Dodaj do ulubionych

Czy taksówkarz pobił studenta?

    • sebek861 Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 09:49
      Darmo nie ostał...
    • piogor9618 Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 10:40
      Nie wiem czemu ale jakos wierze studentowi .... jakos mam chyba zle zdanie o taksowkarzach - czyli cwaniakach niestety.
      • sanmartino mafia taksiarzy 11.01.09, 11:00
        Niestety jak w Warszawie nie masz telefonu do korporacji, z której często korzystasz, to lepiej w ogóle nie wsiadać do taryf. Szczególnie pod Centralnym i na lotnisku! To co spotkało tego gościa, wcale niestety mnie nie dziwi.
        • the_cause Re: mafia taksiarzy 11.01.09, 11:57
          Bzdury. Pod Centralnym roi się od normalnych korporacyjnych taksówek.
    • olen Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 11:02
      Jestem studentem.

      Wielokrotnie korzytsalem z taxi w nocnych pora (np. 24 albo 3 nad
      ranem)
      Nigdy nie spotkaly mnie zadne przykrosci ze strony taksowkarzy

      ABY KOMFORTOWO DOTRZEC dO DOMU TAKSOWKA WYTARCZY:
      Wystarczy powiedziec dziekuje, prosze, dobrywieczor, dobranoc i miec
      czym zpalacic za przejazd

      • profes79 Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 12:50
        Widzisz - na Wyspach kilka razy zdarzyla mi sie sytuacja ze nie
        mialem przy sobie gotowki ( bezposrednio po powrocie zkraju np. albo
        z innych przyczyn) i niegdy nie mialem problemu - tylko zawsze jak
        tylko wsiadalem prosilem taksiarza, zeby podjechal pod jakikolwiek
        bankomat. Zero problemu - niezaleznie od tego czy to byla Anglia czy
        Irlandia.
      • elamat1 Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 22:03
        "Niestety jak w Warszawie nie masz telefonu do korporacji, z której często
        korzystasz, to lepiej w ogóle nie wsiadać do taryf. Szczególnie pod Centralnym i
        na lotnisku! To co spotkało tego gościa, wcale niestety mnie nie dziwi."

        Niestety, chyba się mylisz ale bardzo często korzystam z Taxi i pod lotniskiem i
        na centralnym. Skończyły się czasy dla drobnych taryfiarz, tam stoją korporacje,
        które wygrały przetarg w W-wie na obsługę tych miejsc. Jeżeli chodzi o
        studentów, to byłam kiedyś świadkiem śmiesznej historii, przyszli do knajpy na
        Starym Mieście (knajpa droga jak diabli, cennik nad barkiem0, towarzystwo
        zamówiło jakieś jadło, kilka piw, a jak przyszło do płacenia, to bardzo się
        dziwiło, że nie ma zniżki dla "biednych studentów". Właściciele knajpy również
        wezwali policję, co było dalej, nie wiem, akurat wychodziliśmy. A swoją drogą
        dziwne,żeby taryfiarz złościł się, że klient jedzie do bankomatu po forsę,
        przecież dla taryfiarza, to dodatkowe kilometry, za które klient musi zapłacić.
        Dla wszystkich przeciwników taryfiarzy chciałam dodać, że nie pracuję jako
        kierowca taksówki, ani nikt z mojej rodziny, czy przyjaciół nie wykonuje tego
        zawodu. A przy okazji ciekawi mnie, dlaczego student został zawieziony przez
        tatusia do ww szpitala, a nie do szpitala rejonowego.
        • patryksss Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 12.01.09, 00:42
          Nie tatuś ale zabrała go tam wezwana do domu karetka.
          Odrobina topografii miasta też nie zaszkodzi, szpital MSWiA na Wołoskiej jest najbliższym szpitalem z ostrym dyżurem jadąc ze Służewca.
          Tak zadecydowała załoga karetki po wstępnych oględzinach, Panowie Policjanci tzn Policjant i Strażnik Miejski też popisali sie inteligencją ponieważ po pobiciu powinni na miejsce wezwać karetke pogotowia, widząc że po interwencji Kamil leżał na sniegu pobity a reszta taksiarzy uciekła w popłochu.
        • n_den Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 12.01.09, 13:55
          a może dlatego zabrał go do szpitala na wołoskiej, bo jest najblizej
          od domu i miejsca zdarzenia. O ile mam racje to Cybernetyki,
          Rzymowskiego i Wołoska są nie daleko od siebie
    • delayla a gwałty? 11.01.09, 11:10
      Moją jedną znajomą taxiarz zgwałcił, a druga próbował..
      Oba przypadki zdarzyły się w nocy gdy dziewczyny były pod wpływem alkoholu.

      Oczywiście żadna tego nie zgłosi, bo "się wstydzi"
    • tapsinski Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 11:22
      Nie mozna generalizowac - wszedzie sa ludzie i ludziska. Jednak
      tutaj wyglada na to ze korporacja taksowkarska dala "ciala". I
      taksowkarze winni za to "odpokutowac". Jozeq
    • trewas Zrobił błąd. Sawą się nie jeździ. 11.01.09, 11:46
      Sawa to ludzie ze środowiska w którym nikt z nas nie chciałby się
      znaleźć. Tak samo jak Wolfra.
      • esmeralda_pl Karty kredytowe 11.01.09, 21:59
        Z tego, co pamiętam, to na drzwiach taksówki jest info, że płatności
        można dokonać kartą KREDYTOWĄ... Kredytowa, to nie płatnicza, ale
        wiedza nt. banków wciąż w Polsce jest kiepska...
        Na dodatek płatności dokonuje się na tzw. żelazku, bo korporacja w
        życiu nie byłaby w stanie zapewnić terminala każdemu kierowcy...
        • wieniak Re: Karty kredytowe 21.01.09, 01:24
          I kto tu ma kiepską wiedzę o bankach, co? Każda karta kredytowa jest kartą
          płatniczą. Nie każda płatnicza jest kredytową.

          Do ustawy nos, a nie innym zarzuca, że nie wie (Podpowiem Ustawa Prawo bankowe -
          definicje)
          To jest po prostu żałosne, jak ludzie się mądrzą, choć guzik wiedzą.
    • angrusz1 Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 12:17

      No to niech są ustali .
      Bo Wersalu chyba nie bylo w tych rozmowach .
      Ale to niech taksówkarz udowodni , że te oznaki pobicia to z nieba
      się wzięły .
      A jak nie to niech płaci i siedzi i na bruk
    • faraon1981 Wrażenia z tekstu 11.01.09, 12:47
      Po pierwsze, sztuczki taksówkarzy, jak chodzi o płacenie za kurs, są
      dobrze znane. To specyficzny gatunek ludzi, którym:
      - nigdy nie działają terminale,
      - zawsze brakuje drobnych na wydanie reszty,
      - nic się nie opłaca (podobnie jak rolnikom), z roku na rok jest
      coraz gorzej i właściwie do taksówki jeszcze dopłacają.

      Po drugie, wystarczy przeczytać ten tekst, żeby zobaczyć, kto
      ściemnia. Nie wierzę w takie historie, że karta "się połamała". Tym
      bardziej się zastanawiam, po co taksówkarz jechał do bankomatu,
      skoro karta była połamana.

      Po trzecie, GW powinna zadać pytanie władzom lokalnym, jaki mają
      stosunek do korporacji, która posługuje się metodami
      charakterystycznymi raczej dla zorganizowanych grup przestępczych
      niż dla uczciwej firmy. Zwracam na to uwagę, bo parę lat temu, gdy
      podobne przygody ludzie mieli z Bayerem, rozważano odebranie im
      licencji.
    • belladonna21 Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 13:22
      Ej ludzie nie macie co robić? Oceniacie sytuacje na podstawie artykułu kierując
      się stereotypami i własnymi doświadczeniami, a tak na prawdę żadne z was przy
      tym nie było. Idźcie se film obejrzyjcie a nie zasmiecajcie miejsca w sieci
      postami na poziomie krawężnika.Jedziecie sobie po kim wam sie żywnie podoba, po
      ludziach X i Y o których nic nie wiecie, a połowa z was nie napisałaby całego
      tego bełkotu gdybyście się musieli podpisać inmieniem i nazwiskiem. Idźcie
      lepiej na WOŚP dajcie w tym czasie.
      • blackbodzio Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 19:25
        jełop
    • tomand2 Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 13:29
      cierpy to cierpy... Nawet jak jednego skażą to i tak nie rozwiąże to
      problemu cwaniactwa i bandytyzmu w tej "profesji"
    • sterridder Sawa - państwu już dziękujemy 11.01.09, 13:44
      w życiu nie wezwę już taksówki tej mafii
    • mike1976 Bojkot SAWA Taxi! 11.01.09, 14:10
      Jak w temacie: cokolwiek się nie działo w taksówce, wzywanie kumpli przez CB i spuszczanie zbiorowego wpier...u kolesiowi jest absolutnie niedopuszczalne. Od tego jest policja. Bandyci!

      Swoją drogą, a'propos połamania karty klienta (!): czy aby kierowca nie był po jakichś dragach...?
      • zigzaur Re: Bojkot SAWA Taxi! 11.01.09, 20:28
        Wszystkich uczestniczących w zajściu taryfiarzy wysłać na wnikliwe badania u
        psychologów. Być może okaże się, że żaden z nich nie powinien mieć nawet
        amatorskiego prawa jazdy.
    • sany666 Coś słabo bili 11.01.09, 14:39
      Ja jakbym takiego p...nął, toby mu pusty łeb z miejsca odleciał.
      Na mój gust było tak: bananek zaszalał w nocy i chciał płacić popsutą kartą. A
      sługa panu się postawił. Takiej "obrazy" pan darować nie zwykł, więc postanowił
      hołotę służebną raz na zawsze załatwić - pokazać, kto teraz w polsce rządzi.
      Więc nie dość, że rodzice z pieniążkami, policja i sąd, to jeszcze koleżka na
      stażu w gadzinówce.
      Miałem już w życiu do polandu nie przyjeżdżać, ale chyba wpadnę. Załatwić
      jakiegoś studenta.
      Najchętniej politologii.
      • zigzaur Re: Coś słabo bili 11.01.09, 15:19
        Co to znaczy "załatwić", bandyto?

        Kup sobie słoiczek wazeliny albo od razu się powieś.
    • minusn Fakt, masa taksiarzy to naciągacze... 11.01.09, 14:46
      ... cwaniaki, cinkciarze, czasem złodzieje. Bardzo różny element się trafia.
      Bardzo złe doświadczenia miałem np. z korporację Ele-Taxi, gdy kierowca nagle
      zaczynał mnie wozić na wycieczkę po mieście. Za każdy razem jednak wystarczało:
      ok, proszę o rachunek z przebiegiem trasy. Żadnych dyskusji, kłótni. Przypominam
      sobie też wiele kursów na lotnisko, gdy o tej samej porze różnice dochodziły do
      1/3 ceny przejazdu.
      Ale jeżeli chodzi o kursy nocne, to jednak korzystając (śmiało) setki razu z
      takich usług praktycznie nigdy nie miałem problemów. Fakt, że z reguły biorę
      przejazd z 2-3 znanych mi korporacji, praktycznie zawsze dając napiwki. Fakt, że
      czasem daje do zrozumienia, że doskonale wiem którędy powinno się jechać
      (sondujące pytania kierowców się zdarzają), fakt, że sam słyszałem o sytuacjach,
      gdy taksówkarze cenę za przejazd odczytywali z radia samochodowego (skala FM)...
      Moja rada: z jednej strony mieć pieniądze na przejazd, z drugiej, uważać...
      • pendrek_wyrzutek "sondujące pytania" 11.01.09, 17:11
        minusn napisał:

        > sondujące pytania kierowców się zdarzają,

        Uczciwy taksówkarz często zada takie "sondujące pytanie".
        Na przykład, którą trasę pasażer woli. Są tacy co wolą
        dłuższą ale SZYBSZĄ a inni maja jakąś ulubioną. Albo
        po prostu z ciekawości i aby wszcząć rozmowę.
    • ceziu75 Ja dziękuję sawie za usługi 11.01.09, 18:40
      To nic innego jak samosąd w wykonaniu taksówkarzy z SAWA. Pobić,
      zniszczyć kartę bankomatową - to coś co w głowie się nie mieści
      normalnym ludziom. Lecz dla bandziorów z SAWA taxi to porządek
      dzienny jak widać. Jeżeli w wyniku pobicia zwolnienie bedzie 7 dni
      lub wiecej sprawą zajmie się prokurator. Ale mieszkańcy Stolicy
      strach jeździć z nimi. Tłumaczenie że podpity śmieszne przecież
      zamówił taksówkę żeby dotrzeć bezpiecznie do domu. Odebrać licencję
      temu kierowcy i jego kumplom - odważni osiłki paru na jednego.
      Swołocz!
    • gieroy_asfalta szkoda, że nie było tam US marynarzy 11.01.09, 18:45
      dali by wycisk złotówom.
      Swoją droga- gdy złotówa dostał od Amerykanów to był krzyk, gdy
      pobił Polaka to jest zły, wg. forumowiczy....
      • ceziu75 Złotowy pobili Polaka 11.01.09, 19:41
        masz racje lewi do pracy, za to skorzy do bitki. Na widok US Marines
        by tak odważni nie byli, w pas by się kłaniali. Morde by im obili za
        oszukiwane rachunki..
    • izz86 Czy taksówkarz pobił studenta?Sawa - Mafia 11.01.09, 19:09
      Sam się pobił...

      Szokujące są posty typu: sam sobie winien, wątpię żeby dostał za nic, rozpasany
      panicz itp.

      Nawet jakby nie miał pieniędzy i połamaną kartę, był bezczelny itp. to KOLESIE
      taksówkarza , ani taksówkarz NIE MIELI prawa go tknąć!!!

      Jak sami wymierzają "sprawiedliwość", to mafia!!!
      • zigzaur Re: Czy taksówkarz pobił studenta?Sawa - Mafia 11.01.09, 20:26
        W normalnym kraju wszyscy ci taryfiarze zostaliby wysłani na weryfikujące
        badania psychologiczne, na podstawie których odebrano by im nawet niezawodowe
        prawa jazdy.
    • blackbodzio Czy taksówkarz pobił studenta? 11.01.09, 19:20
      Krawaciarski mendyTAXI tylko czekaja jak klienta stuknac w rogi.
      • krzychu2301 Re: Czy taksówkarz pobił studenta? 14.01.09, 16:11
        ludzie! nie zachowujcie się jak średniowieczny motłoch, który ma ochotę obejrzeć
        egzekucję. nie ma złych i tylko złych taksówkarzy. jak było naprawdę ustali sąd,
        bo strony zainteresowane mają się przed nim spotkać. ogromnej większości tych,
        którzy wieszają psy na taksówkarzach w czasie tej dyskusji, wstrętny cierp
        odmówił kursu za nikłą część gratyfikacji zaproponowaną przez niedoszłego
        pasażera jeszcze przed rozpoczęciem jazdy. zapomnieli kilka godzin wcześniej
        negocjować cenę wejścia na dyskotekę lub cenę piw oraz drinków. i kaska się
        skończyła, jest godz. trzecia nad ranem a ten cham w taksówce śmie odmówić
        pojechania z Centrum np. na Ursynów za 20zł. innym zwrócono uwagę, aby
        zachowywali się normalnie w cudzym samochodzie, postawili nogi na podłogę lub
        przestali wydzierać na cale gardło używając przekleństw w co drugim słowie. na
        pewno kilku z oburzonych forumowiczów popukało się w głowę gdy usłyszało od
        taksówkarza, że trzeba zapłacić za czyszczenie obrzyganego przez nich samochodu
        (taka usługa kosztuje w środku nocy ok. 300zł). ale to wszystko są drobiazgi.
        najgorsza część i na szczęście najmniejsza grupa pasażerów mających scysję z
        taksówkarzem to ludzie, którym palma odbija coraz mocniej im bliżej znajdują się
        własnego domu. często nie kończy się na zwymyślaniu i naubliżaniu kierowcy. w
        wielu przypadkach dochodzi do fizycznego zaatakowania kierowcy. i wtedy
        taksówkarz musi wezwać pomoc. wykręcenie numeru do policji, oczekiwanie na
        połączenie, wyjaśnienie sytuacji telefonistce, przekazanie zgłoszenia do
        patrolu, odnalezienie przez patrol miejsca zdarzenia i dojechanie na miejsce,
        jak myślicie i le to czasu zajmuje ? w najlepszym wypadku 15min. dostawania po
        pysku, bycia szarpanym, popychanym lub kopanym o ile napastnik, pozwoli ci na
        porozmawianie przez telefon. szybciej i pewniej jest krzyknąć do mikrofonu
        "pomocy" i podać orientacyjny adres, przy dwustu samochodach na mieście w
        weekendową noc co najmniej kilku jest nie dalej niż 5 km od potrzebującego
        pomocy, pierwszy z nich dociera w 2 do 3 min. 99% scysji w taksówce wywołują
        ludzie w wieku 20-35 lat będący pod wpływem środków odurzających. tyle wiem, bo
        sam jestem nocnym taksówkarzem, cierpem, złotówą, taryfiarzem, chamem z
        taksówki, burakiem, prostym człowiekiem itd. itp. ........ ( to wszystko epitety
        dot. taksówkarzy przeczytane na tym forum ). co do uczestników zajścia to
        "poszkodowany" , na zdjęciu, nie wygląda na delikwenta oprawionego przez bandę
        taksówkarzy. tacy wyglądają o wiele gorzej ( patrz : relacje telewizyjne z bójek
        w hokeju zawodowym lub 5-6 runda meczu bokserskiego zawodowców ) nasz
        sympatyczny student politologii ma otarty policzek, najprawdopodobniej nie umiał
        się zachować w jednym z klubów i usuwany przez ochronę obejrzał z bliska trotuar
        lub drzewo, a stres po wydarzeniu pozostał. zły taksówkarz to człowiek w wieku
        lat ok. 60 , 165 cm wzrostu, szczupły i w okularach, stonowany i opanowany -
        typowy bandzior, prawda? znam go i widuję prawie co dzień, choć nie jesteśmy
        kolegami, po prostu znajomymi z pracy. tak więc poczekajmy na
        roztrzygnięcie sprawy przed sądem, nie wyciągajmy pochopnie wniosków i nie
        wydawajmy wyroków skazujących. pozdrawiam.
    • sanowski Czy taksówkarz pobił studenta? 16.01.09, 17:33
      Nie polecam tej korporacji. Ostatnio zdarzyło mi się coś takiego: agresywny i
      niegrzeczny kierowcy wyskoczył z auta na skrzyżowaniu (mając klienta w
      samochodzie) i zaczął szturchać się z innym kierowcą - o kulturze jazdy już
      nawet nie wspomnę. Nie jestem z konkurencji, często korzystam z taksówek służbowo.
    • naprawdetrzezwy Policjanci łapówkarze? 16.01.09, 18:37
      "Według niego to policjanci dali alternatywę studentowi: albo jedzie
      na izbę wytrzeźwień, albo podwiozą go do domu po pieniądze."


      Skoro delikwent kwalifikował (*) się do izby wytrzeźwień, to
      powinien tam skończyć.
      Dał w łapę za kurs radiowozem?
      A policjanci _wszystkich_ tak pytają?
      ;>>>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka