Ciemieniucha

15.04.10, 13:12
Witam.

Od około 2 miesięcy, mój-teraz już 6 miesięczny- Kuba ma ciemieniuchę. Na początku prawie jej nie było widać, a z dnia na dzień zrobił się z niej placek o średnicy około 1,5 cm. Smarowałam oliwką, wyczesywałam. Ówczesna nasza p.pediatra kazała natłuszczać, wyczesywać, być cierpliwym. Tak robiliśmy. Jednak nic się nie poprawiło, ani też nie pogorszyło. Przeprowadziliśmy się zmieniliśmy lekarza. Gdy byliśmy z wizytą wspomniałam lekarzowi o tym, na co usłyszałam, że musimy to zdrapać, bo zrobiła się skorupa, której szczotką nie wyczeszemy. Wieczorem mąż przy kąpieli Synka wodą pocierał to miejsce, nasmarowaliśmy i rano jak ręką odjął. Został tylko jasny ślad w tym miejscu.
Jednak po kilku dniach skorupka powróciła. Co prawda jest jej bardzo mało, w niewielu miejscach po troszeczku, ale jest.
Miała któraś z Was podobne 'doświadczenia'? A może P. doktor coś więcej powie na ten temat?
Wiem, że ciemieniucha może utrzymywać się nawet do roku czasu, ale może jest jakiś sposób, żeby ją 'zwalczyć'?
Z góry dziękuję za zainteresowanie i pomoc. Mam nadzieję, że ktoś pomoże mi rozwiązać ten, z goła błahy problem.
Pzdrawiam,
N
    • mayflower82 Re: Ciemieniucha 15.04.10, 13:43
      Witaj,
      Mój Kubuś (obecnie 4,5m-ca) też miał ciemieniuszkę ale bardzo niewiele i tylko
      na czubku głowy i trochę z przodu. Stosowałam,podobnie jak Ty, oliwkę i
      nic.Babcia miała ten sam problem ze swoim synem daaaawno temu i zastosowała
      olejek rycynowy. tak zrobiłam. po prostu dwa razy dziennie rano przy toalecie i
      po południu tak dwie trzy h przed kąpielą smarowałam miejsca zajęte
      ciemieniuchą. przy kąpieli zmywałam i szczotkowałam tak we wszystkie strony, w
      kółeczko, na boki itd - po prostu szczotka go czochrałam (uwielbiał to!). po
      paru dniach po ciemieniuszce nie było sladu i dotąd spokoj. Tylko konkretnie
      posmaruj.Moj Kuba ma ciemne wlosy a po tym olejku jakby minimalnie mu jeszcze
      przyciemnialy a jak się wybujały...Nie wiem czy od tego ale tak kojarzę:)
      pzdr
      • kasiak37 Re: Ciemieniucha 15.04.10, 14:14
        czym myjesz dziecku glowe?
        • takajakwy Re: Ciemieniucha 15.04.10, 14:20
          ja tez mam taki problem:( codziennie corce czyszcze, oliwie, i przy kazdej
          kapieli myje mydlem i tre gabeczka i nadal jest. sa to takie zolte plamy, a
          czasami tak jak by jej skora schodzila. juz sama nie wiem czym i jak sie tego
          pozbyc:(
          • kasiak37 Re: Ciemieniucha 15.04.10, 14:32
            w Twoim wypadku winowajca jest MYDLO,ktore wysusza skore i stad
            ciemieniucha.Zmien mydlo na szampon dla dzieci z panthenolem i obserwuj roznice.
      • zuzanka.0 Re: Ciemieniucha 15.04.10, 14:16
        Ciemieniucha niestety może nawracać bardzo długo, zwłaszcza u
        alergików.
        Moja córka ma już 2,5 roku i znowu ją zauważyłam.
        Jak dzieci były maleńkie stosowałam oliwki, a teraz olejuszkę, firmy
        Skarb Matki lub Ziajki, nie pamiętam.
        I mogę szczerze polecić. Już po jednorazowym użyciu, ciemieniucha
        schodzi bardzo ładnie.
        Pocieszające jest to, że mimo defektu kosmetycznego, nie jest to
        groźna przypadłość.
        Pozdrawiam
        • natasz-a Re: Ciemieniucha 15.04.10, 17:25
          Kasiak37 zazwyczaj myję mu wodą z domieszką płynu do kąpieli Johnsona (po prostu głowę myje mu na końcu, gdy w wodzie jest już płyn- który podobno jest do ciała i włosków).

          Dziękuję za porady, spróbuję z tym olejkiem. Zaszkodzić nie zaszkodzi, ale pomóc może. ;-) Ja swojemu małemu też wyczesuję na wszystkie strony, bo pieszczoch z niego i bardzo to lubi.
          Co do alergii, to jak na razie nic się dotąd nie działo. Karmię piersią, jem w sumie normalnie, nie ograniczam się jeśli chodzi np. o nabiał czy alergenne produkty, typu pomarańcze, orzechy czy czekolada.
          • kasiak37 Re: Ciemieniucha 15.04.10, 17:59
            nie inwestuj w reklamowane cuda.Przed kapiela wetrzyj ciepla zwykla oliwke w
            glowe,zaloz czapke zeby nie upackac otoczenia,w kapieli dobrze umyj szamponem a
            po kapieli wyczesz normalna,"dorosla" miekka szczoteczka do zebow.To dziala:)
            • natasz-a Re: Ciemieniucha 15.04.10, 18:49
              To końcówka-w kolejce czeka Nivea baby.:) A tak na poważnie, to i tą metodę wypróbuje, już dziś, bo olejek zakupimy jutro dopiero. Jeszcze raz dziękuję Wam za odzew. ;-)
              Miłego wieczoru
              • ayrish1 Re: Ciemieniucha 15.04.10, 23:36
                Też długo walczyłam z ciemieniuszką u córki. Udało mi się dopiero jak mała
                skończyła 2 lata, miał w tym też chyba udział szampon. Dostałam szampon z
                Mustelli taki w piance zawiera chyba olejek jakiś na ciemieniuchę (do kupienia w
                aptece - drogi jest niestety). Po smarowaniu olejkiem, wyczesywaniu myłam włosy
                tym szamponem i o dziwo ciemieniucha zniknęła. Nadal tego szamponu używamy. Ale
                u nas też córka mogła wyrastać z alergii i dlatego w końcu skóra głowy wróciła
                do normy.
                • natasz-a Re: Ciemieniucha 16.04.10, 11:04
                  Jeśli podane wyżej sposoby zawiodą to chętnie zakupię ten krem. Wiem, że produkty Musteli są drogie, ale za to rewelacyjne jeśli chodzi o działanie, więc warte swojej ceny. Sama używałam pod koniec ciąży i na początku gdy urodziłam Kubę krem na rozstępy tej firmy i nie ma po nich nawet śladu.
                  • ezaremba Re: Ciemieniucha 19.04.10, 21:55
                    córka ma 7,5 m-ca a ciemieniuchy pozbyliśmy się dopiero po szamponie
                    Mustelli w piance - trzeba go rozprowadzić na główce i pozostawić na
                    2 minuty, a potem zwyczajnie spłukać. Efekt było widać po 2 myciach,
                    a po tygodniu nie było problemu. Poza tym ładnie pachnie. Polecam,
                    choć do najtańszych nienależy.
                    • natasz-a Re: Ciemieniucha 22.04.10, 12:21
                      Byliśmy wczoraj u lekarza. Pani doktor przepisała nam Elocom, płyn przeciwzapalny do stosowania bezpośrednio na skórę głowy. Wczoraj po kąpieli wsmarowaliśmy mu go w miejsce ciemieniuchy i tak jeszcze przez następnych 9 wieczorków. ;)
                      Nie ma szału, ale widać przynajmniej że coś się tam dzieje.
                      Czekamy...
                      • natasz-a Re: Ciemieniucha 27.04.10, 11:14
                        Mamy za sobą już 6 smarowań Elocomem, i po prostu rewelacja! Po ciemieniuszce nie ma już nawet śladu! ;-)
                        • ayrish1 Re: Ciemieniucha 27.04.10, 21:58
                          natasz-a napisała:

                          > Mamy za sobą już 6 smarowań Elocomem, i po prostu rewelacja! Po ciemieniuszce n
                          > ie ma już nawet śladu! ;-)
                          Ale Elocom to steryd, uważaj z jego stosowaniem, teraz gdy ciemieniucha znikła
                          staraj się jej zapobiec, może kup ten szampon Mustelli?
                          • natasz-a Re: Ciemieniucha 29.04.10, 18:49
                            Uhh. Nie wiedziałam. ;( Ciemieniucha zniknęła już całkowicie, wczoraj zrobiliśmy 7- a zarazem ostanie smarowanie. Masz rację ayrish1 tak zrobię, wolę zapobiegać, jak to się mówi chuchać na zimne. Dziękuję za radę. ;-)
    • aniaurszula Re: Ciemieniucha 05.06.10, 16:24
      nie wiem czym myjesz glowke dziecka, ja zmienilam szampon i
      ciemieniucha znikla , powrocila po kilku latach gdy corka miala ok 4
      lat, ale tez byl winny szampon. u mojego dziecka sprawdzil sie niwea
    • zoe7 Re: Ciemieniucha 06.06.10, 13:01
      Ja to mam po każdym szamponie... mój sześcioletni syn prawie cąłe życie z
      róznymi zaostrzeniami i polepszeniami, mała tez ma...
      • natasz-a Re: Ciemieniucha 06.06.10, 18:13
        Myłam mu wcześniej szampono-płynem do kąpieli. Teraz przestałam, myję samą wodą. W drodze jest do nas szampon musteli, profilaktycznie co 2-3 będę mu nim myła, bo po kuracji Elocomem, może z 2 razy zauważyłam kawalątek suchej skórki i reagowałam od razu, na drugi dzień nie było śladu. ;-)
        • natasz-a Re: Ciemieniucha 06.06.10, 18:14
          Oczywiście miało być: Profilaktycznie co 2-3 dni. ;]
        • mmala6 Re: Ciemieniucha 06.06.10, 23:33
          jak dokładnie wygląda ta ciemieniucha u Waszych dzieci? Mój synek,
          2.5m. ma cały, ale dosłownie cały łebek w takim jakby...przyklejonym
          do głowy łupieżu. Niestety (stety) ma długie ciemne włosy i nie widać
          tego prawie w ogóle, dlatego nie wiem jak długo to ma. Nie ma żadnych
          placków, tylko całą skórę głowy suchą. Natłuściłam przed myciem, to
          potem nie mogłam wyczesać z tych długich włosów, aż się zaczął wkurzać
          i zostawiłam mu ten 'łupież' na głowie. Czy ciemnieniucha to po prostu
          sucha skóra na głowie, czy to coś innego?
          • olcia71 Re: Ciemieniucha 07.06.10, 10:17
            Tutaj bardzo dokładnie widać jak wygląda ciemieniucha (po kliknieciu na zdjęcie)
            skindoctor.pl/patient/Ciemieniucha/286.html Ja też musiałam się
            posiłkować jakimś zdjęciem, bo u mojej małej pani pediatra też cały czas
            widziała ciemieniuchę. Mnie jednak to niepokoiło, bo wyglądało to raczej jak
            zapalenie skóry (atopowe?). Wg opisu na tej stronie właśnie to wdała się
            infekcja. Mała ilekroć się spociła, to skórę miała zaczerwienioną, pokrytą jakby
            łupieżem, sączyło jej się osocze, tak że cała główka była aż mokra, pod światło
            widać było jakby ubytki skóry, małą to wyraźnie swędziało, płakała, męczyła się,
            w nocy często się budziła i zaczęła krzyczec w czasie kąpieli. Na drugi dzień
            wszystko zasychało i wyglądało jak lupież tyle że ze strupami z osocza.
            Tragicznie to wyglądało, a peditra ciągle widziała w tym ciemieniuchę i kazała
            smarować olejkiem... i cała procedura. Zmieniłam pediatrę. Dostałam maść
            sterydową. Po 2 dniach stan zapalny ustąpił, po 4 nie było śladu po zmianach. Do
            dzisiaj zresztą a minął już miesiąc. Maści nie wolno stosować przez dłuższy
            czas, ale 4 dni wystarczyły. U mojej córeczki na początku łuski wyglądały jak na
            zdjęciu, no może nie w takim nasileniu. Znajoma pielęgniarka powiedziała, że
            widocznie dziecko musiało się zadrapać i doszło do jakiejś infekcji.
Pełna wersja