Dodaj do ulubionych

Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon

    • xxx82xxx Pielęgniarki mogą się wynieść z kancelarii 24.06.07, 12:12
      i będą spały w ciepłych łóżeczkach
    • wyszat skandal przez duże "S" i wstyd jak zwykle!!! 24.06.07, 12:16
      oto nasza 4 Rzpita, no ale tego sami chcieliśmy, bo w końcu ktoś oddal głos na
      tych ludzi (choć oczywiście teraz to się nikt nie przyznaje)
      • tomekp1 Re: skandal przez duże "S" i wstyd jak zwykle!!! 24.06.07, 12:22
        wyszat to co piszesz jest nieprawdą teraz jeszcze więcej głosów dostaliby Ci
        ludzie a każdy kto oddał głos właśnie na nich nie ma powodów do ukrywania tego.
        • wyszat Re: skandal przez duże "S" i wstyd jak zwykle!!! 24.06.07, 12:41
          "teraz jeszcze więcej głosów dostali by ci ludzie" - ale chyba w wyborach na
          najbardziej nielubianych polityków
    • marsar651 Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:17
      Co za problem? sprowadzimy pielęgniarki z Ukrainy (niektóre już pracują u nas
      na drogach). Potem lekarzy, inżynierów, strażaków i całą resztę. Następnie
      przyłączymy się do Państwa Ukraińskiego jako naród pozbawiony swojej
      inteligencji, bez wykfalifikowanej siły roboczej.
      • koneser10 Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:48
        od kiedy pilegniarki zaliczasz do inteligencji ? nie mam zamiaru placic na nie
        wyzszych podatkow.
    • s_musial Do knajpy niech idą, będą miały urozmaicone! 24.06.07, 12:20
      To już jest bezczelność!
      To jakby ktoś wpakował się do mojego mieszkania i narzekał, że mam kiepsko
      zaopatrzoną lodówkę i twardą podłogę.
      Za frak i wywalić!
      • aplus A przeciez premier wyraznie powiedzial ze nie da 24.06.07, 12:23
        im pieniedzy a te dalej siedza
        • niepoprawny1 Polskę trzeba Zlepperować... 24.06.07, 12:28
          no to lepperują...
          Będzie nowy podatek "lepperowe"
          • realista1000 a jak była "zmało-krętaczona" przez "sitwę" to co? 24.06.07, 14:25
            cicho siedziałeś i byłeś... poprawny - teraz ważniaka, lewaku, grasz?
    • mamgotamgo Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:23
      Jarek nie ustąpi. Jest zbyt głupim dyplomatą. Gdyby tak strajk był w latach
      osiemdziesiątych toby pielegniarki popierał. Ale teraz to on ma władzę i mówi:
      nie. Z Merkel (też kobieta) musiał rozmawiać, ale nasze kobiety stawia niżej
      swego kota.
    • rok25 Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:24
      centrolew napisał:

      > Premier nie ma serca! Nie rozumiem jaki to za problem porozmawiać z tymi
      > czterema kobietami? Uparty jak osioł...
      Dlaczego jak?
    • danek121 Dawno należało je wyprowadzić 24.06.07, 12:24
      To są niedoszłe posłanki które cale szczęście. Skandaliczne zachowanie związków
      i to w momencie
      kiedy po raz pierwszy od
      17 lat obniżono pracownikom podatek o 5% i na tym nie skorzystali jak
      dotychczas najbogatsi bo obniżka obejmuje jedynie 2,5 średnie
      płace. Dlatego niektórzy już mówią o wecie prezydenta.
      • kozojeb Re: Dawno należało je wyprowadzić 24.06.07, 12:35
        a za 3,14zdy je i wywalic na ulice
        Do roboty łapowkarze
    • jagoda491 Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:37
      Czy ktoś ma jeszcze złudzenia co do PIS-u? Widzicie, oni poszli po władzę ale
      nie po to by rządzic mądrze, ale by rządzić. Nieważne jak, nawet po trupach.
      Takie malutkie kacyki, którym sie zdaje,że są wielkimi politykami.Myslą,że mogą
      nie szanowac, poniewierać pracujących ciężko. Już nie jeden rząd na takim
      mysleniu się przejechał, przejedzie się i ten. I nie pomoże ojdyr ani moherki.
      • koneser10 Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:45
        proletariusze wszystkich krajow laczcie sie.... zaglosuj w nastepnych wyborach
        na Ikonowicza.
    • amanasunta Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 12:40
      Podobno 22 lat temu wasz ,,szef propagandy poniżej pasa'' Jerzy Urban oferował
      bezdomnycnm w NYC spiwory.Brak danych czy wysłał ,pewnie nie.Może tam na Rozbrat
      gdzieś na strychu by sie ze cztery znalazły.To solidna PRL-owska
      robota,ciezkie,ciepłe,nieprzewiewne.Aktywistki ,byłe PZPR-wóki poczują sie w
      nich jak .. w raju PRL.Hasła typowo PRL-owskie,,czy sie leży czy sie stoi pis
      zapłaci bo sie boi'': Siostrzyczka po szkółce(19 latek) 3000 ,doktorek po
      studiach(25 latek)5000 i po stażu (27 latek)7500.No ..może mniej bo coś trzeba
      dla szefów protestu z ZZP i P oraz OZZL :))).Po dyszku ...na początek bez
      podatku ? :))
      • adajciemiwszyscyswietyspokoj Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 12:49
        ładnie jesteś sfrustrowana...po podstawówce? To, że ktoś studiuje 6 lat, a przy
        tym musi się naprawdę napracować, bo studia medyczne nie są łatwe i chce
        zarabiać więcej niż magazynier w ministerstwie, tak cię mierzi?
        • red.ken Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 12:53

          mamy wolny rynek, nikt nie obiecywał lekarzynom milionów... choć na lewo i tak
          je zarabiają..
          • adajciemiwszyscyswietyspokoj Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 12:59
            red.ken napisała:

            >
            > mamy wolny rynek, nikt nie obiecywał lekarzynom milionów... choć na lewo i tak
            > je zarabiają..

            Ale nie chodzi tylko o to, że "jak ci się nie podoba, to sobie inną pracę
            znajdź", ale o jakość świadczonych usług i płacy z nią związanej. Jako
            "specjalista" od wolnego rynku, zgodzisz się, że niska płaca powoduje obniżenie
            jakości usług, skoro przykładanie się jest nieopłacalne?

            Swoją drogą, fajny obrazek na wizytówce...to w tej szmacie na głowie to ty?
        • amanasunta Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 13:00
          adajciemiwszyscyswietyspokoj napisał:

          > ładnie jesteś sfrustrowana...po podstawówce? To, że ktoś studiuje 6 lat, a przy
          > tym musi się naprawdę napracować, bo studia medyczne nie są łatwe i chce
          > zarabiać więcej niż magazynier w ministerstwie, tak cię mierzi?
          Ha ha ha ...po podstawówce.Nie misiu po technikum i w trakcie studiów.
          Co z tego ,że ktoś studiuje 6 lat? Moje studia trwaja 5 lat.Tez nie są łatwe ,z
          grupy poczatkowej 25 osób zostało nas 12 na po roku III.Ciekawe czy dostanę
          ..proporcjonalnie'' 5/6 z 5000 zł po ukończeniu?A jak ,,przeciagnę ''na
          doktoranckie, tzn do 8 lat, to dostanę 8/6 z 5000 a może 8/7 z 7500 ?:))))
          • adajciemiwszyscyswietyspokoj Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 13:02
            to zależy co studiujesz, bo u w Poznaniu na filologii serbsko-chorwackiej też
            zostało 12 osób po 3 latach...myślałby kto, a taki przyszłościowy kierunek...
            • amanasunta Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 13:49
              adajciemiwszyscyswietyspokoj napisał:

              > to zależy co studiujesz, bo u w Poznaniu na filologii serbsko-chorwackiej też
              > zostało 12 osób po 3 latach...myślałby kto, a taki przyszłościowy kierunek...
              Widocznie trudny wydział,sinologia chyba jeszcze gorsza:)
              Mój nazywa sie to Biotechnologia na wydziale Chemii.Indywidualny tok od IV
              semestru,wszystko zdane w terminie,średnia 4,6.
              • pies_na_prawizne Re: tylko z moralnosci: z e r o 24.06.07, 17:21
                amanasunta napisała:

                > adajciemiwszyscyswietyspokoj napisał:
                >
                > > to zależy co studiujesz, bo u w Poznaniu na filologii serbsko-chorwackiej
                > też
                > > zostało 12 osób po 3 latach...myślałby kto, a taki przyszłościowy kierune
                > k...
                > Widocznie trudny wydział,sinologia chyba jeszcze gorsza:)
                > Mój nazywa sie to Biotechnologia na wydziale Chemii.Indywidualny tok od IV
                > semestru,wszystko zdane w terminie,średnia 4,6.
                • amanasunta Re: tylko z moralnosci: z e r o 24.06.07, 17:30
                  Piesek, piesek ty mnie pouczasz?
                  ,,Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem''.
                  Może i grzeczna nie jestem ale...kretactwa to sie muszę dopiero od Ciebie piesku
                  nauczyć.


                  pies_na_prawizne napisał:

                  > amanasunta napisała:
                  >
                  > > adajciemiwszyscyswietyspokoj napisał:
                  > >
                  > > > to zależy co studiujesz, bo u w Poznaniu na filologii serbsko-chorw
                  > ackiej
                  > > też
                  > > > zostało 12 osób po 3 latach...myślałby kto, a taki przyszłościowy k
                  > ierune
                  > > k...
                  > > Widocznie trudny wydział,sinologia chyba jeszcze gorsza:)
                  > > Mój nazywa sie to Biotechnologia na wydziale Chemii.Indywidualny tok od I
                  > V
                  > > semestru,wszystko zdane w terminie,średnia 4,6.
                  >
                  >
        • larson41 Re: Propozycja dla SLD .... 24.06.07, 17:47
          to nie sa studia tylko szkola pielegniarska-cztery lata szkola-matura- rok
          dyplomowy albo liceum madyczne ,
    • muza121 [...] 24.06.07, 12:42
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • zibuumgo Niech idą do diabła! 24.06.07, 12:48
      Przyjechały robić zadymę . Ja też chciałbym mieć gwarantowane 3000,00 PLN na
      miesiąć.
    • red.ken Ćwierćmózgie chcą zarabiać 3000 za nasze podatki 24.06.07, 12:52

      figa z makiem!
      • red.ken Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 12:55
        co za obłudne złodzieje....


        Lekarze żądają podwyżek. A czy ktoś, zna ubogiego lekarza? Dlaczego więc
        strajkują? Bo chcą zarabiać jeszcze więcej.

        Porozmawialiśmy z kilkunastoma lekarzami – wybitnymi i przeciętnymi, różnych
        specjalności, z różnych stron kraju, z małych i dużych miast. Zgodzili się
        opowiedzieć, jak i ile zarabiają tylko pod warunkiem, że będą to wypowiedzi
        anonimowe. Wszyscy strajkują.

        Kardiolog z Warszawy, 52 lata, dwa mieszkania i dom w Warszawie, 2-letnie volvo
        S80:

        – Mam trzeci stopień specjalizacji. Jestem zatrudniony w szpitalu na cały etat.
        Nie dyżuruję, bo nie muszę. Powinienem przyjmować pacjentów od ósmej do
        czwartej. Zwykle wyjeżdżam ze szpitala o dwunastej. Nie dlatego, że nie ma
        pacjentów. Mam prywatny gabinet pod Warszawą. W tamtej okolicy jestem jedynym
        specjalistą, mam zero konkurencji. Pacjenci sami proszą o prywatne wizyty.
        Wielu ludzi, nawet niezamożnych, woli przyjść do lekarza prywatnie, chcą
        płacić, bo myślą, że za pieniądze będą mieli lepszą opiekę, co nie zawsze jest
        prawdą. Przyjmuję do 25 pacjentów dziennie i zdarza się, że od biedniejszych za
        wizytę nie biorę ani grosza. Z prywatnego gabinetu wyciągam minimum 6 tys. zł
        miesięcznie po opodatkowaniu. Jak słyszę od lekarza, że mało zarabia, bo
        pracuje w małym mieście, to śmiać mi się chce. Specjalista od popularnych
        dolegliwości najwięcej zarabia właśnie w małym mieście, gdzie zwykle nie ma
        konkurencji.

        Lekarka internistka z małego miasta Polski Północno-Wschodniej, specjalizacja
        II stopnia chorób wewnętrznych, 20-letni staż pracy,42 lata, dom i nowy nissan
        primera kupiony na kredyt:

        – Zarabiam ok. 8 tys. zł brutto miesięcznie. W moim mieście czuję się z takimi
        pieniędzmi jak królowa. Jestem zatrudniona w szpitalu na pełnym etacie jako
        zastępca ordynatora na oddziale wewnętrznym. Za etat dostaję 1700 zł brutto
        plus dodatek funkcyjny 35 proc. wynagrodzenia, do tego 20 proc. za wysługę. I
        jeszcze dodatek specjalny podwyżkowy zagwarantowany do końca roku – 650 zł
        miesięcznie netto. Dyżuruję w zależności od potrzeb, 5–8 razy w miesiącu. Za
        dyżury dostaję 16 zł za godzinę na rękę, co daje ok. 3 tys. zł miesięcznie.
        Zatrudniona jestem jeszcze w niepublicznym zakładzie opieki paliatywnej na
        umowę-zlecenie. Mam tu stałą pensję – 1800 zł brutto. Przyjmuję też prywatnie,
        ale w tej chwili nie są to żadne kokosy. Do gabinetu chodzę dwa razy w tygodniu
        na dwie godziny. Zarabiam w ten sposób średnio 800–900 zł miesięcznie do ręki.

        Kardiochirurg z Warszawy, 56 lat, dom pod Warszawą i roczne audi allroad:

        • red.ken Re: Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 12:55

          Zarabiam ok. 6 tys. zł na rękę, głównie dlatego, że akademia zatrudnia mnie nie
          jako lekarza, tylko jako nauczyciela akademickiego. Nie prowadzę już prywatnej
          praktyki lekarskiej, bo to była straszna harówa. Przyjmowałem 30–40 pacjentów
          dziennie. Zarabiałem mnóstwo pieniędzy, ale pracowałem od rana do nocy. Teraz
          odpoczywam. Planuję otworzyć sieć prywatnych klinik z udziałem niemieckiego
          kapitału.

          Pediatra z Warszawy bez specjalizacji, 34 lata, dom, 2-letni mercedes A:

          – Zarabiam 1700 zł na rękę. Zatrudniona jestem na 0,4 etatu w prywatnej
          przychodni Lux Med. Przyjmuję dwa razy w tygodniu po 6 godzin, co daje 18–20
          pacjentów dziennie. To jest moja jedyna praca, bo teraz wychowuję dziecko i mam
          bogatego męża. 1700 zł miesięcznie wystarcza mi na kosmetyki i drobne wydatki.

          Neurolog i neurochirurg z Krakowa, III stopień specjalizacji, ale bez
          specjalnych sukcesów, 42 lata, 3-pokojowe mieszkanie i 3-letni saab:

          – Pracuję na etacie w dużym miejskim szpitalu. Wyrabiam normę głównie dyżurami.
          Dostaję na rękę 4200–4300 zł. Poza tym pracuję w prywatnej klinice u bogatego
          kolegi, gdzie przyjmuję ludzi, stawiam im diagnozy, a następnie zapraszam do
          szpitala, w którym pracuję. Zabiegi wykonuję na państwowym sprzęcie. Żeby nikt
          się nie przypieprzył, robię to po godzinach pracy. Za amortyzację sprzętu nie
          płacę ani złotówki. Czasem przyśpieszam kolejkę dla wyjątkowych klientów.
          Pacjenci walą do mnie drzwiami i oknami prywatnie. Z kliniki wyciągam 12–13
          tys. zł miesięcznie netto, łącznie z prezentami od pacjentów.

          Dentysta ze Śląska, 45 lat,

          3 prywatne gabinety, dom i mieszkanie w Katowicach:

          – Pracuję wyłącznie u siebie. Sieć gabinetów otworzyłem głównie dzięki
          wyjazdowi do Stanów tuż po studiach. Przez 2 lata pracowałem tam na czarno u
          żydowskiego dentysty. Nauczyłem się i fachu, i żonglowania pieniędzmi.
          Przywiozłem niewiele – 70 tys. dolarów. Za to wynająłem pierwszy gabinet i
          kupiłem sprzęt. Zajmuję się tylko protetyką, czyli tym, co przynosi największą
          kasę. Pracuję na najnowocześniejszym sprzęcie i wykorzystuję najnowocześniejsze
          technologie. Leczę Polaków, Austriaków i Niemców. Zatrudniam 8 dentystów i 8
          techników. Miesięcznie na czysto zarabiam ok. 40 tys. zł.

          Ortopeda z Warszawy bez specjalizacji, 48 lat, 120-metrowe mieszkanie w dobrej
          dzielnicy i 3-letnia toyota corolla:


          • red.ken Re: Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 12:56


            Na pełnym etacie zatrudniony jestem w Narodowym Funduszu Zdrowia. Dostaję 4,5
            tys. zł na rękę. Do tego mam prywatną praktykę. Przyjmuję 3 razy w tygodniu po
            5 godzin, co daje ok. 3–4 tys. zł miesięcznie do ręki. Nie mam podpisanego
            kontraktu z NFZ, bo nie mogę, ale też nie muszę. Przyjmuję pacjentów prywatnie.
            Co nie znaczy, że niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, które podpisują umowy
            z funduszem, klepią biedę. Przeciwnie – dostają niższe kontrakty, niższe
            wynagrodzenia za świadczenia, ale nad publicznymi placówkami, przychodniami czy
            szpitalami mają tę wyższość, że zwykle prowadzą je dobrzy menedżerowie. Jest
            niemożliwe, żeby nawet nie negocjując superopłat za świadczenia lekarz
            prowadzący niepubliczny zakład zarobił mniej niż 10 tys. zł miesięcznie. Co
            innego państwowe placówki. Szlag mnie trafia czasem, jak doskonali fachowcy
            zostają, najczęściej z powodów politycznych, dyrektorami szpitali. I nie mają
            zielonego pojęcia o zarządzaniu przedsiębiorstwem, a kontrakty sięgają nawet
            kilkudziesięciu milionów na powiatowy szpital. Większość dyrektorów nie potrafi
            przeczytać bilansu swojego szpitala. I tu się zaczynają dramaty, bo NFZ nie
            może przekraczać limitu wynagrodzeń za świadczenia, a tak się najczęściej robi,
            żeby podpompować kasą bankrutujący szpital. Grozi to złamaniem dyscypliny
            finansów publicznych. Nagminnie się zdarza, że w szpitalach jest przerost
            zatrudnienia. Pracuje np. tuzin sprzątaczek i wszystkie na umowy o pracę.
            Nieważne, że znacznie taniej jest „wyoutsorsować” sprzątanie albo kuchnię od
            zewnętrznej firmy. Przecież idzie o pieniądze państwowe, czyli niczyje...
            • red.ken Re: Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 12:56

              Znany kardiochirurg z Krakowa, 45 lat, willa z basenem na krakowskich Klinach,
              audi A6 (niepracująca żona jeździ audi A4). Mówi biegle po angielsku i
              niemiecku, jest działaczem Światowego Towarzystwa Kardiochirurgii:

              – Pracuję w krakowskiej klinice uniwersyteckiej, zatrudniony jestem jako
              lekarz, za rok, dwa otrzymam tytuł profesora, więc może przerzucę się na etat
              nauczyciela. Zarabiam ok. 7 tys. netto miesięcznie, ale tylko dlatego, że się
              nie przepracowuję. Wykładam też na uczelniach medycznych za granicą średnio raz
              na kwartał: w Helsinkach, Upsali, Malmö i Sztokholmie. Zaczynałem jako asystent
              znanego profesora kardiochirurgii. Zabierał mnie ze sobą na wyjazdy
              zagraniczne, w ten sposób nawiązałem kontakty. Każdy wyjazd trwa nie dłużej niż
              5 dni, często nie biorę nawet urlopu, bo kombinuję, żeby wyjeżdżać w ramach
              wymiany uniwersyteckiej. Za każdy taki wyjazd dostaję 15 tys. euro. W ramach
              zajęć uniwersyteckich robię pokazowe zabiegi. Wykonuję też zabiegi poza
              uczelniami – w kraju i za granicą. Zawsze przyjmuję od ludzi prezenty, ale
              tylko po operacjach, które się powiodły. Dostaję różne: od świeżo ubitej gęsi z
              Nowego Targu po pieniądze, czasem nawet 10 tys. zł. Nie przyjmuję kwiatów.
              Alkohol – każdą ilość.


              Internista z Gdańska, bez specjalizacji, z trudem ukończył medycynę, 45 lat,
              duże mieszkanie, BMW:

              – Nie jestem wybitnym lekarzem i o tym wiem, ale głupi nie jestem. Pracuję na
              trzech etatach. W szpitalu zarabiam 2600 zł miesięcznie. Nie wypracowuję
              zakontraktowanych godzin. Gdyby ktoś sięgnął do mojego szpitalnego harmonogramu
              pracy, to by wyszło, że doba ma więcej niż 24 godziny. Mam układ z ordynatorem.
              Drugi etat mam w prywatnym pogotowiu Falk i trzeci w prywatnej klinice. Czasem
              biorę dyżury za kumpli w szpitalu, klinice albo pogotowiu – prywatnym i
              państwowym. Pracuję po 14, 15 godzin na dobę, także w weekendy. W sumie
              zarabiam ok. 15 tys. zł na rękę.

              Autor : Iza Kosmala
              • zibuumgo Re: Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 13:04
                Te artykuły to prawda - potwierdzam . Sam z obserwacji otoczenia mgę tylko
                potwierdzić.

                Radzę zajrzeć na wewnętrzny parking w dużym szpitalu .

                Chodzą te same marki BMW, AUDI , VOVO , HONDA, Nissan itp / nowe , może 2 lata/
              • mindflayer Re: Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 18:43
                A teraz odpowiedz:
                1. Dlaczego dyrekcja szpitala toleruje urywanie się z pracy i uciekanie do
                kolejnej? Jakby zależało dyrektorowi, to ukróciłby ten proceder.
                2. Pacjenci są niezadowoleni z publicznej i bardzo zadowoleni z prywatnej
                opieki medycznej. Wszyscy ci doktorzy pracując na prywatnym podnoszą poziom
                szczęścia społeczeństwa i dają mu lepszą opiekę zdrowotną.
                3. Tylko jedna osoba pracuje na jednym etacie i traktuje pracę z dystansem,
                jako hobby z którego starczy na kosmetyki. Jej pacjenci mają na
                pewno 'fantastyczne' perspektywy, bo pracuje z takim zaangażowaniem...
                4. Prawo łamią: Neurolog i neurochirurg z Krakowa oraz Znany kardiochirurg z
                Krakowa (brawa dla Krakowa :) ) biorąc od pacjentów i Internista z Gdańska
                kantując na godzinach. POZOSTALI ZARABIAJĄ ZGODNIE Z PRAWEM, czy masz z tym
                jakiś problem?
                5. Pracownicy akademiccy najczęściej nie mają obowiązku zajmowania się
                pacjentami, lub mają zapisane tylko 1-4 godzin dziennie w postaci dodatkowej
                umowy.

                Nie uważam, że to normalny system, ale jego dziwaczność jest zgodna z prawem.
                Opisałeś pełzającą prywatyzację. Obecny protest to ostatni zryw publicznego
                sektora. Jeśli nie wyjdzie (a tak to wygląda), to w szpitalach będą pracować
                tylko ludzie w trakcie szkolenia się specjalizacyjnego i lenie, idioci lub
                bandyci nie zamierzający lub nie mający szans na pracę w sektorze prywatnym.
                Zacznij odkładać pieniądze, bardzo się przydadzą.
                • bim41 Re: Czytajcie artykuł " o "biednych" lekarzach 24.06.07, 20:03
                  Proponuje zlikwidować podobnie jak u prawników mozliwość pracy lekarzy w
                  publicznej służbie zdrowie i jedniocześnie w prawatnych gabinatach. Lekarze
                  którzyłączą możliwość pracy w np. szpitalu i w prawatnym gabinecie powinni za
                  taki przywilej płascić specjalny podatek lub inna danine paqŃSTWU.
                  • mindflayer Zlikwidować pracę na 2 etatach? 24.06.07, 22:14
                    Teraz przeciętny lekarz pracuje na 1,7 etatu. Jak się zabierze 0,7 etatu, to
                    zrobi się wielka, czarna dziura, której nie ma kto wypełnić, bo nie ma lekarzy
                    bezrobotnych. Nawet idiota i pijak, byle z dyplomem, znajdzie natychmiast pracę.

                    Od lat wszyscy wiedzą, że tak jest. Niedawne manewry z unijną dyrektywą i
                    czasem pracy są dowodem, że władza wie, choć udaje że nie wie i nie ma problemu.
                    Minister Piecha sam mówił, że dyrektywa spowoduje konieczność zatrudnienia z
                    dnia na dzień 15 tysięcy lekarzy (to tylu, ilu się kształci przez 4-5 lat).
                    Jeśli obecną sytuację określimy jako trudną, to za rok-dwa będzie naprawdę
                    ch..owo. "I niech nam nie mówią że czarne jest czarne, a białe jest białe" :)
                    Ch..owo. Po prostu ch..owo.
      • meg303 Re: Ćwierćmózgie chcą zarabiać 3000 za nasze poda 24.06.07, 16:40
        To kiepska metoda poprawy samopoczucia, deprecjonowanie innych ludzi. Masz
        jakieś kompleksy, dziewczyna cię rzuciła, problemy z erekcją? Nie chce mi się
        dalej zgadywać.
    • pollion1 Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 12:58

      • red.ken Re: złodziejska służba zdrowia 24.06.07, 13:02

        na codzień rabuje pacjentów, ateraz chce zrobić skok na nasz budżet. ze 200
        miliardów euro by wpompować a bandytom byłoby jeszcze mało!!!
        • zibuumgo Re: złodziejska służba zdrowia 24.06.07, 13:15
          Jak im się nie podoba to do małp na wyspy brytyjskie niech jadą.
          Vont złe piguły . Te dobre i miłe , które kochają swój zawód pozdrawiam.
    • ratm1978 cyrk na kółkach 24.06.07, 13:08

    • bokassa Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 13:16
      I co jeszcze,kawior głupim pigułom będzie nosił premier.
      • zibuumgo Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 13:22
        Ciekawe skąd mają tyle kasy na komórki?

        Ja się ograniczam 1 godz. na miesiąc.
        • adajciemiwszyscyswietyspokoj Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 13:25
          a co? rodzice kasy nie dają?
          • zibuumgo Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 13:30
            po prostu nie mam 3000,00 PLN miesięcznie
            • adajciemiwszyscyswietyspokoj Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 13:33
              no pielęgniarka też nie ma...
    • tadeusz1965 Nikt ich tam nie zapraszal. Niech podpaski i mydlo 24.06.07, 13:24
      dostarcza im opozycja. To jest szczyt chamstwa, zeby nielegalnie okupowac
      urzedy panstwowe, a w zamian domagac sie kanapek i papieru toaletowego.
      Intruzow sie wyrzuca, a nie dokarmia!!!
    • martha4 Niech je Kwaśniewska nakarmi bezami... 24.06.07, 13:46
      ... i innymi obietnicami bez pokrycia, tak , jak to bywało przez ostatnie
      dziesięć lat.
    • lewar121 Niech się cieszą, że w ogóle mogą spać :)) 24.06.07, 13:48
      Niech się cieszą, że w ogóle mogą spać :))
      Moim zdaniem pracownicy kancelarii powinni zostawiac im światło włączone na noc
      i puszczać głośną muzykę. To by było skuteczne na te rozpolitykowne babsztyle.
      • karl te Kobiety zarabiają po 900 zł a premier 13 000 zł 24.06.07, 14:56
        posłowie po 9000 zł, więc kto zarabia więcej ten ma racje.

        W dodatku Pielęgniarki zajmują sie takimi mało poważnymi sprawami jak opieka
        nad chorymi i cierpiącymi, a Pan Premier cierpi za miliony Polaków, i to daje
        mu poczucie, władzy i arogancji... pogatulować.
        • karl POGArda zabija człowieczeństwo w każdym Państwie 24.06.07, 15:04
          to co dzieje się w Polsce jest porażające, pogarda dla drugiego człowieka ,
          arogancja władzy jest podobna do czasów komunistycznych, kiedy jednostka była
          niczym liczyło się silne Państwo.
          • bim41 Re: POGArda zabija człowieczeństwo w każdym Państ 24.06.07, 19:51
            Głupoty piszwesz tz. strona społeczna ma całe instrumentarim prawne aby
            nergocjować i wchodzić w spór z rzadem. To co robią te cztery kobiety jest
            nielegalne i po prostu nie eleganckie i dzikie.
        • larson41 Re: te Kobiety zarabiają po 900 zł a premier 13 0 24.06.07, 17:49
          a co maja zarabiac 13.000zl. walnij sie w czolo
        • bim41 Re: te Kobiety zarabiają po 900 zł a premier 13 0 24.06.07, 19:54
          Przypominzam, że Mao juz nier żyje, zasada wszyscy maja takie same żołądki już
          nie obowiązuje. Z konsomolskim pozdrowieniem
    • kseventeen mogły wybrać lepszy pokój z fotelami... 24.06.07, 13:49
      ...to by nie musiały korzystać z gazet. A poza tym wynocha z
      Kancelarii!!!!!!!!!!!!!!!
      • kozojeb Re: mogły wybrać lepszy pokój z fotelami... 24.06.07, 13:58
        jestem za tym zeby podniesc pensje lekarzom
        A pielegniarki niech tak sie staraja
        aby lekarze podzielili sie z nimi tą kasą
        (np. po nocnym dyzurze )
        i wszyscy beda szczeliwi
    • milo_1 Pozostanie drenik__bo "kaczki" już nie dostanie.. 24.06.07, 13:58

      Życie zmienne jest i jak powiedział SENEKA........

      ________________________

      ..."Dość jednej chwili na to, by wprost z tronu znaleźć się na kolanach u
      cudzych stóp. Musisz pamiętać, że wszelki los jast zmienny i że cokolwiek się
      zdarza komu innemu, może się i tobie przydarzyć....."

      ________________________



    • pananatol2 Jedne całuje w rękę inne traktuje jak śmiecie 24.06.07, 14:04
      Czyżby premier był chamem?
      No ale cóż jak w rodzinie mówimy "spieprzaj dziadu" czy "ta małpa w czerwonym"
      to widać, że generalnie bliźniacy nienawidzą ludzi i może są zdania, że
      społeczeństwo jest wybrakowane?
      A jedyna dobra pielęgniarka to ta, która już pielęgniarką nie jest, a jest damą
      serca.
      • bim41 Re: Jedne całuje w rękę inne traktuje jak śmiecie 24.06.07, 19:46
        politycy to nie pensjonarki, jeżeli te kobiety zdecydowały się na protest
        poltyczny to nie mogfa liczyć na taryfę ulgową.
    • brodos1980 Przeciez pielegniarki musialy byc na to... 24.06.07, 14:43
      ...przygotowane. Nie rozumiem o co tu chodzi. Myslaly, ze idac na strajk do
      kancelari premiera beda mialy tam hotel Ritz? 'Spia pod gazetami'. Wow,
      dzwoncie po posciel.
      Przy calym szacunku dla pielegniarek i ich postulatow. Kancelaria premiera to
      nie hotel dla strajkujacych.
      Pozdrawiam
    • sai_mon Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 14:45
      > Premier nie ma serca! Nie rozumiem jaki to za problem porozmawiać z tymi
      > czterema kobietami? Uparty jak osioł...

      To wszystko przez to, że to są kobitki. Jakby było tam czterech apetycznych
      pielęgniarzy, to kaczorek przylazłby od razu, jak to rasowy p€dał. Skoro babki
      go nie interesują (a ta poj€bka szczypińska to tylko przykrywka), to nie ma co
      się dziwić, że nie przytarga swojej zapasionej doojpy.
      Wystarczyłoby aby któryś pielęgniarz nadstawił otworka, inny zagrał na flecie i
      byłoby po prosteście.
    • yxcv spia pod gazetami 24.06.07, 15:07
      mysle ze pod srarymi bo nowych szkoda-zadymiary.A prawda jest taka ze te
      komunistyczne krowy wcale nie chca rozmawiac one chca eskalacji napiec.Jesli w
      tym kraju istnieje wymiar sprawiedliwosci to te krowy wraz szefem zwiazkow
      zawodowych-ktory straszy Polskie strajkiem generalnym i je wspiera powinni juz
      siedziec w kryminale,to co robi ta banda to PRZESTEPSTWO.
      • adajciemiwszyscyswietyspokoj Re: spia pod gazetami 24.06.07, 15:24
        yxcv napisał:
        > zawodowych-ktory straszy Polskie strajkiem generalnym i je wspiera powinni juz
        > siedziec w kryminale,to co robi ta banda to PRZESTEPSTWO.

        tak! i zrobić jak w 1981! wprowadzić stan wojenny i rozgonić opozycję!
        głupi bolszewik!
    • bastisz2 Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 15:22
      Pan minister Piech smie jeszcze mówi ze to nie Hilton niech popracuje rok za
      pensje pielęgniarki i zobaczymy jak wowczas bedzie spiewał
      • olpc Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 16:15
        Nie rozumiesz człowieku, że premier nie daje ze swoich, tylko z pieniędzy
        twoich, moich i innych podatników. Zakładam, że uczciwie płacisz podatki, lecz
        już nie zakładam, że godzisz się na podniesienie składki zdrowotnej. Teraz sobie
        odpowiedz na pytanie, czy niskie pensje pielęgniarek to wina premiera, czy wina
        twojego sprzeciwiania się płaceniu wyższej składki?
      • bim41 Re: Pielęgniarki: pierwsza rozmowa przez telefon 24.06.07, 19:42
        To niech dziennikarze TVN popracują za pensje pielęgniarki i zobaczymy jak będą
        śpiewać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka