Dodaj do ulubionych

W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nastol...

22.06.07, 13:04
szczerze mowiac, uwazam, ze taki zakaz to spora przesada - trudno o cos
bardziej dyskretnego niz srebrny pierscionek u nastolatki.
Obserwuj wątek
    • maciekamigo Nie wie ile traci ;) 22.06.07, 13:06
      • titta Re: Nie wie ile traci ;) 22.06.07, 13:13
        To co ona "traci" - to moze miec w kazdej chwili. Za to to co ona ma, ty juz
        nigdy nie bedziesz mogl miec. Seks ma znacznie wieksza wartosc (i jest wieksza
        przyjemnascia) gdy jest wyczekany i z kochanym partnerem, a nie jekas przelatna
        przygoda na/lup po imprezie.
        • soulworm tak sobie wmawiaj :) 22.06.07, 13:31

          • co_mnie_to Re: żal 22.06.07, 13:39
            rzeczywiscie. ta interakcja przeradza się z seksu w 'kochanie się', gdy jest to
            uczucie. dlatego nie jest to wmawianie sobie, a jezeli zyjesz w plytkim swiecie
            popkultury, nie zrozumiesz nigdy tego.
            • soulworm co wiecej, zyje w swiecie Cywilizacji Smierci! :DD 22.06.07, 13:43

              • emigrancik LOL... i zgnilego laicyzmu, komunizmu, relatywizmu 22.06.07, 15:11

                • dobrasekta Fajnie mają wyznawcy mocy Jedi. Te stroje w szkole 22.06.07, 16:15
                  :)

                  ---------------
                  Wole coś zjeść i tyle
                  • euro67 Chrystofobia 22.06.07, 16:39
                    Jak widac zyjemy w epoce chrystofobii, ale to nasza wina bo od dawna na to
                    pozwalamy!
                    • tetlian Jako niewierzący życzę jej, aby wygrała rozprawę 22.06.07, 18:45
                      Jestem niewierzący i tego typu obrączki uważam za głupotę. Ale jeśli ktoś chce
                      sobie je nosić, to niech nosi, jego sprawa. W żaden sposób mnie to przecież nie
                      obraża. Po co więc zakazywać tego ludziom wierzącym? Nikomu tym krzywdy nie
                      czynią. Dlatego mam nadzieję, że uda się tej dziewczynie wygrać sprawę w sądzie.
                      • septi Re: Jako niewierzący życzę jej, aby wygrała rozpr 22.06.07, 18:59
                        Istnieją szkoły, które mają regulamin stroju. Jeśli obowiązuje np. niebieska
                        marynarka, a uczeń przychodzi w białej, to komu krzywdę czyni? Uważasz, że
                        powinno się zabronić istnienia takich szkół, czy tylko zabronić im egzekwowania
                        regulaminu?
                      • warturek Re: Jako niewierzący życzę jej, aby wygrała rozpr 22.06.07, 21:47
                        Zeby glosować trzeba mieć 18 lat a gdzie indziej 21. To są lata od których
                        człowiek powinien myśleć rozsądnie tj. ma dosyć zrównoważoną psychikę . Presja
                        wywierana przez środowisko na młodą małoletnią osobę krzywi kręgosłup, młodzi
                        ustawowo powinni być chronieni przed ortodoksją jakąkolwiek. Kręgi
                        radyjomaryjno-kościelne wieszają na szyji dzieci ciężar, którego temat w
                        środowisku, przeważnie szkolnym ustawia ich jako niereformowalne osoby z
                        definicji i nie mają siły-woli wyjść z tego zaklętego kręgu od wieków. To samo
                        jest z religią w szkołach, gdzie uczy się ich spolegliwości dla wiary (
                        klękając,składając ręce, mówiąc paciorek, lub wyznając wiarę- wymawiając ją
                        jako wierszyk) a nie historii różnych religii co poszerzyło by ich
                        światopogląd. Chcemy być społeczeństwem nowoczesnym to musimy wreszcie oprzeć
                        się na rozumie.
                        • jjr44 nieuctwo 23.06.07, 00:51
                          ty sobie warturek sprawdź co znaczy słowo spolegliwy - wygląda na to że język
                          polski to nie jest twoja mocna strona. Coraz więcej takich nieuków jak ty sie
                          pojawia. to było po pierwsze a po drugie to jakkolwiek moje poglądy na temat
                          seksu są inne to twój pomysł żeby nie wpajać dzieciom żadnego systemu wartości
                          bo im to kręgosłup deformuje uwazam za śmieszny. zdanie "...Chcemy być
                          społeczeństwem nowoczesnym to musimy wreszcie oprzeć się na rozumie" to klasyka
                          komunizmu. Jak ty sobie chcesz być społeczeństwem nowoczesnym to sobie bądź ale
                          nei wmawiaj ludziom że twój pogląd jest wyróżniony i że ci co chcą być
                          społeczeństwem staromodnym popełniają jakiś błąd.
                          Twoje dyletanckie poglądy na religię wynikają chyba z niechęci do szkolnej
                          katechetki natomiast z wiarą w boga nie maja nic wspólnego,
                          • ciamej Re: nieuctwo 23.06.07, 15:45
                            wiara a religia to co innego, kolega pisał o religii, więc nie wiem skąd to:
                            "natomiast z wiarą w boga nie maja nic wspólnego". Lekcje religii z zasady nie
                            powinny uczyć *wiary* (jeśli można tego w ogóle uczyć), bo jest to prywatna
                            sprawa każdego człowieka. Dlatego na lekcjach religii NIE powinno być modlitwy
                            itp. tylko nauka o religii. Można uczyć o teologii, o tradycji, o piśmie
                            świętym, o Kościele, ale nie można narzucać komukolwiek wiary.
                            • master_mcs Re: klamstwo 23.06.07, 19:42
                              to nie jest narzucane - religia nie jest obowiazkowa
                    • lmblmb Żadna Chrystofobia-szkoła to nie miejsce na demons 23.06.07, 00:51
                      euro67 napisał:

                      > Jak widac zyjemy w epoce chrystofobii, ale to nasza wina bo od dawna na to
                      > pozwalamy!

                      Żadnej Chrystofobii nie ma. Jest po prostu porządna analiza prawa i stosowanie
                      się do niej. Popatrzmy:

                      "16-letnia Lydia Playfoot z hrabstwa West Sussex mówi, że srebrna obrączka jest
                      wyrazem jej wiary"

                      Sama dziewczyna twierdzi, że obrączka jest wyrazem wiary. W zachodnich
                      państwach rozdział Kościoła od Państwa jest przestrzegany bez względu na to, czy
                      ktoś jest chrześcijaninem czy muzułmaninem. Jeśli muzułmankom nie wolno nosić
                      chust (i dobrze - szkoła to nie miejsce na demonstracje), to dlaczego ta
                      dziewczyna ma mieć prawo nosić "dyskretną obrączkę" (jak ktoś napisał).

                      Nie uważacie, że Polacy zawsze naginają prawo tak, żeby wyszło na ich stronę?
                      Ludzie jeżdżą na Zachodzie na gapę tłumacząc się "wysokimi cenami biletów", albo
                      dziwią się że sąd zabrał prawo jazdy, bo wypili "tylko trochę ponad limit".
                      Wiele osób na tym forum tłumaczy że "to taka mała obrączka". Takie małe
                      przekroczenie prawa nie powinno mieć znaczenia, nie ziomale?
                      • plaszcz Według Pisma zaliczam się do tych gorszych - Pogan 23.06.07, 09:42
                        Choć nie czuje się gorszy, bo szczerze kocham :)
                      • klonpvv Re: Żadna Chrystofobia-szkoła to nie miejsce na d 23.06.07, 13:01
                        Problem jest taki, że muzułmaninom WOLNO nosić husty [nie wiem jak to się ma do szkół]. Nawet jeśli nie wolno to tylko odnośnie rozpoznania osobnika ktory uczęszcz=a na zajęcia.
                        CAłkowity zakaz noszenia hust wprowadzono w Ho;andii.

                        Problem WB jest taki że starają sie dogodzić FORMALNIE każdej mniejszości deprecjonując przy tym większość.
                        Holandia wychodi z założenia że przyjeżdżasz do nas to mimo iż jesteś mile widziany to wchodisz do naszego domu i stosujesz się do naszych regół. W innym wypadku poszukaj sobie innego kolegi.
                        • ciamej Re: Żadna Chrystofobia-szkoła to nie miejsce na d 23.06.07, 15:40
                          a tych chust to nie zakazali przypadkiem we Francji?
                          przecież nawet francuskich reporterów porwano w Iraku "z tego powodu"
                          • klonpvv Re: Żadna Chrystofobia-szkoła to nie miejsce na d 09.09.07, 12:31
                            no masz racje.... w Holandii jednakże jest proces bardzo zaawansowany
            • m15 to zboczony komuch wychowany w komunie 22.06.07, 13:59
              co_mnie_to napisała:

              > rzeczywiscie. ta interakcja przeradza się z seksu w 'kochanie się', gdy jest
              to
              >
              > uczucie. dlatego nie jest to wmawianie sobie, a jezeli zyjesz w plytkim
              swiecie
              >
              > popkultury, nie zrozumiesz nigdy tego.
              zatem niczego nie rozumie,wszak matka była wspólna ,żona też,jak zatem ma
              cokolwiek zrozumieć ze sfery metafizyki czy uczuć wyższych
              • nekropedofil Re: to zboczony komuch wychowany w komunie 22.06.07, 14:57
                typowe podejście - brak argumentów, to od razu inwektywy odnoszące się do
                aktualnego "wroga klasowego". w tej chwili to komunista, liberał i ekolog
                • emigrancik Jest taka piekna piosenka kaczmarskiego jacka: 22.06.07, 15:13
                  Prześliczna dzieweczka na spacer raz szła,
                  Gdy noc ją złapała wietrzysta i zła.
                  Być może przestraszyłby ziąb i mrok ją,
                  Lecz miała wszak mufkę prześliczną swą.

                  Nie ruszaj, to moje, weź precz łapy swoje,
                  Popsujesz ja, boję się o mufkę swą.

                  Więc szła w dół ulicy przez zamieć i mrok,
                  Gdy jakiś młodzieniec z nią zrównał swój krok.
                  Na widok jej uśmiech rozjaśnił mu twarz -
                  Ach, panno, prześliczną wszak mufkę ty masz.

                  Wiem dobrze, że mam mufkę śliczną jak sen,
                  Co chłopców spojrzenia przyciąga co dzień.
                  Różowym jedwabiem podszyta pod spodem,
                  A z wierzchu futerko, co chroni przed chłodem.

                  Lecz mufka jest moja i nic do niej ci,
                  Bo mama kazała jej strzec dobrze mi.
                  Więc idź w swoją drogę i zostaw mnie już,
                  Bo nie dam ci mufki i za tysiąc róż.

                  Lecz noc była zimna i pannie, co szła,
                  Zachciało się winka kubeczek lub dwa.
                  Po winku zbyt mocnym zagościł sen w niej,
                  A chłopcy z jej mufką igrali, że hej.

                  Zbudziwszy się w płacz uderzyła i jęk:
                  Zepsuli mi mufkę i szew na niej pękł,
                  Otarli futerko i jedwab na fest
                  I na nic ma mufka zapewne już jest!

                  Więc, młode dziewczęta, strzec trzeba się wam,
                  Tych chłopców, co z wami chcą być sam na sam.
                  Przeminą, raz, dwa, wina szum, słodkie słówka,
                  A w darze zostanie wam dziurawa mufka.
                  • masandra6 Re: Jest taka piekna piosenka kaczmarskiego jacka 22.06.07, 17:13
                    super!Szkoda,że jej nigdy nie słyszałam
                  • mario-radyja Dosyć erotyczna ta piosenka :))) 22.06.07, 19:16
                    Tylko trzeba czaić co i jak.
                • shithead Re: to zboczony komuch wychowany w komunie 23.06.07, 16:22
                  nekropedofil napisał:

                  > typowe podejście - brak argumentów, to od razu inwektywy odnoszące się do
                  > aktualnego "wroga klasowego". w tej chwili to komunista, liberał i ekolog
                  A pewnie sam jest pedalem.
            • mazen17 Re: żal 23.06.07, 15:32
              Założyciel tego ruchu nazywa dzieci (młodzież), uprawiające seks
              przedmałżeński "brudnymi szczoczetczkami do zębów", wprawiając je w poważne
              kompleksy. Jakby taki kretyn tak powiedział o moim dziecku to bym normalnie
              faceta pogłaskał pięscią po twarzy.
          • onufry.zagloba Trzymam z titta. Ozenilbys sie z taka, co juz w 22.06.07, 16:19
            szkole chlopom z lozka do lozka skacze?
            • shithead Re: Trzymam z titta. Ozenilbys sie z taka, co juz 23.06.07, 16:19
              onufry.zagloba napisał:

              > szkole chlopom z lozka do lozka skacze?

              Przynajmniej zna prawie wszystkie sztuczki, a nie lezy jak kloda.
        • ylemai anal-fabetyzm? 22.06.07, 14:17
          to tak jak z czytaniem książek.
          nie należy czytać książek, zanim nie trafi się na tą jedyną, wyczekaną. wtedy
          jej przeczytanie będzie znacznie większą przyjemnością.

          że co, że ktoś taki nie umiałby w ogóle czytać?

          dlaczego, kobieto sądzisz że seks jest łatwiejszy od czytania?
          • darr.darek Re: anal-fabetyzm? 22.06.07, 15:15
            ylemai napisał:
            > to tak jak z czytaniem książek.
            > nie należy czytać książek, zanim nie trafi się na tą jedyną, wyczekaną. wtedy
            > jej przeczytanie będzie znacznie większą przyjemnością.
            > że co, że ktoś taki nie umiałby w ogóle czytać?

            Czyli za żonę wziąłeś sobie prostytutkę z najbardzej obleganego burdelu w
            mieście ? Zależało ci na "oczytanych", prawda ?

            > dlaczego, kobieto sądzisz że seks jest łatwiejszy od czytania?

            bo jest czynnością naturalną i nie wymaga studiów dla przyswojenia.

            • tygrysio_misio Re: anal-fabetyzm? 22.06.07, 16:27
              no coz...latwo po postach tu obecnych wywniosowac kto nie zna sie na sexie

              aby byc dobrym technicznie w sexie trzeba tyle samo cwiczyc ile potrzeba do
              nauki pieknego czytania

              i to nie wciaz ta sama ksiazke ale kilka innych..

              nie trzeba byc od razu prostytutka

              a co do czytania..tez nie wymaga studiow, ale poznac literki trzeba...tak samo
              jak trzeba sie nauczyc gdzie wsadzac i co
        • shithead Re: Nie wie ile traci ;) 23.06.07, 16:17
          Do pieknych to ona nie nalezy. Tak wiec i bez tej obraczki sex za szybko jej
          sie nie przydarzy. A tak wogole to chodzi o noszenie bizuterii a nie symbol
          religijny.
      • gandalf70 Tobie już pewnie s....a mózg wyżarła 23.06.07, 15:12
        dlatego bierzesz co się rusza, nie??? ciołku.
    • afore1 W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nastol... 22.06.07, 13:07
      Spotkasz bogatego pięknobuźkowca na imprezie, i szlag trafi twoją obrączke...
      Takie czasy mała :(
      • mini_sterek1 Bo przecież jak obrączki nie założy 22.06.07, 16:13
        to musi od razu tyłek nadstawić.

        "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"
    • amanasunta Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szatana:) 22.06.07, 13:08
      • jedzoslaw Re: Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szat 22.06.07, 13:27
        Trzeba pozwolić ludziom robić ze swoim ciałem co chcą. W obie strony. Mało tego:
        jeśli mamy do czynienia z polit-poprawnością rozciągniętą na kilometr to w takim
        razie dziewczyna ma podwójną rację: jako mniejszość seksualna (szesnastoletnia
        żelazna dziewica :P) ma prawo do jawności swych upodobań.
        • nekropedofil Re: Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szat 22.06.07, 14:59
          dobrze powiedziane. tylko w USA spodziewałbym się takiego kretyństwa, ale UK
          idzie w ślady młodszego, ale jednak wielkiego brata
        • nineveh Re: Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szat 22.06.07, 15:09
          Tylko to wszystko takie dziwne... 16latka o wstrzemiezliwosci seksualnej? niech
          ona sie lepiej lekcjami zajmie, ksiazkami, pouczy troche... na sam temat seksu
          bedzie jeszcze miala czas... Jakis idiotyzm totalny: toz to dziecko jest jeszcze
          przeciez:/
          • amanasunta Re: Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szat 22.06.07, 16:43
            nineveh napisała:

            > Tylko to wszystko takie dziwne... 16latka o wstrzemiezliwosci seksualnej? niech
            > ona sie lepiej lekcjami zajmie, ksiazkami, pouczy troche... na sam temat seksu
            > bedzie jeszcze miala czas... Jakis idiotyzm totalny: toz to dziecko jest jeszcz
            > e
            > przeciez:/
            Ile lat miał Julia ,ta od Romea? 14 :))))))
            • turzyca Re: Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szat 23.06.07, 15:15
              Julka od Romea byla dwa lata starsza od Jadwigi od Jagielly. A Dlugosz-plotkarz
              sugeruje, ze ona wcale na Jagielle nie zaczekala, tylko sie z tym swoim
              narzeczonym z dziecinstwa tajemnie spotykala.
        • homard Re: Proponuję ,,pas cnoty'' tepszy na pokusy szat 22.06.07, 18:27
          Rozumiemżemożna zabronić noszenia na głowie chust i krzyży w rozmiarze XXL ale
          pierscionek...Minister Giertych w swej głupocie osamotniony nie jest
    • rydzyk_fizyk Zakaz noszenia biżuterii w szkole? 22.06.07, 13:15
      Skoro mają taki dress code to muszą go przestrzegać.
      news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/6229098.stm
      • nekropedofil Re: Zakaz noszenia biżuterii w szkole? 22.06.07, 15:04
        jeżeli przeczytałeś art. to zapewne wiesz że nie ona pierwsza go łamała. taka
        nierówność wobec kodeksu szkolnego jest zdecydowanie gorsza niż jego łamanie
        przez uczniów.

        akcja noszenia pierścionków - głupota; pachnie mi to wymuszoną oddolnością, ale
        jej zakazywanie to już ciemiężenie.
        Inna sprawa gdyby dress code w takiej szkole faktycznie był przestrzegany...
    • andrzej.sawa Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 13:15
      Głupota sądu jest niesamowita-taki zakaz to paranoja.
    • ar.co Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 13:16
      W zasadzie masz rację, ale cała akcja z obrączkami też jest dość żałosna -
      przypomina mi się takie opowiadanie Mrożka, jak to w pewnej okolicy zabito
      smoka, który dziewice pożerał, i dziewice nadmiernie się w okolicy rozmnożyły.
      I każda tylko lilie cnoty każdemu pod nos podtykała.
      Nie wiem , czy rzeczywiście trzeba koniecznie oznajmiać wszem i wobec o swojej
      cnocie; trochę przypomina mi to akcję podpisywania zobowiązań trzeźwości, jakby
      nie można było po prostu nie pić (czy też nie robić innych rzeczy), jeśli ktoś
      uważa, że nie powinien, a nie dodawać do tego autoreklamę.
      • wymiatator1 Jeden z odcinków "Family guy" jest o tym. 22.06.07, 13:26
        Córka Petera też zakłada taką obrączkę i nie uprawia seksu. Próbuje za to
        wszystkich innych rodzajów kontaktów seksualnych gdyż, jak to ładnie ujęła "to
        nie jest seks, więc jestem nadal czysta w oczach Pana Boga" :D .
      • andrzej.sawa Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 13:31
        A dlaczego nie autoreklama w tym temacie.

        Na marginesie np.napis - jestem dziwką,byłby chyba legalny,bo nie jest religijny
        - paranoja?
      • saszenka2 Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 13:48
        ar.co napisała:

        > W zasadzie masz rację, ale cała akcja z obrączkami też jest dość żałosna -
        > przypomina mi się takie opowiadanie Mrożka, jak to w pewnej okolicy zabito
        > smoka, który dziewice pożerał, i dziewice nadmiernie się w okolicy
        rozmnożyły.
        > I każda tylko lilie cnoty każdemu pod nos podtykała.
        > Nie wiem , czy rzeczywiście trzeba koniecznie oznajmiać wszem i wobec o
        swojej
        > cnocie; trochę przypomina mi to akcję podpisywania zobowiązań trzeźwości,
        jakby
        >
        > nie można było po prostu nie pić (czy też nie robić innych rzeczy), jeśli
        ktoś
        > uważa, że nie powinien, a nie dodawać do tego autoreklamę.
        Niech każdy nosi, co chce. Czy to obrączkę obwieszczającą, że jest się
        dziewicą, czy też opaski oznaczające solidarność z homoseksualistami. Niech
        każdy nosi, co uważa za słuszne, póki nikomu to nie szkodzi, a ta obrączka
        nikomu nie wyrządza krzywdy.
        • septi Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 14:30
          > Niech każdy nosi, co chce.

          Załóż swoją szkołę w UK i wpisz to do regulaminu.
      • szwet14 " oznajmiac wszem i wobec " ? 22.06.07, 14:03
        Zakladajac, ze te obraczki nie spiewaja, ani nie mrugaja, to raczej trudno je
        zauwazyc. Przyzwoita dyskrecja nie pozwala sie " wgapiac ".
        Zobowiazan trzezwosci tez do skrzynki nikt Ci nie wrzuca, to jest raczej
        wspomaganie autosugestii. Jesli dziala wedlug zyczenia osoby, to szczesc jej Boze.
        Mnie to ani ziebi, ani grzeje - nie moja sprawa.
    • tees1 juz kiedys slyszalem o totalitaryzmie w UK 22.06.07, 13:21
      Teraz to sie potwierdza na roznych przykladach. Co im przeszkadza pierscionek na
      palcu? W pepku moze byc, w uchu i w nosie, a na palcu nie? Dochodze powoli do
      wniosku, ze niektore panstwa promuja chaos, a zwalczaja konstruktywne
      zachowania. Sczezna pierwsze.
      • syn.tuhajbeja do tego przeciez zmierza "euroliberalizm" 22.06.07, 14:52
        w wydaniu imama Michnika i jego lewackich janczarow.
        • nekropedofil Re: do tego przeciez zmierza "euroliberalizm" 22.06.07, 15:08
          czujczuwaj!
    • okowita A pierścionki? 22.06.07, 13:29
      Czy zakzane jest noszenie pierścionków? NIE. Więc zakazywanie noszenia
      obrączki jest jawnym pogwałceniem praw człowieka!
      • frygga Re: A pierścionki? 22.06.07, 13:40
        > Czy zakzane jest noszenie pierścionków? NIE. Więc zakazywanie noszenia
        > obrączki jest jawnym pogwałceniem praw człowieka!

        A to zależy od sytuacji. Szkoła może wprowadzic zakaz noszenia biżuterii (jak i
        noszenia mundurków).
        A dziewczynie nie sąd zakazał, skoro sie do niego odwołuje w sprawie owego
        (prawopodobnie szkolnego) zakazu.
      • septi Re: A pierścionki? 22.06.07, 14:24
        Jakby umiało czytać ze zrozumieniem, to byś wiedziało, że noszenie pierścionków
        też jest zakazane.
        • nekropedofil Re: A pierścionki? 22.06.07, 15:10
          > Jakby umiało czytać ze zrozumieniem, to byś wiedziało, że noszenie pierścionków
          >
          > też jest zakazane.

          taki "rozumny" przeczytałby też że przypadki łamania tego zakazu były nagminne,
          i dopiero do tej "dziewicy" się przyczepiono
          • septi Re: A pierścionki? 22.06.07, 17:08
            Nie było łamane nagminnie, po prostu zakaz nie dotyczył noszenia biżuterii w
            ramach nakazu lub praktyki religijnej. Ponieważ ani chrześcijaństwo nie
            nakazuje noszenia obrączek cnoty, ani nie jest to forma chrześcijańskiej
            praktyka religijna, kierownictwo szkoły uznało, że nie podchodzi to pod wyjątek
            od reguły związany z wolnością praktykowania religii. I słusznie, bo na takiej
            zasadzie członek stowarzyszenia Fioletowy Fryz Dla Buddy powiedziałby, że
            farbuje włosy na znak szacunku dla Sutry Serca, a członek stowarzyszenia "Na
            Łono Abrahama" powiedziałby, że nosi przy sobie pistolet maszynowy UZI na znak
            przymierza między Bogiem a Narodem Wybranym.
            • gobi03 Re: A pierścionki? 22.06.07, 17:27
              > .... Ponieważ ani chrześcijaństwo nie
              > nakazuje noszenia obrączek cnoty, ani nie jest to forma
              > chrześcijańskiej praktyka religijna,

              Co masz na myśli pisząc te ostatnie słowa?
              Czy chcesz powiedzieć, że pastor i jego córka mają
              słuchać twojej wykładni, co jest praktyka religijną?

              Co do stowarzyszenia "Na Łono Abrahama", to niech
              przyniesie tego Uzi i wtedy zobaczymy jak wygląda
              prawo do stowarzyszeń.
              • septi Re: A pierścionki? 22.06.07, 17:44
                To nie jest moja wykładnia, tylko kierownictwa szkoły. A bycie pastorem z
                nikogo nie robi autorytetu w dziedzinie chrześcijaństwa, praktycznie każdy może
                sobie zarejestrować kościół i być w nim pastorem.

                Ja osobiście uważam, że na dzień dobry fałszywe jest rozumienie "prawa do
                praktykowania religii" w ten sposób, że wyznawcom religii pozwala się robić
                rzeczy, których innym robić nie wolno, tylko dlatego, że religia im to
                nakazuje. Ale przyjmuję do wiadomości, że wiele osób jest wyznawcami dużych
                religii, że siła tradycji itp. i można pójść na pewien kompromis. Ale przecież
                nie może to oznaczać, że każdy jutro może zarejestrować religię czy kościół,
                która nakazuje cokolwiek, i domagać się, żeby mu było wolno to robić w ramach
                wolności do praktykowania religii.
                • xvqqvx Re: A pierścionki? 23.06.07, 15:29
                  Tyle, że wykładnia kierownictwa szkoły wskazuje na jego kompletną ignorancję.
                  Chodzi o to, że dopuściło ono noszenie przez muzułmańskie uczennice
                  bransoletek, uzasadniając to względami religijnymi.
                  W przypadku muzułmanów ważne jest, co na dany temat twierdzi Koran i fatwy
                  stanowiące interpretację zapisów Koranu.
                  I teraz clou - Koran na pewno (i prawdopodobnie fatwy) nie nakazują noszenia
                  bransoletek przez dziewczynki.
                  W Wielkiej Brytanii większość muzułmanów to Pakistańczycy. Ludzie ci żyją w
                  kręgu kultury indyjskiej, w której noszenie bransoletek przez dziewczynki
                  stanowi oznakę zamożności rodziny.
                  Tak więc szkoła ustąpiła nie przezd Tradycją religii, ale tradycją grupy
                  etnicznej i to może stanowić źródło precedensu.
    • wlodzimierz.ilicz W.Brytania - pederastia jest juz obowiązkowa ale 22.06.07, 13:30
      powstrzymywanie się od nastoletniego seksu jest zakazane.

      Kraj degeneratów.
      • soulworm o tak, to kraj degeneratow :D nie to, co Polska :D 22.06.07, 13:33

        • wlodzimierz.ilicz No nie to co Polska, jeszcze nie. 22.06.07, 13:47
          • soulworm ROTFL 22.06.07, 13:49

            • wlodzimierz.ilicz Śmiej się degeneracie. Juz dawno nie wiecie co to 22.06.07, 17:21
              normalny człowiek tylko babrzecie się po oczy w odchodach.
      • onufry.zagloba UK ma rekord swiata w ilosci ciaz nieletnich 22.06.07, 16:24
        panienek. Z nieletnimi tatusiami owych bobasow!
        • wlodzimierz.ilicz Certainly. 22.06.07, 17:22
    • bigqlak W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nastol.. 22.06.07, 13:37
      to gdzie ona tą obrączkę nosi? na palcu czy w dziurce rozkoszy? chyba że w tym
      drugim przypadku ostentacyjnie sie obnosi i o to ten szum.
    • naprawdetrzezwy A bez tego obnoszenia się z fanatyzmem religijnym 22.06.07, 14:09
      to się nie da nie bzykać? (a wg cytatu: prowadzić rozpustnego życia w ogóle)


      Ciężkie życie mają młode durne angielskie fanatyczki...
      • realista1000 to jest fanatyzm?Zaiste,ateizm prowadzi do głupoty 22.06.07, 16:14
        • onufry.zagloba Brak mozgu prowadzi do glupoty - u was obu;) 22.06.07, 16:29
          Tudziez u tych co dziewczynie pierscionka zakazali.
          Cytatami z Biblii wielu ateistow sie juz poslugiwalo, bo madre, nie zas
          dlatego, ze swiete:)))
    • sybir Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 14:09
      ja bym chciał, osobiście, nosić piórko w d...e, jako symbol lotności umysłu.
    • pizza chyba przesadzili z zakazem 22.06.07, 14:26
      wolność dla wszystkich prawaków lewaków i nosicieli obrączek!!!!
      =================
      PROMOCJA WOLNOŚCI
      • jedzoslaw Re: chyba przesadzili z zakazem 22.06.07, 14:51
        Poczekajcie, poczekajcie... Gdy tacy np. single, stare panny, kawalerowie zaczną
        robić własne manify to i nawet obrączki ślubne nie będzie można publicznie
        nosić. A wszystko po to, aby nikogo nie urażać.
    • mecyk W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nastol.. 22.06.07, 14:52
      Ta panienka niepotrzebnie się przejmuje,przecież ta sprawa dotyczyła Tesaloniczan.
    • 36krzysiek Re: W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nast 22.06.07, 15:00
      Widac nawiedzeni chrześcijanie są nie tylko w Polsce. Ale i tak to nasza
      narodowa specjalność
      • darthmaciek dlaczego "nawiedzeni" chrzescijanie? 22.06.07, 15:11
        co zlego jest w dyskretnym i nieagresywnym informowaniu otoczenia (w tym
        zwlaszcza kolegow plci meskiej) przez legalnie nieletnia dziewczyne, ze nie
        jest jeszcze zainteresowana seksem? co w tym "nawiedzonego"? Zas co do
        ilosci "nawiedzonych" chrzescijan na naszej malej planecie, to moze Cie ta
        wiadomosc zaszokuje, ale jest nas ponad dwa milardy, tzn. 32% ludnosci swiata -
        i z kazda minuta nas przybywa (dla przypomnienia - Polska to zaledwie 38
        milionow ludzi....)
        • pizza ej no 22.06.07, 15:16
          zgoda w sprawie obrączki ale tekstu a nawiedzeniu nie zrozumiałeś. Jest różnica
          miedzy chrześcijańską postawą w skromności i cichości - na własny użytek
          (pamiętasz jak Mistrz o jałmużnie mówił? nie że na pokaz - nie dla przykładu -
          tylko tak by nikt nie widział, podobnie z tą obrączką...)
          • darthmaciek ale jest takze powiedziane, zeby dawac swiadectwo 22.06.07, 15:52
            prawdzie, wierze i takim innym rzeczom. A takze, zeby wskazywac przyklad. Wiec
            JAKIS sygnal jest pozadany. Srebrna obraczka jest moim skromnym zdaniem i
            dyskretna i gustowna.
            Pozdrowienia
            • andykon Re: ale jest takze powiedziane, zeby dawac swiade 23.06.07, 05:56
              uwazam to za czysty fanatym!! o ile ktos w cos wierzy niech to nosi w swoim
              "sercu".obnoszenie symboli wiary ,publiczna demonstracja moze sluzyc do
              niezdrowego wykorzystywania tych postaw. ten przypadek nadaje sie do
              leczenia.pozdrawiam
              • darthmaciek wiara jest powodem do dumy, nie wstydu 23.06.07, 09:28
                i nie nalezy jej ukrywac; bardzo jestem ciekaw, czy zdarzylo Ci sie napisac
                taki post przeciw fanatyzmowi Al Qaidy lub iranskich ajatollahow; zamiast tego
                oczywiscie lepiej szydzic z 16 latki noszacej obraczke
                • whitenegger Re: wiara jest powodem do dumy, nie wstydu 23.06.07, 11:31
                  Z Twojej wypowiedzi wynika, że pozwoliłbyś noszenia nazistom i faszystom swastyk
                  a satanistom odwróconych krzyży "...i nie nalezy jej ukrywac". Paranoja.
                  Tylko mi nie argumentuj, że to skrajne przykłady, że propagują złe wzorce i
                  dlatego te akurat symbole nie mogą jawnie noszone. A kto ma decydować, ze taki
                  symbol a nie inny jest zły? Większość? Bo nas chrześcijan jest więcej i
                  stanowimy normę a inni to wyjątki potwierdzający regułę?

                  To w takim razie powiedz mi kto w szpitalu psychiatrycznym jest nienormalny -
                  personel, którego jest mniej czy pacjenci stanowiący większość?

                  Nie wspomnę już, że za symbole już raz kara ludzi spotkała (gwoli przypomnienia
                  wtedy gdy Mojżesz otrzymał X Przykazań).

                  Poza tym w wieku 16 lat zgodnie z założeniami wiary nie powinna wiedzieć nic na
                  temat seksu. Tą wiedzę przekazuje się przecież zgodnie z zaleceniami Kościoła na
                  naukach przedmałżeńskich. Wiec coś tu chyba nie gra?
                  • darthmaciek Re: wiara jest powodem do dumy, nie wstydu 23.06.07, 17:19
                    swastyka jest symbolem zbrodni i zla i jest powszechnie przyjete, ze noszenie
                    jej publicznie powinno byc przestepstwem. Pentagramy i odwrocone krzyze sa w
                    krajach zachodnich noszone publicznie bez wiekszego problemu - sa one skadinad
                    przez samych satanistow uwazane za symbole Zla. Gwoli scislosci = w/w
                    dziewczyna nie nosi symbolu przynaleznosci religijnej, lecz manifest iz
                    slubowala czystosc, aby zyc w zgodzie ze swoja wiara. Jesli zakazemy jej
                    noszenia obraczki, to znaczy, ze nalezy zakazac takze noszenia czerwonych
                    wstazeczek symbolizujacych walke z AIDS i w ogole wszelkich znakow
                    symbolizujacych cokolwiek, jakiekolwiek przekonanie, nawet chocby sympatie do
                    grupy rokowej. Jest to przesada.

                    Reszta Twojego wpisu jest po prostu czepianiem sie - jak mozna porownac ta
                    sprawe do wielbienia Zlotego Cielca? Zas o seksie kazda dziewczyna sila rzeczy
                    cos zaczyna wiedziec, kiedy jej cialo zaczyna sie zmieniac i gdy dostaje
                    pierwszego okresu....

                    Przyjemnego weekendu szyderco
                    • whitenegger Re: wiara jest powodem do dumy, nie wstydu 26.06.07, 19:31
                      Tobie również miłego weekendu "prawdo objawiona":)
                      Wracając do sprawy. Co ma okres do sexu? Chyba, że uważasz iż dziewczynkom
                      11-12letnim można już uświadamiać. Przegięcie.
                      A co do swastyki. Ten symbol w pierwotnym znaczeniu oznacza szczęście i jest do
                      tej pory wykorzystywany w Indiach. I nie ma tam to absolutnie nic wspólnego z
                      faszyzmem czy nazizmem.
            • pantikapej Re: ale jest takze powiedziane, zeby dawac swiade 23.06.07, 11:59
              wolałbym, by ludzie wierzący dawali świadectwo swej wiary swoimi czynami, a
              nie obnoszeniem się ze znakami, symbolami, wszelkimi dewocjonaliami.

              Większość "demonstracyjnych chrześcijan", jakich w życiu spotkałem (katolików,
              prawosławnych) okazywała się po bliższym poznaniu chrześcijanami... dość
              wątpliwymi i powierzchownymi.
              Ci natomiast, którzy wzbudzili mój szacunek, czy wręcz podziw dla głębokości ich
              wiary, z symbolami nigdy się nie obnosili.
        • nekropedofil Re: dlaczego "nawiedzeni" chrzescijanie? 22.06.07, 15:25
          z czego prawdziwych chrześcijan może 1%

          reszta to typowe owce pędzące za stadem (żeby chociaż co powtarzają to robili)
        • rikol Re: dlaczego "nawiedzeni" chrzescijanie? 22.06.07, 16:55
          Oczywiscie, ze jest zainteresowana seksem - dlatego nosi te obraczke, jako
          manifest anty-seksualny. Gdyby nie interesowal jej seks, do glowy by jej nie
          przyszlo, ze jakis pierscionek moze miec cos wspolnego z seksem.

          A uzywanie slowa 'czystosc' w takim kontekscie to manipulacja. Oznacza, ze osoby
          (glownie kobiety), ktore wspolzyja przed slubem sa 'brudne' i niegodne szacunku.
          Prowadzi to do segregacji ludzi i przemocy w stosunku do tych 'brudnych'.

          Widzieliscie kiedys faceta w takiej obraczce? Wielu by sie to przydalo, bo
          dzieci robia, a alimentow placic nie chca.
          • darthmaciek Re: dlaczego "nawiedzeni" chrzescijanie? 22.06.07, 17:06
            dzisiaj to raczej slubujacy czystosc moga miec problemy, niz ci inni.... Zas
            seks, chociaz jest zrodlem ewidentnej przyjemnosci, akurat specjalnie czysty
            nie jest... czego Ci chyba nie musze (mam nadzieje) uswiadamiac..... Wiec
            mlodzi ludzie dajacy sobie jeszcze troche czasu "w tem temacie" zdecydowanie
            zachowuja czystosc.
            • pantikapej Re: dlaczego "nawiedzeni" chrzescijanie? 23.06.07, 12:16
              nieszczególnie mnie interesuje Twój seks, ale... co znaczy, że "akurat
              specjalnie czysty nie jest"? ;)

              Seks MOŻE BYĆ różny, "niespecjalnie czysty" (cokolwiek by mieć tu na myśli) -
              również. Ale z faktu, że ktoś będąc na łące wlazł w krowie łajno nie wynika, że
              łąka=łajno.
    • koles751 Niewiarygodne 22.06.07, 15:16
      Można w telewizji relacjonować rekord bicia ilości partnerów, z którymi się
      współżyje w ciągu 24h, a co więcej - można w tego typu zawodach brac udział bo
      mamy demokrację.
      Nie wolno natomiast zamanifestować sobie, że myśli się na te tematy inaczej.

      No to rzeczywiście dożyliśmy czasów, przy których tolerancja jest już
      przeżytkiem :-)
    • mg2005 Dyskryminacja chrześcijan... 22.06.07, 15:44
      - w stosunku do muzułmanów i sikhów...
      Quo vadis ,Europo ?...
    • realista1000 "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzdur 22.06.07, 16:12
      • jankes775 Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 16:23
        Następny mądry, co ateistów za wszystko obwinia. A może władze tej szkoły to
        też ateiści (masz dowody?). Ja jako ateista nie mam nic przeciwko noszeniu
        obrączki, czy nawet chusty muzułmańskiej w szkołach. Jednakże jestem
        zdecydowanie przeciwny by za tym szły głębsze czyny. Tzn. nie wyobrażam sobie,
        że muzułmanka odmówi wzięcia udziału w ustnym egzaminie, bo jej religia nie
        pozwala być sam na sam z mężczyzną obcym (w tym wypadku profesorem). Podobnie
        jak jestem zdecydowanie przeciwny lansowaniu kreacjonizmu (w szkołach) przez
        ruchy chrześcijańskie. Jednakże nie wiem, w czym może przeszkadzać taka
        dyskretna obrączka na palcu tej dziewczyny. Nawet lepiej się składa, bo już na
        starcie wiem z kim zacz i nie podszedłbym do niej by ją poderwać. Reasumując:
        jeżeli przedstawiciele innych religii mogą bez przeszkód nosić (w tej szkole)
        to co im dana religia nakazuje, a tu nagle jest problem z obrączką, to czysta
        kpina i hipokryzja.

        P. S.
        A prywatnie nie zgadzam się z poglądami tej dziewczyny i uważam je za śmieszne.
        • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 16:37
          > Jednakże jestem
          > zdecydowanie przeciwny by za tym szły głębsze czyny. Tzn. nie wyobrażam sobie,
          > że muzułmanka odmówi wzięcia udziału w ustnym egzaminie, bo jej religia nie
          > pozwala być sam na sam z mężczyzną obcym (w tym wypadku profesorem).

          Czyzbys byl faszysta? Skad taka nietolerancja?

          > Podobnie
          > jak jestem zdecydowanie przeciwny lansowaniu kreacjonizmu (w szkołach) przez
          > ruchy chrześcijańskie.

          A w chrzescijanskich szkolach tez? Czemu jedna teoria ma byc lepsza od drugiej?
          Obie nie sa udowodnione.
          • jankes775 Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 16:42
            A witam szanownego kolegę sympatyka islamskich terrorystów i osobę nadzwyczaj
            tolerancyjną.

            Po pierwsze: muzułmanka chodzi do szkoły świeckiej i ma się podporządkować jej
            regułom.

            Po drugie: poczytaj trochę fachowej literatury na temat ewolucji i rozprawy
            biologów z kreacjonizmem (jak jesteś ciekawy napisz na prv, podeślę linki, bo
            nie można tu spamu robić). W szkołach chrześcijańskich mogą sobie wykładać co
            chcą, tylko niech się nie dziwią, że potem ich dyplomy nie będą nigdzie
            honorowane.

            • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 16:49
              > A witam szanownego kolegę sympatyka islamskich terrorystów i osobę nadzwyczaj
              > tolerancyjną.

              Rozumiem ze to riposta za moje pytanie o faszyzm :)

              > Po pierwsze: muzułmanka chodzi do szkoły świeckiej i ma się podporządkować jej
              > regułom.

              No wlasnie, ale po co ja zmuszac do chodzenia do szkoly swieckiej?

              > Po drugie: poczytaj trochę fachowej literatury na temat ewolucji i rozprawy
              > biologów z kreacjonizmem (jak jesteś ciekawy napisz na prv, podeślę linki, bo
              > nie można tu spamu robić).

              Nie chce mi sie, nie jestem naukowcem, wiem ze i oni spieraja sie o teorie
              ewolucji i intelligent design. Ja nie chce rozstrzygac i nie wiem ktora jest
              wlasciwa.

              > W szkołach chrześcijańskich mogą sobie wykładać co
              > chcą, tylko niech się nie dziwią, że potem ich dyplomy nie będą nigdzie
              > honorowane.

              No wlasnie to chcialem przecyztac. Co wiecej, uwazam ze jak ktos chce uczyc
              swoje dzieci ze pochodza od kozy a ziemia jest plaska to nie jest moja sprawa.
              • jankes775 Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 16:59
                Kolega nie dość, że rżnie głupa, to jeszcze ma zaniki pamięci:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=61711661&a=61713888
                Nie mówiłem o zmuszaniu muzułmanki do chodzenia do szkoły świeckiej, tylko o
                pewnych zasadach zdroworozsądkowych. Jakbym tak ja wyjechał z tekstem, że moje
                przekonania zabraniają mi chodzenia po tych samych korytarzach, co "niewierni",
                to szkoła ma dla mnie specjalne kładki wybudować?

                Jeszcze raz powtarzam: niech sobie muzułmanie/chrześcijanie chodzą gdzie i
                dokąd chcą. Tylko żeby potem nie płakali, że ich dyplomy są g... warte, nie
                chcą ich nigdzie zatrudnić i potem bombki podkładają.
                • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 18:12
                  > Kolega nie dość, że rżnie głupa, to jeszcze ma zaniki pamięci:
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=61711661&a=61713888
                  > Nie mówiłem o zmuszaniu muzułmanki do chodzenia do szkoły świeckiej, tylko o
                  > pewnych zasadach zdroworozsądkowych.

                  Nie 'rznie glupa' tylko rozpatruje problem w szerszej katgorii. Jest przymus
                  szkolny? jest. Rodzice moga zadecydowac do jakiejszkoly wysla dziecko? Nie
                  (chyba ze maja wystrczajaca ilosc pieniedzy, zeby wyslac dziecko do
                  szkolyprywatnej). Dziecko jest przymuszone chodzic do szkoly, do ktorej zostanie
                  przypisane przez urzednika.

                  > Jakbym tak ja wyjechał z tekstem, że moje
                  > przekonania zabraniają mi chodzenia po tych samych korytarzach, co "niewierni",
                  >
                  > to szkoła ma dla mnie specjalne kładki wybudować?

                  Nie, powiniennes miec wybor chodzic do szkoly z 'wiernymi'. Nikt cie nie
                  powinien zmuszac do tego, czego nie akceptujesz.

                  > Jeszcze raz powtarzam: niech sobie muzułmanie/chrześcijanie chodzą gdzie i
                  > dokąd chcą.

                  No to niech maja zapewniona taka wolnosc. Stad wspomnialem o talonach.

                  > Tylko żeby potem nie płakali, że ich dyplomy są g... warte, nie
                  > chcą ich nigdzie zatrudnić i potem bombki podkładają.

                  Zdziwilbys sie, ale np. w USA szkoly przyparafialne maja o wiele wyzszy poziom
                  od szkol panstwowych.
                  • jankes775 Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 18:27
                    Z tym rżnie głupa chodziło mi o twe sympatie pro terrorystyczne (podałem nawet
                    linka, gdzie żeś się sam przyznał).

                    Szkoły parafialne... ciekawe czy w nich można sobie np. w minówkach paradować,
                    czy nie modlić się... ale nie o tym. Jeżeli w szkołach to rodzice powinni mieć
                    wpływ na program nauczania, to nie zdziw się jak po takim programie i z takim
                    dyplomem nikt nigdzie dziecka nie zechce przyjąć, czy zatrudnić (bo co warte
                    jest nauczanie kreacjonizmu, płaskiej ziemi, czy o ufoludkach).

                    Zresztą z tego z co wiem w Wlk. Brytanii są szkoły prywatne, więc nikt nikogo w
                    państwowych nie trzyma. Ja osobiście nie twierdzę, że państwowe szkoły są
                    lepsze, bądź gorsze od parafialnych. Chodzi mi ogólnie o szkoły świeckie. Takie
                    gdzie naucza się to co zostało empirycznie potwierdzone, jest falsyfikowane
                    itd. To co nazywamy nowoczesną nauką, a gdzie nie krępuje się wolności
                    jednostki do samostanowienia. Nie zechcesz mi chyba wmówić, że ja jako
                    niewierzący bym w takiej szkole parafialnej nie miał żadnego problemu?
                    • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 19:12
                      > Jeżeli w szkołach to rodzice powinni mieć
                      > wpływ na program nauczania, to nie zdziw się jak po takim programie i z takim
                      > dyplomem nikt nigdzie dziecka nie zechce przyjąć, czy zatrudnić (bo co warte
                      > jest nauczanie kreacjonizmu, płaskiej ziemi, czy o ufoludkach).

                      A ty oczywiscie uwazasz ze rodzice beda swiadomie oglupiac swoje dzieci?

                      > bo co warte
                      > jest nauczanie kreacjonizmu, płaskiej ziemi, czy o ufoludkach

                      Tyle ile dana osoba jest w stanie na tym skorzystac. Moze rozwinie sie jej
                      wyobraznia i zrobi taka kase jak ta babka na Harrym Potterze?

                      Jesli ktos np. wierzy ze jest stworzony przez Boga nie oznacza to ze jest
                      glupi. Wielu wybitnych naukowcow wierzylo i wierzy w Boga.

                      Ale to szczegol. Nie wolno nikomu zabraniac ksztalcic swoich dzieci wedle
                      wlasnej woli.

                      > Zresztą z tego z co wiem w Wlk. Brytanii są szkoły prywatne, więc nikt nikogo w
                      >
                      > państwowych nie trzyma.

                      Tylko ze szkoly prywatne sa dosyc drogie, a podatki na szkoly publiczne i tak
                      trzeba placic. Dlatego wspomnialem o systemie talonow.

                      > Nie zechcesz mi chyba wmówić, że ja jako
                      > niewierzący bym w takiej szkole parafialnej nie miał żadnego problemu?

                      Nie wiem czy bysial czy nie. Czytalem ze w protestanckich Stanach ostatnia deska
                      ratunku dla murzynskich dzieci z najbiedniejszych slumsow byly katolickie szkoly
                      przyparafialne. Dzieci takie zamiast palac sie gangsterka, zdawaly do dobrych
                      colleg'ow. Skoro katolicy zaakceptowali 'heretykow' w swoich szkolach, to pewnie
                      i z ateistami nie byloby problemu. Zapewne zalezy od szkoly :)
                      • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 20:45
                        > A ty oczywiscie uwazasz ze rodzice beda swiadomie oglupiac swoje dzieci?

                        A Ty uważasz, że problem dziecka będzie mniejszy, jeśli rodzice ogłupiali
                        nieświadomie?

                        Poza tym jak wiadomo rodzice są różni, jeśli są tacy, co zabijają swoje dzieci,
                        to czemu miałoby nie być takich, którzy będą świadomie ogłupiać? Niektórzy może
                        nawet będą kombinować w ten sposób, że jak dziecko nie znajdzie pracy i nie
                        będzie miało życia towarzyskiego, to na starość będą mieli darmową pielęgniarkę.

                        > Jesli ktos np. wierzy ze jest stworzony przez Boga nie oznacza to ze jest
                        > glupi. Wielu wybitnych naukowcow wierzylo i wierzy w Boga.

                        Ale dlatego też nauka nie polega na mówieniu, że ktoś nie jest stworzony przez
                        Boga. I nauczanie nauk przyrodniczych w szkole też na tym nie polega. Nie ma
                        problemu, żeby dziecko w szkole poznawało wiedzę naukową, a na jakiejś
                        katechezie czy innych kursach dowiadywało się, że jest stworzone przez Boga.
                        Chodzi o to, żeby na lekcjach z nauk przyrodniczych nie uczyć dzieci religii.
                        • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 23.06.07, 13:04
                          > A Ty uważasz, że problem dziecka będzie mniejszy, jeśli rodzice ogłupiali
                          > nieświadomie?
                          >
                          > Poza tym jak wiadomo rodzice są różni, jeśli są tacy, co zabijają swoje dzieci,
                          > to czemu miałoby nie być takich, którzy będą świadomie ogłupiać? Niektórzy może
                          > nawet będą kombinować w ten sposób, że jak dziecko nie znajdzie pracy i nie
                          > będzie miało życia towarzyskiego, to na starość będą mieli darmową pielęgniarkę

                          A ty uwazasz ze dla znikomego procentu patologii nalezy narzucac nieefektywny
                          system i ograniczac wolnosc ludziom normalnym?

                          > Chodzi o to, żeby na lekcjach z nauk przyrodniczych nie uczyć dzieci religii.

                          Ale jesli ktos chce zeby na lekcjach z nauk przyrodniczych uczyć dzieci religii,
                          powinien miec wolnosc uczyc tego swojego dziecka.
                          • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 24.06.07, 13:27
                            > A ty uwazasz ze dla znikomego procentu patologii nalezy narzucac nieefektywny
                            > system i ograniczac wolnosc ludziom normalnym?

                            Normalny człowiek chce, żeby jego dzieci uczyły się w normalnej szkole. I
                            owszem, uważam, że dla znikomego procentu patologii należy chronić dzieci przed
                            tymi patologiami.

                            > Ale jesli ktos chce zeby na lekcjach z nauk przyrodniczych uczyć dzieci
                            > religii, powinien miec wolnosc uczyc tego swojego dziecka.

                            Moim zdaniem nie powinien. Tak samo jak nie powinien mieć możloiwości uczyć
                            dzieci strzelać na lekcjach matematyki, robić bomb na lekcjach języka obcego czy
                            obsługiwać traktor na lekcjach historii.
              • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 17:32
                > No wlasnie, ale po co ja zmuszac do chodzenia do szkoly swieckiej?

                Może chce? Znaczy, większość państw pozwala na wysyłąnie dziecka do szkoły
                wyznaniowej zamiast świeckiej.

                > Nie chce mi sie, nie jestem naukowcem, wiem ze i oni spieraja sie o teorie
                > ewolucji i intelligent design. Ja nie chce rozstrzygac i nie wiem ktora jest
                > wlasciwa.

                W takim sensie "naukowcy się spierają" o praktycznie wszystko, tzn. dla
                większości rzeczy w nauce istnieje przynajmniej jeden naukowiec (często
                specjalista od zupełnie czego innego), który jej zaprzecza. To, że Ty nie
                wiesz, która jest "właściwa" jest niewątpliwe, że nie chcesz rozstrzygać bardzo
                Ci się chwali, pozwól jednak w takim razie, żeby o tym, co jest naukowe
                rozstrzygały środowiska naukowe i filozofowie nauki.

                > No wlasnie to chcialem przecyztac. Co wiecej, uwazam ze jak ktos chce uczyc
                > swoje dzieci ze pochodza od kozy a ziemia jest plaska to nie jest moja sprawa.

                Po pierwsze, owszem, również Twoja sprawa, bo zamieszkujesz z tymi ludźmi na
                tym samym świecie i decyzje przez nich podejmowane będą miały mniejszy lub
                większy wpływ na Twoje życie. Po drugie - chyba nie wymagasz, zeby pańśtwo
                zajmowało się wyłącznie Twoimi sprawami?
                • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 18:18
                  Może chce? Znaczy, większość państw pozwala na wysyłąnie dziecka do szkoły
                  wyznaniowej zamiast świeckiej.

                  Moze chce moze nie. Moze powinna miec wybor zaby zmienic jedna szkole swiecka na
                  inna, a nie byc przypisana przez urzedasa do jednej.

                  > W takim sensie "naukowcy się spierają" o praktycznie wszystko, tzn. dla
                  > większości rzeczy w nauce istnieje przynajmniej jeden naukowiec (często
                  > specjalista od zupełnie czego innego), który jej zaprzecza. To, że Ty nie
                  > wiesz, która jest "właściwa" jest niewątpliwe, że nie chcesz rozstrzygać bardzo
                  >
                  > Ci się chwali, pozwól jednak w takim razie, żeby o tym, co jest naukowe
                  > rozstrzygały środowiska naukowe i filozofowie nauki.

                  No wlasnie, ale skoro nie potrafia rozstrzygnac to nie uwazam ze nalezy
                  przedstawiac poglady tylko jednej ze stron. Powinien byc wybor nauki pogladow
                  drugiej strony.

                  > Po pierwsze, owszem, również Twoja sprawa, bo zamieszkujesz z tymi ludźmi na
                  > tym samym świecie i decyzje przez nich podejmowane będą miały mniejszy lub
                  > większy wpływ na Twoje życie.

                  No to powinno mi zalezec zeby byli glupi jak but bo takimi latwo manipulowac.
                  Ale na powaznie, NIE MOJA SPRAWA JESLI KOTS WIERZY ZE ZIEMIA JEST PLASKA. Nie
                  wolno ludzi cywilizowac na sile. Maja prawo byc glupimi lub miec inne zdanie.

                  > Po drugie - chyba nie wymagasz, zeby pańśtwo
                  > zajmowało się wyłącznie Twoimi sprawami?

                  Zle mnie zrozumiales - wymagam zeby panstwo odchrzanilo sie od mojego prywatnego
                  zycia (a takze zycia innych obywateli, jako skutek ubiczny). Wtedy kazdy by
                  sobie wybral jaka edukacje chce pobierac, jakie symbole religijne nosic (dla
                  mnie moga nawet taszczyc ze soba krzyze) i jak pokieruja wlasnym zyciem.
                  • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 18:39
                    > Moze chce moze nie. Moze powinna miec wybor zaby zmienic jedna szkole
                    > swiecka na inna, a nie byc przypisana przez urzedasa do jednej.

                    Się zgadzam, ale nie rozumiem dlaczego uważasz, że jest przypisana przez
                    urzędasa? W tym konkretnym przypadku w UK to rodzice decydują, gdzie wyślą
                    dziecko do szkoły, a ta gościówa uważa, że gdzie by nie chodziła i jakiego by
                    ta szkoła nie miała regulaminu, to muszą jej pozwolić nosić pierścionek, bo jak
                    zabronią to naruszają prawo do praktykowania religii.

                    > No wlasnie, ale skoro nie potrafia rozstrzygnac to nie uwazam ze nalezy
                    > przedstawiac poglady tylko jednej ze stron. Powinien byc wybor nauki pogladow
                    > drugiej strony.

                    Potrafią rozstrzygnąć, tylko rozstrzyganie nie polega na tym, że każdy człowiek
                    na ziemi musi się z tym zgodzić. Uważasz, ze jeśli jest ktoś, kto wierzy, że
                    Księżyc jest z sera, to szkoła też powinna przedstawić jego poglądy?

                    > No to powinno mi zalezec zeby byli glupi jak but bo takimi latwo manipulowac.

                    Nie wiem czemu akurat uważasz, że jest to w Twoim interesie, ale załóżmy, że
                    rzeczywiście tak jest. Na szczęście, jak już wcześniej pisałem, nie ma to
                    dużego znaczenia dla tego, jakie prawo obowiązuje.

                    > Ale na powaznie, NIE MOJA SPRAWA JESLI KOTS WIERZY ZE ZIEMIA JEST PLASKA. Nie
                    > wolno ludzi cywilizowac na sile. Maja prawo byc glupimi lub miec inne zdanie.

                    Przecież nikogo się nie zmusza do wiary w ewolucję. Natomiast równiez Twoją
                    sprawą jest to, żeby państwo, w którym mieszkasz, miało osiągnięcia w nauce i
                    żeby cywilizacja jako taka miała osiągnięcia. I dlatego w szkołach uczy się
                    dzieci o nauce, a nie np. o telepatii, o wróżeniu z fusów, czy o Intelligent
                    Design czy innych pseudonaukach.
                    • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 19:05
                      Się zgadzam, ale nie rozumiem dlaczego uważasz, że jest przypisana przez
                      > urzędasa? W tym konkretnym przypadku w UK to rodzice decydują, gdzie wyślą
                      > dziecko do szkoły, a ta gościówa uważa, że gdzie by nie chodziła i jakiego by
                      > ta szkoła nie miała regulaminu, to muszą jej pozwolić nosić pierścionek, bo jak
                      >
                      > zabronią to naruszają prawo do praktykowania religii.

                      No wlasnie nie za bardzo. Jestes przypisany do szkoly w rejonie. Mozesz ubiegac
                      sie o inna ale to juz jest ubieganie sie, a nie twoja decyzja. Musisz ja
                      uzasadnic itd. Znajmy musial sie przeprowadzac na sile (tzn. wynajac dodatkowe
                      mieszkanie w okolicy gdzie chcial poslac swoja corke, zeby szkola ja przyjela).


                      > Potrafią rozstrzygnąć, tylko rozstrzyganie nie polega na tym, że każdy człowiek
                      >
                      > na ziemi musi się z tym zgodzić. Uważasz, ze jeśli jest ktoś, kto wierzy, że
                      > Księżyc jest z sera, to szkoła też powinna przedstawić jego poglądy?

                      Uwazam ze jesli kots by chcial zalozyc szkole i tego nauczac, to jesli by
                      znalazl odpowidnia ilosc chetnych do pobierania takiej nauki mialoby to sens. I
                      nie mozemy udowodnic ze taka nauka bylaby szkodliwa spolecznie.

                      Natomiast nauka nie potrafi rozstrzygnac wielu kwestii, kotre nauczane sa w
                      szkole jako pewnik. Juz upadlo kilka pewnikow, ktorych nauczano w szkole za
                      moich czasow.

                      > Przecież nikogo się nie zmusza do wiary w ewolucję. Natomiast równiez Twoją
                      > sprawą jest to, żeby państwo, w którym mieszkasz, miało osiągnięcia w nauce i
                      > żeby cywilizacja jako taka miała osiągnięcia.

                      Nie. Panstwo nie ma osiagniec w nauce. Maja je ludzie. I nie oznacza to ze
                      nalezy ich przymuszac do nauki. Smiem twierdzic ze gdyby zniesiono przymus
                      nauki, zaowocowaloby to wzrostem odkryc naukowych.

                      > I dlatego w szkołach uczy się
                      > dzieci o nauce, a nie np. o telepatii, o wróżeniu z fusów, czy o Intelligent
                      > Design czy innych pseudonaukach.

                      No widzisz, dla Ciebie sa to pseudonauki, i od razu je odrzucasz. A ja uwazam ze
                      jesli ktos wierzy ze to sa wlasnie PRAWDZIWE nauki to powinien miec prawo sie w
                      nich ksztalcic.
                      • jankes775 Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 19:11
                        Nie no genialne!!!
                        Kryterium to czego mają się dzieci uczyć to wiara, a nie dowody. Po prostu
                        super. Wiarę i swe hobby można rozwijać w czasie wolnym, a naukę trzeba
                        studiować w wyznaczonym kanonie (wyznaczonym przez naukowców i
                        udokumentowanym), bo inaczej do niczego nie dojdzemy. A może drogi kolego w
                        ogóle zlikwidować obowiązek nauki? Wtedy nastanie prawdziwa wolność.
                        • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 19:15
                          > Nie no genialne!!!
                          > Kryterium to czego mają się dzieci uczyć to wiara, a nie dowody. Po prostu
                          > super. Wiarę i swe hobby można rozwijać w czasie wolnym, a naukę trzeba
                          > studiować w wyznaczonym kanonie (wyznaczonym przez naukowców i
                          > udokumentowanym), bo inaczej do niczego nie dojdzemy. A może drogi kolego w
                          > ogóle zlikwidować obowiązek nauki? Wtedy nastanie prawdziwa wolność.


                          No od ilu postow staram sie wytlumaczyc ze TRZEBA ZLIKWIDOWAC OBOWIAZEK NAUKI!
                          Nauka powinna byc dobrowolna. Wtedy wzrosl by poziom nauczania i spadlyby koszta.

                          I tak, jesli ktos chce np. studiowac teologie to akurat wiara jest
                          najwazniejszym kryterium.
                          • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 21:06
                            > No od ilu postow staram sie wytlumaczyc ze TRZEBA ZLIKWIDOWAC OBOWIAZEK NAUKI!
                            > Nauka powinna byc dobrowolna. Wtedy wzrosl by poziom nauczania i spadlyby koszta.

                            Co widać po znakomitych osiągnięciach edukacyjnych i naukowych tam, gdzie nie ma
                            obowiązku nauki - w Somalii, wśród plemion Amazonki, u jakichś Eskimosów zapewne...

                            > I tak, jesli ktos chce np. studiowac teologie to akurat wiara jest
                            > najwazniejszym kryterium.

                            Napisz jeszcze jak nauka przedmiotów obowiązkowych w szkole uniemożliwia pójście
                            na studia teologiczne.
                            • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 23.06.07, 13:07
                              > Co widać po znakomitych osiągnięciach edukacyjnych i naukowych tam, gdzie nie m
                              > a
                              > obowiązku nauki - w Somalii, wśród plemion Amazonki, u jakichś Eskimosów zapewn
                              > e...

                              Oczyscie, oni ucza sie tego coim potrzebne. Ty bys tam tygodnia nie pzezyl. A
                              indiainowi w dzungli rozniczkowanie nie jest potrzebne. Dostosowali swoja nauke
                              do warukow w jakich zyja, Natomiat w naszym kregu cywilizacyjnym nauczanie bylo
                              bardziej powszechne, koedy nie bylo przymusu szkolnego. WIelu genialnych
                              wynalazcow nigdy nie bylo w szkole.

                              > Napisz jeszcze jak nauka przedmiotów obowiązkowych w szkole uniemożliwia pójści
                              > e
                              > na studia teologiczne.

                              Nie uniemozliwia, ale po co kogos zmuszac zeby marnowal czas na to czego nie
                              chce. Moze np. jego rodzice chca z niego zrobic teologa albo poliglote i np.
                              ulozyc mu program inny nic narzucony przez panstwo.
                              • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 24.06.07, 15:07
                                > Oczyscie, oni ucza sie tego coim potrzebne. Ty bys tam tygodnia nie pzezyl.

                                Ale tak w ogóle mogę się spodziewać, że będę żył dłużej niż dziki indianin czy
                                mieszkaniec Somalii. Dzięki temu, że żyje w cywilizacji, w tym nauce i edukacji.

                                > A indiainowi w dzungli rozniczkowanie nie jest potrzebne.

                                Medycyna też mu nie jest potrzebna?

                                Ale tu przecież nie chodzi o to, żeby cywilizować dzikie plemiona, tylko żeby
                                przestrzegać reguł naszej własnej cywilizacji w stosunku do jej członków.
                                Indianin znad Amazonki też przecież nie może sobie robić w swoim plemieniu czego
                                chce.

                                > Natomiat w naszym kregu cywilizacyjnym nauczanie bylo
                                > bardziej powszechne, koedy nie bylo przymusu szkolnego.

                                Kiedy? Jakie jest źródło Twoich danych? Bo ja twierdzę, że w tym momencie
                                opowiadasz po prostu bzdury.

                                > WIelu genialnych wynalazcow nigdy nie bylo w szkole.

                                Nawet jeśli, to co z tego? Wkład genialnych wynalazców w rozwój cywilizacji jest
                                niewielki.
                        • mulla_komar I jeszcze jedno 22.06.07, 19:43
                          > Kryterium to czego mają się dzieci uczyć to wiara, a nie dowody.

                          dlaczego 'MAJA'???? Dlaczego popadasz ze skrajnosci w skrajnosc??? Ja mowie -
                          kots chce bazowac nauke swoich dzieci na nauce i dowodach to powiniec to robic,
                          natomiast ktos chce oprzec nauke swoich dzieci na wierze to powinien niec takie
                          samo prawo.
                          • septi Re: I jeszcze jedno 22.06.07, 20:53
                            > dlaczego 'MAJA'???? Dlaczego popadasz ze skrajnosci w skrajnosc??? Ja mowie -
                            > kots chce bazowac nauke swoich dzieci na nauce i dowodach to powiniec to robic,
                            > natomiast ktos chce oprzec nauke swoich dzieci na wierze to powinien niec takie
                            > samo prawo.

                            Dlatego, że rodzic nie jest właścicielem swoich dzieci. Obowiązek nauki jest dla
                            dobra dziecka, a nie dla dobra rodzica.
                            • mulla_komar Re: I jeszcze jedno 23.06.07, 13:09
                              Wlasnie ze jest. Do czasu osiganiecia przez dziecko pelnoletnosci. Dziecko nie
                              jest WLASNOSCIA panstwa.
                      • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 19:59
                        > No wlasnie nie za bardzo. Jestes przypisany do szkoly w rejonie. Mozesz
                        ubiegac
                        > sie o inna ale to juz jest ubieganie sie, a nie twoja decyzja. Musisz ja
                        > uzasadnic itd. Znajmy musial sie przeprowadzac na sile (tzn. wynajac dodatkowe
                        > mieszkanie w okolicy gdzie chcial poslac swoja corke, zeby szkola ja
                        przyjela).

                        I dotyczy to równiez prywatnych szkół? Takich z internatem też?

                        > Uwazam ze jesli kots by chcial zalozyc szkole i tego nauczac, to jesli by
                        > znalazl odpowidnia ilosc chetnych do pobierania takiej nauki mialoby to sens.
                        I
                        > nie mozemy udowodnic ze taka nauka bylaby szkodliwa spolecznie.

                        Każdy może sobie prowadzić kursy z serowego Księżyca. Ale oprócz tego istnieje
                        obowiązek szkolny, i można udowodnić, że brak takiego obowiązku jest szkodliwy
                        społecznie.

                        > Natomiast nauka nie potrafi rozstrzygnac wielu kwestii, kotre nauczane sa w
                        > szkole jako pewnik. Juz upadlo kilka pewnikow, ktorych nauczano w szkole za
                        > moich czasow.

                        Wartośc nauki nie polega na tym, że dostarcza pewników. I ja się zgadzam z tym,
                        że w szkolnym nauczaniu nauk przyrodniczych jest za dużo konkretnej wiedzy
                        naukowej, a za mało o tym, czym nauka jest, a czym nie jest, co to jest metoda
                        naukowa i na czym polega itd. itp. Ale z drugiej strony jak czasem widzę, co
                        niektórzy przeciwnicy ewolucji wypisują o niej, to nie wiem, czy faktycznie tak
                        słabo uczą o tym w szkołach, czy ci kolesie to po prostu nieuki. Nawet jak się
                        w coś nie wierzy, to wypada przynajmniej wiedzieć w co.

                        > Nie. Panstwo nie ma osiagniec w nauce. Maja je ludzie.

                        Bzdury opowiadasz. Żeby ludzie mieli osiągnięcia w nauce, muszą istnieć
                        instytucje naukowe. Żeby te instytucje mogły istnieć potrzebne są na dzień
                        dobry subwencje, poza tym potrzebni są ludzie z odpowiednim wykształceniem,
                        które daje studiowanie na uczelni. Ale żeby w ogóle uczelnia mogła działać musi
                        mieć kandydatów na odpowiednim poziomie. Żeby ktoś był kandydatem, to po
                        pierwsze musi mieć jakieś pojęcie o tym, cego na tych uczelniach uczą, a po
                        drugie musi coś na starcie umieć, bo jakby uczelnie miały uczyć wszystkiego od
                        podstaw, to by miały, za przeproszeniem, gó.. a nie osiągnięcia. I to, ilu i
                        jakiej jakości kandydatów będą miały uczelnie zależy od poziomu szkolnictwa w
                        danym państwie.

                        Co dalej - korzyści dla naukowca dokonującego odkrycia to tylko bardzo
                        niewielka część korzyści, jakie z danego odkrycia odnoszą ludzie. Z tego, że
                        coś wiadomo korzysta cała ludzkość, ale prestiż przypada uczelni i państwu
                        właśnie. Prestiż powoduje, że najlepsi, najbardziej inteligentni i zdolni chcą
                        się tam kształcić i pracować, to z kolei połączone z sukcesami naukowymi
                        napędza sektor prywatny, firmy lokują się w pobliżu uczelni i na terenie
                        państw, żeby zatrudniac pracowników i absolwentów i żeby korzystać ze
                        współpracy z uczelniami. To powoduje, że krajowe firmy dostają boosta, a
                        międzynarodowe koncerny inwestują w danym kraju, że obywatelom tego kraju
                        łatwiej znaleźć dobrze płatną pracę, że się rozwija przemysł, zwiększają się
                        wpływy do budżetu itp.

                        > No widzisz, dla Ciebie sa to pseudonauki, i od razu je odrzucasz.

                        Nie tylko dla mnie, ale dla środowiska naukowego.

                        > A ja uwazam ze
                        > jesli ktos wierzy ze to sa wlasnie PRAWDZIWE nauki to powinien miec prawo
                        > sie w nich ksztalcic.

                        A czy ktoś komuś zabrania? Ja też uważam, że jak ktoś się chce kształcić w
                        tarocie czy telekinezie, to powinien mieć do tego prawo. Co nie zmienia tego,
                        że osoby niepełnoletnie powinny podlegać obowiązkowi szkolnemu i uczyć się
                        konkretnych rzeczy, a nie tego, co im się podoba, czy np. poglądów każdego
                        człowieka na świecie.
                  • polymoly1 Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 20:45

                    > > W takim sensie "naukowcy się spierają" o praktycznie wszystko, tzn. dla
                    > > większości rzeczy w nauce istnieje przynajmniej jeden naukowiec (często
                    > > specjalista od zupełnie czego innego), który jej zaprzecza. To, że Ty nie
                    > > wiesz, która jest "właściwa" jest niewątpliwe, że nie chcesz rozstrzygać
                    > bardzo
                    > >
                    > > Ci się chwali, pozwól jednak w takim razie, żeby o tym, co jest naukowe
                    > > rozstrzygały środowiska naukowe i filozofowie nauki.
                    >
                    > No wlasnie, ale skoro nie potrafia rozstrzygnac to nie uwazam ze nalezy
                    > przedstawiac poglady tylko jednej ze stron. Powinien byc wybor nauki pogladow
                    > drugiej strony.
                    >
                    I takie poglądy są przedstawiane w podręcznikach z którymi mam styczność. Tylko
                    na szczęście są to wnioski z faktycznych wyników badań i o te wnioski się
                    spierają. To tak jakbyś chciał, żeby w szkołach prezentowano czyjś pogląd, że
                    cholesterol nie istnieje, bo go nie widać...
                    Różnica pomiędzy istnieniem choleserolu a istnieniem Boga jest taka, że to
                    pierwsze można udowodnić, zobaczyć pod mikroskopem.

                    Zresztą kościół miał kiedyś monopol na naukę, w wielu przypadkach się mylił i
                    swoich błędnych teorii zaciekle bronił. Tego, że Ziemia powstała 4000 lat przed
                    narodzeniem Jezusa, teorii geocentrycznej czy płaskiego kształtu Ziemi, dlatego,
                    że te teorie, bardziej niż wyniki badan naukowców, pasowały do opisu stworzenia
                    świata w Biblii.

                    Ja np. wierzę w bogów greckich i chcę chodzić do szkoły gdzie będą prezentowane
                    teorie na ten temat...

                    Chcesz, żeby takie szkoły były zakładane państwowo?

                    >
                    > No to powinno mi zalezec zeby byli glupi jak but bo takimi latwo manipulowac.
                    > Ale na powaznie, NIE MOJA SPRAWA JESLI KOTS WIERZY ZE ZIEMIA JEST PLASKA. Nie
                    > wolno ludzi cywilizowac na sile. Maja prawo byc glupimi lub miec inne zdanie.
                    >
                    > > Po drugie - chyba nie wymagasz, zeby pańśtwo
                    > > zajmowało się wyłącznie Twoimi sprawami?
                    >
                    > Zle mnie zrozumiales - wymagam zeby panstwo odchrzanilo sie od mojego prywatneg
                    > o
                    > zycia (a takze zycia innych obywateli, jako skutek ubiczny). Wtedy kazdy by
                    > sobie wybral jaka edukacje chce pobierac, jakie symbole religijne nosic (dla
                    > mnie moga nawet taszczyc ze soba krzyze) i jak pokieruja wlasnym zyciem.

                    Tylko niech przy okazji nie robi kszywdy innym wysadzając się w metrze, nie
                    napada na "innowierców" i nie wtyka nosa w sprawy prywatne innych ludzi(to moja
                    sprawa czy wezmę ślub kościelny, czy zachowam hignienę (czystość)).

                    A co do edukacji to miałby sobie wybierać ze szkół publicznych? Chyba sobie
                    żartujesz... Może wybrać szkołę która mu odpowiada pod wzgędem pozimu nauki, ale
                    żeby specjalnie dla niego tworzyć szkołę o określonych poglądach religijnych...
            • andykon human 23.06.07, 06:02
              proponuje za duzo nie czytac a troche pomyslec.pozdrawiam
            • andykon human51 23.06.07, 06:04
              proponuje za duzo nie czytac a troche pomyslec.pozdrawiam
        • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 17:21
          Zauważ jednak, że religia chrześcijańska nie nakazuje noszenia takich obrączek.
          • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 18:18
            I nie zakazuje.
            • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 18:42
              Wielu innych rzeczy też nie zakazuje. Czy to znaczy, że każdy chrześcijanin
              powinien móc przychodzić do szkoły czy do pracy w kaloszach, bikini i
              pióropuszu w ramach swobód religijnych?
              • mulla_komar Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 19:16
                To jest zwykla obraczka. Ja mam obraczke bo jestem zonaty, a przeciez tez nie ma
                nakazu, szczegolnie ze nie naleze do zadnej religii, wiec nie mam przymusu.
                Jesli ktos by mnie chcial zmusic zebym jej nie nosil dostalby ode mnie w zeby.
                • septi Re: "Wolność"w wykonaniu ateistów prowadzi do bzd 22.06.07, 20:52
                  Chodzisz do szkoły?
    • annajedi No to ładnie wyglada ta "tolerancja"... :-(( 22.06.07, 16:41
      Kurcze, to jakaś porąbana szkoła w tej Wielkiej Brytanii była czy co? Od kiedy
      to nie wolno uczennicom nosic obraczki na palcu?
      Przecież nie chodzi o narzucanie komuś swoich poglądów! Jeden nosi krzyżyk albo
      obrączkę, inny turban, jeszcze inny jarmułkę, inny znów T-shirt z logo
      ulubionego zespołu albo pacyfkę... Co w tym złego???? Dlaczego jest nagle coś,
      czego NIE WOLNO nosić? Rozumiem - swastyki bym zabroniła - ale srebrnej
      obrączki???
      Nie rozumiem tych, którzy tu tak gardłują za wolnym seksem - przecież sprawa
      dotyczy czego innego - PRAWA do noszenia małego, skromnego symbolu! Nikt nikomu
      nie każe go nosić. Nikt nikomu seksu nie zabrania, chcecie to proszę bardzo,
      możecie wybrać - ale tej dziewczynie ZABRANIE SIĘ informowania o swoim
      dziewictwie. Czemu????
      Alme
      wierszykialme.blox.pl
      • bromba_bez_glusia Re: No to ładnie wyglada ta "tolerancja"... :-(( 22.06.07, 17:02
        Ano dlatego ze owo cnotliwe dziewcze i jej kolezanki uczeszcza do szkoly gdzie
        wystepuje "dress-code" zabraniajacy noszenia bizuterii. ("Millais School, an
        all-girls' comprehensive in West Sussex, has a strict 'no jewellery' rule,
        allowing only small stud earrings").

        Wiedziala w koncu do jakiej szkoly idzie, wiec niech teraz nie szaleje.
        Nikt sie jej i jej kolezankom nie kaze przeciez puszczac, ale obnoszenie sie ze
        swoim dziewctewm uwazam za tak samo poronione jak chwalenie sie np. ilu sie
        bzyknelo. A jak koniecznie musi to nosic i obwieszczac swiatu swoje sprawy
        intymne, to katolickich, prywatnych szkol w WB jest od groma.


        • annajedi Re: No to ładnie wyglada ta "tolerancja"... :-(( 22.06.07, 17:11
          OK, jeżeli w danej szkole obowiązuje ŚCISŁY zakaz noszenia jakiejkolwiek
          biżuterii i jest on przestrzegany przez wszystkich - to OK, mogli się nie
          zgodzić. Ale z artykułu (nie czytałam go w oryginale) wynika, że inni coś tam
          noszą i nie mają problemów...
          Alme
          wierszykialme.blox.pl
          • septi Re: No to ładnie wyglada ta "tolerancja"... :-(( 22.06.07, 18:18
            Zrobili wyjątek do różnych odejść od dress code kiedy religia tego wymaga. I
            uznali, że religia chrześcijańska nie wymaga od dziewic noszenia obrączek.
    • adam81w Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 16:52
      16-letnia Lydia Playfoot z hrabstwa West Sussex mówi, że srebrna obrączka jest
      wyrazem jej wiary: - To dla mnie bardzo ważne, ponieważ w Biblii jest
      powiedziane, że powinniśmy tak postępować

      robi wszystko jak jej karze ta religia. zalosne.
      • mulla_komar Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 16:55
        > 16-letnia Lydia Playfoot z hrabstwa West Sussex mówi, że srebrna obrączka jest
        > wyrazem jej wiary: - To dla mnie bardzo ważne, ponieważ w Biblii jest
        > powiedziane, że powinniśmy tak postępować
        >
        > robi wszystko jak jej karze ta religia. zalosne.

        Wszystko? Z artykulu wynika ze poprostu czeka z seksem do nocy poslubnej. Czy to
        wszystko o czym traktuje religia? I za co ta religia na karze?
        • mulla_komar Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 16:56
          oczywiscie powinno byc: za co ta religia ja karze?
        • adam81w Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 17:03
          no skoro mowi ze czeka z seksem do nocy poslubnej bo tak jej pisze w biblii to
          wynika z tego jasno ze i do innych zasad musi sie stosowac jesli tylko sa one
          spisane w biblii. Wiec cokolwiek by nie bylo napisane, jakakolwiek to by nie
          byla zasada spisana w biblii pt. "jak mamy postepowac" to ona musi sie do tego
          stosowac skoro swoj brak podejmowania wspolzycia tlumaczy argumentem "bo tak
          jest napisane w bibli".

          religia nie traktuje tylko o seksie. natomiast ma za zadanie popsuc ludziom
          przyjemnosc z seksu azeby zwrocili sie oni do religii po to zeby ukoic swoje
          zale ze im zle. :)
          • mulla_komar Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 18:32
            > no skoro mowi ze czeka z seksem do nocy poslubnej bo tak jej pisze w biblii to
            > wynika z tego jasno ze i do innych zasad musi sie stosowac jesli tylko sa one
            > spisane w biblii.

            Skad wynika? Biblia to bodajze stary i nowy testament, ty nie pisales o Biblii
            tylko o religii, a Stary i Nowy to dwie rozne religie.

            > Wiec cokolwiek by nie bylo napisane, jakakolwiek to by nie
            > byla zasada spisana w biblii pt. "jak mamy postepowac" to ona musi sie do tego
            > stosowac skoro swoj brak podejmowania wspolzycia tlumaczy argumentem "bo tak
            > jest napisane w bibli".

            Dokonujesz nadinterpretacji. Moze zgadza sie z tym co jest napisane w Biblii.
            Religia nie ma tu nic do rzeczy. Religia to ksiadz i kosciol. Jesli
            powiedzialaby ze postepuje tak 'bo ksiadz powiedzial' to bym sie z toba zgodzil.
            Natomiast jesli ja przeczytam jakas ksiake i sie z nia zgadzam decyduje sie np.
            respektowac zasady w niej zawarte to jest to moj swiadomy wybor.

            > religia nie traktuje tylko o seksie. natomiast ma za zadanie popsuc ludziom
            > przyjemnosc z seksu azeby zwrocili sie oni do religii po to zeby ukoic swoje
            > zale ze im zle. :)

            No co ty? O ktorej ty religii piszesz?
            • vitabravo Nic tak nie pierze mózgu jak Gazeta Wyborcza ! 23.06.07, 14:37
              Czytaj Gazetę Wyborczą, będziesz głupszy!
      • annajedi Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 17:02
        A niby czemu smutne? I dlaczego "pierze" umysły?
        Dlaczego nie dajesz ludziom prawa do postępowania według ich systemu wartości -
        co z tego że innego niż twój? Ty rób jak chcesz i pozwól innym robić to co
        chcą - zwłaszcza jeśli jest to dla ciebie kompletnie nieszkodliwe...
        Pozwól chrześcijanom na wstrzemięźliwość, wegetarianom na niejedzenie mięsa,
        żydom na odpoczynek w sobotę a homoseksualistom na chodzenie za rękę z
        chłopakiem... Czy to takie trudne???
        • adam81w Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 17:11
          smutne bo nie mysla samodzielnie tylko robia jak im karza jakies dogmaty.

          pierze bo zabrania myslec samodzielnie tylko karze im robic jak mówią dogmaty.

          a gdzie ja nie daje prawa komukolwiek? tylko wyrazam zdanie ze wg mnie to jest
          zalosne. chyba mi wolno?

          w tym przypadku rzeczywiscie szkodliwosc religii na moja osobe jest znikoma.
          Lecz ogolnie religiia niestety ma szkodliwy wplyw na swiat w jakim zyje albowiem
          : a) religiia ma wplyw na prawo . prawo jest budowane w Polsce na podstawie
          zasad religijnych b) religiia ma ogromny wplyw na swoich wyznawcow. moze ona
          prowadzic do agresji (patrz ONr) jesli tylko nie jest sie takim jak my katolicy
          itd itd. c)np. ludzie religijni maja gdzies mnie ktory chce sobie zrobic zakupy
          w niedziele. oni uwazaja ze maja prawo mnie narzucac swoje zasady odnosnie tego
          co mam robic danego dnia. to jest wg mnie nie uczciwe. ja im nie narzucam ze
          maja odpoczywac np we wtorki bo tak mnie sie podoba.

          • annajedi Re: Smutne jak religia pierze umysly 22.06.07, 17:20
            >smutne bo nie mysla samodzielnie tylko robia jak im karza jakies dogmaty.

            Samodzielnie te dogmaty przyjmują - i już. Mogą nie przyjmować.
            Każdy z nas przyjmuje jakieś dogmaty - jak nie religijne, to ideologiczne,
            można podążać za jakimś autorytetem, za modą...

            > pierze bo zabrania myslec samodzielnie tylko karze im robic jak mówią dogmaty.

            Nie zabrania. Co wiecej, ludzie którym religia niby "wyprała mózgi" sa często
            bardziej krytyczni i odporni na manipulacje reklamą, marketingiem, modą...

            > a gdzie ja nie daje prawa komukolwiek? tylko wyrazam zdanie ze wg mnie to jest
            > zalosne. chyba mi wolno?

            Owszem, wolno.

            > w tym przypadku rzeczywiscie szkodliwosc religii na moja osobe jest znikoma.
            > Lecz ogolnie religiia niestety ma szkodliwy wplyw na swiat w jakim zyje
            albowie
            > m
            > : a) religiia ma wplyw na prawo . prawo jest budowane w Polsce na podstawie
            > zasad religijnych

            Owszem, na przykład "nie zabijaj" albo "nie kradnij"... Bardzo żałujesz? ;-)

            > b) religiia ma ogromny wplyw na swoich wyznawcow. moze ona
            > prowadzic do agresji (patrz ONr) jesli tylko nie jest sie takim jak my
            katolicy
            > itd itd.

            Do agresji może prowadzić cokolwiek. Owszem, sa agresywni fanatycy róznych
            religii, podobnie jak agresywni ateiści. Ludzie od czasu do czasu zabijają
            innych ludzi w imię Boga, ale i w imię rasy, narodu, komunizmu czy praw
            zwierząt...

            > c)np. ludzie religijni maja gdzies mnie ktory chce sobie zrobic zakupy
            > w niedziele. oni uwazaja ze maja prawo mnie narzucac swoje zasady odnosnie
            tego
            > co mam robic danego dnia. to jest wg mnie nie uczciwe. ja im nie narzucam ze
            > maja odpoczywac np we wtorki bo tak mnie sie podoba.

            To już jest niedogodność demokracji... Jeżeli większość ludzi uważa że nalezy
            czegoś zakazać to się tego zakazuje - dotyczy to w równym stopniu handlu w
            niedzielę jak i zakazu palenia papierosów czy jazdy po pijaku.

            Alme
            wierszykialme.blox.pl
    • amanasunta Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 16:53
      Manifestowanie swoich przekonań,religii,narodowości to bardzo cienka nitka.
      Albo zgoda na chusty,krzyże,obrączki dziewictwa,swastyki,krzyże
      lotaryńskie,Gwiazdy Dawida...
      albo brak zgody na demostracje JAKIE BY ONE NIE BYŁY.
      W szkole religijnej ok.
      W laickiej NIE.
      Bo ta BEZ OBRĄCZKI CZY W CHUŚCIE bezie uważać sie za LEPSZĄ.
      A szkole laickiej nie powinno być podziałów religijnych ,narodowych ...itd.
      • mulla_komar Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 16:57
        A moze w szkole powinno byc tak jak zadecyduja rodzice? Moze pora wrocic do
        propozycji talonow, bo juz coraz gorzej z ta edukacja w Anglii.
        • jankes775 Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 17:02
          Tylko żeby potem ci rodzice nie mieli pretensji, że ich syna z taką edukacją
          nigdzie nie chcą przyjąć i zatrudnić.
          • septi Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 17:46
            Co z tego, że rodzice nie będą mieli pretensji? Na tym etapie to będzie problem
            syna czy córki, a nie rodziców.
            • jankes775 Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 18:01
              Zgoda, skrótu myślowego użyłem (modne ostatnio :-) ). Sytuacja, gdy dziecko nie
              jest atrakcyjne na rynku pracy, tylko do prostych prac fizycznych się nadaje
              (mimo wykształcenia w owych szkołach) rodzić będzie frustrację i pretensje do
              całego świata, że nie podziela dość osobliwych zapatrywań i poglądów na życie.
              Stąd już tylko kroczek do ekstremizmu. Chodzi mi oto, żeby rodzice posyłając
              dziecko do takiej szkoły, mieli świadomość jak to się może skończyć. Dziecko
              może mieć pretensje tylko do rodziców.
              • mulla_komar Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 18:21
                Przyszlosci przewidziec sie nie da. W polsce namnozylo sie specow od marketingu
                i nie maja gdzie sie podziac. Dlateo jesli ktos sie chce specjalizowac w
                robieniu na drutach to powinien miec taki wybor i zamiasc tracic czas na chemie
                czy geografie, udoskonalac swoje zainteresowania.
                • septi Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 18:46
                  Jak ktos jest pełnoletni to może sobie doskonalić co chce, ale dopóki nie jest,
                  to w różnych dziedzinach nie decyduje o sobie, i dobrze.
                  • mulla_komar Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 23.06.07, 13:10
                    No wlasnie. Powinni decydowac rodzice a nie urzednicy. Rodzice wiedza lepiej co
                    jest lepsze dla ich dziecka.
                    • amanasunta Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 23.06.07, 15:17
                      mulla_komar napisał:

                      > No wlasnie. Powinni decydowac rodzice a nie urzednicy. Rodzice wiedza lepiej co
                      > jest lepsze dla ich dziecka.
                      Rodzice, sympatycy NOP, bedą chcieli żeby na historii uczyć o ,,KLAMSTWIE
                      OŚWIECISKIM'' wg literatury p.Irvinga.
                      Bo..wiedzą lepiej co dobre dla ich dzieci:)))))
                      A potem to ..getto ławkowe dla panienek bez ,,obrączki cnoty''?
          • mulla_komar Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 18:19
            Zdziwilbys sie ale np. szkoly przyparafialne w USA maja wyzszy poziom niz
            publiczne w tych samych rejonach.
            • septi Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 22.06.07, 18:47
              Zdziwiłbyś się, ale szkoły przyparafialne w USA mają uczyć tego, co nakazują
              władze stanowe, a nie tylko tego, co nakazuje dana religia.
              • mulla_komar Re: Chyba czegoś tu nie rozumiecie... 23.06.07, 13:12
                Niestety tak, ale i tak maja o wiele lepsze wyniki niz szkoly panstwowe. A
                slyszales o nielegalnych szkolach typu Harlem Prep. ktore nie byly uznawane
                przez rzad a ksztalcily dzieci z najbiedniejszych slumsow? Mialy lepsze wyniki
                niz szkoly panstwowe. BO RODZICE MIELI WYBOR.
        • onufry.zagloba Musze sprawdzic, ale to chyba nie jest gminna 23.06.07, 00:58
          comprehensive, a szkola prywatna lub tzw. spoleczna.
    • wrobel.cwirek W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nastol.. 22.06.07, 17:25
      brawo!
      • tw.zenek Pewnie jest brzydka jak noc 22.06.07, 18:01
        i liczy na to, że chłopaki zechcą ją sprawdzić
        • onufry.zagloba Akurat GUZIK prawda: to calkiem ladna dziewczyna; 23.06.07, 00:40
          tu ja mozesz obejrzec:
          news.bbc.co.uk/1/hi/uk/6229098.stm
          • pinokkio Bez okularów wygląda ładniej. 23.06.07, 13:55
            Ładna czy nie - to, jak zawsze kwestia gustu... a także mniej lub bardziej udanego zdjęcia. Jedno wydaje się pewne - bez okularów Lydia prezentuje się dużo apetyczniej.
            Może zamiast pierścionka powinna po prostu na stałe okulary nosić? ;)

            www.telegraph.co.uk/core/Content/displayPrintable.jhtml?xml=/news/2007/05/13/nedu113.xml&site=5&page=0
            www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=463665&in_page_id=1770
            www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article1971097.ece
            newswww.bbc.net.uk/1/hi/uk/6229098.stm
            • onufry.zagloba Ma fajna, smukla ale ksztaltna figurke - na video 23.06.07, 16:23
              pod fotka na portalu BBC to widac, gdy gra w kosza itd.
    • macgyverxxx W.Brytania. Nosząca "obrączkę czystości" nastol.. 22.06.07, 23:58
      Dziewczyna ma rację. Jakby zabronili jakiejś muzułmance nosić hustę to odrazu
      byłaby afera na cały świat. Dobrze że ma odwagę "walczyć" w obronie
      Chrześcijaństwa.
    • andykon andy 23.06.07, 05:48
      uwazam to za czysty fanatym!! o ile ktos w cos wierzy niech to nosi w swoim
      "sercu".obnoszenie symboli wiary ,publiczna demonstracja moze sluzyc do
      niezdrowego wykorzystywania tych postaw. ten przypadek nadaje sie do
      leczenia.pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka