Dodaj do ulubionych

Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w...

19.10.08, 17:53
Starzy cynicy znowu mają rację...

Zygmunt Kałużyński nazwał film Kutza o strzelaninie do górników
kopalni Wujek "Śmierć jak kromka chleba... szantażem emocjonalnym
klerykalno-etosowym, nadużyciem dobrej woli widza...
Obserwuj wątek
    • ereta Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w.. 19.10.08, 18:26
      Całkowicie zgadzam się z P. Kazimierzem Kutzem. Stan wojenny
      uratował Polskę przed rzeżią. Rzeż byłaby zarówno po interwencji ZSRR
      (prawie pewna) jak i po wybuchu wewnętrznych walk(Wałęsa mówił o
      szarpaniu po szczękach). Nie na darmo Amerykanie nie ujawnili
      Solidarności otrzymanych od płk Kuklińskiego planów wprowadzenia
      stanu wojennego(wyjątkowego). Wiedzieli że skończyłoby się to wojną
      domową,a byłby to znakomity pretekst do interwencji Ukladu
      Warszawskiego w celu przerwania wojny domowej i RATOWANIA PAŃSTWA
      POLSKIEGO, a Zachód w żaden sposób nie mógłby temu przeciwdziałać!
      Obecni krzykacze wzywający do rozprawy z Jaruzelskim są ludźmi bez
      pomyślunku, nie znającymi ówczesnych realiów. Promują się na
      zwykłych awanturników i ludzi o braku realizmu w myśleniu.
      • gazaj Kutz kłamie 23.10.08, 21:05
        Ofiar bezpośrednio zamordowanych było ponad 100, ale zmarło
        przedwcześnie mnóstwo ludzi z powodu złego odżywiania.

        Była w staanie wojennym wysoka śmiertelność noworodków i małych
        dzieci, jedna z najwyższych na świecie, oraz ogromna nadumieralność
        mężczyzn w wieku 40-50 lat.

        Stan wojenny zakonserwował zły system gospodarczy PRL na blisko 10
        lat, doprowadzając w efekcie do bankructwa PRL. Bankructwo PRL było
        jedyną przyczyną, dla której Jaruzelski oddał władzę.

        Tak więc tezy Kutza, że ofiar mogło być więcej, są kłamstwem. Kutz
        kłamie tym bardziej, że w grudniu nie było żadnych strajków,
        Solidarność wygasiła wszystkie, pomimo wielkiego wysiłku SB, aby
        zaogniać sytuację i dać pretekst do wprowadzenia stanu wojennego.

        Podczas wprowadzania stanu wojennego nie było żadnych strajków.
        Dlatego nie było powodu, aby wprowadzać stan wojenny.
        • mirmat1 Juz w 1968 Kutz trenowal opluwanie opozycji 26.10.08, 03:31
          gazaj napisała:

          > Ofiar bezpośrednio zamordowanych było ponad 100, ale zmarło
          > przedwcześnie mnóstwo ludzi z powodu złego odżywiania.
          M: gdzie stoi Kutz pokazal jego artykul w "Ekranie" (nr z 9 VI) w
          ktorym włączał się do ataków na inteligencję, piętnowaną w tym
          czasie przez "Moczarowców" i Władysława Gomułkę.
          Dzis opluwa IPN za publikowanie prawdy na temat OkragloStolowego
          przekretu.
          • mlasskacz Kutz ma rację, wy PiSdowskie szmaty. 01.11.08, 13:43
            • mlasskacz Zamiast 100 zabitych byłoby 100 000 albo i lepiej. 01.11.08, 13:45
              Mielibyśmy Afganistan i komunizm do tej pory, wy głupie kacze smiecie.
            • xanaxy Re: Kutz ma rację, wy PiSdowskie szmaty. 01.11.08, 19:40
              TO TYYYYYYY jestes szmata.Kutz ...kto to jest ? 5 zon i kariera w
              PRL- u? Nie dosc ,ze szmata to jeszcze bezmozgowie. Czerwone. Zadnej
              etyki.I tak cale zycie! Pogorszylo Ci sie? I dobrze! Znikaj
              pastuchu, ktory MUSIAL stac sie ...gnida!!!!
              • mlasskacz Re: Kutz ma rację, wy PiSdowskie szmaty. 05.11.08, 18:33
                Choryś i głupiś, dlatego mam litość dla ciebie.
      • zuko.sa Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 25.10.08, 16:32
        Wielu z nas ciagle mysli, ze byc patriota to walczyc i niepotrzebnie
        umierac. Celebrujemy wszystkie nieudane powstania i zyjemy historia.
        Mozna jednak przeprowadzac bezkrwawe rewolucje i przykladem tego
        jest okragly stol. Wprowadzenie stanu wojennego uspokoilo nastroje i
        doprowadzilo do tego ze przestano szczerzyc zeby, a zaczeto
        rozmawiac. Politycy zwiazani z PiS nie potrafia tego zrozumiec. Oni
        chca walczyc. Zaluja, ze nie mogli wykazac sie bohaterstwem i biegac
        z karabinem zabijajac rodakow. Cofaja nas kilkadziesiat lat do tylu.
        Jaruzelski im to uniemozliwil dlatego go nienawidza. Dla mnie jest
        on patriota i bohaterem.

        • ursynow95 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 01.11.08, 13:12
          zuko.sa napisał:

          > Wielu z nas ciagle mysli, ze byc patriota to walczyc i
          niepotrzebnie umierac. Celebrujemy wszystkie nieudane powstania i
          zyjemy historia. Mozna jednak przeprowadzac bezkrwawe rewolucje i
          przykladem tego jest okragly stol. Wprowadzenie stanu wojennego
          uspokoilo nastroje i doprowadzilo do tego ze przestano szczerzyc
          zeby, a zaczeto rozmawiac. Politycy zwiazani z PiS nie potrafia tego
          zrozumiec. Oni chca walczyc. Zaluja, ze nie mogli wykazac sie
          bohaterstwem i biegac z karabinem zabijajac rodakow. Cofaja nas
          kilkadziesiat lat do tylu. Jaruzelski im to uniemozliwil dlatego go
          nienawidza. Dla mnie jest on patriota i bohaterem.
          >
          SWIETE SLOWA.AMEN
          Walczyc przeciwko sobie, sklocac wszystkich dookola
          i wowczas adrenalina im podskakuje.
          Gdyby nie General, ktory musial wybrac mniejsze zlo,
          moze nie bylibysmy teraz w Unii Europejskiej?
          Musimy to pozostawic historii do oceny,
          a nie strzepic jezyki i opluwac Generala za stan wojenny.
          Mozemy sobie tylko pogdybac. Co by bylo gdyby bylo.
          Zycie na obczyznie nauczylo mnie cierpliwosci, tolerancji
          i respektu do drugiego czlowieka.
          A co jest w Polsce? Nie ma zadnych autorytetow! I to jest porazajace!
      • ak102 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 01.11.08, 03:18
        Ludzie, ale wy naiwni jesteście. Komuniści nie mieli już władzy, ale aresztowali
        Kutza i biskup go musiał wyciągać. A Esbeków Kutz straszył, podczas
        przesłuchania, że będą wisieć na drzewach. Jaruzelski to spoko generał bo jedną
        ręką bierze pieniądze od ludzi żeby ich chronić przed wrogiem, a z drugiej ręki
        strzela do tych ludzi wmawiając im że wrog jest u granic Polski i trzeba
        siedzieć cicho bo on generał ze swoim wojskiem nie będzie walczyl, ale pensję
        chętnie weźmie. No proszę was. Kutz na stere lata ześwirował, a wy to łykacie.
    • eva15 A na drzewach zamiast liści..... 19.10.08, 23:31
      "Jakiej władzy? Przecież komuniści nie mieli już wtedy żadnej władzy
      nad narodem! To byli przestraszeni ludzie. Pamiętam,(...)wezwali
      mnie na przesłuchanie. Siedziało dwóch facetów przerażonych,
      zaplutych, zarośniętych, na biurku leżało jakieś żarcie. "Panie
      Kazimierzu - mówią - niech się pan herbaty napije. Panie Kazimierzu,
      co to będzie?" - pytają. Mówię: "Proszę panów, to skomplikowana
      sprawa, bo nigdy nie mieliśmy takich doświadczeń, ostatnio jak ktoś
      nas dręczył, to obcy, Niemcy, a teraz wy to robicie. Robicie coś, co
      spowoduje bardzo brutalną reakcję. Moim zdaniem za kilka lat
      będziecie wisieć na drzewach".
      _____________

      Dokładnie tak ja to też zarejestrowałam z domu. Pochodzę z rodziny
      lekarskiej, a lekarze to osoby zaufania społecznego, leczą każdego
      (o ile nie pracują w dzisiejszym kapitaliźmie neoliberalnym), tak
      więc robili to i wówczas wobec komuchów oraz ich dzieci. Kontakt
      lekarz - pacjent wytwarza chciał nie chciał, niezależnie od
      legitymacji partyjnej lub w tym wypadku jej braku, więź, tym
      silniejszą im kontakt jest dłuższy i zwieńczony terapeutycznym
      sukcesem.

      Pamiętam ten lęk, jaki wybuch Solidarności wywołał w bezpiece, ona
      naprawdę w swym przerażeniu zwracała się do tych, których wysoko
      ceniła etycznie - czyli do znanych jej lekarzy prosząc o pomoc nie
      dla siebie lecz dla swoich dzieci. Strach, że przyjdzie jej
      (bezpiece) zapłacić rachunek był szokująco wielki.
      Kutz ma wg mnie rację - dawni komuniści byli sparaliżowani strachem,
      że posłużą za liście...
      • sam16 Re: A na drzewach zamiast liści..... 20.10.08, 01:35
        beda wisiec komunisci.
        Dobrze ze przypomnialas to haslo.Taka wlsznie byla wtedy napieta
        atmosfera.Wystarczyla mala iskiera i byloby juz za pozno.
        • remik.bz Solidarność nie miała "zbrojnego ramienia" 01.11.08, 13:32
          sam16 napisał:

          > beda wisiec komunisci.
          > Dobrze ze przypomnialas to haslo.Taka wlsznie byla wtedy napieta
          > atmosfera.Wystarczyla mala iskiera i byloby juz za pozno.

          Piszesz takie same głupoty jak ta Eva powyzej.
          Solidarność to byli normalni , zwykli ludzie. To było 10 mln Polaków-szaraków.
          Ludzie , którzy wreszcie po tylu latach upodlenia upomnieli sie o swa godność.
          Nie byliśmy żadnymi żądnymi krwi bandytami. Nie mielismy "zadnych struktur
          zbrojnych".
          Owszem SB-ków , działaczy partyjnych bardzo , bardzo nie lubilismy, gardzilismy
          nimi i gardzimy do dzisiaj.
          Ale ,zeby wieszać , mordować?
          Taka durna ( prowokacja?)hipoteza mogła się urodzić tylko w głowach o
          komunistycznej mentalnosci.
          • xanaxy Re: Solidarność nie miała "zbrojnego ramienia" 01.11.08, 19:45
            remik.bz napisał:
            Mysle TAK SAMO - a wszystkich UBEKOW nalezy pozbawic TAK wielkich
            pieniedzy!!! Niestety to sie nie stanie. Szkoda, bo to obrzydliwi
            PSYCHOPACI. A Kutz nie ma nic do gadania. Taka sama wesz, jak ...
            > sam16 napisał:
            >
            > > beda wisiec komunisci.
            > > Dobrze ze przypomnialas to haslo.Taka wlsznie byla wtedy napieta
            > > atmosfera.Wystarczyla mala iskiera i byloby juz za pozno.
            >
            > Piszesz takie same głupoty jak ta Eva powyzej.
            > Solidarność to byli normalni , zwykli ludzie. To było 10 mln
            Polaków-szaraków.
            > Ludzie , którzy wreszcie po tylu latach upodlenia upomnieli sie o
            swa godność.
            > Nie byliśmy żadnymi żądnymi krwi bandytami. Nie mielismy "zadnych
            struktur
            > zbrojnych".
            > Owszem SB-ków , działaczy partyjnych bardzo , bardzo nie
            lubilismy, gardzilismy
            > nimi i gardzimy do dzisiaj.
            > Ale ,zeby wieszać , mordować?
            > Taka durna ( prowokacja?)hipoteza mogła się urodzić tylko w
            głowach o
            > komunistycznej mentalnosci.
          • eva15 Re: Solidarność nie miała "zbrojnego ramienia" 02.11.08, 23:48
            Głuptasiński, opisuję, co widziałam i słyszałam. Czy ci się to
            podoba czy nie, strach jest uczuciem subiektywnym. Niezależnie od
            tego, czy zemsta faktycznie miałby miejsce czy nie, ci ludzie,
            świadomi swej ponurej kartoteki, bali się i ty im tego ani wtedy ani
            tym bardziej teraz, 25 lat później, zakazać nie mogłeś/nie możesz.

            Poza tym - od kiedy wybuchy niekontrolowanej nienawiści potrzebują
            zbrojnego ramienia, czyli regularnej armii?

            Zamiast po komuszemu nakazywać ludziom, co mają myśleć i co
            odczuwać, spróbuj pojąć, że ci, co wtedy jednoznacznie stali "tam
            gdzie ZOMO", mogli się bać.
            • remik.bz Byłem "szeregowym" członkiem Solidarnosci 04.11.08, 11:33
              eva15 napisała:

              > Głuptasiński, opisuję, co widziałam i słyszałam.

              No cóż Szanowna Pani Evo, ma Pani "kulturalny inaczej" sposób dyskusji (kto ma
              inne zdanie ten z definicji jest głupi).
              To w sumie nie pani wina, kultury osobistej nie da się "nauczyć".
              Ja się "ma" albo "nie ma". Z reguły zależy to od wychowania w domu rodzinnym.
              W zasadzie nie powinienem odpowiadać , ale co mi tam....

              Otóż Szanowna Pani Evo ja też piszę o tym co widziałem ,słyszałem.
              Mieszkałem wtedy (lata 70/80-te)w Nowej Hucie, studiowałem , pracowałem w Krakowie.
              Byłem szeregowym członkiem Solidarności , tak jak i niemal wszyscy moi koledzy w
              pracy czy na osiedlu.
              Chodzilismy na msze za Ojczyznę do Arki , brałem udział w nieoficjalnych
              "nowohuckich" obchodach 3-maja czy 13 grudnia.
              To ZOMO i SB - Powtarzam ZOMO i SB nas atakowało a nie my ich.
              My bylismy normalnymi ludźmi a nie krwiożerczymi bestiami czychajacymi na cudzą
              śmierć.
              Jeśli SB-cy się bali ( nie wykluczam) -to widać mieli jakieś resztki sumienia.
              Ale bali sie niepotrzebnie. Nikt nie miał zamiaru ich "wieszac".
              Piszę co widziałem , co słyszałem.
              Ta bajeczka o "wieszaniu" została moim zdaniem stworzona przez propagandę
              komunistyczna i do dzisiaj funkcjonuje.
              A to wierutna bzdura.
              Gdyby 10 mln Polaków -szaraków upodlonych w kolejkach po "mięso z koscia"
              zechciało kogoś wieszać , to Solidarność przestała by być ruchem społecznym a
              stałaby się zwykłą mafią.
              Proszę wybaczyć , ale 10 milionowa mafia w Polsce??? To absurd.
              • eva15 zczególne prawa remika.bz 04.11.08, 18:00
                remik.bz napisał w poście do sama16:

                >Piszesz takie same głupoty jak ta Eva powyzej.

                Ale już w następnym poście obrażony za nazwaniem go za te "głupoty
                Evy" głuptasińskim wysmażył nadęty:

                > No cóż Szanowna Pani Evo, ma Pani "kulturalny inaczej" sposób
                >dyskusji (kto ma inne zdanie ten z definicji jest głupi).

                A nawet z rozpędu zajął się genealogią stosowaną i wziął pod lupę
                moich, dobrze mu znanych, protoplastów wystawiając im fatalną opinię:

                > To w sumie nie pani wina, kultury osobistej nie da się "nauczyć".
                > Ja się "ma" albo "nie ma". Z reguły zależy to od wychowania w domu
                >rodzinnym.

                A cały ten wylew "kultury inaczej" opakowuje w grzeczne zwroty
                typo "Pani Evo". Otóż pytanie jest jedno:

                skoro zacząłeś przypisywać mi niegrzecznie "głupoty", to na jakiej
                podstawie uważasz, że należy ci się lepsze traktowanie z mojej
                strony? Czemu sądzisz, że masz jakieś szczególne prawa?

                P.S. Co do meritum - ja mam swoje obserwacje ze stanu wojennego, ty
                swoje. Ja nie zamierzam odbierać ci tych twoich, ale nie myślę dać
                pozbawiać się moich, tylko dlatego, że to co ja przeżyłam i
                zaobserwowałam tobie się nie podoba i nie pasuje ci do jakiegoś tam
                obrazu.
                • eva15 szczególne prawa remika.bz 04.11.08, 18:01

                • remik.bz Słusznie mi sie dostało , przepraszam 04.11.08, 19:54
                  eva15 napisała:
                  skoro zacząłeś przypisywać mi niegrzecznie "głupoty", to na jakiej
                  > podstawie uważasz, że należy ci się lepsze traktowanie z mojej
                  > strony? Czemu sądzisz, że masz jakieś szczególne prawa?

                  Masz rację, przyjmij moje przeprosiny.
                  Emocje nie są usprawiedliwieniem

                  Po prostu w głowie mi się nie mieściło ,ze ktoś może nam (mnie, moim kolegom z
                  pracy, z osiedla), w owym czasie bardzo młodym chłopakom krzyczącym "Wrona
                  skona" w czasie manifestacji - przypisywać chęć wieszania kogokolwiek.
                  Nawet komunistów czy SB-ków.
                  Owszem w Nowej Hucie robilo się barykady , były kamienie, ale nie było z naszej
                  strony checi zabijania.
                  Tego jestem absolutnie pewien.
                  Pamietam jak w czasie "gonitw po osiedlach" (Nowa Huta ma specyficzny uklad
                  urbanistyczny, bardzo sprzyjający robieniu w konia ZOMO. Zachodzilo się ich od
                  tyłu po dachach albo piwnicami , które my znaliśmy , oni - nie) ludzie dołapali
                  jednego z Zomowców , który pozostał w tyle , na osiedlu. Dostał kilka kopniaków
                  w du.ę i pobiegł do swoich w samych gatkach . I tyle było tego "wieszania".
                  • eva15 Jest OK 04.11.08, 22:53
                    Chapeau, że potrafisz przeprosić. Jest OK, nie ma sprawy.

                    Natomiast co do do bezpieki - nie twierdzę, że wszyscy chcieli ją
                    mordować ani, że Polacy są skłonni do aż takiej krwawej mściwości.
                    Wg. mnie na ogół nie, przeciętny Polak wyładowuje się raczej w
                    agresji werbalnej, bez skłonności do prawdziwego "wieszania".
                    Nie mniej - widziałam ten lęk niekrórych pracowników bezpieki, oni
                    się tego bali, niezależnie od tego czy czy ich lęk był uzasadniony
                    czy nie.
      • gazaj kłamies esbeku 23.10.08, 21:07
        Byliście butni i zadufani w sobie. To hasło wymyśliliście wy, żeby
        straszyć innych komuchów. Nikt tego poważnie nie brał, poza
        szeregowymi milicjantami, bo oni byli wyjątkowo głupi. Ludzie wami
        gardzili, a nie nienawidzili was.
    • urtasa g 20.10.08, 11:05
      Nikczemnością jest bronienie nikczemności.

      Gdyby reżyser Kutz był siwą marchewką płynącą przez różowe ogórki, generał
      Jaruzelski wyrósłby na skisłym mchu jako niezasmarkany kwiat dzikiej oranżady.

      Oto, co wynika z gdybania.
    • rs_gazeta_forum Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w.. 20.10.08, 11:18
      Mówi Kutz "Ludzie mieli wtedy świadomość kryzysu, zbliżającego się przesilenia,
      poczucie, że to się źle skończy."

      Doskonale pamiętam to uczucie i ulgę, jaka oprócz zaskoczenia i jakiejś tam
      złości towarzyszyła mi przy telewizorze 13 grudnia 1981. Ta ulga nasiliła się w
      dniach następnych, kiedy jasne się stało, że Rosjanie nie muszą pomagać. Bo sam
      stan wojenny od początku jawił się jako kolejna socjalistyczna uciążliwość, a
      nie wielki stan zagrożenia.

      Mówi Kutz "Wreszcie odnieśliśmy zwycięstwo nie w wyniku jakiejś wielkiej krwawej
      jatki, jakiegoś powstania, ale przy stole, w wyniku kompromisu, dogadania się,
      po europejsku. To wielki fenomen."

      Tak, Okrągły Stół to był wielki moment, ktokolwiek rozumiał coś z nauki
      historii, wiedział, że to nowa jakość w historii polskiej. Obecnie co niektórzy
      (zresztą Kutz wskazuje którzy) dezawuują Okrągły Stół jako taki, ale przecież
      nie o jego konkretne ustalenia chodzi, tylko o zasadę.

      P.S.
      A jakie uczucie towarzyszy mi dziś, podczas procesu Jaruzelskiego? Farsy, rzecz
      jasna. A jedynym aktorem nie pasującym do tej farsy jest sam Jaruzelski, w sumie
      daje przykład, jak należy postępować, gdy otoczenie zmusza nas do gry w takim
      przedstawieniu.
      • xanaxy Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 01.11.08, 19:48
        rs_gazeta_forum napisał:
        Przyjrzyj sie Kiszczakowi, ktory OCZYWISCIE jest chory!!!! Lekarze
        orzekli, ze nie jest. Koniec. Nie chce udawac, ze Jaruzel nas
        ratowal.
        > Mówi Kutz "Ludzie mieli wtedy świadomość kryzysu, zbliżającego się
        przesilenia,
        > poczucie, że to się źle skończy."
        >
        > Doskonale pamiętam to uczucie i ulgę, jaka oprócz zaskoczenia i
        jakiejś tam
        > złości towarzyszyła mi przy telewizorze 13 grudnia 1981. Ta ulga
        nasiliła się w
        > dniach następnych, kiedy jasne się stało, że Rosjanie nie muszą
        pomagać. Bo sam
        > stan wojenny od początku jawił się jako kolejna socjalistyczna
        uciążliwość, a
        > nie wielki stan zagrożenia.
        >
        > Mówi Kutz "Wreszcie odnieśliśmy zwycięstwo nie w wyniku jakiejś
        wielkiej krwawe
        > j
        > jatki, jakiegoś powstania, ale przy stole, w wyniku kompromisu,
        dogadania się,
        > po europejsku. To wielki fenomen."
        >
        > Tak, Okrągły Stół to był wielki moment, ktokolwiek rozumiał coś z
        nauki
        > historii, wiedział, że to nowa jakość w historii polskiej. Obecnie
        co niektórzy
        > (zresztą Kutz wskazuje którzy) dezawuują Okrągły Stół jako taki,
        ale przecież
        > nie o jego konkretne ustalenia chodzi, tylko o zasadę.
        >
        > P.S.
        > A jakie uczucie towarzyszy mi dziś, podczas procesu Jaruzelskiego?
        Farsy, rzecz
        > jasna. A jedynym aktorem nie pasującym do tej farsy jest sam
        Jaruzelski, w sumi
        > e
        > daje przykład, jak należy postępować, gdy otoczenie zmusza nas do
        gry w takim
        > przedstawieniu.
    • urtasa o wartości gdybania 20.10.08, 11:24
      Gdyby nie protest Sierpnia, w ogóle by nie było żadnych ofiar.

      Gdyby nie wyeliminowanie ks. Popiełuszki, doszłoby do trzeciej wojny i
      zrzucenia bomby atomowej na Gdańsk.

      Gdyby nie krwawe stłumienie Czerwca, do Polski weszliby Rosjanie oraz
      Chińczycy, Poznań zostałby zamieniony w pustynię suchszą niż Sahara.

      Gdyby nie Hitler...

      No, tak, gdybanie to wspaniały oręż. Gdybaniem można usprawiedliwić każde
      świństwo, toteż niniejszym gratuluję Kutzowi za gigantyczny oraz herkulesowy
      trud, jaki włożył w etykę, moralność, hierarchię wartości takoż wzorce osobowe.
      • sam16 Re: o wartości gdybania 20.10.08, 15:39
        Zgadzam sie z utrasa ze gdybanie niczego nie zmieni.
        Licza sie tylko fakty historyczne.
        Stan wojenny jest faktem.
        Okragly slol tak samo.
        Transformacja z socjalizmu do demokracji poprzez uzgodnienia rzadu z opozycja.
        Nie bylo wojny domowej
        Nie ma ofiar,
        nie bylo rozlewu krwi (tak jak np w powstaniu warszawskim)
        Jesli komus to sie nie podoba to prosze miec pretensje do P.Boga a nie do ludzi.
        Historii nie da sie zmienic.Mozna sie tylko z nia pogodzic ale niektorym ta
        prawda nie miesci sie w glowie i chca przepisac historie wystawiajac sie na
        smiesznosc.
        • nonna2 Re: sam 27.10.08, 09:28
          sam napisał:
          Transformacja z socjalizmu do demokracji poprzez uzgodnienia rzadu z opozycja.
          Nie bylo wojny domowej
          Nie ma ofiar,
          nie bylo rozlewu krwi (tak jak np w powstaniu warszawskim)
          Jesli komus to sie nie podoba to prosze miec pretensje do P.Boga a nie do ludzi.
          Historii nie da sie zmienic. Mozna sie tylko z nia pogodzic ale niektorym t
          prawda nie miesci sie w glowie i chca przepisac historie wystawiajac sie na
          smiesznosc."

          Samie ich, młodzież, wychowano na polskiej martylologi, bez ofiar nie ma
          zwycięstwa. Tylko inaczej by piali gdyby tymi ofiarami były ich dzieci, bliscy.
          Gopryczą jest to, ze ich sie tak wychowuje za nasze pieniądze z IPNu.
        • xanaxy Re: o wartości gdybania 01.11.08, 19:50
          sam16 napisał:
          BYLY OFIARY!!!!Nazwiska???
          > Zgadzam sie z utrasa ze gdybanie niczego nie zmieni.
          > Licza sie tylko fakty historyczne.
          > Stan wojenny jest faktem.
          > Okragly slol tak samo.
          > Transformacja z socjalizmu do demokracji poprzez uzgodnienia rzadu
          z opozycja.
          > Nie bylo wojny domowej
          > Nie ma ofiar,
          > nie bylo rozlewu krwi (tak jak np w powstaniu warszawskim)
          > Jesli komus to sie nie podoba to prosze miec pretensje do P.Boga a
          nie do ludzi
          > .
          > Historii nie da sie zmienic.Mozna sie tylko z nia pogodzic ale
          niektorym ta
          > prawda nie miesci sie w glowie i chca przepisac historie
          wystawiajac sie na
          > smiesznosc.
    • malpa-z-paryza Kutz ma racje. 20.10.08, 19:54
      pamietam ten okres, w powietrzu bylo potezne spiecie, niepewnosc i
      strach a zarowno euforia i w kazdej chwili moglo COS sie stac...
    • princealbert gdyby Jaruzelski nie ogłosił stanu wojennego 21.10.08, 09:07
      "gdyby Jaruzelski nie ogłosił stanu wojennego, to dziewięciu
      górników nie zginęłoby na Wujku".

      Rownie dobrze mozna powiedziec, ze gdyby gornicy nie strajkowali to
      nikt by nie zginal.
      • nonna2 Re: gdyby Jaruzelski nie ogłosił stanu wojennego 27.10.08, 09:41
        książę Albert nałapisał:
        równie dobrze można powiedzieć gdyby górnicy nie strajkowali , nikt by nie zginął

        No Albercie...świetnie! tylko zapomniałeś, że myślenie logiczne u przeciwników
        Generała to nie jest ich najmocniejsza strona.
        P.S
        Właśnie wysłałam podpisany przeze mnie i kilka innych osób Apel w obronie
        Generała.Prawda musi zwyciężyć!
        • mokradlo5 Re: gdyby Jaruzelski nie ogłosił stanu wojennego 06.11.08, 00:21
          nonna2 napisała:

          > książę Albert nałapisał:
          > równie dobrze można powiedzieć gdyby górnicy nie strajkowali ,
          nikt by nie zgin
          > ął
          >
          > No Albercie...świetnie! tylko zapomniałeś, że myślenie logiczne u
          przeciwników
          > Generała to nie jest ich najmocniejsza strona.
          > P.S
          > Właśnie wysłałam podpisany przeze mnie i kilka innych osób Apel w
          obronie
          > Generała.Prawda musi zwyciężyć!


          chcialbym ciebie kopnac w dupe, ale bardziej potrzebujesz zaklad dla
          umyslowo chorych
    • art.usa Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 21.10.08, 19:00
      Albo zadnych, i polska by dzis byla z rozwojem Gospodarczym, na
      poziomie Krajow Zachodnich
    • grazyna510 Widzialam zolnierzy rosyjskich 23.10.08, 22:32
      6 grudnia przed stanem wojennym bylam w Czechoslowacji(wowczas tak
      sie nazywala) i do dzis pamietam tych rosyjskich (skosnookich- zeby
      nie mogli sie przypadkiem dogadac z Polakami ) zolnierzy.Ta mala,
      przygraniczna miejscowosc nigdy nie byla miejscem stacjonowania
      wojsk rosyjskich! A tu nagle....byli tam!!!
      Oni czekali na sygnal zeby wejsc do Polski !!!!!
      I nigdy nie uwierze , ze ......"nie bylo zagrozenia agresja"
      jak pisza czasem nawiedzeni dziennikarze.

      Ja TO widzialam !!!! TO zagrozenie !
      • kognitywna Re: Widzialam zolnierzy rosyjskich 31.10.08, 18:30
        Te czołgi jechały przed moimi oknami.Robiłam im zdjęcia z ukrycia. Gardziłam
        potem każdym człowiekiem w mundurze, a jednak dzisiaj myślę, co napisałam kilka
        pozycji niżej.
    • jac-rep Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 25.10.08, 16:19
      Panowie Cenckiewicz i Gontarczyk et consortes mają pecha. Żyje jeszcze parę
      osób, które pamiętają tamte czasy a nawet w nich uczestniczyły. Ja np. miałem
      pecha bo... byłem w wojsku. Jako prosty podchorąży rezerwy ówczesnego CSzWLąd.
      im. Rodziny Nal... :-). Podobnych mnie ludzi z wyższym wykształceniem ba nawet
      aktywistów Solidarności było jeszcze "kilku"... Poglądy zupełnie nie na
      socjal-topie. Nie pamiętam wszakże spektakularnych dezercji, darcia szat,
      kierowania broni przeciwko oficerom szczególnie politycznym a nawet "zwykłych"
      odmów wykonywania poleceń. Robiliśmy swoje, a co kto myślał... Ulga była na
      pewno, może nie ze sposobu rozwiązania,ale że zapadła wreszcie jakaś decyzja i
      ktoś wziął za nią odpowiedzialność. Ludzie jakoś też nie pluli na nasz widok.
      Stanu wojennego nie pochwalam,ale czasem dżumę³ trzeba leczyć cholerą. I k...
      nie życzę sobie aby moje życie oceniali gó...arze, którzy w tamtych czasach
      leżeli w becikach albo sfrustrowani "rycerze ostatniej godziny" co się na
      zaszczyty, szmal i np. posłowanie w III/IV RP nie załapali. Jaruzela i tak
      osądzi historia... I chyba nie z punktu widzenia IPN...
      • uyu Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 25.10.08, 23:39
        " I k
        ...nie życzę sobie aby moje życie oceniali gó...arze, którzy w
        tamtych czasach leżeli w becikach albo sfrustrowani "rycerze
        ostatniej godziny" co się na zaszczyty, szmal i np. posłowanie w
        III/IV RP nie załapali. Jaruzela i tak osądzi historia... I chyba
        nie z punktu widzenia IPN... "

        Podpisuje sie pod tym co napisal jac-rep!

        Malo tego! Dodam jeszcze, ze nie zycze sobie aby ci "rycerze
        ostatniej godziny" zniszczyli to, za co my obrywalismy palami -
        prawdziwa wolnosc i demokracje.

        Gdy widze dzisiejszych "prawych i sprawiedliwych bohaterow" mam
        odruch wymiotny. Tacy jak oni sprowadzili Polske do roli moralnego i
        intelektualnego zadupia Europy wystawiajac ja dzien w dzien na
        posmiewisko.

      • xanaxy Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 01.11.08, 19:54
        jac-rep napisał:
        Nie miales pecha - wybrales ..WOJSKO, czyli....jedno wielkie g...o!
        Ja pamietam i nie balam sie, ze wejda! Tak czuli inni tez. I co?
        G...?
        > Panowie Cenckiewicz i Gontarczyk et consortes mają pecha. Żyje
        jeszcze parę
        > osób, które pamiętają tamte czasy a nawet w nich uczestniczyły. Ja
        np. miałem
        > pecha bo... byłem w wojsku. Jako prosty podchorąży rezerwy
        ówczesnego CSzWLąd.
        > im. Rodziny Nal... :-). Podobnych mnie ludzi z wyższym
        wykształceniem ba nawet
        > aktywistów Solidarności było jeszcze "kilku"... Poglądy zupełnie
        nie na
        > socjal-topie. Nie pamiętam wszakże spektakularnych dezercji,
        darcia szat,
        > kierowania broni przeciwko oficerom szczególnie politycznym a
        nawet "zwykłych"
        > odmów wykonywania poleceń. Robiliśmy swoje, a co kto myślał...
        Ulga była na
        > pewno, może nie ze sposobu rozwiązania,ale że zapadła wreszcie
        jakaś decyzja i
        > ktoś wziął za nią odpowiedzialność. Ludzie jakoś też nie pluli na
        nasz widok.
        > Stanu wojennego nie pochwalam,ale czasem dżumę³ trzeba leczyć
        cholerą. I k
        > ...
        > nie życzę sobie aby moje życie oceniali gó...arze, którzy w
        tamtych czasach
        > leżeli w becikach albo sfrustrowani "rycerze ostatniej godziny" co
        się na
        > zaszczyty, szmal i np. posłowanie w III/IV RP nie załapali.
        Jaruzela i tak
        > osądzi historia... I chyba nie z punktu widzenia IPN...
    • przemek05 Trudno z tym tekstem polemizowac, 25.10.08, 22:31
      bo nie odnosi sie on do faktow, jest wyrazem subiektywnych odczuc
      autora. Ja mam inna opinie o stanie wojennym i z Panem Kutzem tutaj
      sie nie zgadzam.
      Nie przeszkadza mi to lubic Pana Kutza... a zwlaszcza jego filmy i
      opowiesci - jak chocby te o gwalcie na jego osobie dokonanym przez 5
      Niemek w czasie II Wojny Swiatowej :-)
      • 1zorro Niestety, ale Kutz ma calkowita racje! 27.10.08, 07:01
        w tym tragicznym bilansie - lepiej dziewieciu zabitych na Wujku niz
        dziewiecset ofiar ludzi na ulicach....A tak mogloby byc w razie
        interwencji "braci" ze wschodu....
        • odys1968 Re: Niestety, ale Kutz ma calkowita racje! 01.11.08, 12:38
          Tak tak.Gdybanie to piękna sprawa.Myśle że byłoby lepiej dla ciebie
          gdybyś posiadał mózg a nie tą papke którą nosisz pod włosami.
          Zapomniałeś do....bać kaczorom przy okazji,co jest jesteś chory czy
          co?
          • 1zorro Re: Niestety, ale Kutz ma calkowita racje! 01.11.08, 18:59
            od jebania, to sa bezmozgowcy z PISuaru. Jezeli juz chcesz sie
            wyrazic dossadnie to mow, ku... a nie kuzwa. Wasz byly koalicjant,
            tow. Lepper powiedzial wszak, ze "Wersal sie skonczyl". Smialo wiec!
    • yanuss Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w.. 31.10.08, 16:31
      Mlodym ludziom moze Kutz robic wode z mozgu. Starsi dobrze pamietaja kto wtedy
      dazyl do konfrontacji, kto rzeczywiscie wywolywal zatargi, komu zalezalo na
      psuciu wizeruku Solidarnosci. Ile bylo prowokacji, atakow, falszywych dobiesien.
      Dzis wiadomo, ze do stanu wojennego przygotowywano sie prawie rok. Tutaj niby
      rozmowy, spotkania, a tam juz drukowali dekrety. Specjalnie wzbudzano w
      spoleczenstwie panike, wmawiano jaka to bron maja solidarnosciowcy, mieszkania
      oznaczac beda, kto wie co jeszcze.. Moj partyjny kolega ukradl z apteczki
      zakladowej bandaze bo partia tak go postraszyla.Kiedy czytam takie bzdety Kutza
      to az zal, po co tak bzdurzy...
      • nonna2 Re: 31.10.08, 21:37
        yanuss :
        [...]Moj partyjny kolega ukradl z apteczki
        zakladowej bandaze bo partia tak go postraszyla"...

        No i dobrze, że go postraszyła- kradzież to kradzież, niezależnie na jaką kwotę,
        bo kwota to zawsze rzecz względna.

        P.S
        Właśnie wysłałam Apel podpisany przeze mnie i znajomych przeciwko hańbiącemu
        traktowaniu byłego prezydenta RP Wojciecha Jaruzelskiego,nieuznawaniu
        patriotycznej drogi życiowej Generała, podważaniu jego zasług dla
        demokratycznych przemian, które zaowocowały Okrągłym Stołem i zmianami w
        Europie. Wytyczony Generałowi proces uznaliśmy za akt zemsty ludzi, którym obce
        są cywilizowane normy życia i regulacje prawne.
    • kognitywna Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w.. 31.10.08, 18:25
      Nikt stuprocentowo nie może odpowiedzieć na pytanie, ile byłoby ofiar, gdyby nie
      stan wojenny. Tak do końca naprawdę nie wiemy, czy Ruski wszedłby, czy nie.
      Jestem świadkiem tamtych wydarzeń, nie brakowało mnie na żadnej ważnej
      nielegalnej manifestacji, Jaruzelski był jedynym człowiekiem, do którego w życiu
      czułam nienawiść, a jednak dzisiaj darzę go szacunkiem z dwóch powodów:u nas
      obeszło się bez wydarzeń czeskich, czy tym bardziej rumuńskich, a do tego,
      proszę zauważyć - on jedyny nie unika stawiennictwa przed sądem. Przykro nawet
      mi to pisać, ale jest po prostu człowiekiem honoru. Tylko ilu ludzi wie, co to
      znaczy?
      • wlody1 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 31.10.08, 19:52
        Nie nadużywajmy słowa honor. W przypadku ob.Jaruzelskiego byłoby
        poważnym nadużyciem rozparywać Jego działania w kontekście honoru.
        Aby mówić o honorze należy przeanalizować pobudki Jego działań od
        lat 40tych.I nie wygląda to dobrze.Honor albo się ma albo nie.I nie
        ma tu pośrednich stanów.A jeżeli ktoś zachował się tak jak on
        wysyłając LWP do Czechosłowacji to tylko za to nie ma prawa do
        określenia honorowy.Jezeli ktoś myśli inaczej to ok.Ale powiedzcie
        to mieszkańcom Pragi i byłej CZechosłowacji...Jajeczko częściowo
        nieświeże....
    • wlody1 Gdyby babcia miała wąsy ... 31.10.08, 20:02
      Gdyby Babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem!Mogło być więcej albo
      mogło być mniej albo mogło być wcale.Byłoby,mogło....ale było!
      Pan Kutz zaczyna bronić komunistów. Dziwne.Pani Blidy w sejmie
      bronił że aż zaczął obrażać posłów! I też na zasadzie gdyby nie
      weszli. A może Ona miała to od dawna w planie? Nie wiemy tego na
      pewno i chyba nigdy się nie dowiemy. Oba przypadki to wielkie
      tragedie. Tylko dlaczego znany reżyser całkiem dobrych filmów
      usiłuje "robić za" autorytet moralny?Denerwująca jest w tym forma-
      przesądzanie sprawy nieporzesądzalnej.
      • nonna2 Re: Gdyby babcia miała wąsy ... 31.10.08, 21:42
        młody[...]Tylko dlaczego znany reżyser całkiem dobrych filmów
        usiłuje "robić za" autorytet moralny?[..]

        Według ciebie powinien go bronić całkiem nieznany reżyser bardzo kiepskich
        filmów? Dla (głupców) były autorytetem...
        • wlody1 Re: Gdyby babcia miała wąsy ... 01.11.08, 21:25
          nonna2 napisała:

          > młody[...]Tylko dlaczego znany reżyser całkiem dobrych filmów
          > usiłuje "robić za" autorytet moralny?[..]
          >
          > Według ciebie powinien go bronić całkiem nieznany reżyser bardzo
          kiepskich
          > filmów? Dla (głupców) były autorytetem...
          Droga Pani!
          Bronić Jaruzelskiego powinien obrońca.Natomiast Pan Kutz wygłasza
          poglądy w stylu jedynie słuszna racja.I tu Jego rola jest nie na
          miejscu...Moim zdaniem oczywiście.
    • tadeusz333 Mam pomysł... 01.11.08, 02:10
      Ze wszelkich badań oraz ze wszelkich procedur decyzyjnych
      dotyczących stanu wojennego należy wyłączyć ludzi, którzy w czasie
      ogłoszenia stanu wojennego mieli mniej jak 16 lat. Nie pracowali
      wówczas, nie byli samodzielni życiowo, nie brali wówczas czynnego
      udziału w tym co działo się w kraju. Poglądy zaś na stan wojenny
      prezentowane przez nich dzisiaj są jedynie wynikiem wieloletniej
      indoktrynacji jednej lub drugiej strony konfliktu, opierają oni swe
      poglądy na faktach zasłyszanych, niejednokrotnie spreparowanych i
      fałszywych. Jedynie słuszne będą decyzje w sprawie oceny tego stanu
      po wyłączeniu tej grupy małolatów mających dziś już 43 i mniej lat.
      Wówczas ocena stanu wojennego będzie obiektywna.
    • advancem Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 01.11.08, 07:02
      Czy komunistycznego pacholka mozna przefarbowac?
      Nigdy calkowicie, moze sie przedstawiac jako sam bog, ale ta komunistyczna
      sloma zawsze mu z butow wylezie.
      A moze on jest wplatany w uklady weglowe? Pewnie tak. Bo skad nagle te cale
      przefarbowania tego Lisokutza.
    • easy.teraz Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 01.11.08, 07:13
      W tym starganym nieudanymi powstaniami kraju ciągle żywa jest wśród
      wielu niespełniona myśl, że przecież mogło być jeszcze jedno
      nieudane, że mogił bohaterów mogło być zdecydowanie więcej, że można
      byłoby snuć wieczorne opowieści i przeżywać tę tragedię tysiące
      razy. Kiedy oni sobie pójdą...
      • grba Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 01.11.08, 07:27
        W tym starganym nieudanymi powstaniami kraju... reżyser robi film o
        masakrze górników kopalni Wujek łącząc to z pisaniem listów
        chwalących generała.
        W tym starganym nieudanymi powstaniami kraju... Daniel Olbryski
        opowiada, jak ze łzami czytał apel poległych stoczniowców pod
        pomnikiem w 1980 r.; a potem opisuje swoje kordialne spotkania z
        generałem Jaruzelskim… Intelektualnie nie potrafi powiązać osoby z
        wydarzeniem i nie jest jedynym, który cierpi na tę przypadłość...
      • sam16 Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 01.11.08, 11:09
        easy.teraz napisał:

        > W tym starganym nieudanymi powstaniami kraju ciągle żywa jest wśród
        > wielu niespełniona myśl, że przecież mogło być jeszcze jedno
        > nieudane, że mogił bohaterów mogło być zdecydowanie więcej, że można
        > byłoby snuć wieczorne opowieści i przeżywać tę tragedię tysiące
        > razy.

        Mam dokladnie takie same odczucia.
        Haslo"A na drzewach zamiast lisci beda wisiec komunisci" bylo wlasnie taka
        zaczepka ktora miala prowokowac do bratobojczej wojny.
        Jak pamietam ta wojna wisiala na przslowiowym wlosku.
        Mysle,ze na zachodzie tez czekali na taki scenariusz bo to bylby jeszcze jeden
        atut w zimnej wojnie.
        Moherowi katolicy ktorzy chetnie odebraliby zycie innym za to ze nie wierza tak
        jak oni byliby pierwszymi egzekutorami.
        W tamtym czasie nie byli jeszcze tak zorganizowani jak teraz bo nie bylo
        mistrza zakonu Rydzyka ale fanatyzm i wola wymierzenia boskiej sprawiedliwosci
        juz tu na ziemi byla ogromna.

        Kiedy oni sobie pójdą...

        Niestety trzeba poczekac jeszcze to jedno pokolenie.
        Oczywiscie nie cale tylko to zorganizowane w PiS.
    • sam16 Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w.. 01.11.08, 07:34
      Teraz kiedy znamy jak potoczyla sie historia po oglaszeniu stanu wojenneg wszycy
      nagle sa barzo madrzy jak w tamtym czasie nalezalo postapic.
      Oglaszajac stano wojenny Jaruzelski nie wiedzial jak to wyjdzie praktyce.Jak
      wiemy wyszlo calkiem niezle a nawet powiedzialbym b.dobrze.
      Nie ma takiego sadau ani takiego gremium ktorz moze teraz generalowi postawic
      zarzuty.
      Jako czlowiek stojacy na czele panstwa mial obowiazek dzialac i zadzialal mysle
      najlepiej jak potrafil.
      Nie jestesmy dzis w stanie wydac wyroku bo nawet dzis po tylu latach nik nie
      jest w stanie zmienic historii ktora sie juz wydarzyla i w ktorej Jaruzelski
      odegral taka a nie inna role.
      Tak wiec niech tak zostanie bo juz nic sie nie da zmienic.W historii Polski
      ginelo niepotrzebnie tysiace ludzi (postania a nawet przewrot majowy
      Pilsudskiego pociagnal wiecej ofiar niz stan wojenny)
      Czy ktos probuje zabraac tytul bohatera Pilsudskiemu czy dowodcom powstania
      warszawskiego?
      Tak samo trzeba zostawic w spokoju Jaruzelskiego.
      Ci co domagaja sie zemsty na Jaruzelskim to mali nieszczesliwi ludzie ktorym
      sie wydaje ze do szczescia brakuje im zeby Jaruzelski zawisnal na szubienicy.
      Trzeba byc wyzutym z ludzkich odruchow zeby uzalezniac swoje dobre samopoczucie
      od tego czy ktos zostanie ukarany czy nie.
      Jesli jestes bez grzechu to rzuc kamieniem ,,,,mowi pismo sw.
      Tak wiec kto jest bez grzechu niech nawoluje do zemsty nad Jaruzelskim.
      • wlody1 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 01.11.08, 21:44
        sam16 napisał:

        > Teraz kiedy znamy jak potoczyla sie historia po oglaszeniu stanu
        wojenneg wszyc
        > y
        > nagle sa barzo madrzy jak w tamtym czasie nalezalo postapic.
        > Oglaszajac stano wojenny Jaruzelski nie wiedzial jak to wyjdzie
        praktyce.Jak
        > wiemy wyszlo calkiem niezle a nawet powiedzialbym b.dobrze.
        > Nie ma takiego sadau ani takiego gremium ktorz moze teraz
        generalowi postawic
        > zarzuty.
        > Jako czlowiek stojacy na czele panstwa mial obowiazek dzialac i
        zadzialal mysle
        > najlepiej jak potrafil.
        > Nie jestesmy dzis w stanie wydac wyroku bo nawet dzis po tylu
        latach nik nie
        > jest w stanie zmienic historii ktora sie juz wydarzyla i w ktorej
        Jaruzelski
        > odegral taka a nie inna role.
        > Tak wiec niech tak zostanie bo juz nic sie nie da zmienic.W
        historii Polski
        > ginelo niepotrzebnie tysiace ludzi (postania a nawet przewrot
        majowy
        > Pilsudskiego pociagnal wiecej ofiar niz stan wojenny)
        > Czy ktos probuje zabraac tytul bohatera Pilsudskiemu czy dowodcom
        powstania
        > warszawskiego?
        > Tak samo trzeba zostawic w spokoju Jaruzelskiego.
        > Ci co domagaja sie zemsty na Jaruzelskim to mali nieszczesliwi
        ludzie ktorym
        > sie wydaje ze do szczescia brakuje im zeby Jaruzelski zawisnal na
        szubienicy.
        > Trzeba byc wyzutym z ludzkich odruchow zeby uzalezniac swoje dobre
        samopoczucie
        > od tego czy ktos zostanie ukarany czy nie.
        > Jesli jestes bez grzechu to rzuc kamieniem ,,,,mowi pismo sw.
        > Tak wiec kto jest bez grzechu niech nawoluje do zemsty nad
        Jaruzelskim.

        Jaka zemsta?W takim razie rozwiążmy sądy karne bo kazde działanie
        sądu byłoby zemstą.
        Większosć ludzi wie i rozumie że Ob.Jaruzelski nigdy nie pójdzie do
        więzienia-wiemy że kary śmierci nie ma(a była za czasów
        Ob.Jaruzelskiego).I jeżeli dostanie jakąś karę to tylko symboliczną
        i tylko o to tutaj chodzi.
        Ciekawe jak On sam postrzega ten proces.Czasami sobie myślę że chyba
        nie tak jak Ci sądzący tak jak Pan.Bo przecież teraz może On
        przedstawić swoje stanowisko i swój pogląd na tą sprawę.Zwłaszcza że
        teraz większość słucha i chce słuchać co ma do powiedzenia w tej
        sprawie. Poza tym stoi On przed sądem a w sądzie zapada wyrok.
        Jestem przekonany że w przypadku uniewinnienia(co jest
        prawdopodobne) Pan będzie będzie bardzo zadowolony. Nie miałby Pan
        tego zadowolenia gdyby tego procesu nie było.Oczywiście to
        gdybanie.Na pewno to jeżeli będzie wyrok niekorzystny dla Niego to w
        zawieszeniu i symboliczny.
        Czasami warto posłuchać co ktoś ma na swoją obronę.
        • sam16 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, do wlody1 02.11.08, 03:08
          Nie jestem i nie bylem zwolennikiem Jaruzelskiego.
          Nie czekam tez na wyrok sadu jaki zapadnie w jego sprawie.
          Dla mnie nie ma to zadnego znaczenia i nie "bede bardzo zadowolony"
          jak sugreujesz w swoim poscie i nie zmini to ani na jote mojego samopoczucia.
          Przezylem stan wojenny i nie bylo to dla mnie jak i dla wiekszosci Polakow zadne
          wielkie poswiecenie.
          Ot trzeba bylo troche byc ostrozniejszym chodzic do urzedow po przepustki kiedy
          sie chcialo wyjachac i to najwieksza uciazliwosci.
          Nie wiem dlaczego wielu ludzi mowi ze przez stan wojenny gospodaka tak strasznie
          uciepiala ze straty z tego powodu sa nie do odrobienia.
          PRzeciez gospodarka byla socjalistyczna i dzialala tak samo jak w kazdym innym
          okresie socjalizmu.
          Twierdzenie ze przez stan wojnenny nie moglismy dogonic zachodu jest zwyczajnie
          smieszne bo w zadnym okresie socjalizmu w Polsce nie bylismy w stanie dogonic
          zachodu.
          Nie tylko dlatego ze mielismy socjalizm co oczywiscie bylo najwieksza przeszkoda
          ale rowniez dlatego ze Zachod dostal pieniadze na odbudowe po wojnie w ramach
          planu Marshala.

          Kazdemu jest wolno miec swoj poglad na sprawe.Ciekawi mnie jednak ze nie
          podjales sprawy osadzenia Pilsudskiego czy dowodcow powstania warszawskiego.Ich
          decyzje pociagnely setki tysiecy Polakow.
          A zamachu majawym zginelo chyba okolo kilkuset osob czyli duzo wiecej niz w
          stanie wojennym a Pilsudski jest prawie uwazany za swietego i najwiekszego bohatera.
          Jaruzelski tak jak Pilsudski tez ma piekna karte walki za oczyzne.
          Jesli znasz historie to wiesz ze nie Jaruzelski wepchnoal nas w ramiona Stalina
          ale Rosevelt i Churchil bo tak im bylo wygodnie.
          Kariera wojskowa i polityczna Jaruzelskiego nie jest uslana zbrodniami.
          Dochodzil do wladzy tak jak mozna bylo w warunkach jakie stworzyli nam zachodni
          sojusznicy.
          Jedni nie chcieli z komuna miec nic wspolnego (ja rowniez do nich naleze) inni
          jak Jaruzeslki widzieli w warunkach jakie powstaly po wojnie swoja role inaczej.
          Znajac realia PRL wiemy ze wielu komunistycznych politykow mialo o wiele wyzsze
          standardy moralne niz politycy ktorzy dzis ida na kazdy ukald zeby tylko
          utrzymac sie przy wladzy.Nie ukrywam ze mam tu na mylsi Kaczynskich i ich
          koalicje z takimi kreaturami jak Lepper i Giertych.
          • wlody1 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, do wlody1 02.11.08, 04:16
            sam16 napisał:

            > Nie jestem i nie bylem zwolennikiem Jaruzelskiego.
            > Nie czekam tez na wyrok sadu jaki zapadnie w jego sprawie.
            > Dla mnie nie ma to zadnego znaczenia i nie "bede bardzo zadowolony"
            > jak sugreujesz w swoim poscie i nie zmini to ani na jote mojego
            samopoczucia.
            > Przezylem stan wojenny i nie bylo to dla mnie jak i dla wiekszosci
            Polakow zadn
            > e
            > wielkie poswiecenie.
            > Ot trzeba bylo troche byc ostrozniejszym chodzic do urzedow po
            przepustki kiedy
            > sie chcialo wyjachac i to najwieksza uciazliwosci.
            > Nie wiem dlaczego wielu ludzi mowi ze przez stan wojenny gospodaka
            tak straszni
            > e
            > uciepiala ze straty z tego powodu sa nie do odrobienia.
            > PRzeciez gospodarka byla socjalistyczna i dzialala tak samo jak w
            kazdym innym
            > okresie socjalizmu.
            > Twierdzenie ze przez stan wojnenny nie moglismy dogonic zachodu
            jest zwyczajnie
            > smieszne bo w zadnym okresie socjalizmu w Polsce nie bylismy w
            stanie dogonic
            > zachodu.
            > Nie tylko dlatego ze mielismy socjalizm co oczywiscie bylo
            najwieksza przeszkod
            > a
            > ale rowniez dlatego ze Zachod dostal pieniadze na odbudowe po
            wojnie w ramach
            > planu Marshala.
            >
            > Kazdemu jest wolno miec swoj poglad na sprawe.Ciekawi mnie jednak
            ze nie
            > podjales sprawy osadzenia Pilsudskiego czy dowodcow powstania
            warszawskiego.Ich
            > decyzje pociagnely setki tysiecy Polakow.
            > A zamachu majawym zginelo chyba okolo kilkuset osob czyli duzo
            wiecej niz w
            > stanie wojennym a Pilsudski jest prawie uwazany za swietego i
            najwiekszego boha
            > tera.
            > Jaruzelski tak jak Pilsudski tez ma piekna karte walki za oczyzne.
            > Jesli znasz historie to wiesz ze nie Jaruzelski wepchnoal nas w
            ramiona Stalina
            > ale Rosevelt i Churchil bo tak im bylo wygodnie.
            > Kariera wojskowa i polityczna Jaruzelskiego nie jest uslana
            zbrodniami.
            > Dochodzil do wladzy tak jak mozna bylo w warunkach jakie stworzyli
            nam zachodni
            > sojusznicy.
            > Jedni nie chcieli z komuna miec nic wspolnego (ja rowniez do nich
            naleze) inni
            > jak Jaruzeslki widzieli w warunkach jakie powstaly po wojnie swoja
            role inaczej
            > .
            > Znajac realia PRL wiemy ze wielu komunistycznych politykow mialo o
            wiele wyzsze
            > standardy moralne niz politycy ktorzy dzis ida na kazdy ukald zeby
            tylko
            > utrzymac sie przy wladzy.Nie ukrywam ze mam tu na mylsi
            Kaczynskich i ich
            > koalicje z takimi kreaturami jak Lepper i Giertych.

            Szanowny Panie!
            1.Gospodarka ucierpiała i to bardzo!
            -Ze względu na sankcje gospodarcze
            -W wielu zakładach wprowadzono komisarzy wojskowych ktorzy nie
            umieli dobrze pisać a o gospodarowaniu wogóle nie mieli pojęcia.
            Oficerowie LWP delikatnie mówiąc nie byli zbytnio rozgarnięci.
            -Rozluźnienie i zwyczajna obojetność jakie nastapiły bezpośrednio
            po zniesieniu stanu wojennego spowodowały braki w zaoptrzeniu.
            Pewnie nie pamieta Pan sklepów z octem na półkach.
            -Okrągły stół był wynikiem kompletnego krachu gospodarczego a nie
            dobrej woli Ob.Jaruzelskiego i troski o kraj
            2.Standartem moralnym członków PZPR w latach 80tych była chęć zycia
            lepiej od innych.Oczywiście z wyłączeniem idealistów których było
            naprawdę niewielu.Nie wiemy jak ludzie Ci zachowali by się
            dzisiaj.Na pewno też bardzo kurczowo trzymali się stołków.
            Moralność kacyków-o czym Pan mówi?Bardzo słabą Pan ma pamięć!
            "Wiemy"? Zapewniam że wielu ludzi nie wie!Ja też.
            3.Kariera polityczna Ob.Jaruzelskiego jak najbardziej jest usłana
            zbrodniami!.Słabą Pan ma pamięć-wyliczę tylko Czechosłowację68
            i Grudzień70. Użycie LWP przeciwko narodowi nie jest zbrodnią
            wojskową? A zbrodnie bezpieki-np.ks.Popiełuszko? Kto wtedy
            "rządził"? Jak się stoi na czele to się odpowiada. Nikt Jego
            tam na siłę nie wsadzał.To był Jego świadomy wybór.
            4.Jak najbardziej Roosvelt i Churchil sprzedali nas Stalinowi.
            Ale Jaruzelski bardzo ochoczo pomagał Stalinowi Nas w tych
            łapach utrzymać.Oczywiście nie bezinteresownie.
            5.Jak można porównywać Piłsudskiego do Jaruzelskiego?Inne czasy,inne
            realia.Można-Piłsudski walczył z ruskami a Jaruzelski dla ruskich!
            Nie sadzę aby Piłsudskiemu chociaż przez moment przyszła myśl aby
            poprosić ruska o pomoc.A Jaruzelskiemu takie mysli często
            chodziły.
            6.Dla nikogo stan wojenny nie był poswięceniem.Poswięcenie jest z
            samej natury dobrowolne.A stan wojenny był koniecznością.13 grudnia
            wojsko wpadło m.in na pocztę.Siekierami poprzecinali kable.I po
            trzech miesiącach pracownicy musieli to wszystko naprawiać po
            godzinach bo nagle trepy zrozumiały że łączność i telefony
            to przydatne urządzenia.To tylko bardzo mały przyklad
            uciążliwości.

            Oj,chyba Pan jest wielkim zwolennikiem Ob.Jaruzelskiego tylko Pan
            sobie z tego nie zdaje sprawy.Oczywiście wolno Panu i nikt nie ma
            prawa Panu tego zabronić.W odróżnieniu od stanu wojennego wolność
            słowa,poglądów,przekonań,sympatii politycznych,wyznań itd jest nawet
            wskazana.Chociaż to ostatnie chyba jednak nie.Jestem antykomunistą i
            antyklerykałem.I nie mniej od Pana nie lubię
            Giertychów,Kaczyńskich,Lepperów i innych. Za to wczoraj ze smutkiem
            wspominałem Pana Kuronia,Geremka i Marka Kotańskiego.Ten ostatni nie
            był politykiem,ale był wzorem bezinteresowności.Brakuje w Naszym
            kraju takich ludzi...I tutaj myślę że się zgadzamy.
          • 1zorro sam 16....... 04.11.08, 09:02
            brawo! Szczegolnie to ostatnie zdanie jest bardzo trafne.
            • mokradlo5 Re: sam 16....... 06.11.08, 00:24
              1zorro napisał:

              > brawo! Szczegolnie to ostatnie zdanie jest bardzo trafne.


              brawo, powyzszy kretyn jest uzyteczny
    • mirekjot Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 01.11.08, 08:14
      Od pewnego momentu K.Kutza nie da sie po prostu sluchac ani czytac.
      Budowanie zawilosci wokol najprostszych kwestii, jakas sztuczna ich
      analiza majaca na celu pokanaie jak to wszystko jest ciezko ogarnac
      i jakie to skomplikowane jednoczesnie pokazujaca niby ''wielkosc
      autorytetu'' K.Kutza, ktory sie z danym problemem sie mierzy...
      Pozniej mamy wypowiedz na temat ''jadra odpowiedzialnego za
      zaplodnienie ktore jest w centrum'', ''Adama Michnika ktory jest dla
      niego swietym naszych czasow'' i ''Pan dziennikarz nie moze
      wypowiadac sie na temat gornikow i kopaln bo pan nigdy w kopalni nie
      byl a ja tak...''(Program Sprawa dla Reportera Sprzed okolo dwoch
      lat). Co sie z tym Panem dzieje???
    • odys1968 Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 01.11.08, 12:13
      Panie Kutz-powoli staje się pan jeszcze gorliwszym obrońcą
      czerwonych niż ex-guru ,,inteligencji" Michnik.
      Kutz widział przerażonych esbeków-żenada.Nawet nie chce mi się
      komentować tych mądrości.
      Pewnie za jakiś czas Wyborcza i całe to kutzopodobne towarzystwo
      postawi solidarność przed sądem za wprowadzenie stanu wojennego i
      gnębienie uciemiężonych esbeków i PZPR-owców.
      Pilnie czytam wynurzenia pana Kutza i obserwóje jak bardzo można się
      zeszmacić.Jest pan wirtuozem w tej dziedzinie panie Kutz.
    • art.usa Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar by nie było 01.11.08, 14:11
      Jedni pisza:- Widziałem Ruskie wojsko; Lanie wody wyszlo z mody.
      - Zostawcie starego człowieka; Za morderstwo niema przedawnienia.

      Co z rodzinami, których lzy przez tego Bandytę, plynely bez Końca.

      Żadnej litości dla Dyktatora absolutnego, za wykorzystywanie Władzy
      do przeprowadzenie przemocy wojskowej na swym Narodzie,
      w celu utrzymywania Komunizmu.

      Ludzie to przez Rosów wyszkolony przestępca wojskowy, juz się
      zapomniało?.


      Windows Vista to Amerykański zlom
    • mk60bis Gdyby babcia miała wąsy... 01.11.08, 14:14
      Czy tak daleko do Czech, na Węgry, do Rumunii, żeby sobie wyobrazić skutki
      takich jatek u nas? I jeszcze jedno - ze względu na geograficzne położenie
      Polski ktoś musiał by te polsko-polskie porachunki szybko skończyć. Jak
      myślicie - w jaki sposób??
    • romwlo Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar m... 01.11.08, 14:55
      Jestem emerytem i mam dobrą pamięć. Pan Kutz przedstawia prawidłowo
      sytuację stanu wojennego. JARUZELSKI uchronił polaków przed
      samosądami i rzezią. Psełdo działacze i bojownicy Solidarności,
      chcąc zaistnieć na czołówkach gazet. Z krzyżem w ręku i sloganami
      przykazań "szanuj bliżniego swego jak siebie samego" szukają
      rewanżyzmu i podsycają nienawiść do Tego, który uratował polaków od
      przelewu krwi. Przykro, że pamięć ludzka jest koniukturalna. Dzisiaj
      Jaruzelski jest wrogiem narodu. W okresie gdy miał władzę lizusostwo
      Tych, którzy dzisiaj chcą Go sądzić było obrzydliwe.Chwała Panu
      Kazimierzowi Kutzowi za śmiałe i prawdziwe przedstawienie atmosfery
      społecznej Tamtych czasów. Z poważaniem Roman Włodarczyk
      • 1zorro Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 01.11.08, 19:00
        brawo! Przynajmniej nie wszyscy maja skleroze....
        • ekomazowsze2 Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 01.11.08, 21:41
          Polecam wsadzanie ludzi do wiezienia bez sadu, wylaczenie telefonow, ocet na
          polkach i stanie za zielonymi parowkami od 8 wieczor do 10 rano.

          To jaruzel chcial konserwowac.

          Zbir wysylal czolgi na cywili i wydawal akowcow zydokomunie.
          Powinien poniesc zasluzona kare jako zdrajca ojczyzny.
        • mokradlo5 Re: Kazimierz Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar 06.11.08, 00:27
          1zorro napisał:

          > brawo! Przynajmniej nie wszyscy maja skleroze....



          jeszcze jeden obronca komunizmu
          • 1zorro Mokradlo, to forum dla ludzii...... 07.11.08, 07:43
            wiec wylacz sie!
    • wlody1 Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być w.. 01.11.08, 21:59
      Ja też nie mam sklerozy i przeżyłem stan wojenny jako dorosły
      człowiek.Mam odmienne zdanie od Pana emeryta.Doskonale pamiętam
      godzinę milicyjną -czyli zwykłe ograniczenie wolności.Pamiętam jak
      nie mozna było wyjechać z miasta bez przepustki.Pamiętam jak
      jechałem do Warszawy i kilka razy stawałem na punktach kontroli
      tłumacząc kazdemu żołniezowi po co jadę.A ten "zbawienny stan
      wojenny" zahamował gospodarkę o parę lat.
      Można mnozyć przykłady a i tak będziemy podzieleni na tych którzy
      twierdzą że było super i na tych którzy trak jak ja powiedzą że to
      była zbrodnia.
      Sąd wyda wyrok.Nie wiemy jaki i nawet trudno przewidywać.Jak będzie
      winny to tacy jak ja poczują ulgę,jak odwrotnie to drudzy.A czy to
      coś zmieni?Po prostu zamknie sprawę a jednej ze stron pozostanie
      dyskusja z wyrokiem sądu.
      Ta sprawa nigdy nie zostanie jednoznacznie rozstrzygnięta i nigdy
      nie będzie zgody w Narodzie odnośnie oceny stanu wojennego.
      • 1zorro Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 02.11.08, 07:54
        stan wojenny zahamowal gospodarke?! Zapomniales jeszcze dodac,
        ze "dynamicznie rozwijajaca sie"....
        • sam16 Re: Kutz: 1zorro i wlody1 02.11.08, 16:55
          1zorro napisał:

          > stan wojenny zahamowal gospodarke?! Zapomniales jeszcze dodac,
          > ze "dynamicznie rozwijajaca sie"....

          Bardzo sluszna uwaga.
          Mozna nawet postawic pytanie:jak monza zahamowac cos co juz stoi?

          Nawiazujac do postu wlody i porownania zyciorysow Pisludskiego i Jaruzelskiego.
          Nie mozna Jaruelskiemu odmowic walki o Polske.
          Polityczne rozwiazanie zbrojnego wysilku w ktorym Jaruzelski bral udzial nie
          przekresla jego wkladu w wojnie z Niemcami.
          To ze przyszlo mu walczyc po stronie rosyjskiej nie przekresla jego zaslug.
          Jakie to ma znaczenie czy walczy sie pod Nonte Casino czy pod Lenino.
          W jednym i w drugim przypadku kule zabijaja tak samo.
          Ci co zgineli pod Lenino nie mieli wplywu na podzial polityczny Europy tak samo
          jak ci co zgineli pod Monte Casino.
          To samo dotyczy sie tych ktorym udalo sie przezyc.
          Wiadomo tez ze do armii sowieckiej jak i niemickiej wcielano sila a wiec
          prawdopodobnie Jaruzelski nie mial wyboru.
          Poza tym w przypadku Jaruzelskiego dochoidzila jeszcze jedna okolicznosc czyli
          perspektywa lagru albo pojscie na front.
          Czy to nalezy rozpatrywac w kategoriach bohaterstwa czy jak sugerujesz w sowim
          poscie ...gorliwego sluzenia ruskim czy cos w tym rodzaju.
          Gdyby po wojnie zdecydowano ze wplywy amerykanskie siegaja po Bug mielibysmy
          zupenie inna sytuacje polityczna i gospodarcza na co jak juz obydwaj sie
          zgodzilismy Jaruzeslski nie mial zadnego wpelywu.

          Jesli chodzi o Czechoslowacjie w 68r sytuacja byla dokladnie taka sama.To
          dowudztwo Ukladu Warszawskiego decydowalo o udziale wojska polskiego nie
          Jaruzelski jako min. obrony.
          Mozna sobie rowniez gdybac,ze gdyby Jaruzelski np.zbuntowal sie przeciwko UW i
          nie pozwolil WP wkroczyc do Czechoslowacji to co?

          Moglby zginac tak jak Sikorski w wypadku lotniczym albo w innych podejrzanych
          okolicznosciach a jego zastapilby Moczar albo ktos inny.

          Rozkazy szly z Moskwy a Jaruzesli byl tylko ich wykonawca tak jak wszycy inni
          polscy zolnierze ktorzy do Czechoslowacji poszli bo sluzyli w tym czasie w wojsku.
          Tak samo jak inni polscy chlopcy ktorzy na rozkaz swoich przelozonych
          wprowadzali stan
          wojenny wykonujac rozkazy.
          Czy ich wszystkich tez trzeba postawic przed sadem za zbrodnie na narodzie?
          Jak pislal Sandurski w niedawnym wydaniu Gazety ze to nie Jaruzelski ale
          faktycznie polscy chlopcy spod Kielc Krakowa Wroclawia i Warszawy mniej lub
          bardziej gorliwie wykonywali swoje rozkazy sprawdzajac i ptyajac takich jak my
          gdzie i po co jedziemy.

          I na koniec prosze jeszcze o odpowiedz co z przywodcami powstania warszawskiego
          i ich odpowiedzialnoscia za tysiace ofiar i co z ofiarami przewrotu majowego. W
          ostatnim posicie nie ma na ten temat zadnej wzmianki.
          • odys1968 Re: Kutz: 1zorro i wlody1 02.11.08, 19:29
            Bzdura.Według takiego rozumowania to polska armia w 1939 roku
            powinna wziążć za posk Polaków i poddać się Niemcom ,wtedy byłoby
            mniej ofiar.
            • sam16 Re: Kutz: 1zorro i wlody1 02.11.08, 21:38
              odys1968 napisał:

              > Bzdura.Według takiego rozumowania to polska armia w 1939 roku
              > powinna wziążć za posk Polaków i poddać się Niemcom ,wtedy byłoby
              > mniej ofiar.

              Nie bardzo widze zwiazek.
              Moze tak zorwiniesz swoj punkt widzenia i oswicisz mnie o jakie rozumowanie ci
              chodzi.
              Nie ma zadnej analogii miedzy wojna obronna 39r a wydarzniami poruszamy w tej
              dyskusji.
            • 1zorro Re: Kutz: 1zorro i wlody1 03.11.08, 08:05
              wiesz co, trzeba zawsze mierzyc sily na zamiary. A nie dawac sie
              oglupic i karmic propaganda typu "ani guzika nie oddamy"....A
              przywodcow powstania warszawskiego nalezy rozliczyc. To byla
              najwieksza zbrodnia zgotowana przez Polakow Polakom....
              • mokradlo5 Re: Kutz: 1zorro i wlody1 06.11.08, 00:30
                1zorro napisał:

                > wiesz co, trzeba zawsze mierzyc sily na zamiary. A nie dawac sie
                > oglupic i karmic propaganda typu "ani guzika nie oddamy"....A
                > przywodcow powstania warszawskiego nalezy rozliczyc. To byla
                > najwieksza zbrodnia zgotowana przez Polakow Polakom....


                to juz nie Niemcy mordowali Polakow?,znaczy wedlug nowej zydowskiej
                wersji;Polacy mordowali Polakow i Zydow
                • 1zorro Re: Kutz: 1zorro i wlody1 07.11.08, 07:41
                  mokradlo, wylacz sie. To forum dla myslacych....
          • wlody1 Re: Kutz: 1zorro i wlody1 03.11.08, 08:56

            > Nawiazujac do postu wlody i porownania zyciorysow Pisludskiego i
            Jaruzelskiego.
            > Nie mozna Jaruelskiemu odmowic walki o Polske.
            > Polityczne rozwiazanie zbrojnego wysilku w ktorym Jaruzelski bral
            udzial nie
            > przekresla jego wkladu w wojnie z Niemcami.
            > To ze przyszlo mu walczyc po stronie rosyjskiej nie przekresla
            jego zaslug.
            > Jakie to ma znaczenie czy walczy sie pod Nonte Casino czy pod
            Lenino.
            > W jednym i w drugim przypadku kule zabijaja tak samo.
            > Ci co zgineli pod Lenino nie mieli wplywu na podzial polityczny
            Europy tak samo
            > jak ci co zgineli pod Monte Casino.
            > To samo dotyczy sie tych ktorym udalo sie przezyc.
            > Wiadomo tez ze do armii sowieckiej jak i niemickiej wcielano sila
            a wiec
            > prawdopodobnie Jaruzelski nie mial wyboru.
            > Poza tym w przypadku Jaruzelskiego dochoidzila jeszcze jedna
            okolicznosc czyli
            > perspektywa lagru albo pojscie na front.
            > Czy to nalezy rozpatrywac w kategoriach bohaterstwa czy jak
            sugerujesz w sowim
            > poscie ...gorliwego sluzenia ruskim czy cos w tym rodzaju.
            > Gdyby po wojnie zdecydowano ze wplywy amerykanskie siegaja po Bug
            mielibysmy
            > zupenie inna sytuacje polityczna i gospodarcza na co jak juz
            obydwaj sie
            > zgodzilismy Jaruzeslski nie mial zadnego wpelywu.
            >
            > Jesli chodzi o Czechoslowacjie w 68r sytuacja byla dokladnie taka
            sama.To
            > dowudztwo Ukladu Warszawskiego decydowalo o udziale wojska
            polskiego nie
            > Jaruzelski jako min. obrony.
            > Mozna sobie rowniez gdybac,ze gdyby Jaruzelski np.zbuntowal sie
            przeciwko UW i
            > nie pozwolil WP wkroczyc do Czechoslowacji to co?
            >
            > Moglby zginac tak jak Sikorski w wypadku lotniczym albo w innych
            podejrzanych
            > okolicznosciach a jego zastapilby Moczar albo ktos inny.
            >
            > Rozkazy szly z Moskwy a Jaruzesli byl tylko ich wykonawca tak jak
            wszycy inni
            > polscy zolnierze ktorzy do Czechoslowacji poszli bo sluzyli w tym
            czasie w wojs
            > ku.
            > Tak samo jak inni polscy chlopcy ktorzy na rozkaz swoich
            przelozonych
            > wprowadzali stan
            > wojenny wykonujac rozkazy.
            > Czy ich wszystkich tez trzeba postawic przed sadem za zbrodnie na
            narodzie?
            > Jak pislal Sandurski w niedawnym wydaniu Gazety ze to nie
            Jaruzelski ale
            > faktycznie polscy chlopcy spod Kielc Krakowa Wroclawia i Warszawy
            mniej lub
            > bardziej gorliwie wykonywali swoje rozkazy sprawdzajac i ptyajac
            takich jak my
            > gdzie i po co jedziemy.
            >
            > I na koniec prosze jeszcze o odpowiedz co z przywodcami powstania
            warszawskiego
            > i ich odpowiedzialnoscia za tysiace ofiar i co z ofiarami
            przewrotu majowego. W
            > ostatnim posicie nie ma na ten temat zadnej wzmianki.

            Szanowny Panie ( a nie Ty!)

            W swojej wypowiedzi ma Pan wiele racji pisząc o Ob.Jaruzelskim
            jako "dowódcy" wydającemu "rozkazy" LWP.Tak,bo przecież rozkazy szły
            z Moskwy a zatem były to pododziały Armii Czerwonej.Idąc dalej tym
            tokiem myślenia Ob.Jaruzelski był oficerem tejże armii!Tak,ma Pan
            rację!!!
            Czy mógł odmówić?Jako oficer Armii Czerwonej nie mógł!Na pewno.Ale
            jako generał LWP mógł...
            Pokrętne jest i niesprawiedliwe porównywanie zwykłych żołnierzy do
            oficerów.Nie byłem w wojsku,ale wiem co może żołnierz.Ta
            wiedza ,wiedzą tajemną nie jest i na tych zasadach funkcjonuje każde
            wojsko bo inaczej niestety nie miałoby to sensu.W wojsku na niskich
            szczeblach nie ma demokracji!Pytanie czy jest na wysokich szczeblach.
            Jak można tak napisać że to żołnierze byli winni???Jakaś bzdura!Znam
            dwóch byłych żołnierzy z akcji 68 Czechosłowacja.Oj,napluliby
            Sandurskiemu w gebę.Oczywiście o ile nie przekłamał Pan sensu tej
            wypowiedzi-nie czytałem tego artkułu.Z tego co mówili to pamietają
            przede wszystkim strach i wielką niechęć do jakichkolwiek
            działań.Być może chodziło tu o oddziały specjalne które rządzą się
            zupełnie innymi zasadami i w których szeregach nie służą normalni
            żołnierze.
            Jaruzelskiego nie stawiają przed sądem za Czechosłowację!Stawiają za
            stan wojenny którego rozkaz nie wyszedł z Moskwy tylko powstał w
            głowie Ob.Jaruzelskiego.I za to jest sądzony!!!!
            Celowo nie zająłem stanowiska w sprawie dokonań Ob.Jaruzelskiego w
            czasie wojny bo ich nie znam.Zapomniał Pan natomiast o Armii Andersa
            która przecież wyszła z ZSRR.Nie wszyscy którzy zaczęli swój szlak
            bojowy w ZSRR szli z ruskimi...
            Poza tym nie przeżyłem wojny,ale wiem że na pewno walczyłbym z
            Niemcami i nie wykluczone że u boku ruskich.Ale nie na pewno bo Oni
            tak naprawdę byli jeszcze gorsi od Niemców.
            Powstanie Warszawskie ma się nijak do stanu wojennego!Gdzie Rzym a
            gdzie Krym? Dowódcy Powstania walczyli z Niemcami!!! Coś się Panu
            popieprzyło i jest wyjątkowo podłe i nikczemne porównywanie dowódców
            Powstania Warszawskiego z Ob.Jaruzelskim!!!Poza tym to również
            Ob.Jaruzelski stał po drugiej stronie Wisły i czekał aż Powstanie
            się wykrwawi.Może Pan jeszcze dorzuci dowódców Kampanii Wrześniowej
            ktorzy ośmielili się bronić Polski.A żeby już zupełnie zamotać
            również partyzantów(lub jak Pan zapewne woli bandytów) za których
            akcje Niemcy rozstrzeliwali cywilów(w odwecie)!!!I na pewno tych
            ofiar było znacznie więcej niż ofiar stanu wojennego.Jestem ciekaw
            co sam zainteresowany czyli ob.Jaruzelski powiedziałby na te
            argumenty.Ja przewiduję ze popukał by się znacząco w głowę...
            Porównanie z Piłsudskim też jest śmieszne.Czy Piłsudski
            sterroryzował cały Naród?Czy ograniczył wolność całego Narodu?
            Solidarność w tamtym czasie miała ponad 10mln członków.A więc
            zdecydowaną większość zatrudnionych.Ile liczyły partie z którymi
            walczył Pilsudski? W czasie Przewrotu Majowego zginęłi głównie
            żołnierze bo wojsko walczyło z wojskiem.Przewrót Majowy trwał trzy
            dni a stan wojenny?
            Można tak długo,ale i tak nie wybieli to ob.Jaruzelskiego.
            Jedyne co pozytywnego to fakt że stawia się przed sądem,uznaje jego
            jurysdykcję i nie usiłuje uniknąć odpowiedzialności.Zupełnie inaczej
            niż kiszczak(specjalnie z małej litery)który bezczelnie pokazuje że
            ma Nas wszystkich w nosie.
            Dobrze by było aby ludzie podobnie myślący co Pan zastanowili się po
            co narody i państwa utrzymują wojsko.Powstaje pytanie czy wojsko
            które jest utrzymywane i karmione przez cały naród może byc użyte
            przeciwko niemu.To bardzo szerokie pytanie zarówno moralnie jak i
            materialnie.Czy decyzja która powstaje w głowach bardzo wąskiego
            kręgu osób może mieć przełożenie na uruchomienie tej wielkiej
            machiny wojskowej.Wojsko jest Nasze a nie rządu i Pana Prezydenta
            niezależnie od tego kto nim jest.Na wojsko łozymy wszyscy jakąś
            część swojej pracy.I co w takim wypadku jak stan wojenny?Czy
            Ob.Jaruzelski mógł tak zrobić?Czy On posiadał patent na mądrość i
            nieomylność?Ja powiem niezmiennie że NIE!
        • wlody1 Re: Kutz: Gdyby nie stan wojenny, ofiar mogło być 11.11.08, 04:39
          1zorro napisał:

          > stan wojenny zahamowal gospodarke?! Zapomniales jeszcze dodac,
          > ze "dynamicznie rozwijajaca sie"....

          Ok.Uwstecznił!Tak będzie prawidłowo.Doskonale pamiętam że przed 13
          grudnia były pustki w sklepach.A po 13 grudnia było jeszcze gorzej...
          Oczywiście węgiel w wymianie barterowej szedł do ZSRR.Wagon węgla za
          sam wagon spowrotem.Oczywiście to jeden z żartó z tamtych czasów.Ale
          zastanawiajace jest że wtedy PGRy produkowały tyle świń!A dzisiaj
          nie ma PGRów,nie ma wielkich chlewni a mięsa jest nadmiar.To samo z
          mlekiem i wyobami mlecznymi.Zastanawiające...Może coś jest w tym
          dowcipie z tamtych lat-"dlaczego w Polsce jest tak mało jedzenia?-
          Bo taki mały kraj musi wyżywić takiego kolosa!"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka