rejtann Rolnicy ekologiczni nie chcą GMO! 12.03.08, 10:53 Rolnicy ekologiczni nie chcą upraw genetycznie modyfikowanych w Polsce. Według nich, ryzyko przypadkowego zanieczyszczenia bioprodukcji nasionami GMO jest nieuniknione. A to mogłoby narazić wielu rolników ekologicznych na katastrofę. W ubiegłym roku doszło w Europie do 39 przypadków niekontrolowanego skażenia uprawami genetycznie modyfikowanymi. Najbardziej ucierpieli na tym rolnicy produkujący żywność metodami ekologicznymi. Polskie organizacje, skupiające producentów bio, obawiają się, że taka sytuacja może się wkrótce powtórzyć także i u nas. Tym bardziej, że powierzchnia upraw GMO wciąż rośnie. W Polsce wynosi już ponad 340 hektarów. Dorota Metera Sekretarz Rady Rolnictwa Ekologicznego: konsument oczekuje, że produkty ekologiczne są wolne od wszystkiego złego co sobie konsument może wyobrazić, że one są wspaniałe, zdrowe, dietetyczne i nie byłoby dobrze, gdyby polskie produkty były zanieczyszczone GMO. Tymczasem międzynarodowe koncerny agrochemiczne przekonują, że uprawy GMO wystarczy oddzielić od tradycyjnych za pomocą tak zwanych stref ochronnych. Polscy specjaliści twierdzą jednak, że w naszych warunkach jest to mało realne, ze względu na zbytnie rozdrobnienie powierzchni upraw. Marian Zalewski wiceminister rolnictwa: oczywiście jesteśmy za tym, żeby nasz kraj miał jak największe obszary wolne od GMO, bo na dzień dzisiejszy tym się szczycimy. Obawy producentów ekologicznych wywołuje także przepis, który zezwala na przypadkowe zanieczyszczenie żywności ekologicznej materiałem GMO. To może zmniejszyć popyt na niektóre produkty bio. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: Rolnicy ekologiczni nie chcą GMO! 12.03.08, 15:25 Czy problem czystości odmianowej roślin nie istniał do końca XX wieku? Więc hodowcy twierdzący, że sprzedają nam nasiona określonej odmiany (niekoniecznie transgenicznej) robią nas w balona, bo wszystkie rośliny swobodnie się krzyżują i nie można na to poradzić? Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: Rolnicy ekologiczni nie chcą GMO! 12.03.08, 15:33 rejtann napisał: > Dorota Metera Sekretarz Rady Rolnictwa Ekologicznego: konsument > oczekuje, że produkty ekologiczne są wolne od wszystkiego złego co > sobie konsument może wyobrazić, że one są wspaniałe, zdrowe, > dietetyczne i nie byłoby dobrze, gdyby polskie produkty były > zanieczyszczone GMO. A co gdyby były uszlachetnione przez jakiś GMO? Dlaczego z góry o wszelkich możliwych GMO piszecie jakby to było jakieś G... obniżające jakość towaru? > Obawy producentów ekologicznych wywołuje także przepis, który > zezwala na przypadkowe zanieczyszczenie żywności ekologicznej > materiałem GMO. To może zmniejszyć popyt na niektóre produkty bio. A GMO to nie bio? To co to? "Chemia" czy jaki inny zwierz? Zabieg transformacji gentycznej jest bardziej oparty na naturalnych procesach fizjologicznych niż szczepienie i prześwietlanie drzew. Ekologia to nauka (logos!). Podejście nieracjonalne nie może być ekologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann Re: Rolnicy ekologiczni nie chcą GMO! 12.03.08, 17:48 Ekologia to nauka o utrzymaniu harmonii, GMO to skutek siłowego wstrzeliwania genów z jednego gatunku do drugiego. Skutek jest taki, że z powodu GMO na naszych oczach ginie rolnictwo ekologiczna w Ameryce Północnej. Odpowiedz Link Zgłoś
stoova Re: Rolnicy ekologiczni nie chcą GMO! 13.03.08, 09:57 Vox populi nie ochronił rolnictwa ekologicznego? Jakże to? Ludzie wolą jeść toksyny? Odpowiedz Link Zgłoś
blaize future of food 12.03.08, 12:03 polecam film dokumentalny The Future of Food. Wyjaśnia czym różni się organizm wyhodowany metodami selekcji od takiego, gdzie dodano geny (opatentowane) pochodzace z innych organizmow. Szczegołowo omawia kwestie własności patentowej (firma jest wasnicielem KAŻDEJ rosliny w ktorej znajduje sie opatentowany przez nią gen, oraz przytacza sylwetki farmerów oskarzonych o łamanie prawa licencji. Do tego szereg przykładów na manipulowanie opinia publiczną i badaniami dopuszczającymi do handlu. A takze związek organizmów GMO z koniecznością stosowania intensywnych oprysków, wyjałowieniem gleby etc... Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "póki się nasi na zachodzie nie nauczą" 12.03.08, 12:13 "póki się nasi na zachodzie nie nauczą" To czego moze "nauczyc zachod" to glownie podejrzliwosci wobec forsowanych rozwiazan za ktorym stoja mld interesy a ktore nie maja jednoznacznych ocen co do skutkow jakie moga spowodowac na dluzsza mete. Choroba wscieklych krow jest tylko jednym z bardzo licznych przykladow dotychczasowych bledow w ekspertyzach "fachowcow" dotyczacych skutkow zdrowotnych szukania "oszczednosci" za wszelka cene (niejednokrotnie naszego zdrowia). Zachod zreszta rowniez jest bardzo ostrozny: Francuzi maja wyjatkowo restrykcyjne przepisy dotyczace OGM. Oszczednosci zreszta sa tylko chwilowe jako ze wieloletnia produkcja OGM powoduje, oprocz uzalezniania sie od zakupu materialu siewnego u monopilisty Monsanto, dodatkowe koszty upraw nie mowiac juz o spolecznych. Inwektywy wobec rodakow kierujacych sie sluszna zasada ostroznosci i przezornosci dotyczacej tego co dla kazdego czlowieka najwazniejsze jego zdrowia, a nie jego "kieszeni" tak ja u Amerykanow, sa wlasnie przejawem tego co zarzucasz przeciwnikom OGM. Re: Polacy boją się żywności modyfikowanej genety Odpowiedz Link Zgłoś
krepelx Polacy boją się żywności modyfikowanej genetyczni 12.03.08, 12:37 Rakotwórcza żywność jeż jest w marketach i zachorowalność w polsce rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann GMO zabija płazy 12.03.08, 12:42 Uprawiając GMO, nawet eksperymentalnie, nie można robić tego w całkowitej izolacji od świata. Przy wysiewie ziarna, obróbce, magazynowaniu, transporcie istnieje duże ryzyko wymieszania GMO z ziarnem konwencjonalnym i w konsekwencji skażenia pól uprawnych. Dodatkowo, polskie prawo jest pod tym względem bardzo liberalne. Według ministerstwa środowiska, dopóki nie powstaną nowe przepisy, ktoś kto uprawia dozwolone w UE rośliny GMO, nie musi tak jak w innych krajach spełniać żadnych warunków ochronnych tzn. nie musi zawiadamiać o tym fakcie sąsiadów, władz, nie musi mieć stref ochronnych wokół pola. Dwa lata temu w woj. Zachodniopomorskim zanotowano skażenie upraw rzepaku nielegalnym rzepakiem modyfikowanym genetycznie. Unia Europejska nie zezwala na uprawę modyfikowanego genetycznie rzepaku, bo jest on trudny do „upilnowania” i łatwo się rozprzestrzenia. Źródło skażenia pozostało do dziś nie znane. Ważne, ze przekroczyło jeden procent. Ta wielkość nie jest już akceptowana przez importerów zza zachodniej granicy. – Jeśli wśród roślin, czy w produktach spożywczych znajduje więcej niż 1 proc. dodatków GMO to nie są one już uważane za ekologiczne ani wolny od GMO. Polska chce inwestować w rolnictwo ekologiczne i eksportować jego produkty. Jeśli uprawy zostaną choć w jednym procencie skażone GMO to możemy się pożegnać z licencjami, eksportem i zyskami – twierdzi dr Marek Kryda. – Według Najwyższej Izby Kontroli w Polsce kontrola nad paszami i produktamiGMO w praktyce nie istnieje. Nie wiadomo, w których paszach są domieszki roślin modyfikowanych genetycznie, a w których nie. Tania soja modyfikowana genetycznie jest dodawana do wielu produktów spożywczych np. wędlin i nikt o tym nie informuje. Wbrew prawu polskiemu i unijnemu produkty te są nie oznakowane – dodaje. Na płazach może się nie skończyć Manipulacje genetyczne roślin mogą prowadzić do nieprzewidywalnych skutków. Np. kukurydza modyfikowana genetycznie jest odporna na szkodnika omacnicę prosowiankę. Szkodnik ten zjada taką roślinę i ginie, bo szkodzi mu znajdująca się w roślinie toksyna. Niestety działa ona zabójczo także na inne owady np. na chruścika i odżywiające się nim płazy wodne. – Unia narzuca Polsce wprowadzenie GMO, ale od razu zaznacza, że nie poniesie konsekwencji prawnych i finansowych jeśli GMO wyrządzi jakieś szkody. To nie jest zgodne z prawem i nie musimy się na to godzić. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: GMO zabija płazy 12.03.08, 15:13 W takim razie chcesz w ogóle zakazać ochrony roślin uprawnych? Jeśli kukurydzę opryskamy jakimś pestycydem to też będzie szkodliwa nie tylko dla szkodnika, przeciwnie nawet, toksyny białkowe (kodowane np. przez niektóre transgeny) są z reguły bardziej wybiórcze niż tradycyjne pestycydy. Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann Re: GMO zabija płazy 12.03.08, 17:44 Argument jest nietrafiony: pestycyd truje w okreslonym czasie, a rosliny GMO sa trujace dla owadow (słynny gen BT!) cały czas. Pestycyd zabija owady na powirzchni rośliny, a rośliny GMO są trujące CAŁE! Skutek jest taki, że zabijają one nie tylko szkodliwe mszyce, ale też wielkiego wroga mszyc - biedronkę. Nie koniec na tym, gdy wrogowie mszyc są zabici, na konwencjonalnych roślinach może dochodzić do wielkiego rozmnożenia tych właśnie mszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: GMO zabija płazy 12.03.08, 23:59 Świadomość kolegi zatrzymała się najwidoczniej na etapie środków kontaktowych. O pestycydach układowych nic się nie słyszało? Z krótkiego czasu działania pestycydów wynika konieczność systematycznego powtarzania oprysków. Związki o stosunkowo niewielkich cząsteczkach, jak słynny DDT mogą nagromadzać się na kolejnych poziomach piramidy troficznej i szkodzić coraz większej liczbie organizmów. W przypadku białek jest to niemożliwe. Przy okazji jeszcze raz podkreślam, nie wszystkie GMO są szkodliwe dla owadów, tylko te do których udało się wprowadzić gen, warunkujący szkodliwość dla owadów. To czy całe rośliny są trujące, czy tylko ich jakieś części zależy od zastosowanej części regulatorowej genu, zwanej promotorem. Na ogół oczywiście stosuje się promotor, powodujący obecność toksycznego białka w całej roślinie, bo niby dlaczego mielibyśmy jakąś część rośliny pozbawiać ochrony? W każdym razie, gdyby kolega był skłonny wycofać swoje zarzuty wobec GMO, gdyby np. gen Bt był aktywny w liściach, ale nie kwiatach, to jest to całkeim wykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert ludzie sa glupi 12.03.08, 12:50 jesli nie chcecie jesc zywnosci modyfikowanej to patrzcie na etykietki produktow zywnosciowych i wybierajcie te, ktore nie maja GMO. Ale zeby od razu zakazywac? Typowo katolickie myslenie. Mi sie nie podoba, to zakaze wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "Typowo katolickie myslenie." 12.03.08, 13:00 "Ale zeby od razu zakazywac?" W sumie mozna pozwolic pod warunkiem podpisania zobowiazania, ze leczenie wynikajace ze skutkow spozywania produktow OGM, bedzie finansowane nie przez tych ostroznych gotowych obecnie placic wiecej za produkty zywnosciowe, ale tych "nowoczesnych" ktorym sie zdaje, ze fakt iz produkty sa na rynku znaczy ze sa nieszkodliwe. Otoz nie znaczy co ptwierdzily i potwierdzaja liczne doswiadczenia wielu produktow w tym licznych lekow (sic!), ktore wycofano z rynku bo okazlo sie ze mialy niebezpieczne dla zdrowia (sic!) efekty uboczne. Z mysleniem to w ogole nie ma wiele wspolnego: raczej z korzystaniem z dotychczasowych powszechnie znanych doswiadczen przeplaconych niejednokrotnie wczesniejsza smiercia. Re: ludzie sa glupi Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann GMO zabiło Dwanaście krów w Niemczech 12.03.08, 12:50 Dwanaście krów zdechło na farmie w landzie Hesji w Niemczech po spożyciu dużej ilości kukurydzy GMO Bt 176. Inne zwierzęta w stadzie zabito z powodu nieznanej choroby. Syngenta, producent Bt 176, zrekompensowała częściowo straty farmerów. Pomimo żądań i publicznych protestów, nie udostępniono raportów o przyczynie ich nagłej śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
aleks1017 Świat w/g Mosanto 12.03.08, 12:55 Szkoda, że w GW publikowane są tak jednostronne i płytkie artykuły o GMO. Nie rozumiem, dlaczego autor porównuje niecheć Polaków do GMO z euroentuzjazmem i stopniem zacofania polskiego spoleczeństwa. Dobrze by było gdyby w artykule znalazła sie opinia innego naukowca, który ma odmienne zdanie nt. żywności genetycznie zmodifikowanej. Dla tych co chcą wiedzieć wiecej na temat GMO i o skutkach zdrowotnych jak i ekonomicznych, powinni obejrzeć film dokumentalny pt ŚWIAT WEDŁUG MONSANTO (Monde selon Monsando). Można ten film nabyc na stronie internetowej programu TV Arte w wersji angielskiej, francuskiej i niemieckiej www.arte.tv/fr/connaissance-decouverte/Le-monde-selon-Monsanto/1912794,CmC=1950490.html Myślę, że prof Twardowski z PAN-u także zainteresuje się tym filmem. Zapraszam też na tę stronę internetową: www.organicconsumers.org/monlink.cfm Bardzo dobrze,że wiekszość polskich obywateli jest przeciwna GMO. To świadczy o zdrowym rozsądku, a nie ignorancji. Czekam na bardziej wiarygodny i wartościowy artykuł na ten bardzo ważny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Nie wspominajac o publikacjach w New Scientist et 12.03.08, 13:04 Currier international GW zawsze byla i pozostala, jak wiekszosc Polakow, bezmyslnie proamerykanska! Re: Świat w/g Mosanto Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann Sarkozy powiedział "NON" GMO! 12.03.08, 13:49 Obecnie uprawa roślin modyfikowanych genetycznie jest zakazana we Szwajcarii, Francji, Austrii, na Węgrzech. We Włoszech już 3 mln ludzi podpisało petycję w której domaga się zakazu GMO. Wiele krajów przedstawiło prośbę do KE by dać im czas na prowadzenie badań. W Polsce takie badania rozpoczęto dwa lata temu w Instytucie Zootechniki w Balicach i trwają do dziś. To dla mnie niezrozumiałe, dlaczego nie bierze się tego pod uwagę. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zapowiedział nawet, że będzie namawiał KE do zmiany polityki w sprawie GMO. Taka zmiana jest bardzo realna, dlatego nie ma powodu by ulegać UE. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: Sarkozy powiedział "NON" GMO! 12.03.08, 14:10 *Co trzeba zrobić, żeby otrzymać roślinę-GMO? Wprowadzić do jakiejkolwiek rośliny jakikolwiek gen metodą laboratoryjną. *Ile jest różnych genów, które można wprowadzić? Miliony gatunków organizmów (potencjalnych dawców genów) x tysiące genów u każdego z nich x wiele możliwych sztucznych modyfikacji każdego z tych genów = nieskończona praktycznie liczba możliwości. *Ile jest roślin - potencjalnych biorców transgenów? Teoretycznie tyle, ile jest gatunków i odmian roślin (ok. 500 tys. gatunków), praktycznie niezliczona ilość genotypów. *Jaką podstawową wspólną cechę mają te wszystkie istniejące i możliwe organizmy typu GMO? Żadnej wspólnej im wszystkim cechy, poza faktem, że jeden z ich odległych przodków (parę pokoleń wstecz) otrzymał jeden do kilku z 10.000 do 100.000 swoich genów nie od swojego rodzica, ale od jakiegoś innego organizmu, za pośrednictwem rąk biologa-eksperymentatora. *Co więc nam da uniwersalny zakaz uprawy wszystkich GMO? Jeśli kiedykolwiek okaże się, że pewne GMO mogą być bardzo pożyteczne, albo bardzo niebezpieczne, to dowiedzą się o tym Amerykanie, a dopiero od nich my. *To może jest jakaś "trzecia droga" (inna niż surowy zakaz i inna niż "wolna amerykanka")? Tak, trzeba jasno zapisać czego obawiamy się ze strony roślin transgenicznych, jakie wymagania muszą spełnić by uznać je za bezpieczne. Inaczej mówiąc, obiecującą technologię trzeba ukierunkowywać i rozważnie analizować, a nie zabobonnie blokować. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "a nie zabobonnie blokować" 12.03.08, 18:43 "a nie zabobonnie blokować." To nie jest kwestia blokowania "obiecujacej technologi" tylko kwestia blokowania ryzykantow, ktorzy dla zarobinia dzisiaj miliardow sa gotowi na ryzyko, glownie nasze a nie ich, ktorego dzisiaj nikt nie jest w stanie ocenic. To nie jest kwestia blokowania badan tylko ograniczenia wplywu tych badan na nasza rzeczywistosc, tak by mogla pozostawac pod kontrola. To co sie marzy szalancom od modyfikacji genetycznej to sytuacja spirali w ktorej jedynym ratunkiem na negatywne skutki jednej modyfikacji bedzie kolejna modyfikacja. Ich rola wzrosnie podobnie jak dochody Mosanto, ktore przekraczaja dzisiaj kilkadziesiat mld $ Re: Sarkozy powiedział "NON" GMO! Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: ryszard.sawicki 12.03.08, 15:02 ryszard.sawicki napisał: > Łączenie "euroentuzjazmu" i braków w wykształceniu i inteligencji > powodujących, że ponoć ponad 90% naszych rodaków słucha się czarnych jest > figurą dość wywrotną. > Oczywiście edukacja może trochę pomóc, ale póki się nasi na zachodzie nie > nauczą, że modyfikacje genetyczne nie mają żadnego związku z ich zdrowiem, i > nie przywiozą tych obyczajów tutaj, wielkich zmian nie będzie. W końcu teoria > ewolucji też jest obecnie negowana przez sporą część naszego społeczeństwa, a > wydawało się, że powszechne kształcenie za PRL na ten idiotyzm pomogło. Wierutne glupoty pleciesz! Wlasnie, ze modyfikacje genetyczne maja bardzo duzy zwiazek. Na razie wiedza jest na ten temat niewielka, ale juz siemy, ze. np. kukurydza zmodyfikowana z odpornoscia na szkodniki bardzo szkodzi naszemu zdrowiu gdyz wprowadza do naszego organizmu substancje, ktorych nasz system nie przyswaja i ktore pozniej sa przyczynami niedomagan naszych organow wewnetrznych. Badania sa wystarczajaco zaawansowane, aby wiedziec, ze rosliny modyfikowane genetycznie sa dla nas niebezpieczne. Nie mamy jeszcze jednoznacznej odpowiedzi na temat zwierzat modyfikowanych genetycznie, ale wszystko wskazuje na to, ze bedzie tak samo jak z roslinami. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: ryszard.sawicki 12.03.08, 15:18 Rośliny typu Bt charakteryzują się wytwarzaniem jednego czy dwóch białek dodatkowych w porównaniu z białkami tworzonymi przez rośliny niezmodyfikowane. Te same białko (między wieloma innymi) wytwarzane jest przez bakterie Bacillus thuringiensis, którymi wolno opryskiwać rośliny w uprawach "ekologicznych". Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Re: ryszard.sawicki 12.03.08, 18:23 Te same białko (między wieloma innymi) wytwarzane jest przez bakterie Bacillus thuringiensis, którymi wolno opryskiwać rośliny w uprawach "ekologicznych". Tyle, ze bialko wytwarzane przez rosliny typu Bt zachowuje sie w przyrodzie inaczej niz to wytwarzane przez rosliny niezmodyfikowane. Jednym slowem "te same bialko" wtedy, kiedy potrzeba "rzeczowych" argumentow na rzecz bisnessu nazywanego GMO i "nie te samo" kiedy trzeba wyjasnic przyczyne, ktorej nikt nie zna, dlaczego zachowuje sie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: ryszard.sawicki 12.03.08, 22:45 Przepraszam, w ostatniej chwili zmieniłem trochę formę wypowiedzi, ale trochę się zagapiłem, dlatego zabrzmiało tak nie po polsku. Oczywiście nie "te samo" tylko to samo białko. Że to samo, to fakt, który można potwierdzić na różne rzeczowe sposoby (np. wielkość stwierdzana w elektroforezie, reakcja z przeciwciałami itd. Co do tego, że to samo białko działa inaczej, w zależności od tego czy kodowane jest przez transgen czy też przez "naturalny" składnik genomu, słyszę po raz pierwszy od Ciebie, a trochę się tymi sprawami już zajmuję. Ciekaw jestem jakie przeprowadziłeś badania, które upoważniają Cię do takich stwierdzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "jakie przeprowadziłeś badania ?" Zadnych badan 12.03.08, 23:20 nie prowadze i nie prowadzilem co nie oznacza oczywiscie, ze nie moge bronic swoich racji w oparciu o bardzo zywa dyskusje jaka obecnie toczy sie nie tylko w polskich mediach na temat OGM. Po katastrofach "naukowych" z konca XX (hormon wzrostu, choroba wscieklych krow, niewykluczone epidemia AIDS i caly szereg lekow ktore zamiast leczyc niejednokrotnie zabijaly) moje i nie tylko zaufanie do tego co zapowiadja naukowcy jest mniej wiecej takie same jak te, ktore mam nie tylko do polskich politykow. Konkurencja dla ktorej zyski sa wazniejsze niz zasada maksymalnej przezornosci, gdy w gre wchodzi ludzkie zycie, przyslonila wielu pseudonaukowcom oczy. Dlatego po prostu oszukuja i klamia. Moj argument pochodzi z emisji radiowej w ktorej bralo udzial dwoch naukowcow: Twoj byl reprezentowany przez jednego z nich moj powtorzylem po tym, ktory mu odpowiadal. PS. to czy te mnie tez sie zdarza i nie dlatego bralem w cudzyslow. Re: ryszard.sawicki Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann Jak zarobić na zdrowiu naszych dzieci? 12.03.08, 17:51 Supermarkety łamią prawo sprzedając nieoznakowane GMO. A potem dobrze opłacani jego zwolennicy krzyczą: "po co walczyć z GMO, które jest na półkach hipermarketów?!" Ktoś tam nieźle głowkuje, jak zarobić na zdrowiu naszych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann GMO wymknęło się spod kontroli Zobacz film 12.03.08, 18:03 Zobacz film bojkotowany przez główne media: icppc.pl/pl/gmo/index.php?id=265 Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann Rosja Radzi sobie bez groźnych Pasz GMO! 12.03.08, 18:58 W 2006 roku deklarację bojkotu soi modyfikowanej genetycznie złożyła firma Sodruzhestvo, największy rosyjski importer soi w Rosji, której budowana właśnie przetwórnia pasz w Kaliningradzie stanie się 'strefą wolną od GMO'. W jej ślady poszedł także posiadający 7% udział w rynku rosyjski producent pasz Rybflotprom, którego właścicielem w 80% jest obecna także w Polsce francuska spółka PROVIMI. Obie firmy obecnie importują niemodyfikowaną soję z Brazylii, zamiast modyfikowanej genetycznie odmiany tej rośliny z Argentyny i Stanów Zjednoczonych. Sodruzhestvo buduje obecnie wielki nowy zakład przetwórczy soi w Kaliningradzie. Przewiduje się, że nowa fabryka będzie w stanie wyprodukować około 1,5 miliona ton wyrobów sojowych rocznie (liczone łącznie żywność i produkty paszowe). Zatem Rosja Radzi sobie bez groźnych Pasz GMO, a Polskie władze chcą nas uzależnić od jednego dostawcy - firmy Cargill, której biura zakładał w Polsce Edward Mazur. Odpowiedz Link Zgłoś
midar1 Re: Rosja Radzi sobie bez groźnych Pasz GMO! 12.03.08, 23:44 Każde GMO jest groźne? Dlaczego? Czym grozi? Jak je poznasz? Po co popadać w histerię!? Trzeba trochę poczytać podręczników raczej niż propagandowej bibuły. W argumentacji pseudoekologów wszystkie potencjalnie niepożądane oddziaływania GMO zlepiają się w jedno: odporność na herbicydy, działanie owadobójcze, obniżanie się bioróżnorodności, inwazyjny charakter, wywoływanie alergii, zatruć itd. To trochę tak jakbym dowodził, że każdą bakterię na Ziemi należy zniszczyć, bo bakterie powodują gruźlicę, gangrenę, dżumę, ospę, sepsę itd. Albo zwalczyć wszystkie owady i pajęczaki, bo przecież przenoszą malarię, zapalenie opon mózgowych itp. Podejście racjonalne jest takie: pomyślmy czy jest jakaś cecha wspólna wszystkim GMO, która stanowi zagrożenie dla człowieka i przyrody? Odpowiedź - nie ma. Albo nic nie wskazuje na to, żeby mogła taka cecha istnieć. Analizy genomów wskazują, że tzw. poziomy przekaz genów zdarza się czasem (choć rzadko) w naturze. Gdyby prowadził do nieuniknionej katastrofy to natury już by dawno nie było. Poza tym w laboratoriach wyprodukowano ogromne mnóstwo roślin transgenicznych. W zdecydowanej większości przypadków trzeba zastosować bardzo czułe testy, żeby odróżnić rośliny transgeniczne od niezmodyfikowanych (założę się, że moi adwersarze nie potrafiliby odróżnić żadnej rośliny transgenicznej od nietransformowanej). Transgeniczny ziemniak jest niewątpliwie ziemniakiem. Jest bardziej podobny do rośliny niezmodyfikowanej tej samej odmiany z której został "wyprowadzony", niż dwa niezmodyfikowane ziemniaki należące do różnych odmian. Istotą roślin transgenicznych jest to, że zawierają jakiś gen wprowadzony na drodze transformacji, a nie odziedziczony po rodzicach (albo rodzicu - u roślin wcale nierzadka jest samopylność). Transgen może pochodzić z gatunku bardzo odległego w stosunku do rośliny-biorcy, ale przecież nie musi. Jeśli do komórek ziemniaka wprowadzę na drodze transformacji genetycznej gen ziemniaka, to otrzymam GMO (zgodnie z powszechnym w naukowym piśmiennictwie rozumieniem tego słowa). Czyli transgen nie musi być szalenie obcy roślinie-biorcy. Sposób przeniesienia transgenu może być niemal zupełnie naturalny - najczęściej wykorzystuje się bakterię Agrobacterium tumefaciens, która transformuje rośliny (przekształca je w GMO) zapewne od czasów daleko wcześniejszych niż początek ludzkiego rodzaju. Człowiek jedynie powoduje, że Agrobacterium zamiast wprowadzania genów służących interesom tej bakterii wprowadza geny służące interesom człowieka. Jeżeli będziemy rozpatrywać rzeczowo poszczególne obawy, to możemy znaleźć środki zaradcze i osiągać postęp. Boimy się, że GMO przekrzyżuje się z chwastami? Proszę bardzo, w Polsce odpuśćmy sobie transgeniczny rzepak (bo wiele naszych chwastów krzyżuje się z rzepakiem), natomiast nie musimy się pod tym względem przesadnie lękać np. kukurydzy, soi, ziemniaka, pomidora itp (te rośliny nie krzyżują się z żadnymi występującymi w Polsce chwastami). Boimy się, że od kukurydzy Bt mogą chorować krowy? Proszę bardzo, ta kukurydza zawiera tylko jedno albo dwa białka więcej niż niezmodyfikowana. Możemy w tych białkach zastąpić każdy z budujących je aminokwasów dowolnym innym z zestawu 20 rodzajów aminokwasów białkowych. Jeśli więc ktoś wykaże naukowo (a nie na zasadzie jedna baba drugiej babie), że faktycznie takie białko szkodzi ssakom, to nie będzie sensu tracić czas na strzępienie jęzora, trzeba będzie sprawdzić, czy można otrzymać białko tak zmienione, by nadal szkodziło omacnicy prosowiance, ale nie szkodziło krowom. Krótko mówiąc, trzeba się uczyć, myśleć, próbować, a nie ślepo miotać i robić gesty Rejtanna. Odpowiedz Link Zgłoś
rejtann Re: Rosja Radzi sobie bez groźnych Pasz GMO! 13.03.08, 09:14 W listopadzie 2006 roku setki rolników hiszpańskich z Katalonii i Aragonii zrezygnowały z upraw ekologicznej kukurydzy ponosząc wielkie straty, ponieważ okazało się, że ich pola zostały zanieczyszczone przez rosnącą w tych samych regionach kukurydzę zmodyfikowaną. Podobne przypadki są plagą w tak różnych krajach, jak USA, Kanada, Indie, Paragwaj czy Brazylia. Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk "trzeba się uczyć, myśleć, próbować,... 13.03.08, 21:08 "trzeba się uczyć, myśleć, próbować, a nie ślepo miotać i robić gesty" Na pewno tylko nie narazajac w imie wlasnej kariery, wlasnej potrzeby "sukcesow" i wlasnego zwiazanego z tym majatku innych co oznacza odizolowanie wszelkich upraw GMO od dotychczasowych. Wprowadzanie ich na rynek w bardzo scisle okreslonych i rygorystycznie respektowanych warunkach z rownoczesnym stalym prowadzeniem badan nad skutkami jakie moze spowodowac zastapienie dotychczasowych produktow spozywczych produktami na bazie OGM. Twoje argumenty sa dokladnie takie same jak tych co wprowadzili na przyklad hormon wzrostu. Na poziomie tego co wiedzieli, a wiedzieli niemalo, nie dostrzegli zadnych zagrozen. Problem w tym, ze "mysleli", ze wiedza wszystko. Ich wiedza zostala "zweryfikowana" praktycznie szkoda tylko, ze nie ich kosztem tylko tych co im zaufali. Podobnie musialo byc ze choroba wscieklych krow z azbestem. A ile jest podobnych skrywanych za parawanem "wiedzy magicznej" przez zadnych "sukcesow" "naukowcow" wiedziec moga tylko nieliczni. Nie jestem w stanie zbic zadnego z Twoich argumentow (bo nie jestem specjalista) za wyjatkiem Twejej pewnosci, o braku zagrozenia opartej na przekonaniu ze wiesz wszystko. Byc moze masz racje ale niekoniecznie. I nawet gdyby istnial 1% ryzyka to na pewno jest za wczesnie by po 20 latach uwazac, ze mozemy z genami robic wszystko na co nam pozwlaja nowoczesne techniki badawcze i stosowac na wielka skale tak jak to sie dzieje w Stanach obecnie. To jest ich ryzyko: wygraja zarobia, przegraja to podobnie jak z okupacja w Iraku beda mieli zal do wszystkich, ze nie chca im pomoc. Nie ma zadnych badan nad wplywem genetycznie modyfikowanych produktow spozywczych na zdrowie ludzkie w skali pokolenia. W sumie wszystko zasadza sie na uzyskanej za czasow Busha Seniora w maju w 1992 roku przez Monsanto (co jest w tlumaczeniu bliskie "mojezdrowie" po francusku a co byc moze tak sie dokladnie tlumaczyc po hiszpansku albo portugalsku: sama nazwa jest marketingowo przeznaczona tam gdzie znajduja sie obecnie najwieksze uprawy OGM) ocenie przez Food and Drug Administration w Stanach, ze "produkty zywnosciowe pochodzace z roslin uzyskanych za pomoca nowych metod modyfikacji genetycznych sa reglamentowane w taki sam sposob jak te uzyskane z tradycyjnego krzyzowania roslin" i dalej "W wiekszosci przypadkow skladowe pochodzace z roslin genetycznie modyfikowanych sa takie same lub podobne w substancji do tych, ktore znajdujacych sie przewaznie w produktach spozywczych jak proteiny, tluszcze, oleje i weglowodory ..." Innymi slowy OGM jest mniej wiecej tym samym co ich odpowiedniki naturalne. Zasada "rownoznacznosci substancji" zostala przyjeta nieomal wszedzie na swiecie bez zadnych zastrzezen i nieomal bez zadnych badan. Re: Rosja Radzi sobie bez groźnych Pasz GMO! Odpowiedz Link Zgłoś