nick3
02.12.06, 02:52
Dość wybierania między "Toruniem" a "Łagiewnikami".
"Kościół jest jeden" - jak napisał kiedyś na łamach GW ksiądz Węcławski. I tu
się z nim zgadzam:)
"Toruń" i "Łagiewniki" wręcz potrzebują siebie nawzajem. Bez siebie nie
mogłyby wręcz funkcjonować. To zabawa w "dobrego" i "złego" policjanta
(klasyczna metoda przesłuchań).
Konserwa nigdy nie będzie realnym przeciwnikiem autorytaryzmu PiS-u.
A PO to Konserwa. Nowobogacki egoizm, który jak ognia boi się podważenia
swojego wizerunku formacji o mentalności "dojrzałej", lojalnej wobec Ładu,
Wartości&Świętości i oczywiście - Wielkiego Autorytetu.
"Liberałami" to oni są w tym sensie, że "wara od mojej kieszeni":)
Konflikt PO i PiS to po prostu wyraz wewnętrznej sprzeczności ideologii,
którą reprezentują: konserwatyzmu.
Wyraz nieprawdy "świata JP2".