naprawdetrzezwy Ja, ja, Zawala, natürlich... 19.08.12, 15:46 "A gdzie była dalsza rodzina, gdy w 2007 r. rodzice wystąpili o zgodę na sprzedaż ziemi? Gdyby jacyś kuzyni poinformowali sąd, że rodzice chłopca mają problem z piciem, nigdy by zgody na sprzedaż nie otrzymali - mówi Zawała." Jak wiadomo, pijacy zawsze opowiadają dalszej rodzinie, że chcą kogoś okraść, a sądy to nic, tylko z dalszymi rodzinami korespondują, gdy coś na wokandę trafi... ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Ja, ja, Zawala, natürlich... 19.08.12, 17:00 Niechże już pan rzecznik lepiej nic nie mówi. Bo jeszcze kto pomyśli, że nie pojmuje, co to znaczy, że pewne rzeczy w pewnych przypadkach sąd ma obowiązek badać z urzędu. . To znaczy bez oglądania się na to, czy nadchodzą jakieś sygnały, nakazujące zbadanie rzeczy, czy też takich sygnałów brak. I niechże pan rzecznik łaskawie nie tworzy "baśni z mchu i paproci", jakoby sąd nie mógł ingerować w życie intymne obywateli, przez co rozumie się, że jakoby nie był władny sprawdzić, jak jest zarządzane mienie osoby nieletniej; i czy aby nie zachodzi okoliczność sprzeniewierzenia tego mienia. Albowiem jeszcze chwila, a trzeba będzie bardzo brzydko myśleć a jakości studiów prawniczych na Uniwersytecie Śląskim. Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Jeśli chcesz być okradziony idź do sądu. 19.08.12, 15:56 Okazuje że sędziowie to niemoty które nie potrafią interpretować podstawowych dokumentów. Jeśli trzeba to pomogą rodzicom okraść dzieci lub odwrotnie, z lubością zamykają dziadków gdy ich dzieci nie płacą alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
jogar Spłukany za młodu 19.08.12, 16:01 Jestem za tym by powstał wyraźny przepis o podawaniu do publicznej wiadomości nazwiska sędziów, którzy wydają różne dziwne wyroki lub tych, którzy po drodze tych wyroków nie respektują i również notariuszy, którzy będąc osobami zaufania publicznego dopuszczają do takich sytuacji. Sama znam sprawę notariusza, który sporządził akt darowizny osoby bardzo chorej swojego mieszkania - dalszej rodzinie niby za opiekę. Nie zadał sobie przy tym absolutnie żadnego trudu by temat sprawdzić a problemu z tym nie było. Sytuacja po trzech latach w sądzie wróciła na szczęście do stanu pierwotnego ale notariusz dalej działa. Dla mnie to skandal. Dobrze, że miał kto o to walczyć i umiał ,bywa jednak tak, że ludzie idą ufnie do notariusza i mu wierzą oczywiście i co wtedy? A ten notariusz gra brzydko razem ze stroną przeciwną czyli jest oszustem. I tak nie może być. Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake Spłukany za młodu 19.08.12, 16:03 pijak w Polsce zawsze był i będzie świętą krową smutna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-prawda Spłukany za młodu 19.08.12, 16:07 Teraz należy zaskarżyć Państwo polskie bo Sąd je reprezentuje za niedotrzymanie nadzoru nad rozporządzanym majątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
moman1 Spłukany za młodu 19.08.12, 16:09 A czemu kupujący nr 2 nie wiedział - sprzedaży działki - czy notariusz zaniedbał wpisu do ksiag wieczystych? I jak znalazł się kupujący nr 3 - czy nadal nie było wpisu? Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Spłukany za młodu 19.08.12, 17:05 moman1 napisał: > A czemu kupujący nr 2 nie wiedział - sprzedaży działki - czy notariusz zaniedba > ł wpisu do ksiag wieczystych? > I jak znalazł się kupujący nr 3 - czy nadal nie było wpisu? Bo działka nie była sprzedana. Rodzice Patryka zawierali tylko umowy przedwstępne, zabierali zadatek (gotówka) i do najbliższej knajpy. Wniosek o wpis roszczenia w dziale III (a nie II, jak w przypadku zmiany własności) księgi wieczystej - roszczenia o zawarcie umowy sprzedaży na podstawie zawartej umowy przedwstępnej - składa sam kupujący lub notariusz, ale na wniosek kupującego. To prawo kupującego, ale nie obowiązek i nie obowiązek notariusza. Obowiązek byłby, gdyby była to umowa sprzedaży, a nie umowa przedwstępna sprzedaży. Kupujący nie żądali wpisania ich roszczenia, więc sprzedający mogli sobie zawierać umowy z kolejnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
alien999 Moja uwaga do argumentacji Sądu 19.08.12, 16:12 Sąd miał za zadanie sprawdzić czy umowa zawarta między rodzicami a kupującym jest korzystna dla tego spadkobiercy _________________ NIE BYŁA, miał z automatu odmówić sprzedaży - argumentacja, że jest to umowa między dwoma stronami jest nietrafna - bo jest to umowa między sprzedającymi, za zgodą sądu który ma bronić interesu spadkobiercy - w tym dopilnować by było to sprzedane za rynkową cenę oraz by te pieniądze trafiły do spadkobiercy i jego rodzeństwa!!!!!!! A nie na chlanie rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Moja uwaga do argumentacji Sądu 19.08.12, 17:05 Ano, właśnie. I to nie jest tak, że sąd łaskawie poczeka, aż dozna w tej sprawie oświecenia. Sąd ma sam pofatygować się, aby to ustalić. Tako rzecze k.r.o oraz k.p.c. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Spłukany za młodu 19.08.12, 16:13 Istny przypadek wyłudzenia i to z premedytacją, wykorzystanie ludzi nałogowo chorych, dla własnych celów jak i zysków. Wyłudzanie jest przestępstwem i podlega karze. Odpowiedz Link Zgłoś
mrfreddie Re: Spłukany za młodu 19.08.12, 16:15 Dla mnie to kolejny dowod, ze wszystkie te MOPSy i inni pracownicy socjalni sa nie tylko kosztowni i ale i szkodliwi. Maja niemal nieograniczone uprawnienia do wtracania sie w zycie rodzin. Czesto interweniuja odbierajac rodzicom dzieci na podstawie plotek, pomowien, bez cienia dowodu. A kiedy zdarzy sie sytuacja, ze rzeczywiscie nalezalo by cos zrobic jakos dziwnie ich nie ma (nie wiedzieli, nie mieli obowiazku, itd). Mysle, ze trzeba te instytucje po prostu zlikwidowac. Przywrocic wolnosc (ale i odpowiedzialnosc) rodzicom. Takie przypadki jak opisany w artykule pewnie beda sie czasem zdarzac. Trudno - nie da sie stworzyc systemu, ktory zapobieglby kazdej patologii. Lepiej jednak uwolnic 95% zdrowych rodzin od terroru "opieki spolecznej", niz ich kosztem pomagac tym 5% rodzin wykolejonych. Tym bardziej, ze ta "pomoc" bardzo czesto tylko utrwala patologie. Odpowiedz Link Zgłoś
wyceniam Pijaństwo i głupota - nikt inny nie winny. 19.08.12, 16:16 Nikt nie zareagował gdy pijani płodzili kolejne dzieci, nit też nie reagował gdy nie czytali umów. I bardzo dobrze skoro nie czytają co podpisują to ponoszą tego konsekwencje. Przestańmy liczyć na państwo, na innych. Przykro że tak się stało, ale jeśli ktoś popełnił przestępstwo to jest od tego prokurator. Nie obciążajmy wszystkich odpowiedzialnością za poczynania ludzi. To złudna nadopiekuńczość Państwa i urzędów powoduje ze ludzie nie myślą nie uważają a potem cierpią. Odpowiedz Link Zgłoś
courtney-love Re: Pijaństwo i głupota - nikt inny nie winny. 19.08.12, 18:53 Szkoda tylko, że konsekwencji nie ponoszą w tym przypadku rodzice którzy nie czytali umów, a niczemu winien chłopak. Odpowiedz Link Zgłoś
d.j.windowsmediaplayer Spłukany za młodu 19.08.12, 16:21 Tym podłym degeneratom którzy tak zrujnowali dziecku życie należy się systematyczny wpie... Mam nadzieję że ktoś się już tym zajął. Odpowiedz Link Zgłoś
shego 2 kule w 2 glupie, tepe, pijackie lby 19.08.12, 16:26 to kosztuje 40 centow mama i taka pewnie znajda, potrafia wyjebac tysiaki miesiecznie na alkochol (w standardowej patologicznej rodzinie) I problem rozwiazany, gowno znika z piedestalu a dziecko ma normalne zycie Odpowiedz Link Zgłoś
rzewucki 1921 19.08.12, 16:27 i tak nie nalezal do jego rodziny. w 1921 zabrano ten dom jakies niemieckiej rodzinie! Odpowiedz Link Zgłoś
bromborek83 Re: 1921 19.08.12, 17:47 1. A co, przed 21 na Śląsku nie mieszkali Ślązacy-Polacy? Chyba pomyliło Ci się z wysiedleniami bądź porzuceniem majątków po II wś... akurat jego nazwisko jest śląskie, więc ten dom mógł należeć do jego rodziny od pokoleń... 2. Nawet jeśli Twoja wersja byłaby zgodna z rzeczywistością, to jest coś takiego jak zasiedzenie... 3. Niemcy to naród mądry, bogaty, przedsiębiorczy i silny... ale jednocześnie to naród, któremu ze względu na to zrobił w XXw nie przysługuje żadne współczucie w związku z konsekwencjami, jakie w wyniku tego poniósł... Odpowiedz Link Zgłoś
rzewucki Re: 1921 19.08.12, 19:51 1. byli mniejszoscia.... prawdobodobienstwo nieduze 2. prawoo do wlasnosci jet podstawowam prawem czlowieka i nie podlega przedawnieniu w przypadku wypedzen! 3. tych wypcin "kultury slomianskiej" nie bede komentowal! Odpowiedz Link Zgłoś
bromborek83 Re: 1921 19.08.12, 22:57 Mniejszością? Jaj se robisz kolego... polskojęzyczni Ślązacy to była zdecydowana większość na obszarach przemysłowych, o których tu mówimy (część obecnego woj. śląskiego) ...Wypędzenia można traktować jako swoistą karę-Niemcy sami są sobie winni, więc rzeczywiście nie ma nad czym dyskutować, zwycięskie mocarstwa tak zadecydowały, my mieliśmy g.... do gadania, zabrali wielkie ziemie na wschodzie, dali mniej, ale bardziej uprzemysłowionych i rozwiniętych na zachodzie, choć nikt o to nie zabiegał, pewnie nawet naszym komunistom takie granice nie przychodziły do głowy, ale "przekonano" ich, że tak będzie lepiej... poza tym skąd ta informacja,że zasiedzenie nie dotyczy mienia tych , którzy uciekli, wypędzono ich bądź sami wyjechali? Z jakiej ustawy to wynika niby... bo zasiedzenie z kc, były też ustawy o mieniu porzuconym i poniemieckim itd., wszystko zgodnie z prawem ...Ziomki mogą się wypchać na czele w Eriką S. "wypędzoną" ze swoim ojcem-okupacyjnym żołnierzem z Gdyni... i terminu 'przedawnienie' nie używa się w stosunku do własności... ona się nie przedawnia, ale można ją utracić, tak to sie stało z poniemiecką własnością ... nawet rząd RFN wypłacał im za to odszkodowania, nie rząd polski ...podobnie jest z Polakami wysiedlonymi z Kresów - to również ciąż na polskim rządzie... Jak tam żałujesz tych Niemców, to albo jesteś nim (to byłoby zrozumiałe) albo cierpisz na syndrom sztokholmski... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: 1921 19.08.12, 22:05 > i tak nie nalezal do jego rodziny. w 1921 zabrano ten dom jakies niemieckiej ro > dzinie! Bandyckiej lub przez bandytów na siłę zniemczonej. Bądź łaskaw precyzyjniej się wypowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
maz9 Teraz ma gorzej niż bezdomny.Całe życie będzie spł 19.08.12, 16:34 To jest niesprawiedliwe.Prawo powinno dać człowiekowi wybór opuszczenia domu i zaczęcie życia od zera. Teraz ma gorzej niż bezdomny.Całe życie będzie spłacał nieswoje długi. Czy jest z tego jakieś wyjście? Odpowiedz Link Zgłoś
xolaptop Re: Spłukany za młodu 19.08.12, 16:48 > No to teraz Patryk Palenta nie różni się niczym od 95% swoich rówieśników i jeś > li chce do czegoś dojść musi sam na to zapracować... 10/10 Poza tym nikt nie sprzedał własności tego pana. Jego rodzice sprzedawali swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: Spłukany za młodu 19.08.12, 17:15 xolaptop napisał: > > No to teraz Patryk Palenta nie różni się niczym od 95% swoich rówieśników > i jeś > > li chce do czegoś dojść musi sam na to zapracować... > 10/10 > Poza tym nikt nie sprzedał własności tego pana. Jego rodzice sprzedawali swoje. Jakie swoje? Masz tu fragment tekstu "Nie ma za co pić. Rozwiązanie podsuwa Lidka, koleżanka Barbary. - Sprzedaj kawałek ziemi Patryka - szepcze Barbarze. I przedstawia kupca. W 2007 r. sąd daje rodzicom chłopca zgodę na sprzedaż działki o powierzchni 600 metrów kwadratowych. Zobowiązuje ich do wpłacenia kwoty uzyskanej ze sprzedaży na lokatę bankową Patryka. Metr ziemi ze sprzedaży ma kosztować niecałe 5 zł. Tymczasem działki w Podlesiu sprzedawane są już po 90 zł " Odpowiedz Link Zgłoś
piotr99 Spłukany za młodu 19.08.12, 16:53 Chyba mnie przerzuciło na Super Express Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Spłukany za młodu 19.08.12, 18:57 piotr99 napisał: > Chyba mnie przerzuciło na Super Express No nie da się ukryć. Ale różni frustraci kochają takie teksty. Jest pretekst żeby sobie popluć na oślep. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezpiecze 19.08.12, 16:55 1. Małoletniego w notariusza reprezentowali jego rodzice. 2. To oni zawierali umowy przedwstępne i to oni pobierali zadatki. Pieniądze nie wpływały na konto małoletniego, a powinny. 3. Żaden z kupujących nie pofatygował się wnieść do sądu wieczystoksięgowego wniosku o wpisanie roszczenia o zawarcie umowy sprzedaży do księgi wieczystej prowadzonej dla tej działki. Gdyby takie roszczenie zostało wpisane, rodzice małoletniego nie mogliby już zawierać kolejnych umów u notariusza. 4. 16 tys. zł zadatku, a odszkodowanie 248 tys.? A to jakim cudem? Jakie to straszne straty poniósł kupujący z tytułu niezawarcia z nim umowy sprzedaży, by się domagać aż 248 tys. zł? Ponad osiem razy tyle, ile miała wynosić cała cena sprzedaży? Norma to żądanie zwrotu dwukrotnej wysokości zadatku, czyli 32 tys. zł. Odsetki: trochę ponad 21 tys. zł. Koszty sądowe, koszty komornicze, ale i tak nie powinno wszystko razem raczej przekroczyć 100.000 zł. Skąd zatem kwota 248 tys. zł? 5. Zobowiązania podejmowali rodzice małoletniego, oni przyjmowali pieniądze, oni swoje zobowiązania łamali. Oni (a nie ówczesny małoletni) powinni zatem te zobowiązania spłacić ze swojego majątku. A że go nie mają? To już komornika problem. Nie małoletniego, który w międzyczasie stał się pełnoletni. Patryk ma za nich też pójść siedzieć? Pójść siedzieć za oszustwo powinni jego rodzice. Musieli przecież przy każdej umowie notarialnej oświadczać, że nie zawierali poprzednio żadnych innych umów dotyczących sprzedaży tej działki i że działka ta jest wolna od obciążeń i od praw i roszczeń osób trzecich. Czyli składali fałszywe oświadczenia u notariusza, co jest samo w sobie przestępstwem i podlega karze. 6. Kupujący sami zaniedbali zabezpieczenia własnych interesów, nie składając wniosku o wpisanie roszczenia do księgi wieczystej. Tym samym umożliwili sprzedającym zawieranie kolejnych umów - choćby przedwstępnych. Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 19.08.12, 17:07 bezpocztyonline napisała: > 4. 16 tys. zł zadatku, a odszkodowanie 248 tys.? A to jakim cudem? Jakie to str > aszne straty poniósł kupujący z tytułu niezawarcia z nim umowy sprzedaży, by si > ę domagać aż 248 tys. zł? Ponad osiem razy tyle, ile miała wynosić cała cena sp > rzedaży? Norma to żądanie zwrotu dwukrotnej wysokości zadatku, czyli 32 tys. zł > . Odsetki: trochę ponad 21 tys. zł. Koszty sądowe, koszty komornicze, ale i tak > nie powinno wszystko razem raczej przekroczyć 100.000 zł. Skąd zatem kwota 248 > tys. zł? Masz całkowitą rację co do całości i mogę temu tylko przyklasnąć. Jedna rzecz się tylko (chyba) nie zgadza, ale to może z powodu niewysokiej świadomości prawnej autora artykułu: z tekstu wynika, że ten pierwszy nabywca żąda kwoty 248 tys. tytułem zadośćuczynienia, nie odszkodowania. Nie wiem, jaką krzywdę ten nieborak poniósł, że wycenia ją tak wysoko - ale może istotnie (co logiczne!) chodzi o odszkodowanie (choć nadal kwota jest szokująco wysoka). Odpowiedz Link Zgłoś
szpak.nie Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 20.08.12, 10:00 "5. Zobowiązania podejmowali rodzice małoletniego, oni przyjmowali pieniądze, oni swoje zobowiązania łamali. Oni (a nie ówczesny małoletni) powinni zatem te zobowiązania spłacić ze swojego majątku. A że go nie mają? To już komornika problem. Nie małoletniego, który w międzyczasie stał się pełnoletni." Teraz to nie jest jego problem, ale gdy rodzice umrą, a jako alkoholicy to zapewne dość szybko, to syn odziedziczy domek i długi. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 20.08.12, 10:08 A do przyjęcia takiego spadku ktoś go oczywiście zmusi przemocą? Odpowiedz Link Zgłoś
szpak.nie Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 20.08.12, 10:39 nie w tym rzecz czy przyjmie czy nie, rzecz w tym, ze jeśli przyjmie chatę to bedzie za nią musiał zapłacić, że zamiast darmowej chaty i ziemi dostanie chatę do spłacenia lub nic. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 20.08.12, 13:27 szpak.nie napisał: > nie w tym rzecz czy przyjmie czy nie, rzecz w tym, ze jeśli przyjmie chatę to b > edzie za nią musiał zapłacić, że zamiast darmowej chaty i ziemi dostanie chatę > do spłacenia lub nic. Nic nie rozumiesz. Patryk dostał testamentem od babci (a nie od rodziców) całą dużą działkę 6000 m2 plus dom z podwórzem. Ta działka 6000 m2 pewnie składała się z kilku mniejszych, skoro rodzice Patryka handlowali działką o powierzchni 600 m2 (czyli jedna dziesiąta z całości). Gdyby przeputali trzy takie działeczki 600-metrowe, to nadal Patrykowi zostałoby do dyspozycji 4200 metrów. I dom z podwórzem. Ale rodzice handlowali cały czas tą samą jedną działką, co samo w sobie nie byłoby w owym czasie idiotyczne (bo uzyskiwali coraz to większe ceny, jako, że to był czas boomu w nieruchomościach), gdyby z pobranych od następnych kupujących zadatków spłacali poprzednich wykołowanych kupujących (w przypadku tego pierwszego to nie wiem, kto tu już kogo bardziej wykołował, ale to szczegół). Ale tego akurat nie robili i to był ich podstawowy błąd. Komornik uparł się zająć całą nieruchomość czyli te 6000 m2, ale nie zajął domu. Całe pole babcine/Patrykowe zajął dlatego, że wartość samej tej jednej sprzedawanej działki jest mniejsza obecnie niż suma roszczeń kupujących (drugi kupujący miałby prawo żądać 140 tys. plus koszty sądowe plus odsetki plus koszty komornicze, a żąda tylko 126 tys. Za to pierwszy kupujący żąda 248 tys, choć zadatku dał tylko 16 tys., a wartość całej działki ustalili na 32 tys.). Ponadto autor artykułu ma poważne problemy z arytmetyką: 600 metrów działki razy 5 złotych za metr, to wychodzi 3000 zł (słownie: trzy tysiące złotych), a nie trzydzieści tysięcy i na pewno nie sto dwadzieścia cztery tysiące. Jeśli miała ta działka kosztować 30.000 zł to cena sprzedaży miałaby być 50 zł/metr. Jeśli 124.000 zł, to cena sprzedaży była powyżej 206 zł/metr. I jakim cudem zawierali z kupującymi umowy przedwstępne w różnej cenie, jeśli zgoda sądu wyraźnie wskazywała cenę? Czy może w zgodzie sądu było podane "w cenie nie niższej niż ...zł/m2"?. Do tego nie rozumiem, dlaczego nie dokończyli umowy z trzecim kupcem. Zobowiązał się do zapłacenia im 400.000 zł za działkę o pow. 600 m2, czyli ponad 666 zł/m2. Moim zdaniem świetna cena, na dodatek pozwalała im do końca spełnić ich zobowiązania wobec poprzednich kupujących i to obydwóch. Nawet jeśli znajomy wziął jakąś prowizję (ciekawe jakim to tytułem, bo pośrednikiem legalnie raczej nie był, a działanie jak pośrednik bez licencji i pisemnej umowy pośrednictwa było wtedy i jest - nadal - karalne), to i tak z tego, co by dostali jako zapłata reszty ceny sprzedaży powinno im na logikę starczyć. Jakoś nie sądzę, by "prowizja" dla ich znajomka miała wynosić 100% ceny sprzedaży. I by tyle im zapłacił kupujący już przy przedwstępnej. Znajomy nie był im do dokończenia transakcji potrzebny, był potrzebny im kupujący, a kupującemu powinno zależeć na tym, by - skoro i tak już sporo kasy wybulił - naprawdę stać się właścicielem, czyli transakcję dokończyć. Dane kupującego mieli podane w akcie notarialnym (w umowie przedwstępnej). Miał je też notariusz. Co im stanęło na przeszkodzie? Komornik zajął ziemię? Owszem, ale zobaczcie, że po długim czasie. Tymczasem to nie Patryk podejmował zobowiązania i nie na jego potrzeby te pieniądze poszły. Nie otrzymał ich też do ręki i nie poszły na jego konto. Decyzja sądu nie została zatem wykonana. Działka nie została sprzedana. Zobowiązania są zobowiązaniami jego rodziców, nie jego, a rodzice nie posiadają żadnego własnego majątku. Majątek posiada Patryk. I pole, i dom z podwórzem. Patryk mógłby się dogadać z komornikiem (gdyby chciał) i spróbować samemu sprzedać pole (o ile by mu się udało) i spłacić zobowiązania rodziców, albo wynająć prawnika i udowadniać, że komornik bezprawnie zajął jego majątek zamiast szukać majątku jego rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
szpak.nie Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 21.08.12, 01:19 Widzę, że jesteś znakomitym fachowcem, może podbij do tego Patryka i go wyplącz z tego badziewia za jakiś procent? Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 21.08.12, 07:52 Nie jestem prawnikiem. Przepisy w tym zakresie znam z innych przyczyn. Patryk natomiast potrzebuje prawnika i to dobrego. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 21.08.12, 09:12 szpak.nie napisał: > i go wyplącz > z tego badziewia za jakiś procent? Nie nakłaniaj do zachowań nieetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
montezumaa Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 23.08.12, 09:01 Te trzeciej oferty za 400.000 zł to zdaje się wcale nie było - pośrednik ich wykiwał - wziął prowizję i zwiał. Tak przynajmniej wynika z artykułu. Poza tym zgadzam się z tobą w 100%/ Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 23.08.12, 13:31 montezumaa napisał: > Te trzeciej oferty za 400.000 zł to zdaje się wcale nie było - pośrednik ich wy > kiwał - wziął prowizję i zwiał. Tak przynajmniej wynika z artykułu. Z artykułu wynika, że znajomek zwiał po kolejnej (trzeciej) umowie przedwstępnej. Skoro była umowa przedwstępna, to z kimś ją zawierali. I do czegoś się kupujący zobowiązywał. Nawet jeśli był to znajomek, to działał on albo w imieniu własnym (ale wtedy za cóż ta "prowizja"?) czyli niech buli 400.000 zł i nie dyskutuje, albo działał w czyimś imieniu, ale wtedy musiał u notariusza sporządzającego umowę przedwstępną okazać pełnomocnictwo notarialne tej osoby trzeciej do występowania w jej imieniu. W takim przypadku mocodawca został opisany w umowie przedwstępnej jako kupujący, i pełnomocnictwo zostało wymienione przez notariusza wśród dokumentów okazanych do umowy (kto, komu, do czego, jaki notariusz sporządzał pełnomocnictwo, adres kancelarii, data sporządzenia, nr repertorium). Nie ma takiej możliwości, by kupujący był wirtualny. Chyba, że przedwstępną sporządzali pijacy ze znajomkiem na kolanie. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Ale dlaczego to majątek Patryka ma być zabezp 23.08.12, 11:47 bezpocztyonline napisała: > Nawet jeśli znajomy wziął > jakąś prowizję (ciekawe jakim to tytułem, bo pośrednikiem legalnie raczej nie > był, a działanie jak pośrednik bez licencji i pisemnej umowy pośrednictwa było > wtedy i jest - nadal - karalne), Nie bój nic. Będzie deregulacja. A wtedy zabraknie łamów dla różnych takich i podobnych historii... Odpowiedz Link Zgłoś
ru1da Spłukany za młodu 19.08.12, 16:57 Nie ma co zwalać na notariusza - w postanowieniu Sądu zezwalającym na zbycie nieruchomości małoletniego jest podana cena sprzedaży i inne dane dot transakcji, jaka ma zostać zawarta. Notariusz nie jest rzeczoznawcą majątkowym, nie weryfikuje ceny, a już zupełnie nie ma co podważać wartości transakcji wtedy, gdy sąd zezwala na taką sprzedaż. Może trzeba zmienic prawo w taki sposób, żeby zgoda sądu była wydawana po uprzedniej wycenie przedmiotu sprzedaży przez rzeczoznawcę... Odpowiedz Link Zgłoś
vieslawk A komornik miał prawo? 19.08.12, 17:01 A komornik miał prawo zająć pozostałą ziemię na poczet długu? Dług chyba jest rodziców, a ziemia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: A komornik miał prawo? 19.08.12, 17:07 I to jest następny punkt do wyhaczenia, umożliwiający naprawienie rażącego błędu prawnego, jakim było sądowe dopuszczenie do sprzeniewierzenia majątku osoby nieletniej. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: A komornik miał prawo? 21.08.12, 09:43 Jael, może zamiast gromko pokrzykiwać w różnych miejscach dyskusji przeczytaj ze zrozumieniem, czego dotyczy problem? Odpowiedz Link Zgłoś
timonek48 Spłukany za młodu 19.08.12, 17:13 Wspomóż bezrobotnego: wejdź na stronkę www.bezrobocie.waw.pl/info.html i kliknij w kwadratowy banner WSL, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
szechterof6 To jak sie czuje ryzy junior... 19.08.12, 17:15 ... ktorego tatus caly kraj bankrutuje... Odpowiedz Link Zgłoś
slaynes Spłukany za młodu 19.08.12, 17:23 To jest skandal, za to powinno siedzieć co najmniej kilka osób. Sędzia na bruk i zakaz wykonywania zawodu, bez żadnego zająknięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Spłukany za młodu 19.08.12, 17:27 widac jak prawo jest lamane , widac jak sady , notariusze sa przekupnymi zlodziejami , widac jak pracownicy socjalni sa glupi i "w stanie niewiedzy. WIdac patologie zachowan. Osoby z tak ciezkim alkoholizmem musza byc z wyroku sadu umieszczone na zamknietym leczeniu odwykowym. W jaki sposob sad nie odebral praw rodzicielskicg i nieodseparowal tych ludzi aby nie mieli wiecej dzieci. Alkoholizm jest w wiekszosci dziedziczny. Odpowiedz Link Zgłoś