Dodaj do ulubionych

Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują nabiał

    • monia734 Gostyń, Wolsztyn, Łaciate 14.02.06, 21:14
      Jako dystrybutor tych i wielu innych firm, mam kilkunastoletnie doświadczenie w
      branży i śmiem twierdzić, że podane przeze mnie firmy robią masło. Mleczarnia z
      Warlubia produkuje zazwyczaj syf do hipermarketów i miesza z olejem bo muszą
      dać dobrą cenę. A tylko tak im się to opłaca. Niska cena jest zawsze podejżana.
      Nikt przecież nie będzie dokładał.
      • kostek313 Re: Gostyń, Wolsztyn, Łaciate 14.02.06, 21:28
        A propo masło w hipermarketach tak jak i benzyna i pieczywo to jest wielkie
        oszustwo i zafałszowanie .Jeden z przedstawicieli handlowych twierdzi że
        producenci specjalnie pakuja tam odpadki aby ich skompromitowac pamiętacie
        Constar.
    • beata9947 Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 14.02.06, 21:15
      Od kiedy nasz kraj wszedł do Unii, a może już wcześniej, zafałszowania towarów
      to sprawa nagminna! Obecnie sprzedaje sie piękne opakowania, które nota bene
      zaśmiecają nasz kraj, a w środku zazwyczaj oszustwo. Dziwne, że Polska, która
      urzędnikiem stoi, nie kontroluje wcale handlu.Sklepikarze i producenci
      zwyczajnie nabijają nas w butelkę. Jedynie kupujący musi mieć się na baczności,
      by nie kupić gówna w ładnym opakowaniu.
    • kostek313 Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 14.02.06, 21:22
      Od roku kupuje masło z jednego z krajów północy które pachnie jak masło i jest
      jak masło,ale obawiam się że w niedługim czasie nasi producenci obudza się z
      ręka w nocniku.Bez masła.
      • zbig72 Kto wie jakich nie fałszują??? 14.02.06, 21:41
        • kocurella Re: Kto wie jakich nie fałszują??? 14.02.06, 22:13
          Parę maślanych kwiatków z mojego doświadczenia:
          Apetyczna kostka jakiegoś mixu (pół biedy przynajmniej, że producent napisał, że
          to mix), która na opakowaniu w jednym miejscu miała napis, że zawiera min.66%
          tłuszczu, a w innym, że "zawartość tłuszczu 3/4". Niechby już jednej wersji się
          trzymał producent...
          Od jakichś 2-3 miesięcy nie udaje mi się ciasto, mimo używania tego samego masła
          (Łaciate). Ciacho jest za lekkie i po prostu za mało tłuste. Do smarowania
          pieczywa mix całkiem mi odpowiada, także smakowo, ale do ciacha nijak się nie
          nadaje. I przy topieniu strątów na powierzchni więcej - dotyczy to nie tylko
          Łaciatego.
          Jedyne masło, na którym jak dotąd się nie zawiodłam, to zwykłe Ekstra. Ale
          ostatnio coraz trudniej je znaleźć w sklepach.
    • no.to.ladnie Wszystko popsute. 14.02.06, 21:58
      Ostatnio przeczytałem na 'maśle' nazwę produktu - pomimo słowa 'masło' gdzieś na
      reklamie frontowej małymi literami z boku opakowania jest napisane wyraźnie
      'substancja do smarowania pieczywa'. Nie masło, nie margaryna tylko substancja
      do smarowania. Po przeczytaniu składu produktu włos staje dęba i zanika chęć do
      jedzenia dosłownie.
      Żeby tylko chodziło o masło. Proszę spojrzeć co się stało z innymi produktami
      takimi jak soki owocowe, parówki, sery, wędliny, cukier, mąka, no i przede
      wszystkim mleko i śmietana.
      Jaka jest zawartość soku z owoców w soku dla klienta - coraz mniej procent. Są
      'soki pomarańczowe', które z pomarańczami mają wspólny rysunek na opakowaniu, no
      ewentualnie kolor, więc równie dobrze mogą się nazywać 'soki niebieskie'. Taki
      sok nalany do szklanki posiada tylko kolor i zapach. Mistrzostwo świata - mleko
      ma już tylko kolor, mleko które piłem prosto od krowy ma się do mleka w sklepie
      jak rum do wody z kranu.
      Proszę zobaczyć, że praktycznie w każdym produkcie nawet w 'maśle' z artykułu,
      musztardzie i keczupie są barwniki i jakieś dziwne składniki.
      Osobiście przestałem jeść parówki, które tak bardzo lubiałem w dzieciństwie, bo
      znalazłem w nich kilka rzeczy które nie powinny się tam znaleźć. Tak samo stało
      się z niektórymi 'pasztetami', kiedy to za którymś razem po zjedzeniu substancji
      nazwanej pasztetem odbiło mi się tak plastikiem, że do teraz na sam zapach
      reaguje wymiotnie. Wędliny pocą się i beka się po nich chemicznie.
      Co stało się z serem żółtym? Każdy nie-najdroższy ser żółty smakuje jak kawałek
      papieru. Podobnie ser biały, jest zupełnie inny niż kilka lat temu. Podobnie z
      jajkami i ich wielkością.
      Proszę porównać nawet zwykłe jabłka z hipermarketu do tych które można zerwać we
      własnym ogródku czy sadzie. To są dwa światy.
      Proszę zauważyć, że pieczywo jest coraz bardziej 'nadmuchane'. Chleby są
      mniejsze choć wizualnie duże.

      Ale najbardziej drażni mnie inna sprawa. Wszystkie zmiany w pokarmach
      sprzedawanych ludziom są wprowadzane powoli i ludzie nie widzą tych zmian.
      Osobiście czuję ogromną różnicę w jakości codziennego jedzenia. Z punktu
      widzenia paru lat jasno wynika, że pokarmy są coraz mniej wartościowe. Prosty
      przykład: po zjedzeniu śniadania o godz. 5.20 kiedyś byłem głodny zawsze około
      godz. 12-13. Dzisiaj takie samo śniadanie wystarcza do godz. 9-10. A pracuję tak
      samo, kondycję mam tą samą, jem to samo i tyle samo itd.

      Szlak człowieka trafia dosłownie. Nawet w innych branżach jak proszki do prania
      w Polsce robi się przekręty. Jak ktoś miał możliwość zakupu takiego samego
      proszku w innym kraju to wie o co chodzi. Robią nas w balona w każdej dziedzinie
      - płacimy drożej za samochody, sprzęt elektroniczny, wszelaką technikę,
      internet, telefony, banki, kredyty, paliwo, jesteśmy rynkiem zbytu dla gorszych
      jakościowo produktów i tandety wszelakiej. I jeszcze wspólnie i radośnie
      współfinansujemy kler i puchnącą w oczach machinę biurokratyczną.
      Proszę zauważyć jak muszą w Polsce żyć młodzi ludzie. Pół życia trzeba w Polsce
      poświęcić żeby normalnie pracując zarobić na mieszkanie (bo nie własny dom) i
      samochód. Nie mówiąc już o dzieciach. W ciągu 5 lat widziałem więcej
      rozpadających się rodzin niż powstających. I nie mówię tu o jakichś
      niewykształconych biedakach, tylko normalnych wykształconych ciężko pracujących
      ludziach. Lipne szanse na normalne życie. No chyba, że ktoś lubi całe życie
      spędzić w prawie-mafijnych-układach-bez-drogi-powrotu lub pracując na 3 zmiany w
      fabryce za 1150zł w max 2 pokojowym mieszkaniu socjalnym przed telewizorem z
      przymusowym abonamentem, z tanim piwem w ręku i radiem ustawionym na
      jedynie-odpowiednią stację. Poniosło mnie trochę sorry.
      • dona.a Re: Wszystko popsute. 14.02.06, 22:45
        nic dodać nic ująć, wszędzie króluje "aromat identyczny z naturalnym"
        • absurdello A w czekoladach to normalka, że nawet jakaś ekstra 15.02.06, 04:39
          (polska) ma zastrzeżenie, że nawet owocowa może zawierać "śladowe" ilości
          orzechów PEWNIE Z NIEDOCZYSZCZONEJ MASZYNY !

          Wczoraj na Marszałkowskiej w McDonaldzie widziałem po 23, jak gość z obsługi
          zębami (ciekawe czy mytymi) rozrywał opakowanie (torbę plastikową) od jakiejś
          polewy do lodów, którą wlewał potem do dystrybutura ZUPEŁNIE SIĘ NIE KRĘPOWAŁ
          KLIENTÓW - kierownik zmiany TEŻ nie reagował - główne zajęcie jego i ochrony to
          było podszczypywanie słowne i fizyczne jedynej o tej porze dziewczyny z obsługi
          (widać było, że jest lekko zażenowana tymi działaniami)!

          Wszędzie bajzel, oszukiwanie się, nie przestrzeganie przepisów higienicznych.
          • panfranek a czego oczekujesz po macdolandsie? 15.02.06, 11:06
            ?
            • absurdello Re: a czego oczekujesz po macdolandsie? 15.02.06, 15:57
              Przynajmniej pozorów !
              • grom3 Re: a czego oczekujesz po macdolandsie? 15.02.06, 16:24
                Mac Donald sprzedaje stara wolowine z magazynow wojskowych,ktora jest
                wymieniana co 5 lat.Jadac do pracy co rano widze kolejki w Tim Horton,za kawa i
                begel z maslem lub cream chese wtedy dopiero zdaje sobie sprawe ilu kalekich
                ludzi mieszka w Toronto nie umieja zrobic sobie kawy w domu lub posmarowac
                sobie bulki.Jak juz musze cos kupic w Mc Donald to tylko frytki zdajac sobie
                sprawe ze bede 2 dni chory smaza na zjajczalym oleju aby tylko zrobic kase.
                • absurdello Popatrz Pan, a u nas Kanada była synonimem 15.02.06, 19:53
                  wzbogacenia, lepszego życia, odbicia się od naszych barów mlecznych a tu
                  okazuje się, że to wszystko miraż, wszędzie człowieka oszukują, wciskają mu
                  barachło i stary tłuszcz do imentu wyciskają ...

                  SMUTNE W GRUNCIE RZECZY JEST TO DOCZEGO ZMIERZA NASZA CYWILIZACJA :(
      • grajakk p.bera napisał: rocznie 16mln200tys 14.02.06, 22:46
        p.bera napisał:
        > 3,99[masło]-1,29[smar]=2,7PLN/0,2kg * 5 * np. dostawa 10ton/m-c = kradzież
        > 135tys pln na miesiąc; rocznie 16mln200tys z jednej mleczarni

        Mne wychodzi 10 x mniej - 1mln 620tys
      • pogromca_mrowek Re: Wszystko popsute. 15.02.06, 02:03
        no.to.ladnie napisał:

        (...) ciach!

        W większości racja z tym że:
        1) Inflacja zbijana jest m.in. tym ze producent robi cos taniej, gorsze ale za to markety potem sie chwalą ze ceny stoją od 2 lat a nawet spadają. Cieszy sie też premier
        2) Co do proszków do prania to pare dni temu wypowiadał sie ktos z Henkela:
        Proszki w Polsce (wiekszosci producentow) zawieraja wiecej wypełniacza a mniej srodka piorącego bo ludzie patrzą na cene a nie jakosc (mniej proszku w proszku)
        To pośredni efekt braku magazynu konsumenckiego i testow jak w Niemczech
        Gdyby przetestowac proszki i ktos by napisal ze proszek Y jest tanszy o 10% ale proszek Z zawiera o 30% wiecej substancji pioracych to ludzie wiedzieliby dlaczego warto zapłacic wiecej o 10% za proszek Z.
        A tak kupują najtanszy. Producent A obniza zawartosc proszku w proszku i ma nizsza cene. Producent B zeby nie stracic rynku robi to samo. W odpowiedzi producent A.... itd itd. Co miesieczna galopująca deprecjacja jakości. To gorsze niż inflacja bo to ukryta inflacja na dodatek musisz być sprytny ("które z maseł to masło prawdziwe?").
        BTW: Czy co miesiąc pracujemy coraz gorzej że dostajemy za tę samą kasę coraz gorsze produkty?
        3) Po tym jak pokazali jakie ścierwo produkował Constar trudno kupowac cokolwiek poza surowcami.
        4) Pozostaje
        a) kupować, przywozić pół świni ze wsi. Nie wiem czy wiecie ale w marketach jest taka padlina że strach - po porownaniu stwierdzam ze "swieże mięso" z marketu (niewazne malego czy duzego) ktore naprawde jest swieże (czyt pachnace, ładnej barwy itp) ma minimum 14-18 dni od zabicia świni. Ciekawe ile czasu wobec tego musiało leżeć to zielonkawe?
        b) ryby kupowac bezposrednio od rybakow albo łowic samemu - te w marketach są tak "opite" wody że gdyby rybacy naprawde takie wyciągali z morza w Bałtyku już dawno by wody zabrakło
        c) owoce przywozic samemu z wiosek.

        Dziwię sie tylko że duża część rolników kupuje mieso w marketach, pyszme biedronkowate mielone, pełne hormonow wzrostu tłuszczu krwi i mielonych kosci, chrzęści i kto wie czego jeszcze.
      • smiglos Re: Wszystko popsute. 15.02.06, 09:46
        Musze dodac swoje "5 groszy"...
        Od kilku ładnych lat nie udało mi sie zrobic dobrego mleka zsiadłego... po
        ukwaszeniu zwykłego staje sie ono gorzkie.. o ile wogóle sie ukwasi. czsem
        prędziej uschnie i spleśnieje niz zrobi sie dobre mleko ukwaszone. Mozna
        zaszczepić jogurtem ewentualnie ... ale przecież kiedyś nie trzeba było tego
        robić.
        Czy komus udło się zrobic ser topiony z twarogu. Moja mama pozostawiała twaróg
        posypany ... nie pamietam czym - soda chyba, po tym jak twróg dojrzał był
        przesmażany.. obecnie jest to nie wykonalne wychodzi gożka breja
        Do zupy pomidorowej tzrba urzyć dwa słoiczki przecieru, kiedyś wystarczał jedna
        puszka i to mała. Obecnie kupuje tylko sprwdzone przeciery (mój ulubiony -
        Dawtona, konsystencja srednia, ale ma przynajmniej smak normalny). Oceniam
        przeciery wzrokowo -konsystencja, kolor i sposób przelewania w słoiczku (raczej
        powinien się nie przelewać). A zupe pomidorowa robie z pomidorów krojony z
        puszki.
        ... pamiętam jak chleb ważył kilogram, a potem rosła jedo cena i spadała masa -
        obecnie widziała chlebki 400-gramowe
        • elfia4 Re: Wszystko popsute. 15.02.06, 14:10
          A moja mama kupuje mleko prosto od krowy od gospodarzy mieszkających tuż pod
          miastem, na początku wydawało mi się zbyt mleczne.Masło ze śmietanki z tego
          mleka jest naprawdę maślane!!!
      • panfranek Re: Wszystko popsute. 15.02.06, 11:05
        dobry post! niestety prawdziwy. i niestety większość tego zdebilałego narodu się
        na łapie na te kolorowe kartony, znormalizowane jabłka, mleko uht itp. tak
        bardzo zapragnęli mieć wybór w sklepie, że nie zauważyli jak jedzenie zamienia
        się w trociny.
    • ann45 Dla mnie najlepsze jest masło z OSM Krasnystaw 14.02.06, 22:45
      Polecam wszystkim masło sprawdzone, posiadające certyfikat ISO, od lat
      eksportowane na Zachód i do USA -Masło Ekstra z Mleczarni Krasnystaw. Niestety
      w Warszawie trudno jest je dostać więc dostaję je od rodziców w paczce. Jeszcze
      nie znalazłam na rynku "Tak Dobrego" prawdziwego masła innej firmy. Sami
      sprawdźcie!!!
      • me-e Re: Dla mnie najlepsze jest masło z OSM Krasnysta 14.02.06, 23:21
        ...na export to nawet ogorki sie roznia z tymi sprzedawanymi w polsce...a maslo
        polskie exportowe...extra..politycznie to polska ma gdzies polonie -
        przynajmniej tak bylo do tej pory...ale zywnosc polska exportowa...super...)))


        ann45 napisała:

        > Polecam wszystkim masło sprawdzone, posiadające certyfikat ISO, od lat
        > eksportowane na Zachód i do USA -Masło Ekstra z Mleczarni Krasnystaw.
        Niestety
        > w Warszawie trudno jest je dostać więc dostaję je od rodziców w paczce.
        Jeszcze
        >
        > nie znalazłam na rynku "Tak Dobrego" prawdziwego masła innej firmy. Sami
        > sprawdźcie!!!
      • januszz4 Re: Dla mnie najlepsze jest masło z OSM Krasnysta 14.02.06, 23:23
        To nie masło posiada certyfikat ISO, ale jego producent. Taki certyfikat
        potwierdza, że producent ma system zarządzania jakością zgodny z wymaganiami
        normy ISO 9001:2000. Dlatego można mieć do niego zaufanie, że jakość jego
        produktów jest zgodna z tym co deklaruje. Chociaż polska rzeczywistość i tutaj
        lubi robić niespodzianki, często certyfikat sobie, a system jakości sobie.
    • paniarek Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 14.02.06, 23:12
      Brak masła w maśle odczuwam jak robie jajecznicę na masle :) Nawet z osłki
      powstaje niepokojaca pianka na patelni!!!!!!!!!!!!!
    • me-e faszeruja was chemia...l u d z i e... 14.02.06, 23:13
      ...w czyich rekach sa te fabryki masla...maslo potrzebne jest do zycia jak
      slonce...gdyby nie bylo masla stracilbym sens zycia...az starch jechac do
      polski bez wlasnej kostki masla...
      • januszz4 Re: faszeruja was chemia...l u d z i e... 14.02.06, 23:29
        Bo większość "masła" jakie jest dostępne w naszych sklepach nadaje sie do tego
        do czego było wykorzystywane w "Ostatnim tangu w Paryżu"
    • ela.tu-i-tam No nareszcie prasa pisze o oszustach masla 15.02.06, 00:05
      Ja napisalam poltora roku temu, 15 sierpnia 2004.

      www.ccwhois.net/parisvarsovie/gdzie-polskie-maslo.html
      • bielinka A na Ukrainie ... 15.02.06, 00:28
        ... każdy producent ma trzy rodzaje masla: 72,5%; 75% i 82%. Różnice w cenie
        symboliczne.I jest to napisane DUZYMI CYFERKAMI. Kazdy wybiera co lubi. I na
        każdym praktycznie produkcie jest jego wartość kaloryczna, weglowodany, białak
        itp. ALe to przeciez zacofana Ukraina ... :-)
        • cinosan Re: A na Ukrainie ... 15.02.06, 13:49
          Żeby tak jeszcze dużą cyfrą podawana była data przydatności do spożycia
          tego "masełka"!.A tak informacja podawana jest chyba w języku podobnym dla
          ludzi niewidomych ,coś w rodzaju breilla: wydziurkowane cyferki,których ani
          rusz nie można odczytać w świetle tamtejszych jupiterów! Albo wydrukowana w
          taki sposób ,że nic nie widać! Ja radzę sobie w taki sposób: jak masło wyłożone
          jest w kartonach zbiorczych to sczytuję datę z kartonu -chociaż to też może być
          zwodnicze! Smacznego masełka maślanego!
        • taichi9 Re: A na Ukrainie ... 15.02.06, 19:44
          Mila Bielinko! Moze zle czytam, lecz w artykule stoi jak wol, ze takze maslo,
          ktore POWINNO zawierac np. 82% masla ma zmieniony sklad. Na tym polega
          oszustwo. Co innego na etykiecie, a co innego w masle. Gdyby producenci
          trzymali się tego, co deklarują na opakowaniu, nie byłoby problemu, prawda?
          Każdy, kto umie czytać, wybierałby to, co mu odpowiada, albo na co go stać.
          • bielinka Re: A na Ukrainie ... 17.02.06, 15:01
            Zgadzam sie z Toba absolutnie, ja tez nie wiem co naprawde w tym masle jest :-)
            ALe zafascynowalo mnie ze maslo moze miec rozną zawartośc tluszczu i to tak
            wyraznie oznakowaną :-) Mieszkając w Polsce bylam przekonana, ze kazde maslo,
            mix, czy margaryna ma jedna norme i tyle. Nigdy nie interesowalm sie ile
            tluszczu w masle :-) Ale to maslo jest smaczne i mimo ze trzymam je w
            wiekszosci czasu poza lodowka nie jelczeje (no - nie trwa to tez zbyt dlugo).
            Ale to moze zasluga konserwantów :-) Ktorych poodbno nie ma :-)
    • sigma_ Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 00:35
      Do tej afery należałoby dopisać przekręty z kurczakami! Mieszkam nieopodal wsi
      Wójczakowo, gdzie znajduje się jedna z największych w Polsce hodowli drobiu.
      Kiedyś z kolegą zakradłem się tam w nocy i o to, co zobaczyliśmy:

      Długa ruchoma taśma, prowadząca do ogromnej maszyny. Na taśmie wjeżdżają zwykłe,
      miejskie kaczki, a z drugiej strony zapakowane w steropian i folie "kurczaki"!

      Czas już skończyć z precederem wykorzystywania niewiedzy konsumentów!
      • ela.tu-i-tam Kaczki vs. kurczaki 15.02.06, 01:09
        sigma_ napisał:

        > Do tej afery należałoby dopisać przekręty z kurczakami! Mieszkam nieopodal wsi
        > Wójczakowo, gdzie znajduje się jedna z największych w Polsce hodowli drobiu.
        > Kiedyś z kolegą zakradłem się tam w nocy i o to, co zobaczyliśmy:
        >
        > Długa ruchoma taśma, prowadząca do ogromnej maszyny. Na taśmie wjeżdżają
        > zwykłe, miejskie kaczki, a z drugiej strony zapakowane w steropian
        > i folie "kurczaki"!
        >
        > Czas już skończyć z precederem wykorzystywania niewiedzy konsumentów!


        Ja bym bardzo chciala kupic kaczke zamiast kurczaka !
        W te strone zadnego problemu nie widze, kaczki za duuuzo drozsze niz kurczaki.
    • legato11 Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 01:13
      A ja mam to zupełnie gdzieś! nie używam tego g(ó)wna od lat i czuję sie
      zdrowiej i nie mam takich sensacyjnych problemów. MASŁO - TWÓJ WRÓG!...chyba ,
      że chcesz by Ci dupa urosła ...hehe
    • magdzik-m Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 05:50
      ależ to proste - należy wziąć kostkę masła w rękę - prawdziwe masło jest twarde
      w dotyku.
      Moje pytanie jest następujące. Czy te oleje, dodawane do masła są szkodliwe dla
      organizmu ???
    • alex-alexander Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 06:56
      Tylko za Gomulki maslo bylo maslane a chleb byl chlebem (zytni na naturalnym
      zakwasie). Jezeli w Polsce istnialo by sadownictwo, bylby sprawny aparat
      sprawiedliwosci, to nie bylo by takich i podobnych "hec".
    • mariejo Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 08:36
      Tez kupiono mi maslo extra z Losic smierdzace brr... Osobiscie mam sposob na
      kupowanie masla, sprawdzam czy ma ceryfikat unijny taki owalny znaczek z
      numerem, gorsze masla maja kwadratowy znaczek z napisem tylko na rynek krajowy.
      Wg mnie najlepsze jest maslo gostynskie normalne kostki 250 g a nie jakies po
      200g.
    • pboecker Kazdy to pozna smakowo,jesli jadl prawdziwe,- 15.02.06, 08:44
      maslo sery co to za wspaniale Polskie"nowe smaki..",o miesie nie wspomne,bo to
      jest niemilosiernie szprycowane i smakuje doslownie jak "gowno".Zawsze jadac
      teraz do polski zabieram ze soba kilka produktow.Kiedys bylo odwrotnie(!!!!)-Ale
      to bylo.....
      • kakauko LISTA PRODUCENTOW PRAWDZIWEGO MASLA !! 15.02.06, 10:01
        Wpisujcie jw.
        Moj pierwszy typ to maslo oselkowe z mleczarni w Mragowie.
    • malgosiaiaza Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 10:20
      Całkowicie się zgadzam, z badaniami. Jako zwykły śmiertelnik-klient zauważyłam,
      że jest w sklepach pełno oszukanego masła a na opakowaniu podają zawartość
      82% "masła". Trzeba zieźle się natrudzić, żeby znależć najbardziej prawdziwe.

      Czy w Naszym kraju będą kiedyś uczciwi producenci? I czy jest jakiś sposób by
      zmienić obecną sytuację?
    • panfranek uważajcie na sery w carrefurze! 15.02.06, 11:01
      ekspedienta w warszawskim carrefurze poradziła mi, abym kupował tylko sery,
      które w nazwie na wystawie mają słowo "ser". jeśli nie ma tego słowa, może być
      to, i najczęśćiej jest, wyrób seropodobny, z zaniżoną zawartością tłuszczów,
      itp. zatem mazowiecki, morski, gouda bez słowa ser to wszystko są ściemy! a jak
      kupuje się na wage, składu nie widać i jesteśmy robieni w konia!
    • malaczarownica Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 11:40
      Większość maseł mnie uczula z powodu dodatków, o których oczywiście nie ma
      informacji na opakowaniu. Mniej więcej jedno na 8 mogę zjeść bez reakcji
      alergicznej. Przede wszystkim nie powinno się kupować tych z niską zawartością
      tłuszczu ale nawet w tych z zawartością pow. 82% często trafiają się chemiczne
      dodatki.
      • towot Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 12:15
        Mnie uczula samo wejście do hipermarketu. Do Plusa, Biedrony, Żabki, Lidla i
        temu podobnych w ogóle nie wchodzę. Grozi śmiercią lub kalectwem. A
        kostka "masła" jeśli kosztuje mniej niż 3zł to przekręt. Łatwo policzyć, 40%
        śmietana kosztuje ok 1.35EUR za kg. Firmy, które robią tylko masło nie mają
        skupu mleka od rolnika tylko kupują śmietanę. Do kg masła ekstra potrzeba
        śmietany za ok 10,50zł. Kostka to 2.10 - sam tłuszcz. Do tego koszty produkcji,
        energia, płace, zusy, koszty foli lub pergaminu, kartonu zbiorczego, transportu
        i dystrybucji , opłaty w hipermarketach za półki, za obroty, za promocje
        (obowiązkowe), jakiś zysk, zysk pośrednika, zysk sklepu, 7% VAT i co na
        wychodzi? Niestety - ponad 3 zł grubo zeby się opłacało. Jak więc opłaca się
        sprzedaż za 1,90 lub 2,30???? 2,90??? Też się opłaca, ale tłuszcz mleczny
        trzeba zastąpić syfem palmowym! W wielkim stopniu winne są hipermarkety, które
        urządzają przetargi na ceny. Jakość nie ma znaczenia, w razie wpadki odpowiada
        producent. Ktoś uczciwy nie ma wejścia do sieci. Cena jest nie do przyjęcia!
        Ile można sprzedać w małych sklepikach? Co wybrać ? Oszukiwać czy splajtować?
        Częste dylematy! Jestem przekonany, że każdy producent wolałby produkować
        prawdziwe masło bo to prosta technologia. Ale nie pozwala mu na to handel,
        Wielki Handel.
    • oooo masło już nie maślane 15.02.06, 12:53
    • suuuka Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 13:57
      Moim ulubionym przypadkiem było "masło polskie półtłuste". O tyle dobrze, że
      producent przyznał sie do popełnienia takiego produktu. W swoim składzie miało
      m.in. żelatynę i jakieś E dodatki.
      Najgorsze jest to, że zazwyczaj nie informuje się klienta - wszystko jest cacy -
      pisze masło, 82% tłuszczu itd. Okazuje się, że i tak nie mam pewności.
      Drugie najgorsze jest to, że na taką naprawdę dobrą żywność trzeba wydać o
      wiele więcej kasy. A na to czasem mnie po prostu nie stać :(
      • wj_2000 Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 14:17
        suuuka napisała:


        > pisze masło, 82% tłuszczu itd. Okazuje się, że i tak nie mam pewności.

        Jeżeli tam pisze 82% tłuszczu, to nie może być masło!!!!!!!!!!!!
        Naturalne masło ma 74% tłuszczu.
        Margaryna ma 84% tłuszczu
        Olej roślinny ma 100% tłuszczu.

        Mieszając masło, margarynę bądź olej, żelatynę, można dobierac procent tłuszczu
        w szerokich granicach. I sam ten procent o NICZYM bezpośrednio nie świadczy.

        Czasami pisze, że MASŁA w produkcie jest minimum 60, czy 75 procent.
        Masło ma zawierać 100% MASŁA (a tłuszczu siedemdziesiąt parę).

        Ja osobiście nienawidzę MARGARYNY (zawierającej tłuszcz roślinny UWODORNIONY).
        Śmierdzi i (podobno) jest rakotwórcza.
        Dodatek czystego oleju dobrej jakości do masła, nie jest horrorem. Jeśli
        minimalna zmiana smaku komuś nie przeszkadza, to zysk w postaci łatwiejszego
        smarowania, a także podniesienie przydatności do smażenia może być wart
        akceptacji.
        Bez dyskusji pozostaje konieczność jasnego poinformowania o tym kupującego.
    • hll Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 15:08
      najlepsze masło jest z GARWOLINA !!!
      • grom3 Re: Ile masła jest w maśle? Producenci fałszują n 15.02.06, 15:19
        Czytam i nie dowierzam bardzo mi Polskie maslo smakuje kupuje Laciate z Grajewa
        i maslo extra Mazurskie zapomnialem gdzie produkowane,w porownaniu do masla
        Kanadyjskiego miod w ustach.Wy macie to szczescie ze jeszcze u was kontroluja
        tutaj w Kanadzie sprzedaja byle gowno,dopiero jak sie ktos struje biurokraci
        biora sie do kontroli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka