aaaaaaa_wolny_nick Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 16:46 >A nade wszystko nie chcę wrzucać pieniędzy w bezdenną dziurą zwaną ZUS-em. No tak, czyli nie umowa śmieciowa, tylko przekręt korpoludka or compatible. Jeżeli nie podoba się pani ZUS to Somalia czeka - tam ZUSu nie ma. I jest wolność gospodarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 20:20 Heh, no właśnie. Najwyraźniej w Polsce można zarabiać duże pieniądze pozostając intelektualną miernotą. Odpowiedz Link Zgłoś
surfen do autora polemiki 12.09.12, 22:53 Ja sie generalnie zgadzam, ale jednak, umowa o pracę MUSI mieć pewne elementy, a inne MOŻE mieć no i obowiązki pracodawcy precyzuje kodeks pracy, natomiast w umowie cywilnoprawnej jaka sa zlecenia i o dzieło pewne rzeczy MOGĄ być, ale nie MUSZĄ. Czyli innymi słowy - nie ma gwarancji. Nie ma racji autor listu pisząc, że przy umowie o pracę jego praca nie mogłaby być elastyczna. Znam osoby, które mają umowę o pracę, a wcale nie muszą pracować 8godzin dziennie. To jest oczywiste. Nie ma też racji autor listu stwierdzając, że śmieciowego pracodawcy nie wybiorą pracownicy. Niestety to iluzja i złudzenie dość naiwne... A wystarczy sprawdzić stopę bezrobocia. Wiele osob nie ma wyboru i pracuje na umowach, które nic nie gwarantują. Żyją z dnia na dzień. Czy to w porządku? tak, jeśli mogą wybrać, ale wierz mi drogi autorze listu, że nie zawsze tak jest. A Twoj list tylko potwierdza znane powiedzenie, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
pamejudd Oj tam - przeciez ten "list" to blaga. 12.09.12, 23:02 Ot tak, zeby korpolemingi na stazach w parzeniu kawy oblaskawic :) Nie wierze zeby ktos na serio mogl wypisywac takie brednie... Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Oj tam - przeciez ten "list" to blaga. 12.09.12, 23:12 Też mam takie podejrzenie. A na pewno jest to list bardzo jednostronny, tendencyjny... Według mnie to może być też list po prostu od pracodawcy a nie pracownika, bo to jednak pracodawcy zyskuja najwiecej na stosowaniu umow zlecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
r-spare Re: Oj tam - przeciez ten "list" to blaga. 12.09.12, 23:50 jaka blaga. zastanów się co Ty pleciesz. Jasno i klarownie w liście masz wypunktowane, że najbardziej śmieciową umowa jest umowa o prace. Bo pracując według zasad narzucanych przez kodeks pracy ponosisz niczym nie uzasadnione koszty. Zus to dopiero blaga, ciekawe co powiesz jak za kilka lat któryś z rządów ogłosi jego bankructwo i powie że wszyscy dostają po100 $ miesięcznie zapomogi albo, że wiek emerytalny został własnie podniesiony do 80 lat . Pracuje aktualnie na etacie po raz pierwszy od długiego czasu tylko dlatego, że pomimo długich negocjacji przed zatrudnieniem mój pracodawca - tym razem korporacja nie chciał się zgodzić na zatrudnienie mnie "na firmę". Takie korporacja ma zasady i chociaż praca finansowo jest bardzo atrakcyjna to zastanawiałem się nad inna propozycja gdzie pracodawca był bardziej elastyczny. Jakbyś wciąż nie wiedział dlaczego miałem takie dylematy to śpieszę wyjasnić: opłaty z tytułu umowy oo prace ( zus podatki składka zdrowotna) kosztują mnie kilkadziesiąt tysiecy rocznie. Różnicę pomiędzy składka minimalna, którą kiedyś płaciłem a opłatami, które ponoszę dziś równie dobrze mógłbym wrzucać do pieca taki z nich mam pożytek. Te pieniądze nie są dla mnie, czy mojej rodziny, są wyrzucane w czarną socjalistyczna dziurę bez dna. Więcej satysfakcji dałoby mi palenie tymi pieniędzmi w piecu. Po prostu ja nie wierze, że za 30 lat dostane od państwa jakąkolwiek emeryturę, a jeśli opiekę medyczną mogę mieć za trzysta złotych miesięcznie to po jaka cholerę wydawać na to więcej. ( z resztą i tak opłacam jakiś pakiet prywatnie)Ja nie potrzebuje opieki i pomocy w dzieleniu ciężko zarobionych pieniędzy. Potrafie o siebie zadbać i potrafię oszacować ryzyko moich życiowych posunięć. I nie chce wyprowadzać się do Somalii... chociaż kontrakty i mieszkanie na południu mają swoje zalety. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 spare czyli jak pleść bzdury 13.09.12, 10:34 Co Ty pleciesz smarkaczu? Do szkoły, doucz się! Odpowiedz Link Zgłoś
r-spare Re: spare czyli jak pleść bzdury 16.09.12, 22:20 zoubr123 napisał(a): > Co Ty pleciesz smarkaczu? Do szkoły, doucz się! po pierwsze nie wiem skąd wywnioskowałeś że jestem smarkaczem. po drugie nie rozumiem dlaczego wysyłasz mnie do szkoły. opisałem wyłącznie jak wygląda mój pogląd na sedno omawianego tu tematu. Powiem wprost bo może nie zrozumiałeś. Od 20 lat ciężko pracuję, czasem wykonując jednocześnie prace w trzech różnych zawodach,ponoszę ryzyko swoich działań, płace długi, które z tego ryzyka czasem wynikały. udaje mi się czasem dostać również premie za ponoszone ryzyko. Kilka razy z ufnością wchodziłem w relacje z naszym socjalistycznym Państwem. W 100 procentach,zawsze zostawałem przez to państwo co najmniej poczęstowany jego beznamiętną upierdliwością. czytanie książek myśli socjalistycznej, bolszewickiej czy innej nowoczesnej lewicy pozostawię Tobie. ja po kilku próbach doszedłem do wniosku że szkoda na to czasu. Ja już nie taki smarkacz muszę utrzymać rodzinę i pośrednio bandę lewicowych nierobów żerujących na moich podatkach( dodatkowo cały aparat polityczno-administracyjny). oczywiście moge wyprowadzić sie moze nie do Somalii, ale do każdego innego kraju gdzie wpuszczają Polaków.powiem Ci ze niejednokrotnie to rozważałem i powiem Ci jeszcze jedną rzecz jak widzę takie niemerytoryczne obraźliwe lewackie wpisy to zaczynam zastanawiać się czy ten priwislańskij kraj jest jeszcze wart jakiekolwiek atencji Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 22:21 aaaaaaa_wolny_nick napisał: > >A nade wszystko nie chcę wrzucać pieniędzy w bezdenną dziurą zwaną ZUS-em. > No tak, czyli nie umowa śmieciowa, tylko przekręt korpoludka or compatible. > Jeżeli nie podoba się pani ZUS to Somalia czeka - tam ZUSu nie ma. I jest wolno > ść gospodarcza. > > Jak ja lubię dyskutować z inteligentnymi innaczej... W Somalii jest swoboda gospodarcza?? Jak widać szanowny niedouczony dyskutant nie potrafi rozróżnić wolności gospodarczej os anarchii. Dlaczego mnie to nie dziwi?? <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 23:16 > Jak widać szanowny niedouczony dyskutant nie potrafi rozróżnić woln > ości gospodarczej os anarchii. Dlaczego mnie to nie dziwi?? > <rotfl> Raczej autorka listu nie rozumiem różnicy pomiędzy system, z którego korzysta. Chce się zachowywać jak w anarchii - po co ZUS - to czarna dziura. Tylko jak nie daj Boże zachoruje na rak lub coś podobnego to będzie korzystać z systemu. Jeżeli nie podoba jej się system to Somalia czeka - tam nie żadnego systemu. Nie ma ZUS i jest prawdziwa wolność gospodarcza. Nic nie jej nie będzie ograniczać. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 10:13 > Chce się zachowywać jak w anarchii - po co ZUS - to czarna dziura. ZUS, jako Zakład Ubezpieczeń Społecznych, konkretna instytucja, a nie jako system socjalny. Dla mnie jest to dość wyraźnie napisane (vide fragment od bankructwie). Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 10:54 sverir napisał: > > Chce się zachowywać jak w anarchii - po co ZUS - to czarna dziura. > > ZUS, jako Zakład Ubezpieczeń Społecznych, konkretna instytucja, a nie jako syst > em socjalny. Dla mnie jest to dość wyraźnie napisane (vide fragment od bankruct > wie). > ZUS jest częścią systemu. You can call it Susan. Składka na ZUS jest podatkiem - nie wiem dlaczego jest nazywana składką. Ubezpieczeniem zdrowotnym, socjalnym są objęci wszyscy (tylko proszę bez tych nieubezpieczonych jest ich tyle co kot napłakał). Ponieważ jest to składka - ktoś kto ją płaci, a nie jest beneficjentem (mam 25 lat i jak choruję to tylko katar) czuje się oszukiwany przez państwo/system. Z policji też nie korzysta bezpośrednio, a płaci podatki. Jakby była składka na policję, sądownictwo, parlament to każdy by mówił, że to czarna dziura i on nie korzysta. Ale do k.... nędzy korzysta. Korzysta z dobrodziejstw tego sytemu, infrastruktury i tak dalej. Nawet jak ma 25 lat to i z ZUS korzysta. Przykład: No bo obowiązkowe szczepienia idą z kasy (może nie składki a podatków, ale dotyczy to zdrowia). Obowiązkowe szczepienia chronią całe społeczeństwo (jest coś takiego jak odporność grupowa). Czyli korzysta z tego nawet o tym nie wiedząc. Ale co tam - ZUS to czarna dziura. Dlatego przytaczam przykład Somali - tam czarnej dziury nie ma, jest super wolność gospodarcza (definicja wolności gospodarczej, wolnego rynku to temat na książkę). Tylko dlaczego ci wszyscy neoliberałowie i przedsiębiorcy tam nie wyjeżdzają? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 11:06 > ZUS jest częścią systemu. You can call it Susan. Nie, nie chodzi o nazwę ani o instytucję zarządzającą systemem. Chodzi konkretnie o nasz polski zakład ubezpieczeń społecznych, jedną z najbardziej niewydolnych instytucji w tym kraju. Chodzi o idiotyczne procedury, w których czasem wystarczy jeden lekarz, by dostać gigantyczną rentę, a czasem z urwanymi nogami otrzymuje się czasową niezdolność do pracy. Chodzi o system, którego konstrukcja faktycznie grozi zawaleniem zanim wiele osób zdobędzie jakiekolwiek uprawnienia, żeby z niej skorzystać. Nie masz racji, że tak musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 11:19 sverir napisał: > > ZUS jest częścią systemu. You can call it Susan. > > Nie, nie chodzi o nazwę ani o instytucję zarządzającą systemem. Chodzi konkretn > ie o nasz polski zakład ubezpieczeń społecznych, jedną z najbardziej niewydolny > ch instytucji w tym kraju. Chodzi o idiotyczne procedury, w których czasem wyst > arczy jeden lekarz, by dostać gigantyczną rentę, a czasem z urwanymi nogami otr > zymuje się czasową niezdolność do pracy. Chodzi o system, którego konstrukcja f > aktycznie grozi zawaleniem zanim wiele osób zdobędzie jakiekolwiek uprawnienia, > żeby z niej skorzystać. Nie masz racji, że tak musi być. Czyli zgadzamy się, że taki system powinien istnieć. Tobie nie podobają się szczegóły konstrukcyjne, bo nie jest zarządzany dobrze. Przez dobrze rozumiem wypełnianie postawionych zadań a nie ślepe cięcie kosztów. Co zatem powiedzieć o osobie, która mówi, że na ZUS nie będzie płacić bo to czarna dziura. Może niech zrobi coś, żeby było lepiej. Każdy głos się liczy. Równie dobrze można powiedzieć, że nie będę płacił podatków bo mi się sejm nie podoba, Co może płać te podatki i próbuj zmienić system. Ale jak nie chcesz płacić a korzystać to Somalia czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 12:41 > Czyli zgadzamy się, że taki system powinien istnieć. Niekoniecznie się zgadzamy. Powiedzmy raczej, że nie wypowiadam się na temat samego istnienia. > Co zatem powiedzieć o osobie, która mówi, że na ZUS nie będzie płacić bo to cza > rna dziura. Że ma do tego prawo. > Może niech zrobi coś, żeby było lepiej. Każdy głos się liczy. Co najwyżej głos w dyskusji. ZUS nie jest poddany demokratycznej kontroli, możesz jęczeć ile wlezie, a i tak nikt tego nie ruszy. Żądziły już RP partie, które nie są "zaczadzone neoliberalną ideologią" i też niczego nie zmieniły. Ba, nawet się nie zabrały za zmiany. > Równie dobrze można powiedzieć, że nie będę płacił podatków bo mi się sejm nie > podoba, Możesz. Czym innym jest jednak rezygnacja z dobrowolnie oplacanych składek, a czym innym odmowa zapłaty naliczonego podatku. > Ale jak nie chcesz płacić a korzystać to Somalia czeka. Na Ciebie również. Ja wolałbym jednak Luksemburg. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 13:54 sverir napisał: > > Czyli zgadzamy się, że taki system powinien istnieć. > > Niekoniecznie się zgadzamy. Powiedzmy raczej, że nie wypowiadam się na temat sa > mego istnienia. > Kończę ten wątek. > > Co zatem powiedzieć o osobie, która mówi, że na ZUS nie będzie płacić bo > to cza > > rna dziura. > > Że ma do tego prawo. > Mówić tak. Nie płacić - jeżeli nie lamie praw też. Jeżeli łamie prawo to wypad. Jeżeli prawo na to pozwala to moim zdaniem zmienić prawo. > > Może niech zrobi coś, żeby było lepiej. Każdy głos się liczy. > > Co najwyżej głos w dyskusji. ZUS nie jest poddany demokratycznej kontroli, może > sz jęczeć ile wlezie, a i tak nikt tego nie ruszy. Żądziły już RP partie, które > nie są "zaczadzone neoliberalną ideologią" i też niczego nie zmieniły. Ba, naw > et się nie zabrały za zmiany. Proszę podać przykład partii nie zaczadzonej neoliberalną ideologią? > > Równie dobrze można powiedzieć, że nie będę płacił podatków bo mi się sej > m nie > > podoba, > > Możesz. Czym innym jest jednak rezygnacja z dobrowolnie oplacanych składek, a c > zym innym odmowa zapłaty naliczonego podatku. Właśnie nazywanie ZUS składki to błąd. To jest podatek bo wszyscy są beneficjentami. To nawet można wywnioskować z konstytucji. > > Ale jak nie chcesz płacić a korzystać to Somalia czeka. > > Na Ciebie również. Ja wolałbym jednak Luksemburg. To proszę bardzo - pewnie możesz tam wyjechać. Ja na pewno Ci nie bronię. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 14:49 > Jeżeli prawo na to pozwala to moim zdaniem zmienić prawo. Głosuj na JKM. Jest za podatkiem pogłównym. Ze wszystkich, którzy zajmują się podatkami, jest to najbliższe Tobie. > Proszę podać przykład partii nie zaczadzonej neoliberalną ideologią? PO, PiS, SLD, UW, PSL, AWS... Neoliberalizm to coś więcej niż kuszenie przedsiębiorców łakociami i prywatyzacja majątku narodowego. > Właśnie nazywanie ZUS składki to błąd. To jest podatek bo wszyscy są beneficjen > tami. To nawet można wywnioskować z konstytucji. Jedynym beneficjentem podatku jest państwo, to wynika z polskiego systemu prawnego. Składka tym się od podatku właśnie różni, że coś w zamian za to otrzymujesz - personalnie, indywidualnie, konkretnie, osobiście. > To proszę bardzo - pewnie możesz tam wyjechać. Ja na pewno Ci nie bronię. Wolałbym Luksemburg niż Somalię, do której również nie bronię Ci wyjeżdżać:) Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 15:36 sverir napisał: > > Jeżeli prawo na to pozwala to moim zdaniem zmienić prawo. > > Głosuj na JKM. Jest za podatkiem pogłównym. Ze wszystkich, którzy zajmują się p > odatkami, jest to najbliższe Tobie. E tam. Albo ironia albo się nie zrozumieliśmy, ja tam jest lewicowy-lewicowy. I chciałbym większą progresję podatkową. > > > Proszę podać przykład partii nie zaczadzonej neoliberalną ideologią? > > PO, PiS, SLD, UW, PSL, AWS... Neoliberalizm to coś więcej niż kuszenie przedsię > biorców łakociami i prywatyzacja majątku narodowego. neoliberalizm to przede wszystkim ograniczanie roli państwa i nie chodzi o majątek narodowy. raczej o skrajny indywidualizm + ideologiczne przekonanie, że istnieje jakiś mityczny wolny rynek. Akurat to się łapią wszyscy: PO - Rostowski zamraża kasę, progi zasiłków PiS - niech żyją skoki biernackiego i dlaczego nadzór na skoki SLD - a daj spokój, lewica tylko w nazwie PSL - aby rolnikom było dobrze, brak podatków dochodowego od producentów. tylko ryczały nie aktualizowane przez lata. AWS - poparli 4 reformy w tym OFE, które jest jednym wielkim mydleniem oczu > > Jedynym beneficjentem podatku jest państwo, to wynika z polskiego systemu prawn > ego. Składka tym się od podatku właśnie różni, że coś w zamian za to otrzymujes > z - personalnie, indywidualnie, konkretnie, osobiście. Przecież korzystam z policji, szkolnictwa, dróg, chodników - na to nie ma składek. Dlaczego jest na ZUS - przecież to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
long_in_warzone Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:09 Dlaczego? Bo są za głupi żeby dbać o swój interes. Popatrzmy na przeciętnego Kowalskiego: zarabia ok 2k na etacie, boi sie samozatrudnienia bo siedzi w długach, ale siedzi w długach bo mało zarabia. Błędne koło owczego pędu do luksusowego życia. Kredyt powinien służyć tylko do zrobienia nim następnych pieniędzy, a nie na komórkę dla żony, najnowszy komputerek dla dziecka i weekend na Mazurach. Tak się składa że znam autorkę tego listu. Nie mieszka w Warszawie. Pracuje od 16 roku życia i to nie tylko w wakacje, jak większość dzieci teraz. Próbowała różnych prac, poszła na studia, już na drugim roku studiów znalazła pracę w firmie w której teraz pracuje, wciąż żyjąc po studencku. Skończyła studia i ma 5 lat doświadczenia zawodowego. Oczywiście zdarzały jej się okresy gdy gotowała na 5 dni za 5zł, bo po opłatach nic nie zostawało, ale na obecną sytuacje zwyczajnie zapracowała. A wy co robiliście na studiach? Piło się, balowało codziennie, udawalo się przed samym sobą że się uczy, a teraz roszczenia do pracodawcy żeby was utrzymał, dał umowę na lata, zapewnienie że nawet jeśli będziesz debilem to cię nie zwolni? Też jestem na samozatrudnieniu, mam zbliżoną sytuację jak autorka listu. Znam swoją wartość i wiem że pracodawca ją także widzi. Zwolni mnie? No życie, ++do doświadczenia i lecimy dalej. Nie istnieje firma na świecie która nie potrzebowała by moich usług, wystarczyło wybrać odpowiednią profesję. Kredytów nie biorę, zbieram na to co chce kupić. Nie boję się o jutro: wiem, że nawet jeśli stanie się najgorsze, to pójdę kopać rowy żeby mieć za co żyć. Bycie przedsiębiorczym (tak tak, od tego się wzieło "przedsiębiorca") to bycie zaradnym i elastycznym. Kryzys to podkreślił - nigdy nie możesz być pewnym swojej pracy i zawsze musisz być gotowym na zmiany. ZAWSZE. Sytuacja gospodarcza za szybko się zmienia, pojutrze nasz kraj może okazać się bankrutem - i co wtedy? Lepiej wyjść na ulicę czy znaleźć sposób na wyżywienie siebie i rodziny? Śmieciową umową jest tak na prawdę etat. Zabija ambicję, przywiązuje do jednego miejsca na lata nawet gdy jedyne o czym marzysz to wyrwanie się, ma wysoki ZUS i podatki a zarabiasz tyle, by przeżyć do następnego pierwszego i zapłacić ze dwie raty kredytu. Pasuje Ci taka egzystencja? Fajnie. Tylko nie narzucaj jej innym. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:23 Kolejny korpoludek (or compatible) który przekręca państwo. A ZUS to oczywiście najniższy. A jak nie daj Boże zachoruje na raka to będzie korzystał z systemu, którym gardzi. Właśnie przez takich "przedsiębiorczych" bankrutują państwa. "No bo ja jestem super i nie będę płacił podatków na darmozjadów." Każdy myśli, że będzie drugim Jobsem lub Gatesem. 20 lat edukacji neoliberalnej zrobiło swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
long_in_warzone Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:28 Chrzanię ZUS na raka. Wykupiłem prywatne ubezpieczenie i kolejkę to ostatnio z peronu widziałem. Ale mimo tego dalej płace zakichany ZUS, żeby was, doświadczeni życiowo etatowcy, było za co leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:46 Prywatne ubezpieczenie - które obejmuje tylko katar. Gdyby nie zakichani etatowy już dawno miałbyś tu raj jak w Somalii. Odpowiedz Link Zgłoś
markowski222 Freelanserzy i przedsiębiorcy nie chorują? 13.09.12, 09:56 Nie życzę, ale każdy może ciężko zachorować/mieć wypadek - nawet ty! Ubezpieczenie prywatne rzadko wtedy pokrywa wszelkie koszty. Niektórzy mają rodziny - brak ubezpieczenia pozbawia je opieki lekarskiej. Niefrasobliwość ludzi młodych jest przerażająca - jeżeli chodzi o ciebie, postępuj jak chcesz! Ale NIE WYPOWIADAJ się na temat, o którym wiesz bardzo mało. Poza tym. Praca na etacie nie oznacza tej samej pracy do końca życia - skąd to przekonanie? Odpowiedz Link Zgłoś
r-spare Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 00:21 po pierwsze nie obrażaj. w przeciwieństwie do Ciebie człowiek nic Ci nie narzuca. Chcesz płacić ZUS, kRUS czy cokolwiek to sobie płać nawet po trzy razy. Uwielbiam romantyczne poglądy chłopczyków, którzy najchętniej wydawaliby pieniądze z cudzych portfeli w ramach pokrętnej,uwznioślonej ideologii. Jak znam życie to pracują na załatwianych "rodzinnie" etatach w publicu czyli o prawdziej pracy wiedzą tylko z książek o ile je czytają. poza tym z rakiem i kosztami to trochę pudło. Jeśli zachoruję to pomimo postępu medycyny jest duża szansa, że umrze, czyli w zusie zostaną pieniądze dla takich socjalistów jak TY. jeśli przeżyje to standardowe terapie nowotworów nie są już takie drogie poza tym są stosunkowo krótkie średnio w Europie 50 -70 tys euro ( w Polsce taniej). Podpowiem Ci lepiej wpisuj zamiast nowotworu np cukrzyce. co do edukacji neoliberalnej to po prostu nauczyła mnie ona liczyc i używac takich magicznych narzędzi jak excel i google. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 10:14 r-spare napisał: > po pierwsze nie obrażaj. w przeciwieństwie do Ciebie człowiek nic Ci nie narzuc > a. Ależ ja go nie obrażam - wyraziłem tylko swoją ocenę opisanego przypadku na podstawie dostępnych danych. Błędną interpretację może im zarzucić tylko autor tego komentarza. Rozumiem, że Pan/Pani w inaczej ocenia opisaną sytuację. > Chcesz płacić ZUS, kRUS czy cokolwiek to sobie płać nawet po trzy razy. Ja chcę, aby inni płacili ZUS, KRUS i inne podatki. A jak i im się system nie podoba to Somalia czeka na specjalistów. >Uwie > lbiam romantyczne poglądy chłopczyków, którzy najchętniej wydawaliby pieniądze > z cudzych portfeli w ramach pokrętnej,uwznioślonej ideologii. Z romantyzmem to ma mało wspólnego. Odnośnie ideologii to wolny rynek, liberalizm też jest ideologią. > Jak znam życie to > pracują na załatwianych "rodzinnie" etatach w publicu czyli o prawdziej pracy > wiedzą tylko z książek o ile je czytają. Może raczej poczytaj książek trochę - będzie lepiej orientował się w świecie i życiu. > poza tym z rakiem i kosztami to trochę pudło. Jeśli zachoruję to pomimo postępu > medycyny jest duża szansa, że umrze, czyli w zusie zostaną pieniądze dla takic > h socjalistów jak TY. jeśli przeżyje to standardowe terapie nowotworów nie są > już takie drogie poza tym są stosunkowo krótkie średnio w Europie 50 -70 tys eu > ro ( w Polsce taniej). I na pewno to pokrywa prywatne ubezpieczenie. To może przeszczep nerki. > . co do edukacji neoliberalnej to po prostu nauczyła mnie ona liczyc i używac t > akich magicznych narzędzi jak excel i google. Wow, to znaczy, że w Szwecji, Dani a także w takich Niemczech czy Francji nie znają excela i google'a. Szczęściarze. Mam nadzieję, że użycie przymiotnika magiczne to tylko ironia. Jeżeli nie to jeszcze raz - czytaj więcej książek. A Google i MS mają swoje interesy, które niekoniecznie muszą być zbieżne z Twoimi. ... nie czekaj, przecież wszyscy jesteście napędzani chęcią zysku i to kosztem innych. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 11:07 > Ja chcę, aby inni płacili ZUS, KRUS i inne podatki. A jak i im się system nie p > odoba to Somalia czeka na specjalistów. Analogicznie - nie chcesz mieć umów śmieciowych, to Somalia czeka na Ciebie. Nie musisz być specjalistą. W ogóle to wspaniały argument przeciw jakimkolwiek zmianom. Wszystkich można wysyłać do Somalii. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 11:22 sverir napisał: > > Ja chcę, aby inni płacili ZUS, KRUS i inne podatki. A jak i im się system > nie p > > odoba to Somalia czeka na specjalistów. > > Analogicznie - nie chcesz mieć umów śmieciowych, to Somalia czeka na Ciebie. Ni > e musisz być specjalistą. > > W ogóle to wspaniały argument przeciw jakimkolwiek zmianom. Wszystkich można wy > syłać do Somalii. > Nie, ja po prostu coś zrobię aby tych umów nie było. A na razie ci wszyscy "przedsiębiorcy" będą korzystać z etatowców. Zawiadomienia do PIP. Głosowanie na osoby, które nie są zaczadzone neoliberalną ideologią. Nie jest to dużo, ale przynajmniej mi zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 12:37 > Nie, ja po prostu coś zrobię aby tych umów nie było. Wyjedziesz do Somalii? Bo na to wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 13:55 sverir napisał: > > Nie, ja po prostu coś zrobię aby tych umów nie było. > > Wyjedziesz do Somalii? Bo na to wychodzi. > Ehhh - wiem, że trochę w patos odjeżdżam, ale w latach 80 też niektórzy wyjeżdżali, a inni zostali i coś zmienili. Koniec wątku z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
e-greck Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:27 Pełne poparcie! Sam jestem przedsiębiorcą i muszę powiedzieć, że niestety nie stać mnie na pracownika na etacie. ZUS i podatki za pracownika wymuszają na takich małych firmach jak moja współpracę na zasadach umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Każdy odpowiada za siebie i swoją pracę i tak jest najlepiej. Jeżeli ja się nie wywiążę z umowy to mi nikt nie zapłaci. I skończcie pier...@#$%ić o umowach o pracę. Proszę założyć swoje firmy i spróbować się utrzymać w tym chorym kraju a potem wypowiadać się na temat umów. Dobra kończę bo się robię nerwowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:47 A ZUS od swojego dochodu pewnie płacisz najniższy deklarowany? Taki sam jak początkujący przedsiębiorca? Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 00:21 tanebo napisał: > A ZUS od swojego dochodu pewnie płacisz najniższy deklarowany? Taki sam jak poc > zątkujący przedsiębiorca? Ma się rozumieć, że najniższy! Na ZUS szkoda każdej złotówki, bo to pieniądze wyrzucone w błoto. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 10:19 e-greck napisał: > Pełne poparcie! > Sam jestem przedsiębiorcą i muszę powiedzieć, że niestety nie stać mnie na prac > ownika na etacie. ZUS i podatki za pracownika wymuszają na takich małych firmac > h jak moja współpracę na zasadach umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Każdy odpo > wiada za siebie i swoją pracę i tak jest najlepiej. Jeżeli ja się nie wywiążę z > umowy to mi nikt nie zapłaci. I skończcie pier...@#$%ić o umowach o pracę. Pro > szę założyć swoje firmy i spróbować się utrzymać w tym chorym kraju a potem wyp > owiadać się na temat umów. Dobra kończę bo się robię nerwowy. Słabo zarządzasz jak nie stać Cię na pracownika na etacie, A może to wynika z tego, że wszyscy robią przekręty bo inaczej się nie da. I jeszcze ten blef - dajecie ulgi to zlikwidujemy swoje firmy. A ja bardzo chętnie zobaczyłbym jak pracownicy mówią sprawdzam. Z punktu widzenia pracownika nie ten przedsiębiorca to inny. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 11:08 > Słabo zarządzasz jak nie stać Cię na pracownika na etacie A Ty jak idziesz do lekarza, to korzystasz z NFZ czy zatrudniasz jakiegoś na etat? Bo widzisz, może problem w tym, że słabo zarządzasz swoimi dochodami? Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 11:28 sverir napisał: > > Słabo zarządzasz jak nie stać Cię na pracownika na etacie > > A Ty jak idziesz do lekarza, to korzystasz z NFZ czy zatrudniasz jakiegoś na et > at? Bo widzisz, może problem w tym, że słabo zarządzasz swoimi dochodami? Przepraszam, ale nie rozumiem. Dlaczego miałbym zatrudniać pracownika? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 12:38 > Przepraszam, ale nie rozumiem. Dlaczego miałbym zatrudniać pracownika? Bo obaj dobrze wiemy, że zlecenie lub dzieło to wyzysk człowieka przez człowieka, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 13:49 sverir napisał: > > Przepraszam, ale nie rozumiem. Dlaczego miałbym zatrudniać pracownika? > > Bo obaj dobrze wiemy, że zlecenie lub dzieło to wyzysk człowieka przez człowiek > a, czyż nie? Poproszę o wytłumaczenie, chyba jakieś skrótu myślowego nie łapię. Jeżeli chodzi Ci o to, że lekarz pracuje w przychodni na zlecenie lub dzieło to moim zdaniem powinien pracować na etat. I oczywiście chcę silniejszej progresji podatkowej - tak dotyczy to też lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:35 A wiesz, mi pasuje. A pasuje mi od kiedy miałam wypadek i przeszło rok się leczyłam nie będąc zdolna do pracy. Bo widzisz, ZUS to nie tylko emerytura, ale także świadczenie chorobowe po 30 dniu chorobowego itp. Ja wiem że póki człowieka nie pieprznie, to sie o tym nie myśli. Ale dziunia z listu i ty też możecie mieć jakąś przykrą okoliczność życiową. Rozumiem że wtedy sama sobie opłacisz kilka tygodni w szpitalu, utrzymasz sie na luzie przez rok i będzie cie stać na drogie leki itp? Czy wrócicie skomleć do państwa o wyleczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_frota Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:47 @bromba_bez_glusia, ale ja też płacę ZUS... Płacę składkę zdrowotną i wypadkową i nawet dobrowolną chorobową. Mam jednak możliwość wyboru wysokości składki, na etacie wyboru takiego nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:50 A twój ubezpieczyciel zapłaci 200 tys. za przeszczep wątroby? Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_frota Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 00:19 Skoro opłacam ZUS, to zdaje się, że tak, mój ubezpieczyciel zapłaci. Wiesz, mój ubezpieczyciel ZUS. Inna sprawa, czy się w razie biedy dożyję, bo taki przeszczep zazwyczaj jest potrzebny bardzo szybko, a na wątrobę czeka się bardzo długo... I tu niestety często żadne pieniądze nie pomogą :( (tak zmarła moja ciocia) Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 10:15 > A twój ubezpieczyciel zapłaci 200 tys. za przeszczep wątroby? Co chwilę w mediach społecznościowych można znaleźć kogoś, kto zbiera na jakąś skomplikowaną operację, lekarstwa czy leczenie. Sugerujesz, że to jacyś oszuści a ZUS z NFZ płacą za wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 11:10 sverir napisał: > > A twój ubezpieczyciel zapłaci 200 tys. za przeszczep wątroby? > > Co chwilę w mediach społecznościowych można znaleźć kogoś, kto zbiera na jakąś > skomplikowaną operację, lekarstwa czy leczenie. Sugerujesz, że to jacyś oszuści > a ZUS z NFZ płacą za wszystko? No właśnie nie płaci za wszystko, po części dlatego, że mamy tych którzy ZUS uważają za czarną dziurę. Poza tym to trochę działa jak triaż- są to pytanie na które nie ma dobrych odpowiedzi - życie jednej osoby versus życie 10,15 osób. Nie oznacza to, że system to czarna dziura. Poza tym są też i takie przypadki jak ten poniżej: www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/roza-walczy-z-rakiem-pomaga-kto-moze,211308.html blogdebart.pl/2010/07/29/witamina-w-cudzyslowie/ Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 triaż - nowomowa nowopolaków 13.09.12, 11:23 triaż? Pisz po polsku jeśli jesteś polakiem. Możesz tu użyć słowa selekcja lub segregacja. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: triaż - nowomowa nowopolaków 13.09.12, 11:52 zoubr123 napisał(a): > > triaż? Pisz po polsku jeśli jesteś polakiem. Możesz tu użyć słowa selekcja lub > segregacja. Bardzo merytoryczny argument. Na pewnie nie jestem polakiem. Jeśli już to Polakiem. Po za tym triage występuje na wiki pl.wikipedia.org/wiki/Triage. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 ? 13.09.12, 19:40 Możesz być i Polakiem lub POLAKIEM jak wolisz, słowo triaż nie jest słowem polskim a Wiki nie jest żadnym autorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: ? 14.09.12, 10:54 zoubr123 napisał(a): > Możesz być i Polakiem lub POLAKIEM jak wolisz, słowo triaż nie jest słowem pols > kim a Wiki nie jest żadnym autorytetem. Fakt, słowo to nie występuje w języku polskim. Szanowny purysto językowy, słowo Polak powinno być pisane z wielkiej litery. Szanowny purysto językowy, trochę w Twoich komentarzach interpunkcja jakby niepolska. Z mojej strony to kończy ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 12:43 > No właśnie nie płaci za wszystko, po części dlatego, że mamy tych którzy ZUS uważają za > czarną dziurę. Po żadnej części. Za niektóre przypadki NFZ/ZUS nie płacą z definicji, a nie z braku pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 13:57 sverir napisał: > > No właśnie nie płaci za wszystko, po części dlatego, że mamy tych którzy > ZUS uważają za > > czarną dziurę. > > Po żadnej części. Za niektóre przypadki NFZ/ZUS nie płacą z definicji, a nie z > braku pieniędzy. No właśnie napisałem, że po części. Tych przypadków. To nie stoi w sprzeczności z stwierdzeniem, że nie płacą z definicji. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 14:55 Napisałeś, że ZUS nie finansuje wszystkiego, bo go nie stać, bo niektórzy uciekają przed płaceniem składek. A ja odpowiadam, że nie finansuje dlatego, że nie ma takiego obowiązku, a to wynika z przepisów prawa, a nie wyniku finansowego. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 15:40 sverir napisał: > Napisałeś, że ZUS nie finansuje wszystkiego, bo go nie stać, bo niektórzy uciek > ają przed płaceniem składek. A ja odpowiadam, że nie finansuje dlatego, że nie > ma takiego obowiązku, a to wynika z przepisów prawa, a nie wyniku finansowego. Napisałem: "No właśnie nie płaci za wszystko, po części dlatego, że mamy tych którzy ZUS uważają za czarną dziurę." - czyli w jakieś części brakuje pieniędzy. Napisałem: "Są to pytanie na które nie ma dobrych odpowiedzi - życie jednej osoby versus życie 10,15 osób" Czyli coś jest tak drogie, że lepiej wydać to na leczenie innych z lepszym skutkiem. Nigdzie nie napisałem, że ZUS ma leczyć wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
long_in_warzone Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 12.09.12, 23:48 Ale ja wciąż nie kumam o co wam biega - przecież osoby na samozatrudnieniu płacą ZUS, tak samo jak pozostali, płacenie ZUSu jest obowiązkowe. I tak samo w razie wypadku otrzymają świadczenie. A co do wysokości składki to moim zdaniem powinna być jedna, stała dla wszystkich, niezależnie na jaką umowę pracujesz czy ile zarabiasz. Każdy człowiek w obliczu choroby kosztuje tyle samo. Inną sprawą jest sposób prowadzenia i rentowność takiej firmy jak ZUS, ale ten temat zasługuje na oddzielni list od czytelnika. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 00:13 No przecież panna z listu napisała że chrzani ZUS. To zakładam że nie płaci. Cytuję: "A nade wszystko nie chcę wrzucać pieniędzy w bezdenną dziurą zwaną ZUS-em..... Nie potrzebuję tego wcale, wolę zainwestować zaoszczędzone pieniądze we własnym zakresie lub wykupić emeryturę prywatną." Ja tu nie dyskutuje o rentowności, zarządzaniu ZUSu tylko o sensie płacenia składek. I uważam, wbrew pozorom, że warto. Ty płacisz, ale chyba część kozakuje jak ta dziunia a potem płacz i lamenty. Niespecjalnie znam się na ubezpieczeniach prywatnych, ale zdaje się że: 1. Jak leczenie ci przekroczy jakiś tam limit, sam dopłacasz np. za leczenie szpitalne 2. Czy jak sam sobie jesteś winny wypadku, np pijany wywaliłeś się na schodach i złamałeś kręgosłup, albo spowodowałeś wypadek drogowy i wyleciały ci bebechy, to wtedy dostajesz z ubezpieczenia na życie jakieś odszkodowanie, płacą ci za trwałe uszkodzenie zdrowia itp? No bo nie wydaje mi sie... Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_frota Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 00:22 To źle zakładasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 00:27 No to wytłumacz mi co autorka miała na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Etat? Tylko dla idiotów na taśmie. 13.09.12, 10:18 Ja stawiam na to, że chodziło o ZUS - instytucję, a nie system świadczeń socjalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 kopanie rowów 13.09.12, 11:01 Zwykle ci którzy mówią o tym jak to oni chętni są do kopania rowów...... , mają ciepłe pewne posadki i pierdzą w stołek cały dzień. Kolego, ty chyba nigdy nie kopałeś rowów? A tak nawiasem, teraz robi się to najczęściej mechanicznie i trzeba mieć do tego kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 16:49 > Ułatwmy zatrudnianie (a co za tym idzie - zwalnianie), Ale co jeszcze na Zielonej Wyspie(TM) zostało do ułatwiania? Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 17:38 Cytuje: "Czas już odbrązowić etaty, PRL się skończył dawno temu. Żadne stanowisko pracy nie jest stabilne, chyba że jesteś bardzo dobrym pracownikiem i dla firmy będzie po prostu opłacalne ciebie zatrzymać. Natomiast śmieciowy pracodawca pozostanie śmieciowy, nawet jeżeli nakaże mu się prawem dać nieśmieciowe umowy, bo szacunku do drugiego człowieka nie da się wymusić. Ułatwmy zatrudnianie (a co za tym idzie - zwalnianie), nie róbmy pracodawcom pod górkę, a sami się w końcu uczłowieczą - wymusi to na nich wolny rynek" KAPITALNY PARAGRAF! To wlasnie oddaje istote sprawy. I moze jeszcze cos innego o czym pisalem gdzie indziej: smieciowe umowy sa zwiazane ze smieciowymi dyplomami, smieciowym wyksztalceniem i smieciowymi umiejetnosciami. FACHOWIEC nie ma i nie bedzie mial problemu ze znalezieniem pracy i wyborem formatu umowy ktory mu odpowiada. W zwiazku z tym, oprocz "smieciowego pracodawcy" proponowalbym wprowadzic pojecie "smieciowego pracownika". Takiego, ktorego nikt nigdy nie zatrudni na stale. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
entres Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 18:52 mamula66 napisał: > Cytuje: > "Czas już odbrązowić etaty, ... bo szacunku do drugiego człowieka nie da się wymusić. > ... > nie róbmy pracodawcom pod górkę, a sami się w końcu uczłowieczą - wymusi to na nich > wolny rynek" > > KAPITALNY PARAGRAF! > Gratulacje! Ile ta pisząca ma lat? 25? I wypisuje takie wyznania wiary? Nic dziwnego, że bank nie chce jej dać limitu 1000 zł na karcie, bankierzy stąpają dość twardo po ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 20:23 > Nic dziwnego, że bank nie chce jej dać limitu 1000 zł na karcie, bankierzy stąp > ają dość twardo po ziemi. Heh, otóż to. Nie mylmy freelancerki, która jest dobra zaraz po studiach z normalną pracą i myśleniem długofalowym. Autorce listu wydaje się, że zjadła wszystkie rozumy, bo chwilowo zarabia dobre pieniądze. Pogadamy, jak trzeba będzie wziąć L4 bo dziecko zachoruje albo pojawi się student, który zrobi to samo, ale za 2 tys. Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów, a na idiotkę złożymy się my wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
uzix Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 22:05 Autorka wspomniała że ma mieszkanie własnościowe. To oczywiste że na razie kredyt = udokumentowany stały dochód z prognozą jego kontynuacji nie jest potrzebny. To się zmieni kiedy paniusia będzie chciała czegoś więcej a tu- brak umowy (jak twierdzi pracodawca proponował więc może będzie miała szansę to zmienić) i brak historii kredytowej bo nawet karty z limiterm 1000 zł nie przyznano autorce. Będzie płacz, chyba że jako "wózkowa" upoluje odpowiedni portfel z dodanym do niego mężczyzną. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 A co was to obchodzi? 12.09.12, 22:26 uzix napisała: > Autorka wspomniała że ma mieszkanie własnościowe. To oczywiste że na razie kred > yt = udokumentowany stały dochód z prognozą jego kontynuacji nie jest potrzebny > . To się zmieni kiedy paniusia będzie chciała czegoś więcej a tu- brak umowy (j > ak twierdzi pracodawca proponował więc może będzie miała szansę to zmienić) i b > rak historii kredytowej bo nawet karty z limiterm 1000 zł nie przyznano autorce > . Będzie płacz, chyba że jako "wózkowa" upoluje odpowiedni portfel z dodanym do > niego mężczyzną. Jacy mundrale. Wszystko wiedzą lepiej. A może po prostu uświadomcie sobie, że nie każdy jest taki sam. Każdy ma prawo wybrać sobie swoją drogę w życiu. Wy żyjecie po swojemu, a ona po swojemu. Poza tym nieudacznicy 7,5 tys nie dostaje się za robotę która może zrobić student. Jest to jasne i proste dla każdego kto zna RYNEK pracy a nie siedzi na państwowym etaciku. Odpowiedz Link Zgłoś
uzix Re: A co was to obchodzi? 12.09.12, 22:42 Dobrze, to niestety wybór jest między 800 a 0 bez limitu nadgodzin, pod kierownictwem i na godzinę.. bez urlopu, bez terminu wypowiedzenia z gwarancją że jak sumiennie pracuję to wypłata będzie. Chcę mieć wybór międz umową o pracę za mniej a umową zlecenie bez przywilejów ale za więcej. Mój osobisty odwet na pracodawcach to odmowa podpisywania jakichkolwiek umów abonamentowych. Jak da radę to i prąd i gaz wezmę w systemie pre-paid. Nie korzystam z komunikacji miejskiej, jeżdżę rowerem, uprawiam ogródek, sama szyję. Pie.. system na tyle na ile mogę, nie pozwolę na sobie zarabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 studentka może zarobić jeszcze więcej... 13.09.12, 11:17 Siedem tysięcy miesięcznie? To bzdet dla profesjonalustki! Człowieku na jakim świecie ty żyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_frota Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 23:58 Nie rozumiem dlaczego miałabym zgrzytać zębami. Gdy czegoś chcę, odkładam na to pieniądze. Jak potrzeba dużo, to odkładam dłużej. Na co tu się złościć? Nie ma kasiory, nie ma zakupów... Proste jak drut. Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.wagrowski Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 19:21 "FACHOWIEC nie ma i nie bedzie mial problemu ze znalezieniem pracy i wyborem formatu umowy ktory mu odpowiada." Jesteś taki młody, czy taki głupi? Odpowiedz Link Zgłoś
lateksowy_dzin Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 20:24 To jakaś frustratka z Greenpointu, już się chwaliła swoją amerykańskością pod innym artykułem. Czyli z podanych przez Ciebie opcji raczej ta druga. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 21:20 on chyba myśli że jest fachowcem. dziecko nie wie że w RP III fachowcy nie są potrzebni. niby gdzie? - w PZPN? - w radach nadzorczych spółek skarbu państwa? na stanowiskach prezesa orlenu czy KGHM? w ministerstwie!!!???? ;-) - może w polskiej nauce (po ostatnim sukcesie w kategorii granty unijne musieli mnie zbierać z podłogi - tak się uśmiałem z tematu tego jedynego grantu. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 22:29 olias napisał: > on chyba myśli że jest fachowcem. > dziecko nie wie że w RP III fachowcy nie są potrzebni. niby gdzie? W prywatnym biznesie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 W Polsce fachowcy?... Potrzebni 12.09.12, 22:55 "dziecko nie wie że w RP III fachowcy nie są potrzebni. niby gdzie?" W prywatnych firmach. Na przyklad w tej ktora wymyslila i wyprodukowala detektory podczerwieni dla NASA. Ktore to detektory polecialy na Marsa z lazikiem Curiosity. W Polsce jest sporo firm high-tech o ktorych publicznosc nie slyszy, bo nawet jakby slyszala to by nie rozunmiala o czym mowa. Tam potzrebuja fachowcow, i to najwyzszej klasy. Co ciekawe, dostarczaja ich polskei uczelnie. To ci studenci ktorym sie chce uczyc. I maja dyplomy rzetelne a nie smieciowe. Niestety, politolodzy "specjalisci" od biznesu, marketingu, turystykoznawstwa, kulturoznawstwa, roznych innych -znawstw i innych -logii przemyslowi potzrebni nie sa. Wiec zapewne po wieki pracowac beda na umowach smieciowych. Chyba ze... Ze sie doksztalca. Jest wielkie zapotzrebowanie - w Polsce - na operatorow CNC - Computer Numerical Control. Obrabiarki sterowane numerycznie. Wystarczy skonczyc kurs. I miec troche "smykalki" w rekach. Etat i pieniedze gwarantowane. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 mamula - pisz po polsku! 13.09.12, 10:42 Jak już chcesz pisać to rób to używając polskich znaków. Nawet jeśli piszesz bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: mamula - pisz po polsku! 13.09.12, 15:45 zoubr123 napisał(a): > Jak już chcesz pisać to rób to używając polskich znaków. Nawet jeśli piszesz bz > dury. Trzecie Slabe Prawo Godwina: "Jak nie masz argumentow merytorycznych, zaatakuj ortografie" A polskich znakow nie mam i nie zamierzam miec. A w kswestii merytorycznej: gdzie napisalem bzdury? Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: W Polsce fachowcy?... Potrzebni 13.09.12, 11:05 Niestety jak widzisz większość motłochu uznaje pracę na etacie państwowym za 2k, załatwioną przez rodzinę, za szczyt ambicji i marzeń. Uważa on też, że innej pracy w tym kraju nie ma, specjaliści są nie potrzebni bo nie ma żadnych fabryk ( o usługach nie słyszeli). Chciało by się powiedzieć guzik wiecie i guzik widzieliście. Wbrew takiemu poglądowi, pracy dla speców jest w tym kraju sporo a firmy mają problem żeby znaleść takich pracowników. Sporo ludzi w tym kraju zwyczajnie nie ma kwalifikacji. Mają jakieś śmieszne studia, policealne, pomaturalne o wszystkim i niczym, ewentualnie zawodu w ZSZ też nie chciało im się zdobywać bo przecież jakoś to będzie. I to oni zwykle drżą żeby tylko dostać etacik bo wiedzą że w prywatnym biznesie nie ma dla nich miejsca. To czy będziesz pracował czy zostaniesz zwolniony nigdy nie będzie zależeć od typu umowy bo pracodawca i tak jakoś ominie ten przepis. Jedyne co gwarantuje pracę to własne umiejętności i wiedza jaką możesz ewentualnemu pracodawcy sprzedać. Jeżeli jesteś dobry to praca szuka ciebie a formę zatrudnienia wybierasz sam tak jak ci pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 22:28 konrad.wagrowski napisał(a): > "FACHOWIEC nie ma i nie bedzie mial problemu ze znalezieniem pracy i wyborem fo > rmatu umowy ktory mu odpowiada." > > Jesteś taki młody, czy taki głupi? Nie. Po prostu zna życie. To jest brutalna prawda, której nie potrafią przyjąć do wiadomości ludzie nauczeni, że "Sie nalezY". Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 21:17 Fachowiec ? Umowy śmieciowe dotyczą przede wszystkim młodych ludzi i Polska przoduje w nich w UE. Chyba 67% młodych pracowników jest tak zatrudniona. Kto jest fachowcem w wieku 19, 20 lat czy tuż po studiach ? Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Kapitalne stwierdzenia! Gratulacje! 12.09.12, 21:21 to zależy kim jest tatuś Odpowiedz Link Zgłoś
joachim Ważne co jest w umowie, nie jak się nazywa 12.09.12, 20:20 Podpiszę się rękami i nogami pod tym listem. Dodam od siebie, że zamiast walczyć z formą umowy, może wreszcie PIP zaczął dobierać się śmieciowym pracodawcom do tyłków na podstawie anonimowych donosów? Jeśli ktoś ma przewlekłą śmieciową umowę, to w większości przypadków jest to umowa zlecenie / o dzieło tylko na papierze, a umowa spełnia ustawowe cechy stosunku pracy. Wówczas, jest to umowa o pracę - bez względu na to jaki ma nagłówek i co zapisano w umowie. Sądy u nas wydają dość jednoznaczne wyroki w tej sprawie. Zwykle orzekają np. domiar ZUSu wstecz, itp. Problem jest jeden i to wielki. Ludzie BOJĄ się donieść na swojego śmieciowego pracodawcę. Nie dalej jak tydzień temu był o tym artykuł w GW, który potwierdza moje spostrzeżenia. Tzw. gwizdkowy, czyli donosiciel w słusznej sprawy może prędzej się spodziewać zwolnienia i ostracyzmu ze strony pracowników, niż poprawy swojej sytuacji. PIP - i sądy i prokuratura - nie są wstanie zapewnić poszkodowanym poczucia bezpieczeństwa. TO jest sedno problemu, nie śmieciowe umowy. Nikt nie donosi, kary są śmieszne - i problem się szerzy jak zaraza. I nic dziwnego - wujek Franek trzyma ludzi w potrzasku, dzieci muszą coś zjeść, kto by się wychylał, jeśli nie ma pewności. Jest problem? Gdzie są te setki billboardów na ulicach miast z napisami typu "Gnębi Cię pracodawca? Zadzwoń. Anonimowa infolinia Państwowej Inspekcji Pracy. Pochylimy się nad Twoim problemem"? Nie widzieliście? Ha, to macie problem. Mamy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
markowski222 Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 12.09.12, 20:22 Chyba autorka listu czegoś nie zrozumiała! Jest w niezwykle korzystnej sytuacji; zarabia 7,5 tys., miała możliwość WYBORU charakteru zatrudnienia, pracodawca płaci jej w przypadku choroby, pracuje kiedy chce itd... Pozazdrościć! Brzmi to trochę jak bajka, w którą aż TRUDNO UWIERZYĆ! Natomiast umowy nazywane śmieciowymi są NARZUCANE przez pracodawcę - inaczej po prostu nie ma żadnej pracy! W normalnych smieciówkach NIE MA chorobowego, płatnego urlopu, stażu pracy do emerytury itd, itd... Sądzenie całego zjawiska "po sobie" to typowa polska głupota: żadnej refleksji na temat innych ludzi, żadnej empatii: mnie jest dobrze więc jest dobrze! Czy ta różnica jest zrozumiała? Odpowiedz Link Zgłoś
surfen Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 23:05 Prosze brac pod uwage to, ze w dyskusji moga zabierac tez glos pracodawcy, a umowy typu o dzielo czy zlecenia sa de facto bardziej oplacalne dla pracodawcy. Ja wiem, ze zaraz bedzie szum, ze jak to? Przeciez to pracownik zyskuje! Tak, zyskuje, nie przecze, zwykle zarobi wiecej niz na etacie, ale to jednak pracodawca jest podwojnym zwyciezca - po pierwsze ma o wiele mniejsze koszty, a po drugie - nie ma obaw, ze pracownik pojdzie mu na L4, macierzynskie itp. Stad - w dyskusjach za pracownika moze sie przeciez podac pracodawca, prawda? Za duzo jest tu do stracenia. A wiele umow zlecenia to tak naprawde praca - wiec powinno byc jako umowa o prace zgodnie z prawem, a nie zlecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 21:11 Niepotrzebnie się obrażasz, bo twoja umowa nie jest śmieciowa. Przede wszystkim, to twój wybór. Poza tym świadczysz firmie usługi w wybranym przez siebie czasie. Dodatkowo nie tracisz kasy, kiedy bierzesz uzgodnione z pracodawcą dni wolne. Na śmieciówkach tak nie jest. Jeżeli nie pracujesz, kasy nie ma. Pracuje się właściwie, jak na etacie, tylko bez wszystkich przywilejów, jakie etat daje. Bez chorobowego, macierzyńskiego, płatnego urlopu. Nie ma, że przychodzisz kiedy chcesz, że akurat w niedzielę ci nie pasuje. Masz kierownika i on ustala grafik. To oczywiście jest niezgodne z prawem. Jeżeli przytrafi się poważniejsza np.25-dniowa choroba, to masz miesiąc bez dochodu i być może już bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 12.09.12, 21:14 nie cierpię takich ku...ątek. stanowią 0,01% społeczeństwa, ale wydaje im się że są 100%. "Zarabiam 7,5 tys. zł miesięcznie." i co z tego? w tym chorym quasi-państwie wysoki zarobek oznaczać może wszystko. syn premiera też dużo zarabia. tyle że on - i to mu przypisuje na duży plus - nie mieni się całym społeczeństwem. fakt - nie ma umów śmieciowych. śmieciowa jest RP III. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 10:53 25-letniej niuni wydaje się, że skoro zarabia 7k to wszystkie rozumy pozjadała. Nic bardziej mylnego. Upadek na cztery litery będzie dla niej bardzo bolesny. A w końcu do tego dojdzie, co do tego nie miejmy złudzeń. Pani nie będzie wiecznie młoda, zdrowa, nawet jak postanowi być samotna i nie założy rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 11:13 Niby czemu ? Pewnie - ma lepiej to życzymy jej żeby upadła. Byle by zagnać do swego bagna. Ona ma głowę na karku. Zamiast narzekać jak wy to przekwalifikuje się. W końcu ty będziesz wieczną malkontentką uważają że wszyscy w tym kraju do niczego nie dojdą. Śmieszną mnie tacy jak ty. Narzekaj dalej i zastanawiaj się dalej czemu inni odnieśli sukces. Przecież to nie możliwe żeby byli lepsi. A może przyczyna jest w tobie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 15:58 W Polsce zawsze winni sa ONI Odpowiedz Link Zgłoś
cin1977 Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 12.09.12, 21:40 Cały ten krzyk nie tyle o to, ile pracodawca płaci - bo i na etacie zarabia się 1200 na ręke - tylko jak szybko może cię człowieku wy***dolić. I tyle. Jaka jest różnica, czy wylecisz natychmiast, czy po 2 tygodniach, na etacie, z umową na czas określony? Żadna. ZUS? Kto dziś wierzy w ZUS? Chyba tylko ci, którzy muszą płacic składki (bo "na etacie") i dorabiają sobie historyjkę o świetlanej przyszłości na emeryturze, żeby jakoś samemu sobie wytłumaczyć wyrzucanie pieniędzy w błoto... Zresztą jak ktoś chce, może płacić ZUS i od umowy zlecenia - po prostu dostanie mniej na łapę... Po wywaleniu z etatu możesz być bezrobotnym z zasiłkiem, po wywaleniu z umowy -zlecenia nie, bo nie płacisz składek na Fundusz Pracy (których zgodnie z prawem nie możesz sam odprowadzić) - ale to już tylko przykład na postępujące skretynienie instytucji państwa. Fakt faktem - pracodawcy nadużywają umów cywilnoprawnych do szantażowania pracowników, którzy się takich umów boją. Niestety, taki mamy "kapytalyzm" badylarzy, którzy nie zdążyli się jeszcze nauczyć, że pracownik jest dla firmy wartością taką samą, jak środki produkcji - albo i większą, bo sprzęt kupisz w 2 dni, pracownika w 2 dni nie wyszkolisz. Zreszta niektórzy, których znam, już dostali nauczkę - w latach 2003-2006, podczas boomu w budowlance rzucali tekstami typu "nie podoba się więc wyp***". Na co pracownik - to wyp***alam... Jak do konkurencji odeszło w ciągu tygodnia 1/3 załogi, sypnęło się kilka zamówień, to byl wielki płacz - i teraz zwalniają, ale jakby ostrożniej... Wtedy rynek pracy był rynkiem pracodawcy, teraz pracownika - kto wie, co będzie za parę lat? Raz z górki, raz pod górkę, ci, którzy teraz krzyczą o uelastycznieniu Kodeksu Pracy za pare lat mogą płakać, że fachowcy wypinajacy się z dnia na dzień w środku projektu na pracodawcę doprowadzają firmy do upadku - cóż, każdy kij ma dwa końce, warto by było o tym pamiętać - panie Mordasiewicz i pani Bochniarz... Odpowiedz Link Zgłoś
wolny.kan.gur Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 21:43 Rzeczywiście ta wypowiedź jest głupia. Autorka stanowi najmniej reprezentatywny przykład z racji swojego zajęcia, a z tego co pisze sama wybrała taką a nie inną formę zatrudnienia - to był jej wybór. Na umowach śmieciowych pracują ludzie którzy innego wyboru nie mają. Nie zarabiają 7,5 tyś złotych tylko marne grosze i sa pozbawieni podstawowych świadczeń. To prawda - nikt w dzisiejszych czasach niezaleznie od formy zatrudnienia nie może być w Polsce pewnym niczego jeżeli chodzi o stabilność zatrudnienia. Jest to w dużej mierze polska specyfika - w bardziej rozwiniętych krajach pracodawcy nie mają takiej swobody pomiatania ludźmi jak w Polsce, dlatego mówimy że tamte krajke sa bardziej cywilizacyjnie rozwiięte. Autorka zdaje się nie rozumie że człowiek to nie smieć i zatrudniając człowieka bierze się na siebie pewną odpowiedzialność, dużo większa niż chwilowy bilans ekonomiczny prowadzonego biznesu. W końcu zaś autorka wie tyle o życiu co nie przymierzając świnia o gwiazdach. Płacz się zacznie gdy super praca za 7,5 zł się skończy (a się kiedyś skończy napewno i co dalej?) i trzeba będzie wrócić do McDonaldsa np. na umowę śmieciową za 1500 zł. A wtedy brak opieki medycznej, brak podstawowych praw. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 22:46 " w bardziej rozwiniętych krajach pracodawcy nie mają takiej swobody pomiatania ludźmi jak w Polsce, dlatego mówimy że tamte krajke sa bardziej cywilizacyjnie rozwiięte." W USA, praktycznie kazdy kto nie pracuje dla Rzadu albo w ramach kontraktu zbiorowego (czyli tak z 90% zatrudnionych) ma w umowie klauzule: "kazda ze stron moze rozwiazac umowe w kazdej chwili bez podania przyczyn". Dopoki tak nie bedzie, w Polsce beda umowy smieciowe, a Europa bedzie sie powoli staczala w ekonomiczny niebyt. Acha, w USA nie ma tez drukow L4, jedynych zywicieli, okresow ochronnych i urlopow macierzynskich. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 mamula - USA nie jest krajem rozwiniętym .... 13.09.12, 10:48 Mylisz wszystko człowieku, idz do szkoly, doucz się. Odpowiedz Link Zgłoś
wersal-55 Re: mamula - USA nie jest krajem rozwiniętym .... 13.09.12, 20:36 zoubr123 napisał(a): > Mylisz wszystko człowieku, idz do szkoly, doucz się. >Jaka prawda,polaczku,SMIECI W TYM KRAJU ITD. Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_frota Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 00:06 Akurat w McDonald's to miałam umowę o pracę i to na czas nieokreślony ;) > Autorka zdaje się nie rozumie że człowiek to nie smieć i zatrudniając człowieka > bierze się na siebie pewną odpowiedzialność, dużo większa niż chwilowy bilans > ekonomiczny prowadzonego biznesu. I z tym się właśnie nie zgadzam - nie z tym o śmieciu, z tym o odpowiedzialności. Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie. Mój pracodawca w pierwszej kolejności musi dbać o swój interes, o interes swojej rodziny, o dobro firmy. Ja w tym wszystkim jestem malutkim wymiennym trybikiem i to rozumiem, bo sama w pierwszej kolejności dbam o swój interes i interes mojej rodziny. To jest moja podstawowa odpowiedzialność. I bardzo nie lubię ludzi, którzy zrzekają się tej odpowiedzialności, byle tylko żyć w przeświadczeniu jakiegoś urojonego bezpieczeństwa. A potem płacz, jak to fabryka upadła? Jak to pracy w zawodzie nie ma? Co to znaczy przekwalifikować? I czemu ten zasiłek/renta/emerytura takie niskie...? Odpowiedz Link Zgłoś
virgil33 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 00:19 weronika_frota napisał(a): > Akurat w McDonald's to miałam umowę o pracę i to na czas nieokreślony ;) > > > Autorka zdaje się nie rozumie że człowiek to nie smieć i zatrudniając czł > owieka > > bierze się na siebie pewną odpowiedzialność, dużo większa niż chwilowy bi > lans > > ekonomiczny prowadzonego biznesu. > I z tym się właśnie nie zgadzam - nie z tym o śmieciu, z tym o odpowiedzialnośc > i. Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie. Mój pracodawca w pierwszej kolejnoś > ci musi dbać o swój interes, o interes swojej rodziny, o dobro firmy. Ja w tym > wszystkim jestem malutkim wymiennym trybikiem i to rozumiem, bo sama w pierwsze > j kolejności dbam o swój interes i interes mojej rodziny. To jest moja podstawo > wa odpowiedzialność. > > I bardzo nie lubię ludzi, którzy zrzekają się tej odpowiedzialności, byle tylko > żyć w przeświadczeniu jakiegoś urojonego bezpieczeństwa. A potem płacz, jak to > fabryka upadła? Jak to pracy w zawodzie nie ma? Co to znaczy przekwalifikować? > I czemu ten zasiłek/renta/emerytura takie niskie...? Zgadzam się. Szczególnie jeśli chodzi kwestię bezpieczeństwa. Pracując na własną rękę nie muszę się bać, że stracę pracę. Tracę klienta, znajduję 2 następnych, kończy się jedna umowa - miesiąc wcześniej zadbałam o to, żeby była następna. Nie mam pracodawcy, więc nikt mnie nie zwolni. Żal mi jednak osób, które po latach pracy lądują na ulicy i odkrywają rynek na nowo. Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
zapomorski Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 12.09.12, 22:00 ten list to kłamstwo ! powiedzcie mi w jakim zawodzie ktoś świeżo po studiach zarabia 7,5 tys, ew. córka bogatych u swoich rodziców, ale takie nie pracują w mcdonaldach. dlaczego autorka nie podałą zawodu ? ten list jest wymyslony na 100% a poza tym nie ma związku z sytuacją ludzi pracująch za normalną stawkę, a ta jest 3,4 razy mniejsza, to wszyscy wiemy Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 22:59 "! powiedzcie mi w jakim zawodzie ktoś świeżo po studiach zarabia 7,5 tys, ew.." Syn znajomego, co prawda nie zaraz po studiach, a 2 lata po studiach. Po studiach zarabial 5 tysiecy. Wybitnie uzdolniony specjalista elektronik od techniki mikrofalowej. Zatrudniony przez 20 osobowa firme (polska) produkujaca wyroby wylacznie na eksport. High-tech, dla zastosowan lotniczych.. Odpowiedz Link Zgłoś
weronika_frota Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 12.09.12, 23:50 Pracuję jako webdeveloper, programista JS. Nie jest to jednak moja pierwsza praca... Odpowiedz Link Zgłoś
etatowyszyderca Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 11:21 Są tacy, którzy zamiast śmieciowego kierunku kończyli coś na co jest zapotrzebowanie bo sprawdzili i śledzili trendy rynku nawet przed maturą. Podczas gdy inni szli jak leci. Takich absolwentów jest mało, pewnie kilka procent z każdego rocznika, ale są. Teraz ci z śmieciowymi dyplomami zastanawiają się jak to jest możliwe że ktoś ma 7 koła albo i więcej. Przecież dookoła nich są tylko tacy sami jak oni sami. Odpowiedz Link Zgłoś
lortszit Większośc prcujących to zwykłe głąby 12.09.12, 22:05 Ani nie wiedza jakie mają prawa. A jeśli wiedzą to wolą się "nie wychylać" tylko włazić w ****. Taka jest szara rzeczywistość. Marne kilkanaście odpowiedzi. O silikonowym pustaku NS setki. To wystarczy za obraz świadomości. A niejaki Adam z 7,5.....bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania tak to wygląda z Warszawy 12.09.12, 22:19 czy Poznania albo Krakowa, gdzie praca młodych, zdolnych goni, a nie trzeba jej szukać. I tak to wygląda oczyma 25cio latki, młodej, inteligentnej, zdolnej, mobilnej, która może zarobić tyle by wynająć sobie mieszkanie, nie mówiąc o takiej co je już ma. Ale tak to nie wygląda oczyma większości ludzi na takich umowach zatrudnianymi w pracach o pełnej wymienialności pracownika, do których przyuczenie wymaga paru godzin, a może dni. By to zrozumieć naprawdę nie trzeba lewicowego spojrzenia, ani "Gron gniewu". Do tego wystarcza empatia i elementarna znajomość reguł strategicznej gry sił wg modelu Portera. I tego autorce ewidentnie zabrakło. Wyraziła swoje zdanie ze swojej radykalnie mniejszościowej perspektywy ignorując perspektywę społeczną, z natury masową. Odpowiedz Link Zgłoś
mamula66 Re: tak to wygląda z Warszawy 12.09.12, 23:41 "Wyraziła swoje zdanie ze swojej radykalnie mniejszościowej perspektywy ignorując perspektywę społeczną, z natury masową." Z punktu widzenia obywatela, czyli mnie, perspektywe spoleczna mam w d...pie. Oj, komunizuje sie w tej Polsce, komunizuje.. .Zal ze bolszewizm upadl, co nie?... Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: tak to wygląda z Warszawy 12.09.12, 23:56 Żal ci że chłopów, przepraszam pracowników, nie świadczących ci pańszczyzny nie możesz skazać na 150 batów? Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: tak to wygląda z Warszawy 13.09.12, 00:35 Nie rozumiesz. Ona założyła że umowy "śmieciowe" są zajebiaszcze, bo wyciąga na rękę 7.5 tysi i de facto ma inne przywileje jak pracownik etatowy (chorobowe, urlopy). Ilu znasz ludzi na umowie zlecenie z takimi przywilejami? Ja nie zazdroszczę, niech ma i 30tys miesięcznie i pół roku urlopu. Ale niech kretynka nie buduje na tej postawie spojrzenia na cały kraj. Bo ja raczej znam ludzi którzy na zleceniu zarabiają na rękę 1800zł a jak są chorzy to słaniając się idą do roboty, bo tydzień choroby spowoduje brak kasy na żarcie na dwa tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: tak to wygląda z Warszawy 13.09.12, 10:25 mamula66 napisał: > Z punktu widzenia obywatela, czyli mnie, perspektywe spoleczna mam w d...pie. O > j, komunizuje sie w tej Polsce, komunizuje.. .Zal ze bolszewizm upadl, co nie?. > .. Ty jednak jesteś po prostu głupszy niż ustawa przewiduje. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 12.09.12, 23:18 Od początku tej idiotycznej przekrzykiwanki na temat śmieciowych umów widać, że jesteśmy w Wolsce - ani słowa o tym, jak zwiększyć liczbę miejsc pracy oraz siłę nabywczą i poczucie bezpieczeństwa finansowego i socjalnego ludności. Jedynym problemem jest to, co kogo obraża. Jedyne, do czego zdolny jest wolski umysł, to foch i dyskusje o nim. Na analizę przyczyn problemu i szukanie rozwiązań potencjału intelektualnego nie starcza. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 01:24 ka-mi-la789 napisała: > Od początku tej idiotycznej przekrzykiwanki na temat śmieciowych umów widać, że > jesteśmy w Wolsce - ani słowa o tym, jak zwiększyć liczbę miejsc pracy oraz si > łę nabywczą i poczucie bezpieczeństwa finansowego i socjalnego ludności. Jedyny > m problemem jest to, co kogo obraża. Jedyne, do czego zdolny jest wolski umysł, > to foch i dyskusje o nim. Na analizę przyczyn problemu i szukanie rozwiązań po > tencjału intelektualnego nie starcza. Masz rację, bo odezwał się ktoś, komu, powiedzmy, jakoś tam się powiodło i zaraz odezwało się paru frustratów i zawistników. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z lis 13.09.12, 12:33 gandalph napisał: > Masz rację, bo odezwał się ktoś, komu, powiedzmy, jakoś tam się powiodło i zara > z odezwało się paru frustratów i zawistników. Ale "ktoś, komu się powiodło" też jazgocze na temat swojej obrazy (co, nawiasem mówiąc, bynajmniej nie świadczy o życiowym powodzeniu). To plemię częściej się obraża niż myje. Co prawdopodobnie jest jedną z przyczyn jego nieustannych klęsk na wszystkich polach. Odpowiedz Link Zgłoś
lisa2 Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 13.09.12, 00:50 Proponuję ranking "Pracodawców śmieciowych": Warunki takiego pracodawcy: 1 - Od ilu lat pracodawca zatrudnia pracowników? 2 - Na jakich umowach ich zatrudnia - ile i jakie umowy? 3 - Ile czasu pracuje bez przerwy zatrudniony pracownik i z jakiego powodu został zwolniony? 4 - Ilu pracowników zatrudniał pracodawca na jednym stanowisku od początku istnienia firmy? Podział na stanowiska kierownicze i podstawowe. 5 - Ile pracodawca zyskał na zwolnieniu pracownika i zastąpieniu go innym? 6 - Ile pracodawca zyskał na zmianie pracownikowi formy umowy o pracę - z jakiej na jaką? 7 - Ile firm miał/ma właściciel firmy - jednocześnie i od początku, gdy zarejestrował pierwszą firmę? 8 - Ile czasu istniały kolejne firmy właściciela? 9 - Od kiedy jest zarejestrowana obecna firma? 10 - Ile czasu dziennie właściciel firmy poświęca sprawom pracowników? Wszystkie te informacje powinny być znane kandydatowi do pracy w firmie! Na podstawie tych informacji przyszły pracownik może ocenić, czy jest zatrudniany w firmie poważnej i czy pracodawca poważnie podchodzi do pracowników. Dla pracowników ważne jest czy otrzymywane zarobki wystarczą mu na jego potrzeby z pracy u jednego pracodawcy czy musi jeszcze dorabiać u innych. Kiedy pracownik chce (dobrowolnie) pracować u kilku pracodawców? 1 - gdy z pracy podstawowej nie starcza mu pieniędzy i ma jeszcze czas na pracę dodatkową - praca główna to ta, która odprowadza ZUS - często się jednak zdarza, że pracodawcy chcą zatrudniać pracowników nie płacąc ZUS-u więc zatrudniają ich jeśli ktoś inny płaci ZUS - np. pracownik na samozatrudnieniu, lub zatrudniony jest fikcyjnie. 2 - gdy pracownik jest wysokim specjalistą z jakiejś dziedziny, która nie wymaga poświęcenia dużo czasu - wtedy można pracować jeszcze u innych pracodawców - choćby z nudów. Czy lekarze z 2-gim stopniem specjalizacji, a więc tacy, którzy mogą samodzielnie leczyć pacjentów w swojej specjalizacji powinni pracować na kilku etatach, żeby móc zarabiać by wystarczyło im na ich potrzeby? Przecież oni powinni być dostępni (np. interniści) nie tylko w dużych miastach, ale i na wsiach i małych skupiskach ludzkich. Więc czy można im pozwolić na dorabianie sobie u innych pracodawców (np. nie związanych z medycyną)? Jak traktować pracodawców, którzy lekceważą potrzeby pracowników? Jak traktować pracodawców, którzy w sposób jawny i bezkrytyczny podchodzą do problemów prywatnych pracowników? Odpowiedz Link Zgłoś
cracken001 Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 13.09.12, 00:58 Cos bardzo CHUJOWE,te "studia",skoro taki "absolwent" mowi "MI",zamiast "mnie"-gdybym byl pracodawca i uslyszal taki tekst-podziekowalbym za zainteresowanie,ale nie skorzystalbym Odpowiedz Link Zgłoś
trese51 Umowa śmieciowa "lekarstwem" na dziurę w ZUSie 13.09.12, 01:08 Od paru lat widze na forach "reklamę umów śmieciowych" pod hasłem "dziura w ZUSie", "ZUS bankrutuje", "emerytura z ZUS to fikcja - tam nie ma żadnych pieniędzy", "ZUS to tylko okradanie z pieniędzy", ....,"a ja (chwali się internauta-naganiacz) już się odpisałem z tego złodziejskiego ZUS, a o swoją emeryturę sam lepiej zadbam (złośliwie powiem - czy inwestując w cudowne lokaty typu Amber Gold)". Tak to się chyba zaczęło ... Autorka listu też jest dumna z siebie, że nie marnuje pieniędzy na ZUS, NFZ,... więc ma aż 7.5 tyś do wydawania. Zobowiązania wobec obecnych emerytów państwo (czyli my wszyscy pracujący) musi płacić. Jeśli wszyscy (mający wybór, jak autorka) będą "mądrzy" i z pogardą będą mówić o głupcach "na etacie" bo "PRL się skończył dawno temu" to trzeba będzie podnieść podatek X,Y,Z, akcyzę, składkę ZUS od głupców na etacie,..., szukać oszczędności (do granic absurdu) na lekach refundowanych, zwolnić część lekarzy, zmniejszyć obsadę pielęgniarek, itp. itd. Pero pero - bilans musi wyjść na zero. To tacy 25-latkowie pomogli śmieciowym pracodawcom bezpiecznie przetestować instytucje państwa (PIP, sądy, prokuratura) na okoliczność umów cywilno-prawnych/o dzieło zamiast umów o pracę. Teraz słabsze jednostki (gorsze wykształcenie, wiek 50+, młode mężatki, zamieszkali w małych miejscowościach) nie mają już ani wyboru, ani takich pieniędzy na umowie śmieciowej. Teraz PIP może siedzieć z założonymi rękami bo tacy jak ta pani są zadowoleni z umowy "śmieciowej", a reszta ma zbyt słabą pozycję na rynku pracy by iść do sądu. Ci pierwsi będą walczyć o zachowanie swobody umów, a państwo będzie mogło zwolnić się z obowiązku skutecznego egzekwowania prawa poświęcając tych drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnicapanstwowa Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 13.09.12, 01:37 Autorka zapomina o jednym - zapewne moze pracowac w domu, kiedy chce i jak chce. miala tez mozliwosc wyboru co chce robic, jaka miec umowe i pracodawca podszedl do tego elastycznie. ilu jest takich w Polsce zarowno pracodawcow jak i pracownikow? okreslenie "umowa smieciowa" nie wzielo sie z powietrza - oznacza umowe, ktora traktuje ludzi jak przedmioty (smieci), a nie jak ludzi. w zdecydowanej wiekszosci przypadkow taka umowa to 4-10zl na godzine brutto, brak zadnych urlopow czy mozliwosci zwolnienia sie w razie choroby (w niektorych umowach ludzie maja nawet kary za niestawienie sie do pracy), ze o mozliwosci zwolnienia z pracy z dnia na dzien nie wspominajac... w mniejszych miejscowosciach nie ma innego wyboru, a nawet w duzych miastach takie stawianie ew. pracownikow pod sciana nie jest niczym dziwnym... i niestety ludzie sie na to godza, bo nie moga wybrzydzac... za cos jesc trzeba. bardzo czesto tez nie maja oni luksusu wyboru zajecia tylko imaja sie czego moga. czegos z czego beda choc minimalne pieniadze i chocby dlatego nalezy im sie szacunek, ze nie wyciagaja rak po zasilki i inne zapomogi, a wielu z nich ma kredyty zaciagniete jeszcze w czasach, gdy o prace bylo latwiej i wtedy to sa naprawde spore dramaty dla takich ludzi, ktorych nie zrozumie TERAZ dobrze zarabiajacy... to jak z tym powiedzeniem, ze syty nie zrozumie glodnego... ja tylko jestem ciekaw co taka "mloda, wyksztalcona z duzego miasta", z ktorych tak sie smieja komentatorzy sceny politycznej, zrobi gdy trzeba bedzie pojsc na dluzej do szpitala (i sie okaze, ze prywatna polisa to za malo), bedzie w ciazy, zachoruje dziecko albo inny czlonek rodziny, a praca za 7,5 tys. bedzie tylko marzeniem, bo nie ludzibym sie na miejscu autorki, ze przez cale zycie bedzie tyle zarabiac... podejscie "odwalcie sie od moich pieniedzy rzadowi krwiopijcy" jest dobre do czasu az sie komus powaznie powinie noga... znam jednego, ktory tez wyznawal zasade wolnosciowego podejscia "fuck government", ze po 5 latach sprzedawania lekow i 10 tys. zl miesiecznie na zleceniu zlapal Boga za nogi. do czasu, az w trasie mial powazny wypadek i pracodawca sprawil sobie innego pracownika... i nagle sie okazalo, ze pobyt w szpitalu ubezpieczyciel oplaca dopiero po x dniach, a rehabilitacja za ktora dostal zwrot wraz z odszkodowowaniem (po 2 odwolaniach) nie wystarczyla i trzeba bylo doplacic o wiele wiecej i byc wylaczonym ze spoleczenstwa niemal przez rok... a gdzie pieniadze na zone i dziecko? wiem, ze autorka pewnie pomysli, ze jej sie to nie przytrafi i slusznie, bo to malo prawdopodobne, tak samo jak malo prawdopodobne sa dla wiekszosci mlodych ludzi warunki umowy jakie ona dostala... a i tak na marginesie co do banku - widocznie to beznadziejny bank :) moj bank na koncie zapasowym przy wplywach ok. 200-300zl miesiecznie juz po roku dzwonil z karta z limitem 2000zl i kredytami po 10 tys. zl, wiec moze warto rozejrzec sie za innym uslugodawca? ja nie skorzystalem, bo nie lubie nic z kredytem w nazwie, gdy tego nie potrzebuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mal111 Nazwa "śmieciowa" obraża? mów: umowa łamiąca prawo 13.09.12, 08:34 Umowy śmieciowe wprost łamią przepis Kodeksu Pracy, zakazujący expressis verbis zastępowania umów o prace umowami cywilnoprawnymi. Jeśli więc ktoś ma delikatne uszy, może po prostu mówić: umowa kryminalna. Odpowiedz Link Zgłoś
markowski222 Re: Nazwa "śmieciowa" obraża? mów: umowa łamiąca 13.09.12, 10:05 Niestety, umowy cywilnoprawne de facto NIE SĄ UMOWAMI O PRACĘ! To absurd, ale tak właśnie jest. Pracowałem przez 5 lat na umowach o dzieło w pewnej szkole i wiem, czym to pachnie. To rozbój i współczesne niewolnictwo. Chyba że zarabiasz 5 tys. i nie pracujesz w szkolnictwie ( bo wtedy masz 2 lub 3 miesiące niepłatnych, przymusowych wakacji). Młodzi nie wiedzą o czym piszą, zejdą z tonu gdy założą rodziny, gdy pojawią się dzieci i odpowiedzialność za innych. Odpowiedz Link Zgłoś
zoubr123 ten pseudo list to stek bzdur 13.09.12, 10:29 Jak w tytule, dawno nie czytałem podobnych kretynizmów. Odpowiedz Link Zgłoś
maja.wd40 Re: ten pseudo list to stek bzdur 13.09.12, 13:05 Tak radykalna ocena wymaga chyba pewnego uzasadnienia... Ale pewnie się nie chce, lub brak argumentów. Moim skromnym zdaniem autorka listu -ze swojego punktu widzenia,ma uzasadnioną rację ,zauważyć jednak należy, ze nie każdy potencjalny pracownik jest tak przedsiębiorczy i dobrze wykształcony.To wszystko prawda, że powinniśmy się kształcić w odpowiednim kierunku (ilu do ch....y potrzba psychologów!) i że sami najlepiej zadbamy o swoją przyszłość,jednak oprócz specjalistów w zakresie zaawansowanych technologii na rynku potrzebni są także pracownicy , wykonujący nieskomplikowane czynności, których łatwo przyuczyć i ew. zastąpić nowymi. I tu pojawia się problem, bo z jednej strony powinniśmy zapewnić regulacjami prawnymi ochronę tej , ogromnej przecież grupie obywateli, a z drugiej strony musimy także myśleć o przedsiębiorcach, którzy przecież tworzą i organizują miejsca pracy i którzy, aby funkcjonować, musza być konkurencyjni wobec np. producentów zagranicznych .Grupa małych i średnich przedsiebiorców jest wciąż największym źródłem PKB (ok.60%), a ich działalność nie jest przecież działalnością charytatywną! Jak więc chronić obywateli, a jednocześnie nie podcinać gałęzi, na której się w gruncie rzeczy siedzi? Jeśli ktoś z Państwa , prezentujacych tak radykalne poglądy w jedna i drugą stronę i tak krytycznie oceniających wypowiedzi oponentów zna odpowiedź na to pytanie, to ja np. chętnie ja poznam. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: ten pseudo list to stek bzdur 13.09.12, 14:08 maja.wd40 napisał(a): > Grupa małych i średnich przedsiebiorców jest wciąż największym źródłem PKB > (ok.60%), a ich działalność nie jest przecież działalnością charytatywną! Przedsiębiorcy nie są źródłem PKB, a już na pewno nie 60%. Źródłem PKB są pracownicy i klienci którzy kupują (a w większości to też pracownicy). Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: ten pseudo list to stek bzdur 13.09.12, 14:58 W takim razie mamy winnych kryzysu: są to konsumenci. Za mało wydawali pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aaaaaaa_wolny_nick Re: ten pseudo list to stek bzdur 13.09.12, 15:46 sverir napisał: > W takim razie mamy winnych kryzysu: są to konsumenci. Za mało wydawali pieniędz > y. No oczywiście, że za mało wydawali. Po prostu już nie mieli, albo nie mogli się zadłużać. Całą śmietankę spijają ci, którzy posiadają kapitał. W USA gdyby zachować proporcje podziału dochodu pomiędzy biednych i bogatych z bodajże początku lat 70 to każda rodzina miała by 20 tys. dolarów rocznie więcej. Wiesz jaką by mieli koniunkturę!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
trese51 Re: ten pseudo list to stek bzdur 13.09.12, 18:59 maja.wd40 napisał(a): > Tak radykalna ocena wymaga chyba pewnego uzasadnienia... Ale pewnie się nie chc > e, lub brak argumentów. > <........................> na rynku potrzebni są także pracownicy , wykonujący nieskompl > ikowane czynności, których łatwo przyuczyć i ew. zastąpić nowymi. I tu pojawia > się problem, bo z jednej strony powinniśmy zapewnić regulacjami prawnymi ochron > ę tej , ogromnej przecież grupie obywateli, a z drugiej strony musimy także myś > leć o przedsiębiorcach, <..........................................................................> > Grupa małych i średnich przedsiebiorców jest wciąż największym źródłem PKB > (ok.60%), <..................> Czy w tych 60% nie ma sporej grupy pracowników na samozatrudnieniu jak autorka listu? Ci pseudo-pracodawcy nie tworzą miejsc pracy tylko pracują oszczędzając na składkach. Bardzo często to nie ich wybór, ale żyć jakoś trzeba, wiec do sądu sami nie pójdą. Dla reszty (przedsiębiorstwa do 20 pracowników) już dziś Kodeks Pracy ma (nieliczne) wyjątki. Można tę listę poszerzyć, bo zapewnienie pracownikom tego samego poziomu bezpieczeństwa w ich warunkach gospodarowania jest rzeczywiscie mało releane. Problem umów śmieciowych wykracza jednak poza grupę małych i średnich przedsiębiorstw, a nawet wkracza do administracji "poprawiając" statystyki śledzone ostatnio przez media. W dużych firmach, gdzie plany są i tak roczne (co najmniej kwartalne), samozatrudnienie jest lekiem, nie tyle na trudną sytuację rynkową i kryzys, co na lenistwo managerów. Jeśli ci ostatni, poza wyborem garnituru i krawata, będą umieli pracowników motywować zamiast straszyć, a pracę planować zamiast tylko kontrolować to omijanie Kodeksu Pracy nie bedzie uniwersalną metodą na kryzys. Poprawi to również lojalność pracowników, ich zadowolenie z pracy, a także wydajność. Z niewolnika nie ma pracownika (dobrego). Odpowiedz Link Zgłoś
paunitka Nazwa "śmieciowa" mnie obraża [polemika z listem] 13.09.12, 15:13 Wreszcie głos rozsądku w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś