Dodaj do ulubionych

Pielęgniarki maltretowały wcześniaka

    • fuutott Re: odp- Aleś ty głupia i dajesz się podpuszczać 13.10.05, 14:13
      Grunt że dzieciakom nic się nie stało.
      Ciekawe co chciały z tymi zdjęciami zrobić, na rotten wysłac?
      --
      fuutott.net
    • skibniewska Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 14:32
      i pomyśleć o ilu takich sytuacjach jeszcze nie wiemy......
      to naprawdę bardzo smutne że ludzie którzy są odpowiedzialni za czyjeś życie są
      tak BEZMYŚLNI !!!!
    • nn13 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 15:01
      i jak tu nie wierzyc w to,ze blondynki sa glupie! te panie potwierdzaja ten
      stereotyp w 100%. nie wiem nad czym w takiej sytuacji mozna sie zastanawiac,
      nalezy je natychmiast zwolnic i pozbawic praw do wykonywania zawodu! i to jak
      najsztbciej!
    • nn13 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 15:13
      przepraszam inne "normalne" panie o blad wlosach, bo wierze ze nie wszystkie sa
      tak glupie jak te pielegniarki
    • monka1102 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 15:15
      Jestem wstrzasnieta. Moj synek urodzil sie 2 miesiace za wczesnie i wazyl 1300
      gramm, czyli i tak duzo wiecej od tych malenstw na zdjeciach. Nie wiem, co bym
      zrobila, gdyby cos takiego jemu sie przydarzylo. Takie dzieci sa niezmiernie
      wrazliwe na bodzce zewnetrzne i nalezy je traktowac z olbrzymia delikatnoscia.
      Postepowanie tych pan jest nie do zaakceptowania. Tylko nie bardzo wierze, ze
      akurat trafilo na beste. Ja przez 2 miesiace nie bylam swiadkiem moze takiego
      bestialstwa, ale na pewno totalnej znieczulicy.
    • ta_blo Big Brother w szpitalach 13.10.05, 15:37
      Rozwiazaniem jest wprowadzenie monitoringu, w szpitalach, domach spolecznych,
      wiezieniach itd. Kamery ktore filmuja wszystko i wszystkich. Nie sadze aby
      wtedy jakiekolwiek naduzycia mialy miejsce.
    • underneath_it_all Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 16:13
      Przecież to przechodzi ludzkie pojęcie !!! Trzeba być naprawdę człowiekiem
      pozbawionym wyobraźni, żeby w taki sposób postępować.
      Nie jestem pielęgniarką ani w żaden inny sposób nie jestem związana z służbą
      zdrowia, ale dociera do mnie fakt, że dziecko, które leży na oddziala patologii
      nie może być traktowane w ten sposób. Zresztą nawet zdrowy noworodek nie jest
      białym niedźwiedziem z Krupówek, żeby robić sobie z nim zdjęcia. SZOK!!!
    • lipniak TRAUMA, T-R-A-U-M-A 13.10.05, 16:27
      Zdaniem psychologow, to nie pielegniarki sa winne, ale trauma z dziecinstwa.
      Dlaczego od razu tak wszyscy napadaja na biednych przestepcow? W ogole dlaczego
      nadal uzywa sie tak strasznych slow w odniesieniu do czlowieka, ktory przeciez
      z natury jest dobry?
      • nick3 Sam jesteś "biednym przestępcą". 15.10.05, 05:01
        Ty nie jesteś "z natury dobry". Tego możesz być pewien.
    • scully2005 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 16:35
      Az mi sie nie chce w to wierzyc!
    • magdalenas99 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 17:08
      MÓJ SYNEK TEZ URODZIŁ SIE ZA WCZEŚNIE I LEŻAL I INKUBATORZE I JAK POMYŚLĘ,Z E
      MÓGL TRAFIC NA TAKIE k.... TO NÓZ OTWIERA SIE W KIESZENI. DLACZEGO NA TYCH
      ZDJĘCIACH NIE POKAZANO GĘB TYCH IDIOTEK!!! DLACZEGO KTOŚ JESZZCE CHRONI TE
      KARYKATURY PRZED POKAZANIEM ICH WSZYSTKIM LUDZIOM? POWINNI WYWIESIC ICH ZDJĘCIA
      WSZEDZIE GDZIE SIE TYLKO DA- JAK SA TAKIE ODWAŻNE I MADRE NIECH WSZYSCY WIEDZA
      KTORE TO!!!
      • the_real_kris Po to nie ujawnia sie ich twarzy 13.10.05, 18:36
        by zabezpieczyc je przed takimi oszolomami jak ty i wiekszosc 'sasiadek' na
        forum. Macie sieczke w tych swoich lbach i myslicie macicami zamiast glowa.

        Pielegniarki zrobily zle ale to nie powod by je oddac takim krwiozerczym
        bandytom jak wy - ciekawe na jakich bandziorow wychowacie te swoje bachory
        (bedac tak przepelnione agresja i nienawiscia).
      • agagaby Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 14.10.05, 10:49
        Ze slownictwa wynika ze nie jestes lepsza od tych pielegniarek. No i zaraz z
        nozem? Wspolczuje twojemy dziecku takiej nerwowej i zawzietej matki.
        Zrobily zle i poniosa za to kare.
    • m.marysienkaa Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 17:09
      jestem osobą raczej łagodną. Nie zwykłam też słownie wyrażać agresji, nie lubię
      mocnych, nieadekwatnych do czynów wypowiedzi. słowo honoru że te dwie szmaty
      zbiłabym tak, żeby miały ślady do końca życia. Żeby nigdy nie zapomniały o
      bestialskiej kszywdzie jaką wyżądziły tym dzieciom. A sprawa powinna toczyć się
      o usiłowanie morderstwa. Powinni też publicznie pokazać ich twarze. Bardzo bym
      chciała żeby dowiedziały się że gdziekolwie i kiedykolwiek je spotkam, zrobie
      wszystko żeby zapłaciły za swoją bezduszność (mało powqiedziane)
    • witleg Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 18:00
      Co to znaczy że nie można ustalić, którym dzieckiem się bawiły ???!!!! Przecież
      na jednym ze zdjęć widać inkubator, a za nim jakiś regał, to chyba ktoś kto tam
      pracuje wie dokładnie z jakiego miejsca zrobiono zdjęcie, który to inkubator.
      Poza tym te wiedźmy chyba wiedzą które dziecko wyjęły !!!!
    • laczuszka Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 18:14
      To jest karygodne!!!!!!Gdyby to bylo moje dzieciątko to zabiła bym
      sz.....powinno się je umieścić w zamknietym pomieszczeniu by nikomu już
      niezaszkodziły!!!
    • kla-pruszkow Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 18:33
      zupełnie zgadzam sie z kuba1206!! takie pielegniarki powninny zostac skazane na
      wygnanie z naszej planety!! moze w kosmosie beda nieszkodliwe dla zycia
      czlowieka!! chociaz kto wie? po takich zwyrodnialcach mozna sie wszytskiego
      spodziewac!!
    • adamdoc Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 19:44
      Doprawdy przeraża mnie nagonka na czarownice które opętało Polskę.
      Powstaje 1-sze pytanie co takiego się stało? czy faktycznie ten wcześniak
      jakkolwiek został poszkodowany i narażony na utratę życia i zdrowia jak media
      już zawyrokowały. To jeszcze wymaga wyjaśnienia ale najprawdopodobniej NIE!! I
      co dalej, nie ma szkody a już zapadł wyrok. Być może chodzi tu o ukaranie
      głupoty czyli faktu że zrobiły zdjęcia(co tutaj jest ajwiększą głupotą. Jest
      rzeczą oczywistą że dzieci celem zważenia czy innych czynności pielęgnacyjnych
      są wyjmowane na chwile z inkubatora. Widać na zdjęciu że dziecko jest różowe
      (zabarwienie skóry),"czerwona twarz" jak pisze autorka wskazuje, że dziecko nie
      było niedotlenione i jego kondycja ogólna jest dobra. W innym wypadku pojawiło
      by się zasinienie. Z pewnością jak wyjaśni postępowanie prokuratury dziecko nie
      poniosło żadnego uszczerbku na zdrowiu i co dalej? Pielęgniarki "te skazane już
      na stos czarownice" mają utracić prace i prawo wykonywania zawodu - to dopiero
      SKANDAL!!! Uważam że co najwyżej zasługuje ten incydent na upomnienie czy nagane
      w najgorszym wypadku, ale nasze ciemne społeczeństwo wodzone retoryką mediów
      domagają się krwi. Doprawdy przypomina mi to słuchaczy Radia Maryja którzy z
      pieśnią bożą na ustach są w stanie pobić każdego, który nie uznaje myśli i
      przekonań Ojca Dyrektora Rydzyka. Rozumie że część wypowiedzi wynika z faktu że
      forumowicze nie znają procedur medycznych i samo wyciągnięcie dzieci z
      inkubatora to zbrodnia, która według nich zasługuje na obcięcie rąk delikwentom,
      ale reszta.... to istna nagonka na czarownice, wodzonymi za nos prasą brukową do
      rangi której w moich oczach "urosła" Gazeta Wyborcza. Myśle że autorka reportażu
      i fotograf, który wbrew zasadom ujawnił czyjeś prywatne zdjęcia, zasługują w
      odczuciu społecznym na medal za obronność narodu z rąk Prezydenta
      Rzeczypospolitej ale ja NIE!! Tak naprawde nie ma zwłok, nie ma zbrodni, ale czy
      nic się nie stało? Stało, bo zachowanie pielęgniarek było nieco niefrasobliwe
      lecz nic więcej. Kara musi być adekwatna do czynu, więc w tym wypadku
      symboliczna. Jestem stałym czytelnikiem Gazety ale ten artykuł pozbawił mnie
      wiary, że są w tym kraju dziennikarze obiektywni, którzy starają się rzeczowo i
      bezstronnie opisywać rzeczywistość. Cały ten artykuł swoją retoryką przypomina
      relacje niczym z obozu koncentracyjnego, gdzie katuje się i zadaje cierpienie
      dziecku. A tutaj doprawdy nic takiego nie miało miejsca. Widać pogoń za sławą i
      tanie dzienniekarskie, i oczywiste manipulacje informacją śladem Superexpresu i
      TVN-u dopadło również Gazete. Załamuje ręce i odkładam lekturę Gazety z
      zażenowaniem że pojawia się kolejny brukowiec na Polskim rynku.
    • swiadomosci Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:05
      wiecie co mnie rozemocjonowalo najbardziej? nie te pielegniarki tylko debilizm
      ludzi ktorzy sie na ten temat wypowiadaja, lacznie z pani zofia
      psycholog...motyw panowania???? ze lekarze boja sie dotykac takie dzieci???
      gdyby sie bali to by nie byli lekarzami o takiej specjalnosci, a moze byliby
      weterynarzami albo zgola kims innym. powiem tak, nie wiem czy ktos z was
      widzial jak pielegniarki kapia przewijaja i waza takiego wczesniaka. mysle ze
      dla wiekszosci obecnych tu osob juz samo ogladanie takiej zwyklej codziennej i
      rutynowej czynnosci, odpowiednio wzmocnionej przez zdjecia i dziennikarska
      propagande wystarczyloby zeby skazac na spalenie na stosie 90 % pielegniarek.
      dlaczego? bo one robia to trzy razy szbciej niz niedoswiadczeni rodzice i na
      pierwszy rzut oka wcale nie wyglada to delikatnie. dziecko ktore jest
      wczesniakiem wymaga troski, ale jesli jego zyciu nie zagraza niebezpieczenstwo
      i prawidlowo sie rozwija to wyjmowanie go z inkubatora, noszenie go
      pryekladanie z miejsca na miejsce jest normalna sprawa...oczywiscie wszystko w
      granicach potrzeby i obowiazku pielegniarki.
      przez to co pisze nie chce powiedziec ze to co zrobily te pielegniarki to nic
      takiego. uwazam ze z wkladaniem dzeicka do fartucha to przesada...ale robienie
      sobie zdjecia z dzieckiem delikatnie noszonym na rekach? one to dziecko na
      rekach nosza kilka razy dziennie i nikt sie o to nie burzy. poza tym co za
      (chcialoby sie powiedyiec debil) niekompetentny dziennikarz napisal tekst w
      stylu dzieci zaslanialy sie raczkami przed siatlem i mialy grymas na czerwonych
      twarzach... takie dzieci ok reaguja na swiatlo, ale nie zaslanianiem sie rekami
      tylko mruzeniem oczu co najwyzej a w ogole dobrze jak reaguja. no a kolor
      twarzy, normalna rzecz u wczesniaka ktory ma cieniutenka skore przez ktora
      widac cala siec naczyn krwionosnych, dlatego jest taki czerwony.
      powiem tak: kazde wyjecie dziecka z inkubatora jest dla niego stresem, wszystko
      jedno czy jest przewijany czy wsadzany do kieszeni, bo wiaze sie z zmiana
      temperatury etc. zreszta mozna by tu jeszcze duzo pisac, ale po co, wiekszosc
      juz rzucila swoje kamienie.
      ja powiem tak, to co zrobily zasluguje na przewidywana kare, ale ludzie,
      dajecie sie jak za nos prowadzic dziennikarskiej propagandzie i wzajemnemu
      nakrecaniu sie, miejcie swiadomosc tego, ze takie teksty wspaniale manipuluja
      waszymi umyslami i sa pozywka dla tych co lubia glosno krzyczec....nie dajcie
      soba manipulowac i zamiast sledzic mechanizmy psychologiczne ktore kierowaly
      tymi pielegniarkami przesledzcie sobie kilka mechanizmow psychologicznych ktore
      kieruja wami kiedy wyrazacie tak skrajne opinie. np. wplyw zamrozenia
      informacji na koncowy osad, albo rozproszenie odpowiedzialnosci w tlumie, albo
      uskrajnianie opinii w grupie (tym bardziej anonimowej)...szkoda ze o tych
      mechanizmach nie wypowiedziala sie pani Milska-Wrzesińska... troche wiecej
      swiadomego przyswajania informacji i swiadomego osadu a mniej pozerania papki
      ktora serwuja gazet - z calym szacunkiem dla wyborczej
      • agagaby Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 14.10.05, 11:15

        • swiadomosci Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 14.10.05, 13:23
          nie no ja nie mowie ze to jest ok, ja potepiam ten czyn, ale na tyle na ile on
          zasluguje a nie na spalenie na stosie...a co do lekarz, to jednak nie boja sie
          dotykac tych dzieci, jestem przekonana.
          • agagaby Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 17.10.05, 12:17

    • mysza95 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:21
      jak bym dorwała to bym zatłukła ;((((( jak można być takim nienormalnym? kto
      może wyjasnic taka znieczulice?? bosh...tragedia sie dzieje z ludzmi ;(((
    • mili0122 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 20:41
      Brak mi słów!Ja 3 mies.temu urodziłam dziecko i nie dopuszczam do siebie takiej
      myśli, że to mogłoby i mojemu dziecku się przydażyć!Nie wierzę w to,że one nie
      zdawały sobie z tego sprawy!Śmiechu warte!Ja zażądałabym odsunięcia je od
      wykonywania zawodu!
    • berberis Ile dzieci zmarło ? Jak długo to trwało ? 13.10.05, 20:58
      Albo te "pielęgniarki" kłamią mówiąc, że nie zdawały sobie sprawy, co robią,
      albo brak im kwalifikacji - ile jeszcze podobnych osób pracuje w tym szpitalu ?
      Rodzice zmarłych dzieci powinni zażądać szczegółowego śledztwa i weryfikacji
      kart zgonów przez niezależnych ekspertów najlepiej z poza Polski.
      • krokodylica Re: Ile dzieci zmarło ? Jak długo to trwało ? 13.10.05, 21:39

        berberis, to trzeba by na skalę kraju...

        A poczucie odpowiedzialności takich jak one półgówków?
        TAAAA, ja zaraz swoją półroczną Zosię wsadzę do muszli klozetowej - dla zabawy,
        będzie niezłe zdjęcie. Może parchów dostanie, ale za to jaka pamiątka, hahha,
        hhiiihhhiii.
        I niech się ktoś oburzy, odpowiem "E, tam, przecież od tego nie umarła..."
    • hanna26 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 13.10.05, 23:06
      Brak mi słów.
    • zbyszkoma Re:Zakład FOTO handlujący czyjąś własnością 13.10.05, 23:48
      Owszem przedstawione fotografie przy odpowiednim komentarzu mogą człowieka zbulwersować , ale chciałbym poznać adres tego zakładu fotograficznego, aby przestrzec znajomych przed jego usługami,bo co to za fotograf, który udostępnia prywatne materiały osobom trzecim , jeżeli tak go zbulwersowały owe zdjęcia, że uznał je za naruszające godność osobistą oraz prawo to, dlaczego nie powiadomił prokuraturę tylko poleciał z tym do gazety. Być może dla korzyści finansowych ? Czy mam rozumieć, że gdy zrobię żonie albo innej Pani zdjęcie np. Akt i oddam materiały do zakładu fotograficznego a owemu fotografowi się to nie spodoba i uzna to za nieetyczne to przekaże materiały prasie a może opublikuje w Internecie albo jeszcze coś innego wymyśli , to ja dziękuje za takie usługi . Przede wszystkim to oskarżyłbym ów zakład fotograficzny o naruszenie praw autorskich (USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.), fotograf powinien być jak spowiednik, któremu powierzając niejednokrotnie bardzo osobiste sprawy pozostaną tajemnicą a nie zostaną rozpowszechnione za kilka marnych "srebrników". Jeżeli ktoś oferuje usługi kiepskiej jakości, przez co ma małą klientelę to może szuka pieniędzy handlując czyimiś materiałami.
      W sprawie pielęgniarek trzeba wszystko zbadać i wyjaśnić, być może nic wielkiego się nie stało zadziałała tylko głupota i brak wyobraźni , co do zakładu fotograficznego sprawa wygląda tak, że to zakład złamał prawo o prawie autorskim !!!
      zbyszkoma
      • agagaby Re:Zakład FOTO handlujący czyjąś własnością 14.10.05, 11:08

        • zbyszkoma Re:Zakład FOTO handlujący czyjąś własnością 14.10.05, 12:19
          Fakt jest taki, że prawo musi obowiązywać każdego a nie tylko tych, którym nam jest wygodniej.
          Zanim wydacie na kogoś wyrok proponuje zrobić sobie rachunek sumienia , trochę ochłonąć aż emocje opadną i potem wypowiedzieć swoją opinię.
          Czy wy myślicie, że GW lub Fakt interesuje los tego dziecka NIE one działają na uczuciach człowieka, aby osiągnąć korzyść finansową przedstawiając tematy w jak najdramatyczniejszym obrazie, aby zrobić wrażenie. Prawda przedstawiona w różny sposób różnie wygląda.
          Za chwilę dziennikarze dotrą do rodziców tego dziecka i czy myślicie, że Oni będą z tego zadowoleni podejrzewam, że nie, bo sprawa za parę dni ucichnie i ludzie będą się emocjonować następnym artykułem sensacyjnym a ci ludzie będą musieli żyć w swoim środowisku już nie jako anonimowi, lecz jako ofiary czy wydaje się wam to wygodne.
          Zanim cokolwiek się zaczęło to fotograf i gazety wydały wyrok a pozostała większość emocjonuje się zabawą w KATA.

          • agagaby Re:Zakład FOTO handlujący czyjąś własnością 17.10.05, 12:22
            To co zostawic ta sprawe bez rozglosu? Dac prokuraturze? I tak by sie roznioslo!
            Moze i masz racje z tym ze dziecko to nie bedzie juz anonimowe. Ale co ty bys
            zrobil na miejscu fotografa? I na miejccu prokuratury? I dlaczego stoisz tak
            mocno po stronie tych bezmyslnych pielegniarek?
    • tomekjeden TRAGEDIA DOTYCZĄCA GODNOŚCI CZŁOWIEKA 15.10.05, 00:49
      Ta tragiczna relacja napawa głębokim smutkiem. Otóż idzie tutaj o "zdradę".
      Czego dotyczy ta "zdrada"? Otóż mamy do czynienia z zapoznaniem tych reguł
      podstawowych, na których opiera się opieka nad człowiekiem potrzebującym pomocy.
      W tym przypadku nastąpiło odstępstwo od tego wszystkiego, czego można oczekiwać
      od tych, którzy wybrali, jako swój wybór życiowy, opiekę nad osobami słabszymi,
      opiekę nad osobami chorymi i częstokroć bezbronnymi, który to wybór śmiało można
      nazwać pewną formą powołania ukierunkowanego ku miłości wobec drugiego
      człowieka. To, że w tym przypadku obrażona została godność maleństwa, którego
      życie zostało prawdopodobnie zagrożone, nadaje temu potwornemu wybrykowi
      dodatkowe aspekty, i bezkarności, i złamania tych zasad etyki, które są podstawą
      chrześcijańskiego podejejścia godności osoby ludzkiej. Otóż te pielęgniarki
      potraktowały człowieka na sposób skrajnie przedmiotowy, całkowicie sprzeczny z
      nauczaniem Jana Pawła Wielkiego. Każdy człowiek myślący, który traktuje wybór
      swojego zawodu w sposób dojrzały, ma obowiązek coraz głębszego zrozumienia
      swojego postępowania wobec innych, a zwłaszcza wobec tych, którzy z pełnym
      zaufaniem zostali powierzeni jego zawodowej opiece. Wiadomo, że przypadki
      potwornego traktowania osób bezbronnych, czy to w szpitalach psychiatrycznych,
      czy w domach opieki dla starców są stosunkowo częste. Jak mówię, ta tragiczna
      relacja o potraktowaniu człowieka jako zabawki napawa głębokim smutkiem. Miejmy
      jednak nadzieję, że będzie ona również zaczynem dla głębszej refleksji w
      mediach, refleksji prowadzącej - wedle najlepszych tradycji dziennikarstwa
      interwencyjnego, i filozofującego zarazem - do podjęcia praktycznych działań na
      rzecz poprawy tych, którzy są bez głosu, skazani na bezduszność ze strony tych,
      którzy z racji wykonywanego zawodu -i powołania z tym zawodem nieodwołalnie
      związanego - powinni okazywać, ciepło, zrozumienie, i nieść pomoc opartą na miłości.

      • tygru_mrau Re: TRAGEDIA DOTYCZĄCA GODNOŚCI CZŁOWIEKA 15.10.05, 03:42
        GROZA!! Te "pielęgniarki" potraktowały biedne maleństwa bez krzty godności,
        należnej ludzkiej istocie.
        Zrobiły sobię zabawę z fizyczności bezbronnych dzieciaczków, wymagających
        szczególnej opieki.

        Dziękuję Panu, że nie jestem dzieckiem "pod opieką" którejś z tych suk.
        Jako niemowlę przeszłam skomplikowaną operację. Przy traktowaniu, opisanym w
        tym artykule, miałabym marne szanse na przeżycie, mimo, iż nie byłam
        wcześniakiem. Miałam szczęście. Dużo szczęścia.

        Mam nadzieję, że nie mają w domu zwierząt, bo pewnie traktowałyby je dużo
        gorzej.

        Trzymam kciuki za rodziców dzieci, którzy muszą swoje maleństwa powierzać
        opiece szpitalnej. Oby dobre imię pielęgniarek zwyciężyło, bo TE "panie" to -
        mam nadzieję - brudny margines. A nie norma.

        Jezu, co te maleństwa musiały przeżyć...
        Serce się kraje.
      • nick3 DEWOCYJNA NOWOMOWA! 15.10.05, 04:56
        Księża deklamacja! Fałszywy patos bije z każdego słowa tej bardzo cnotliwej
        gadki, z której nie można dowiedzieć się nic prócz tego, że jej autor jest
        osobą bardzo głęboką, zatroskaną o ogólną moralność w tym zepsutym świecie i
        czci "Jana Pawła Wielkiego". Najpewniej ksiądz (posty świeckich wiernych szybko
        przechodzą w inwektywę, dzięki czemu nie są aż tak nudne).

        To nie jest niewinne, co robisz!!! Dzieje się krzywda tym zaszczutym na naszych
        oczach kobietom, którym media naruszają dobra moralne, wyjmując ich dobre imię
        spod opieki prawa i manipulacyjnymi zwrotami językowymi z góry wydając
        orzeczenie winy! Kto dał zdjęcia dziennikarzom! To on naruszył ludzką godność i
        pielęgniarek i tych dzieci, o których środowisko będzie pamiętało, że ich
        zdjęcia w kieszeniach "pielęgniarek-potworów" poszły w cały kraj. Teraz te
        zdjęcia (zinstrumentalizowane do celów wielce "moralnej" nagonki prasowej)
        rzeczywiście naruszają ludzką godność! Ale naruszyło ją opublikowanie ich, a
        nie zrobienie.

        Każdy widzi taki świat, jaki sam jest. Jeśli w niewinnej (acz niemądrej)
        pamiątce, jaką chciały zrobić sobie pielęgniarki z uratowanym wcześniakiem,
        widzisz poniżanie człowieka, to pomyśl, czy aby nie przypisujesz innym swoich
        własnych postaw.

        PS. Jestem ojcem dziecka, które było wcześniakiem.
        • tomekjeden Re: DEWOCYJNA NOWOMOWA! 15.10.05, 05:45
          nick3 napisał:

          > Księża deklamacja! Fałszywy patos bije z każdego słowa tej bardzo cnotliwej
          > gadki, z której nie można dowiedzieć się nic prócz tego, że jej autor jest
          > osobą bardzo głęboką, zatroskaną o ogólną moralność w tym zepsutym świecie i
          > czci "Jana Pawła Wielkiego". Najpewniej ksiądz (posty świeckich wiernych szybko
          >
          > przechodzą w inwektywę, dzięki czemu nie są aż tak nudne).
          >
          > To nie jest niewinne, co robisz!!! Dzieje się krzywda tym zaszczutym na naszych
          >
          > oczach kobietom, którym media naruszają dobra moralne, wyjmując ich dobre imię
          > spod opieki prawa i manipulacyjnymi zwrotami językowymi z góry wydając
          > orzeczenie winy! Kto dał zdjęcia dziennikarzom! To on naruszył ludzką godność i
          >
          > pielęgniarek i tych dzieci, o których środowisko będzie pamiętało, że ich
          > zdjęcia w kieszeniach "pielęgniarek-potworów" poszły w cały kraj. Teraz te
          > zdjęcia (zinstrumentalizowane do celów wielce "moralnej" nagonki prasowej)
          > rzeczywiście naruszają ludzką godność! Ale naruszyło ją opublikowanie ich, a
          > nie zrobienie.
          >
          > Każdy widzi taki świat, jaki sam jest. Jeśli w niewinnej (acz niemądrej)
          > pamiątce, jaką chciały zrobić sobie pielęgniarki z uratowanym wcześniakiem,
          > widzisz poniżanie człowieka, to pomyśl, czy aby nie przypisujesz innym swoich
          > własnych postaw.
          >
          > PS. Jestem ojcem dziecka, które było wcześniakiem.

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          No cóż. Nie tyle mi poszło o światopogląd co o podstawowe kryteria opieki nad
          osobami słabszymi. Daleko mi do księżych deklamacji. Daleko mi jest też do
          cnotliwych gadek. Idzie mi o powinności podstawowe, z punktu widzenia etyki i
          zaangażowania profesjonalnego, które zowstały ewidentnie zignorowane przez te
          dwie pielęgniarki. To, że jesteś ojcem wcześniaka nie ma nic wspólnego ze
          sprawą, o której informują teraz media. Rozumiem, że z Twojego dziecka
          pielęgniarki nie zrobiły sobie zabawki. Te kobiety nie są zaszczute. Wydaje mi
          się, że nie wiesz na jakich zasadach działają media w krajach zachodnich.
          • lipton13 do nick3 15.10.05, 11:30
            Cyt:
            Sądzę - na podstawie śladowych może poszlak - że oskarżonym kobietom nie
            brakowało czułego stosunku do niemowląt (zobacz jak na zdjęciu jedna z nich
            pokazuje rączkę maleństwa)

            Rewelacja. Jaki jestes nick3 spostrzegawczy!!! Trzymala to dziecko za raczke.
            Rzeczywiscie to swiadczy o tym ze kobieta byla taka czula i opiekuncza.
            Moglabym napisac troche o Tobie ale wykasowaliby ten post.

            Jednym slowem w swoich wypowiedziach osiagnales dno.
            • nick3 Re: do nick3 15.10.05, 15:19
              Anonimowość w internecie umożliwia inwektywy, ale ich nie usprawiedliwia. Jeśli
              masz coś do istotnego do napisania na mój temat, da się to na pewno napisać w
              sposób cywilizowany.

              Co do wymowy zdjęcia, nie widzę nic absurdalnego w tym, co napisałem i mogę
              tylko to powtórzyć. Gest widoczny na zdjęciu (które ewidentnie nie było
              przeznaczone do mydlenia oczu odbiorcom mediów:-) nie jest gestem "zabawy
              dzieckiem", jak sugeruje podły komentarz dziennikarski, lecz jest co najmniej
              poszlaką "stosunku podmiotowego". Pielęgniarki neonatologii są zazwyczaj bardzo
              wzruszone swoimi małymi pacjentami, choć jednocześnie codzienna praktyka
              sprawia, że mają do nich stosunek, który z zewnątrz łatwo może się
              wydać "bezceremonialny". To że małe mieści się w kieszeni jest dla tych obytych
              z wyglądem noworodków dziewczyn przedmiotem fascynacji i wzruszenia, a dla
              masowego odbiorcy, któremu noworodek przypomina zwłoki - makabrą. Tyle, że w
              sytuacji, gdy w grę wchodzi dobre imię realnych kobiet, wymagany byłby tu od
              niego wysiłek tej minimalnej refleksji, którą właśnie prezentuję.

              A w każdym razie natchnęłaby do niego wszelka - godna tego miana - duchowość.
          • nick3 Re: DEWOCYJNA NOWOMOWA! 15.10.05, 14:54
            tomekjeden napisał:

            >Daleko mi do księżych deklamacji.

            No cóż, po raz kolejny dajesz wyraz swojej wierze w rzeczywistość słowną.
            Poczytaj jak pretensjonalny i w gruncie rzeczy pusty jest Twój post. Jeśli się
            zawstydzisz, będzie to zbawienne!

            >Te kobiety nie są zaszczute.

            Znów wiara w słowne ustanawianie rzeczywistości. Łatwo chciałbyś zdobyć
            spokojne sumienie.

            > Rozumiem, że z Twojego dziecka
            > pielęgniarki nie zrobiły sobie zabawki.

            Z TAMTEGO TEŻ NIE ZROBIŁY. TAK NAPISAŁA GAZETA. ALE POWTÓRZENIE TEGO JAKO
            RZEKOMEJ OCZYWISTOŚCI - TO JUŻ TWOJA WŁASNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

            > Wydaje mi
            > się, że nie wiesz na jakich zasadach działają media w krajach zachodnich.

            "A inni też..." - ???????

            Sądzę jednak, że zachodnie brukowce nie są tak wredne, bo nie działają w
            warunkach tak "wrażliwego etycznie" (czytaj: żądnego publicznych egzekucji)
            społeczeństwa, jak nasze.

            A poza tym ojciec Rydzyk powiedział, że nie mamy ślepo naśladować Zachodu.
    • baabcia Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 15.10.05, 13:45
      oprócz kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu i wiezienia,należy dac szanse
      rodzicom dochodzenia odszkodowania.
      A jeśli sie okaże że to dziecko nie żyje???
      Pielęgniarki to chyba leżą krzyżem w kościele i błagaja Boga żeby im rozum wrócił.
      Niestety chyba nie sa jedynymi osobami które powinny sie bić w piersi, one nie
      robia wrażenia osób z oddziału o wysokiej etyce i to jest najdziwniejsze.
      Wiem, ze na studiach medycznych za głupi zart w prosektorium groziło kiedyś
      wywalenie na zbity pysk ze studiów.... i nie bedę mówiła jak to jest daleko do
      żywego maleństwa.
      Poczytałam ponownie ostatnie posty i refleksja:
      trzeba uczyć filozofii i etyki bardzo wcześnie, dorośli ludzie plotą
      takie bzdury, że trudno pojąć co się dzieje w ich głowach.
      Pozorna intelgencja blokuje szanse na myślenie.
      Byłoby wspaniale gdyby burza w głowach została wykorzystana
      do refleksji. To trudne, bo do bardzo różnych głów trzeba by dotrzeć.
      Ale od Wyborczej chyba mogę tego oczekiwać.
      Od rozpraw etycznych po króciutkie bajeczki z morałem dla
      ludzi w różnym wieku. Może opowiadania pisane przez psychologów
      i mędrców w formie "z życia wzięte" czy "..dziś siedząc na ławce przy
      piaskownicy, słyszałam.." dotrą do tych którzy niczego wiecej nie
      przeczytają.
      Albo zaczniemy od podstaw - jeśli dziecko męczy kotka to...
      jeśli ktoś się śmieje z małego słabego to...
      jeśli robisz żle bo nikt nie widzi to...
      Nie o to chodzi, żeby wszyscy myśleli tak samo, ale żeby myśleli
      i mieli jakiś p-ty odniesienia. Może religie, różne, sa jedyną szansą??
      • nick3 Szanowna "Matrona Romana"! 15.10.05, 15:44
        Oburzanie się na świat - proszę wierzyć - naprawdę nic nie przyczynia do naszej
        własnej etyczności! Że kiedyś za młodości dziadków świat był porządniejszy, bo
        panowały surowe standarty moralne, to już słyszały od swoich dziadków dzieci w
        starożytnym Egipcie. Także mówienie o "pozornej inteligencji" nie jest dowodem
        posiadania - rzeczywistej.

        TYMCZASEM SPRAWA, O KTÓREJ PISZEMY, JEST POWAŻNA A OBURZANIE SIĘ WRAZ Z
        WIĘKSZOŚCIĄ WCALE NIE GWARANTUJE ZNALEZIENIA SIĘ PO STRONIE SŁUSZNOŚCI!

        Powtórzę co napisałem w jednym z postów: gest widoczny na zdjęciu (które
        ewidentnie nie było
        przeznaczone do mydlenia oczu odbiorcom mediów:-) nie jest gestem "zabawy
        dzieckiem", jak sugeruje podły komentarz dziennikarski, lecz jest co najmniej
        poszlaką "stosunku podmiotowego". Pielęgniarki neonatologii są zazwyczaj bardzo
        wzruszone swoimi małymi pacjentami, choć jednocześnie codzienna praktyka
        sprawia, że mają do nich stosunek, który z zewnątrz łatwo może się
        wydać "bezceremonialny". To że małe mieści się w kieszeni jest dla tych obytych
        z wyglądem noworodków dziewczyn przedmiotem fascynacji i wzruszenia, a dla
        masowego odbiorcy, któremu noworodek przypomina zwłoki - makabrą. Tyle, że w
        sytuacji, gdy w grę wchodzi dobre imię realnych kobiet, wymagany byłby tu od
        niego wysiłek tej minimalnej refleksji, którą właśnie prezentuję.

        A w każdym razie natchnęłaby do niego wszelka - godna tego miana - duchowość.


        • deana zdjęcia 15.10.05, 19:49
          Ja tylko nie rozumiem po co im w ogóle te zdjęcie było.Jeśli chciały pamiątkę,to
          owszem,jak wcześniak już wyzdrowieje i za zgodą rodziców,a nie po nocy w
          kieszeni fartucha.I co to w ogóle jest ten oddział,jakieś muzeum pamiątkowe?Czy
          wszystkie pielegniarki sobie tak zdjęcia robią i kurczę po domach albumy z
          wcześniakami trzymają?Sorry,to po prostu jakieś dziwne zachowanie moim zdaniem.
          • nick3 Re: zdjęcia 15.10.05, 23:41
            Robią takie zdjęcia i "tak sobie po domach albumy z wcześniakami trzymają". To
            jest bardzo częste (oczywiście z dzieckiem w kieszeni fartucha się nie
            spotkałem). Wiem, bo sam miałem dziecko wcześniaka i przez ponad miesiąc byłem
            na oddziale kilka razy dziennie. One się przywiązują do tych dzieci.

            >jak wcześniak wyzdrowieje

            On(a), z tego co wyczytałem, już wtedy był(a) zasadniczo zdrowa. Leżał(a), bo
            miał(a) jeszcze małą wagę.

            >a nie po nocy

            W dzień jest zamieszanie, odwiedziny. Spokój i czas na większość zabiegów jest
            w nocy.

            >za zgodą rodziców

            to często są proste dziewczyny, a nie formalistki od "etyki".

            Z tą kieszenią oczywiście przedobrzyły. Nie chciałbym, by moje dziecko ktoś tak
            wkładał. Ale bez histerii! Nie zrobiłbym niczego, co groziłoby pielęgniarkom
            więzieniem.

            Prawdziwymi łobuzami są wielce "moralny" pan fotograf i "zaangażowane etycznie"
            media. Ich "brak tolerancji wobec zła" zrobił dużo więcej krzywdy ludziom i
            niewielu potrafi to zauważyć.

            ZŁO MORALIZMU JEST W NASZYM KRAJU JESZCZE NIEROZPOZNANE! (PODOBNIE JAK W USA)
            OBURZANIE SIĘ I GORSZENIE SĄ POZA WSZELKĄ KRYTYKĄ. TOŻ TO "MORALNOŚĆ SAMA"!
            LUDZIE NIE ROZUMIEJĄ, ŻE TO MOŻE BYĆ CZYJAŚ POWAŻNA KRZYWDA.
            • rapida Re: zdjęcia do nick 3 25.10.05, 11:49
              Sakndal! miałeś wcześniaka i piszesz takie brednie!!!! czy Ty w ogóle
              zrozumiałeś co one zrobiły! Przez te WSPANIAŁE PANIE ("przywiązane do tych
              dzieci") zostałam wezwana na badanie dziecka, bo wciąż nie mogą zidentyfikować
              drugiego malucha!!!!Jestem wśród wybranców, jest nasz aż 30!!!! I mam się
              cieszyć pewnie, co nie??? moje dziecko NIGDY nie będzie zdrowe!!!! nawet teraz
              gdy jest w domu, ciągle coś jest nie tak! a ty pieprzysz,że były zasadniczo
              zdrowe z małą wagą! zdajesz sobie sprawę z tego co to znaczy urodzić się i
              ważyc 600g???? Wiesz co, głowę dam sobie uciąć, że sam byś wepchnął do kieszeni
              i zrobił sobie zdjęcie, bo to Ty jesteś "prosty facet, a nie formalista
              od "etyki"". Bark słów na tą Twą głupotę, i bardzo żal mi Twego wcześniaka! A
              fotograf zrobił wielką rzecz, i bardzo mu dziękuję! A jeśli okaże się, że to
              moje dziecko, to........ nie ręczę za sibie!!! i nie będzie żadnej litości dla
              nich.
    • bez_grzechu Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 15.10.05, 21:36
      Koszmar, rzeczywiscie - nagonka, wyrok bez sadu itd. Mozna by sadzic, ze
      wiekszosc wypowiadajacych sie tu osob przy osobistym spotkaniu tych dwoch
      pielegniarek najpierw wyzwaloby je od krow, ku..ew itd. potem oplulo, wybilo
      zeby, pobilo, na koniec - wydalilo z zawodu, wsadzilo do wiezienia, ba! wrecz
      wysiedlilo z planety. Wszystko to by zrobiono z poczuciem dobrze wypelnionego
      obowiazku, "bo tak sie nalezy".
      Oczywiscie wszystkie te osoby dopuszaczjace sie (na razie tylko w tym tutaj
      wirtualnym swiatku) wyzej wymienionych czynow sa poza tym kulturalne,
      sprawiedliwe, milosierne, etyczne, moralne, sa kochajacymi rodzicami, wiedza
      wszystko o pielegnacji wczesniakow (niektorzy moze faktycznie posiedli f r a
      k c j e wiedzy pielegniarek o tych dzieciach z tego powodu, ze sami posiadaja
      wczesniaka w rodzinie), wiedza wszystko na temat godnosci czlowieka.
      Bo co w koncu jest najgorsza "zbrodnia" tych pielegniarek? Nikt o zdrowych
      zmyslach nie moze przeciez twierdzic, ze 1kg wczesniaka sie nie dotyka - i one
      dotykaly, bo i tak musialy (jak przy wazeniu itp.), wiedzialy jak sie to robi i
      ryzyko pewnie bylo znikome, albo takie same jak przy innych rutynowych
      czynnosciach- np. przy wlasnie wazeniu. Inne rzeczy jak ryzyko infekcji - tez
      takie same, jak przy standardowych zabiegach, kiedy dziecko sie wyciaga z
      inkubatora.
      Tak wiec zagrozenie zdrowia i zycia to dobrze sprzedajace sie klamstwo
      wymyslone przez dziennikarzy (chociaz to akurat klamstwo nie bylo jeszcze tak
      tak obrzydliwe, jak to o maltretowaniu), dalej rozglaszane tutaj przez tych, co
      uwazaja, ze ich histeria i rozegzaltowanie musza byc w jakis sposob
      podciagniete do statutu prawdy, bo oni przeciez chca dobrze.
      Chyba ta kieszen byla najwiekszym problemem dla "mordobijcow" z tego forum. Co
      by bylo np. gdyby robiono zdjecia w czasie normalnch zabiegow? Albo z maluchami
      na rekach? Tez by piesci i zeby poszly w ruch?
      Zal mi tych kobiet - nie postapily madrze, ale nikogo nie skrzywdzily (mozemy
      sobie darowac te super naukowe bzdury ze skutki trzymania w kieszni ujawnia sie
      po latach - taaa, na pewno, na pewno ujawnia sie na lezance u psychanalityka,
      kiedy to po 40 latach dopiero sie okaze, czemu ten czlowiek mial przesrane w
      calym zyciu :-/)
      Ale to co one niemadrze uczynily ani sie umywa do deklaracji niektorych z tego
      forum.
      Dla wyjasnienia - mam malutkie dziecko, i nie chcialabym, zeby je pielegniarki
      fotografowaly w kieszeni fartucha, ale gdyby sie tak stalo, i gdyby to nie
      stanowilo zagrozenia dla mojego dziecka - nie rzucilabym sie na te pielgniarki
      jak wsciekly pies (oczywiscie chcialabym, zeby je upomniano, i przeprosin, ale
      nie wyrzucania z pracy czy wiezienia, bo to BZDURA!)
      Nie jestem tez ani lekarka ani pielegniarka, ale to nie powinno akurat zawazyc,
      bo z dyskusji z co niektorymi wynikaloby ze z moimi pogladami: 1)jezeli jestem
      pielegniarka to powinnam natychmiast przestac nia byc, zanim kogos zakatuje z
      zimna krwia 2)Jezeli nia nie jestem to i tak sie nie znam.
      PS: Moj brat i jego zona bardzo czesto robia sobie zdjecia z moim bobasem - i
      jakos nie traktuje tego jako ZDRADE (to a propos innego dennego postu powyzej,
      stworzonego przez niejakiego tomka jeden)
      Widzialam pare rozsadnych wypowiedzi powyzej. Ale wiekszosci przeczytanego
      tutaj sie b r z y d z e, do tego stopnia, ze sie juz tu nie mam zamiaru
      pojawic. Tak wiec jezeli ktos chce mnie sklnac - moze sobie darowac, albo to
      uczynic wylacznie dla swojej wlasnej, jakze watpliwej, satysfakcji.
      Zegnam!
      • baabcia Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 21.10.05, 18:55
        Opiekować się, troszczyć się, odpowiadać za kogoś to zupełnie co innego niż
        bawić sie kimś.
        I dobrze jeśli ktoś to czuje.
        Bardzo dobrze jeśli ktoś poczyta o godności o szacunku...
        Nie zgadzam się na to, żeby zawodowo dzięćmi i chorymi i staruszkami -
        wszystkimi, którzy nie mogą sami protestować - zajmowały się osoby, które nie
        gwarantują
        przestrzegania etycznych zasad.
        Nie obchodzi mnie dlaczego ktoś nie rozumie jaką krzywdę można zrobić jedno
        kilogramowemu maleńkiemu dziecku-człowiekowi. Domagam się aby potępiać wszelkie
        zachowania nieetyczne, czy sie to komuś podoba czy nie. Ani staruszki nie należy
        podnosić do zdjęcia ani dziecka ani nikogo innego. Ani żadneg zdrowego silnego
        chłopa nie należy wsadzać do kieszeni. I nie w tym rzecz, że chłop przywali
        tylko w tym, że trzeba myśleć. Ten przykład wystarczy? Bo widzę, że jacyś medycy
        piszą, że nic się nie stało i tak jest wszędzie. Wsyd i hańba dla uczelni, która
        tak kształci.
        • mike56 Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 21.10.05, 19:33
          baabcia napisała:

          > Opiekować się, troszczyć się, odpowiadać za kogoś to zupełnie co innego niż
          > bawić sie kimś.
          > I dobrze jeśli ktoś to czuje.
          > Bardzo dobrze jeśli ktoś poczyta o godności o szacunku...
          > Nie zgadzam się na to, żeby zawodowo dzięćmi i chorymi i staruszkami -
          > wszystkimi, którzy nie mogą sami protestować - zajmowały się osoby, które nie
          > gwarantują
          > przestrzegania etycznych zasad.
          > Nie obchodzi mnie dlaczego ktoś nie rozumie jaką krzywdę można zrobić jedno
          > kilogramowemu maleńkiemu dziecku-człowiekowi. Domagam się aby potępiać
          wszelkie
          >
          > zachowania nieetyczne, czy sie to komuś podoba czy nie. Ani staruszki nie
          należ
          > y
          > podnosić do zdjęcia ani dziecka ani nikogo innego. Ani żadneg zdrowego silnego
          > chłopa nie należy wsadzać do kieszeni. I nie w tym rzecz, że chłop przywali
          > tylko w tym, że trzeba myśleć. Ten przykład wystarczy? Bo widzę, że jacyś
          medyc
          > y
          > piszą, że nic się nie stało i tak jest wszędzie. Wsyd i hańba dla uczelni,
          któr
          > a
          > tak kształci.
      • rapida Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 26.10.05, 10:15
        CZY twoje dziecko ma 680 g????? i tak ochoczo dajesz sie nim bawić rodzinie????
        czy moze 3,5 kg???? to zasadnicza różnica. Wiesz jak wygląda badanie dzieci w
        inkubatorze???? wkłada się ręce do środka i bada, stąd takie wspaniałe dwa
        otwory na ręce, przez kilka tygodni mieszkałam na tym oddziale na K2 na K3 i
        milion razy widziałam jak wygląda badanie, zmiana pieluch i kąpiel, której NIE
        MA!!!! Widzisz cały problem polega na tym, ze te dzieci nie mają wykształconej
        skóry, prawie w ogóle!!!! jest przeźroczysta i każdy dotyk to wielki ból.
        Dlaczego MNIE nie wolno było dotknąć MOJEGO DZIECKA???? a im wolno było
        wyciągnąć z inkubatora i wsadzić do kieszenie??? dlaczego mnie nie wielno było
        zrobić zdjęcia, bo błysk lampy jest szkodliwy???? cały problem powtarzam to
        właśnie fakt, że to co zrobiły stanowiło zagrożenie, zagrożenie życia i jak
        wiesz jedno z tych dzieci już zmarło, być może było za słabe, być może tak
        miało być, a być może KTOŚ mu w tym dopomógł. Postaw się w miejsce rodziców
        Mateusza, mamie Mateusza, tez nie wolno było go dotknąć, dotknąć jak żył, a
        teraz? teraz może dowoli dotykać jego martwe ciałko...Płakać mi się chce, jak
        czytam takie wypowiedzi jak Twoja??? idz na ten odział i zobacz jak wyglądaja
        te dzieciaki, ile rur wystaje z ich biednego małego ciałka, zobacz jak
        najmniejszy pampers zakrywa wszystko, nogi, brzuch, szyje...zobacz jak wygląda
        dłoń, stopa, głowka, która ma wielkośc piłki do tenisa........idź i zobacz a
        wtedy na pewno nie napiszesz takich bzdur
        oczywiście wiem, że sie pojawisz i to przeczytasz, a zaklinasz się tylko
        dlatego, że nie jesteś w stanie opowiedzieć racjonalnie na ten post. Masz
        bobasa i dobrze, mam nadzieję, że nigdy nie będzie Ci dane przeżyć tego, co ja
        przeżywam, przeżywałam i będę przezywać, że nigdy też nie będziesz wzywana na
        policję celem ustalenia, czy to właśnie Twoje dziecko było przedmiotem zabawy
        WSPANIALE WYKONYWUJĄCYCH ZAWÓD SIOSTR....dla mnie są to właśnie suki!!!i mam
        nadzieję, że dożywotnio pozbędą się prawa do wykonywania zawodu.......i to by
        było na tyle
        • baabcia Re: Pielęgniarki maltretowały wcześniaka 26.10.05, 23:19
          zobaczcie i bolesnych wspomnień u rodziców przywołała ta
          paskudna historia. To że dziecko jest maleńkie czy chore
          to już ogromny ból, ale stykanie sie z osobami oschłymi
          tylko tyle oschłymi, w szpitalu jest dodatkowo traumatyczne.
          Często rodzice nie maja wyboru i siedzą cicho, modlą się
          tylko, żeby nikt dziecku nie dołożył bólu...A co mówić
          o obojetności, niedouczeniu....
          Ileż ludzie noszą w sercu fatalnych wspomnień ze szpitala.
          A nikt nie jest tak cierpliwym pacjentem jak małe dziecko.
          Pierwszy raz leżałąm w szpitalu jak miałam 6 lat i potem jeszcze
          kilka razy i długo. Do dziś pamiętam kto był pożądnym
          człowiekiem a kto nie. Do dziś pamiętam jak współczuliśmy
          każdemu dziecku, które akurat cierpiało, miało badania,
          mając 6 lat chodziłam do sali niemowląt i opiekowałam się nimi
          bo całymi dniami leżały same. Pamiętam zapach takiej sali.
          Tej wrażliwości nikt mi nie zabieże i nie znajdę usprawiedliwienia
          dla głupoty nawet chwilowej pielęgniarki czy lekarza.
          Na takim oddziale, gdzie dzieci walczą o życie nie ma
          ani sekundy na beztroskę, nieuwagę...a tu przerażająca głupota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka