Dodaj do ulubionych

Poplątana pamięć o II wojnie

    • polld74 Wojnę wygrywają politycy 18.08.09, 09:23
      Bez sensu jest dywagowanie czy Polska przegrała, czy wygrała II-gą wojnę. Takie same pytanie można zadać o udział Włoch w I-szej wojnie światowej. A np. Finlandia wygrała, czy przegrała? Finowie walczyli z ZSRR, ale w 1944 zawarli pokój i ocalili suwerenność w polityce wewnętrznej, formalnie byli wśród zwycięzców bo na kilka dni przed upadkiem Berlina wypowiedzieli wojnę Niemcom. To jest właśnie majstersztyk polityki. Finowie, którzy w roku 1944 byli w sytuacji dramatycznej, Ruscy mogli tam wejść i zrobić co by chcieli, tak rozgrali sprawę, że wyszli na tej wojnie lepiej niż Polska, m.in. dlatego, że byli realistami i dogadali się z ZSRR w momencie, gdy mieli jeszcze cokolwiek do zaoferowania, wiedzieli, że utrata Karelii jest już przesądzona, uratowali jednak bardzo wiele.

      W czasie I-szej wojny Włochy wniosły olbrzymi wkład, zniszczenia, liczba ofiar po stronie włoskiej wielokrotnie przewyższały wkład jaki wnieśli Polacy. Co więcej Włosi od początku do końca konsekwentnie walczyli po tej samej stronie konfliktu, Polska początkowo w konflikcie nie uczestniczyła, potem związała się z państwami centralnymi, by decydującym momencie odwrócić sojusze i wyjść z beznadziejnej sytuacji z niepodległym państwem.
      Włosi co prawda uczestniczyli w wersalskiej wielkiej czwórce, ale mieli tam mniej do powiedzienia niż Niemcy, nawet mniej niż przedstawiciele Polski. Mimo wielkiego wkładu Włochy nie uzyskały żadnych kolonii, żadnych nabytków terytorialnych, żadnych kontrybucji bo pokonane przez nich Austro-Węgry rozpadły się na niepodległe państwa, które miały w głebokim poważaniu włoskie zasługi. Jakoś w roku 1918 nikt nie wypominał Polsce z Francją na czele, że była sojusznikiem Prus, wręcz przeciwnie sama groźba takiego sojuszu podziałała na Francję lepiej niż jakiekolwiek zaszłości historyczne. W czasie drugiej wojny Polska stanęła w roli tamtych Włoch, walcząc od początku konsekwentnie przeciwko Niemcom, ponosząc olbrzymie straty straciła suwerenność. Warto pamiętać, że w 1945 roku, sumując polskie wojska z obydwu frontów, była to trzecia siła walcząca z faszyzmem, po ZSRR i USA. Mieliśmy na terenie III Rzeszy więcej wojska niż Brytyjczycy, a nie dostaliśmy nawet strefy okupacyjnej, tak jak Francja były sprzymierzeniec Hitlera.
      Taki wynik wojny był efektem beznadziejnej polityki zagranicznej rządów sanacyjnych, a potem rządów londyńskich, charakteryzujących się skrajną naiwnością, głupotą i brakiem realizmu.
      W 1939 roku przegraliśmy nie tylko militarnie z Niemcami, ZSRR i Słowacją. Przegraliśmy także bitwę o życzliwość zachodniej opinii publicznej, co jak się okazuje miało poważny wpływ na postawę zachodnich "sojuszników" wobec Polski. Otóż II RP miała nie tylko przyjazne stosunki z III-cią Rzeszą, ale wręcz serdeczne z Włochami i fankistowską Hiszpanią, którą nawiasem mówiąc nasz przemysł zbrojeniowy dozbroił lepiej niż naszą własną armię. Zaolzie dopełniło tego obrazu, w oczach zachodniej opinii publicznej byliśmy przuydupasem Hitlera, a atak Niemiec na Polskę wywoływał złośliwy chichot w tamtych społeczeństwach. To tak jakby dzisiaj napadły nas USA i prosilibyśmy Rosję i Niemcy o pomoc. O tym jak duże znaczenie miała opinia publiczna na zachodzie niech świadczą następujące fakty. Anglia i Francja złożyły nam "gwarancje", których od samego początku nie miały zamiaru dotrzymać, więcej nie były w stanie ich dotrzymać, a na pewno nie w ciągu dwóch tygodni. Nie udzielając pomocy Polsce zachodnie rządy wyszły naprzeciw oczekiwaniom własnych społeczeństw, które bardziej wierzyły niemieckiej propagandzie niż polskiemu rządowi. Cóż niemiecka propaganda kłamała i polski rząd kłamał, ale Niemcy kłamali głośniej i bardziej wiarygodnie. Ani rządy ani zachodnie społeczeństwa nawet nie zauważyły faktu agresji ZSRR i tego, że Armia Czerwona zajęła więcej terytiorium Polski niż III-cia Rzesza. Ułatwił im to polski rząd, zgraja błaznów z gębami pełnymi honoru i frazesów, która zwinęła kasę i dała dyla za granicę. Obowiązkiem Rydza Śmigłego było zostać i zginąć, na tym tle nazistowscy dowódcy okazali się bardziej honorowi, niż nasz "wódz" naczelny. Obowiązkiem prezydenta Mościckiego było zostać w Warszawie i podpisać traktat z Niemcami, tak aby terytorium Polski nie było w myśl prawa międzynarodowego terenem wojny, co miało niebagatelny wpływ na stosunek Niemców do ludności polskiej. Co więcej uczynione w porę mogłoby sprawić, że całe terytorium Polski zajęli by Niemcy, o tym, że byłoby to bez porównania korzystniejsze niż podział Polski między III-Rzeszę i ZSRR nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Jeszcze przed wybuchem wojny należało jasno się określić w polityce zagranicznej, jeśli sojusz przeciwko Niemcom z Francją, Anglią to i z ZSRR, być może lepszym wyjściem był sojusz z Niemcami, albo po prostu odwlekanie wojny o tyle ile by się dało. Najlepszym wyjściem było po prostu zgodzić się na to czego w 1939 roku chcieli Niemcy. Żądania niemieckie bolały prestiżowo, ale strategicznie nie powodowały poważniejszych skutków. Ciężko we współczesnej i w PRL-owskiej propagandzie przeczytać, czego tak naprawdę żądał Hitler, potocznie mówi się, że Gdańska, ale żadał więcej. Niemcy domagały przyłączenia Gdańska i Sopotu do Niemiec i plebiscytu na pomorzu. Gdyby plebiscyt wygrała Polska, to poza Gdańskiem zostaje jak jest, przy czym Niemcy chcieli wybudować eksterytorialną autostradę i linię kolejową łączącą przez Gdańsk, Niemcy z Prusami Wschodnimi. Gdyby plebiscyt wygrali Niemcy, to Polska traciłaby pomorze, ale z wyłączeniem Gdyni, przy czym miałaby możliwość poprowadzenia do Gdyni eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej. Czy przyjęcie tych żądań było gorsze od zmarnowania w kilka tygodni całego państwa, armii i utratę politycznego znaczenia? No ale jak przyjąć takie warunki skoro od 10 lat okłamywało się własny naród mocarstwową propagandą sukcesu? Września 1939 roku można było uniknąć, można także było posiadając takie środki jakie wówczas miało państwo polskie przygotować polską armię bez porównania lepiej i stawić solidny opór. Klęska z 1939 roku nie tylko zmarnowała państwo polskie, polską armię, ale przede wszystkim zredukowała rolę Polski w polityce międzynarodowej. Dopóki mieliśmy państwo choćby nawet okrojone terytorialnie przez Niemców i mieliśmy własną armię i politykę zagraniczną prowadzoną z Warszawy mieliśmy co zaoferować potencjalnym sojusznikom. Okupowany kraj nie był w stanie niczego zaoferować ani sojusznikom, ani okupantom. Mimo olbrzymiej brutalności, okupacja Polski nie stanowiła dla Niemiec istotnego wysiłku logistycznego, czy militarnego. Wystarczyło ok. 50 tys. ludzi w jednostkach o charakterze policyjnym, w dodatku wspartych prez miejscową granatową Policję Państwową. Niemcy bez trudu obsadzili też wszystkie polskie urzędy od wójta gminy (Gauleiter) do głowy państwa (gubernator Frank) włącznie. Obsada administracji Generalnej Guberni w pierwszej kolejności zwłaszcza na niższych stanowiskach powierzana była Niemcom z polskimi korzeniami, znali polskie zwyczaje, znali język, byli skuteczni. Opowiadania o sile polskiego ruchu oporu, zarówno te z okresu PRL, jak i te obecne to niestety bajki ku pokrzepieniu serc. Wystarczy spojrzeć na sąsiednią Białoruś i tamtejszą partyzantkę, która zadała Niemcom większe straty niż armie wszystkie armie państw pokonanych w latach 1939 - 1940 razem wzięte. Choć 1939 rok ograniczył znacząco pole manewru naszej polityki zagranicznej, to jednak pewne możliwości istniały nadal. W czerwcu 1941 roku polska polityka zagraniczna dostała kolejną tym razem już ostatnią szansę na zmianę losów powojennej Polski. Był to czas wymagający realizmu, podjęcia niepopularnych i bolesnych decyzji. Szanse te zaczęły się kurczyć wraz ze zmianą sytuacji na froncie wschodnim, każdy kolejny sukces Armii Czerwonej zmniejszał popyt na polską ofertę. W roku 1944 w sierpniu, nie było już pola manewru, o tym później, trzeba pracować.
    • morwa8888 a jaka ma być ta pamięć ...:] ok więc bylismy 18.08.09, 09:32

      gorsi od niemców - mordowaliśmy żydów w masowych egzekucjach, zakładaliśmy
      obozy śmierci a biednych ukraińców cięliśmy piłami, traktowaliśmy siekierami i
      widłami a noworodki wrzucaliśmy do studni

      Najwięcej Sprawiedliwych wśród narodów świata jest holendrów i
      francuzów...niemców oczywiście także jest mnóstwo a i wogóle to w 39 roku my
      sprowokowaliśmy światowy konflikt z pacyfistą Hitlerem i Stalinem...

      Czemu przemilczane nie poddawane dyskusji są takie kwestie jak bierność narodu
      żydowskiego w obliczu holocaustu. Smutna prawda jest taka że Żydzi nie
      stawiali specjalnie oporu a także nalezy się zastanowić nad postawą diaspory
      amerykańskiej która nie naciskała skutecznie na aliantów aby Ci np. regularnie
      bombardowali trakcje kolejowe do Oświęcimia czy ogólnie aby w inny sposób
      pomogli Żydom...

      Pozdrawiam Piotr

      pan_cogito14@wp.pl
      • gruss_aus_machu_picchu Re: a jaka ma być ta pamięć ...:] ok więc bylismy 18.08.09, 09:42
        >niemców oczywiście także jest mnóstwo

        pomijając Hitlera i paru jego pallotynów
        reszta w zasadzie była OK w świetle najnowszych
        badań prof. Osiołowskiego
      • zero-na-koncie morwa8888 , bełkot kretyna.. 18.08.09, 09:44
        wychowanego na propagandzie Gebelsa...
        • morwa8888 Re: morwa8888 , bełkot kretyna.. 18.08.09, 09:48

          :* dzidzia ...


          z dziećmi się nie dyskutuje ;) weź latawiec i na łąkę !!!

    • palikotek A mialo byc ze toZydzi walczyli,cierpieli,bronili 18.08.09, 10:00
      przed GW jeszcze sporo pracy
    • janonet4 Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 10:06
      tak tylko do naszych ciemmnych sprawek podczas II wojny to juz
      nieprzyznany-tak WSTYD!!!!!!
      • palikotek np: witanie Niemcow chlebem i sola przez rabinow. 18.08.09, 10:16
        Tadeusz Bednarczyk, Zycie codzienne warszawskiego getta, Warszawa 1995
    • olias nie bądźcie tacy poprawni 18.08.09, 10:17
      zanim zaczniecie posypywać głowy INNYCH Polaków ruszcie głowami. Tylko my mamy
      wybiorczą pamięć? A może my jeszcze stosunkowo mało zakłamujemy historię w
      porównaniu z innymi. Rosjanie, współtwórcy wojny, twierdzą że to była ich
      "wielka wojna ojczyźniana". Francuzi krzyczą że to oni, nie my byli 4 siłą
      koalicji. Niemcy zaczynają dostrzegać że mieli wielki ruch oporu tylko że nic mu
      się nie udawało. Brytyjczycy do dziś kłamią w żywe oczy przypisując sobie
      złamanie szyfru Enigmy. A Żydzi z USA którzy na oczy Europy nie widzieli
      twierdzą że są ofiarami holokaustu.
      Grupa jakichś historyków (był tam niestety też i polski profesor) na zlecenie
      Niemca Poeteringa opracowała "nową" historię, w której między Rosją i Niemcami
      przeoczono jakieś niewielkie państwo (co prawda miało ono w swoim czasie większe
      terytorium i więcej ludzi niż Francja i było lepiej od niej rządzone, ale widać
      dziś niepolitycznie o tym wspominać).
      Więc może zamiast pospiesznie bić się w piersi lepiej współtworzyć PRAWDZIW
      historię Europy.
    • pampalini77 Re: Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 10:21
      Artykuł napisany w tonie wszystkiemu winni polacy.Niemcy to nie byli tacy
      źli.Sowieci to czasem byli źli.A najwięcej musimy przepraszać Żydów bo to całe
      zamieszanie było przez Nas bo nie chcieliśmy się zgodzić na "korytarz".
      Szkoda że o dobtych partyzantach z filmu-gadzinówki "Opór" nie npisaliscie
      komisarzu.
    • paw-el Na olimpiade szykowana jest 18.08.09, 10:23
      nowa dyscypilna sportowa na najbardziej cierpiacy narod.
      Zydzi i Polacy sa w gronie faworytow. Palestynczycy nie zostali dopuszczeni do
      zawodow.
      • jacggg Re: Na olimpiade szykowana jest 18.08.09, 14:10
        A co myślałeś? Kto te zawody najbardziej chce prowadzić (na użytek bieżącej
        polityki) i dosyć skutecznie mu się udaje lobbować?
        • jacggg Re: Na olimpiade szykowana jest 18.08.09, 14:11
          Polacy są daleko w tyle, ponieważ jest to u nas sport raczej amatorski...
    • wieprzowinapozydowsku Zaolzie 1938 18.08.09, 10:38
      A czy mozna przeprowadzic sondaz co rodacy sadza o zajeciu Zaolzia w 1938 roku?

      Ciekaw jestem czy beda sie starali po prostu potepic (czy zapomniec) to jako
      rozbior Czechoslowacji do spolki z hitlerem, czy tez ktokolwiek bedzie zdawal
      sobie sprawe, ze prawie 2 dekady wczesniej mial byc tam przeprowadzony
      plebiscyt, ale, jako ze Polska walczyla z nawala bolszewicka, to Czesi...
      zwyczajnie caly ten teren zajeli.

      Czy tez moze w przytaczanym sondazu cos o tym bylo, ale nie zostalo opisane?
      _________________________________________

      "Tradycja zobowiazuje" - jak to jakis kretyn na wojskowym plakacie napisal -
      oto ta "chwalebna" tradycja:

      Haiti - 1803
      Samosierra - 1808
      Czechoslowacja - 1968
      • pampalini77 Re: Zaolzie 1938 18.08.09, 10:43
        Bo nie wolno pisać bo tworzona jest "polityka miłości" ;-)
    • kazik.k Re: Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 10:52
      mnie ciekawi bardziej aspekt religijny tej okrutnej wojny i drecza mnie wciaz
      pytania-co zrobila oredowniczka krolowa polski i hetmanka wojska polskiego ta
      oczywiscie niewatpliwie zaesze dziewica by pomoc temu narodowi i zlagodzic jego
      cierpienia???czy dla te wielkiej "chwaly bozej " potrzebne byly ofiary tysiecy
      malych dzieci zamordowanych przeciez tez przez "chrzescijan" w imie tej jego
      wielkiej "milosci"?niech mi ktos wytlumaczy jak w ogole rozumiec te brednie??????
    • anna-888 Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 10:55
      Wojna przyniosla ze soba ludzkie tragedie losu. Kazdy to przezyl na
      swoj sposob b.ciezko i pozostala trauma. Dlatego konflikty i wojny
      ktore sie tocza teraz winny byc rozstrzygane dialogiem a nie
      przemoca i zabijaniem niewinnych ludzi. A ludzie ktorzy decyduja o
      tym maja krew na swoich rekach!!
    • everettdasherbreed Czy Polska była zwycięzcą czy przegranym? 18.08.09, 10:55
      To zależy, w jakich datach umieścić tę wojnę.
      Jeśli uznamy, że to była taka "zwykła wojna światowa" i trwałą od 1 września
      1939 do 8 maja 1945, to Polskę można uznać za przegranego (straty ludzkie,
      materialne i terytorialne, utrata suwerenności).

      Jeśli jednak stwierdzimy, że to była Pierwsza Wojna Socjalistyczna i trwała od
      1939 do 1989, to możemy uznać Polskę za zwycięzcę. Oba barbarzyńskie
      socjalistyczne czerwone (patrz flaga III Rzeszy) reżimy wykrwawiły się i
      padły, Polska odzyskała niepodległość i integruje się z Zachodem. Pokój w
      Europie jest gwarantowany przez trwałą obecność sił zbrojnych USA.
      • 1stanczyk "Pokój w Europie jest gwarantowany przez trwałą 18.08.09, 11:14
        "Pokój w Europie jest gwarantowany przez trwałą obecność sił zbrojnych USA."

        Gwarantem pokoju w Europie jest istnienie UE.
        Obecnosc sil zbrojnych USA byla glownie konsekwencja zimnej wojny w ktorej
        wspolnym wrogim byla komunistyczna zaraza ze wschodu.

        Re: Czy Polska była zwycięzcą czy przegranym?
        • everettdasherbreed Re: "Pokój w Europie jest gwarantowany przez trwa 18.08.09, 11:24
          Gwarantem istnienia UE czyli pokojowej wspólnoty krajów Europy jest istnienie
          NATO i trwała obecność sił zbrojnych USA w Europie.

          Bez tego Niemcy, Francja i Rosja zdążyłyby wywołać ze 3 wojny światowe.

          Po zakończeniu pierwszej wojny światowej Amerykanie wycofali się z Europy. Druga
          wojna wybuchła zaledwie 20 lat po zakończeniu pierwszej.
          Po drugiej wojnie światowej Amerykanie pozostali w Europie już na stałe. Dzięki
          temu minęło ponad 60 lat bez wojny.
          W Europie znajduje się ogromna ilość wspaniałych dóbr kultury. Nie pozwólmy, by
          zostały zniszczone przez wojny.
    • and_nowak Nie ma co się wdawać w szczegóły 18.08.09, 11:21
      Dyskusja, czy za Jedwabne odpowiadają jednostki, a za Wołyń naród ukraiński jest
      bez sensu.

      Jedyne, co tak naprawdę wynika z artykułu, to wniosek, iż pamięć ludzka jest
      szalenie subiektywna. I nie chodzi tu o prostackie morale Kalego, tylko o
      psychologiczny subiektywizm.

      Komuś np. Niemiec może się dobrze kojarzyć, bo zapamiętał sympatycznego pana w
      ładnym mundurze, od którego dostał lizaka (wtedy to było coś). A że ten sam pan
      zastrzelił sąsiadów i spalił inną wioskę... Dziecko pamięta LIZAKA. Dorośli
      podobnie.
    • reklama-bolek5 Polacy, to anioły... w piekle. 18.08.09, 11:44
      Trudno mi mówić o czasach wojny, Urodziłem się już po...Ale nie bardzo wierzę w te opowieści o masowym bohaterstwie i szlachetności. Wystarczy poobserwować to co się dzieje teraz w Polsce.
    • wwlkb Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 12:08
      Zapomniano w tej wyliczance o Litwinach / Ponary / ,Łotyszach i Estończykach/
      min powstanie warszawskie / , dywizji SS- Viking / także powstanie w. / w
      składzie ktorej walczyli Norwedzy,Belgowie,Duńczycy,Holendrzy,Estończycy /.
      A Wschodniomuzułmanski pułk / azerowie i turkmeni / ?
      Istotne jest także pytanie co teraz?
      O historii należy pamiętać i nie dać jej zafałszowac / tu dobrą inicjatywą
      byloby wystawienie naszej wersji Wiadomego Znaku,moż egdzies blisko Berlina -
      np. Szczecin? /.
      Ale należy tez pamietać o angielskim / też Germanie / pragmatyzmie - jak nie
      możesz pokonać wroga to przyłącz się do niego.
      W kleszczach zginal nie jeden naród.........
    • wybitniemadry jak mozna cierpiec "najbardziej" glupcy 18.08.09, 12:46
      zarowno cierpienia jak i radosci sie nie stopniuje ani nie akumuluje, nie ma srednio cierpiacych i srednio szczesliwych. jestescie i byliscie glupcami polaki, nie wylaczajac II wojny swiatowej, narod tchorzy, kapusiow i kolaborantow.
      • jacggg Re: jak mozna cierpiec "najbardziej" glupcy 18.08.09, 14:13
        Spieprzaj dziadu!
        • jacggg Re: jak mozna cierpiec "najbardziej" glupcy 18.08.09, 14:14
          (użyte we właściwym miejscu i właściwym kontekście)
      • kylax Masz racje. 18.08.09, 15:05
        Azja Poludniowo-Wschodnia, czy Chiny wycierpialy rownie wiele co Europa. A moze
        nawet bardziej, gdyz Japonczycy slyneli z ostrego rozprawiania sie z przeciwnikami.
    • talking_head Powstaje chyba kolejne antypolskie muzeum 18.08.09, 15:00
      "Muzeum II Wojny Światowej", jeszcze go nie ma a już
      prowadzi "badania" nastawione jak widać głównie na
      podtrzymanie stereotypowych sadów o relacjach polsko-żydowskich.
      Samo badanie już pokazuje kto stoi za tym muzeum, podejrzewam
      spory desant "historyków" z Żydowskiego Instytutu Historycznego.
      Obok ŻIH-u i powstajacego Muzeum Żydów Polskich wyrosnie nam
      trzecia jednostka badajaca "polski antysemityzm" i "rolę Polaków
      w zagładzie żydów". Może od razu mianować panią Alinę Całą na
      dyrektorkę.
      Ciekawe kiedy jakiś ośrodek badań przeprowadzi sondaż wśród żydów
      polskich pytając ich o "wstydliwe wydarzenia" z historii ich
      społeczności ?
    • kylax II wojna zaczela sie w 1931, a nie 1939. 18.08.09, 15:02
      Wraz z zajeciem Mandzurii przez armie Imperialnej Japonii.
    • bydlo_prof_wb Ot półprawdy i całe bezczelne kłamstwa Wyborczej. 18.08.09, 16:08
      Jak zwykle...
    • goyahkla Poplątana pamięć o Polakach. Dla patriotów. 18.08.09, 17:59
      Polscy Bandyci

      Za carskich czasów, wiemy to sami
      Byliśmy zwani wciąż bandytami
      Każdy, kto Polskę ukochał szczerze
      Kto pragnął zostać przy polskiej wierze,
      Kto nie chciał lizać moskiewskiej łapy
      Komu obrzydły carskie ochłapy

      I wstrętnym było carskie koryto
      Był "miateżnikiem" - polskim bandytą.
      "Polskich bandytów" smutne mogiły
      Tajgi Sybiru liczne pokryły.

      Przyszedł bolszewik - znów piosnka stara
      Czerwonych synów białego cara.
      Polak, co nie chciał zostać Kainem,
      Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
      Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
      A że śmiał mówić o tym zuchwale,
      Że nie chciał by go więziono, bito,
      Był "reakcyjnym polskim bandytą".

      I znowu Sybiru tajgi pokryły
      "Polskich bandytów" smutne mogiły.
      Gdy odpłynęła krasna nawała
      Germańska fala Polskę zalała.

      Kto się nie wyrzekł ojców swych mowy,
      W pruską obrożę nie włożył głowy,
      Nie oddał resztek swojego mienia,
      Swojej godności, swego sumienia,
      Kto nie dziękował, kiedy go bito,
      Ten był "przeklętym polskim bandytą".

      Więc harde "polskich bandytów" głowy
      Chłonęły piece, doły i rowy.
      Teraz, gdy w gruzach Germania legła,
      Jest Polska "Wolna i Niepodległa",
      Jest wielka. Młoda, swobodna, śliczna,
      I nawet mówią "demokratyczna".

      Cóż z tego, kiedy kto Polskę kocha,
      W kim pozostało sumienia trochę,
      Komu niemiłe sowieckie myto,
      Jeszcze raz został "polskim bandytą".

      I znowu polskości tłumią zapały
      Tortury UB, lochy, podwały.
      O Boże, chciałbym zapytać Ciebie,
      Jakich Polaków najwięcej w niebie?
      (głos z góry)
      Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
      Są tutaj wszyscy "polscy bandyci".
    • alicjah85 w wojnie nie ma zwycięzców 18.08.09, 18:21
      Zgadzam się w zupełności i tak jak olo mam nadzieję że rozpocznie się w Polsce uczciwa, pozbawiona uprzedzeń i sloganów debata o wypędzeniu Niemców. Cieszę się, że są osoby, które zadają sobie trud spojrzenia na historię Polski i Polaków spoza zasłony krystalicznego bohaterstwa i martyrologii. To krzepiące.
      W tej wojnie wszyscy byli przegrani, bo każdy naród który brał w niej udział poniósł dotkliwe straty. Polecam "na zachodzie bez zmian".
    • alicjah85 w wojnie nie ma wygranych 18.08.09, 18:51
      Zgadzam się z zupełności z olo. To krzepięce ze są na tym forum osoby potrafiące spojrzeć na historię bez piętna martyrologii i fałszywego bohaterstwa. tę wojnę wszyscy przegrali bo każdy naród, który brał w niej udział poniósł dotkliwe straty.
      Czas przyznać się do krzywd które wyrządziliśmy narodowi niemieckiemu.
      Polecam "na zachodzie bez zmian".
    • fleicher Re: Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 19:29
      Kara dla Niemców nie za wywołanie II wojny ale za ogrom zbrodni
      jakich właśnie Niemcy dopuścili się w trakcie tej wojny i dziwi mnie
      tutaj stwierdzenie okrutny Ukrainiec a dobry Niemiec , coś jest nie
      tak z wartościowaniem rozmiaru zbrodni jakich dopuściły się te nacje
      to tak jak 100 do 1 na rzecz Niemców.
    • irboraw Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 21:31
      Artykuł "taki sobie", co widać po wypowiedziach.Wywołał lawinę niezbyt
      pozytywnych emocji.Jak to się mówi-podkręca i podgrzewa atmosferę wokół
      drażliwego tematu.Nie rozumiem tej awantury o liczby-nigdy nie dowiemy się
      prawdy,nawet gdyby otwarto rosyjski archiwa.Wszędzie,gdzie toczyła się ta
      koszmarna wojna,ginęły miliony osób-w różny sposób.Nie czas licytować się,kto
      ucierpiał bardziej.Okrutna była okupacja niemiecka i radziecka.Cierpiało wiele
      narodów.Autor opiera się na badaniach(bzdurnych)i trochę zanadto mocno
      uwypukla brak wiedzy historycznej Polaków.I tu popieram tych,którzy piszą,że
      tak ich nauczono:kłamstwa historyczne to nie wymysł.Historia w szkołach coraz
      gorzej traktowana-skąd mogli czerpać wiedzę młodzi ludzie żyjący w tamtej epoce?
      Podczas rozmowy z pewną poznanianką na temat 2 WŚ czego się dowiaduję?Ona nie
      wiedziała o wejściu wojsk rosyjskich we wrześniu 1939r.-uczyła się historii? Z
      pewnością!
      Mniej artykułów rozliczeniowych-cieszmy się pokojem-póki nam dany.
    • enedue3 Dodać należy polskie ofiary UB po wojnie 18.08.09, 22:35
      Gwoli ścisłości ofiary żydowskiego UB wynoszą 350000 (polskich
      patriotów). O tym też należy pamiętać. Kto przeprosi i wypłaci
      odszkodowania pokrzywdzonym za ten haniebny proces mordowania,
      katowania oraz represjonowania?
    • januszz4 Re: Poplątana pamięć o II wojnie 18.08.09, 23:49
      olo-international napisał:

      Mam nadzieję, że kiedyś także dorośniemy do opanowania tematu
      wysiedlania
      > Niemców po II wojnie. Dzisiaj powtarzamy PRLowską wersję na ten
      temat o zbiorow
      > ej karze na narodzie niemieckim za wywołanie II wojny. Tak wię
      nikt wysiedlonyc
      > h nie żałuje, nikt im nie współczuje, no bo przecież wysiedlenia
      to kara. I to
      > nie Polacy winni wysiedlania, tylko Jałta ... czas spojrzeć i na
      to zagadnienie
      > z nowej perspektywy.

      Takie wypowiedzi mogą napawać optymizmem, chyba coraz więcej z nas
      zaczyna rozumieć, że zemsta i odpłata złem za zło daje tylko
      chwilową satysfakcję, ale na dłuższą metę pozostawia solidnego kaca
      moralnego i rodzi następne konflikty. Jednym z przejawów tych zmian
      jest ukazywanie sie publikacji, które opisują okropieństwa tamtych
      powojennych wydarzeń (ostatnio wpadła mi w ręke seria 3 książek
      wydanych przez Wydawnictwo Peplika, będących wspomnieniami
      przesiedlanych wówczas Niemców - "Nie było powrotu", "Nikt już nie
      oczekiwał litości", "Kobiety wypędzone"). Za czasów PRL takie
      książki byłyby nie do pomyślenia na naszym rynku księgarskim. A
      warto je przeczytać i zbaczyć co ci ludzie przeszli. I jak zostali
      potraktowani także przez własnych rodaków juz w Niemczech. Tak
      samo, jak nasi wypędzeni z kresów wschodnich przeszli swoją gehennę.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka