Dodaj do ulubionych

Nie musisz dziedziczyć długów

03.06.06, 08:23
A co sa winne dzieci czy rodzina temu, ze bliskie im osoby
popadly w w dlugi?
Rozumiem, ze to bardzo wygodne dla bankow, ale z punktu widzenia
logiki absurdalne.
Obserwuj wątek
    • dachs Re: Nie musisz dziedziczyć długów 03.06.06, 09:59
      memhos napisał:

      > Rozumiem, ze to bardzo wygodne dla bankow, ale z punktu widzenia
      > logiki absurdalne.

      Nie tylko dla banków. Dla wszystkich, którym zmarły był winien jakieś pieniądze.
      I nie jest wcale nielogiczne. Nielogicznym byłoby dziedziczenie wyłącznie korzyści.
      Spadkobierca może sobie korzyści i straty wyliczyć i ma prawo do decyzji:
      przyjąć - odrzucić.
      Problem polega na tym, że stan kultury prawnej w Polsce jest bardzo niski i
      wielu spadkobierców po prostu o tej możliwości nie wie.
      • a_s_i_m_o Pomysł :-) 03.06.06, 14:39
        Robię mnóstwo długów: n.p. na 1 mln zł.

        Płacę 100 tyś zł komuś kto ma w rodzinie kogoś na łożu śmierci. On kupuje moje
        długi na tą umierającą osobę. Ona przekazuje długi w spadku. Nikt ich nie odbiera.

        Można tak?
        • krwawy.zenek Re: Pomysł :-) 03.06.06, 14:57
          Nie, bo nie da się "kupić długów na kogoś". Długi więc i tak zostaną przy
          Tobie.
          • a_s_i_m_o Re: Pomysł :-) 03.06.06, 15:24
            Aha, czyli trzeba by założyć jakąś spółkę cywilną windykatorską i nakłonić
            wierzycieli żeby jej sprzedali długi?

            No tak, to trochę trudniejsze.
            • krwawy.zenek Re: Pomysł :-) 03.06.06, 15:25
              Chyba mylisz dług z wierzytelnością :)))
          • tasma_klejaca Re: Pomysł :-) 03.06.06, 15:38
            Ale jest cos takiego jak umowa przejecia dlugu. Pisemna, pod rygorem niewaznosci. Tyle, ze potrzebna jest do tego zgoda dluznikow oraz wierzyciela. A ten ostatni, jak wiadomo sie nie zgodzi.
            • krwawy.zenek Re: Pomysł :-) 03.06.06, 15:48
              otóż to
        • n_i_k zmień stopkę asimo 03.06.06, 23:15
          bo się kompromitujesz tak jak Wybiórcza z tytułami od czapy
    • tasma_klejaca Re: Nie musisz dziedziczyć długów 03.06.06, 10:07
      Z podstaw przepisow prawa spadkowego, spadek mozna:
      1) przejac w calosci, lacznie z dlugami
      2) przejac z dlugami do wysokosci inwentarza,
      3) odrzucic spadek.

      • amhu Re: Nie musisz dziedziczyć długów 03.06.06, 10:23
        O ile w ogole sie wie, iz jest sie spadkobiorca.
        • krwawy.zenek Re: Nie musisz dziedziczyć długów 03.06.06, 14:08
          amhu napisała:

          > O ile w ogole sie wie, iz jest sie spadkobiorca.

          Wtedy z dobrodziejstwem inwentarza.
    • krwawy.zenek Re: Nie musisz dziedziczyć długów 03.06.06, 14:10
      memhos napisał:

      > A co sa winne dzieci czy rodzina temu, ze bliskie im osoby
      > popadly w w dlugi?

      A kto mówi, że sa winne?

      > Rozumiem, ze to bardzo wygodne dla bankow

      Dlaczego akurat banków? Raczej wierzycieli, na przykład Ciebie, jeżeli ktoś C
      jest dłużny pieniądze.

      > ale z punktu widzenia logiki absurdalne.

      Wręcz przeciwnie. Absurdalne byłoby automatyczne dziedziczenie wyłacznie
      korzyści. "Od zawsze" jest tak, że dziedziczy się i korzyści i długi.


    • lmblmb Co za myślenie.... 03.06.06, 15:28
      memhos napisał:

      > A co sa winne dzieci czy rodzina temu, ze bliskie im osoby
      > popadly w w dlugi?

      Jeśli ktoś pracuje na dzieci i daje im pieniądze, to dzieci - można powiedzieć -
      są zobowiązane w drugą stronę. Jeśli ja pożyczę komuś pieniądze, ten ktoś I JEGO
      DZIECI mają z tego zysk. Teraz ten człowiek umiera, rodzina żyła z moich
      pieniędzy a ja nie mogę tego odzyskać?

      > Rozumiem, ze to bardzo wygodne dla bankow

      Dla banków? A co ze zwykłymi ludźmi, którzy mogą mieć zobowiązania wobec kogoś?
      Wyobraź sobie sytuacje, że wyjeżdża przed Twój samochód kobieta, którą zabijasz
      w wypadku. Jeśli kobieta nie miała ubezpieczenia, to przynajmniej z jej dobytku
      możesz sobie straty wynagrodzić. (to nie jest prawnie do końca prawidłowy
      przykład, bo kobieta żyła, gdy wyjeżdżała, ale inny mi nie przychodzi do głowy).
    • paragraf222 Pytanie do prawników 04.06.06, 10:18
      Ten półroczny termin mnie zastanawia. Skąd się to wzięło? Żeby dac zarobić notariuszom? Załóżmy że umiera osoba mocno zadłużona. Jej dzieci nie miały nic wspólnego np. z prowadzeniem firmy przez tą osobę, więc udają się do notariusza (bo sąd w pół roku to nic nie zdąży zrobić) i odrzucają spadek. Ale to chyba nie wystarczy, bo o ile się nie mylę w myśl prawa spadkowego odrzucenie spadku powoduje takie same konsekwencje jak to, że odrzucający momentu odziedziczenia spadku nie dożył, wiec w opisanym przykładzie spadek przechodzi na wnuki zadłużonego. Zatem wnuki biegną do notariusza i odrzucają spadek. Jeśli istnieją prawnuki, to też powinny się pośpieszyć. To samo dotyczy mężów/żon wspomnianych dzieci, wnuków i prawnuków. Kiedy się kończy to polowanie na jelenia którego rodzina nie powiadomiła że powinien pobiec do notariusza, bo właśnie został jedynym spoadkobiercą?
    • michalng Re: Nie musisz dziedziczyć długów 05.06.06, 21:33
      memhos napisał:

      > Rozumiem, ze to bardzo wygodne dla bankow, ale z punktu widzenia
      > logiki absurdalne.

      Absurdale było by gdyby długów sie nie dziedziczyło. Przed smiercia nalezało by
      pozyczyc duuzo pieniedzy i przekazac w spadku swoim dzieciom :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka