Dodaj do ulubionych

Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD

22.06.09, 09:52
Sprzedajna baba
Obserwuj wątek
    • kukimonster-online Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 09:53
      Sprzedajna baba i tyle... I co pisiaki? Nadal jej bronicie? Taki zonk:)
      • parazyd Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 09:58
        Przepraszam, czy jest cukier dla kotka?
        • skubi6 Supertajna agentka PO 22.06.09, 10:41
          Skompromitowała PiS, teraz gotowa skompromitować SLD... jest tylko jedno
          wyjaśnienie: to jest tajna broń Tuska do niszczenia konkurentów.

          www.skubi.net/psucie.html
          • kosmosiki Fałszywe informacje o rzekomym pobiciu też gratis? 22.06.09, 11:03
            Fałszywe informacje o rzekomym pobiciu też gratis? Te babsko powinno odpowiadać
            za pomawianie policji.
            • maruda.r Re: Fałszywe informacje o rzekomym pobiciu też gr 22.06.09, 11:06
              kosmosiki napisał:

              > Fałszywe informacje o rzekomym pobiciu też gratis?

              ******************************

              Z pewnością. Teraz napadną ją osobnicy w sutannach i moherowych beretach.

              • kaczynksi Czy PiSowi przy Kotce urośnie, czy stanie? 22.06.09, 11:12
                • dablju77 Sukin-kotka... 22.06.09, 11:30
                  ... i tyle!
                  • hegemon72 wszyscy artyści to prostytutki... 22.06.09, 12:25
                    w oparach lepszych fajek, w oparach wódki...
                    • cat_1 buhaha - pisiaki gdzie Wasza gwiazda ? 22.06.09, 12:28
                      no i jak Pisiaki ? Wasza pani - Cugier - autorytet moralny skompromitowała się
                      całkowicie ! Czerwona kartka dla Kotki !
                • pantau07 Re: Czy PiSowi przy Kotce urośnie, czy stanie? 22.06.09, 19:46
                  najpierw komisja sledcza no i bedzie palowanie kotki.
      • mendza [...] 22.06.09, 12:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jestembond Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 09:56
      Laska może być jakaś niestabilna psychicznie, więc moim zdaniem nie ma się co
      nad nią rozwodzić. Media i politycy lubią sobie niestety używać na osobie z
      odchyleniami (vide Kononowicz)...
      • horpyna4 Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:06
        Zaraz niestabilna psychicznie... wiesz, jak się nazywa taka, co
        każdemu za pieniądze? No właśnie.
        • makmag Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:49
          Nazywa się AKTORKA.
          • lesew Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 11:03
            makmag napisała:

            > Nazywa się AKTORKA.<

            Dokładnie, a aktor to zwykły najemny pracownik, za pieniądze, jak najbardziej!
            Żaden "Przewodnik", a tym bardziej niekoniecznie "Autorytet"! I czego się baby
            czepiają?
            • dariustch Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 11:38
              Do babki nic nie mam-żadna praca nie hańbi;). Zastanawia mnie jednak jak długo
              ludzie nie będą dostrzegać rażącej hipokryzji ze strony PIS-u. Przecież to
              politycy tej partii bardzo często zarzucają stosowanie wyrafinowanych technik
              socjotechnicznych przez inne partie. TO w takim razie jak ten proceder można nazwać?
              • turbo_wesz Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 11:40
                waleniem w członia. w dodatku nieudolnym waleniem...
    • dzialkowiec27 Re: Cugier-Kotka zainteresowana jakąkolwiek propo- 22.06.09, 10:03
      -zycją. "Super Express" wyważa otwarte drzwi. Czy Jacek Kurski mógłby złapać w swoje sieci kogokolwiek poważnego?
      kukimonster-online napisał:

      > Sprzedajna baba
      • tomy.c Do dziś nie dostarczyła obdukcji... 22.06.09, 10:10
        sprzedajna krowa.
    • maciejkozlowski Kotka zainteresowana SLD- zwykła k..wa. 22.06.09, 10:09
      Czy ona nie może być po prostu k..wą? Czy musi jeszcze mieszać w polityce? Co
      ze idiotka!!! Więcej zarobi tyłkiem.
    • trv Bzdury 22.06.09, 10:14
      Pie...sz. Babka jest 'aktorką' (przynajmniej taką od reklamy) i osobą
      pracującą w reklamie/mediach, tak więc sorry ale nie musi ona posiadać poglądów
      politycznych związanych z partią którą reklamuje. A że ktoś jej zaproponował
      lepsze warunki to i 'pracodawce' zmienia. To chyba normalne. Bo chyba jak np do
      Ciebie zgłosi się konkurencja twojego pracodawcy i zaproponują Ci umowę z
      lepszymi warunkami to nie zbywasz go tekstem iż jesteś lojalny swojemu
      pracodawcy do końca życia?
      • cree-is-me Re: Bzdury 22.06.09, 10:18
        Wszystko by się zgadzało, tyle że ta pani publicznie zadeklarowała,
        że poglądy PiS-u zgadzają się z jej własnymi, stąd jej występ w
        spotach, a zwłaszcza na wiecu pisowczyków. Tak więc adekwatne jest
        stwierdzenie, że k.. to nie zawód, a charakter. ;)
        • trv Re: Bzdury 22.06.09, 10:21
          Skąd wiesz, że tego typu wystąpienia i wypowiedzi nie były częścią umowy
          mających na celu uwiarygodnienie spotu?
          Z czysto marketingowego punktu widzenia byłaby to nawet wskazane.
          • cree-is-me Z tego samego źródła, co spoty - czyli z TV 22.06.09, 10:36
            Były przecież wywiady z tym babsztylem, prywatnie. No chyba że nie
            potrafi oddzielić życia prywatnego od zawodowego, albo jest
            zakłamana do szpiku kości. Ani jedno, ani drugie by mnie nie
            zdziwiło.
            • trv Re: Z tego samego źródła, co spoty - czyli z TV 22.06.09, 10:53
              To, że one były 'prywatne' i miały na takie wyglądać wcale nie oznacza, że
              musiały takimi być. Wiem, suponuje w tej chwili, ale w kontekście opisywanych w
              artykule wydarzeń wcale bym się nie zdziwił jeśli tak było.
              • cree-is-me Czyli zakładasz, że - jak to się mówi - 22.06.09, 11:22
                kobita jest "głupsza niż ustawa przewiduje"? ;P Bo nikt przy
                zdrowych zmysłach nie zrobi sam sobie takiego "kuku", które
                praktycznie eliminuje go z branży ;P
                • trv Re: Czyli zakładasz, że - jak to się mówi - 22.06.09, 11:46
                  Może jest. To jej sprawa w sumie.
          • dyngos Re: Bzdury 22.06.09, 10:41
            Jak oglądam film, to wiem, że oglądam film, ale jak kobieta ta
            podaje się za obywatellkę, której źle się dzieje pod rządami partii
            X i chce by rządziła partia Y/poleca partię Y, to tu już nie idzie o
            film a o najrzeczywistszą rzeczywistość. Jeśli to są jej poglądy, to
            w porządku - zaangażowana babka, ale jeśli to jest tylko poza dla
            kasy, to znaczy że ta kotka to szarlotka.

            Ta kotka najlepiej pokazuje mentalność pisowców, którym jest źle, bo
            im za to płacą, żeby było im źle. Nie twierdzę, że w innych partiach
            tak nie jest, że nie ma takiej obłufy, ale PiS obecnie przebija w
            tej grze wszystkie inne partie.
            • koloratura1 Oglądasz r e k l a m ę! 22.06.09, 11:03
              dyngos napisał:

              > Jak oglądam film, to wiem, że oglądam film, ale jak kobieta ta
              > podaje się za obywatellkę, której źle się dzieje pod rządami partii
              > X i chce by rządziła partia Y/poleca partię Y, to tu już nie idzie o
              > film a o najrzeczywistszą rzeczywistość.

              Owszem.
              Pod jednym, wszakże, warunkiem: że jesteś przedszkolakiem, głęboko wierzącym - na przykład - iż należy biec na ratunek Jasiowi i Małgosi, których paskudna Baba Jaga za chwilę upiecze i zje.
              • cree-is-me Re: Oglądasz r e k l a m ę! 22.06.09, 11:15
                Pytanie tylko, gdzie kończy się reklama, a zaczynają osobiste
                poglądy i obnoszenie się z nimi? Zresztą był wywiad z C-K, w którym
                powtórzyła dokładnie to, co w spotach i na wiecu pisowskim. Musiała
                więc liczyć się z tym, że ludzie wezmą to na poważnie, a tym samym
                będą już zawsze kojarzyć ją z PiS-em, co oznacza że w reklamie jest
                praktycznie spalona - jak każdy aktor, który użycza swej "twarzy"
                zbyt dosłownie w dowolnej promocji marketingowej.
                • turbo_wesz Re: Oglądasz r e k l a m ę! 22.06.09, 11:44
                  jej prawo sprzedawać swoje życie (a jak chce to nawet i wypożyczać dupę, w
                  dalszym ciągu pozostaje jej własnością) a prawem ludzi, którzy to widzą jest to
                  oceniać :D

                  pani ma kasę, gawiedź ubaw, a PiS myśli że zdobywa kolejne głosy - wszyscy
                  szczęśliwi !
            • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:15
              dyngos napisał:

              > Jak oglądam film, to wiem, że oglądam film, ale ...<

              -Ale jak oglądasz spot wyborczy, to już nie wiesz, co oglądasz?
              -A jak oglądasz relację z konwencji wyborczej, czyli ze zbiorowego prania mózgów
              i indoktrynacji, to też nie wiesz? - Nie żartuj!

              > kasy, to znaczy że ta kotka to szarlotka. ...<

              Kto wie, może szarlotkę też zgodziłaby się zagrać!? - Ciekawe...
              • dyngos Re: Bzdury 22.06.09, 12:07
                lesew napisał:


                > -Ale jak oglądasz spot wyborczy, to już nie wiesz, co oglądasz?
                > -A jak oglądasz relację z konwencji wyborczej, czyli ze zbiorowego
                prania mózgó
                > w
                > i indoktrynacji, to też nie wiesz? - Nie żartuj!
                >
                > > kasy, to znaczy że ta kotka to szarlotka. ...<



                Tu idzie o losy kraju. Idę na wybory, bo uważam, że dany człowiek
                się nadaje/ dana partia jest lepsza. Nie dla tego, że ta partia na
                siłę chce wygrać.

                Tutaj nie ma miejsca na oszustwa. To, że jest inaczej, to inna
                sprawa, ale nie powinniśmy się znieczulać na fałsz i obłudę, choć
                tak łatwo przyjąć je za normę.

                Dyskutujemy o rzeczywistości. Jeśli pod rządami PO jest faktycznie
                źle, to PiS powinien to pokazać. Powinien wziąć osobę/reprezentantkę
                grupy osób, której te rządy faktycznie zaszkodziły a nie podpłacać
                kogoś, kto będzie udawał, że jest mu źle.

                Skoro PiSowcy nie mogli znaleźć nikogo odpowiedniego, nikogo
                pokrzywdzonego przez rząd PO... to chyba powinni się cieszyć, że
                żyją w kraju ludzi zadowolonych? Przecież PiSowi idzie o dobro
                Polski, prawda? Przecież interes Polski jest ważniejszy, niż interes
                PiS, prawda?
        • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:07
          cree-is-me napisał:

          > Wszystko by się zgadzało, tyle że ta pani publicznie zadeklarowała,
          > że poglądy PiS-u zgadzają się z jej własnymi, stąd jej występ w
          > spotach, a zwłaszcza na wiecu pisowczyków. ...<

          A jeśli to właśnie miała w kontrakcie? Zwyczajnie: jako aktorka
          grała osobę o takich poglądach! A że "lud" to kupił? - Widać ciemny jakiś...
          • cree-is-me Mnie osobiście to dynda, zwisa i powiewa, 22.06.09, 11:20
            co ta pani robi z własnym życiem i karierą. Jednakże zakładając, że
            jest (?) osobą myślącą, jej wypowiedzi należałoby traktować na
            poważnie. Żaden rozsądny aktor nie zgodzi się na kontrakt, który
            praktycznie "pali" go w branży, gdyż na bardzo długo będzie ludziom
            kojarzył się właśnie z konkretnym produktem (w jej przypadku - z
            poglądami PiS-u). W dodatku - znienawidzonym przez co najmniej 3/4
            społeczenstwa.
      • martady Re: Bzdury 22.06.09, 10:21
        > Pie...sz. Babka jest 'aktorką' (przynajmniej taką od reklamy) i osobą
        > pracującą w reklamie/mediach, tak więc sorry ale nie musi ona posiadać poglądów
        > politycznych związanych z partią którą reklamuje

        a słynne wystąpienie na kongresie, czym było? jak nie otwartym poparciem PISu?
        czy to też miała w umowie? no sorry, ale żaden szanujący się aktor, nawet taki
        od reklamy, nie jeździ po kongresach partii i nie wygłasza swojego poparcia dla
        niej, jeśli nie jest to jego osobiste poparcie.
        • trv Re: Bzdury 22.06.09, 10:23
          A niby dlaczego nie? Jeśli jej np za to zapłacili? Marketingowo nawet byłoby to
          nieźle pomyślane.
          • martady Re: Bzdury 22.06.09, 10:33
            > A niby dlaczego nie? Jeśli jej np za to zapłacili? Marketingowo nawet byłoby to
            > nieźle pomyślane.

            Jeśli pani Kotka by faktycznie myślała, to by nigdy taki cyrk się nie zgodziła.
            Chyba, że honorarium jakie dostała od PIS jest tak ogromne, że do końca swych
            dni będzie opływać w luksusie. Ta pani jest spalona zawodowo, jak widać nikt
            poważnie jej nie bierze i wszyscy patrzą na nią z politowaniem. I żadna poważna
            firma nie zatrudni jej do promowania swoich produktów, bo jednoznacznie kojarzy
            się z PIS, "pywatnymi" występami na kongresach i brutalnymi pobiciami, których
            nie było.
            • trv Re: Bzdury 22.06.09, 10:40
              To, że straciła swój wizerunek zawodowy to inna sprawa.
              Najwidoczniej musiało albo się jej to opłacać albo faktyczne ma problemy z
              długoterminowym planowaniem, albo pilnie potrzebowała kasy.
            • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:21
              martady napisała: >...
              Jeśli pani Kotka by faktycznie myślała, to by nigdy taki cyrk się nie zgodziła. <

              Pewnie gratyfikacji za myślenie nie było w kontrakcie...
      • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 10:22
        Jest jednak różnica pomiędzy aktorstwem, a tym co pani Anna
        zaprezentowała w reklamach PiS.

        Normalnie aktor raczej nie posługuje się swoim nazwiskiem by
        reklamować jakiś produkt. Nawet jeżeli tak zrobi to nigdy, ale to
        nigdy nie powie że produkt poprzednio reklamowany był do nieczego, a
        ten jest lepszy.

        Pani Anna próbowała nas w reklamówkach PiS przekonac, że jest to jej
        prywatny pogląd, a nie "płatny" pogląd aktorki. Biorąc pod uwagę jej
        zazyłość z Kurskim i to "pobicie" to mogła być prawda. Zupełnie czym
        innym były jej sugestie że przedtem "uwierzyła" reklamie PO. Tu już
        bujała bo PO wynajął ja TYLKO jako aktorkę. Po tym wyczynie powinna
        być spalona w reklamówkach innych niż PiS. To że się chce "sprzedać"
        SLD świadczy tylko niezbyt pochlebnie o jej moralności. Ciekawe czy
        w nowej kampanii będzie opowiadać jak to ją PiS oszukał?
        • trv Re: Bzdury 22.06.09, 10:23
          Moralność w marketingu? Dobry żart :)
          • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 10:27
            Nie nie żart. Albo się ma twarz i poglądy albo się ich nie ma. Te
            poglądy mogą być nieakceptowane dla kogoś innego, ale musi cechowac
            je stałość i wewnętrzna spójność. Jeżeli się zmienia jakoś podejście
            do konkretnej sprawy wszyscy muszą zrozumieć dla czego.
            • trv Re: Bzdury 22.06.09, 10:32
              Cały czas zakładasz, że reklama polityczna różni się czymś od reklamy dóbr
              konsumpcyjnych itd. Otóż nie różni się... Reklama polityczna, z powiedzmy z
              wiarygodną strategią marketingową (a taką jest np występ publiczny z deklaracją
              poparcia itd) jest tylko kolejną reklamą.
              To, że strategia marketingowa posypała się gdy ujawniono, że to prawdopodobnie
              iawłaśnie była strateg marketingowa to już inna bajka.
              • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 10:38
                Ok dla Ciebie się nie różni dla mnie się różni? Zgoda? Dla
                mnie "przyszłość Polski" to nie jest nowy produkt handlowy który
                można promowac a potem zwinąc żagle i przejśc do konkurencji. A
                raczej można tak robić ale TYLKO pod warunkiem że jednocześnie
                deklaruje się apolitycznośc.
                • trv Re: Bzdury 22.06.09, 10:45
                  Spoko, wiem, że to jest dosyć subiektywna sprawa ale wg mnie mylisz dwie sprawy:
                  szeroko pojęte dobro kraju i jego obywateli z rozgrywkami politycznymi i parciem
                  do władzy.
                  Do władzy nikt nie pcha się z idealistycznych pobudek, dla polityków jest to
                  normalna praca, a wybory możesz porównać do wysłania CV i rozmowy
                  kwalifikacyjnej z pracodawcą, gdzie tym pracodawcą jesteśmy my wyborcy. Tak więc
                  to chyba normalne że każdy stara się jakoś wypaść, a że czasami się nie udaje...
                  • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 10:52
                    Wiesz miałem doczynienia z realna polityka i wiem że sporo jest osób
                    które sądzi dokładnie tak samo jak Ty, ale i sporo jest osób dla
                    których to jest naprawdę realizacja ich poglądów.

                    Dośc łatwo ich odróżnić - ci pierwsi zmieniają poglądy jak
                    rękawiczki przechodząc z partii do parti w zależności od wyników
                    sondaży i wyborów. Ci drudzy potrafią tworzyć partię jak jeszcze
                    nikt o niej nie słyszał i pozostawac w niej póki jeszcze choć trochę
                    dycha.
                    • trv Re: Bzdury 22.06.09, 11:07
                      Ok a ilu wg Ciebie tych idealistów zajmuje się jakąkolwiek polityką (nie
                      zawodową) na szczeblu chociażby szczeblu gminy czy powiatu i nie mówiąc już o
                      szczeblu województwa czy sejmu/senatu i nie traktując ją jako źródło dochodów?
                      Bo ja z nazwisk na skalę sejmu mógłbym wymienić tylko Palikota. A w szczeblu
                      lokalnym nikogo takiego nie kojarzę.
                      • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 11:34
                        Na dziś trudno mi powiedzieć. Musiałbym mieć z nimi kontakt
                        osobisty. Nie chcę kogokolwiek oceniac tylko na podstawie doniesień
                        medialnych.
                        W każdym razie sądze że ze znanych polityków ideowcami są Dorn,
                        Buzek i Jurek. Reszta nie wiem. O o jednej osobie na 99% wiem, że
                        ideowcem nie jest - Czarnecki.

                        Za to przypomniały mi się dwie słynne postacie aktorów związanych z
                        polityką - Ronald Reagan i Arnold Schwarzenegger. No nie wmówisz mi
                        że oni tylko "grali" swoje role w polityce.
                        • trv Re: Bzdury 22.06.09, 11:44
                          Regan i Gubernator-Terminator to zupełnie inna kategoria.
                          W USA demokracja jest już raczej dojrzała, stabilna i wygląda inaczej niż u nas.
                          Inna tam też jest jakość polityków.
                          • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 11:52
                            Czyli jednak można? Nie jest tak że z definicji zarówno aktorzy jak
                            i politycy są sprzedajni i potrafią wygłosić każdą tezę i zawsze
                            wmawiając że to ich prywatne poglądy?
                            Teraz możemy tylko dyskutowac kto tak czyni, a kto nie. No i czy
                            faktycznie pani Anna nam wmawiała że to są jej prywatne poglądy
                            podczas gdy ma naprawdę inne, czy mówiła w tym momencie prawdę a
                            teraz ma zamiar kłamać? Gdzie jest ten dystans, który powinien mieć
                            aktor do swojej pracy.
                            • dariustch Re: Bzdury 22.06.09, 12:43
                              Kotka ma ten sam "dystans" co były politolog dr Migalski podczas oceniania
                              bierzących wydarzeń w kraju;)
                              • dariustch Re: Bzdury 22.06.09, 12:43
                                bieżących*
                                • maaac Zgoda - i o to chodzi. 22.06.09, 12:52
                                  Są politolodzy umiejący to rozdzielić i aktorzy którzy potrafią
                                  oddzielić grę od życia prywatnego.
                                  Zarówno Migalski nie potrafi być jednocześnie politykiem i
                                  politologiem - miesza mu się to cholernie częściej będąc tym
                                  pierwszym jak i pani Anna nie potrafiła(?) rozdzielić gry od
                                  prywatnego życia.
                          • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 12:14
                            trv napisał:

                            > Regan i Gubernator-Terminator to zupełnie inna kategoria.
                            > W USA demokracja jest już raczej dojrzała, stabilna i wygląda inaczej niż u nas
                            > .
                            > Inna tam też jest jakość polityków.<

                            Czyżby??? - Ale to z USA wywodzą się ci wszyscy "guru marketingu politycznego",
                            którzy wprost nauczają, że sprzedawanie wyborcom kandydata niczym zasadniczym
                            nie różni się
                            od sprzedawania klientom marki proszku do prania!
                        • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:49
                          maaac napisał:

                          > Na dziś trudno mi powiedzieć. Musiałbym mieć z nimi kontakt
                          > osobisty ...<

                          Po co osobisty? - Po to, żeby kolejny raz dać się nabrać na "marketing", a
                          później to racjonalizować, czyli udowadniać sobie samemu, że były poważne
                          powody? -:)))
                          • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 11:58
                            Po co? Np czy marketing wobec jednej osoby się opłaca? A zdarzyło
                            mi się jechać pociągiem z jednym politykiem z pierwszych stron gazet.
                            Pociąg nocny, jakoś mało "interesujący" dla pasażerów - efekt w
                            całym wagonie było nas tylko dwóch. I mieliśmy tak jechać parę
                            godzin. Polityk przyszedł sam, przywitał się - powiedział że ma
                            trochę pracy dla tego będzie siedział w osobnym przedziale.
                            Faktycznie potem chodząc po korytarzu widziałem go obłożonego
                            papierami. Szokujące co? To wcale nie był okres jakiejś kampanii
                            wyborczej kiedy politycy się "podlizują" ludziom.
                            Ot okazało się że i prywatnie ten człowiek jest bardzo dobrze
                            wychowany, a nie tylko na pokaz. Nie jeden buc by mnie zlekceważył,
                            ba normalny pasażer tak się nie zachowa.
                            • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 12:24
                              maaac napisał: maaac napisał:

                              > Po co? Np czy marketing wobec jednej osoby się opłaca? ...<

                              Oczywiście, zwłaszcza często powtarzany!

                              > Faktycznie potem chodząc po korytarzu widziałem go obłożonego
                              > papierami. Szokujące co?<

                              Strasznie! -:))) Biedaczek, zapracowywuje się śmiertelnie, dla nas!

                              To wcale nie był okres jakiejś kampanii
                              > wyborczej kiedy politycy się "podlizują" ludziom.<

                              Zawsze jest okres jakiejś kampania! Dobry polityk nigdy nie wypada z
                              roli, bo "licho nie śpi"!

                              > Ot okazało się że i prywatnie ten człowiek jest bardzo dobrze
                              > wychowany, ...<

                              A czy ja gdzieś napisałem, że każdy polityk to cham? Nie!

                              > wychowany, a nie tylko na pokaz. ...<

                              O, to już należałoby lepiej uzasadnić! Ale owszem, możliwe, czemu nie, po prostu
                              słabo uzasadnione.
                              • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 12:28
                                Jakoś coraz mniej wierzę w Twoją uczciwość. Z doświadczenia wiem że
                                ludzie uczciwi doszukują się u innych uczciwości, szlachetni
                                szlachetności - a dranie wszędzie wesza draństwo by usprawiedliwić
                                tym swoje postępowanie. Dokładnie tak samo jak ktoś mówi że wszyscy
                                politycy to złodzieje to radze przy nim dobrze pilnowac kieszeni.
                    • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:44
                      maaac napisał: >...<

                      > Dośc łatwo ich odróżnić - ci pierwsi zmieniają poglądy jak
                      > rękawiczki przechodząc z partii do parti w zależności od wyników
                      > sondaży i wyborów. Ci drudzy potrafią tworzyć partię jak jeszcze
                      > nikt o niej nie słyszał i pozostawac w niej póki jeszcze choć trochę
                      > dycha.<

                      Niekoniecznie dobrze to o nich świadczy, jako o politykach! Polityk, aby wcielać
                      w życie swoje idee musi być skuteczny, niekoniecznie wierny.
                      Gorzej, jeśli oprócz swojego ego nie ma żadnych sensownych idei
                      "do wcielenia". No ale nie każdy jest Churchill'em(na przykład).
                      • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 11:58
                        No cóż. Takie poglądy nie świadczą o nich. Świadczą o Tobie. Na
                        Ciebie np juz nigdy bym nie zagłosował.
                        • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 12:09
                          maaac napisał:

                          > No cóż. Takie poglądy nie świadczą o nich. Świadczą o Tobie. Na
                          > Ciebie np juz nigdy bym nie zagłosował.

                          Rozczaruję Cię: nie kandyduję, więc nie musisz. Do pracy w marketingu też się
                          nie nadaję: miewam za dużo wątpliwości, więc proszku do prania raczej Ci nie
                          sprzedam. A teraz Cię pocieszę: Jak z poniższego wynika nie zagrażam Ci. Większe
                          zagrożenie stanowi dla Ciebie własna naiwność.
                          • maaac Re: Bzdury 22.06.09, 12:25
                            Hmmm więc sam się uważasz za uczciwego, a bliźnich bez wyjatku
                            potrafisz od czci i wiary osądzac? Skąd takie pomieszanie cynizmu z
                            szlachetnościa?

                            Nie musisz się o mnie martwić. Jak już gdzieś wcześniej napisałem -
                            mam pewne doświadczenie z tego światka polityki. Jakoś potrafię
                            wybrac kto mniej, a kto więcej gra, i nigdy na kogoś innego nie będę
                            zwalał konsekwencji moich wyborów.
        • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:28
          maaac napisał: >...<


          > Pani Anna próbowała nas w reklamówkach PiS przekonac, że jest to jej
          > prywatny pogląd, ...<

          Celna uwaga: w reklamówkach! -:)))
        • lesew Re: Bzdury 22.06.09, 11:33
          maaac napisał: >...<

          >...Nawet jeżeli tak zrobi to nigdy, ale to
          > nigdy nie powie że produkt poprzednio reklamowany był do nieczego, a
          > ten jest lepszy.
          > ...<

          Przeciwnie, często tak mówią, tyle, że bez "nazwisk", konkretów, po prostu:
          "inny proszek"!
    • xyz160 Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:15
      To się nazywa po prostu prostytucja
      • monika.gniezno Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:29
        Wszyscy artyści to prostytutki
        W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
        A jedne są lepsze, a drugie są gorsze
        A gorsze są tańsze, a lepsze są droższe
        Wszyscy artyści to prostytutki
        W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
        A jedni są lepsi, a drudzy są gorsi
        A gorsi są tańsi, a lepsi są drożsi

        Czy Ty to widzisz?
        Czy się nie wstydzisz?
    • martady Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:16
      Ehhh, w PISie musi być już bardzo źle :) jeśli podpisują umowy ze swoimi niby
      zwolennikami. bo jeszcze do niedawna słynne wystąpienie pani Kotki na kongresie
      PIS było jej prywatnym poparciem owej partii, a teraz okazuje się, że jest umowa
      i duże kary za jej złamanie (zapewne tą karą są klapsy od samego prezesa). a
      swoją drogą, ciekawa czy słynne brutalne pobicie było wpisane w tą umowę czy
      dodała to od siebie w imię miłości do jedynie słusznej partii :)
      • trv Re: Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:18
        Prawdopodobnie babka jest po prostu podstawioną aktorką - robiła za co jej
        płacili. Co w tym dziwnego?
    • dido0808 Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:18
      czepiacie sie bez sensu - aktorka jest od grania jak dupa od
      sr....a .A ,że aktorka kiepska to już inna sprawa.
      • koloratura1 Oscara dla Kotki! 22.06.09, 11:51
        dido0808 napisał:

        > czepiacie sie bez sensu - aktorka jest od grania jak dupa od
        > sr....a .

        DOKŁADNIE!!!

        > A ,że aktorka kiepska to już inna sprawa.

        A tu już nie masz racji.

        Z pani Ani aktorka ZNAKOMITA, skoro aż tylu - że ograniczę się do uczestników tego wątku - inteligentnych (sądząc z ich znanych mi wcześniejszych postów) forumowiczów zdołała przekonać do swej "autentyczności".
    • konikdrewniany07 Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:18
      Spoko, to jest AKTORKA - gra za pieniądze, wynajmuje się do reklam proszku do
      prania, leku na prostatę i PISu - mało takich fachowców w waszych ukochanych
      serialach? - alkoholik gra księdza, kretyn profesora, puszczalska cudną wnusię ....
    • qfc Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:19
      Cugier-Kotka jest po prostu aktorka. I gra role dla tego dla kogo
      sie zdecyduje. Tego typu "sprzedajnosc" jest czescia jej zawodu. Tak
      PO jak i PiS jak i SLD sa partiami w sejmie z demokratycznego
      wyboru. Zatem nie ma nic hanbiacego, aby procowac dla ktorejkolwiek
      z nich.

      Co innego, gdyby Cugier-Kotka zgodzila sie pracowac dla jakies
      nielegalnej czy watpliwej organizacji.

      Po prostu odczepcie sie od baby!!!
      • maaac Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:24
        Niestety dla PiS nie pracowała jako aktorka. Tam twierdziła, że to
        są jej osobiste przekonania.
        Więc albo ta pani jest zakłamana albo PiS okłamywał swoich wyborców
        prezentując jej "płatne" opinie.
        • trv Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:27
          Co w tym dziwnego? Babka która w reklamie proszku X i zachwalając jego
          właściwości w taki sposób, że to wygląda na jej opinię (mimo iż oczywistym jest,
          że taką nie jest) wcale nie musi używać proszku X w domu i może mieć w ogóle
          nienajlepszą opinie o nim prywatnie.
          Dlaczego myślisz, że reklama partii politycznej różni się czym szczególnym od
          reklamy proszku do prania?
          • maaac Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:31
            Różni się. Zupełnie co innego jak aktor gra jakąś wymysloną postać,
            a zupełnie co innego jak twierdzi że to jego własne poglądy.

            > Co w tym dziwnego? Babka która w reklamie proszku X i zachwalając
            > jego właściwości w taki sposób, że to wygląda na jej opinię (mimo
            > iż oczywistym jest, że taką nie jest) wcale nie musi używać
            > proszku X w domu i może mieć w ogóle nienajlepszą opinie o nim
            > prywatnie.
            Tyle że pani Anna to mówiła nie tylko w reklamie. Powtarzała to
            prywatnie w wywiadach i na wiecach.
            Muzykom, aktorom zdarza się brać udział w kampaniach politycznych -
            jednak wtedy wyraźnie zaznaczają że albo wynika to z ich poglądów,
            albo robią to tylko dla pieniędzy. Pani Anna wyraxnie mówiła że to
            sa jej poglądy.
            • trv Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:36
              Mówiła, bo mogła mieć taki zapis w umowie. Tego co prawda nie wiemy ale się
              domyślamy między innymi na podstawie jej rozmów z dziennikarzami SE.
              W końcu ukształtowanych i świadomych poglądów politycznych nie zmienia się od
              tak sobie, nawet jeśli płacą nam nie wiadomo ile za to.
              • maaac Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:39
                Ok rozumiem więc że "pobicie" to był taki happening polityczny?
                • trv Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:46
                  A dlaczego by nie? Prosta strategia na oczernianie konkurencji.
                  • qfc Dokladnie: pobicie to mogl byc... 22.06.09, 10:52
                    ...happening. I znowu co w tym zlego w sensie pomyslu?

                    Jedyny problem, ze poniewaz wmieszano w to organa panstwa (jezeli to
                    byl happening), marnujac czas policji i usilujac w blad wprowadzic
                    wymiar sprawiedliwosci, pani Anna powinna za to dostac niezla
                    grzywna i moze jakis tydzien czy dwa w areszcie. Bo takie jaja
                    przekraczaja strone legalnosci kontraktu na reklame w ramach panstwa
                    prawa.
                    • lesew Re: Dokladnie: pobicie to mogl byc... 22.06.09, 11:58
                      Dokladnie: pobicie to mogl byc...
                      qfc 22.06.09, 10:52 Odpowiedz cytując Odpowiedz
                      ...happening. I znowu co w tym zlego w sensie pomyslu?

                      Jedyny problem, ze poniewaz wmieszano w to organa panstwa (jezeli to
                      byl happening), marnujac czas policji i usilujac w blad wprowadzic
                      wymiar sprawiedliwosci, pani Anna powinna za to dostac niezla
                      grzywna i moze jakis tydzien czy dwa w areszcie. Bo takie jaja
                      przekraczaja strone legalnosci kontraktu na reklame w ramach panstwa
                      prawa.

                      No nareszcie dotarłeś do sedna: a w "Państwie Prawa" od takich spraw jest
                      Prokuratura. Dlatego czekam "cierpliwie i z niecierpliwością" na jej stanowisko.
                      Wiem też, że wbrew pozorom nie ma łatwego zadania(Prokuratura oczywiście!).
                      • qfc Re: Dokladnie: pobicie to mogl byc happening 22.06.09, 12:13
                        Zgadzam sie. Pani Annie sie w lbie mieszalo: albo rzeczywiscie to
                        efekt szoku z napadu, albo to byl happening. Powinna to wyjasnic
                        prokuratura (wstepnie zachowujac dyskrecje gdyby to byla opcja
                        pierwsza; gdyby to byla opcja druga to solidna grzywna i do dwoch
                        tygoni w pudle; bo aktorzenie to wolny zawod ale jednak w granicach
                        prawa)
                  • fc_pl Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:56
                    > A dlaczego by nie? Prosta strategia na oczernianie konkurencji.

                    "Tymczasem telewizja podawała, że samobójca zdetonował ładunek
                    wybuchowy w mauzoleum ajatollaha Chomeiniego pod Teheranem. Wielu
                    demonstrantów uznało to za informację wyssaną z palca: teraz rząd
                    będzie mógł oskarżać ich o terroryzm!"

                    Kurski i s-ka czerpią z najlepszych wzorców.
                • koloratura1 Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 12:05
                  maaac napisał:

                  > Ok rozumiem więc że "pobicie" to był taki happening polityczny?

                  Niewykluczone.
            • qfc Jestes oszolomem zasciankowym 22.06.09, 10:40
              Twierdzenie, pani Anny ze prywatnie popiera tez PiS to tez byl
              element jej gry (czy rzeczywiscie PiS popierala czy nie to zupelnie
              inna sprawa). W ogole nie widze problemu dla pani Anny (o ile jej na
              to kontrakt pozwala), aby prywatnie wspierala np. PO, publicznie
              reklamowala PiS i oczywiscie wtedy tez twierdzila, ze prywatnie PiS
              popiera (tego typu "klamstwo" to tylko czes jej skryptu) i
              juednoczesnie negocjowala kolejny kontrakt z SLD.

              Ktos kto tego nie rozumie, nie rozumie na czym polega praca
              aktora/aktorki. Jedyny problem czy w tym czasie lamie jakas umowe
              czy nie. (Bo wspiernie w reklamie wyborczej jakiejkolwiek
              demokratycznej partii nie jest niczym nagannym. Inna sprawa, ze
              takimi "przesunieciami" moze stac sie niewiarygodna dla odbiorcow
              jej reklamy, ale to problem ryzyka jej zawodu a nie powod aby sie
              pani Anny czepiac.)
              • maaac Następny mylący dwie sprawy. 22.06.09, 10:56
                Aktor powinien mieć dystans do swojej pracy. Pani Anna go złamała.
                Pomyliła realne życie z swoja pracą aktorską. Stała się w ten sposób
                zupełnie niewiarygodna jako prywatna osoba.
                • garnek_z_neolitu Re: Następny mylący dwie sprawy. 22.06.09, 11:02
                  Taaaak? A co z naszymi gwiazdami, slynnymi aktorami co to raz za Kwasniewskim,
                  raz za Frasyniukiem, raz za Tuskiem, raz za Bogdan mowi Bankowy, raz za Zlota
                  Jesienia, raz... zreszta nie wiem bo nie ogladam TV. Wiem tylko ze te same
                  twarze pojawiaja sie w roznych reklamach i kampaniach. Czemu 'wielcy' moga a
                  Cuger-Kontka nie moze? Co? Marek Kontkrad nie reklamuje swoja osoba? Relkamuje
                  jako Jan Kowalski?
                  • cree-is-me Marek Kondrat oficjaknie i na dobre odszedł 22.06.09, 11:38
                    z zawodu aktorskiego. Tak przynajmniej sam ogłosił. Zatem, co robi,
                    jest tylko i wyłącznie jego prywatną sprawą. Również to, jak
                    dyskontuje swoją dotychczasową popularność.
                • trv Re: Następny mylący dwie sprawy. 22.06.09, 11:02
                  Z tego, co się orientuje w zawodzie aktora ani w żadnym innym nie ma żadnego
                  formalnego regulaminu nakazującego dystans do swojej pracy. To jest kwestia
                  subiektywna konkretnego człowieka.
                  Wg wielu w kontekście swoich wcześniejszych wypowiedzi Olbrychski też się
                  zeszmacił grając w reklamie lodów a jednocześnie sama reklama bazowała na jego
                  wcześniejszych wypowiedziach (czyli tłumaczenie się, że to Maryla go namówiła, w
                  zamyśle do lodów, a i tak każdy myślał o występie w reklamie). Pytanie tylko,
                  czy przez tą reklamę jest gorszym aktorem niż był oraz czy zachował stosowny wg
                  Ciebie dystans?
                • qfc Postkomusze lewactwo... 22.06.09, 11:19
                  Po pierwsze aktor nie musi miec dystansu do swojej pracy. To jego
                  prywatna sprawa. Jedyne co aktor musi to przestrzegac prawo jak
                  kazdy z nas.

                  Po drugie pani Anna moze miec dystans do swojej pracy prywatnie
                  tylko Ty nie jestes do tego kregu dopuszczony. (A to co widzisz na
                  zewnatrz jest tylko i wylacznie gra.)

                  Nie lbie PiS-u. Ale to postkomusze antyliberalne lewactwo (ktore
                  czesto okresla sie liberalami), ktore chce dyktowac aktorom jaki
                  maja miec dystans do swojej pracy jest tragedia Polski. To sa
                  dziedzice komuny, ktorzy ubieraja szaty europejczykow i szermuja
                  pieknymi slowami. A w sumie to sa zwykle komuchy, ktore wprowadzaja
                  nam kacapskie wzorce "wolnosci i demokracji". Won za Bug do waszej
                  ojczyzny.
            • lesew Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 12:04
              maaac napisał: >...<

              >...> Tyle że pani Anna to mówiła nie tylko w reklamie. Powtarzała to
              > prywatnie w wywiadach i na wiecach.<

              Właśnie, na wiecach! Od kiedy to na wiecu wyborczym PiS-u można
              być"prywatnie" i jeszcze być proszonym o zabranie głosu???
              Panie Róża Thun i Senyszyn próbowały... i co???

              Maac, od kiedy jesteś taki naiwny?!!
        • koloratura1 Maaac, litości! 22.06.09, 12:03
          Ujawnię: do napisania poprzedniego postu (gdzie mowa była o inteligentnych forumowiczach) skłoniły mnie, głównie, Twoje "wejścia"...

          maaac napisał:

          > Niestety dla PiS nie pracowała jako aktorka.

          Stety, stety: płacili, to grała.

          > Tam twierdziła, że to
          > są jej osobiste przekonania.

          Pewien jesteś, że Gajos pije wyłącznie kawę Pedros, a Kondrat trzyma oszczędności w (chyba - poprawcie, proszę, jeśli pomyliłam banki!) ING?

          > Więc albo ta pani jest zakłamana albo PiS okłamywał swoich wyborców
          > prezentując jej "płatne" opinie.

          Jest AKTORKĄ, gra rolę, za którą wzięła pieniądze!
      • srul Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:38
        Kiedy sprzedawała się POstkomuchom wszystko było cacy i cool. Ona też była cool
        bo popierała jedynie słuszną siłą w walce z faszyzmem. Jednym słowem sprzedała
        się w słusznej sprawie a to nic nagannego-to powód do chwały. Co innego kiedy
        sprzedała się po raz kolejny, tym razem wrażym, znienawidzonym PiSowcom. Z
        "aktorki "przeistoczyła się w prostytutkę, PiSowską szmatę, by użyć
        najdelikatniejszych określen z repertuaru sił jasności.
        Chociaż de facto nic się nie zmieniło, dalej pozostała aktorką odgrywającą, tym
        razem rolę zawiedzionego wyborcy. Tylko skrajny naiwniak mógł jej uwierzyc.
        Zarówno w kwestie deklamowane w spocie POstkomuchów jak i PiSowców. Tu i tam
        bezmyślnie paplała to co jej napisano na kartce, jak to trzeciorzędna
        aktoreczka. Podobnie grała na wiecach PiSowców- odgrywanie nawróconej to część
        scenariusza. Tylko dziecko mogło sądzić że to jej własne poglądy.
        • maaac Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 10:47
          Ależ zmieniło się. Zmieniło się i to mocno.

          W reklamówkach PO grała tylko jako aktorka pielęgniarkę. Wszyscy
          wiedzieli że to nie jest ona tylko "wymyslona postać".

          W reklamówkach PiS twierdziła że to są jej prywatne poglądy.
          Spokojnie do tego miała prawo. Nie miała prawa jednak kłamać że jej
          poprzednia praca dla PO to był TEŻ wyraz jej poglądów i PO ją
          oszukało.

          Teraz okazuje się że i jej poglądy proPiSowskie to miało by byc
          kłamstwo? Od tego momentu cokolwiek ta Pani powie nie można jej już
          dać wiary. Nie potrafi oddzielić swojego prywatnego życia od gry
          aktorskiej.
          • qfc maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 11:33
            ...wyglada, ze jestes zwyklym postkomuszym antyliberalnym lewakiem.
            Do tego glupim, bo trzeciorzedna aktorzyna go nabiera. Daj babie
            spokoj. Odstwiala komedie. Ale ma do tego prawo. Jest aktorka i to
            jej sposob zarobkowania.

            A jak Ci sie jej komedia nie podoba to mozesz jej nie ogladac,
            mozesz ja nawet skrytykowac, ale nie mozesz jej dezawuowac. Bo
            wlasnie dezawuowanie pani Anny pokazuje, ze Twojej intelektualne
            korzenie sa za Bugie i to z okresu 50 lat temu.

            Dla jasnosci: ja nie mam problemu, zebys glosil swoje poglady
            (podobnie jak nie mam problemu jak faszysci pieprza bzdury). Miej
            tylko jasnosc jakie to robi wrazenie: cimnota i zacofanie
            cywilizacyjne...
            • cree-is-me Widać, że masz poważny problem sam z sobą. 22.06.09, 11:48
              Co gorsza, nawet o tym nie wiesz. Niestety nie jesteś w tym jedyny,
              to zjawisko bardzo powszechne wśród tzw. młodego pokolenia. Ale
              rozmowa na ten temat przypomina gadanie ze ślepym o kolorach.
              N.B. wytykanie "ciemnoty zza Buga" jest tragikomiczne: ubliżasz tzw.
              repatriantom zza Buga, a środowisko lwowskie uchodziło za
              najbardziej wykształcone w II RP. W dodatku, pewnie nie znasz
              geografii - w dzisiejszej Polsce ciut-ciut ziem leży także za
              Bugiem, mieszkają tam bardzo uczciwi, zacni ludzie z MORALNOŚCIĄ
              jaką trudno znaleźć w reszcie kraju.
              EOT
              • maaac Re: Widać, że masz poważny problem sam z sobą. 22.06.09, 12:00
                On ma jeszcze poważniejszy problem z czym innym. Z umiejętnością
                czytania tekstu ze zrozumieniem. Wciska mi jakieś bzdury, że niby to
                moje poglądy, a pote starannie z nimi "walczy".
                • qfc No to swietnie maaac!!!! 22.06.09, 12:09
                  Akceptuje to jako forme samokrytyki (leninowski w Tobie jest silny:-)
              • qfc Ja pisze o tych zza Buga troche dalej... 22.06.09, 12:08
                ...niz kilka kilometrow:-) Natomiast jezeli chodzi o repatriantow,
                to przy calym szacunku dla ich losu (a takze pogladow), sporo z nich
                przywiozlo wzorce wschodnie postepowania. Istna zaraza. To wlasnie
                tez dlatego mimo, ze komuna w Polsce padla, nawet ci nowi co
                przyszli, i co byli antykomuszy, powielaja wzorce wschodnie. Np.
                gigantyczny i komnpromitujacy poziom korupcji na poziomie panstwowym
                jest cecha krajow raczej na wschod niz na zachod od Polski...
                • koloratura1 Sposób na korupcję: 22.06.09, 12:39
                  Wystarczy wybić co do nogi dawnych repatriantów. A że już chyba niewielu pozostało przy życiu, więc i większych trudności czy problemów spodziewać się nie należy.

                  qfc napisał:

                  > jezeli chodzi o repatriantow,
                  > to przy calym szacunku dla ich losu (a takze pogladow), sporo z nich
                  > przywiozlo wzorce wschodnie postepowania. Istna zaraza. To wlasnie
                  > tez dlatego mimo, ze komuna w Polsce padla, nawet ci nowi co
                  > przyszli, i co byli antykomuszy, powielaja wzorce wschodnie. Np.
                  > gigantyczny i komnpromitujacy poziom korupcji na poziomie panstwowym
                  > jest cecha krajow raczej na wschod niz na zachod od Polski...
                  • qfc Re: Sposób na korupcję: 22.06.09, 13:11
                    ciekawe masz pomysly. Ale z tym sie nie zgadzam. Bo na tej zasadzie
                    trzeba by wybic caly margines spoleczny.

                    Niestety dla ludzi takich jak ja, czyli liberalow, cel nie uswieca
                    srodkow. Srodki musza byc proporcjonalne do sytuacji.

                    Ciekaw masz poglady i postawe: taka jaruzelia...
                    • koloratura1 Re: Sposób na korupcję: 22.06.09, 13:28
                      qfc napisał:

                      > ciekawe masz pomysly. Ale z tym sie nie zgadzam. Bo na tej zasadzie
                      > trzeba by wybic caly margines spoleczny.

                      Przepraszam, wyłącznie twórczo rozwinęłam Twoje sugestie.
                      A co do marginesu społecznego - stawiasz znak równości między nim a tą nieszczęsną resztką repatriantów, jacy jeszcze nie zdążyli umrzeć?

                      > Niestety dla ludzi takich jak ja, czyli liberalow, cel nie uswieca
                      > srodkow. Srodki musza byc proporcjonalne do sytuacji.

                      To znakomicie!
                      Choć - może - nie do końca prawdziwie.

                      > Ciekaw masz poglady i postawe: taka jaruzelia...

                      Ależ ja tu ani słowem nie zdradziłam własnych poglądów!
                      Wyłącznie - skomentowałam Twoje.
                      • qfc Re: Sposób na korupcję: 22.06.09, 13:38
                        Nie rozwinales tworczo moich pogladow, bo jest dosc oczywiste, ze
                        nie jestes tego nawet w stanie zrobic. Po prostu zastosowales
                        mechanizm projekcji: swoje poglady chciales przedstawic jako moje.

                        Dlaczego bys to robil? Nie wiem: byc moze dlatego, ze takie poglady
                        sa tak kompromitujace i o tym wiesz uzywasz mechanizmu ich
                        propagowania jako czyis innych pogladow... ale to juz tylko domysly.

                        PS. Margines to tacy sami ludzie jak inni Ty i ja. Byc moze czesc z
                        nich jest sobie winna. Ale sa tam tez ludzie, naprzod dzieci, ktore
                        swojemu losowi nie sa do konca winne. Nie jestem zwolennikiem
                        glaskania ich po glowkach, ale nalezy im sie pomoc. Po prsotu zwykla
                        ludzka pomoc, byc moze czasami szorstka...
                        • koloratura1 Re: Sposób na korupcję: 22.06.09, 14:37
                          qfc napisał:

                          > Nie rozwinales tworczo moich pogladow,

                          Chyba masz rację. To zadanie ponad siły...

                          Co do reszty twego bla, bla - baw się sam.


                          • qfc Re: Sposób na korupcję: 22.06.09, 14:59
                            ...i mozliwosci :-)
            • unhappy Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 12:12

              qfc napisał:

              > ...wyglada, ze jestes zwyklym postkomuszym antyliberalnym lewakiem.

              Nie męczą cię te idiotyczne etykietki? Musisz se każdego ometkować? Dla mnie
              jesteś wyłącznie cynikiem - jedno słowo.

              > Do tego glupim, bo trzeciorzedna aktorzyna go nabiera. Daj babie
              > spokoj. Odstwiala komedie. Ale ma do tego prawo. Jest aktorka i to
              > jej sposob zarobkowania.

              Moim zdaniem jeśli mówiła, że ma poglądy X a w rzeczywistości ma poglądy Y to
              mamy do czynienia no, z konformizmem. Ale jeśli robiła to za kasę to jest
              oszustką. Tylko nie ma jej jak przyskrzynić bo materia delikatna. Jeśli ludzie
              dowiedzieliby się, że jej słowa, że poglądy X są złe a poglądy Y dobre są
              wyreżyserowanym tekstem wyrecytowanym za kasę to część ludzi czułaby się
              oszukana. I nie sądzę, żeby jakakolwiek partia poszła na taki manewr. Za duże
              ryzyko.

              > A jak Ci sie jej komedia nie podoba to mozesz jej nie ogladac,
              > mozesz ja nawet skrytykowac, ale nie mozesz jej dezawuowac. Bo
              > wlasnie dezawuowanie pani Anny pokazuje, ze Twojej intelektualne
              > korzenie sa za Bugie i to z okresu 50 lat temu.

              Jesteś specjalistą od zdalnej detekcji korzeni? Czy może to jest raczej twój
              problem z pojmowaniem tego czym jest etyka.

              > Dla jasnosci: ja nie mam problemu, zebys glosil swoje poglady
              > (podobnie jak nie mam problemu jak faszysci pieprza bzdury). Miej
              > tylko jasnosc jakie to robi wrazenie: cimnota i zacofanie
              > cywilizacyjne...

              No właśnie. Cynik :D
              • qfc Kolejny komuch.... 22.06.09, 12:18
                ... od kiedy robienie czegos za kase jest oszustem? Stolarz robi za
                kase meble, a aktor odstawia role (np. udajac ze prezentuje prywatne
                poglady). I gdzie tu miejsce na oszustwo:-)

                Nie moze to nie jest lewactwo... to zbyt glupie na to.
                • unhappy Re: Kolejny UPR-owiec 22.06.09, 12:40
                  qfc napisał:

                  > ... od kiedy robienie czegos za kase jest oszustem?

                  Zależy CO się robi za kasę.

                  > Stolarz robi za
                  > kase meble, a aktor odstawia role (np. udajac ze prezentuje prywatne
                  > poglady). I gdzie tu miejsce na oszustwo:-)

                  Ale sytuacja w której odbiorcy nie wiedzą W KTÓRYM MOMENCIE odgrywa rolę śmierdzi.

                  > Nie moze to nie jest lewactwo... to zbyt glupie na to.

                  Też mi miło.
                  • maaac Re: Kolejny UPR-owiec 22.06.09, 12:55
                    Dobrze to ująłeś...

                    A co do UPR. Jeśli to miały by być czysto poglądy liberalne na
                    państwo (nie własne postępowanie) to ja bym się z nimi zgadzał.
                    Jednak tak naprawdę ten "realny" UPR ma niewiele wspólnego z tym
                    idealistycznym. Znacznie częściej tam mozna spotkać cynizm czy
                    jakieś antysemickie fobie.
                    • qfc UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 13:03
                      Chociaz dodam, ze z wieloma ich pogladami sie zgadzam, tylko ze oni
                      kompromituja swoje poglady:-) Jestem zwyklym krytycznym wyborca,
                      ktory chce zyc w wolnym, cywilizowanym i bogatym kraju, gdzie
                      panstwo sie za bardzo w moje zycie nie miesza (chociaz akceptuje, ze
                      do pewnego stopnia musi).

                      Glosuje na tych co - mi sie wydaje - daja najwieksze szanse, ze
                      mniej wiecej beda isc w tym kierunku. Chociaz moja ocena jest
                      pragmatyczna.

                      Poza tym nie cierpie glupoty, zacietrzewinia i ponuractwa.
                      • unhappy Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 13:42
                        qfc napisał:

                        > Chociaz dodam, ze z wieloma ich pogladami sie zgadzam, tylko ze oni
                        > kompromituja swoje poglady:-) Jestem zwyklym krytycznym wyborca,
                        > ktory chce zyc w wolnym, cywilizowanym i bogatym kraju, gdzie
                        > panstwo sie za bardzo w moje zycie nie miesza (chociaz akceptuje, ze
                        > do pewnego stopnia musi).
                        >
                        > Glosuje na tych co - mi sie wydaje - daja najwieksze szanse, ze
                        > mniej wiecej beda isc w tym kierunku. Chociaz moja ocena jest
                        > pragmatyczna.
                        >
                        > Poza tym nie cierpie glupoty, zacietrzewinia i ponuractwa.

                        Jeszcze zdjęcie poproszę :D

                        Po prostu przyklejanie etykietek jest niemądre z powodu wekslowania rzeczywistej
                        dyskusji na tory dyskusji o etykietkach. Nadając mi etykietkę komuch powinieneś
                        oczekiwać zaproszenia do wyjaśnień: a dlaczego, a po co? Strata czasu.

                        • qfc Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 13:49
                          Niestety krotki charkter wpisow na forum zmusza do uzywania
                          etykietek. Moze nie do konca sie zgadzaja, ale pokazuja kierunek.
                          Poza tym czy masz cos przeciwko komuchom? Ja sie z nimi nie zgadzam,
                          ale to chyba tyle.
                          • unhappy Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 13:53
                            qfc napisał:

                            > Niestety krotki charkter wpisow na forum zmusza do uzywania
                            > etykietek. Moze nie do konca sie zgadzaja, ale pokazuja kierunek.

                            Czasem dokładnie przeciwny.

                            > Poza tym czy masz cos przeciwko komuchom?

                            Słowo komuch ma wydźwięk pejoratywny.

                            > Ja sie z nimi nie zgadzam,
                            > ale to chyba tyle.

                            Jak to cynik :D
                            • qfc Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 14:03
                              Dla mnie tez komuch jest dosc pejoratywnym zjawiskiem. Ale poki ich
                              prawo nie zakazuje to jestem z przekonania tolerancyjny. I tyle.
                              • unhappy Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 14:06

                                qfc napisał:

                                > Dla mnie tez komuch jest dosc pejoratywnym zjawiskiem. Ale poki ich
                                > prawo nie zakazuje to jestem z przekonania tolerancyjny. I tyle.

                                Mimo to na podstawie jednego zdania jesteś w stanie nazwać kogoś komuchem.
                                • qfc Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 14:12
                                  To przepraszam. Ale takie zrobiles na poczatku wrazenie. A niech
                                  czytelnicy forum orzekna czy pojechale za szybko i za daleko w
                                  opinii.
                                  • unhappy Re: UPR-owcem to nie jestem 22.06.09, 14:57
                                    qfc napisał:

                                    > To przepraszam. Ale takie zrobiles na poczatku wrazenie.

                                    Ale to było twoje wrażenie. Myślę, że lepiej oceniać poglądy, nie ludzi.

                                    > A niech
                                    > czytelnicy forum orzekna czy pojechale za szybko i za daleko w
                                    > opinii.

                                    Nie chcesz odpersonalizować takiej prostej w sumie dyskusji? Twoje oceny będą
                                    obarczone zbyt dużym błędem bo nie otrzymasz zbyt wielu sensownych informacji. A
                                    na forum chciałbyś ocen od typków typu
                                    "pani_lekkich_obyczajów_o_tajemniczej_przeszłości_z_pewnej_popularnej_ stacji").
                                    Nie masz na to wpływu. Po prostu takimi ocenami nie należy się przejmować bo są
                                    dawane na wyrost, jako argument ad personam, głownie przez "niestabilnych". To
                                    po prostu nie ma sensu - metkowanie i przejmowanie się metkami. Ponieważ
                                    odbieram cię jako normalnego rozmówcę to przyklejanie etykietek mi po prostu nie
                                    pasowało.
                  • qfc Brak juz slow... 22.06.09, 12:59
                    Od samego poczatku bylo wiadomo, ze Cugier-Kotka wziela pieniadza
                    jako aktorka za udzial w kampani PiS-u. Od tego dokladnie MONEMNTU
                    jest tylko aktorka w swojej roli w stosunku do PiS-u.

                    Jezeli to takie skomplikowane dla Ciebie to brak slow...
                    • unhappy Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:24
                      qfc napisał:

                      > Od samego poczatku bylo wiadomo, ze Cugier-Kotka wziela pieniadza
                      > jako aktorka za udzial w kampani PiS-u. Od tego dokladnie MONEMNTU
                      > jest tylko aktorka w swojej roli w stosunku do PiS-u.

                      To kiedy aktor gra zależy od tego jako kto występuje. Nawet w spocie reklamowym
                      może naruszyć tą cienką linię kiedy pozostawi oglądających bez wyjaśnienia.

                      > Jezeli to takie skomplikowane dla Ciebie to brak slow...

                      Ale po co takie przytyki? Po prostu mamy na ten temat inne zdanie. I moje jest
                      lepsze :D
                      • qfc Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:33
                        ...aktor wtedy najlepiej ma grac, kiedy mu sie wierzy jak w swieta
                        prawde :-)

                        A przytyki to dlatego bo to sa banaly: jakas Cugier-Kotka wziela
                        pieniadze, zagrala w reklamie PiS-u i powiedziala, ze jeszcze w to
                        wierzy. Moze wierzy, moze nie. Co mnie to obchodzi. Poniewaz wziela
                        forse za role to jej poglady sa po prostu irrelwantne.
                        • unhappy Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:37
                          qfc napisał:

                          > ...aktor wtedy najlepiej ma grac, kiedy mu sie wierzy jak w swieta
                          > prawde :-)

                          A jednocześnie wie, że gra.

                          > A przytyki to dlatego bo to sa banaly: jakas Cugier-Kotka wziela
                          > pieniadze, zagrala w reklamie PiS-u i powiedziala, ze jeszcze w to
                          > wierzy. Moze wierzy, moze nie. Co mnie to obchodzi. Poniewaz wziela
                          > forse za role to jej poglady sa po prostu irrelwantne.

                          Ale ty nie byłeś targetem tej reklamy. Ciebie oszukają w sprytniejszy sposób.
                          • qfc Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:41
                            Jak sie aktor wczuje tak w swoja role, ze zapomina ze gra, to jest
                            to szczyt doskonalosci wykonania. Kazdy rezyser Ci to powie.

                            A zycie to sztuka "oszukiwania": oby tylko wypadkowa byla pozytywna.
                            Podobnie jak kazdy w tej sprawie jest zarowno "tworca i tworzywem" :-
                            ) Ale to juz jest inny temat...
                            • unhappy Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:48
                              qfc napisał:

                              > Jak sie aktor wczuje tak w swoja role, ze zapomina ze gra, to jest
                              > to szczyt doskonalosci wykonania. Kazdy rezyser Ci to powie.

                              Po czym widz wychodzi z kina, teatru czy czegokolwiek.
                              • qfc Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:50
                                Po czym widz, sluchacz przestaje ogladac czy sluchac aktorki, Cugier-
                                Kotki...
                                • maaac Re: Brak juz slow... 22.06.09, 13:58
                                  Nieprawda. Sztuka teatralna, film, słuchowisko radiowe itd. z
                                  definicji zakłada nieprawdziwość. Wystąpienie na wiecu z definicji
                                  zakłada prawdziwość. W wypadku spotu reklamowego "aktorzy" nie musza
                                  być przwdziwi bo grają tylko role przypisane im przez rezysera
                                  spotu - treści merytoryczne spotu za to musza być prawdziwe - PiS o
                                  tym boleśnie się przekonał.
                                  • qfc Re: Brak juz slow... 22.06.09, 14:08
                                    To w cuda Tuska tez wierzyles? (Ale by sie teraz przydal. Jest
                                    kryzys, myk, "cud Tuska" i po kryzysie.)

                                    A propos: uwazam, ze Tusk sobie dobrze z kryzysem radzi. To tylko
                                    jako komentaz do prawdziwosci.
                                    • maaac Re: Brak juz slow... 22.06.09, 14:22
                                      > To w cuda Tuska tez wierzyles? (Ale by sie teraz przydal. Jest
                                      > kryzys, myk, "cud Tuska" i po kryzysie.)
                                      Pierwsza sprawa to moje zaufanie do Tuska. Dośc niskie choć o wiele
                                      wyższe niż w stosunku do PiS.
                                      Druga sprawa to co Tusk NAPRAWDĘ mówił. Nigdzie nie mówił że cud
                                      się stanie, ale że MOŻE SIĘ STAĆ, w określonych warunkach. Jakbyś
                                      nie zauwazył warunki się "ciut" zmieniły. I teraz cudem jest to że u
                                      nas się aż tak nie rypneło jak u tych których mieliśmy "gonić".

                                      > A propos: uwazam, ze Tusk sobie dobrze z kryzysem radzi. To tylko
                                      > jako komentaz do prawdziwosci.
                                      Też tak uwazam. Choć pytanie na ile to jego zasługa.


                                      A tak wracając do meritum. To czy Tusk kłamał czy nie zmienia fakt
                                      że Pani Anna próbowała nas oszukac?
                                      • qfc Re: Brak juz slow... 22.06.09, 14:57
                                        Prosze o okreslenie warunkow w jakich cud sie moze stac? Bo ja ich
                                        nie znam a znac chcialbym. Podpowiem je wtedy Tuskowi i wspolnie nad
                                        tym popracujemy.

                                        A to ze w ogole jakas aktorka Cie moze w blad wprowadzic to czapka z
                                        glowy dla aktorki. Dobrze grala. I troche jednak dla Ciebie wstydu.
                                        • maaac Re: Brak juz slow... 22.06.09, 15:16
                                          > Prosze o okreslenie warunkow w jakich cud sie moze stac? Bo ja ich
                                          > nie znam a znac chcialbym. Podpowiem je wtedy Tuskowi i wspolnie
                                          > nad tym popracujemy.

                                          W Polsce juz się zdarzyło parę podobnych "cudów":
                                          - zjednoczenie kraju po wieloletnich zaborach,
                                          - odparcie ataku wojsk Armii Czerwonej,
                                          - bezkrwawy upadek komuny.

                                          Wszystkie cechowało jedno, nadzieja, wiara, zapał, samozaparcie,
                                          współpraca ludzi różnych opcji politycznych. Zakres tego "cudu" jest
                                          też zależny od sytuacji zewnętrznej - w latach kryzysu nie da się
                                          zbudować lokalnej prosperity, sukcesem jest mniejszy kryzys niż u
                                          sąsiadów.

                                          > A to ze w ogole jakas aktorka Cie moze w blad wprowadzic to czapka
                                          > z glowy dla aktorki. Dobrze grala. I troche jednak dla Ciebie
                                          > wstydu.
                                          Ups nie zauwazyłeś że Pani Anna znów twierdzi, że popiera PiS?
                                          Żadna z niej aktorka - zwykła kłamczucha za pieniądze. To zupełnie
                                          co innego. Mam nadzieje że kiedyś to do ciebie dotrze gdzie jest
                                          różnica.
            • koloratura1 Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 12:29
              qfc napisał:

              > ...wyglada, ze jestes zwyklym postkomuszym antyliberalnym lewakiem.

              Dlaczego, z czego wnosisz? Możesz jaśniej?
              Naprawdę mnie to ciekawi!

              • qfc Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 13:06
                Proste: mowienie aktorce co powinna a nie czego nie powinna robic to
                to co sie dzialo w PRL-u, czyli komunie, w czasach rzadow lewicowych
                szantazujacych homosiow. Teraz jest po PRL-u: zatem jest to
                postkomusze lewactwo.
                • maaac Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 13:29
                  Dla czego tylko aktorowi? Dla czego "mówić co ma robić"? Ja jej do
                  niczego nie zmuszam, nie posiadam najmniejszych narzędzi nacisku na
                  nią na innych aktorów czy na innych ludzi.

                  To są "tylko" moje poglądy. Moja ocena zachowania innych ludzi.
                  Chyba mi do tego prawa nie odmówisz?

                  Uważam że uczciwy aktor powinien rozdielac swoje życie prywatne od
                  katorstwa tak by było wyraźnie widać gdy gra a kiedy mówi szczerze
                  co myśli.
                  Uważam że wmawianie nam, że mówi to od serca podczas gdy za
                  jego "poglądami" stoją pieniądze to jest kłamanie. Uważam tak nie
                  tylko w stosunku do aktorów - uwazam tak w stosunku do kazdego
                  człowieka.
                  Jeżeli chcesz mi zabronić posiadania takich poglądów i ich
                  głoszenia to TY faktycznie masz swoje korzenie "daleko na wschodzie".


                  Zawsze myślałem że wymaganie od drugiego człowieka by nie kłamał to
                  cnota "prawicy"... a tu nagle się okazuje że to "postkomusze
                  lewactwo".
                  • qfc Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 13:54
                    Jak bylbys cokolwiek domyslny, to bys zalozyl, ze poniewaz Cugier-
                    Kotce PiS placi, zatem one rownie dobrze moze grac prywatne
                    wypowiedzi. Fakt, ze ona nie ukryla, ze byla oplacona, chroni ja
                    przed zarzutami nieuczciwosci.

                    To bylo dla inteligentnych byc moze...
                    • maaac Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 14:15
                      W przeciwieństwie do ciebie zakładam z definicji że ludzie mówią
                      prawdę. Jakoś tak mam bo sam staram się jak najrzadziej mijać z
                      prawdą.
                      Wiece to są miejsca gdzie z definicji powinna być mówiona prawda.
                      Jesli ktoś tam kłamie to znaczy że jest to partia kłamców (co do PiS
                      nigdy nie miałem watpliwości że prawda im nie bardzo leży).

                      Pani Anna więc nie mogła mnie oszukać bo od dawna wiedziałem że kto
                      zadaje się z ludźmi mającymi kłopoty z prawdą nie może sam jej
                      zbytnio strzec.

                      Nie zmienia to jednak faktu że nie chodziło o aktorstwo, a kłamanie
                      za pieniądze, co jest zupełnie czymś innym.
                • unhappy Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 13:35
                  qfc napisał:

                  > Proste: mowienie aktorce co powinna a nie czego nie powinna robic to
                  > to co sie dzialo w PRL-u,

                  Ależ nikt nie mówi jej co ma robić a czego nie. Jest wolnym człowiekiem. Ale
                  ocena jej postawy to już zupełnie co innego. I podejrzewam, że wiele osób
                  (komuchów jakbyś ich nazwał) nie oceni zachowania tej Pani zbyt pozytywnie.

                  > czyli komunie, w czasach rzadow lewicowych
                  > szantazujacych homosiow.

                  Lewicowe rządy szantażowały homosiów?

                  > Teraz jest po PRL-u: zatem jest to
                  > postkomusze lewactwo.

                  Czyli na przykład nie ma opcji, żeby ludzie w innych krajach, nie mających
                  komuszego dziedzictwa prezentowali podobny pogląd na problemy z etyką pani aktorki?
                  • qfc Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 14:00
                    Panowie Kwasniewski, Cimoszewicz, Szamjdzinski itd. byli wplywowymi
                    przdstawicielami PRL-owskich wladz (a nawet decydentami) w czasach
                    gdy wladze te realizowaly akcje szatazu srodowiskowego homosiow, aby
                    ich pozyskac jako agentow. (tzw. operacja "Hiacynt").

                    Teraz ci panowie odgrywaja role europejczykow a to ich stosunke do
                    homosiow jest w rzeczywistosci absolutnie obrzydliwy.
                • koloratura1 Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 13:41
                  qfc napisał:

                  > Proste: mowienie aktorce co powinna a nie czego nie powinna robic to
                  > to co sie dzialo w PRL-u, czyli komunie, w czasach rzadow lewicowych
                  > szantazujacych homosiow.

                  Dlaczego - akurat - aktorce?
                  I co to ma wspólnego z "homosiami"?
                  Które rządy lewicowe ich "szantażowały", np. rząd Belki?

                  > Teraz jest po PRL-u: zatem jest to
                  > postkomusze lewactwo.

                  Przepraszam, CO jest "postkomuszym lewactwem"?
                  • qfc Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 14:05
                    Homosie byli szatazowani w operacji "Hiacynt". W czasach
                    nieodzalowanego PRL-u, gdy Cimoszewicz i Kwasniewski byli bardzo
                    prominentnymi figurami. Prawdziwi europejczycy na pokaz...
                    • koloratura1 Re: maaac - z Twoich wypowiedzi... 22.06.09, 14:39
                      qfc napisał:

                      > Homosie byli szatazowani w operacji "Hiacynt". W czasach
                      > nieodzalowanego PRL-u, gdy Cimoszewicz i Kwasniewski byli bardzo
                      > prominentnymi figurami. Prawdziwi europejczycy na pokaz...

                      Jakie to wszystko a'propos; uff!
          • koloratura1 Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 12:27
            maaac napisał:

            > W reklamówkach PO grała tylko jako aktorka pielęgniarkę. Wszyscy
            > wiedzieli że to nie jest ona tylko "wymyslona postać".
            >
            > W reklamówkach PiS twierdziła że to są jej prywatne poglądy.

            Bo taką rolę jej dano i za taką zapłacono.

            > Spokojnie do tego miała prawo. Nie miała prawa jednak kłamać że jej
            > poprzednia praca dla PO to był TEŻ wyraz jej poglądów i PO ją
            > oszukało.

            Ależ ona NIE KŁAMAŁA!
            Grała kolejną rolę.

            > Teraz okazuje się że i jej poglądy proPiSowskie to miało by byc
            > kłamstwo?

            Żadne kłamstwo. Po prostu GRA.

            > Od tego momentu cokolwiek ta Pani powie nie można jej już
            > dać wiary.

            A kto "daje wiarę" postaciom z reklam?

            > Nie potrafi oddzielić swojego prywatnego życia od gry
            > aktorskiej.

            Skąd Ci to przyszło do głowy?! Znasz ją prywatnie?


            • maaac Re: Nie ublizajcie aktorce 22.06.09, 12:46
              forum.gazeta.pl/forum/w,902,96937603,96944747,Re_maaac_z_Twoich_wypowiedzi_.html

              Myśle że ta wypowiedź najlepiej wyjasnia całą zawiłość tej sprawy.
              Kiedy można coś za pieniądze mówić, a kiedy już nie jeśli chce się
              zachować godność.

              • qfc maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:08
                ...na skale Twojego mozgu. Sprawa jest banalna: aktorka wziela forse
                i gra. A Ty chyba jestes po prostu troche ociezaly na umysle jak
                widzisz w tym cokolwiek :-)
                • maaac Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:17
                  Jeżeli nie widzisz różnicy pomiedzy graniem w jakiś spocie
                  reklamowym wymyślonej postaci, a za pieniądze udawanie że to są
                  naprawdę realne poglądy danej osoby i to nie tylko w reklamie ale
                  i "w życiu codziennym"...

                  Nie wiem czy wzięła za to "granie" pieniądze czy nie. Jeżeli wzięła
                  to zarówno ona jak i PiS to sa kłamcy do n-tej potęgi. Jeżeli nie
                  wzięła, a deklarowała swoje realne poglądy to teraz okazało się że
                  dla kasy potrafi je szybko zmienić.

                  Tak czy inaczej wychodzi na tej sprawie bardzo źle. Bo uczciwy
                  aktor może grac jakąs rolę, ale nie może ludziom wmawiac, że ta rola
                  jest jego prawdziwym życiem - wtedy staje się kłamcą, tak samo jak
                  inni kłamcy gotowi za pieniadze w realnym życiu mówić co tylko
                  płacący mu każe.
                  • qfc Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:30
                    A nie slyszales o czyms takim jak konflikt interesow i tzw. lojanosc
                    wobec zatrudnijacego? Jezeli dla kogos pracujesz i Ci za to placi to
                    masz obowiazek mowic albo dobrze albo w ogole. Jest dosc typowe, ze
                    pracownicy firm tez dobrze mowia o nich chociaz tak nie mysla. Czy
                    to jest dobre czy zle? Kwestia oceny, ale tylko idiota bedzie
                    wierzyl konsultantowi np. Deloitta (ktoremu Deloitte placi) jak
                    podczas lunchu bedzie twierdzil, ze prywatnie uwaza, ze Deloitte to
                    wspaniala firma. Zwlaszcza jak bedzie jeszcze chcial sprzedac jej
                    uslugi. Trzeba byc switnym przyjacielem, aby wiedziec, ze ktos mowi
                    prawde.

                    Twoja bezmyslnosc jest zadziwiajaca...

                    Podob
                    • maaac Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:38
                      > A nie slyszales o czyms takim jak konflikt interesow i tzw.
                      > lojanosc wobec zatrudnijacego? Jezeli dla kogos pracujesz i Ci za
                      > to placi to masz obowiazek mowic albo dobrze albo w ogole.
                      Nie mam takiego obowiązku. Może go zapisać prawnie z konsekwencją
                      zwolnienia ale zmusić mnie do tego nie może. No chyba że ktoś jest
                      albo łajzą bez charakteru albo kłamcą. Uczciwy człowiek albo będzie
                      mówił prawdę licząc się ze zwolnieniem, albo świadom zmuszania go do
                      opowiadania ludziom kłamstw się zwolni.

                      > Jest dosc typowe, ze pracownicy firm tez dobrze mowia o nich
                      > chociaz tak nie mysla. Czy to jest dobre czy zle?
                      Dla mnie to jest złe.

                      > Kwestia oceny, ale tylko idiota bedzie wierzyl konsultantowi np.
                      > Deloitta (ktoremu Deloitte placi) jak podczas lunchu bedzie
                      > twierdzil, ze prywatnie uwaza, ze Deloitte to wspaniala firma.
                      > Zwlaszcza jak bedzie jeszcze chcial sprzedac jej uslugi. Trzeba
                      > byc switnym przyjacielem, aby wiedziec, ze ktos mowi prawde.
                      To czy coś istnieje nie oznacza że to jest dobre. Nie ma powodu by
                      zła nie nazywac złem. Coś takiego to jest kłamstwo a
                      mówiący "prywatnie" jest kłamcą. Moi przyjaciele raczej mówią mi
                      prawdę, a na lunch nie chadzam z osobami które maja mnie oszukiwać.

                      > Twoja bezmyslnosc jest zadziwiajaca...
                      To nie bezmysloność. To róznica pomiędzy cyznizmem i zgodą na
                      cyznizm, a nazywaniem spraw po imieniu. To słynne nazywanie "bydła
                      nie bydłem".
                      • qfc Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:46
                        Jezeli bylbys bliskim znajomym Cugier-Kotki i ona prywatnie Cie
                        przekonywala ze kocha PiS moglbys sie czuc oszukany. Ale wtedy
                        publiczne forum nie jest miejscem na wylewanie prywatnych zali do
                        bliskiej przyjaciolki. Poniewaz wyglada na to byles zwyklym
                        obszczymurem jak i ja, ktory wiedzial ze PiS jej placi, to kazde
                        slowo Cugier-Kotki na temat PiS-u nalezy traktowac jak jej oplacona
                        role. (Gdyby ukryla, ze jest na gazy PiS-u to wtedy mozna by to
                        traktowac jako watpliwe, chociaz tez mialaby prawo grac.)

                        Swiat wyglada jak wyglada. I my na nim gramy swoje role. Nie miej
                        pretensji jak Ci cos sprzedawca zachwala a potemn jak kupisz to jest
                        dziadostwo. Taka jest juz jego rola. Twoja rola jest watpic i
                        sprawdzac.
                        • maaac Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:51
                          (Gdyby ukryla, ze jest na gazy PiS-u to wtedy mozna by to
                          traktowac jako watpliwe, chociaz tez mialaby prawo grac.)
                          Ukryła. Twierdziła, że poglądy sa jej autentycznymi poglądami.
                          • qfc Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 14:02
                            Nie, nie ukryla. Ja wiedzialem z mediow, ze PiS jej placi. A ona
                            mowila, ze mimo, ze placi to robi to z przekonania. Kompletny
                            kabaret dla idiotow:-) Zenada jak ktos w to wierzyl.
                            • maaac Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 14:26
                              > Nie, nie ukryla. Ja wiedzialem z mediow, ze PiS jej placi. A ona
                              > mowila, ze mimo, ze placi to robi to z przekonania. Kompletny
                              > kabaret dla idiotow:-) Zenada jak ktos w to wierzyl.

                              Czyli zgodzisz się, że kłamała. To nie było aktorstwo tylko
                              kłamstwo za pieniądze. Nie chodzi o to czy ktos w to wierzył czy nie
                              ale czy aktor może kłamać za pieniądze, nie grać, a kłamać.

                              Czy ktokolwiek może kłamac za pieniądze i uważać że wszystko jest
                              ok? Tzn - no może. Nikt mu tego "fizycznie" nie może zabronić - ale
                              ocena takiego postępowania zawsze jest jednoznaczna.
                        • unhappy Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 13:51
                          qfc napisał:

                          > Poniewaz wyglada na to byles zwyklym
                          > obszczymurem jak i ja, ktory wiedzial ze PiS jej placi, to kazde
                          > slowo Cugier-Kotki na temat PiS-u nalezy traktowac jak jej oplacona
                          > role.

                          Nie każde na temat PiS'u tylko każde publicznie wypowiedziane. Po co się
                          zastanawiać co ta osoba ma NAPRAWDĘ do powiedzenia skoro zawsze możesz
                          podejrzewać, że jej wzniosłe myśli o jej życiu wygłaszane publicznie są opłacone
                          przed producenta czajników?

                          > Swiat wyglada jak wyglada. I my na nim gramy swoje role. Nie miej
                          > pretensji jak Ci cos sprzedawca zachwala a potemn jak kupisz to jest
                          > dziadostwo. Taka jest juz jego rola. Twoja rola jest watpic i
                          > sprawdzac.

                          W przypadku owej Pani nie ma już po co sprawdzać.

                          • qfc Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 14:11
                            Dlaczego kogokolwiek przy zdrowych zmyslach interesuje co jakas, ta
                            czy inna, aktorka uwaza jezeli chodzi o politke? Czy Polska
                            rzeczywiscie jest juz takim domem wariatow?
                            • maaac Re: maaac - sprawa jest zawila 22.06.09, 14:41
                              qfc napisał:

                              > Dlaczego kogokolwiek przy zdrowych zmyslach interesuje co jakas,
                              > ta czy inna, aktorka uwaza jezeli chodzi o politke? Czy Polska
                              > rzeczywiscie jest juz takim domem wariatow?

                              Poglądy tej Pani mnie nie interesują. Znacznie bardziej interesuje
                              mnie to, że PiS posługiwał sie wynajętym kłamcą. W tym momencie
                              rodzi się pytanie co jeszcze mówione "w okolicach PiSu" jest
                              kłamstwem za pieniądze tejże partii.

                              Obietnice wyborcze to jedno - choć ich nierealnośc świadczy że ma
                              się wyborców za "ciemny lud", a jawne kłamanie za pieniądze to juz
                              zupełnie inna "półka" nieuczciwości.
    • 2_mirabelka40 Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:28
      Nie rozumiem oburzenia, to jej praca i tyle. Widocznie nie osiągnęła
      oczekiwanych przez PiS efektów, w tej chwili nie jest im potrzebna, rolę
      odegrała i koniec. Teraz może występować gdzie indziej.
    • anna-76 Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:32
      ale mi prowokacja , ojojoj , a jaki temat prasowy , ajajaj...
      nikt nie wie oczywiście na czym polega aktorstwo , głupota polskich
      dziennikarzy sięga chmur
    • garnek_z_neolitu Zwykla praca i tyle 22.06.09, 10:32
      Aktorzy sa od grania i tyle. Jak ktos tego nie rozumie to terpezentuje poziom
      babc, ktore nienawidza aktores z telenowel bo graja w nich czarne charaktery.
      Sorry, ale jak ktos sie mieni 'czwarta wladza' to powinien miec we lbie cos
      wiecej niz ziarenko piasku.

      A jesli juz robi artykul o 'sprzedawczykach' to nie powitrzeba robic zadnej
      prowokacji - wystarcza nasze lokalne slawy co to pojawiaja sie raz w kampanii
      SLD, raz PD, raz w prezydenciej Kwasnewskiego, raz w PO a juz nie raz w
      reklamach funduszy emerytalnych i bankow... Oni maja w cholere kasy z filmow i
      nie musza sie sprzedawac dla reklam. A kim jest Zucker-Kotka? Czy przez kampania
      ktos ja znal? usi kobieta zarobic, jak kazdy z nas. Jakby do was zadzowonila
      konkurecja proponujac zatrudnienie za wieksze pieniadze i pokrycie wszelkich
      kosztow - odmowilibyscie?
    • ontos2 Dajcie jej spokój. 22.06.09, 10:34
      W świecie politykierstwa i " szołbiznesie" gros jest sprzedajnych. Czarnecki,
      Misiak, Jakubowska, Kondrat..... Wszystkich łączy umiłowanie pieniądza. W
      ustawie, w partii, w reklamie etc.
    • prawieemeryt Jak inaczej nazwać 22.06.09, 10:44
      sprzedajność? Pecunia non olet. Kto jej teraz w którąś kolejną
      sobotę może spuścic manto? Ale tym razem na gołą doo_pę.
    • mista-onanista po prostu ku...sko, nic więcej. 22.06.09, 10:44
    • rokatanski Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 10:50
      Wszystko na sprzedaż.
    • bronimir Rzeczą aktora jest grać. 22.06.09, 10:55
      Gra się dla tego co płaci. Dlatego kupuje się bilety do teatru czy kina. Anna
      Cugier-Kotka wypełniała kontrakt, nigdy nie była członkiem PiS, teraz może
      rozmawiać o następnym kontrakcie z każdym kto jest zainteresowany i zapłaci.
      • extrafresh Już jej noga nie boli? 22.06.09, 10:58
        Teraz może zagrać u chorego golenia!
    • mikolaj.plank Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 11:00
      Powinna ją PO teraz zatrudnić, żeby naszczekała na PiS :) To tylko można w
      kategoriach żartu traktować, ale skoro jej występ na konwencji PIS też był
      tylko zadaniem aktorskim, to chyba za bardzo nikt jej już nie zaufa. Moim
      zdaniem dziewczyna cierpi bardzo, bo zainteresowanie się już nieuchronnie kończy.
    • hotham Cugier-Kotka zainteresowana występem dla SLD 22.06.09, 11:03
      Dosc tej latawicy !!!
    • podkanclerzy niech numer karty i PIN poda przez telefon... 22.06.09, 11:04
      ludzie są nieprzygotowani do życia w społeczeństwie rządzonym przez
      POważnych skręcaczy mostów warszawskich...
      • koloratura1 Re: niech numer karty i PIN poda przez telefon... 22.06.09, 12:51
        podkanclerzy napisał:

        > ludzie są nieprzygotowani do życia w społeczeństwie rządzonym przez
        > POważnych skręcaczy mostów warszawskich...

        Kto to taki "skręcacz mostów"?
        (Nie będę się czepiać "poważnych", ani "warszawskich"...)
        • podkanclerzy POważny skręcacz złożył z dwóch budowanych .. 22.06.09, 13:02
          dla ludu trzeci dla siebie .. a obecnie skręcany północny też będzie
          miał bużliwą historię jak wynika z nasłuchów w mieście..
          • koloratura1 Re: POważny skręcacz złożył z dwóch budowanych .. 22.06.09, 14:33
            podkanclerzy napisał:

            > dla ludu trzeci dla siebie .. a obecnie skręcany północny też będzie
            > miał bużliwą historię jak wynika z nasłuchów w mieście..

            OK, ale odpowiedz na moje pytanie.
            (O ortografię czepiać się nie będę.)
    • arahat1 a bedzie siadala napieralskiemu na kolanka? tak 22.06.09, 11:15
      jak kurskiemu???
      • koloratura1 Re: a bedzie siadala napieralskiemu na kolanka? t 22.06.09, 12:52
        arahat1 napisała:

        > jak kurskiemu???

        To zależy od scenariusza.
    • evident cukier kotka, żałosna sprzedajna 22.06.09, 11:22
      za kasę zrobi wszystko
      • podkanclerzy tak jak ty .. 22.06.09, 11:25
        POważna internauto
    • bogdan331 Cugier-Kotka-Prostykotka?czy tutka? 22.06.09, 11:28
      Kotka zgodziła sie,Kotka zgodziła się Kotka zgodziła się Kotka zgodziła się Kotka zgodziła się Kotka zgodziła się?A co nie wolno?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka