natasz-a
15.04.10, 13:12
Witam.
Od około 2 miesięcy, mój-teraz już 6 miesięczny- Kuba ma ciemieniuchę. Na początku prawie jej nie było widać, a z dnia na dzień zrobił się z niej placek o średnicy około 1,5 cm. Smarowałam oliwką, wyczesywałam. Ówczesna nasza p.pediatra kazała natłuszczać, wyczesywać, być cierpliwym. Tak robiliśmy. Jednak nic się nie poprawiło, ani też nie pogorszyło. Przeprowadziliśmy się zmieniliśmy lekarza. Gdy byliśmy z wizytą wspomniałam lekarzowi o tym, na co usłyszałam, że musimy to zdrapać, bo zrobiła się skorupa, której szczotką nie wyczeszemy. Wieczorem mąż przy kąpieli Synka wodą pocierał to miejsce, nasmarowaliśmy i rano jak ręką odjął. Został tylko jasny ślad w tym miejscu.
Jednak po kilku dniach skorupka powróciła. Co prawda jest jej bardzo mało, w niewielu miejscach po troszeczku, ale jest.
Miała któraś z Was podobne 'doświadczenia'? A może P. doktor coś więcej powie na ten temat?
Wiem, że ciemieniucha może utrzymywać się nawet do roku czasu, ale może jest jakiś sposób, żeby ją 'zwalczyć'?
Z góry dziękuję za zainteresowanie i pomoc. Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi rozwiązać ten, z goła błahy problem.
Pzdrawiam,
N