jimmyjazz 09.06.06, 14:41 Prezydent to sobie może. Chyba Rada Ministrów rządzi w tym kraju, prawda???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awersja Re: Ja popieram stanowisko Zyty Gilowskiej 09.06.06, 14:46 Ja także popieram to stanowisko...! Mało tego... jeśli zwolni się - chętnie je przyjmę... Mam ku temu predyspozycje - kiedyś ze mnie także zrobiono durnia... Odpowiedz Link Zgłoś
konread Re: Ja popieram stanowisko Zyty Gilowskiej 09.06.06, 14:50 Jak to jest?? jeszcze dwa tuygodnie temu mieli identyczne zdanie!!! Czyżby Marcinkiewicz dopiero się skonsultował z prawdziwym premierem Jarosławem, sprawy podatków??;) Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk33 Popieram Zytę.. Gilowską.. 09.06.06, 15:15 Pani wicepremier prowadzi odpowiedzialną politykę finansową. Dosyć przywilejów dla tz. "świętych krów" (dziennikarzy i naukowców)niech płacą takie same podatki jak reszta podatników. Muszą się znaleść pieniążki na becikowe, biuro antykorupcyjne...a kto ma kasę? Kto rozbija się "markowymi" samochodami po ulicach stolicy? Widzi to Zyta i dlatego jak "Janosik" zabiera bogatym aby dać biednym! Odpowiedz Link Zgłoś
awersja Re: Popieram Zytę.. Gilowską.. 09.06.06, 15:18 Słusznie...! Racja po stronie pani Gilowskiej i Czyżyka...! Oczywiście z dwoma zastrzeżeniemi... 1. Ostatnie propozycje pani Gilowskiej są korzystniejsze do bogatych... 2. Już kiedyś próbowano takich posunięć... teraz historycy ten czas nazywają Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową... Odpowiedz Link Zgłoś
plmlp Kaczory o swoich poglądach ekonomicznych dowiadują 09.06.06, 15:31 sie na bieżąco, tak że czasem mogą coś ze zdumieniem odkryć. Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ddywity ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymisję** 09.06.06, 17:24 Serdecznie współczuję koalicji że muszą liczyć się z humorami owej Pani,która średnio co tydzień z regularnością dobrego szwajcarskiego mechanizmu szantażuje dymisją rząd. Mam tylko nadzieję że w końcu ktoś przyjdzie po rozum do głowy i da jej tą dymisję. Bo faktyczna kompetencja tej Pani jest tak samo iluzoryczna jak jej przynależność polityczna,faktycznie zależna od faktu nepotycznych układów rodzinnych w byłym biurze PO. Odpowiedz Link Zgłoś
tadddd Jola nie kłap dziobem 09.06.06, 18:17 podatki to poważny temat i ni tu po twoich głupowatych tekstach idź sobie na forum w temacie pijackiej libacji SO w dniu 1.06 br. i udowodni wszystkim że to dla dobra kraju Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ddywity Re: Jola nie kłap dziobem 09.06.06, 19:00 Czasem lepiej uczciwie pić niż nieuczciwie kraść. Odpowiedz Link Zgłoś
lysy641 Re: Jola nie kłap dziobem 09.06.06, 19:01 jedno i drugie nie zdrowe i dobre Odpowiedz Link Zgłoś
oczytelnik Re: Jola nie kłap dziobem 09.06.06, 19:17 jola_ddywity napisał: > Czasem lepiej uczciwie pić niż nieuczciwie kraść. ________________________________ Jolek!!!!!!! Co Ty mówisz.....? Czy można kraść uczciwie??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
nikita.nika Re: Jola nie kłap dziobem 09.06.06, 20:05 Tylko niech buraki z SO nie pija za moja kase bo blondynko to tez jest kradziez!!!Nie dosc ze stara to jeszcze zesiwiala z tej durnoty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tadddd nowa fliozofia SO w wydaniu Joli 09.06.06, 20:58 "Uczciwie kradnij, uczciwie pij" Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk Re: Jola nie kłap dziobem 09.06.06, 21:48 Oto argumentacja godna polskiej blondynki. Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Jola, to co piszesz nie jest ani madre ani ciekawe 09.06.06, 18:29 Moze zajmij sie tym do czego jestes stworzona, nie bedziesz tyle mowila Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ddywity Re: Jola, to co piszesz nie jest ani madre ani ci 09.06.06, 18:58 Ujawnienie oskarżeń pod adresem Zyty Gilowskiej, jak i jej odejście z PO bardzo zasmuciło środowisko członków i sympatyków Platformy. Tym niemniej wiedzieliśmy, iż partia, która ma świecić przykładem,jak chodzi o uczciwość i przejrzystość działań jej członków, nie może tolerować zatrudniania krewnych Posłanki za publiczne pieniądze. Innych krewnych ,znajomychi itp zatrudniają w tej formacji. Platforma nie zatrzasnęła drzwi przed Zytą Gilowską, nikt nie mówił o wyrzuceniu wiceprzewodniczącej z partii. Posłanka zadecydowała sama, iż woli odejść z PO bez wyjaśnienia sprawy. Jak jej nie pozwolą zatrudnić kogoś z rodziny ,napewmo się zdenerwuje i odejdzie! Może jakiś zakład???? Odpowiedz Link Zgłoś
sumienie.lk Re: Jola, to co piszesz nie jest ani madre ani ci 09.06.06, 21:52 Jola - jesteś niezłą kobitką - zajmij się zatem tym, co takiej pupci jak ty najlepiej przystoi: dawaj swemu chłopu ile tylko da radę wziąć, a jak już on nie da rady to dawaj wszystkim chętnym. Myślę, że wówczas przejdzie ci to pisanie bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
vas-b Re: Jola, to co piszesz nie jest ani madre ani ci 10.06.06, 01:14 Zarty sobie stroisz,toz ona pisze ze wzgledu na swoje zainteresowanie jej nieuradza i nieinteligencja,a tak jedna reka mozna pisac Odpowiedz Link Zgłoś
lysy641 Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 18:58 jola o twojej inteligencji mozna tyle powiedziec co o twojego idola leepra moze bys wsadzila jakiegos swiniopasa na to stanowisko? Odpowiedz Link Zgłoś
werbus Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 19:25 to wszystko przez częste miesiączkowanie.Co będzie jak przyjdzie menopauza? Odpowiedz Link Zgłoś
nikita.nika Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 21:48 Nie! Ja uwazam ze Jolka dawno chlopa nie miala i dlatego jej bije w glowke!! Ze tez wodzu nie zadba o jej zdrowie?!....:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ddywity Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 21:59 Odpowiadasz na : nikita.nika napisała: > Nie! Ja uwazam ze Jolka dawno chlopa nie miala i dlatego jej bije w glowke!! Śmiem skromnie zauważyć że twój partner musiał cię poczęstować chorobą francuzką,końcowa faza atakuje układ nerwowy ,co niestety zaobserwowałam po wielu wypowiedziach szanownej Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
tadddd Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 22:33 nikita.nika jest w komfortowej sytacj, ona ma syfa (wedłu ciebie) a ty jestes takim forumowym syfem (według zdecydowanej większości forumowiczów) Odpowiedz Link Zgłoś
nikita.nika Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 22:40 hahahahahahahah mowisz o milosci francuzkiej?! A wiesz wogole co to jest za milosc? hahahahahahahahhaah Jesli to jest choroba to tak codziennie mnie tak czestuje:))Popros wodz niech Ci pokaze jak to sie robi:) Ze on ma takie durne baby wokol siebie:) hahahahahahahah Jolus zajmij sie tym a napewno Ci sie polepszy....Proponuje Ci tez inne odmiany milosci a nie tylko Masturbacja przed zdjeciem przywodzcy SO Odpowiedz Link Zgłoś
fallenknight Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 23:03 jola_ddywity napisał: > Serdecznie współczuję koalicji że muszą liczyć się z humorami owej Pani,która > średnio co tydzień z regularnością dobrego szwajcarskiego mechanizmu szantażuje > dymisją rząd. > Mam tylko nadzieję że w końcu ktoś przyjdzie po rozum do głowy i da jej tą dymi > sję. > Bo faktyczna kompetencja tej Pani jest tak samo iluzoryczna jak jej > przynależność polityczna,faktycznie zależna od faktu nepotycznych układów > rodzinnych w byłym biurze PO. Jolka, a może merytorycznie o temacie. Dlaczego nie mogłbym skorzystać z ulgi finansowej w wysokości 50% kosztów. Komputer kosztuje, internet, drukarka, atrament, paliwo i telefony do wydawcy, który wiecznie zwleka z wypłaceniem pieniędzy. Jeśli się prowadzi firmę, to odpisujesz od podstawy opodatkowania różne rzeczy - łącznie z samochodem służbowym i paliwem do niego. W wypadku pisarza - samochód rónież używany jest służbowo - np. dojazd na wieczory autorskie, spotkania z czytelnikami, etc. I w jaki inny sposob mam sobie to odpisać z podatku? Może mam założyć działalność gospodarczą i np. nazwać ją: "Pisanie Książek" Jednosobowa Spółka Cywilna? Bez sensu. Twórcy są w takim wypadku pokrzywdzeni i gorzej traktowani niż inni (w wypadku, kiedy ten bubel legislacyjny przejdzie). A Ty piszesz o jakiś pierdołach i fochach. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś
jola_ddywity Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 09.06.06, 23:24 Jolka, a może merytorycznie o temacie. Dlaczego nie mogłbym skorzystać z ulgi > finansowej w wysokości 50% kosztów. Komputer kosztuje, internet, drukarka, > atrament, paliwo i telefony do wydawcy, który wiecznie zwleka z wypłaceniem > pieniędzy. Jeśli się prowadzi firmę, to odpisujesz od podstawy opodatkowania > różne rzeczy - łącznie z samochodem służbowym i paliwem do niego. W wypadku > pisarza - samochód rónież używany jest służbowo - np. dojazd na wieczory > autorskie, spotkania z czytelnikami, etc. I w jaki inny sposob mam sobie to > odpisać z podatku? Może mam założyć działalność gospodarczą i np. nazwać ją: > "Pisanie Książek" Jednosobowa Spółka Cywilna? Bez sensu. Twórcy są w takim > wypadku pokrzywdzeni i gorzej traktowani niż inni (w wypadku, kiedy ten bubel > legislacyjny przejdzie). A Ty piszesz o jakiś pierdołach i fochach. Po co? I prawie twoja racja! Ale prawie! Bo konstytucja nakazuje równe traktowanie. I tu zaczynają się schody. Dlatego merytorycznośc powinna dążyć do zasady złotego środka,nie bez logiki też się wydaje czerpanie z rozwiązań europejskich,patrząc jednak przez pryzmat uwarunkowań ekonomicznych przypisanych maszemu krajowi. Odpowiedz Link Zgłoś
cymber.gaj Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 10.06.06, 00:14 Masz w zupełności rację. Patrząc przez pryzmat uwarunkowań zaczynają się schody. Tymczasem merytoryczność podpowiada konsekwentne czerpanie z ewentualnych rozwiązań. Nie należy jednak zapominać o imponderabiliach osadzonych w realiach ekonomicznych i poitycznych. I tu jest właśnie pogrzebany przysłowiowy pies. Odpowiedz Link Zgłoś
fallenknight Jolciu... 10.06.06, 12:07 jola_ddywity napisał: > Jolka, a może merytorycznie o temacie. Dlaczego nie mogłbym skorzystać z ulgi > > finansowej w wysokości 50% kosztów. Komputer kosztuje, internet, drukarka > , > > atrament, paliwo i telefony do wydawcy, który wiecznie zwleka z wypłaceni > em > > pieniędzy. Jeśli się prowadzi firmę, to odpisujesz od podstawy opodatkowa > nia > > różne rzeczy - łącznie z samochodem służbowym i paliwem do niego. W wypad > ku > > pisarza - samochód rónież używany jest służbowo - np. dojazd na wieczory > > autorskie, spotkania z czytelnikami, etc. I w jaki inny sposob mam sobie > to > > odpisać z podatku? Może mam założyć działalność gospodarczą i np. nazwać > ją: > > "Pisanie Książek" Jednosobowa Spółka Cywilna? Bez sensu. Twórcy są w taki > m > > wypadku pokrzywdzeni i gorzej traktowani niż inni (w wypadku, kiedy ten b > ubel > > legislacyjny przejdzie). A Ty piszesz o jakiś pierdołach i fochach. Po co > ? > > > I prawie twoja racja! > Ale prawie! > Bo konstytucja nakazuje równe traktowanie. > I tu zaczynają się schody. > Dlatego merytorycznośc powinna dążyć do zasady złotego środka,nie bez logiki > też się wydaje czerpanie z rozwiązań europejskich,patrząc jednak przez pryzmat > uwarunkowań ekonomicznych przypisanych maszemu krajowi. To co, patrząc przez uwarunkowania ekonomiczne naszego (czyżby jeszcze naszego?) kraju, mam godzić się na to, żeby PiS i spółka("naszystowsko" - quasi-inteligencka) jawnie mnie okradała, podczas, kiedy inni mogą legalnie tej kradzieży uniknąć? Nie. Nie zgadzam się. Już i tak płacę akcyzę za paliwo, a i tak ani złotówka nie idzie z moich pieniędzy na cel określony w ustawie. To po prostu złodziejstwo i rządzących, powinno się już choćby za to postawić przed cywilnym sądem. Postscriptum: Jolka, czy Ty nie potrafisz pisać normalnie po polsku. Wstawiając tuzin makaronizmów wcale nie podnosisz poziomu dyskusji. Co więcej, to nie jest polszczyzna... Odpowiedz Link Zgłoś
tadddd Jola w jednym zdani pisze trzy bzdury czasem więce 10.06.06, 16:56 jola_ddywity napisał: > I prawie twoja racja! Racje to można MIEĆ, twoja to moze byc krowa, kosiarka itp. racja 1. (łc. ratio ‘obliczenie; sposób myślenia, rozum’) sensowność, słuszność, trafność poglądu, postępowania, stanowiska. 2. dowód przemawiający za słusznością czyjegoś postępowania. 3. uzasadniona przyczyna, powód czegoś. 4. polit. r. stanu – uznanie potrzeb i dobra kraju za najwyższy obowiązek. 5. log. przesłanka pierwszego zdania, która jest wystarczającym warunkiem do uznania prawdziwości zdania drugiego; pierwsze ze zdań, między którymi zachodzi stosunek wynikania. 6. (niem. Ration z fr. ration z p.łc. ratio ‘rachunek’ od łc. ratio ‘obliczenie, wykaz’) określona porcja czegoś, gł. żywności. > Ale prawie! > Bo konstytucja nakazuje równe traktowanie. kogo i czego ??? np. trybadyzmu i heteroseksualizmu ? > I tu zaczynają się schody. (twoje do rozumu) > Dlatego merytorycznośc powinna dążyć do zasady złotego środka, Jak się ma merytoryka do złotego srodka ??? Albo coś jest merytoryczne albo dążymy do złotego środka "merytoryczny (niem. meritorisch od Meritum ‘meritum’ na wzór łc. meritorius ‘zasłużony’ od meritus ‘zasługa’) ściśle związany z omawianym zagadnieniem, dotyczący treści sedna sprawy, nie zaś jej strony zewnętrznej, formalnej. juste milieu [żüst miliö] (fr.) umiar, złoty środek; średni stopień między dwiema ostatecznościami." > nie bez logiki > też się wydaje czerpanie z rozwiązań europejskich,patrząc jednak przez pryzmat Jężeli mowa o LOGINCZNYM rozpatrywani jakiegoś przypadku to nie można jednocześnie mówić o: - czerpaniu wzorców - patrzeni przez pryzmat "logika (łc. logica z gr. logiké) 1. filoz. naukowa dyscyplina filozofii zajmująca się ogółem zagadnień związanych z formą i zasadami poprawnego myślenia, właściwego prowadzenia dyskusji i wnioskowania. 2. l. formalna – nauka o poprawnym wnioskowaniu na podstawie określenia właściwych relacji między zdaniami. 3. mat. l. matematyczna – postać logiki formalnej stworzona w XIX w. operująca symbolami i działaniami na wzór algebry matematycznej; logistyka. 4. przen. konsekwentne, poprawne wnioskowanie, sensowne rozumowanie, konsekwencja w działaniu; logik specjalista w zakresie logiki." > uwarunkowań ekonomicznych przypisanych maszemu krajowi. Warunki ekonomiczne nie sa przypisane nikomu i zadnemu krajowi Ekonomia, nauka społeczna zajmująca się badaniem sposobów gospodarowania społeczeństw w warunkach nieograniczoności ludzkich potrzeb i ograniczoności czynników produkcji, służących wytwarzaniu dóbr i usług zaspokajających te potrzeby. Ekonomia stara się odpowiedzieć na trzy zasadnicze pytania: co produkować i w jakich ilościach? W jaki sposób produkować - przy pomocy jakich technik i technologii? Kto i w jakim stopniu będzie korzystał z wytworzonego produktu społecznego? Jeżeli już cos jest jakiemus krajowi przypisane to uwarunkowania geopolityczne Geopolityka, termin z zakresu stosunków międzynarodowych, który określa zależności pomiędzy położeniem geograficznym państwa, a jego pozycją w społeczności międzynarodowej i prowadzoną polityką. Podstawy geopolityki we współczesnym znaczeniu sformułował niemiecki geograf F. Ratzel w opublikowanej 1887 pracy Politische Geographie. Posługuje się tam analogią pomiędzy państwem a organizmem żywym, który zmuszony jest do walki o przestrzeń istnienia i działania, jest ona najważniejszym z polityczno-geograficznych czynników wyznaczających siłę państwa. Ekspansjonizm, zaborczość, podbój obcych terytoriów jest dla F. Ratzela objawem zdrowia organizmu państwowego, oznaką woli życia. Terminem tym posługiwał się szwedzki uczony R. Kjellen na określenie jednej ze składowych (obok ekonomo-polityki, demopolityki, socjopolityki, kratopolityki) stworzonej przez niego organicznej koncepcji państwa. Według teoretyków tej dziedziny nauki, środowisko geograficzne determinuje sposób zachowania poszczególnych społeczeństw (narodów) w zakresie polityki, gospodarki, kultury i innych zjawisk społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
zenutek Re: ** Gilowska trzy razy w miesiącu ogłasza dymi 10.06.06, 00:07 A następnym krokiem powinno być wprowadzenie podatku dochodowego od rolników w takich samych stopach procentowych jak każdy inny prowadzący działalność gospodarczą. KRUS zrównać z ZUSem. Tylko wtedy będzie równość w obciążeniach podatkowych dla wszystkich obywateli.... Jeśli środowiska twórcze i dziennikarze mają płacić większy podatek to także i rolnicy. Czym różnią się rolnicy od ludzi, którzy prowadzą małe firmy? Jak wszyscy po równo to także w podatkach.... Odpowiedz Link Zgłoś
meta-kris Re: Popieram Zytę.. Gilowską.. 09.06.06, 18:27 Żadna niespodzianka - prawica zawsze reprezentowała interesy najbogatszych. Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Naukowiec w markowym samochodzie!!!! 09.06.06, 15:25 > Kto rozbija się "markowymi" samochodami po ulicach stolicy? Widzi to Zyta i > dlatego jak "Janosik" zabiera bogatym aby dać biednym! Naukowiec w markowym samochodzie, dobre sobie! Chyba marki "maluch" lub "trabant"! Odpowiedz Link Zgłoś
smokpz Naukowcy? Nie rozsmieszajcie mnie.I nie nazywajcie 09.06.06, 18:31 naukowcami kujonow, ktorzy duzo przeczytali ale malo napisali. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: Popieram Zytę.. Gilowską.. 09.06.06, 15:50 Jakie to przywileje? Ja pracuje po 14 godzin dziennie od 30 lat. Za artykuły nikt mi nie płaci. Za doktorat, habilitacje. Byl przepis, albo ja robisz, albo wylatujesz. Robiłem ją w kazdej wolnej chwili, od normalnych płatnych zajęć. Nauka to raczej hobby. Inwestuję wszystko w swoją wiedzę. Kiedy juz ktos mi zapłaci, za to co zrobie, wtedy mam płacic podatki, jak za zboże? Z jakiego powodu? Ja nie jestem zadna swieta krową. Moja praca nie jest wyliczalna. Nie jest ani spawaczem, ani bankierem, ani urzędnikiem. W takim razie skasujmy czasopisma bezpłatne i płaccie naukowcom za ich pracę. Zobaczymy wówczas, kto na tym lepiej wyjdzie. Ponadto Polska jest krajem, który od conajmniej 600 lat nauke i biznes ma za psie poszycie. Efektem tego durnego stosunku była strata panstwowsci. A obecnie z takimi podatkami jestesmy na najlepszej drodze aby byc rzeczywiscie głupkami Europy. Ale moze o to chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
harbour5 Re: Popieram Zytę.. Gilowską..????????? 09.06.06, 16:19 Nie mam wiedzy co do naukowców(w tej chwili, ale postaram się zdobyć). Ale artysta ma (lub powinien mieć) tzw. działalność gospodarczą. Wtedy wszystko potrzebne do wykonywania pracy (nie zawodu) wpisuje w koszty. Czyli pędzle, farby, struny do gitary, gitarę też itp. To dlaczego od reszty ma mieć zwolnienie 50%? Odpowiedz Link Zgłoś
marla16 Re: Popieram Zytę.. Gilowską..????????? 09.06.06, 16:55 a jak sobie wyobrazasz wlasną działalnosc gospodarczą dla naukowców? zwlaszcza przy tak zwanych badaniach podstawowych? Juz teraz kształcimy setki pracownikow na eksport, bo w polsce zeby robic doktorat trzeba bardzo lubic i to co sie robi i Polske, bo stypendium starcza na przezycie, przez 4 lata żadnych perspektyw na podwyżke, nie wiem jak to jest na kierunkach humanistycznych, ale na kierunkach doświadczalnych, takich jak biologia, doktorat to praca na pełny tat, czasem też w weekendy, zależy co się robi... I tak jedyną szansą na wiksze zarobki jest dobry szef, co się grantem podzieli, i właśnie z tych pieniędzy ma się płacić zwiększony podatek... To co, ostatni gasi światło? Odpowiedz Link Zgłoś
aniavv Re: Popieram Zytę.. Gilowską..????????? 10.06.06, 01:34 Na kierunkach humanistycznych - jako mniej oplacalnych - jest jeszcze gorzej. Nie wiem, czy na wszystkich, ale myślę, że prawie na wszystkich. Oprócz kierunków, na których niezbędne wykształcenie zdobywa MW i SO. To my umożliwiliśmy wszystko idiotom. Niebezpiecznym idiotom. Nie miejmy więc pretensji do demekoracji. Miejmy pretensje do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Tak i nie zarazem czyli dialektyka 09.06.06, 16:56 1410_tenrok napisał: > Jakie to przywileje? Ja pracuje po 14 godzin dziennie od 30 lat. To dobrze. Ma Pan prace i powinien Pan byc z tego przy obecnym stanie bezrobocia w naszym kraju zadowolony. > Za artykuły nikt mi nie płaci. To niedobrze. Za prace nalezy sie wynagrodzenie. Wynagrodzenie tym rozni sie od przywilejow podatkowych ze otrzymuja je Ci, ktorych praca w sensie zapotrzebowania spolecznego lub potrzeb rynku jest tego warta. > Za doktorat, habilitacje. To dobrze. Tak jest wszedzie i nie placi sie za tytuly bo sa produktem watpliwej wartosci rynkowej. Innymi slowy: panskie Tytuly nie sa nikomu potrzebne. Panska wiedza i doswiadczenie byc moze tak. > Byl przepis, albo ja robisz, albo wylatujesz. Niewatpliwie problematyczny przepis. Pytaniem otwartym pozostaje naturalnie kto ponosi za to odpowiedzialnosc. I co z tego musi (albo nie musi) wynikac dla tych ktorzy maja obecnie ponosic koszta. Innymi slowy: dlaczego salowa z Torunia ma glodowac bo docent z Warszawy skarzy sie na idiotyczny przepis z przeszlosci. > Robiłem ją w kazdej wolnej chwili, od normalnych płatnych zajęć. > Nauka to raczej hobby. Inwestuję wszystko w swoją wiedzę. To dobrze. Ma Pan interesujace hobby. Hobby jednak, z natury rzeczy jest pana prywatna sprawa. > Kiedy juz ktos mi zapłaci, za to co zrobie, wtedy mam płacic podatki, jak za zboże? Z jakiego powodu? Bo wysokosc opodatkowania jest taka jaka jest a to wynika z kosztow panstwa. Obywatele zafundowali sobie kosztowne i niewydolne panstwo a to kosztuje i do tego potrzebne sa panskie pieniadze. Byc moze Pana to nie pocieszy ale wszyscy inni sa w analogicznym polozeniu. Z drugiej strony duzo podatkow placa jedynie Ci ktorzy duzo zarabiaja. To wynika z progresji podatkowej. Tak ze powinien Pan sie zdecydowac czy ma Pan nieoplacalne hobby do ktorego Pan doklada czy tez (stosunkowo) duzo Pan zarabia. > Ja nie jestem zadna swieta krową. Zgadzam sie z Panem. Nic dodac nic ujac > Moja praca nie jest wyliczalna. Szanowny Pan sie myli. Kazda praca jest wyliczalna. Ona moze najwyzej byc nieoplacalna ale to juz zupelnie inna para kaloszy. W tym wypadku zastanowilbym sie na Pana miejscu czy ja dalej wykonywac. > Nie jest ani spawaczem, ani bankierem, ani urzędnikiem. Podobnie jak wielu innych ludzi w tym kraju, nieprawdaz? > W takim razie skasujmy czasopisma bezpłatne i płaccie naukowcom za ich pracę. Zobaczymy wówczas, kto na tym lepiej wyjdzie. Tutaj trudno o jednoznaczna odpowiedz. Zgadzam sie calkowicie ze nalezy naukowcom placic za ich prace i to najlepiej dobrze czyli duzo. Nie zgadzam sie z panskim przeswiadczeniem ze naukowcy wyjda na tym dobrze. Prawdopodobnie w biednym spoleczenstwie takim jak polskie raczej nie. I prawdopodobnie nie wszyscy lecz jedynie Ci ktorzy znajda prace w przemysle. > Ponadto Polska jest krajem, który od conajmniej 600 lat > nauke i biznes ma za psie poszycie. Efektem tego durnego stosunku była strata > panstwowsci. A obecnie z takimi podatkami jestesmy na najlepszej drodze aby byc rzeczywiscie głupkami Europy. Ale moze o to chodzi? Trudno polemizowac z faktami. Istotnie mozna odniesc takie wrazenie. Dotyczy ono jednakze wielu dziedzin zycia. Polacy tradycyjnie nie cenia sobie tego co maja ani nie daza do tego aby ten stan rzeczy zmienic. Spoleczenstwo w swej wiekszosci przedklada dorazna konsumpcje ponad wykladniki jakosci zycia takie jak nauka, kultura, rozwoj osobisty albo srodowisko. Tzn. ta czesc spoleczenstwa, ktora konsumowac moze bo ma za co. Swiadczy o tym niezbicie wysokosc pozycji budzetowych. I ogolne przyzwolenie spoleczenstwa na ten fakt. Pozdrawiam z daleka rmstemero Odpowiedz Link Zgłoś
rosenkrantz666 Re: Tak i nie zarazem czyli dialektyka 09.06.06, 18:20 rmstemero napisał: > 1410_tenrok napisał: > > Jakie to przywileje? Ja pracuje po 14 godzin dziennie od 30 lat. > To dobrze. Ma Pan prace i powinien Pan byc z tego przy obecnym stanie > bezrobocia w naszym kraju zadowolony. Bardzo proszę, żeby nasz szanowny rząd powiedział to samo górnikom, jak przyjadą do Warszawy po zyski (papierowe) kopalń. A jak nie, to niech się rzeczony rząd odpiórkuje od pieniędzy innych grup. Te same uwagi do rmstemero - zapraszam do Warszawy, demontracje górników już niedługo (pewnie po mundialu). N.b. moim zdaniem rektorzy zrobili głupio odżegnując sie od pomysłów wstrzymania rekrutacji na studia, które podsunął im Dziennik. Z naszymi rządami (kolejnymi) można rozmawiać tylko groźbą - innego języka te matoły nie rozumieją. > > Za artykuły nikt mi nie płaci. > To niedobrze. Za prace nalezy sie wynagrodzenie. To co mądralo, sam je wypłacisz? Nie wiesz jakie obowiązki naukowiec, to nie pitol, bo mi ciśnienie podnosisz. Publikowanie artykułów w tzw. refereed journals jest *wymogiem* pracy naukowej (zarówno nieformalnym jak i formalnym w niektórych sytuacjach). I niestety żaden z tych refereed journals z zasady nie płaci autorom, bo płaci edytorom i recenzentom, a do tego nie przynosi dochodu, bo "tak się już utarło", że są to publikacje niskonakłądowe i niedochodowe - do tego dopasowany jest cały ich model działania na całym świecie. Kółko sie zamyka. Naukowiec musi pisać i nie ma możliwości mu za to płacić. > > Za doktorat, habilitacje. > (...) nie placi sie za tytuly bo sa produktem watpliwej wartosci rynkowej. Znowu piernicenie głupot. One tylko w Polsce są tak mało warte. Takie przekonania wypychają wszelkie myślące jednostki poza ten kraj, i to z dużym powodzeniem, od lat. Jeśli taka jest polityka partii rządzącej, to niech sie do tego owa partia przyzna. > dlaczego salowa z Torunia ma > glodowac bo docent z Warszawy skarzy sie (...) Tania demagogia dla półgłówków. Czym różniłoby się powyższe zdanie od "dlaczego docent z Warszawy ma glodowac bo salowa z Torunia skarzy sie (...)". Ustawa 203 przychodzi na myśl po takim przestawieniu słówek. Z takimi przemyślanymi argumentami tylko na wiecach SamoPiSu można daleko zajechać. > Bo wysokosc opodatkowania jest taka jaka jest a to wynika z kosztow panstwa Bzdety. Mowa jest o podatku dochodowym (czyli mającym pozostawać w jakiejś określonej relacji z dochodem). Oraz o koszcie uzyskania - który jak wiadomo odejmuje się od przychodu by skalkulować dochód. Obecnie - w wypadku przekazania majątkowych praw autorskich - można naliczyć 50% kosztu uzyskania. Co jest o tyle sensowne, że przekazanie tychże praw uniemożliwia ich wcześniejszemu posiadaczowi uzyskanie z ich tytułu jakichkolwiek dalszych dochodów. Czyli nie mówimy o samym koszcie wytworzenia utworu, ale także o tzw. koszcie utraconych korzyści. Cały wywód, z którym rmstemero próbuje nieudolnie dyskutować, wskazuje, że rzeczywiste koszty uzyskania w wypadku pracy naukowej są bliższe 100%. Niestety rmstemero najwyraźniej nie jest w stanie tego pojąć. Dodam od siebie, że niestety te 100% kosztu uzyskania jest boleśnie bliskie prawdy. Koszt nabycia i utrzymania wiedzy potrzebnej do tego, by coś wartościowego stworzyć jest bardzo wysoki. W kraju niewolniczych wynagrodzeń naukowców koszt ten jest zbliżóny do 100% tychże wynagrodzeń. Dlatego mówi się, że nauka to hobby. Ten i ów głąb nie jest w stanie tego pojąć, bo dla niego wartość ma tylko machanie łopatą, albo co najwyżej handel marchewką na bazarze. > > Moja praca nie jest wyliczalna. > Szanowny Pan sie myli. Kazda praca jest wyliczalna. Twierdzenie, że wartość pracy naukowej jest wyliczalna jest fałszywe (by nie rzec bezdennie głupie). Nikt nie wiedział jaka jest wartość nauki rozwijanej w związku z lotem na Księżyc, gdy lot ten planowano. Dopiero teraz, po ponad 30 latach wiadomo mniej więcej jakie technologie i gałęzie przemysłu dzięki temu sie rozwinęły. W punkcie, w którym podejmuje się badania naukowe, nie ma żadnych wiarygodnych danych o wartości ich wyników, z tej prostej przyczyny, że wyniki te nie są jeszcze znane. W szczególności wynikiem bywa konstatacja, że zabrnęło sie w ślepą uliczkę. Zaś o wynalazek o wartości milardów można sie potknąć po drodze w tej samej ślepej uliczce. Odpowiedz Link Zgłoś
rmstemero Rosenkranz co ty sie tak nabzdyczyles? 12.06.06, 21:12 Chodzilo mi o uproszczenie systemu podatkowego a nie subiektywie pojmowana sprawiedliwosc spoleczna. Wierz mi - jestem przekonany ze wiem co mowie. I nie wyjasniaj mi prosze jak funkcjonuje system, sam bylem jego czescia przez lat dziesiec - aczkolwiek poza granicami Polski. Po habilitacji (ktora w Niemczech okazala sie sama "jako taka" naprawde g...o warta, przenioslem sie tam gdzie jak mi sie wydawalo liczy sie jakosc pracy i liczy sie jakosc publikacji. A nie ilosc. Pomylilem sie. A pewnego dnia potem opuscilem system oparty na patologiach, wyscigu szczurow i wyludzaniu spolecznych lub instytucjonalnych pieniedzy przez badziewie zwace sie dumnie nauka. I byla to najlepsza decyzja w moim zyciu. Juz nie musze dopisywac do moich "papers" krewnych i znajomych krolika, juz nie musze sie odreagowywac na moich doktorantach, juz nie musze przechytrzac recenzentow i cytowac prac ktorch autorzy mnie rozsmieszaja tylko dlatego ze sa "w tej grupie ktora publikowala razem z X a X zna Ygreka a ten zasiada w komisji przyznajacej granty". Juz nie musze wkladac usmiechu w trakcie panelowych dyskusji anie nadymac sie za pulpitem w trakcie "general session". Ot zycie. Publikowanie coraz nowych wynikow bo sie pieniadze skoncza niezaleznie od tego czy sie ma cos nowego do powiedzenia czy nie. Bo na granty potrzebna jest nowa lista publikacji. Bo "show must go on" a jak ktos zainwestowal 12 lat zycia w nauke to nie ma ochoty jezdzic np. taksowka. Tak ze nie mow mi jak funkcjonuje nauka - ja ja naprawde poznalem w trzech jezykach na dwoch kontynentach. Jest w niej wielu wspanialych ludzi, wielu maniakow, wielu zrozpaczonych i wielu, bardzo wielu miernych i bojacych sie wypasc z tego tramwaju. A wracajac do meritum: sugerowanie, ze jestem za rzadaniami innych grup spolecznych jest insynuacja. Podobnie jak twoje wnioski dotyczace mojej wiedzy o tym jakie obowiazki ma naukowiec i uzyte przez ciebie slownictwo. I nie wysylaj mnie do SamoPisu tylko dlatego ze nie godze sie na obecna paranoje podatkowa nie oznacza ze sympatyzuje z obecna opcja polityczna. Bedac naukowcem w rozmaitych krajach nigdzie nie bylem traktowany jak swieta krowa albo kaleka - placilem podatek od dochodu taki jaki wynikal z wysokosci mego uposazenia. I naturalnie moglem odliczyc wszelkie koszta uzyskania przchodu (podobnie jak kazdy inny podatnik) bez koniecznosci podpierania sie ulgami specjalnymi. Czego i Tobie zycze. Mysle ze perspektywa odebrania przywilejow podatkowych przyslonila Ci "the big picture". A problemem nie jest to czy dadza czy odbiora tylko czy bedziemy zyc w kraju z rozsadnym systemem finansowania nauki, godziwa zaplata za wymierna prace (a nie mnozenie publikacjiw wcelu zadowolenia docenta ktory bedzie mial sie do czego dopisac) i prostym, zrozumialym systemem podatkowym. Dla wszystkich. Rowniez salowej z Torunia. Odpowiedz Link Zgłoś
meta-kris Re: Popieram Zytę.. Gilowską.. 09.06.06, 18:26 A od kiedy to twórcy są bogaci? Pomijamy Wiśniewskiego i tą, jak jej tam...? zapomniałem... Odpowiedz Link Zgłoś
awersja Panie Prezydencie... 09.06.06, 14:44 ...a powie mi Pan, czy jest osoba której stanowisko Pan popiera...? Lub vice versa... Odpowiedz Link Zgłoś
maff1 Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 14:49 jimmyjazz napisał: > Prezydent to sobie może. > Chyba Rada Ministrów rządzi w tym kraju, prawda???? oj kolego, przeczytaj sobie konstytucję zamiast pisac takie brednie. Dla ścisłosci: rzadzi sejm, poprzez wydawanie aktów prawnych - a rząd ma je tylko WYKONAĆ! Rząd moze tez przedkładac ustawy wysokiemu sejmowi, w odróznieniu od ciebie - gdyz ty by wnieść inicjatywę ustawodawcza musisz zebrac jeszcze 99.999 podpisów -bo swój już masz. Rzad nie musi zbierac podpisów. Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 15:04 To ty wogole nie wiesz o czym bredzisz i jeszcze starasz sie innych pouczac. Sejm nie rzadzi tylko ustala ramy ustawowe rzadzenia. Od dzilalnosci legislacyjnej do rzadzenia jeszcze daleko a ty belkoczesz ile wlezie. To w koncu rzad przedstawia budzet (sejm moze sie nan zgodzic lub nie ale wlasnego budzetu nie konstruuje) i to rzad wydaje akty wykonawcze na szczeblu ministra lub rady ministrow oraz podejmuje decyzje administracyjne a sejm moze co najwyzej kontrolowac,czy dzialania rzadu sa zgodne z prawem. Odpowiedz Link Zgłoś
galba Zyta, trzymaj się! 09.06.06, 14:53 Masz rację, oczywiście banda walczących o kasę pismaków i "tfurcuf" będzie teraz robić nagonkę na ciebie ale Polacy cię popierają. A Pan Prezydent coraz bardziej sobie grabi... Najpierw to poparcie dla Dziwisza- cenzora, teraz to. Odpowiedz Link Zgłoś
kubazowsik Re: Zyta, trzymaj się! 09.06.06, 14:57 Dokładnie !! Poza tym, pomiędzy mną a lechem kaczyńskim również istnieje różnica zdań i poglądów - i co z tego ?? Mamy takiego prezydenta jak nam wybrali no i cóż - trzeba z tym żyć..... Odpowiedz Link Zgłoś
ph29 Re: Zyta, trzymaj się! 09.06.06, 14:58 Przecież Pan Prezydent jest ojcem narodu i nie pozwoli, żeby komuś krzywda się stała. Może jakiś punkcik w sondażach zarobi? Zaczynam się zastanawiać, czy ta cała gierka nie była właśnie po to, żeby prezydent i premier mogli wystąpić jako obrońcy uciśnionych naukowców i dziennikarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
fer-de-lance Ty, Moryc, jestes dobry chlop... 09.06.06, 14:59 ale cie czuc na mile szachrajem:) Odpowiedz Link Zgłoś
tppiotr Re: Zyta, trzymaj się! 09.06.06, 15:19 grupa G8 - państwa rozwinięte - trzeci świat - IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
silezius.monachijski galba AD 2009 09.06.06, 15:22 Panie Prezydencie, ma Pan u mnie 57 minus za to ósme podniesienie składek ZUS. Co Panowie zrobili z naszym krajem? Ale numery. W nauce przejmują się tym ci, którzy pracują wyłącznie w szkolnictwie, zazwyczaj niewolniczo eksploatowani przez uczelnie - soboty i niedziele to normalne dni robocze. Na szczęście wielu naukowców (w tym ja :) ) powiedziało sobie tak: skoro się wybrało życie w kaczym kraju, nie da się pracować wyłącznie naukowo i trzeba zarabiać gdzie indziej. Ja np. pracuję jako programista, i chwalę to sobie bo to cenne doświadczenie, a trochę praktyki bardzo się przyda. Niestety nie wszyscy tak mogą, no ale cóż, to nie Francja-elegancja, tu się żyje z dnia na dzień. Przy tym poziomie finansowania nauki uważam, że ulga powinna zostać jako naprawdę kiepska rekompensata... Odpowiedz Link Zgłoś
harbour5 Re: galba AD 2009 09.06.06, 16:28 I tu jest Twój błąd w rozumowaniu. Czekasz na litość i ochłapy. Po co? Żadnych ulg, ale prawdziwa płaca. Jak jesteś dobry, to zarobisz, a jak nie jeste dobry, to masz przechlapane, tak jek w każdym innym zawodzie. Dość już płacenia dużych pieniedzy nieudacznikom. Zresztą popatrz na Sejm. Ile im płacimy, a ilu tam jest głupków Odpowiedz Link Zgłoś
marla16 Re: galba AD 2009 09.06.06, 17:00 nauka to nie teleturniej, nie da sie prosto wyznaczyc kto jest dobry a kto nie... a do tego tak czy inaczej nauka wlasnie tak dziala - kto jest dobry i duzo publikuje - dostaje nowe granty i robie dalej swoje badania, kto jest zly - nie dostaje grantow i odpada, chyba ze przyda sie swojej uczelni jako wykladowca... Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Skunks Galba łże, co jest normalne. Prawda, krtórą 09.06.06, 15:36 ściemnia jest podana 14 postów niżej, przeze mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
simplex Re: Zyta, trzymaj się! 09.06.06, 15:36 > ale Polacy cię popieraja > Galba znowu wyciera sobie gębę Polakami - on wie lepiej, ze Zyte popierają wszyscy Polacy i został namaszczony, aby wypowiadac się w ich imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamablues Re: Zyta, trzymaj się! 09.06.06, 15:51 galba napisał: > ale Polacy cię popierają. Szlag. Skoro nie jestem Polką, to kim niby jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
meta-kris Jesteś osobą zdemoralizowaną 09.06.06, 18:31 Kaczyński zapowiedział, że takich jak ty i ja będzie trzymał w ryzach. Prawdziwy Polak głosuje na PiS, LPR ew. Samoobronę, ma wąsy, często mówi "k..." i co niedzielę chodzi do kościoła. Nie spełniasz tych warunków - wypad z tego kraju ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
meta-kris Zyta, spadaj! 09.06.06, 18:28 Obniża podatki dla najbogatszych, a najbiedniejszym - podnosi! Gilowska musi odejść! Odpowiedz Link Zgłoś
heartpumper Niech ten Prez wszystkich wszechlachow 09.06.06, 14:55 w koncu pojdzie do logopedy, stylisty, chirurga plastycznego, psychiatry itp. Zalosne male, zaplute, okragle cos :( Czyzby glosowali na niego jemu podobni ? Obraz statystycznego Polaka - wypisz wymaluj. Odpowiedz Link Zgłoś
justas32 eeeeeeeeeeeeeeee .......... 09.06.06, 15:23 Koszmarem naszego kraju jest fakt że ludzie głosują na partie które w swoich programach obiecują gruszki na wierzbie. Nie powiedzą ludziom że pieniądze na te obietnice trzeba wziąć z budżetu państwa. A w nim od lat przychody są niższe od wydatków. Gdyby jakaś partia opowiedziała się w wyborach za dyscypliną budżetową i zmniejszeniem wydatków - natychmiast by zniknęła. Dlatego Pisobrona ma nierealistyczne plany względem wykorzystania pieniędzy z budżetu a jedyny normalny musi go bronić. Stąd tarcia ... Odpowiedz Link Zgłoś
msvip Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 15:18 kwa kwa kwa kwa kwa Odpowiedz Link Zgłoś
awersja Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 15:19 Przesadziłeś...! Aż tak dużo...? Odpowiedz Link Zgłoś
silezius.monachijski stanowisko Elżbiety Kruk: kraa! kraa! kraa! 09.06.06, 15:23 jest to wypowiedź oficjalna. Odpowiedz Link Zgłoś
msvip Re: stanowisko Elżbiety Kruk: kraa! kraa! kraa! 09.06.06, 15:35 www.youtube.com/watch?v=84KM--LyQL0 Odpowiedz Link Zgłoś
horode "Twórcom" wała, urzędnikom cugle. Żadnych 09.06.06, 15:35 przywilejów dla tych, którzy odpowiadają za zły stan państwa, jego nauki i kultury. Byle elitom figa! Brawo p.Gilowska! Odpowiedz Link Zgłoś
fraglesi67 Nowe wybory ! 09.06.06, 15:20 Koniec z tą farsą, która teraz ma miejsce ! **** Fraglesowe widzenie świata fraglesi.wordpress.com Odpowiedz Link Zgłoś
areopag Zabrać wszystkim i dać wszystkim... 09.06.06, 15:20 Skoro Polska ma być państwem solidarnościowym to powinno się zabrać wszystkim i później po równo rozdać wszystkim. Posłów też to powinno obowiązywać. Każdego obywatela łącznie z władzą. Odpowiedz Link Zgłoś
m_lex Zyta: 4 lata magla w sejmie, a teraz - ciche piski 09.06.06, 15:23 Ilez ta pani się nagardłowa, ileż to razy bezlitośnie uderzała w swe przepalone od nikotyny struny głosowe za czasów Belki, Raczko i Gronickiego! Ilez tam było ochrypłych śpiewów domagających się wielkiej reformy! W końcu znikneła ze sceny po kuriozalnym wygłupie pod hasłem 3x15, a teraz - proszę bardzo: skromne, szczątkowe, małe projekciki, drobne naprawki i drobne popsucia, nieśmiałe popiskiwanie - i nawet to pani wicepremier nie wychodzi. Masa krzyku, dużo propagandy, ale efektywnosć zerowa... samemu wziac sie za robote i zrealizowac te cuda obiecane - trudniej, co? Odpowiedz Link Zgłoś
areopag Był KWACH teraz jest KWAK 09.06.06, 15:25 Tylko dwie literki się zmieniły, a tyle nieszczęścia przybyło!!! Zyta, uciekaj z tego okrętu pełnego szczurów. Odpowiedz Link Zgłoś
msvip Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 15:27 www.youtube.com/watch?v=84KM--LyQL0 Odpowiedz Link Zgłoś
e-4l Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 15:28 Gilowska powinna odejść, ministerstwo finansów zostanie też "odzyskane". Odpowiedz Link Zgłoś
indris Prezydent to jednak może... 09.06.06, 15:29 ..po prostu ustawę zawetować, a wtedy do jej powtórnego uchwalenia potrzeba 3/5 głosów w Sejmie, których PiS nie zbierze. W tym kraju NIKT nie ma pełni władzy - i chwała Bogu. Koncepcje równoważenia sie władz wymyślił Monteskiusz w XVIII wieku i stosują ją obecnie wszystkie cywilizowane państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zyks Prawda jest taka:Jarek obiecal Zycie za zdradę sta 09.06.06, 15:31 nowisko prezesa NBP. Warunek: lojalność, bojowość, znalezienie dobrego następcy. Kaziowi może babsko kołki na głowie ciosać, Jarkowi to nie przeszkada, odwrotnie. 50% od profesorków to komedia: zła Zyta zabierze, a dobry prezio odda. Zyta grzecznie gra, bo nagroda wysoka, udaje,że bryka, to jest scenariuszu. Autorzy scenariusza (w tej fazie: polepszenie wizerunku prezydenta, naprawa stosunku z inteligencją - prezes) pp.Bielan, Kamiński. Ciemny lud to kupi. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zyks ...wszystko inne: bełkot oszołomów,ciemnego ludu i 09.06.06, 15:33 technologów PiSu... Odpowiedz Link Zgłoś
okreznica Uuuuu, no co się dzieje, łóżko za małe ? ... 09.06.06, 15:37 Nie dała, czy co ? Odpowiedz Link Zgłoś
sawa.com Twórca, żeby zarobić musi zainwestować 09.06.06, 15:58 Państwo nic do tego nie dopłaca a jeszcze pobiera podatek od połowy zysku. To bardzo mądry system. Dodatkowo państwo oszczędza na biurokracji i redestrybucji. Myślę, ze nalezy poważnie porozmawiać o finansach publicznych. Wreszcie odczadzieliśmy od systemu peerlowskiego - tam sie nie płaciło w ogóle podatków. Wreszcie ludzie zaczynają rozumieć, "że z próznego to i Salomon nie naleje". Że żeby dać górnikom, to trzeba nie dać lekarzom, zabrać tym co jeszcze coś robią i zarabiają. W Polsce nie będzie już niedługo komu zabierać. Co mądrzejsi i aktywniejsi dakją noge za granicę. Ludzie zaczynają rozumieć, że takie szastanie publicznymi pieniędzmi na jakie sobie pozwalają nasi politycy jest wielką niegospodarnością. Trzeba wypracować zasady nowego systemu (finansów publicznych) prorozwojowego a nie wyrywac sobie nawzajem i tak już wystrzępioną kołdrę. To powinna zrobić Wielka Koalicja Rozsądku PiS, PO i mniejsze partie. Razem i bez awantur chociaż w ostrym sporze i goracych dyskusjach. I najpierw założenia. Autentycznie konstytucja finansów publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
euromason co to jest to podwójne na zdjęciu? 09.06.06, 15:44 szanowna redakcjo, chyba podpis sie nie zgadza??? -- euromason.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
bibbi5 Gdzie obiecane nam zniesienie podatku od spadków? 09.06.06, 15:56 mówi jedno a robi drugie, taka już jest ta polityka.................. Odpowiedz Link Zgłoś
marla16 Re: Gdzie obiecane nam zniesienie podatku od spad 09.06.06, 17:08 wlasnie, podatek od spadkow to dla mnie zdecydowane zlodziejstwo... nie znam sie na finansach, moze ma to jakies glebsze uzasadnienie, ale sama go nie widze, przeciez na majatek, ktory zostje po zmarłym, on msial tez kiedys zarobic, od zarobkow zaplacic podatek, jak pieniadze zainwestowal - tez podatek zaplacil, a pozniej jeszcze raz podatek gdy umarl? Czy to uczciwe? Juz nie mowiac, ze moim zdaniem troche nie smaczne... Odpowiedz Link Zgłoś
rezydent.klamczynski - to ja oczywiście takie spotkanie zorganizuję - 09.06.06, 16:10 "Wyraziłem swoją opinię wczoraj, natomiast ponieważ szef rządu i premier Zyta Gilowska chcieliby spotkania ze środowiskami twórczymi tutaj w tym Pałacu (...) to ja oczywiście takie spotkanie zorganizuję" - powiedział prezydent po posiedzeniu Rady Gabinetowej." Od razu widać o co tu naprawdę chodzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
alterpars Dobry Glina i zly Glina.... 09.06.06, 16:17 hahahah. PaniePRezydencie w oczach wielu jest Pan tylko kims kto jako katolik do biednego powiedzial "spieprzaj dziadu" Odpowiedz Link Zgłoś
chris12 Prezydent choć nieduży jest wielkim ekonomistą, 09.06.06, 16:20 I nie tylko, zna się na gotowaniu i umie wykonać wszystko to co zleci mu brat Jarek. Odpowiedz Link Zgłoś
mistrzkungfu Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 16:44 ciemnej masie mozna wszystko wcisnac Odpowiedz Link Zgłoś
bravocharlie To L.Kaczyński ma poglądy?;) 09.06.06, 16:44 Myślałem że to tylko poglądy jego brata;) Odpowiedz Link Zgłoś
eexmd2 Re: Prezydent: Między mną a wicepremier Gilowską 09.06.06, 16:56 jimmyjazz napisał: > Prezydent to sobie może. > Chyba Rada Ministrów rządzi w tym kraju, prawda???? > nieprawda, w kraju rzadzi prezes-nadprezydent rzad jest od robienia piaru Odpowiedz Link Zgłoś
signal A Pni Gilowska nadal się kompromituje 09.06.06, 17:03 co Pani w tym rządzie jeszcze robi ? Odpowiedz Link Zgłoś