gupek-wioskowy Ostatnia pasażerka 23.04.12, 08:23 I jeszcze ma czelność oceniać, czy ona zasłużyła, czy nie. Co za bezczelny zwyrodnialec. Młoda kobieta przespała w nocy przystanek. Jakim problemem byłoby dla niego zatrzymać się w drodze powrotnej na poprzednim przystanku? Normalny mężczyzna by tak zrobił. Bo normalny facet ma poczucie opiekuńczości wobec kobiet. Czytam komentarze i smutno mi się robi. Jak szybko akceptujemy zbrodnię..... przerażające. Może jakiś psycholog społeczny by to zanalizował, bo z naszym społeczeństwem dzieje się coś złego. Czy wszyscy normalni ludzie już wyjechali?..... Odpowiedz Link Zgłoś
kpiarz Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 10:03 > Czy wszyscy normalni ludzie już wyjechali?..... Nie, nie wyjechali. Po prostu nie czytają debilnych komentarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
gupek-wioskowy Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 08:40 Żal Ci zbrodniarza? Ja mam nadzieję, że dostanie najwyższy możliwy wyrok Młoda kobieta przespała przystanek i chciała wysiąść w drodze powrotnej na poprzednim. Co w tym złego? To chyba normalne, że nie chciała wracać na piechotę. Sam powinien był jej to zaproponować. Odpowiedz Link Zgłoś
gupek-wioskowy Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 08:42 Żal Ci zbrodniarza? Ja mam nadzieję, że dostanie najwyższy możliwy wyrok Młoda kobieta przespała przystanek i chciała wysiąść w drodze powrotnej na poprzednim. Co w tym złego? To chyba normalne, że nie chciała wracać na piechotę. Sam powinien był jej to zaproponować. Odnoszę wrażenie, że Radio Maryja poukładało ci system wartości. masz wyprany mózg. Pycha ją zgubiła? Nie, zastała brutalnie pobita i utopiona w błocie. Przez zwyrodnialca Odpowiedz Link Zgłoś
ado43 Ostatnia pasażerka 23.04.12, 09:03 I weź tutaj skorzystaj z komunikacji publicznej. Jak nie kanarem to kierowcą w biednego podróżnego! Odpowiedz Link Zgłoś
eureka501 Arogancja i glupota 23.04.12, 09:22 Kasia grozac kierowcy, ze napisze na niego skarge, sprowokowala go. On ja po prostu ZA TO zabil. Rzeczywiscie - Kasia nie zostala nauczona zycia. Paradoksalnie - nauczyla sie zycia, gdy umierala. Od kierowcy, z rak kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
koko_k Re: Arogancja i glupota 23.04.12, 09:28 O nie, jak ona śmiała! Cóż za groźba. Karalna już? Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Matactwo? 23.04.12, 09:24 No ludzie, w końcu jedyne, co znamy, to świadectwo tego kierowcy - zabójcy, który mógł zataić i przemilczeć wiele wypowiedzi, jak i faktów. Może dziewczyna zachowała się ordynarnie i kłótnia zaczęła się nakręcać. Może grzecznie poprosiła o wysadzenie gdzieś bliżej miasta na powrocie do zajezdni, a on ją zbluzgał. Może się zdrzemnęła, a on zaczął się do niej dobierać i jak się zbudziła, to zwiewała w szczere pole? A tam niedoszły gwałciciel ją dopadł? Nie wiemy i nie będziemy tego wiedzieć już nigdy. A wszyscy, którzy krytykują dziewczynę - nigdy nie wracaliście nocnym autobusem z klubu, z imprezy? I zawsze zero alkoholu, ani jednego piwka? Skąd wiecie, że w ogóle się z nim kłóciła? Już kilka razy w dzień widziałam chamstwo kierowców na grzeczną prośbę osoby starszej, inwalidy itp. A może nie spała i nie przegapiła przystanku, tylko gość CELOWO ZMIENIŁ TRASĘ i ją WYWIÓZŁ NIE WIADOMO GDZIE, bo chciał ją wykorzystać? Ostatni kurs był doskonałą okazją. Wystarczyło, że nie otworzył drzwi, a ona po ciemku nie za szybko zorientowała się, gdzie jedzie i co jest grane? To tylko jego relacja... I nie wierzę, że mówi całą prawdę... Mało jest psychicznych, którzy mają żony i dzieci, przez wiele lat stanowiąc wręcz wzorzec życia rodzinnego? Dla mnie osobiście jest to wstrząsające, bo w nocnym autobusie, metrze, pociągu itp. miałabym zaufanie przede wszystkim do kierującego. Że pomoże, że wyjaśni, jak gdzieś dotrzeć, zwłaszcza w nocnej porze. Że jak zacznie się jakaś rozróba w pojeździe, to będzie miał na tyle przytomności, żeby chociaż włączyć ten przycisk alarmowy. Na linii między Szczecinem i Policami kilka lat temu kierowca zatrzymał i obezwładnił gnojków, którzy demolowali autobus i straszyli pasażerów. Facet jeździł na najgorszej trasie. Obiecali mu śmierć, ale on się ich nie wystraszył, dalej jeździ na Skolwin, a bandziory mają respekt. Można i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah masz rację! 23.04.12, 10:27 Masz rację, święta prawda. Niektórzy tu łykają słowa oskarżonego o zabójstwo, w dodatku przeżute przez autorkę reportażu, jakby to była wyrocznia albo nagranie z monitoringu. Facet wiadomo, będzie ratował swoja skórę. A pani od reportażu będzie pisać ckliwe wypocinki. Jak dla mnie mataczenie. A facet, jeśli faktycznie popełnił ten czy (na razie jest o to oskarżony) to jest to po prostu morderca. I kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Gdyby świat miał tak wyglądać... 23.04.12, 09:26 Czyli zabijanie ludzi, którzy mają lepiej, jest ok? No to weźmy taką historię: Córeczka kierowcy, dzięki staraniom mamy, dla której jest jedynym i wychuchanym dzieckiem, ma 20 lat dobrego życia. Jest kształcona, zadbana i rozpieszczana, a nawet przesadnie chroniona. Wyrasta w końcu na delikatną panienkę, odrobinę roszczeniową, ale zdolną i z potencjałem. Wyjeżdża na staż do Anglii i pewnego razu po imprezie wraca nocą do domu. Przesypia przystanek. Kierowca, z pochodzenia Hindus, imigrant w pierwszym pokoleniu, który ciężką pracą zarabia na żonę i czworo małych dzieci, dostaje amoku, kiedy patrzy na tę wydelikaconą "białą" i... historia się powtarza. Trzeba być skończonym, zawistnym prymitywem, żeby masakrować ludzi za "niespracowane dłonie" (jak robili bolszewicy), za młodość i dobre życiowe perspektywy, za dziewczęce ciało, na które ma się ochotę, a które jest ostentacyjnie niedostępne (nie twoja liga, buraku!). Kto się tu lituje nad kierowcą? Że mu się "czara przelała"? Że ofiara sama sobie winna, bo coś tam od niego chciała? Że taki był honorowy i znieść nie mógł nawet tak drobnej impertynencji? Taki to dla niektórych bohater? To czemu ten bohater nie rzucił się na klnących i czepiających się go o wiele bardziej chamsko pijanych chłopaków? Bo napakowani byli i kilku, więc nie miał przy nich szans? Rzucił się na dziewczynę, bo to prymityw, który uznaje respekt tylko przed siłą fizyczną. Ona była słaba, łatwo było ją bić bez ryzyka dostania po mordzie. Oto prawda o bohaterze niektórych z Państwa: Tchórz rzucający się na słabszych, rasowy bandzior i w dodatku wyjątkowy cienias. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo To prawda! Ludzie traktują kierowców jak smieci! 23.04.12, 09:42 alpepe napisała: > Miała się za kogoś lepszego i pycha kosztowała ją życie. Niesamowicie mi żal je > j, tego kierowcy, w którym wtedy coś pękło i rodzin obojga. W Polsce po komunie nie ma szacunku dla robotnika, którego uważa się za nieuka lub wręcz debila. Mam wyższe wykształcenie, pracowałem w PKS, bo chwilowo nie miałem alternatywy. Wśród moich kolegów, zwłaszcza młodszych, ponad połowa miała wyższe, średnie, lub studiowali zaocznie- w dzisiejszych czasach to nie jest żadne nie wiadomo co! Praca kierowcy autobusu jest wyjątkowo ciężka i wypalająca. Ruch uliczny, zwłaszcza w miastach, jest od cholery! Każdy musi być pierwszy, każdy się spieszy! Autobus z natury rzeczy jest wolniejszy, więc nań trąbią (sfrustrowane społeczeństwo). Ludzie uważają się za nie wiadomo kogo. Każdy najmądrzejszy! Każdy musi na kierowcy (i w ogóle na każdym, kto się nawinie) odegrać swoją frustrację. Chamstwo i roszczeniowość tego nieszczęsnego społeczeństwa doprowadzi kiedyś do wojny domowej. Tyle się mówi o kryzysie ekonomicznym, a prawdziwym problemem Polski jest głęboki kryzys psychospołeczny! Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Ostatnia pasażerka 23.04.12, 10:07 oczywiście to tragedia i nikt normalny nie będzie obciążał winą ofiary, ale właśnie przedstawienie postaci Kasi w tym reportażu irytuje niepomiernie, wylano na nią tony lukru, aż mdli od tego nie wątpię, że była wspaniałą dziewczyną, ale gdyby lepiej oceniła sytuację, spokojnie wróciłaby do domu i swojego fantastycznego życia z historią sztuki, konikiem i rodzicami, którzy nawet wyparli się języka, żeby tylko dziecku było jak najlepiej w życiu (każdy człowiek, który ma pojęcie o dwujęzyczności wie, jaka to bzdura, mówienie do własnego dziecka w nieswoim języku) wina kierowcy jest bezsporna, nie miał prawa jej nic zrobić, ale niestety poczuł się sprowokowany i wybuchł, bo to jej zabrakło instynktu samozachowawczego: samotna dziewczyna w nocy na odludziu wszczyna kłótnię ze starszym, silniejszym facetem, ja chyba wolałabym na piechotą wracać ten jeden przystanek, pewniej bym się czuła niż zamknięta w blaszanej puszcze z wkurzonym facetem Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 10:27 s > amotna dziewczyna w nocy na odludziu wszczyna kłótnię ze starszym, silniejszym > facetem, ja chyba wolałabym na piechotę Gdzie wyczytałaś , że wszczęła kłótnię ? Była na odludziu? Nie, była w autobusie MIEJSKIM, a ten starszy, silniejszy facet BYŁ KIEROWCĄ TEGO AUTOBUSU, czyli ostatnią osobą, której powinna się bać nocą. Bo gdyby WRACAŁA NA PIECHOTĘ, TO ZARAZ TŁUM PODOBNYCH TYPÓW napisałby, ze sama jest sobie winna, po co SAMOTNA DZIEWCZYNA CHODZI PO NOCY PIECHOTĄ, widać, ze szuka okazji i naperwno jest pierwszą lepszą. To jest typowe poslkie zwalanie winy na ofiarę zawsze, o ile jest płci zeńskiej. A moze powiesz mi, czy tę dziewczynę też instynkt samozachowawczy zawiódł? lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,11045686,Morderstwo_pod_dyskoteka_Heaven__Dwie_twarze_zabojcy.html A ta co żle zrobiła? wiadomosci.wp.pl/kat,1019409,title,25-lat-za-zabojstwo-studentki,wid,14297098,wiadomosc.html?ticaid=1e52a Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 12:07 hermina5 napisała: > s > > amotna dziewczyna w nocy na odludziu wszczyna kłótnię ze starszym, silnie > jszym > > facetem, ja chyba wolałabym na piechotę > > Gdzie wyczytałaś , że wszczęła kłótnię ? oczywiście wszystko mogło wyglądać zupełnie inaczej, nie wykluczam nawet, że kierowca zaatakował ją z innych powodów (przecież musiał wiedzieć, że w tym autobusie nie ma monitoringu...), ale jeśli było tak, jak napisano w artykule: nie chce wysiąść, upiera się, żeby ją odwiózł i grozi skargą, to dla mnie jest kłótnia >Była na odludziu? Nie, była w autobusi > e MIEJSKIM, a ten starszy, silniejszy facet BYŁ KIEROWCĄ TEGO AUTOBUSU, czyli > ostatnią osobą, której powinna się bać nocą. no to autobus był na odludziu, podobno zboczył z trasy, nie było nikogo w pobliżu = odludzie, a kierowca autobusu też jest tylko człowiekiem i chyba już widać było, że akurat w tamtej chwili człowiekiem niezbyt przyjaźnie nastawionym do życia czyli do niej też - więc ja naprawdę wolałabym wziąć nogi za pas w takiej chwili milsze mi życie i bezpieczeństwo (albo nawet święty spokój) niż prawo do swobodnego podróżowania nocą i kulturalnego obsłużenia przez MPK, w przyrodzie to słabszy osobnik ocenia niebezpieczeństwo i w razie potrzeby ucieka i jak pisałam: tu nie chodzi o obciążanie dziewczyny, tylko o próbę zrozumienia, jak i dlaczego do tego doszło, chyba po to też powstał ten (niezbyt udany zresztą) reportaż, nie? może jakaś inna młoda dziewczyna następnym razem zachowa się inaczej albo przynajmniej kupi sobie gaz pieprzowy Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 12:19 no to autobus był na odludziu, podobno zboczył z trasy, nie było nikogo w pobli > żu = odludzie I tu tkwi pytanie - DLACZEGO AUTOBUS ZBOCZYŁ Z TRASY? Nie wydaje ci się to dziwne? Bo mnie i owszem. Teraz zostały tylko słowa tego tego gościa, który żyje, a sytuacja mogła wyglądać zupełnie inaczej - może chciał ja okraść, może przelecieć, moze uznał, ze jest kompletnie zalana, bo pewnie zasneła, a ona była tylko zmęczona i lekko podchmielona - teraz mozna opowiadać o tym wszystko, bo zyje tylko jedna strona. przyjaźnie nastawionym do > życia czyli do niej też - więc ja naprawdę wolałabym wziąć nogi za pas Wysiadła i poszła. Nie zamordował jej w autobusie. Poszedł za nią, gonił ją, uderzył nie raz, a kilka i żaden gaz pieprzowy by jej nie pomógł wobec metalowego pręta, którym dosatał w głowe, pewnie od tyłu. >Tu nie chodzi o obciążanie dziewczyny, tylko o próbę zrozumienia,może jakaś inna młoda dziewczyna następnym razem zachowa się inaczej a moze MPK następnym razem weźmie odpowiedzialnośc, bo powinno zapłacić tym rodzicom odszkodowanie rzedu tysięcy funtów za to, ze teraz jakieś studentki reportażu " podejmują próby zrozumienia, jak do tego doszło", bo MPK NIE MIAŁO MONITORINGU. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Mogła trzymać japę zamkniętą 23.04.12, 10:14 i nie wkurzać kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Mogła trzymać japę zamkniętą 23.04.12, 10:38 Ponawiam pytanie, a skąd my wiemy, że w ogóle otworzyła tę... japę (jak to wyżej zostało obrazowo napisane)??? Monitoringu nie było, o czym kierowca doskonale wiedział. Mamy jedynie zeznanie oskarżonego, który będzie świadczył na swoją korzyść, zgodnie z instynktem samozachowawczym. A skąd wiemy, czy nie było np. tak, że nie wypuścił jej na przystanku, bo chciał ją wykorzystać gdzieś w pod miastem, po ciemku? A jak dziewczyna się zorientowała, że coś jest nie halo, to otworzyła drzwi po zatrzymaniu i zwiała w pole? A gość ją zatłukł z seksualnej frustracji? Mało jest na świecie maniaków, którzy przez lata odgrywają dobrych mężów i ojców? Scenariusz równie możliwy, jak każdy inny. I jeszcze jedno pytanko ponawiam. Czy każdy z mądrze komentujących zawsze w latach studenckich albo późnolicealnych wracał z klubu, z imprezy, wyłącznie taryfą? Autobus miejski to jakiś zakazany środek transportu jest? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Mogła trzymać japę zamkniętą 23.04.12, 10:50 Co do taryf, to też różnie bywa: moje.radio.lublin.pl/taksowkarz-gwalciciel.html Generalnie, wiele postów w tym watku to jakiś horror przerzucający odpowiedzialność na dziewczynę za to, że wsiadła do autobusu nocnego... Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Mogła trzymać japę zamkniętą 23.04.12, 16:41 hermina5 napisała: > Generalnie, wiele postów w tym watku to jakiś horror przerzucający odpowiedzial > ność na dziewczynę za to, że wsiadła do autobusu nocnego... Gdyby dodatkowo została zgwałcona to usłyszelibyśmy o tym, że mogła chodzić na rekolekcje a nie na dyskoteki i miniówek nie nosić, no puszczalska peezda by zaraz z niej była. W Kraju Kwitnącego Buraka obowiązuje wykładnia wąsatych macho, że baba się sama prosi o gwałt/przemoc/zabójstwo. W każdej najmniejszej sprawie. W końcu mogła tej zupy nie przesalać, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
affera123 Re: Mogła trzymać japę zamkniętą 23.04.12, 11:47 Za brzydka na ofiarę zboczeńca, taka jakaś "emo". Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Każdemu podoba się co innego, przedszkolaku. 23.04.12, 11:54 Dlaczego wypowiadasz się za wszystkich zboczeńców? Tobie się nie podoba, ale innemu zboczeńcowi jak najbardziej mogła. Jesteś jakiś głupi, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Jakieś kompleksy? 23.04.12, 14:29 Jak facet napada, czy bije, to tylko z pobudek seksualnych? Jakieś niespełnione marzenie cię trapi? Odpowiedz Link Zgłoś
ppo O co ci ku... chodzi? 24.04.12, 11:55 Napisałem gdzieś coś takiego? Twoje niespełnione marzenie to nauczyć się czytać ze zrozumieniem i odpowiadać na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
nienoto Z chuliganami to nie był taki odważny 23.04.12, 10:43 z chuliganami to nie był taki odważny , tylko wyżył się po całym dniu na studentce. Nic go nie usprawiedliwia. Odpowiedz Link Zgłoś
affera123 Doigrała się 23.04.12, 11:45 Tak się zachowuje tzw. młodzież z dobrych domów. Pewnie w Anglii nie byłaby taka odważna i nie przyszłoby jej zażądać od kierowcy ekstra podwózki, bo przegapiła przystanek, ale z pewnością została wychowana w pogardzie do kraju swoich rodziców, skoro nawet nie raczyli jej nauczyć języka polskiego i nie radziła sobie potem z jego przyswojeniem w życiu dorosłym, za to znała go wystarczająco dobrze, żeby rozedrzeć japę do kierowcy, jak jakaś hrabina. Samochodem pewnie też nie umiałaby jeździć, bo ruch prawostronny. Wszystko pewnie w Polsce dla niej do bani i ogólnie "nie na poziomie", z takim nastawieniem musiała być cholernie nieprzyjemna dla otoczenia. Cóż, najbardziej tę dziewczynę skrzywdzili rodzice, odbierając jej szansę na odrobinę polskości, nie wiadomo, po co ją potem pchnęli do kraju, z którym nie miała nic wspólnego poza pochodzeniem przodków, kraju, którym najwyraźniej wzgardzała. Abstrahując od winy znerwicowanego kierowcy, panienka zginęła z błahego powodu - bo strzeliła focha. Odpowiedz Link Zgłoś
affera123 Re: Doigrała się 23.04.12, 12:13 Skoro już udzielasz takiej rady, to mniemam, iż popierasz to własnym doświadczeniem wizyt u specjalisty od fiksum-dyrdum, skoro jakoby rozpoznajesz po wniesionych postach objawy u interlokutorów? Z drugiej strony, może masz zwidy i manię prześladowczą, w związku z tym zalecana jest zmiana leków na silniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Wiemy już, że znasz dwa zwroty po polsku 23.04.12, 14:14 Jak typowy odbiorca "Gali", "Pani Domu" i "Faktu" posiadasz zasób słów zarezerwowany dla dzieci z drugiej grupy przedszkolnej. Pierwszy to zwrot z użyciem czasownika "lecz się", a drugi to "kretynka". Gratulujemy wykształcenia i zasobności słów w wypowiedziach. A czytając w co drugim poście, że dany forumowicz ma się leczyć, wracamy tu pamięcią do znanych psychologów, którzy mawiają, że największy wariat to ten, który innych o wariactwo posądza. Ale może to nie wariat, a głupek wioskowy po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Wiemy już, że znasz dwa zwroty po polsku 23.04.12, 14:24 Zmiana nicka nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Re: Wiemy już, że znasz dwa zwroty po polsku 23.04.12, 14:31 O, i znalazłem jeszcze 2 inne wypowiedzi, na dodatek z błędami stylistycznymi i ortograficznymi. Jednemu nie da nic zmiana nicka, innemu nie da 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum, tyle samo liceum, a nawet wyższe studia, bo dalej pisze i mówi, jak pani Czesia z mięsnego, która tam tylko sprząta. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Wiemy już, że znasz dwa zwroty po polsku 23.04.12, 14:48 A tobie może coś da leczenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
boszlo1 Re: Doigrała się 23.04.12, 13:00 lecz sie koles. jestes psychicznie chory moim zdaniem. Jak czytam takie wymiociny to tez nie mam ochoty swoich dzieci uczyc polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: Doigrała się 23.04.12, 16:32 Tak, niewątpliwie gardziła Polską i dlatego przyjechała tu, by początkowo studiować na polskiej uczelni naszą sztukę, ale z powodu słabej znajomości języka polskiego wróciła do UK i tam skończyła studia. Ale nie zrezygnowała z poznawania kultury przodków i wróciła tu, by odbyć staż, by obcować z naszymi dziełami sztuki, bo tak ją zachwyciła nasza kultura.. Popieram, LECZ SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Jakoś trudno mi takim ludziom współczuć 23.04.12, 12:08 Polscy emigranci z pogardą do własnego języka, rozpieszczona córeczka jedynaczka, którą jednak pchają do kraju rodziców, dziadków i pradziadków, wcześniej wpajając absolutny brak zasad dobrego wychowania. Niby to-to było wykształcone w dobrych prywatnych szkołach z tradycjami, a jak się uwolniło spod kurateli mamusi, pokazało, co potrafi. Wielka dama raczyła zaszczycić środek komunikacji miejskiej swoją obecnością, zapewne dokonując pewnego rodzaju umartwienia w związku z przymusem wspólnego podróżowania z istotami warstw niższych, ileż walki wewnętrznej i przełamania barier społeczno-obyczajowych musiało kosztować ją nawiązanie konwersacji z jakimś tam kierowcą autobusu, a przecież arystokracja ze służbą nie rozmawia, tylko rozkazuje... Odpowiedz Link Zgłoś
bzyk_origo Sra...nie w banie, skur...wiela trzeba powiesic 23.04.12, 12:26 W zadnym normalnym kraju nie toleruje sie tego typu ludzi jak ten kierowca. Powinien byc powieszony i to za ja...ja ! Poniewaz jest to niemozliwe w PL musi wystarczyc dozywocie ! Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Nie ma normalnych krajów 23.04.12, 14:27 Do tej pory to w Polsce niewielkim zagrożeniem było podróżowanie autobusem. Na Zachodzie strach się przemieszczać komunikacją miejską, szczególnie w jaśnie oświeconej Wielkiej Brytanii, w której chuligaństwo i inne formy przemocy są znacznie dotkliwsze, ale najwięcej o zagranicy wiedzą ci, co nigdy nie byli. Polska to Wersal w porównaniu z tym, co dzieje się w niby bardziej cywilizowanych państwach. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Nie ma normalnych krajów 23.04.12, 14:34 >ale najwięcej o zagranicy wiedzą ci, co nigdy nie byli. Cieszę się, że sam się przyznałeś do swojej świadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Re: Nie ma normalnych krajów 23.04.12, 14:36 Dziewczynko, zmień płytę, bo już się nudno robi. Może dla odmiany poszukasz w piszących na tym forum zboczeńców? Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: Jakoś trudno mi takim ludziom współczuć 23.04.12, 16:39 To kompleksy czy zaściankowa ciemnota tobą kieruje?? Odpowiedz Link Zgłoś
vitek_1 "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 12:10 - nawet zabójca to przyznał. Ale wielu tu komentujących jest, jak widzę, innego zdania. 3 razy przeżyłem szok czytając ten artykuł: pierwszy (najłagodniejszy) gdy przeczytałem że kierowca nie był przez nikogo zatrudniony, ale był firmą-krzak, świadczącą "usługi" innej firmie, która to inna firma też "świadczyła usługi" dla MPK. Takie rzeczy tyko w Polsce - pomyślałem. drugi szok, gdy doczytałem że kierowca miał zwyczaj wozić ze sobą w autobusie metalowy pręt. Ciekawe czy jego przełożeni o tym wiedzieli? - pomyślałem, zanim po chwili nie uświadomiłem sobie że kierowca nie miał przełożonych, bo wcale nie był kierowcą tylko jednoosobową autobusową firmą kierowniczą. Ciekawe czy zwyczaj wożenia ze sobą 'narzędzia do obrony' przed jakże niebezpiecznymi dwudziestoletnimi dziewczynami jest powszechny wśród kierowców, przepraszam, kierowników firm kierujących w Krakowie i innych miastach? trzeci szok przyszedł gdy zacząłem czytać komentarze... Odpowiedz Link Zgłoś
affera123 Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 12:21 Jechałeś kiedyś choć raz autobusem nocnym? Metalowy pręt kierowca trzyma nie na 20-letnie siksy z gębą od ucha do ucha i włączającym się okresowo "bazarem", jak tylko coś nie po myśli takiej dziuni pójdzie, ale na huliganów, którzy potrafią w kilku wysadzić kierowcę z miejsca i obić bejsbolami. Trzeba jednak trochę znać życie, a nie wozić się cały czas samochodem i znać rzeczywistość z kolorowych pisemek dla pań domu albo z TVN-u. Kierowcy autobusów są to nerwowe jednostki, bo na co dzień spotykają się z przemocą, agresją, chamstwem i pretensjami pasażerów. Każdemu, kto ma bezpośredni kontakt z klientem, w końcu puszczają nerwy, niektórym za bardzo. A fakty są takie: młoda, arogancka pipka, wracająca z imprezy, wkurzyła się, że przeoczyła przystanek i zażądała ekstra podwiezienia jej, bo się nie chciało ruszyć tyłka i pójść z buta dalej, wdała się w awanturę z prowadzącym pojazd i zarobiła w czerep, trochę za mocno, głupia śmierć, ale tak to bywa, jak się zaczyna burdę w środku nocy na pustkowiu z obcym facetem, jeszcze bardziej wkurzonym. Pytanie brzmi: podchodzimy do życia filozoficznie czy praktycznie? Filozoficznie jest tak, że wsadzasz lwu głowę do dupy, bo chcesz poznać życie od innej strony, a praktycznie rozważasz taką wersję wydarzeń, że ten lew jednak może cię od dupy strony pożreć. Praktyczna osoba wie, że jak zadrze z rosłym facetem uzbrojonym w pałkę, to dostanie wpie...i w najlepszym wypadku wyląduje na OIOM-ie, więc "milczenie jest złotem", matoł ładuje się w kłopoty na własne życzenie, co z tego, że być może ma rację? Mierz siły na zamiary! Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 12:26 >zarobiła w czerep, trochę za mocno, głupia śmierć, ale tak to bywa, Lecz się psychiatrycznie, dopóki o tobie nie napiszą reportażu. www.agresja.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak DZICZ 23.04.12, 12:59 Dobrze podsumowałaś siebie i miliony Polaków: "Praktyczna osoba wie, że jak zadrze z rosłym facetem uzbrojonym w pałkę, to dostanie wpie...i w najlepszym wypadku wyląduje na OIOM-ie, więc "milczenie jest złotem", matoł ładuje się w kłopoty na własne życzenie, co z tego, że być może ma rację? Mierz siły na zamiary!" Słuchajcie, dzieci. Tym z was, którzy sądzą, że żyjecie w kraju zamieszkanym przez ludzi, a nie dzikie, zapijaczone zwierzęta, affera123 napisała, czym należy się kierować, gdy się w Polsce chce wyjść na ulicę. Serio, gdy się czyta to forum, trudno uwierzyć, że to nie RPA. Dzicz, sfrustrowana dzicz z neuronami przeżartymi alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Re: DZICZ 23.04.12, 14:21 W tym kraju należy przywrócić obowiązkową służbę wojskową, bo w przeciwnym razie wyprodukujemy jeszcze więcej metroseksualnych dupków, którzy płaczą, bo im się fluid skończył, a po drugiej stronie barykady będzie dresiarstwo. Pośredniej odmiany mężczyzny w tym kraju coraz trudniej szukać... Drzecie mordy na forum, oburzacie się, że dziewczyna nie żyje, ale jakby przyszło co do czego i trzech bandziorów zaczęłoby ją okładać w autobusie pełnym ludzi, połowa tu tak odważnych narobiłaby w gacie. Dżungla jaką jest życie nie pozwala na snucie marzeń o raju na ziemi tylko zmusza człowieka do przystosowania się do warunków, które musi po prostu przetrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak Re: DZICZ 23.04.12, 18:08 A co ma piernik do wiatraka. Jak tak sobie obserwuję świat i ludzi, to widzę, że nie reagują równo i panowie, którzy przezyli obowiązkową służbę wojskową, i trzydziestoletni brzuchacze, którym metroseksualności na pewno zarzucić nie można, bo nawet przy najlepszych chęciach nie spełnią podstawowych kryteriów. A dresiarstwo w pojedynkę też odwagą nie grzeszy, chyba że akurat naspidowane skacze po osiedlu. Służba wojskowa, nażelowani chłoptasie - to nie ma wiele do rzeczy. W miastach, anonimowych zbiorowiskach obcych sobie ludzi normą jest chronienie własnego tyłka w pierwszej kolejności, bo nie ma żadnej nagrody za poniesione ryzyko, ani kary za obojętność. Nie ma motywacji do ryzykowania swojego szczęścia, zdrowia i przyszłości własnej rodziny dla obrony obcej, przypadkowej osoby w zagrożeniu. To odpowiednie służby mają dbać o bezpieczeństwo w takich warunkach, bo normy, które sprawdzają się w małych społecznościach, w mieście nie mają racji bytu. A czasem, gdy nikt nie widzi, zwyrodnialec morduje słabszego. Bo zawsze tak jest, zauważ - ludzie raczej nie rzucają się z pięściami na silniejszych od siebie, zawsze wyładowują się na słabszych, w pracy, w szkole i w rodzinie. Nie usprawiedliwiam tego, tylko stwierdzam, że jest to zrozumiałe. Tylko że tutaj mamy do czynienia ze zezwierzęconym zbrodniarzem, który zachował się zgodnie z powszechną tendencją, ale przedobrzył, jak to bydlę. No i jeszcze jedna sprawa: co ci przeszkadza w tym, ze ludzie, którzy oburzają się śmiercią dziewczyny, najprawdopodobniej sami nie stanęliby w jej obronie? To teraz tylko bohaterowie i zdeklarowani tchórze (pardon, realiści) mają prawo się wypowiadać? Ludziom słabym fizycznie lub psychicznie nie wolno się oburzyć bestialskim morderstwem? Od kiedy? Odpowiedz Link Zgłoś
irakirakirak Re: DZICZ 23.04.12, 18:20 Ok, poczytałam inne twoje wypowiedzi i widzę, komu nieopatrznie odpisałam. Nie kłopocz się więc odpowiedzią na mój post, bo ciągu dalszego nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
boszlo1 Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 13:11 affera123 zyje sobie w tej smierdzacej rzeczywistosci, w bagnie, w ktorym osilek z pala ma prawo bic metalowym pretem po glowie mloda dziewczyne, bo mial akurat zly dzien i jeszcze taki affera wymaga, by ludzie sie do tego dostosowali, by sie 'zamkneli' i mierzyli 'sily na zamiary'. A ja ci affra powiem, ze zyjesz w chorej i smierdzacej rzeczywistosci do ktorej ja nie mam zamiaru sie przystosowywac. Nie bede siedzial cicho dlatego, ze jakis bezmozg dzierzy metalowa maczuge. Mysle, ze to zboj i morderca powinnien sie dostosowac do cywilizowanych standardow, a jesli ma problemy - jak ten kierowca , ktorego bierzesz w obrone - to na dozywocie do pierdla. PROSTE Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 13:15 w "cywilizowanym kraju", na który się tak chętnie powołujesz kilka takich dziewczyn muslimy dodatkowo przerobiły na kebab :> Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 14:34 Te, a jak taką dziewczynę na twoich oczach zaczną bić, to staniesz w jej obronie? Założę się, że nie, bo się będziesz bał pobrudzić, a poza tym, taki z ciebie kozak, że nawiejesz szybciej, niż pan z panem wyciągną ręce do bicia. Tylu was forumowych dżentelmenów kłapaczy internetowych, ale jak przyjdzie co do czego, to nie ma komu pomóc człowiekowi, który upadł na ulicy, aż żal patrzeć, jak niektórzy żyją w wirtualnym świecie porządku i prawa, ale w realu nie chce im się tyłka ruszyć na wołanie o pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 16:50 Inwencję dramaturgiczną to masz niewątpliwie.;)) Wskaż choć jedno zdanie gdzie jest napisane, że to była "20-letnia siksa z gębą od ucha do ucha i włączającym się okresowo "bazarem",młoda, arogancka pipka, wdała się w awanturę z prowadzącym pojazd . Piszesz idiotyzmy od samego początku uważając zapewne że przemawia przez ciebie tzw. mądrość życiowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 16:53 affera123 napisała: > Jechałeś kiedyś choć raz autobusem nocnym? Metalowy pręt kierowca trzyma nie na > 20-letnie siksy z gębą od ucha do ucha i włączającym się okresowo "bazarem", j > ak tylko coś nie po myśli takiej dziuni pójdzie, ale na huliganów, którzy potra > fią w kilku wysadzić kierowcę z miejsca i obić bejsbolami. Zdaje się, że do chuliganów nie był chłop taki wyrywny. Ale za to mała szansa, że drobna studentka mu po ryju natrzaska. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 12:24 > pierwszy (najłagodniejszy) gdy przeczytałem że kierowca nie był przez nikogo za > trudniony, ale był firmą-krzak, świadczącą "usługi" innej firmie, która to inna > firma też "świadczyła usługi" dla MPK. Takie rzeczy tyko w Polsce - pomyślałem No właśnie...W efekcie rodzina chyba nawet nie może podjąć kroków sądowych przeciw przewoźnikowi, to jest chory kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 25.04.12, 07:07 owszem, może. ponieważ to z przewoźnikiem zawiera się umowę przewozu, on odpowiada za jej wykonanie, nawet jeśli zlecił je w części lub w całości podwykonawcom. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: "Ta dziewczyna nie zasłużyła na śmierć" 23.04.12, 16:50 vitek_1 napisał: > 3 razy przeżyłem szok czytając ten artykuł: > pierwszy (najłagodniejszy) gdy przeczytałem że kierowca nie był przez nikogo za > trudniony, ale był firmą-krzak, świadczącą "usługi" innej firmie, która to inna > firma też "świadczyła usługi" dla MPK. Takie rzeczy tyko w Polsce - pomyślałem A bo to od wczoraj niby? Jak jeszcze mieszkałem w Polsce i instalowałem drzwi wejściowe do mieszkania, to przyszły dwie firmy A i B (czyli panowie Czesiek i Zbyszek, czy jakoś tak, imion już nie pamiętam) na zlecenie firmy C montować drzwi firmy D. A to było jeszcze przed neoliberalnym amokiem pokemonów. Odpowiedz Link Zgłoś
boszlo1 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 12:43 a mi niesamowicie zal ciebie, bo uwazasz sie chyba za za kogos lepszego, a w rzeczywistosci musisz miec problem z mysleniem bo oceniasz dziewczyne na podstawie zeznan psychopaty, ktory gonil ja w nocy z wlasnorecznie zrobiona palka, wdeptal w bloto i zostawil na smierc, tylko dlatego, ze osmielila sie poprosic go o przysluge. Zazdroscisz jej statusu, pieniedzy i dobrej edukacji? Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 13:16 a skąd wiesz, że prosiła a nie wyskoczyła z mordą? Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 13:28 >a nie wyskoczyła z mordą? Wychowali cię klawisze w więzieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
zmija0480 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 14:48 three-gun-max napisał: > a skąd wiesz, że prosiła a nie wyskoczyła z mordą? Obraz rodziców jaki wyłania się z tego reportażu sugeruje, że chodzi o jednostki, które "wyżej sr*ją, niż doopę mają" i prawdopodobnie w taki sposób wychowywali córkę... Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Ostatnia pasażerka 23.04.12, 16:48 Dobrze powiedziane, obraz, jaki wyłania się z reportażu. Jak dla mnie ten obraz jest rysowany w sposób bardzo uproszczony i niemiłosiernie ckliwy... a może to czytelnicy raczej wyciągają bardzo uproszczone wnioski. Spora część komentujących wypowiada się tak, jakby mieli jakiś kompleks dotyczący wykształcenia, zamożności i perspektyw życiowych ofiary. A tymczasem wszystkie te czynniki mogą nie mieć NIC wspólnego z zachowaniem dziewczyny i kierowcy w tamtej chwili. Ktoś tam pyta, czy nie "wyskoczyła z mordą", czy jakoś tak. A ja pytam na przykład, czy kierowca nie jechał z lekka naćpany albo nie wypił przed wyjazdem na trasę, bo teraz to już nie do sprawdzenia. Albo za dużo dopalaczy, żeby przetrwać nockę i nie odpłynąć za kierownicą. I co to w ogóle za sz.m.a.c.i.a.rz, co goni za jakąś gó...arą z rurką w środku nocy? No kurde, kiedy wziął to swoje narzędzie zbrodni w ręce, to wiedział, co robi i do czego może doprowadzić. Nie stwierdzono u niego niepoczytalności. Odpowiedz Link Zgłoś
lewus42 Ostatnia pasażerka 23.04.12, 13:01 A podobno to tylko polska młodzież ma postawę roszczeniową... Oczywiście współczuję rodzinom ofiary i kierowcy,bo to ludzka tragedia stracić dziecko czy ojca.. Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Wnioski dla rodziców dziewczyn 23.04.12, 13:12 Jeśli jesteśmy rodzicami dziewczynek/dziewczyn i zamierzamy wychowywać je w Polsce, jeśli jesteśmy ludźmi w miarę wykształconymi, niezakompleksionymi i przyzwoicie sytuowanymi, musimy pogodzić się z pewnymi przykrymi faktami: 1. KONIEC EGALITARYZMU I EKOLOGICZNYCH BZDUR, czyli: - w Polsce ktokolwiek może, nie jeździ komunikacją miejską. Komunikacja miejska, kolej publiczna, coraz bardziej adresowana jest do motłochu i adekwatnie do tego działa. Nie przyzwyczajamy zatem naszych dzieci do transportu tego typu. Umawiamy się ze znajomym, zaufanym taksówkarzem, że będzie odwoził nasze dziecko po nocnych imprezach. 2. POLSKA TO KRAJ ZAWISTNIKÓW - w Polsce wobec nieznajomych, w niepewnych sytuacjach, lepiej przybierać sposób bycia "mierny i durnowaty", żeby swoim zadbaniem, pewnością siebie, inteligencją nie sprawiać przykrości niechlujnym matołom, czyli przedstawicielom większości. 3. POLSKA TO KRAJ LICZENIA TYLKO NA SIEBIE, RODZINĘ I ZNAJOMYCH ORAZ KASĘ - tutaj instytucje są niewydolne, obowiązki wynikające z wykonywanej pracy raczej nikogo nie obchodzą, zatem często: Kierowca wywiezie w pole, policja oleje skargę i nie obroni, lekarz okaleczy, doradca finansowy oszuka etc. Chcesz tu przetrwać - musisz być sam dla siebie kierowcą, stróżem własnego bezpieczeństwa, diagnostą medycznym, bankierem... Nie można ufać. Poziom społecznego zaufania jest tu najniższy w Europie i są ku temu powody. 4. W POLSCE ROZWARSTWIENIE JAK W KRAJACH LATYNOSKICH - dzieci w miarę zamożnych, kulturalnych ludzi korzystają z prywatnych "instytucji" (szkoły, służba zdrowia, grodzone osiedla, własny transport) i żyją w świecie odizolowanym od świata biedoty, chamstwa i zawistnej miernoty. Ten elitaryzm, jeśli go mamy, należy pielęgnować i dbać, by kolejne pokolenia nie spauperyzowały się i nie były zmuszone zdać się na instytucje państwowe. Nie ma równości i nie będzie, nie ma bliźnich, są wrogowie klasowi, gotowi zapałować na śmierć dziewczynę, która pachnie zbyt drogimi perfumami i mówi z angielska. A jeśli nasze dzieci zechcą żyć w mniejszym poczuciu zagrożenia, udupienia, w bardziej estetycznym otoczeniu, bez konieczności ciągłego kombinowania - trzeba je wyeksportować do Skandynawii. Tam też nie jest idealnie, ale znacznie normalniej niż w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: Wnioski dla rodziców dziewczyn 23.04.12, 17:01 Świetnie to podsumowałeś, zarówno opisaną sytuację jak i reakcję na nią zawartą w komentarzach. Tak jest, niestety. A co do Skandynawii - nie wiem czy tam jest tak jak piszesz. Byli tacy co tak myśleli i się "przejechali." Tam w ogóle jakieś dziwne, słodkie "udupienie" ludzi uskuteczniono. Chyba nie potrafiłabym tam żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
vitek_1 Kraj, w którym kierowca autobusu... 23.04.12, 14:34 wozi ze sobą metalowy pręt (pałkę, łom, korbę - cokolwiek), i może to robić, jak rozumiem, z cichym przyzwoleniem kogoś kto mu ten autobus dał do dyspozycji - to nie jest zielona wyspa. To jest BANTUSTAN. Dla wyjaśnienia bo niektórzy jak widzę nie łapią - i w cywilizowanym kraju zdarzy się że ktoś od kogoś oberwie, nawet zostanie zabity. Ale NIE zdarza się żeby kierowca/maszynista/motorniczy zabił pasażera! Pasażera, który wsiadając do autobusu czy pociągu niejako oddaje się pod opiekę firmy przewozowej, do której ma zaufanie, że ta zrobiła wszystko co możliwe, żeby nic złego mu się podczas podróży nie przytrafiło (i za to jej płaci). Ale o czym tu mówić skoro jak wynika z tekstu, kierowca-zabójca nie był nawet zatrudniony przez żadną firmę! (co go oczywiście nie usprawiedliwia, ale pokazuje chore stosunki obowiązujące w polskim bantustanie). Gdyby taki kierowca w każdym innym kraju został przyłapany na posiadaniu rzekomo jakże niezbędnego mu 'narzędzia obrony', zostałby załatwiony tak że przez długie lata a może i do końca życia nie wziąłby już do ręki kierownicy w żadnej firmie w całym kraju a pewnie i za granicą. A zostałby przyłapany, bo w odróżnieniu od PL-bantustanu w innych krajach pracodawcy interesują się tym co pracownicy robią w pracy. I przecież oni też wożą w swoich pojazdach chuliganów, pijaczków, wandali, itpd. To nie jest tak że w innych krajach wszyscy są grzeczni, a w Polsce nie dlatego kierowca potrzebuje "narzędzia obrony". Nie są. Bywają nawet gorsi niż w Polsce. Mimo to kierowcy ich nie mordują, nawet jak chuliganią. Dwudziestoletnich dziewczyn tym bardziej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Re: Kraj, w którym kierowca autobusu... 23.04.12, 14:37 Jak mawia klasyk - w dupie byłeś, gó... widziałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Kraj, w którym kierowca autobusu... 23.04.12, 14:41 Ponownie cieszę się, że sam się diagnozujesz. A który to klasyk tak mówi, bo nie przypominam sobie? Pewnie Horacy :P Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Re: Kraj, w którym kierowca autobusu... 23.04.12, 21:33 vitek_1 napisał: > Dla wyjaśnienia bo niektórzy jak widzę nie łapią - i w cywilizowanym kraju zdar > zy się że ktoś od kogoś oberwie, nawet zostanie zabity. Ale NIE zdarza się żeby > kierowca/maszynista/motorniczy zabił pasażera! Skąd ta pewność? Bo ty nie słyszałeś? A monitorujesz takie sprawy? Jest wiele krajów i wiele milionów kierowców różnego rodzaju komunikacji, czysto statystycznie musi się wśród nich czasem trafiać jakiś świr czy zboczeniec. Zbrodnie, nawet tak absurdalne jak ta, zdarzają się wszędzie. Nie podoba mi się twój ton, porównanie do bantustanu to naprawdę dość prymitywny chwyt nie uważasz? > To nie jest tak że w innych krajach wszyscy są grzeczni, a w Polsce nie dlatego > kierowca potrzebuje "narzędzia obrony". Nie są. Bywają nawet gorsi niż w Polsc > e. Mimo to kierowcy ich nie mordują, W Polsce też nie mordują. To się zdarzyło RAZ, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, jakieś fatalne sprzężenie, pech. Z twojego tonu można pomyśleć, że to jest na porządku dziennym. W Ameryce, kraju dla ciebie pewnie cywilizowanym, samozwańczy strażnik lata ze spluwą po ulicy i może zastrzelić każdego, kto mu się nie spodoba, jak choćby siedemnastoletniego chłopaka. No ale ty najwyraźniej pasjami lubisz wieszać psy na Polsce. Twoja sprawa, twój problem, ale niemiło się to czyta. estoletnich dz > iewczyn tym bardziej nie. > Odpowiedz Link Zgłoś
mofer Ostatnia pasażerka 23.04.12, 14:43 Ten cały reportaż jest beznadziejny. "Dziennikarzyna" w myśl zasady, że o zmarłych mówi się tylko dobrze albo wcale przesłodził wizerunek miss Kasi do tego stopnia, że opis zdarzenia i zachowania wydaje się mocno tendencyjny. Dziennikarzyna tylko sili się na obiektywizm. Po co pisze, że miss Kasia chodziła w Anglii do elitarnej szkoły, gdzie uczono górnolotnych manier? I ta zmianka, że jak zostaniesz przez kogoś potrącony to ty masz powiedzieć przepraszam. Litości. Czyli można przyjąć, że rozmowa między Miss Kasia a kierowcą wygladała następująco: Miss Kasia -Przepraszam, ja zapomnieć wysząszcz na przestanek. Ty mnie zawieść back natychmiast. Rozumieć? Kierowca - ???? (po krótkiej jeździe autobus zatrzymuje się na kolejnym przystanku) M - Dziękuje, że ja móc wysiąść na ta stacja. Przepraszam, ja złożyć skarga na you, że ty mnie nie zawieść dom. Ty być bad driver. (w kierowcy coś pękło) Litości. Pewnie gó...ara zbeształa gościa i potraktowała go jak śmiecia. Całe życie dostawałą to co chciała. A to konik, a to zmiana miejsca zamieszkania bo Miss Kasia nie mówić polski. Odpowiedz Link Zgłoś
zmija0480 Bzdura jakich mało... 23.04.12, 14:44 -Nie ma czegoś takiego jak PODWÓJNE OBYWATELSTWO. Można mieć dwa obywatelstwa ale nie podwójne! Można mieć obywatelstwo polskie i brytyjskie albo polskie i niemieckie ale NIE polsko-brytyjskie ani polsko-niemieckie! Nie ma takiego kraju jak Polskobrytania ani Polskoniemcy! -To, że rodzice Polacy - świeżo upieczenia emigranci nie nauczyli córki języka polskiego bardzo źle świadczy o tych a już szczególnie argument o rzekomej przeszkodzie w nauce angielskiego. Można niestety domniemywać, że nie wychowali córki dobrze.... -Nic nie usprawiedliwia dokonanej zbrodni, jednak coś mi mówi że ofiara w głupi sposób sama mogła przypieczętować swój los prowokując tego niestabilnego psychicznie człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
tojakierowca_bombowca Ostatnia pasażerka 23.04.12, 22:04 I rodzicie ze znajomościami w Gazecie Wyborczej... rzygać mi się chce jak czytam takie artykuły. Rozpieszczona wkurzyła kierowcę, który miał zły dzień, pechowy splot zdarzeń i kicha. Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday Wyjazdy zagraniczne zawsze są niebezpieczne 23.04.12, 23:50 Wyjazdy zagraniczne zawsze są niebezpieczne , dlatego należy się do nich dobrze przygotować i mieć się na baczności. Rodzice tej dziewczyny , jak i ona sama popisali się lekkomyślnością, głupotą i za to zapłacili, Kasia niestety swoim własnym życiem. Na wczasy co roku latam na Kubę i to nie tylko dlatego, ze jest to w Kanadzie najtańszy sposób na urlop (w maju lecę na tydzień za $450 all inclusive , z samolotem wliczonym naturalnie ), ale dlatego, że gdzie indziej na Karaiby czy dalej na południe zwyczajnie się boję. Ale i z Kuby Polacy wracają niekiedy zabalsamowni , więc piję z umiarem i tylko w ośrodku, dla wszystkich dookoła staram sie być miły, bo nie jestem u siebie . Nie tak dawno w Polsce zginęla trójka Polskich dzieci z Kanady . Jedną dziewczynę zresztą w wieku Kasi , znałem osobiście, podobnie jak jej mamę i ojca . To była trójka słabo ze sobą spokrewnionych młodych ludzi , nie byli ani specjalnie rozpieszczani, ani zamożni , ani nie pochodzili z bogatych Żydowskich rodzin . Cała trójka miała przodków na Podhalu i nosiła typowe góralskie nazwiska . Dwójka z nich to brat z siostrą , dzieci Polskiego Ambasadora z Ottrawy, w Polsce działacza PSL-u. Dziewczynka , którą znałem pochodziła z bardzo biednej i niewzwykle doświadczonej przez życie góralskiej rodziny. Mama tego dziecko była już wtedy sparaliżowana z powodu nieuleczalnej postępującej choroby i nie była to pierwsza taka tragedia w rodzinie . Jak to afera123 napisał , państwo ambasadorowie podeszli do życia filozoficznie zamiast praktycznie i w efekcie stracili dwójkę swoich (jedynych) dzieci i kuzynkę. Wysłali tą trójkę na wakacje do Polski , oddając do dyspozycji dwa mieszkania, w Warszawie i Krakowie i dwa samochody , by sobie dobrze i wygodnie zwiedzili Kraj . Cała trójka miała świeżo wyrobione prawa jazdy i do tego w Kanadzie . Drugiego już dnia tego zwiedzania , o piatej rano po noclegu na kempingu wyjeżdżali na głowną drogę i dziewczyna nie zauważyła ciężarówki . Żyli jeszcze kiedy samochód się palił, krzyk palących się żywcem słyszała cała wioska . Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday Re: Wyjazdy zagraniczne zawsze są niebezpieczne 24.04.12, 02:18 Przeczytałem przed chwilą krótkie wiadomości BBC na temat. Okazuje się, że rodzice Kasi są właścicielami agencji pocztowej w Anglii (coś takiego ma powstać w Polsce po likwidacji dzisiejszych Urzędów Pocztowych). Więc tam się za bardzo nigdy nie przelewało i widać, że rodzice wszystkie swoje oszczędności przeznaczali na wychowanie i edukację Kasi . Pracuję w pocztowym biznesie i coś się na tym znam, na agencjach pocztowych też. Kasia chyba tym autobusem nie pojechała z fanaberii bogatej panny, tylko naprawdę dlatego, że nie miała pieniędzy na taksówkę. BBC doniosła jeszcze,że kiedy rodzice byli na pogrzebie córki w Polsce , ktoś zrobił włam do agencji i ukradł sporo pieniędzy. Policja dodatkowo nawet po zgłoszeniu nie pojechała na miejsce, tylko kazała czekać do następnego tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
dawids00 Ostatnia pasażerka 24.04.12, 08:54 Ohyda. Polacy nienawidzą tych, którzy nawet niewiewlkim stopniu wybili się ponad przeciętność. Tylu frustratów, jak na tym forum jeszcze nie spotkałem. Dziewczyna była bardziej pracowita i inteligentniejsza od większości więc zasługiwała na śmierć w rowie z ręki jakiegoś wąsatego dziada. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Ostatnia pasażerka 24.04.12, 10:21 Polacy nienawidzą wszystkich wokół, bo mają ewidentne problemy z agresją. Zamaist religii w szkole, powinny być lekcje pracy z emocjami, bo to się zaczyna już u dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Re: Ostatnia pasażerka 24.04.12, 11:00 > d przeciętność. Tylu frustratów, jak na tym forum jeszcze nie spotkałem. Dziewc > zyna była bardziej pracowita i inteligentniejsza od większości więc zasługiwała > na śmierć w rowie z ręki jakiegoś wąsatego dziada. kto i gdzie napisał, że zasługiwała? puknij się w głowę albo przeczytaj jeszcze raz wszystkie posty (o ile twoja subtelna dusza to zniesie) większość chyba próbuje sobie racjonalnie wytłumaczyć to, co się stało, choć jest to zupełnie irracjonalne i porażające w swoim bezsensie, ale jednak nastąpiła jakaś interakcja między nią i kierowcą, która dla niej skończyła się śmiertelnie, więc stąd te spekulacje, że gdyby zachowała się inaczej, mogłaby dalej żyć, oczywiście mamy tylko relację kierowcy, ale pewnie został wystarczająco przemaglowany i przebadany przez psychologów, żeby można było założyć, że mówi prawdę, poza tym chyba są świadkowie wysiadający na tym ostatnim przystanku dziewczyna zginęła, bo miała pecha i zdetonowała ładunek wybuchowy, jaki ten człowiek w sobie gromadził od dłuższego czasu, a nie dlatego, że była piękna i zdolna i z lepszego rzekomo świata, już dawno nie jest tak, że człowiek z obcym akcentem jest w Polsce jakimś kosmitą, którego mściwa, zawistna tłuszcza od razu chce zaciukać i obrabować ze złotego zegarka i dularów, jakaż frustracja musi kryć się w tobie, że tak najeżdżasz na Bogu ducha winnych rodaków? "wąsatym dziadem" też gardzisz, a on to czuje, więc nie dziw się, że wozi ze sobą w autobusie sprzęt do obrony Odpowiedz Link Zgłoś
violetta222 Re: Ostatnia pasażerka 24.04.12, 14:35 Kierowca autobusu "byl w przeszlosci notowany za znecanie sie" (artykul w linku). Czyli znecanie sie nad innymi - slabszymi, to jego sposob na rozladowanie frustracji. To ktos z bardzo zaburzona osobowoscia, agresywny, stosujacy przemoc. Nie powinien w ogole wykonywac pracy, w ktorej od niego zalezy bezpieczenstwo i zycie innych. Jazda autobusem, prowadzonym przez takiego czlowieka (szczegolnie w nocy, kiedy autobus opuscili inni pasazerowie), to przebywanie w poblizu bomby mogacej w kazdej chwili wybuchnac. Ta studentka nie wiedziala, ze kierowca autobusu jest psychopata. Jak wiekszosc ludzi, widocznie naiwnie myslala, ze za kierownica siedzi czlowiek zdrowy psychicznie, odpowiedzialny, po prostu taki, jakim powienien byc kierowca. policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,10057668,Smierc_studentki__zatrzymany_kierowca_nocnego_autobusu.html Odpowiedz Link Zgłoś
doomsday @ Violetta 222 24.04.12, 18:38 Nie do końca masz racji, tu jest fragment innego artykułu z GW: "Prokuratura wczoraj nie potwierdzała informacji o wcześniejszym karaniu mężczyzny za znęcanie się nad innymi osobami. - Według oświadczenia podejrzanego nie był on wcześniej karany - mówi prokurator Marcinkowska. Pracownicy MPK, gdzie Mirosław Ł. był zatrudniony, są wstrząśnięci. - Ten kierowca pozytywnie przeszedł badania psychologiczne, nie był karany. Nigdy też nie wpływały od pasażerów skargi na jego aroganckie czy nieprzyjemne zachowanie. Ta sytuacja jest dla nas szczególnie trudna, bo niszczy dobry wizerunek naszej firmy. Możemy tylko wyrazić ubolewanie i zapewnić, że w MPK pracuje wielu kierowców, którzy w przypadku zagrożenia życia pasażera naraziliby siebie, żeby ich bronić - mówi Marek Gancarczyk, rzecznik krakowskiego MPK. Mirosław Ł. pracował w MPK w latach 1989-1993. Potem na wiele lat odszedł z firmy. Do kierowania autobusami wrócił w 2005 roku. Od tamtego czasu wpłynęły na niego tylko dwie drobne skargi telefoniczne. W pierwszym przypadku ktoś doniósł, że mężczyzna nie zatrzymał się na przystanku na żądanie. W drugim ktoś widział, jak Mirosław Ł. trzyma w ręku telefon komórkowy." krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,10065898,Kierowca_MPK_o_zabojstwie_studentki.html Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: @ Violetta 222 25.04.12, 11:36 nie był karany, to jedna sprawa. notowany mógł być, to zupełnie inna. w sensie prawnym nie ma definicji "bycia notowanym". w jego przypadku mogłoby to oznaczać np. że w związku ze znęcaniem się ktoś powiadomił policję, ale ofiara nie złożyła formalnego zawiadomienia o przestępstwie. albo złożyła, ale później nie chciała zeznawać. Odpowiedz Link Zgłoś
violetta222 Re: @ Violetta 222 25.04.12, 13:25 Gdzies (nie pamietam, gdzie), byla wzmianka o tym, ze znecal sie nad pierwsza zona. Odpowiedz Link Zgłoś
violetta222 Re: @ Violetta 222 25.04.12, 13:44 Byl notowany w kartotekach policyjnych. "Jego zona wzywala funkcjonariuszy, bo sie nad nia znecal". krakow.naszemiasto.pl/artykul/1028967,po-zabojstwie-21-letniej-kate-z-mpk-zaostrza-kryteria,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
mn7 Re: @ Violetta 222 25.04.12, 16:04 A ta "wzmianka" to się porem potwierdziła? Czy może się okazało, że to nieprawda? Odpowiedz Link Zgłoś
ap_u Re: Ostatnia pasażerka 24.04.12, 17:27 > kto i gdzie napisał, że zasługiwała? puknij się w głowę albo przeczytaj jeszcze > raz wszystkie posty (o ile twoja subtelna dusza to zniesie) > większość chyba próbuje sobie racjonalnie wytłumaczyć to, co się stało, choć je > st to zupełnie irracjonalne i porażające w swoim bezsensie, Śmieszna jesteś. Czy twoim zdaniem opinie typu "księżniczka z Anglii, rozkapryszona, arogancka, miała się za lepszą, gardziła innymi, doigrała się" są próbą wyjaśnienia, przepraszam - racjonalnego wyjaśnienia - przyczyn tragedii? Bo ciężko nie zauważyć, że autorzy niektórych opinii uważają, że dziewczyna po prostu ma za swoje. bo miała pecha i zdetonowała ładunek wybuchowy, jaki ten cz > łowiek w sobie gromadził od dłuższego czasu O, proszę, zdetonowała ładunek czyli nie była ofiarą tylko prowodyrem! Znamienne jest - co wiele osób już podkreślało - że jakoś tego ładunku nie zdołał zdetonować żaden chuligan, agresywny dresiarz, z którymi na pewno pan kierowca nieraz miał styczność. Jak się spotykał z chamstwem ze strony równych sobie lub silniejszych to się potrafił "powstrzymać"? Dopiero ta dziewczyna aż tak zalazła kierowcy za skórę? Czy może jednak co innego spowodowało, że akurat ona, jak to ładnie nazwałaś zdołała "zdetonować ładunek"? a nie dlatego, że była piękna i zd > olna i z lepszego rzekomo świata, > już dawno nie jest tak, że człowiek z obcym akcentem jest w Polsce jakimś kosmi > tą, którego mściwa, zawistna tłuszcza od razu chce zaciukać i obrabować ze złot > ego zegarka i dularów, zaciukać i obrabować, to może nie, ale obsmarować na forum bo "na pewno czuła się lepsza od nas" - jak najbardziej. > jakaż frustracja musi kryć się w tobie, że tak najeżdżasz na Bogu ducha winnych > rodaków? > "wąsatym dziadem" też gardzisz, a on to czuje, więc nie dziw się, że wozi ze so > bą w autobusie sprzęt do obrony Taaak, pan byłby do rany przyłóż, gdyby nim ludzie nie gardzili. A tego sprzętu nie użył do obrony więc już go tak nie usprawiedliwiaj. To jakieś kuriozum. Okazuje się, że wg white lake to pech, zbieg okoliczności, ludzka pogarda, zachowanie dziewczyny doprowadziło do tragedii, a pan był tylko biernym uczestnikiem wydarzeń. Bo to nasz uciemiężony rodak... Odpowiedz Link Zgłoś