wj_2000
06.02.05, 20:01
Nóż sam się w kieszeni otwiera. Co za lekkomyślność. Co za arogancja! Czy ten
człowiek wie, że tych dokumentów jest 60km - jak z Warszawy do Pułtuska. By w
rozsądnym czasie zbadać te teczki, oczyścić wszystkich bez swej wiedzy
uwikłanych, zróżnicować tych, którzy naprawdę szkodzili, od tych co na
odczepnego, legalnemu urzędnikowi Państwa podpisali, że zamelduje jak coś
podejrzanego go spotka, trzeba miliardy złotych i dziesięcioleci pracy.
I po co?