beczka6
04.01.07, 22:55
(...)
W czym tkwi siła spółki „Agora”, czy telewizji TVN? Wydaje się, że w zasobach
finansowych. Te zasoby biorą się przede wszystkim z opłat za reklamy. Dzięki
temu wiemy jednak, które firmy wspierają zarówno żydowską, jak i niemiecką
gazetę dla Polaków oraz wspomnianą telewizję i co te firmy na polskim rynku
sprzedają.
Gdyby więc podjąć próbę bojkotu towarów pochodzących od firm reklamujących
się w „Gazecie Wyborczej”, „Dzienniku” i TVN, to w przypadku powodzenia
osiągamy co najmniej dwa cele: uderzamy w finansowe podstawy tych mediów i
wypieramy z polskiego rynku firmy lekceważące polskie interesy państwowe.
Z uwagi na to, że rynek polski jest terenem walki konkurencyjnej, akcja taka
może liczyć na poparcie ośrodków zainteresowanych zarówno jednym, jak i
drugim celem.
Wprawdzie przeciwnik jest trudny, ale dzięki Internetowi oraz mediom
rozumiejącym potrzebę przytarcia rogów panoszącej się agenturze, akcja
patriotycznie motywowanego bojkotu może się udać. Trzeba tylko przekonać
ludzi, żeby spróbowali poznać siłę swoich pieniędzy, bo przecież te
paraliżujące wolę oporu zasoby kapitału biorą się z tych skromnych kwot,
jakie z naszych kieszeni przechodzą codziennie do sklepowych kas.
Jeśli tylko zrobimy z nich świadomy i właściwy użytek, może okazać się, że
wobec michnikowszczyzny nie jesteśmy bezbronni.
Stanisław Michalkiewicz
www.michalkiewicz.pl