Dodaj do ulubionych

Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wojnę

    • mrrek Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 16.12.06, 22:58
      a mnie sie coś widzi, że za duzo się naogladałeś powiatowego majewskiego. i robi
      Ci sie czasem ciemno przed oczami, tudzież widujesz białawe myszki niczym
      słonie. Pić przestań. Wątroba Ci gnije, aż w necie cuchnie.
    • silesius Pani Fotyga powinna uwaznie przeczytac 16.12.06, 23:02
      protokoly poczdamskie.
      Nie ma w nich postanowienia przesiedlen ani tym bardziej wypedzen. Jest
      natomiast napomnienie, aby przesiedlenia, jesli juz beda konieczne, obywaly sie
      w sposob humanitarny.
      Zwazywszy, ze jednoczesnie ziemie niemieckie oddane Polsce pod administracje
      wylaczone byly z reparacji wojennych, nie bylo podstaw w postanowieniach
      aliantow do odbierania ludziom mienia.
      • jaszczomp1 Rczekam na przeprosiny publiczne:):) 16.12.06, 23:48
        Autor: milo_1
        Data: 16.12.06, 22:31 + dodaj do ulubionych wątków

        skasujcie post

        + odpowiedz

        --------------------------------------------------------------------------------
        milo_1 napisał:

        > Coś mi ta Pani ze zdjęcia pachnie naftaliną......
        _________________________________________________

        muszę zmodyfikować "pierwsze" wrażenie ,ta Pani z zachwytem patrzy na......
        "pierwszego" JASZCZEMBIA IV RP jak wzbija się ponad podziały Europy......
        ----------------------------

        o ja sobie wypraszam, prosze mnie nie obrazac


        jaszczomp1


        • topolowka Czy Fotyga nie ma pracownikow w resorcie 16.12.06, 23:59
          ktorzy wiedza, co robi Trybunal w Strasburgu? I ktorzy by jej powiedzieli, ze
          te pozwy nie maja zadnych szans powodzenia?

          A nade wszystko, ze lepiej by zrobila, zeby siedziala cicho i nie bila piany,
          ktora tylko psuje stosunki polsko-niemieckie, a nie przynosi nam zadnego zysku?
          Skarge do Trybunalu moze zlozyc kazdy oszolom, balwan i pieniacz, i istotnie
          tysiace ludzi chyba to robia, i absolutnie nic z tego nie wynika, zadne, ale to
          zadne skutki moralne ani polityczne. W sprawach zas dawnych wywlaszczen
          Trybunal nie jest kompetentny do orzekania. To jest abecadlo prawnicze. Tylko
          ze musialoby jej najpierw przyjsc do glowy, zeby zapytac specjalistow. Ale ona
          woli sama pchac sie na przod sceny. Nie szkodzi, ze bez sensu.

          Mysle zreszta, ze nie chodzi o to, co z tymi pozwami naprawde sie stanie w
          postepowaniu przed trybunalem. Chodzi o to, zeby jatrzyc Polakow przeciwko
          Niemcom i zbijac polityczny kapital na demonizowaniu zagrozenia, ktore akurat w
          tych sprawach nie istnieje. I wychodzic na niezlomnych polskich rycerzy - co z
          tego, ze na krotkich nogach - ktorzy nas bronia przed teutonskim zalewem. Nie
          szkodzi, ze calkiem bez sensu.

          • helmut.berlin Re: Czy Fotyga nie ma pracownikow w resorcie 17.12.06, 00:47
            > Mysle zreszta, ze nie chodzi o to, co z tymi pozwami naprawde sie stanie w
            > postepowaniu przed trybunalem.

            Chyba tak, bo raczej wiadomo co sie stanie w Strassburgu. Wiekszosc ekspertow
            uwaza, ze trybunal nie bedzie rozstrzygal w sprawach dotyczacych okresu przed
            1950. Niektore przypadki z czasow pozniejszych maja natomiast szanse, chodzi tu
            przede wszyskim o tych "Niemcow", ktorych np. za czasow Gierka zmuszono do
            oddania domow w zamian za wyjazd. Nawet jak im sie te domu odda to Polska nie
            zbankrutuje, poza tym te przypadki nei maja wiele wspolnego z II wojna swiatowa.
          • maxlowe11 Re: Czy Fotyga nie ma pracownikow w resorcie 17.12.06, 01:28
            topolowka napisała:

            > ktorzy wiedza, co robi Trybunal w Strasburgu? I ktorzy by jej powiedzieli, ze
            > te pozwy nie maja zadnych szans powodzenia?
            >
            > A nade wszystko, ze lepiej by zrobila, zeby siedziala cicho i nie bila piany,
            > ktora tylko psuje stosunki polsko-niemieckie, a nie przynosi nam zadnego
            zysku?
            >
            > Skarge do Trybunalu moze zlozyc kazdy oszolom, balwan i pieniacz, i istotnie
            > tysiace ludzi chyba to robia, i absolutnie nic z tego nie wynika, zadne, ale
            to
            >
            > zadne skutki moralne ani polityczne. W sprawach zas dawnych wywlaszczen
            > Trybunal nie jest kompetentny do orzekania. To jest abecadlo prawnicze. Tylko
            > ze musialoby jej najpierw przyjsc do glowy, zeby zapytac specjalistow. Ale
            ona
            > woli sama pchac sie na przod sceny. Nie szkodzi, ze bez sensu.
            >
            > Mysle zreszta, ze nie chodzi o to, co z tymi pozwami naprawde sie stanie w
            > postepowaniu przed trybunalem. Chodzi o to, zeby jatrzyc Polakow przeciwko
            > Niemcom i zbijac polityczny kapital na demonizowaniu zagrozenia, ktore akurat
            w
            >
            > tych sprawach nie istnieje. I wychodzic na niezlomnych polskich rycerzy - co
            z
            > tego, ze na krotkich nogach - ktorzy nas bronia przed teutonskim zalewem. Nie
            > szkodzi, ze calkiem bez sensu.
            >
            Jak dotad, to tylko ci niezlomni rycerze obronili nas od tysiaca lat przed
            teutonskim zalewem.
          • carlitos35 Warte uwagi !: 17.12.06, 07:42
            topolowka napisała:

            > ktorzy wiedza, co robi Trybunal w Strasburgu? I ktorzy by jej powiedzieli, ze
            > te pozwy nie maja zadnych szans powodzenia?
            >
            > A nade wszystko, ze lepiej by zrobila, zeby siedziala cicho i nie bila piany,
            > ktora tylko psuje stosunki polsko-niemieckie, a nie przynosi nam zadnego
            zysku?
            >
            > Skarge do Trybunalu moze zlozyc kazdy oszolom, balwan i pieniacz, i istotnie
            > tysiace ludzi chyba to robia, i absolutnie nic z tego nie wynika, zadne, ale
            to
            >
            > zadne skutki moralne ani polityczne. W sprawach zas dawnych wywlaszczen
            > Trybunal nie jest kompetentny do orzekania. To jest abecadlo prawnicze. Tylko
            > ze musialoby jej najpierw przyjsc do glowy, zeby zapytac specjalistow. Ale
            ona
            > woli sama pchac sie na przod sceny. Nie szkodzi, ze bez sensu.
            >
            > Mysle zreszta, ze nie chodzi o to, co z tymi pozwami naprawde sie stanie w
            > postepowaniu przed trybunalem. Chodzi o to, zeby jatrzyc Polakow przeciwko
            > Niemcom i zbijac polityczny kapital na demonizowaniu zagrozenia, ktore akurat
            w
            >
            > tych sprawach nie istnieje. I wychodzic na niezlomnych polskich rycerzy - co
            z
            > tego, ze na krotkich nogach - ktorzy nas bronia przed teutonskim zalewem. Nie
            > szkodzi, ze calkiem bez sensu.
            >
        • milo_1 Re: Rczekam na przeprosiny publiczne:):) 17.12.06, 00:10
          milo_1 napisał:
          >
          > > Coś mi ta Pani ze zdjęcia pachnie naftaliną......
          > _________________________________________________
          >
          > muszę zmodyfikować "pierwsze" wrażenie ,ta Pani z zachwytem patrzy na......
          > "pierwszego" JASZCZEMBIA IV RP jak wzbija się ponad podziały Europy......
          > ----------------------------
          >
          > o ja sobie wypraszam, prosze mnie nie obrazac
          >
          >
          > jaszczomp1
          _______________________________

          No, dobrze ---
      • maxlowe11 Re: Pani Fotyga powinna uwaznie przeczytac 17.12.06, 01:12
        silesius napisał:

        > protokoly poczdamskie.
        > Nie ma w nich postanowienia przesiedlen ani tym bardziej wypedzen. Jest
        > natomiast napomnienie, aby przesiedlenia, jesli juz beda konieczne, obywaly
        sie
        >
        > w sposob humanitarny.
        > Zwazywszy, ze jednoczesnie ziemie niemieckie oddane Polsce pod administracje
        > wylaczone byly z reparacji wojennych, nie bylo podstaw w postanowieniach
        > aliantow do odbierania ludziom mienia.
        Jak juz wspomnialem, wszelkie ustalenia i postanowienia aliantow dotycza
        wylacznie Niemiec i aliantow samych - Polska nie brala w tym udzialu, tym
        samym moze definiowac warunki kapitulacji Niemiec.
    • heraldek Pojednanie polsko-niemieckie kosztem Slazakow... 17.12.06, 00:35
      .....Jest to lajdactwo najwyzszego rzedu zarowno ze strony
      Polski jak i Niemiec...........
      ...O ile bezprawne wysiedlenia po wojnie mozna tlumaczyc zbiorowa
      histeria nienawisci, rewanzem za wojne.....
      ...jak wytlumaczyc swiadome, z premedytacja, okradanie przez Polske
      mniejszosci narodowej, swoich obywateli, ktorych najwieksza "zbrodnia"
      bylo przyznawanie sie do swoich korzeni i chec wyjazdu na stale z Polski
      do Niemiec.....
      Wiekszosc Slazakow, gdy, po wielu lat staran i upokorzen, dostawalo
      w koncu dokument wyjazdu (to nie byl paszport) informujacy, ze osoba
      nie jest juz obywatelem polskim, musialo sie zrzec calego swojego
      majatku na rzec polskiego panstwa.....
      ...i za te przypadki bandytyzmu panstwowego Polska ma odpowiadac
      przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka......
      • maxlowe11 Re: Pojednanie polsko-niemieckie kosztem Slazakow 17.12.06, 01:32
        heraldek napisał:

        > .....Jest to lajdactwo najwyzszego rzedu zarowno ze strony
        > Polski jak i Niemiec...........
        > ...O ile bezprawne wysiedlenia po wojnie mozna tlumaczyc zbiorowa
        > histeria nienawisci, rewanzem za wojne.....
        > ...jak wytlumaczyc swiadome, z premedytacja, okradanie przez Polske
        > mniejszosci narodowej, swoich obywateli, ktorych najwieksza "zbrodnia"
        > bylo przyznawanie sie do swoich korzeni i chec wyjazdu na stale z Polski
        > do Niemiec.....
        > Wiekszosc Slazakow, gdy, po wielu lat staran i upokorzen, dostawalo
        > w koncu dokument wyjazdu (to nie byl paszport) informujacy, ze osoba
        > nie jest juz obywatelem polskim, musialo sie zrzec calego swojego
        > majatku na rzec polskiego panstwa.....
        > ...i za te przypadki bandytyzmu panstwowego Polska ma odpowiadac
        > przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka......
        A wszystko to jest wynikiem pomyslow wuja Adolfa.
      • krzych.korab Piszą tak ci którzy za wyjazd do Niemiec oddaliby 17.12.06, 07:12
        wszystko a dzisiaj im żal. Pamiętam te odwiedziny i chwalenie się dorobkiem za
        nic niewarte zostawione tu.
        • rodack2000 Re: Piszą tak ci którzy za wyjazd do Niemiec odda 17.12.06, 11:58
          wlasnosc jest wlasnoscia, zapamietaj to sobie!
          chyba, ze jestes polskim zlodziejem
          • prawdziwek1 Re: Piszą tak ci którzy za wyjazd do Niemiec odda 17.12.06, 13:53
            rodack2000-albo niemieckim mordercą
    • at_work Zgadzam się z Panią Minister. ale... 17.12.06, 00:51
      Mam bardzo mieszane uczucia patrząc na marniejące, podupadłe tzw. "majątki poniemieckie" na
      Ziemiach Odzyskanych. Trudno jest się dziwić bólowi byłych właścicieli widzących domy i gospodarstwa
      swoich rodziców i dziadków w tak opłakanym stanie. I nie mam na myśli, bynajmniej uczucia żalu do
      obecnych właścicieli, którzy sprawiają wrażenie jakby im wcale nie zależało na kondycji tych dóbr, ale
      myślę o goryczy, która wiąże się z oceną postawy braku troski obecnych właścicieli. W powszechnej
      świadomości przesiedleńców jest przecież głęboka rana. Dotyczy to zarówno Niemców, jak i naszych
      kresowiaków, których przecież też dotknął "los wypędzonych". Ten żal do niesprawiedliwego losu odbił
      się m.in na stosunku do przejętych dóbr "pniemieckich".
      I choć jestem daleki od przyznania racji walcącym o odzyskanie dawnych majątków Niemców,
      zwarzywszy na proporcje i przyczyny krzywd wyrządzonych przez hitlerowców i sowietów, to rozumiem
      to uczucie. Bo Ziemie Odzyskane, nie stały się dla kresowiaków Ziemią Obiecaną, To była "ziemia
      skażona", skażona inną, obcą tradycją materialną, kulturą i wreszcie poczuciem straty, tego co
      wcześniej było swojskie.
      Może się mylę, ale uważam, że zamiast obruszać się na sygnały zza Odry powinniśmy bardziej pochylić
      się nad problemem naszych rodaków zza Buga, którzy teraz mieszkają na tych dawniej niemieckich
      ziemiach. Jestem również zdania, że trzeba wspierać i pomgać mniejszości niemieckiej. Wystarczy
      porównać miasta Głogówek i Głubczyce, żeby na pierwszy rzut oka dostrzec różnicę w podejściu
      mieszkańców obu miast do kwestii kultury materialnej.
      Niestety, wciąż pokutuje niczym nieusprawiedliwione przekonanie o wyższości "naszości" od inności.
      Takie podejście zubaża nas, pozbawia szansy na rozwój.
      Nie popełniajmy wciąż tego samego błędu. Naród, to przecież coś znacznie większego niż grupa
      etniczna. Od endeków, przez moczarowców, gomółkowców, po giertychowców ciągle próbują mi
      wmówić kto jest prawdziwym Polakiem, a kto jest tym" innym", wobec którego w najlepszym razie
      trzeba zachować powściągliwą ostrożność. IV RP w niczym nie różnni się pod tym względem od PRLu. A
      przecież chciałbym żyć w kraju, który jest rzeczpospolitą, o której pisał Jasienica, rzeczpospolitą
      Michnika, rzeczpospolitą Kaczyńskich i rzeczpospolitą Jaruzelskiego, do którego osobiście też mam żal
      za zmarnowane lata młodości, ale mimo to, chciałbym żyć w takim kraju, gdzie sąsiedzi są sobie
      życzliwi.

      • maxlowe11 Re: Zgadzam się z Panią Minister. ale... 17.12.06, 01:37

        at-work : czy mozesz dac przyklad "zyczliwych sobie sasiadow"?
      • abmiros Re: at work... 17.12.06, 02:58

        at_work 17.12.06, 00:51 ubolewa nad Niemcami wysiedlonymi ze wschodnich
        terenow Polski i ludzmi zza Buga przesiedlonymi na te tereny.

        W wielu wypowiedziach ktorymi obrzucaja sie uczestnicy tej dyskusji daje sie
        wyczuc ich nianawisc do innych uczestnikow. Tych ludzi mozna podzielic na 3
        grupy: argumentujacych za Polakami, za Niemcami, i za Zydami. Mozna rowniez
        wyroznic grupe proarabska, majac oni do Polakow pretensje za przeniesienie sie
        Zydow do Palestyny, tak ze w ich przekonaniu kosztem ziemi arabskiej uwolnila
        sie od Zydow Polska.

        Zydzi, usilujacy przerzucic na Polakow wine za niemieckie morderstwa na Zydach,
        to nie nowosc. Niemcy to byla przez dlugie wieki dla wielka milosc Zydow, a
        Polacy i polscy Zydzi ich nienawisc i pgarda. Uwazali ich za ciemniactwo i
        zabobon.

        Zydzi za Hitlera bardzo sie na tej swojej wielkiej milosci zawiedli, nie
        rozumieli, dlaczego odrzuca on ich oferty wspolpracy, byli przekonani, ze
        podboj swiata przy tej niemiecko-zydowskiej wspolpracy jaka oferowali
        Hitlerowi mialby miejsce bez wiekszego problemu.

        Dlatego lepiej byloby znac z imienia i nazwiska kto jest kto w tej naszej
        dyskusji, zanim sie zalozy, ze ten kto cos pisze to rzeczywiscie Polak,
        Niemiec, Zyd czy Arab. Ta nienawisc do Polakow jaka wyrazaja niektorzy
        uczestnicy robi wrazenie obludnej, produkowanej ze wzgledow "politycznych".
        Dlatego proponuje Polakom reagowac z rozwaga i dawac sie wciagnac w wojne na
        wyzwiska. To nic nie daje a zaciemnia obraz, z kim sie ma do czynienia.

        Pisze to wszystko tylko po to, aby skwitowac wypowiedzi tych ziejacych
        nianawiscia, to raz, i nie podzielic wspolczucia jakie wyraza at-work dla
        wysiedlonych Niemcow, to dwa. Jezeli komus wyrazam wspolczycie, to tym
        przesiedlonym zza Buga.

        Trudno sobie wyobrazic glupszych i bardziej zarozumialych ludzi niz Niemcy z
        tamtych czasow. Dyndajace im u pasa parabelki odebraly im rozum, gotowi byli w
        kazdej chwili uzyc je przeciwko kazdemu kto nie byl Niemcem. I uzywali bez
        wahania, i uzywali nie tylko parabelki, ale wszystkie inne mozliwe rodzaje
        broni, jaka dysponowaly tamte czasy.

        Mialem okazje widziec na wlasne oczy poczatek wojny, niemiecka okupacje,
        niemieckie morderstwa i wysiedlania. i tak do konca. Mialem rowniez szczescie
        poplakac sie kiedy padl Berlin, a zaprzyjaznieni oficerowie armii radzieckiej,
        Rosjanin i Ukrainiec, ktorzy wtedy kwaterowali w domu w ktorym ja mieszkalem,
        pozwolili mi, 10-letniemu chlopcu, postrzelac sobie na wiwat z ich pistoletow.

        Niemcy moga tylko sobie zawdzieczac ze, wojna przybrala dla nich taki obrot
        jaki przybrala. Nikt inny, a tylko uwielbiany przez nich Hitler rozsial ich
        kosci po pobojowiskach swiata, zrujnowal miasta w bombardowaniach, a potem w
        rewanzu niemieckie miasta zostaly zrujnowane w alianckich bombardzowaniach.
        Buta, glupota, okrucienstwem, zapracowali sobie na nienawisc wszystkich innych
        narodow doslownie z przyslowiowa niemiecka pracowitoscia.

        Kwitujac teraz ten drugi watek naszej dyskusji, watek nienawisci z jaka tak
        chetnie wystepuja niektorzy jej uczestnicy, chcialbym wskazac im, ze jezeli
        jeszcze pozostali przy zdrowych zmyslach, to nie tedy droga do tej zydowskiej,
        arabskiej, czy polskiej krainy szczesliwosci, o ktorej marza tak intensywnie, i
        o ktora sa tak intensywnie zazdrosni, ze im to marzenie odbiera rozum.

        Juz nadal nie da sie zbyt dlugo zabijac i wysiedlac dla jakiejs
        nacjonalistycznej idei. Nie da sie mordowac jakiejs grupy ludzi, jednej
        narodowosci, na wieksza skale wybiorczo, jak sie to udalo Hitlerowi i
        Himlerowi. Jezeli ludzkosc nie zaniecha nienawisci, przy pomocy broni atomowej
        wczesniej czy pozniej wymorduje sie nawzajem hurtem i dokladnie na skale
        swiatowa. Dlatego tak wazna jest idea Zjednoczonej Europy i Zjednoczonego
        calego swiata.

        Polska wylacznie dla Polakow, Niemcy dla Niemcow, Palestyna dla Zydow, a Irak
        dla Sunnitow, to juz sa bardzo stare, przedatomowe idee. Caly swiat musi byc
        ojczyzna wszystkich ludzi jednoczesnie. Swiat jest bardzo maly, kiedy opasuje
        sie go granicami. Bez granic okaze sie bardzo duzy.

        Obawialem sie, ze jestem w tej dyskusji najstarszym uczestnikiem, teraz obawiam
        sie, ze jest wielu zyjacych nadal ideami swiata sprzed drugiej wojny i z czasow
        drugiej wojny.
        • abmiros ...i nie dawac sie wciagnac w wojne na wyzwiska... 17.12.06, 03:13
          Sprostowanie do mojego poprzedniego tekstu, tam brakuje "nie" w zdaniu ...i
          nie dawac sie wciagnac w wojne na wyzwiska...Przepraszam.
        • carlitos35 Z dużym szacunkiem ! 17.12.06, 07:52




        • rodack2000 Re: at work... 17.12.06, 11:51
          ty dziadek, jak jestes juz taki stary to na pewno wiesz tez, ze nienawisc
          Polakow do Niemcow nie rozpoczela sie po 2ws. Byla ona tenorem polskiej
          nacjonalistycznej polityki 20-lecia miedzywojennego!!!
          • ws21 A to ciekawe. 17.12.06, 18:29
            Jestem wielkopolaninem. Na temat źródeł tej "nienawiści" mieszkańcy
            mojej "małej ojczyzny" mogą niejeden doktorat napisać.
            Hakata, Września, Drzymała .....
            I tak z tej nienawiści Polacy napadli na radiostację w Gliwicach, wymordowali
            niemieckich radiowców i wywołali II WS.
    • chrisraf Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 17.12.06, 02:03
      "doniesienia"? Czy ta pani ma pojecie, co sie dzieje? Dlugo sie szuka drugiej
      ministra spraw zagranicznych, ktory (a) nie ma pojecia o sytucji w Europie. Ta
      pani juz wielokrotnie udowodnila, ze znajomosc spraw dotyczacych jej
      ministerstwa jest jej obca. Ta pani nie wie, co jest "grane". To dokumentuje
      swoim kompletnym brakiem znajomosci tematu.

      Piewrszoklasitka na stolku ministerwskim.

      Dobranoc!
      • maxlowe11 Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 17.12.06, 02:40

        chrisraf: ta pani nie wie co jest "grane"... - a skad Ty wiesz
        "co jest grane"? To dlatego ze ona wie, wszyscy sie tak wsciekacie.
    • nomiarek38 Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wojnę 17.12.06, 03:25
      Jakie nazwisko - takie bzdury. Przy tak przyjacielskich stosunkach z USA nie
      bedzie chyba problemu z przerzóceniem kosztów na bratia USA? W koncu to oni i
      tak maja kase!
    • genyo Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 17.12.06, 03:38
      milo_1 napisał:

      > Coś mi ta Pani ze zdjęcia pachnie naftaliną......

      a mi moherem
    • jg19411 Kowal zawinił,Cygana powiesili-coś w tym stylu 17.12.06, 04:01
      To jest problem,który wraca jak bumerang,bo gdyby Polska przejęla Ziemie
      Odzyskane,czy Odebrane ,jako zadośćuczynienie za straty,krzywdy i cierpienia
      spowodowane niemiecką agresją,optyka oceny dziś byłaby zupełnie inna.Polska
      przejęła te ziemie/~110 000 km2/, jako rekompensatę za zbrodnie,grabież i
      sowiecką aneksję~190 000 km2 terenów wschodnich.Wspólnie uzgodniony i
      zrealizowany pomysł dwóch największych zbrodniarzy,i winnych rozpętania II
      WŚ ,Hitlera i Stalina,po stronie sowieckiej został zrealizowany w ponad 100%.
      Więcej,pod dyktando Stalina,winnego ludobójstwa na przeogromną skalę,w Jałcie,a
      później w Poczdamie dawano,zabierano,dzielono,ustalano nowe granice i porządek
      powojennego świata.I wszędzie był wygranym,i jego widzimisię było niepodważalne.
    • strzelec51 Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wojnę 17.12.06, 04:55
      Prawda jest, ze przesiedlenia byly rezultatem decyzji rzadow USA, Wlk. Brytanii
      i ZSRR o zmianie granic. I to, jak widac, nalezy teraz przypominac niektorym
      przy kazdej okazji.

      Prawda jednak rowniez jest, ze przesiedlenia ludnosci niemieckiej zostaly
      dokonane w sposob nadzwyczaj czesto brutalny. W tym, jak czytam, celowali
      zwlaszcza Sowieci.

      Natomiast oswiadczenia o negatywnym wplywie pozwu zlozonego przez prywatna,
      nie-rzadowa, organizacje na stosunki polsko-niemieckie (na szczeblu rzadowym)
      nalezy przyjac za wyjatkowo bez sensu. Lech Kaczynski, a za nim pani Fotyga
      najwyrazniej nie odrozniaja tego co prywatne od tego co - panstwowe.
      • carlitos35 !!! prywatne - państwowe !!! 17.12.06, 07:56
        strzelec51 napisał:

        > Prawda jest, ze przesiedlenia byly rezultatem decyzji rzadow USA, Wlk.
        Brytanii
        > i ZSRR o zmianie granic. I to, jak widac, nalezy teraz przypominac niektorym
        > przy kazdej okazji.
        >
        > Prawda jednak rowniez jest, ze przesiedlenia ludnosci niemieckiej zostaly
        > dokonane w sposob nadzwyczaj czesto brutalny. W tym, jak czytam, celowali
        > zwlaszcza Sowieci.
        >
        > Natomiast oswiadczenia o negatywnym wplywie pozwu zlozonego przez prywatna,
        > nie-rzadowa, organizacje na stosunki polsko-niemieckie (na szczeblu rzadowym)
        > nalezy przyjac za wyjatkowo bez sensu. Lech Kaczynski, a za nim pani Fotyga
        > najwyrazniej nie odrozniaja tego co prywatne od tego co - panstwowe.
      • ws21 Brutalne wysiedlenia. 17.12.06, 09:58
        Z Twojej wypowiedzi wynika że jesteś bardzo młodym człowiekiem. "Prawda jednak
        rowniez jest, ze przesiedlenia ludnosci niemieckiej zostaly
        dokonane w sposob nadzwyczaj czesto brutalny. W tym, jak czytam, celowali
        zwlaszcza Sowieci."
        Tak czysto po ludzku. Jaki mogły mieć stosunek do Niemców osoby które na
        własnej lub swoich rodzin skórze doświadczyli humanitaryzmu "nad-ludzi"?
        W Wielkopolsce Niemcy dawali polskiej rodzinie najczęściej 10 minut na
        zabrabnie tego co uniosą w rękach. Zdarzało się że mężczyźni byli likwidowani
        na miejscu.
        Polacy pozwolili im przeżyć te kilka miesięcy i wyjechać wyładowanymi wagonami.
        Na taki gest zdobył się naród, który starcił co 5 obywatela.
        Odpowiedzą Polski - tej samorządnej powinna być lawina pozwów z naszej strony.
        Za grabież, zniszczenie majątku prywatnego, gmin, kościołów, morderswta itd.
        I to pozwy przeciwko państwu niemieckiemu. Bo to państwo odpowiada za obywateli.
        • rodack2000 Re: Brutalne wysiedlenia. 17.12.06, 11:45
          z tych 5 milionow 4 miliony byly Zydow, ktorych Polacy i tak za Polkaow nie
          uznawali i na wlasna reke bezbiurokracyjnie likwidowali, tak jak Niemcow.
          i to nie tylko w czasie wojny i po niej ale tez w calym 20-leciu
          miedzywojennym.
          • ws21 Nazista? 17.12.06, 12:53
            Ja, będąc Polakiem nie dzielę obywateli rzeczpospolitej wg. narodwości. Wszyscy
            posiadający polski paszport i pracujący dla dobra wspólnego są Polakami.
            My, mimo podnoszącego głowę nacjonalistycznego oszołomsta mamy wielokulturowość
            wpisaną w naszą historię. Mamy wsie tatarskie, ukraińskie, białoruskie,
            zasymilowanych Czechów (osiedlaonych po Grunwaldzie), całe bamberskie dzielnice
            Poznania itd ...
            Każda z 6 mln ofiar nad-ludzi to strata mojej ojczyzny.
        • strzelec51 Czy popieramy odwet? 18.12.06, 16:17
          > "Jaki mogły mieć stosunek do Niemców osoby które na własnej lub swoich rodzin
          > skórze doświadczyli humanitaryzmu "nad-ludzi"?

          Drogi ws21, jest tajemnica "poliszynela" sposob w jaki zachowywala sie Armia
          Czerwona na terenach przez nia "wyzwalanych". Jest rowniez tajemnica
          poliszynela sposob w jaki sowieckie sluzby bezpieczenstwa, wladze
          administracyjne oraz armia, postepowaly wobec ludnoci terenow okupowanych.

          Co do mnie, nie podpisuje sie pod argumentacja usprawiedliwiajaca brutalne
          traktowanie pokonanych, zwlaszcza, ze mowa tu o ludnosci cywilnej. Inni moze
          aprobuje praktyki odwetu - ja nie.

          ***
          Moja wypowiedz jednak nie tego zagadnienia dotyczyla ale mylenia, przez Lecha
          Kaczynskiego, a za nim przez pania minister Fotyge, tego co prywatne z tym co
          panstwowe. Pozew instytucji prywatnej, nie podlegajacej bezposredniemu
          nadzorowi panstwa, ani nie reprezentujacej jakichkolwiek organow panstwa,
          jakkolwiek by ten pozew nie byl wredny i antypolski, nie powinien miec wplywu
          na stosunki miedzy rzadami Polski i Niemiec, ani nawet na wszelkie inne
          plaszczyzny stosunkow polsko-niemieckich.

          To jest ciag dalszy fochow Kaczynskiego zapoczatkowanych slawetnym tekstem i
          rysunkami satyrycznymi w jednym z niemieckich (lewicujacych) tygodnikow (sprawa
          kartofla). Czy wyobrazamy sobie interwencje organow panstwa (i jaka to mialaby
          interwencja) w przypadku, dajmy na to, publikacji w tygodniku Wprost jakiejs
          wrednej karykatury pani kanclerz Merkel?

          • ws21 Mylisz pojęcia i narody. 18.12.06, 21:09
            My, Polacy nie odpowiadamy za postępki Armii Czerwonej. Więcej, będąc
            sojusznikiem byliśmy często traktowani gorzej niż Niemcy (znam relację Niemca z
            obozu jenieckiego).
            Nie pisałem o prawie do odwetu ale o zrozumiałej i usprawiedlwionej niechęci.
            Bywały zbrodnie, ale to pojedyncze przypadki. Nigdy nie odbywało sie to jak w
            przypadku Niemców na rozkaz i przyzwolenie państwa, ku uciesze społeczeństwa.
            Niemcy przypomnieli sobie o prawach człowieka dopiero jak poczuli but na
            karku. A gdzie były te prawa w sierpniu 1944? 180 000 ludzi zamordowanych z
            zimną krwią. Czytając wypowiedzi Niemców na wielu forach nadal twierdzę że nie
            jesteście ludźmi. Jeszcze nie. Jesteście Niemcami. A to dla Polaka najgorsza
            obelga.
            • strzelec51 Re: Mylisz pojęcia i narody. 19.12.06, 21:28
              Gdyby chodzilo o niechec, jak pan sugeruje, nie byloby o czym w ogole pisac,
              tym bardziej spierac sie. Tu chodzi o wrogosc i nienawisc. Te zreszta tez
              bywaja i zrozumiale i nawet "usprawiedliwione" - nigdy nie wolno ich jednak
              akceptowac.

              Nawiazanie do przypadkow brutalnosci przy wysiedleniach ludnosci niemieckiej w
              1945 bylo moja uwaga na marginesie - bo tak bylo i byli tam rowniez "Bogu ducha
              winni" cywile - aby pomoc w "zrozumieniu i usprawiedlieniu" zachowania
              Powiernictwa Pruskiego. Zrozumiec moze sie i da, zaakceptowac nie sposob bo -
              nie ten adres, panie Hupka!

              Nie nalezy popadac w jednowymiarowosc interpretacji zdarzen i ludzi. Ze to
              Niemcow, ktorzy sami rozpetali wojne, przepedzano wcale niekoniecznie oznacza,
              ze tam zadne barbarzynstwo sie nie dzialo w druga strone. Przeciwnie. Zwyciezcy
              brali czesto pelny odwet na pokonanych. I nie byly to tylko pojedyncze,
              spontanicznie dziejace sie incydenty, dzialo sie to za sprawa i pod nadzorem
              nowych wladz, nie wiem czy jeszcze bardziej sowieckich czy juz
              wiecej "polskich"; w kazdym razie - wladz samozwanczych, narzuconych Polsce...
              co zreszta wd=szyscy dobrze wiemy.

              Uwage nie na marginesie natomiast bylo to co pisalem o tym, zeby nie mieszac
              tego co prywatne z tym co panstwowe. Jakiz to do cholery zwiazek istnieje
              miedzy polityka federalnego rzadu Niemiec a postepowaniem jednej prywatnej
              organizacji? To co panstwo ma szczegolowo kontrolowac co robia niepanstwowe
              organizacje spoleczne? Juz to przerabialismy! Z wiadomym skutkiem.

              Mnie wystarczy, przynajmniej na poczatek, jezeli rzad (niemiecki) wyraznie i
              jednoznacznie sie od takich zachowan zdystansuje. Co, jak rozumiem, uczynil.
    • remekk MSZ wreszcie prawie reprezentuje polski interes 17.12.06, 07:44
      ...a oszołomy wrzeszczą "nietolerancja" etc ... .
      Odwracanie odpowiedzialnosci za II wojnę - proceder od wielu lat praktykowany
      wspólnie pzrzez roszczeniowców nie tylko - pogrobowców Hitlera i Bismarcka
      ale również tych z przedsiębiorstwa "holokasut" .
      Procder bijący wszelkie rekordy perfidii , bezczelnosci (i nie tylko) .
      Kiedy dziś ktoś osmiela się zauważyc iż jest to delikatnie rzecz biorąc -
      nieuczciwe - to rozumiem iz udawacze "Polaka" Wwrzeszczą - kiedy jakis
      wytresowany przez gazwyb oszołom przyłącza się bezmyślnie do tego wrzasku to
      budzi to moje zdumienie ... .
      • polonus3 Re: MSZ wreszcie prawie reprezentuje polski inter 17.12.06, 08:22
        Ci, ktorzy doprowadzili do calkowitego zepsucia stosunkow z Rosja dzialali na
        szkode panstwa polskiego i jego zywotnych interesow. Mozecie sobie wybic ze swoich
        glupich lbow ze, Amerykanie w razie czego uratuja was. Nie zrobia nic, Polska
        jest teraz bez znaczenia dla nich. Jako narod wiecznych buntownikow i ksenofobow
        byla dobra w czasach "reganowskich" teraz jest im tylko kula u nogi. Czeka na
        was czas "Palestynczykow Europy", dalej sie lustrujcie i ciagajcie Jaruzelskiego
        po sadach, robcie bohaterami narodowymi takich z "Wujka" i wybierajcie takich
        "Andrzejow, Adamow, Jarkow czy Bronkow" do rzadzenia wami to podzielicie los
        Palestynczykow! Juz jestescie porozganiani po calej Europie w charakterze
        hydraulikow i czyscicieli kibli. Jaruzelski to widzial co bedzie i jaki cel
        ma to wszystko! WY BUCE!
      • 1zorro Re: MSZ wreszcie prawie reprezentuje polski inter 17.12.06, 08:23
        dostales "fuche " w Radio Olaboga u ojca Grzybka?
        • 1zorro Panie "remek" - do do pana! 17.12.06, 08:24

      • qc Koltunska Prawica 17.12.06, 09:07
        Ta cala bogobojna, przywiazana do tradycji parszywa tluszcza nie spocznie tak
        dlugo dopoki nie przerobi lekcji historii na nowo.
        • todundliebe Re: Koltunska Prawica 17.12.06, 10:49
          Odezwal sie lewak z poprawnie polityczną wydmuszką zamiast mózgu.
          • souljazz Re: Koltunska Prawica 17.12.06, 11:31

            Zdiwilbym sie, gdyby jakikolwiek sad przyznal racje Powiernictwu Pruskiemu. Dla mnie temat
            nie istnieje, a tu prosze, od razu pogorszenie stosunkow polsko-niemieckich. Kiepska ta polityka
            miedzynarodowa. Jakas paranoja?
            • yxcv Re: Koltunska Prawica 17.12.06, 13:56
              souljazz napisał:

              >
              > Zdiwilbym sie, gdyby jakikolwiek sad przyznal racje Powiernictwu Pruskiemu. D
              > la mnie temat
              > nie istnieje, a tu prosze, od razu pogorszenie stosunkow polsko-niemieckich. Ki
              > epska ta polityka
              > miedzynarodowa. Jakas paranoja?
              Oficjalnie ten zemat nie istnieje,nie oficjalnie ktos za tym stoi.
    • dzakarta Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wojnę 17.12.06, 12:32
      Babo, nie odzywaj się w ogóle!
      • wet3 Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 17.12.06, 20:06
        dzakarta napisał:

        > Babo, nie odzywaj się w ogóle!

        To wlasnie ty , nierozsadna babo, nie powinnas sie odzywac!
    • yxcv Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wojnę 17.12.06, 13:49
      Herr Tusk,najlepszy niemiecki kandydat na polskiego prezydenta.
      Ten jak bedzie rzadzil to kolejna rozbior pewny.
      • eon3 Re:Herr Tusk 17.12.06, 20:00
        What do you get when you cross D.Tusk and a pig?
        Nothing. There are some things even a pig won't do!
    • heraldek Jaka odpowiedzialności za II wojnę ponosza Slazacy 17.12.06, 22:00
      .....wyjezdzajacy w latach 70-tych czy 80-tych z Polski....
      ...ze im odbierano ich wlasnosc...????
      • wet3 Re: heraldek 17.12.06, 22:12
        heraldek napisał: > Jaka odpowiedzialnosc za II wojne ponosza Slazacy

        > .....wyjezdzajacy w latach 70-tych czy 80-tych z Polski....
        > ...ze im odbierano ich wlasnosc...????

        Nie wiem jaka odpowiedz za wojne ponosza. Skoro wyjechali do Niemiec to nie
        byli Slazakami. Byli wiec szwabami, ktorzy sklamali w 1945 roku przyznajac sie
        podle do polskosci. Takich szwabow oraz ich potomkow mamy jeszcze sporo w
        Opolskiem. Tez powinni wyjechac. Zas sprawa wlasnosci tych wyjezdzajacych
        klamliwych szwabow jest sprawa wewnatrzniemiecka!
        • heraldek Skoro nie wiesz, to stul pysk i poczytaj sobie ... 17.12.06, 22:19
          ...historie.....przez ostatnie 1000 lat Slask byl rekach
          polskich przez mniej niz 300 lat....wliczajac
          okres powojenny, od kiedy te niepismienne barachło z Kresow
          okupuje Slask.........
          • wet3 Re: heraldek 17.12.06, 22:32
            heraldek napisał:

            > ...historie.....przez ostatnie 1000 lat Slask byl rekach
            > polskich przez mniej niz 300 lat....wliczajac
            > okres powojenny, od kiedy te niepismienne barachło z Kresow
            > okupuje Slask.........

            Pisz swoje zlosliwe i bezsensowne wypociny. Slask byl w rekach pruskich od
            polowy XVIIIw., a w rekach niemieckich od czasu zjednocznie Niemiec pod
            hegemonia Prus, chyba w 1870 r. Najdluzej pozostawal pod panowaniem polskim.
            Nieuku!
            • bismarkhitesv99 A gdzies to sieczkobrzeku wyczytal !! 17.12.06, 23:33
              W opowiesciach waszego lenina wiecznie zywego albo bieruta,sromulki ta banda
              zmieniala historie jak chciala i takim jak ty to pozostalo w pokomunistycznym
              mozdzku.Jeszcze powiedz ze radiostacje w Gleiwitz to Niemcy napadli to wiem
              wszystko,dodaj do tego mit o zekomej wierzy spadochronowej w Katowicach i wiem
              juz wszystko ciolku o zasobie twojej sieczkobrzekowej wiedzy.
              • dean08 Re: A gdzies to sieczkobrzeku wyczytal !! 18.12.06, 11:24
                No - oczywiście, że to Polacy napadli na tę radiostację - a potem oburzony ta zdradziecką napaścią Wehrmacht w 3 dni się zmobilizował i odparł zdradziecki atak pancernika Westerplatte na niemieckę żaglówkę "Schleswig-Holstein" a pokojowe traktory LW odpowiedziały zrzutem brukwi na agresywne miasto Wieluń... Prowokator i do tego kiepski - chyba IQ w Niemczech mocno spadło ostatnio...
              • wet3 Re: A gdzies to sieczkobrzeku wyczytal !! 20.12.06, 01:04
                bismarkhitesv99 napisał:

                > W opowiesciach waszego lenina wiecznie zywego albo bieruta,sromulki ta banda
                > zmieniala historie jak chciala i takim jak ty to pozostalo w pokomunistycznym
                > mozdzku.Jeszcze powiedz ze radiostacje w Gleiwitz to Niemcy napadli to wiem
                > wszystko,dodaj do tego mit o zekomej wierzy spadochronowej w Katowicach i
                wiem
                > juz wszystko ciolku o zasobie twojej sieczkobrzekowej wiedzy.

                Glupi szwabie! Zajrzyj do podrecznika historii i nie kompromituj sie!
          • strzelec51 Heraldku, nie znizaj sie do poziomu wet3 20.12.06, 15:58
            heraldek napisał:

            > ...od kiedy te niepismienne barachło z Kresow okupuje Slask.........

            Heraldku, nie znizaj sie do poziomu wet3!

            "barachlo z Kresow" to takze profesorowie Politechniki Lwowskiej (byl tam tez
            uniwersytet) z miasta, ktore wespol z Warszawa dalo nazwe dla "lwowsko-
            warszawskiej polskiej szkoly matematycznej". Bez ich wkladu w rozwoj matematyki
            niemiecki kod szyfrowy "Enigma" nie zostalby... rozszyfrowany. Zreszta, o ile
            sie orientuje, lwowscy matematycy bezposrednio uczestniczyli w tym
            przedsiewzieciu.

            Masz racje broniac Slazakow; broniac sam jednak nie popadaj w prymitywny
            szowinizm plemienny.
    • jarzab9 Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 17.12.06, 23:34
      to nie nafatalina - to formalnia;)

      musi sie jakoś konserwować hehehe:D
    • skorpionx Re: Fotyga: Odwracanie odpowiedzialności za II wo 18.12.06, 21:21
      milo_1 napisał:

      Uzbroic sie nie tylko w cierpliwosc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka