m_16 HEj, niech ktoś powie, jeśli wie.. 28.05.06, 23:57 ...jak to jest,że 22 latek może chronić głowę państwa. Jakie musi mieć kwalifikacje iczy w ogóle. Jestem niewiele starszy a chętnie bym sobie postrzelał, może mnie przyjmą:):) Odpowiedz Link Zgłoś
kolszak Re: HEj, niech ktoś powie, jeśli wie.. 29.05.06, 00:00 m_16 napisał: > ...jak to jest,że 22 latek może chronić głowę państwa. A gdzie tak bylo napisane :) wyciagasz zbyt daleko idace wnioski :) moze politykiem lepiej zostan:) Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: HEj, niech ktoś powie, jeśli wie.. 29.05.06, 11:23 kolszak napisał: > m_16 napisał: > > > ...jak to jest,że 22 latek może chronić głowę państwa. > > A gdzie tak bylo napisane :) wyciagasz zbyt daleko idace wnioski :) moze > politykiem lepiej zostan:) > Ok, ale tam napisali,że ów człowiek służył w BORze od 2001 roku. Mamy 2006, a on ma teraz 27 lat, czyli jak go przyjmowali musiał być 22-23 letnim młodzieniaszkiem. Piszą też, że od czterech lat pełnił funkcję kierowcy, czyli zaczął nim być jakiś rok po przyjęciu. Szybko go przyjęli, szybko przydzielili mu odpowiedzialną funkcję, (bo chyba taką jest funkcja kierowcy).... Wiem, że nie powinienm się dziwić jak idota, w końcu to nie pierwsza fuszerka w tym kraju:):):):), ale rzecz w tym że wydawało mi się , że choc politycy niespecjalnie dbają o naszą pomyslność, to potrafią zadbać przynajmniej o swoją:) w tym o własną wygodę i bezpieczeństwo. O wygodę może potrafią, o bezpieczeństwo niekoniecznie, skoro przyjmują do roboty w ochronie dzieciaki (lub pozwalaja by je przyjmowano). Chyba że coś przeoczyłem? Może to to dlatego, że bezpieczeństwo naszych luminarzy nie było w ciągu ostatnich 17 lat ani razu poważnie zagrożone? Odpowiedz Link Zgłoś
pasbud jeśli takie barany pracują w BORZE 28.05.06, 23:58 to jak jest np.w służbach specjalnych? 27 latek i zero mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Jak bylo, mozna bylo posluchac na procesie 29.05.06, 00:48 zabojcow ks.Popieuszki. Czlowiek sie zastanawial czy jest na sali sadowej czy w szpitalu dla wariatow. Pewnie niewiele sie zmienilo: tyle, ze teraz sobie pisza szkolenia w FBI zamiast w KGB co niekoniecznie jest poprawa jesli chodzi o jakosc! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m O co ten krzyk? 29.05.06, 00:02 1. Facet poza sobą nikogo nie naraził. 2. Zabawiał się po wykonaniu swoich obowiązków. Nie było mowy o tym by swoją służbę wykonywał w sposób niewłaściwy czy niegodny. Czy jakiś ochraniany VIP ucierpiał czy nie? 3. Rozbił brykę to niech zapłaci i po sprawie. Ludzie! Czy wy nie macie wcale poczucia humoru? Czy za każdym razem kiedy ktoś się zabawi i coś mu się przytrafi to od razu musi być nagonka? Konsekwencje należy wyciągać ale bez zaszczuwania człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
kolszak Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:05 qrcze szkoda ;) moze administrator usunie Twoj post to zrozumiesz :) -- Registered Linux User Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:13 > qrcze szkoda ;) moze administrator > usunie Twoj post to zrozumiesz :) Nie widzę związku... Nie twierdzę, że facet zrobił dobrze, ale trzeba zachować jakieś proporcje. Nie naraził niczyjego zdrowia i życia, a jedynie majątek państwowy. Trzeba pamiętać, że od ludzi którzy mają za zadanie narażać swoje życie i w razie potrzeby stanąć do walki wymaga się innych prdyspozycji osobowościowych niż od np. bibliotekarki. To mają być ludzie agresywni i zdolni do podejmowania ryzyka. > Registered Linux User Registered? Jak tam wolę być nieponumerowanym LU... Odpowiedz Link Zgłoś
kolszak Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:16 d.o.m napisał: > naraził niczyjego zdrowia i życia, a jedynie majątek państwowy. Spowodowanie kolizji (mandat 600zl) to nie jest narazenie na utrate czyjegos zdrowia lub zycia.........brredzisz. > Trzeba pamiętać, że od ludzi którzy mają za zadanie narażać swoje życie i w > razie potrzeby stanąć do walki wymaga się innych prdyspozycji osobowościowych > niż od np. bibliotekarki. To mają być ludzie agresywni i zdolni do podejmowania TO JEST KOMPLETNA BZDURA, jest zupelnie odwrotnie. Agresywni? Kolego az zal to czytac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:47 > Spowodowanie kolizji Ta "kolizja" to wywrotka na parkingu... A ucierpiał jedynie kierowca - stłukł sobie kolano. Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 12:04 d.o.m napisał: > > qrcze szkoda ;) moze administrator > > usunie Twoj post to zrozumiesz :) > > Nie widzę związku... > > Nie twierdzę, że facet zrobił dobrze, ale trzeba zachować jakieś proporcje. Nie > naraził niczyjego zdrowia i życia, a jedynie majątek państwowy. > > Trzeba pamiętać, że od ludzi którzy mają za zadanie narażać swoje życie i w > razie potrzeby stanąć do walki wymaga się innych prdyspozycji osobowościowych > niż od np. bibliotekarki. To mają być ludzie agresywni i zdolni do podejmowania > ryzyka. > > > Registered Linux User > > Registered? Jak tam wolę być nieponumerowanym LU... D.o.m, z całym szacunkiem, ale być może się mylisz. Nie znam sie bliżej na zagadniniu, al e czytałem parę tekstów o rekrutacji osób do różnych spec- jednostek. Zamiast agresji liczy się raczej spokój i opanowanie. Agresja nie zawsze lub niekoniecznie służy w walce, nadto np. antyterrorysta (ale tez zapewne i ochroniarz) nie jest żołnierzem na wojnie, by z wściekłością strzelać do wszystkiego co się rusza. Przeciwnie, chodzi o to by np. strzelając do napastnika - zamachowca nie trafić w przypadkowe osoby ( o co łatwo na masowych spotkaniach, takich jak ostatnia pielgrzymka) itp. Agresja emocje, mogą utrudnić tego typu działania, dlatego raczej potrzebne jest opanowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
norton2005 Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:16 Jak Miller leciał helikopterem do Rzeszowa, to kolumna BOR jadąc brawurowo też rozbiła kilka BMW-ic. Miller się wtedy śmiał i cieszył, że go tam nie było. Sprawa szybko ucichła, a podatnicy kupili im nowe drogie autka. Odpowiedz Link Zgłoś
kolszak Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:18 Ale to nie byl ten pamietny lot 4 grudnia :) co to gdzies tam w pole spadl :) bo z tego to sie chyba nie cieszyl :) az taki desperat to nie byl :) choc byl duzy:) -- Registered Linux User Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 00:58 Jeśli stworzyli zagrożenie dla innych użytkowników dróg to jest to poważny problem. Jeśli narazili majątek - samochody - to należy ich po prostu odpowiednio ukarać. Ale jak widzę, tu nie chodzi o sprawiedliwość, tylko o nagonkę... Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika juz wyszedles ze szpitala? 29.05.06, 00:27 d.o.m napisał: > 1. Facet poza sobą nikogo nie naraził. > > 2. Zabawiał się po wykonaniu swoich obowiązków. Nie było mowy o tym by swoją > służbę wykonywał w sposób niewłaściwy czy niegodny. Czy jakiś ochraniany VIP > ucierpiał czy nie? > > 3. Rozbił brykę to niech zapłaci i po sprawie. > > Ludzie! Czy wy nie macie wcale poczucia humoru? Czy za każdym razem kiedy ktoś > się zabawi i coś mu się przytrafi to od razu musi być nagonka? Konsekwencje > należy wyciągać ale bez zaszczuwania człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika w BORze potrzebni sa zrownowazeni, nie idioci. 29.05.06, 00:28 koham.mihnika napisał: > d.o.m napisał: > > Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Sam sobie wystawiasz świadectwo... 29.05.06, 00:59 posługując się takimi argumentami. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika coz, twoje argumenty nie zasluguja na nic wiecej. 29.05.06, 04:46 a gdybys nie zrozumial, sugerowalem, ze to ty jestes tym borowikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "O co ten krzyk!" 29.05.06, 00:32 O bezgraniczna, niewyobrazalna i niepojeta glupote, ktorej dowodem byla "zabawa" bor-owskiego James Bonda i ktora na tym szczeblu hierarchi naszych sluzb bezpieczenstwa swiadczy o zupelnym niezrozumieniu zadan i miejsca i roli jaka im przypada w zapewnieniu bezpieczenstwa nie tylko ochranianym osobom ale rowniez calemu otoczeniu. Przyznaje, ze dawno sie tak nie usmialem (to a propo poczucia humoru), ale tego chlopczyka z BOR-u nie zatrudnilbym u siebie na stroza nocnego nie mowiac juz o ochronie kogokolwiek. A sposob w jaki znalazl w tak elitarnej sluzbie wymagalby conajmniej wyjasnienia ! Trudno sie potem dziwic glupocie dnia codziennego jesli w elitarnych jednostkach mamy do czynienia z szczeniacka dziecinada, debilizmem bedacym objawem niedorozwoju umyslowego i elemntarnym brakiem odpowiedzialnosci za sprzet i ludzi! Pewnie dla Ciebie musialoby w wypadku zginac kilka osob by sprawa zaslugiwala na uwage! Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Re: "O co ten krzyk!" 29.05.06, 00:54 > Pewnie dla Ciebie musialoby w wypadku zginac > kilka osob by sprawa zaslugiwala na uwage! Jest różnica między brawurową jazdą w ruchu miejskim a zabawą na parkingu. Nie ma w artykule ani słowa o tym, żeby stworzył zagrożenie dla czyjegoś zdrowia lub życia. A za narażanie mienia powinien odpowiadać. Mój komntarz dotyczy faktu, że wiele osób pisze tak, jakby facet dla zabawy strzelał ze służbowego pistoletu do ludzi dla zabawy. I tak, uważam, że są ważniejsze problemy zasługujące na uwagę... Odpowiedz Link Zgłoś
kolszak Re: "O co ten krzyk!" 29.05.06, 01:03 d.o.m napisał: > Jest różnica między brawurową jazdą w ruchu miejskim a zabawą na parkingu. Nie TAk czytam te panskie posty pani d.o.m. i jestem zalamany. Zabawa na parkingu, sluzbowym samochodem za 600 tys. Ot tak taka zabawa jak w piaskownicy, i naprawde nikogo to na utrate zycia nie narazilo. Ale nie odpowiem panu jak Leszek M. znanemu prawnikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Re: "O co ten krzyk!" 29.05.06, 01:09 > Ot tak taka zabawa jak w piaskownicy, i > naprawde nikogo to na utrate zycia nie narazilo. Bo nie naraziło... I są w Polsce większe problemy. Prosta sprawa - kazać facetowi zapłacić za szkody i po sprawie. A tu? Jak ktoś nie chce szczekać w nagonce to zaraz ktoś napisze: > Ale nie odpowiem panu jak Leszek M. znanemu prawnikowi. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Ciekawe kto kupił takie gie ... 29.05.06, 04:01 które dachuje przy manewrach na parkingu, które mogą mieć miejsce w rzeczywistości, np. przy próbie wyrwania się z blokady czy pułapki ? Bardzo dobrze gość zrobił, bo wyszło coś co nie powinno być i wyszło nie w czasie akcji czyli nie narażono VIP-ów. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika jest rzecza powszechnie znana, ze 4WD sa wywrotne 29.05.06, 05:06 srodek ciezkosci zbyt wysoko. to sa pojazdy do jazdy wprost. do manewrow potrzebny jest samochod ze srodkiem ciezkosci nisko, i szerokiej karoserii (szeroki rozstaw kol). absurdello napisał: > które dachuje przy manewrach na parkingu, które mogą mieć miejsce w > rzeczywistości, np. przy próbie wyrwania się z blokady czy pułapki ? > > Bardzo dobrze gość zrobił, bo wyszło coś co nie powinno być i wyszło nie w > czasie akcji czyli nie narażono VIP-ów. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: jest rzecza powszechnie znana, ze 4WD sa wywr 29.05.06, 07:32 to bardzo ciekawe, co piszesz, bo wydawalo mi sie, ze np. w rajdzie Paryz-Dakar (tam sie jezdzi nie tylko prosto) swietnie daja sobie rade np. mitsubishi pajero, jak najbardziej 4x4. oczywiscie specjalnie przygotowane, ale nie w tym rzecz. jesli juz wybieraja kosztowny samochod do wozenia VIPow, to dlaczego akurat ten model, ktory ani nie jest terenowy, ani - jak widac na zalaczonym obrazku - nie jest bezpieczny? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika statystyki wypadkow sa jednoznaczne. 4wd bardzo 29.05.06, 09:30 czesto sie wywracaja, a ze sa pozbawione kurtyn bocznych, a nadwozie nie jest wzmocnione, wiec pasazerowie za narazeni na powazne obrazenia. W rajdach bira udzial zawodowi kierowcy, a nie idioci z BORu. Samochody sa specjalnie przygotowane. Poza tym rajd po piachu to nie to samo co slalom na asfalcie. Mowi ci to posiadacz samochodu z napedem na cztery kola. Dla mnie zupelnym aburdem jest uzywanie tych samochodow do przewozenia VIPow. Oni powinni byc transportowani limuzynami, takimi jak ma prezio. Terenowki moga byc dla obstawy, jesli musza byc NA ZEWNATRZ samochodu. To jest klasyczny przypadek braku kontroli nad sluzbami specjalnymi, kupuja g, jezdza jak idioci. Wszak bylo sporo wypadkow, gdy BOR staranowal pojazd na czerwonym swietle. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: statystyki wypadkow sa jednoznaczne. 4wd bard 29.05.06, 09:46 o, i tu sie w zupelnosci zgadzam - kto wybral taki samochod do wozenia VIPow? ale co do tych kierowcow, to juz nie do konca. otoz ten orzel od czterech lat byl kierowca BOR - chyba maja jakies szkolenia z bezpiecznej jazdy? praw fizyki nie zmienisz i w pewnych sytuacjach sie wywroci, ale koles powinien o tym wiedziec, tak sobie mysle. tak przy okazji: kolega z pracy dachowal w punto. bylo to przy predkosci ok. 70-80 km/h, w ostatniej chwili zauwazyl, ze gosc ktory go "prowadzi" innym samochodem zjezdza z autostrady, wiec zrobil to samo, zjezdzajac przez dwa pasy zauwazyl, ze przecina komus droge, i chcac uniknac kolizji wpakowal sie koniec koncow do rowu, kasujac slupek oswietleniowy i oznakowanie rozjazdu (taka tablice z tworzywa, wkazujaca rozdzielanie sie pasow ruchu). skonczylo sie, jak wspomnialem, dachowaniem, z ktorego kolega wyszedl bez szwanku, pomijajac zadrapania, szyby popekaly, ale nie wypadly (pewnie dlatego, ze nie pancerne), ale ja nie o tym. otoz rozumiem, ze mozna dachowac w takiej sytuacji - ale jak dokonal tego nasz gieroj z sikret serwisu NA PARKINGU, tego nie rozumiem. a juz zupelnie przerazajace jest zachowanie ludzi, ktorzy powinni byc doskonale wyszkoleni, opanowani i odpowiedzialni. wniosek z tego taki, ze najwiekszym zagrozeniem dla VIPow (a takze osob postronnych) w Polsce nie sa terrorysci, tylko ochrona... Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika na moj gust facet dal w rure i skrecil do oporu 29.05.06, 10:02 a ze uczyl sie jezdzic na Nysce, to i wypadek. Ja nie wiem, czego ich ucza, powtarzam - 4WD do tego sie nie nadaje. One niezle sobie radza w pochyle do przodu lub tylu, ale na boki juz nie tak bardzo. Byc moze te beemki maja zmieniona przekladnie w ukladzie kierowniczym, aby potrzeba bylo mniej obrotow kierownica? Nie wiem. Skoro znasz prawa fizyki, to nie trudno wyobrazic sobie, co musial zrobic aby sie wyrolowac? Wystarczy przylozyc odpowiednio wielki wektor w odpowiednim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
2muchtime Re: statystyki wypadkow sa jednoznaczne. 4wd bard 29.05.06, 10:17 - kto wybral taki samochod do wozenia VIPow? Odpowiadam "komisja przetargowa" w 2003r. chyba ok. 20 maja;) (serio)pod uwage brane były jeszcze Toyoty Land Cruisery ale mimo niskiej ceny nie spełniały wymagań bezpieczeństwa a po przeróbkach samochód wyglądał dziwnie(elementy pancerne wystawały na boki(za tylna szybą), z tego co pamiętam to pod uwage brane był jeszcze Mercedes ale modelu nie jestem sobie w stanie przypomnieć;) Zdecydowała nie najwyższa cena i to że samochód miał już wszystkie rozwiązania jakie były stawaiane przed takim samochodem atesty bezpieczeństwa dla blachy (b6) szyby itd.i można go było dostarczyć juz w lipcu tego samego roku. Kupowali te samochody o ile pamiętam przed pielgrzymką JPII. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika a dlaczego nie limuzyny (sedany)? ja wiem, pytanie 29.05.06, 10:24 retoryczne. Odpowiedz Link Zgłoś
horbson Re: Ciekawe kto kupił takie gie ... 29.05.06, 09:04 Tu nie chodzi o BMW, że do d...Po prostu młody, zafascynowany, pewnie jeszcze pare lat temu w dresie jako ping-pong biegałpo stadionie :], zobaczył znaczek wirującego śmigła, odżyły ukryte fascynacje i fiuu....cóż, trzeba wybaczyć. Postuluję by odbudowe pancerwozu zasponsorował o. Tadeusz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Otoz ci ludzie nie sa w pracy by sie bawic a 29.05.06, 01:10 fakt, ze bawia sie sluzbowym sprzetem po godzinach pracy swiadczy tylko i wylacznie ze nie sa wlasciwywmi ludzmi na wlasciwych miajscach. "Mój komntarz dotyczy faktu, że wiele osób pisze tak, jakby facet dla zabawy strzelał ze służbowego pistoletu do ludzi dla zabawy." Sam fakt szczeniackich popisow bor-owskiego kierowcy jest na tyle niezrozumialy i w zadnym wypadku nie do zaakceptowania, ze wlasciwie nic nie gwarantuje, ze nastepnym razem nie bedzie to jak piszesz proba pistoletu. I szczerze powiedziawszy nie chcialbym sie znalezc w polu dzialania podobnych petakow, ktorym sie zdaje, ze "swiat do nich nalezy" tylko dlatego ze chroni ich sluzba w BOR-rze. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.m Re: Otoz ci ludzie nie sa w pracy by sie bawic a 29.05.06, 01:30 > fakt, ze bawia sie sluzbowym sprzetem po godzinach pracy swiadczy tylko i > wylacznie ze nie sa wlasciwywmi ludzmi na wlasciwych miajscach. > Sam fakt szczeniackich popisow bor-owskiego kierowcy jest na tyle > niezrozumialy i w zadnym wypadku nie do zaakceptowania, Jest w tym trochę racji... > ze wlasciwie nic nie gwarantuje, ze nastepnym razem > nie bedzie to jak piszesz proba pistoletu. Ale tak daleko bym się nie posuwał. To jednak zupełnie inne rzeczy. Niestety ludzie nie są maszynami - nie zawsze działają dokładnie według zadanego programu. Mamy też emocje. To trochę jak ze szczurami - jak się je zamyka w coraz mniejszej klatce stają się coraz bardziej agresywne. Podobnie z ludzmi. Jak się zacznie za bardzo "przykręcać śrubę" też zaczną się problemy. Trzeba znaleźć optimum pomiędzy pozwalaniem na zbyt wiele i nadmierną surowością. Jako klienta nie obchodziłoby mnie specjalnie co robi BORowiec po godzinach tak długo jak swoje zadania wykonuje właściwie. Choć oczywiście narażanie mienia publicznego nie powinno mieć miejsca... Swoją drogą jak się ma koszt wyszkolenia i utrzymania BORowca do kosztu remontu limuzyny? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika a jednak ubek? wszystko na to wskazuje, ojcec byl 29.05.06, 04:52 w MO czy ZOMO? Czas wam przykrecic srube i to mocno, bo tylko glupoty wam w burackich lbach. d.o.m napisał: > > Jest w tym trochę racji... > > > Ale tak daleko bym się nie posuwał. To jednak zupełnie inne rzeczy. > > Niestety ludzie nie są maszynami - nie zawsze działają dokładnie według zadaneg > o > programu. Mamy też emocje. > > To trochę jak ze szczurami - jak się je zamyka w coraz mniejszej klatce stają > się coraz bardziej agresywne. Podobnie z ludzmi. Jak się zacznie za bardzo > "przykręcać śrubę" też zaczną się problemy. Trzeba znaleźć optimum pomiędzy > pozwalaniem na zbyt wiele i nadmierną surowością. > > Jako klienta nie obchodziłoby mnie specjalnie co robi BORowiec po godzinach tak > długo jak swoje zadania wykonuje właściwie. Choć oczywiście narażanie mienia > publicznego nie powinno mieć miejsca... > > Swoją drogą jak się ma koszt wyszkolenia i utrzymania BORowca do kosztu remontu > limuzyny? Odpowiedz Link Zgłoś
m_16 Re: O co ten krzyk? 29.05.06, 11:47 d.o.m napisał: > 1. Facet poza sobą nikogo nie naraził. > > 2. Zabawiał się po wykonaniu swoich obowiązków. Nie było mowy o tym by swoją > służbę wykonywał w sposób niewłaściwy czy niegodny. Czy jakiś ochraniany VIP > ucierpiał czy nie? > > 3. Rozbił brykę to niech zapłaci i po sprawie. > > Ludzie! Czy wy nie macie wcale poczucia humoru? Czy za każdym razem kiedy ktoś > się zabawi i coś mu się przytrafi to od razu musi być nagonka? Konsekwencje > należy wyciągać ale bez zaszczuwania człowieka. Ni zaszczuwamy, przynajmniej ja nie mam takiego zamiaru. Po prostu (choć może nie najlepiej świadczy to o mej roztropności) nie mogę wyjśc z osłupienia, że do takich niepoważnych zabaw zdolny jest człowiek, który ochrania naszych przywódców, lub zagranicznych gości. Pewno, że to co napisałeś w punktach 1. i 2., to wszystko prawda.Ale jeśli ten facet nie jest na tyle opanowany, by zbawiać się w ten sposób, to co, gdy na służbie też go poniesie. Chodzi o to, że dojrzały człowiek własciwie, w żadnej sytuacji nie powinien tak się zabawiać (w każdym razie nie służbowym samochodem, w dodatku zagrażając innym autom lub innym ludziom). Skoro więc zachowuje się niepoważnie w ogóle to istnieje przynajmniej możliwość, że nie zachowa się poważnie na służbie, stwarzając zagrożenie dla kogoś. Skoro lekceważy służbowe auto, może zlekceważyć i swoje obowiązki. Ale oczywiście nie chodzi o tego jednego gościa. Chodzi o to czy nie ma tam w Borze innych mu podobnych. Osobliwe jest to, że przyjeli go jako 22 latka do służby, co mi przynajmniej wydaje się szokujące i że po 5 latach służby jako dojrzalszy człowiek, on odwala taki numer. Przyjmują niedojrzałych, którzy w dodatku nie dojrzewają. Jest to niepokojące o tyle, że przynajmniej niektóre z naszych służb powinny być profesjonalne, przynajmniej te oszczególnych zadaniach. Okazuje się że BOR chyba nie za bardzo jest profesjonalny, mimo (zdaje się, bo nie wiem na pewno) dobrego finansowania. Odpowiedz Link Zgłoś
rbrys77 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 00:07 Mam wrażenie, że więcej BOR-owców zachowuje się jak dzieci. Ostatnio jadąc trasą z Katowic do Warszawy cały czas miałem przed sobą paru jadących służbowymi BMW. Jechali bez żadnej sygnalizacji i zabawiając się na drodze. Cała jazda sprowadzała się u nich do zabawy w uniemożliwienie innym kierowcom wyprzedzenia ich, niebezpiecznego manewrowania (niebezpiecznie zbliżali się do innych samochodów podczas wyprzedzania, bardzo wcześnie wracali na pas po wyprzedzeniu). Między sobą też urządzali taką żonglerkę, że czasami strach było blisko jechać, bo jak widać po tym zdarzeniu to tacy mocni w prowadzeniu samochodów nie są, a nikt nie chce zaliczyć koziołkującego samochodu przed swoją maską. Na trasie raz sobie zwalniali poniżej dozwolonej prędkości (ku wściekłości ludzi jadących za nimi), a raz dawali do przodu ponad 200kmph. Żenada ... Odpowiedz Link Zgłoś
gls1 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 09:04 Co się dziwić więkrzosć z nich to zatrudnione po znajomości dzieci wpływowych kacyków z dawnego systemu. Założę się że przeciętny Policjant lepiej jeżdzi niż te łosie!! PZDR!! No ale kiedyś trafią na wariata który nie ma nic do stracenia i się zdziwią jak ich zepchnie do rowu albo przyłoży w tylny zderzeak tak, że wylecą parę metrów w pole i będzie płacz.. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 09:06 kacykow to pewnie i owszem, ale raczej obecnego systemu. ktos tu pisal, ze zatrudnila go "ekipa Kwasniewskiego" - blad! szef BORu, Gawor, z wielkim trudem moglby byc zaliczony do "ekipy" bylego prezydenta, a nawet wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 00:14 Koncepcja takiego samochodu dla VIP-a jest całkowicie błędna. Łatwość dachowania powszechnie znana dla tego typu plus dodatkowe obciążenie wysoko, rozmaite pancerze. Samochód o takim przeznaczeniu musi umieć bezpiecznie uciec z miejsca nieprzewidywanego wydarzenia, nawet przez bezdroża i ostro manewrując. Ten nie potrafi. Poprzednio Merc wyprodukował samochód miejski , chyba A1, ten sie kulał w teście łosia w Szwecji już przy 40/godz. Zmieniono rozstaw kół, wymieniono opony i naszpikowano elektronika "przeciw wszystkiemu" i teraz jakos drogi sie trzyma, zwłaszcza w ruchu miejskim. No ale to jeszcze nie powód aby go kupować. Ktos tam i gdzieś tam ma typowy kompleks "merca" i dostęp do nieswoich pieniedzy. On powiniem oddać kasę za obydwa, bo tyle chyba kupiono. Poza tym podejrzewam bardzo mocno, ze na ubezpieczeniu zaoszczędzono, jeżeli mam racje to potwierdza sposób rozumowania decydentów. Odpowiedz Link Zgłoś
a_jednak_romantyk Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 00:20 kto im sprzedał opancerzony samochód za 600 tysięcy?? może wzmocniony ale beemki tyle kosztują i bez dodatkowych 2 ton blachy Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika Spychalski chodzil na spacery sam, Cyrankiewicz 29.05.06, 10:28 uwielbial urywac sie borowikow (sam). Czemu terazniejsi pozal sie Boze, pilitycy, musza miec taka obstawe z takimi samochodami? Kto by ich chcial ruszyc? Im sie chyba wydaje, ze sa wazniejsi. Kompleks krotkiej fujarki. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 00:25 widzialem tych idiotow wiozacych kwacha do palacu, wiec mnie to nie zdziwilo. To jest banda idiotow z pistoletami. czas ich poskromic. diwa_z_jelit napisał: > g.... chłopu nie zegarek. Dobrze, że nikogo nie eskortował =:-O Odpowiedz Link Zgłoś
meritum3 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 00:29 Rozbite auto to małe piwo w porównaniu z większym skandalem jakim niewątlpiwie był bełkot pana prezydenta. Niechujna mowa, masa pomyłek p przjęzyczeń - to naprawdę skandal. Łza się w oku kręci za człowiekim z klasą Kwaśniweskim . Pan Kaczyński mógł się jako tako nauczyć czytać ten tekst jest mi wstyd za to kwakanie p Kaczyński, " kindersztuby" mamuska 1000 lecia nie nauczyła - a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 02:49 szkoda, że to nawet nie docent marcowy p.s. ja mam lęk przestrzeni (i muszę latać 2x w tygodniu) ale nie widziałem, żeby ktoś miał odruchy wymiotne na widok odlatującego gościa Odpowiedz Link Zgłoś
donald_2005 Rządy PiS-u 29.05.06, 00:32 Trzeba uczciwie przyznać, że aż takiej demoralizacji i upadku za poprzednich rządów nie było. Ludzie już nie wiedzą co jest dobre, a co jest złe. A tym co są bliżej władzy szajba odbija - skoro osoby z wyrokami mogą być wysoko w rządzie, to wszystko wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
wojtek2784 Re: Rządy PiS-u ? do BORu przyjęty za Kwacha ? 29.05.06, 01:19 Przecież ten młody człowiek był przyjęty do pracy przez ekipę Kwaśniewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Rządy PiS-u ? do BORu przyjęty za Kwacha ? 29.05.06, 09:53 blad, przyjacielu, blad... szef BORu nie byl z "ekipy Kwasniewskiego"... Odpowiedz Link Zgłoś
legato11 szkoda, że za papa-mobile się nie zabrał:) 29.05.06, 00:52 miałby problem z dachowaniem:) POSDRAFFIAM FSZYSTKIH FANATYKUFF! Odpowiedz Link Zgłoś
formozus1 To tylko BMW, Krzyżyk nie ucierpiał!!! 29.05.06, 01:17 BMW było ubezpieczone. Krzyżyk zaś miał ochronę Pana. Ludu Polan powstań z kolan. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Obciążyć gnoja! 29.05.06, 01:18 Obciążyć kosztami zakupu samochodu. Zająć mu mieszkanie, oszczędności i fundusz emerytalny. Także dzieci. Czy wyrażanie sympatii do Papieża Bawarczyka przez kupowanie drogich BMW to nie przesada? Odpowiedz Link Zgłoś
one-man-army Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 01:23 Znam takiego jednego ochroniarza rządu 24lata, jeszcze 2 lata temu biegał w dresiku po osiedlu teraz jak przyjeżdza do mamusi to już płaszczyk i lakierki. Odpowiedz Link Zgłoś
hannah55 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 02:22 czy w tej sprawie powstanie; jakas komisja? Odpowiedz Link Zgłoś
anal_threat Typowo polskie buractwo 29.05.06, 02:33 Chłoptaś zobaczył lepszy samochód i od razu dostaj zajoba. Polaczki niestety już tak mają, że jak uda im się kupić lepszy samochód to zaraz wielki szpan i popisywanie się przed koleszkami. Dobrze tak baranowi. Odpowiedz Link Zgłoś
magdateclaw Brawo chłopcy! Hej hej ułani malowane dzieci 29.05.06, 02:50 syf i żednada :-( Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 Debile ochraniają Rząd 29.05.06, 03:00 No cóż, chłopiec myślał że dostał samochodzik na Komunię Św. a tu doopa blada i kolanko stłuczone. Teraz powinni stłuc mu doopę. Ciekawe ile oni zarabiają, że byłoby go stać na pokrycie kosztów naprawy, swoją drogą to musiało być goowniane autko, że takiej próby nie wytrzymało, może to nie BMW było pancerne tylko ten kawaler :-)))))))))))))))))))))), łeb an pewno miał zakuty. Odpowiedz Link Zgłoś
ralph24 Re: Debile ochraniają Rząd 29.05.06, 03:03 anal_threat co to za nick??:)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
vallejo Super forum! 29.05.06, 04:29 Obsmialam sie mocno. Jak sami wiecie, trudno jest o forum bez wyzwisk i belkotow na temat czyjegos ortografa. To rzadka gratka czytac forum inteligentne. Przychodzcie tu czesciej! Odpowiedz Link Zgłoś
tango9 Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 05:28 Chłopak chciał się popisać. Ja kiedyś też spadając ze spadochronem. Za pierwszym razem nie było tak źle, ale za drugim wiatr dmuchnął i trochę trzeba było popracować. Borowcy to dzielni ludzie. Czasem ich ponosi. Najbardziej bawi mnie to, że "środki obrony" noszą koło rozporka, a mogliby w samym rozporku. To są faceci z ikrą. Czasami przesadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika bizantyjski ceremonial jest nadal praktykowany 29.05.06, 10:31 przez wladcow Kremla, natomiast B16 odprawial wedle obrzadku rzymskiego. Do bizancjum jeszcze nam sporo brakuje, choc sa i tacy co by zamienili juz teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
december70 Re: Idiota wsadzony do pracy w 2001 przez SLDupst 29.05.06, 07:34 W 2001r BOR-em dowodził gen. Gawor,u Buzka pracowali Kaczyński,Marcinkiewicz z tego co wiem nie należą do SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
friedmar zamszowe? nie z pitów! 29.05.06, 06:38 i tak nie za swoje tylko za moje chłoppaki to mają. Może już czas choć senat zlikkwidoować i urealnić dietki poselskie skoro kościoła chłopaki nie chcą sprawiediwie opodatkować, to chociaż niech sobie trochę sadła utną - czy nie na biedzie do sejmu wjechali? Odpowiedz Link Zgłoś
sympatyk_pis Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 06:49 "Na razie jednak nie wiadomo, czy samochód w ogóle nadaje się do naprawy" A GW już dramatyzuje nakręcając spirale co najmniej niechęci. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: BOR-owiec z papieskiej ochrony rozbił służbo 29.05.06, 07:07 ngroda dla tego pana - udowodnił, że terenówka, zapewne z uwagi na wysoko położony środek cięzkości, nie nadaje się do przewozu waznych osób taki manewr nagłego zwrotu jest koniecznością, możliwość jego wykonania, dla bezpieczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś