zamierza ciac deficyt i przestaje wydawac pieniadze, ale caly czas je zabiera podatkami to wysysa z gospodarki pieniadz i zmniejsza sile nabywcza sektora prywatnego. To powoduje zalamanie gospodarcze, spadek wplywow podatkowych i zwiekszenie swiadczen socjalnych - deficyt najczesciej rosnie zamiast malec, co maleje to PKB. Tak dokladnie stalo sie w Wlk Brytanii - rzad Osborna myslal ze obetnie deficyt, jedynym skutkiem byl powrot recesji. Neoliberalowie nigdy sie nie naucza...


      Euro to chory system.

      Problem jest podstawowy i nie rozumieja tego ekonomisci z glownych szkol. otoz Euro to system walutowy rownowazny systemowi opartemu na zlocie. Jest to system kruchy i dlatego w czasie Wielkiej Depresji wszystkie kraje z niego uciekly, i to im wczesniej, tym wczesniej sie odbily gospodarczo.
      krugman.blogs.nytimes.com/2009/10/09/modified-goldbugism-at-the-wsj/



      Co zastapilo system zlota/Euro? System z waluta bez pokrycia: rzad moze dodawac/zabierac tyle pieniadza z gospodarki zeby dzialala. Nie moga mu sie skonczyc pieniadze, bo sa to elektroniczne kredyty na kontach systemu rezerw miedzybankowych albo papierowy pieniadz. Dlatego w tym systemie rzad moze wywolac inflacje, ale bankructwo jest technicznie niemozliwe! Sprobuj zbankrutowac majac maszyne do podrabiania pieniedzy, nie da sie. Nie ma tu paradoksu, bo pieniadz to tylko bezwartosciowy marker, nie bogactwo. Te bezwartosciowe markery nie moga sie skonczyc, tak jak kregielni nie moga sie skonczyc punkty ktore przyznaje graczom. Kregielnia nie musi gasic swiatel i kazac graczom isc do domu bo "punkty sie skonczyly"!.

      System Euro jest fundamentalnie inny: Grecja czy Portugalia ma tylko tyle Euro ("zlota") ile wplywa z zagranicy, rzadowi i gospodarce moga sie skonczyc pieniadze. Stad paraliz, jest to system finansowy ktory narzuca bezsensowny, niepotrzebny wiaz na gospodarke. Portugalia i Grecja dalej moga produkowac PKB, ale niestety kregielni sie skonczyly punkty, gracze nie dostaja punktow za dobre rzuty, wiec obrazaja sie, trzaskaja drzwiami i ida do domu (czyt: firmy zwalniaja ludzi). Bezsensowna sytuacja.

      Brzmi zabawnie, ale to nie jest "teoria" tylko zestaw stwierdzen rachunkowych ktore glowni ekonomisci po prostu ignoruja, dlatego nie rozumieja dlaczego Grecja jest w stanie przedzawalowym a Japonia ma ogromne deficyty budzetowe (produkuje duzo nowych punktow na swojej kregielni), a mimo to stopy procentowe sa niskie. Japonia nie moze zbankrutowac, Grecja moze. Japonia nie pozycza swoich punktow, a Grecja musi pozyczac, a koszt rosnie.

      Jednym slowem: unia walutowa bez unii fiskalnej to chory system, skazany na zaglade.

      Nie dowiesz sie tego od Gadomskiego czy innych neoliberalow, oni tego nie rozumieja :) Ekonomisci sie upieraja zeby uprawiac ekonomie lamiac prawa rachunkowosci.


      www.actuaries.asn.au/Libraries/Events_Networking/FSF10_Paper_Frank_Ashe.sflb.ashx
      bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=1075
      blogs.forbes.com/johntharvey/2011/07/02/learn-to-love-the-deficit/

      dla zaawansowanych: www.pragcap.com/resources/understanding-modern-monetary-system
    • sulineczka Kto się znajdzie w "unii stabilności" 03.12.11, 15:20
      A moze bysmy przede wszystkim dowiedzieli sie, jakie OBOWIAZKI beda spoczywaly na krajach nalezacych do " unii stabilnosci". Zwiekszony wklad wlasny ??? Oddanie niezaleznosci za zwiekszenie bezpieczenstwa - jak slicznie skomentowal Sikorski oddawanie Polski w rece Niemiec ? Bycie w strefie euro, bez faktycznego posiadania euro ??? Coz to moze znaczyc ???
      A moze bysmy nareszcie poszli po rozum do glowy, zajeli pozycje Wielkiej Brytanii, Danii, Norwegii i zamiast wyskakiwac przez szereg na gwizdniecie tych, ktorym pali sie pod stopami, poobserwowali sytuacje z boku ???? I przestancie nam grozic Rosja, bo jej problemem jest granica wschodnia , na ktora przesuwa swoje wojska, wiedzac, ze ze strony Europy i Polski nic im nie grozi.A Chiny zbroja sie na potege i Rosja o tym dobrze wie, ze lakomie patrza na Syberie i na Mongolie. I nie straszcie nas takze Niemcami, bo oni maja swoje wlasne wewnetrzne klopoty, i ewentualnie moga nam przyslac na nasze zaproszenie kilkunastu skin headow, zeyby zdezorganizowac obchody naszych narodowych swiat.
      To politycy z bozej laski wprowadzili euro na zlych zasadach, to oni dawali krasc ile sie dalo, niech oni wlasnie poniosa kare za swoje pomysly, im nalezy odebrac miliony o ktore sie w ostatnich dziesieciu latach wzbogacili i oddac je na Miedzynarodowy Fundusz Prawdziwej Walki Z BEZROBOCIEM. Co Polsce grozi po upadku euro ?? Spoleczenstwu grozi przjscie przez to, przez co przechodzili wiele razy, rzadowi to, ze upadnie wraz z ministrem finansow i z premierem, minister finansow rozumiem ze ma juz zielona karte, minister spraw zagranicznym schroni sie pod skrzydla zony, premier... no coz, bedzie realizowal swoje hobby na stadionach " Orlikow ". A my, tak jak Szwedzi, Anglicy, Norwegowie i wszyscy ci, ktory szczesliwie maja swoja wlasna monete, powiedza, psy szczekaja, karawana toczy sie dalej.
      Swiat ma wiele innych klopotow, zeby interesowac sie napadaniem na Polske. I odezwa do rzadu " PRZESTANCIE NAS STRASZYC ", bo to niedlugo przestanie dzialac i kto sie wowczas bedzie bal ???????????????
    • tomaszkalota Mój dziadek już był w takiej "unii stabilności" 03.12.11, 15:23
      z Niemcami 70 lat temu. Nazywało się to "Generalna Gubernia". Nie specjalnie sobie chwalił, ale może teraz Niemcy mają jakieś tajemnicze powody, żeby nas kochać i nieba nam przychylić. Bo interesy to raczej oni mają SWOJE, a nie nasze. Potrzebują głównie prostych pracowników, prostych podwykonawców, rynek zbytu na swoje mniej proste produkty itp. Krótko mówiąc utrwalenia układu zależności, w którym Polska wiecznie będzie podporządkowana polityce wymyślanej w Berlinie.
    • nowy-trend Kto się znajdzie w "unii stabilności" 03.12.11, 16:02
      A cóż wy osły sobie myślicie i wyobrażacie że tu w Niemczech jest krowa co żre a dojona będzie w Polsce? Tu idzie o wasze być albo nie być i jeżeli będą dalsze problemy to skończą się dotacje czyli jak coś chcecie sobie zbudować to trzeba z własnej kieszonki zapłacić a nie z unijnej jak jest dotychczas. Ten kto płaci za towar ma prawo też postawić wymagania jakości.
    • ubiquitousghost88 Zawieście €, tę walutę nieistniejącego państwa... 03.12.11, 16:17
      ...na choince... noworocznej.
      A skrót "SUSNPNWE" (Stabilna Unia Stabilności Niestabilnych Państw Niestabilnej Wiecznie Europy) przywiążcie stabilnie sznurkiem do jej chwiejnego fundamentu: Traktatu Lizbońskiego.
    • kaszebe12 U E ? 03.12.11, 16:38
      A ja se myslol , co ta Unija , to ona jes dla nas ,no nie ? -Co my syckie bedziem jewropejce pelnom parom.- Fajnie , ze granic ni mo , ale cala resta to tylko piniadz i piniadz.-Jo chyba od nowa zacznem wciskac kit moim zabojadom , co zamiast na disko , to ja se w week-end na kunia , szable w dlon , wodke za pazuche i wio ! -Na bialego miedzwiedzia po ulicach Gdunska se poluje z galopu.-Oni tak lubiom , jak im mojom mlodosc opowiadam...
    • sam16 Nie jestesmy pepkiem swiata..... 03.12.11, 16:44
      Przed przystapieniem do Uni o Rydzyk przewidywal ze zostaniemy pacholkami Europy a Niemcy wykupia ziemie zachodnie i inne tego typu strachy na Lachy.
      O tym ze Polska dostala od Uni miliardy zl dotacji ktore zmienily Polske w kraj bardziej przypominajacy naszych sasiadow z zachodu jakos na forum nikt sie nie ekscytuje. Wiekszosc natomiast widzi zle strony przynaleznosci do UE.
      Bywam w Polsce raz na kilka lat i za kazdym razem widze ogromne zmiany na lepsze.
      Jest to ewidentny dowod,ze Polska w UE to ogromne korzysci dla naszego zapoznionego w stosunku do Zachodu kraju.
      Wbrew temu co sugeruja malkontenci,Polska staje sie coraz wazniejszym graczem w Europie.
      W Ameryce wystapienie Sikorskiego komentuje sie w wielu gazetach co wczesniej sie nie zdarzalo.Propozycje Sikorskiego sa sensowne i mozliwe do zrealizowania.
      Pierwszy raz w historii z Polski wyszla inicjatywa zmiany Uni,ktora przykula uwage prasy zachodzniej,tutejszych politykow i opinii publicznej.
      Prezydencja Polski,stan gospodarki i rozsadni politycy rzadzacej partii w Polsce sprawily ze Zachod zaczyna nas postrzegac jako waznego gracza na arenie miedzynarodowej.
      Nie znaczy to jednak ze jestesmy glownym rozgrywajacym. Ta rola przyada Niemcom (najwiekszy po Chinach eksporter na swiecie) ze wzgledu na ich silna gospodarke.

      Nie wdajac sie w szczegoly dzieki przynaleznosci do Uni w ktorej reprezentuja nas tacy politycy jak Tusk i Sikorski stajemy sie rozpoznawalni na swiecie jako rownorzedny partner w rozmowach i inicjatorem zmian.
      To dobry poczatek , mam nadzieje jeszcze lepszej przyszlosci. Dobra kondycja polskiej gospodarku utrzymujaca sie od kilku lat mimo kryzysu potwierdza ze jestesmy w stanie jako panstwo byc wiarygodnym partnerem w handlu,inwestycjach i polityce.
      Tak trzymac ale nie oczekujmy ze z dnia na dzien Polska stanie sie liderem Europy a juz na pewno nie tracimy przez to suwerennowci jak niektorzy proboja przedstawic nasza sytuacje.

      Nigdy w nowoczesnej Europie nie bylismy tak suwerenni jak teraz.

      • ubiquitousghost88 Poprzednie "ogromne zmiany na lepsze" były... 03.12.11, 18:36
        ...kiedy Gierek niezarobione przez nas pieniądze w kraj ładował...
        Jak to się kończy, wszyscy wiemy...
        • sam16 Re: Poprzednie "ogromne zmiany na lepsze" były... 03.12.11, 20:12
          ubiquitousghost88 napisał:

          > ...kiedy Gierek niezarobione przez nas pieniądze w kraj ładował...
          > Jak to się kończy, wszyscy wiemy...
          Co to za porownanie???????
          Dzisiejsza rzeczywistosc i uwarunkowania polityczno gospodacze w zaden sposob nie moga byc porownywane.Poza tym to co zbudowane zostalo za Gierka (bloki,szkoly drogi)pomnozyly wartosc kilka albo nawet kilkunastokrotnie.
          Moje mieszkanie w 89 roku bylo warte 20 tys dol. teraz ok 200 tys.
          Nie otym jednak dyskutujemy.
          Biorac dotacje z Uni nie zadluzamy. Wspolpraca miedzypanstwowa jaka umozliwa wspolnota nigdy nie byla tak latwa jak teraz i nigdy Polacy nie mieli takiej mozliwosci jakie otwarly sie po wstapieniu do UE.
          Powstaja nowe prywatne firmy transportowe, rozwija sie eksport,mlodzi ludzie moga pracowac i studiowac za granica. To wszystko za czasow Gierka bylo niedostepne a mimo to niecale dziesiec lat poprawy to byla jedna trzecia mojego zycia w PRL zanim wyemigrowalem.
          Dzieki tym zmianom zdobylem wyksztalcenie,dostalem mieszkanie,wychowalem w dobrych warunkach dzieci (bardzo tanie i dostepne przedszkole darmowa szkola muzyczna ,kolonie i wsczasy o ktorch teraz nawet nikt nie mysli)
          Rowniez teraz nowe pokolwnia obecnych czterdziesto i dwudziestolatkwo zyje w zupelnie innej Polsce niz moje pokolenie.
          W Polsce narzekanie jest glownym sposobem postrzegania rzeczywistosci.
          W PRLu narzekalo sie na komune ,biede i brak swobod owywatelskich.
          W ostatnich latach kiedy Polska przoduje w Europie pod wzgledem wzrostu gospodaczego i to w czasach kryzysu swiatowego opozycja zapluwa sie narzekajac na nieudolnosc rzadu.
          Kiedy Sikorski wyglasza bardzo znaczace i konstruktywne propozycje zmian UE ktore jest bardzo dobrze przyjete przez caly swiat nawet w Ameryce, opozycja chce go postawic przed Tryb. Stanu. Kiedy na czele polskiego rzadu stoi energiczny wyksztalcony i znajacy jezyki premier, ktory swobodnie czuje sie na forach miedzynarodowych opozycja z zazdrosci wyszukuje wszystkie mozliwe prawdziwe i nieprawdziwe wady zeby tylko premiera przedstawic w zlym swietle. A prawda jest taka ze ten rzad to jeden z najlepszych rzadow jakie Polska miala po 89r. To pierwszy rzad ktory rzadzi druga kadencje i w dalszym ciagu ma wysokie notowania popularnosci jak zaden inny rzad wczesniej.
          Polskie propozycje zmian w UE sa pierwsza taka inicjatywa suwerennej Polski od czasow wojny. Opinia publiczna przyjela je ze zrozumieniem i podziwem.
          Stawia to nasz kraj w szeregu znaczacych panstw w polityce swiatowej.
          To niezwykle i pierwsze takie osiagniecie w najnowszej historii Polski.
          Moze to wszczepi troche optymizmu takim malkontentom jak moj przedmowca.
          Nastawienie do zycia jest wazniejsze niz pieniadze i wiedza. Optymisci sa szczescliwi,malkontenci maja wypisane na twarzy zlosc i niezadowolenie.
          Ludzie szczesliwi sa bardzo atrakcyjni dla innych. Malkontenci z zacisnietymi zebami budza odraze i przynosza nieszczescie.
          • lukmazi Re: Poprzednie "ogromne zmiany na lepsze" były... 04.12.11, 00:07
            Podpisano:
            starszy referent sekcji PR Urzędu Rady Ministrów

            ale OK:)
            • sam16 Re: Poprzednie "ogromne zmiany na lepsze" były... 04.12.11, 02:55
              lukmazi napisał:

              > Podpisano:
              > starszy referent sekcji PR Urzędu Rady Ministrów
              >
              > ale OK:)

              Zeby pewne rzeczy zrozumiec potrzebna jest nie tylko wiedza ale rozniez doswiadczenie.
              W latach siedemdziesiatych moj brat zaczal pracowac w handlu zagranicznym i w zwiazku z tym mial okazje zobaczyc z bliska ten wysniony zachod do ktorego bramy dla zwyklych smietelnikow byly przewaznie zamkniete.
              Pamietam ze pewnego razu w rozmowie w ktorej ja oczywiscie wyrazalem swoje niezadowolenie z warunkow zycia w PRL powiedzial tak. Nie jest tak zle jak mowisz.
              Kapitalizm tez ma swoje wady.
              Wtedy wydawalo mi sie to nie do pojecia.
              Nie zmienilem rozwniez zdania kiedy sam mialem okazje pojechac na zachod.
              W czasie krotkiego kilkutygodniowego pobytu w kilku krajach zachodnioeuropejskich bylem zachwycony poziomem zycia,jakoscia ulic ,chodnikow nie mowiac o mnogosci i jakosci towarow w sklepach.
              Dopiero kiedy wyemigrowalem i zaczalem w tym wymarzonym swiecie zyc zrozumialem co brat mial na mysli.
              W PRL bylo biednie ale w zadnych innych warunkach nie czulem takiego bezpieczenstwa socjalnego jak w socjalistcznej oczyznie.
              Nikt nie martwil sie o prace. Po studiach czekalo na mnie do wyboru kilka miejsc pracy gdzie moglem pracowac bez stresu do emerytury. Oczywiscie pensje bylo skromne ale spokoj ze nikt mnie z pracy nie wyrzuci a jesli nawet strace prace to wiem o kilku innych miejscach gdzie mnie przyjna z otwartymi rekami. Zona nie bala sie urodzic nastepnego dziecka bo wiadomo bylo ze po maciezynskim wroci na to samo stanowisko.
              To byly warunki,ktorych poza ustrojem socjalistycznym nie ma nigdzie.
              To nie jest pochwala tamtego ustroju i dobrze sie stalo ze sie skonczyl. Majac jednak ten bagaz doswiadczen inaczej patrzy sie na terazniejszosc.
              Inaczej tez oglada sie rzeczywistosc polska z za oceanu kiedy nie trzeba sie zmagac z trudami dnia codziennego kraju nad Wisla. Z drugiej jednak strony z moim doswiadczeniem wiem ze nigdzie nie ma lekko.
              W Polsce niektorym ludziom zwlaszcza tym narzekajacym wydaje sie ze im sie cos nalezy.
              Tesknia do panstwa opiekunczego jakim byl PRL i daja sie nabrac populistycznym politykom ktorzy obiecuja im takie panstwo.
              Ludzie nie majacy wiedzy i rozeznania o prawdziwych warunkach zycia w innych krajach mysla ze politycy gdyby chcieli moga jednego dnia zalatwic wszystkie ich bolaczki jakie gnebia prostego czlowieka ale oni nie chca.
              Dlatego iedee typu sady dorazne,kara smierci wydaja sie jako srodki szybkiego reagowania,ktore jak w bajce rozwiaza rowniez inne problemy.
              Nic nie dzieje sie z dnia na dzien i nie ma cudownych rozwiazan.
              Kazda decyzja rodzi sie w "bolach" nie z powodu zlej woli politykow czy innych zlych sil.
              Zmiane trzeba najpierw wymyslec przekonac do niej innych i miec pieniadze i wole na jej przeprowadzenie.
              UE jest togo doskonalym przykladem. Jest wiele fantastycznych rozwiazan w ramach wspolnoty krajow Uni.Polska jest ogromnym beneficjantem UE. Nie wszystko jednak od razu sie udaje. Niektore zmiany jak euro zostaly wprowadzone zbyt szybko. Zabraklo kontroli nad niektorymi panstwami euro i teraz jest problem.
              Propozycje Sikorskiego sa madrym sposobem skorygowania bledow,ktore sa przeciez rzecza ludzka. Sugerowanie ze Sikorski chce ograniczyc suwerennosc Polski czy nawet pozbawiac ja niepodleglosci sa niedorzeczne i glupie. To jest zwykla demagogia.
              Zgoda na kontrole budzetu i wydatkow panstwa to nie jest w zadnym wypadku ograniczenie surwerennosci. To rozsadna zgoda na wglad wladz Uni,ktora ma zabezpieczyc interesy wszystkich czlonkow.
              Propozycja postawienia Sikorskiego przed TS jest wyrazem absolutnej ignorancji opozycji
              Niestety nie ma na tym swiecie nic za darmo.
              Jesli chcemy utrzymac dyscypline finansowa UE musimy sie zgodzic ze PE bedzie mial wglad w finanse naszego panstwa. Nie po to zeby nam odebrac wolnosc ale po to zeby zachowac rownowage. Kiedy sie zyje we wspolnoscie i w dodatku dzielimy sie pieniedzmi to trzeba sie zgodzic ze wspolnota bedzie nam patrzec na rece i do kieszeni tak samo jak my bedziemy zagladac innym.
              Szkoda ze tekiej prostej zaleznosci nie rozumie opozycja w Polsce.
              Nie jestem tym zdziwiony. Przeciez Kaczynski wyraznie powiedzial ze chce Budapesztu w Warszawie czyli innym slowy czeka na kryzys w Polsce bo wtedy moze zdobedzie wladze . Ma nadzieje ze na fali niezadowolenia ludzie zaglosuja za tymi ktorzy wiecej obiecaja.
    • wasylzly Polska na wylocie ? Wrocimy pod Jarkiem na Kresy ? 04.12.11, 13:39
      powiedzmy sobie szczerze - Polska jest krajem biednym i klopotliwym. Jestesmy emocjonalni i nieprzewidywalni, mamy od 20 lat szczegolnie od lat 2005 niestabilna sytuacje polityczna. Przez 20 lat nie zrobiono prawie nic, poza rabunkowa prywatyzacja, na podstawie teorii "szoku" na modle chilijsko-argentynska. Stoczylismy sie z kraju przemyslowego w rolniczy, o poslednim wyksztalceniu, mentalnosci bazarowego handlarza.

      Merkel mowiac pewnw slowa, o uczciwosci, dyscyplinie, odpowiedzialnosci -uzywa slow, ktore sa nam troszczeke jeszcze obce. Brak u nas koncepcji na najblizsze lata, poza ulomnym euro 2012 - dziadowska impreza dla kiboli po ktorej pozostanie piwny kac.
      A wiec co robic ? Mysle, ze przyszedl czas powaznych rozstrzygniec dla kraju - albo zwiazemy sie na dobre i na zle i uznamy zwierzchnosc postanowien z Berlina i Paryza, albo poprostu bedziemy zdani na laske i nie laske innych tzw.sojusznikow z Gruzji i Azarbejdzanu. Nie chodzi przeciez o zrzeczenie sie jakiejs enigatycznej suwerennosci, ale tworzeniu scislej czolowki Stanow Zjednoczonych Europy.

      Obecny rzad budzi w Belinie i Paryzu zaufanie - ale to za malo - na chocby podstawy budowania wzajemniej koordynacji wydatkow - poprostu budzet naszego kraju nie bedzie nigdy wywazony, nie bedzie nigdy na plusie. O ile bedzie tak jak jest teraz - bizantyjskosc urzedow, spolek panstwowych, rozpasanie KK zyjacego z funduszy rowniez unijnych, niesprawne prawo i nieprzetrzegania praw czlowieka.

      Taki stan trwa od 20 lat -nie mozna sie juz tlumaczyc komunizmem, uposledzeniem -w miedzyczasie wyroslo nowe pokolenie - a te nie ma szans w Polsce. Narazie szukaja szczescia u tych co jeszcze wyciagaja pomocna dlon -czuja sie zobowiazani ze wzgledu na unijna solidarnosc. Niestety i te gesty sa czasami zle zrozumiane - buduja odwieczyna polska megalomanie, tumiwisizm, pyche i dziadostwo.

      Na takie cos juz tzw.Unia nie ma pieniedzy, nie ma ochoty, nie ma sil.
      • ubiquitousghost88 Na wylocie. Ale nie ma dokąd. Otoczona wrogami... 04.12.11, 14:01
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka