malaidka
19.04.14, 00:11
Moja 4 miesięczna córka mocno drapie się po głowie. Początkowo przekonana byłam, że ją swędzi. Od razu poszłam do dermatologa zapytać czy to to. Okazało się, że ma ciemieniuchę, o czym wiedziałam i zwalczałam, jak również łojotokowe zapalenie skóry. Dostałyśmy masę zaleceń, kosmetyków, maści. Pomogło, skóra idealna, ale drapanie pozostało. Zaczęłam łączyć to z jej zdenerwowaniem. I faktycznie, kiedy tylko zaczyna marudzić, od razu się drapie. Ale to tak, jakby chciała sobie włosy wyrwać! W każdej wolnej chwili. Po przebudzeniu, zanim zacznie wołać żeby ją podnieść, tuż po przystawieniu do piersi, kiedy łapczywie ssie, z nudów. Ale nie w trakcie zabawy. Wcześniej równie nerwowo wkładała paluszki do buzi, w każdej wolnej chwili, ale ssąc się błyskawicznie uspokajała. Myślałam wtedy, że to może zęby. Teraz trochę to ustąpiło na rzecz tego nieszczęsnego drapania.
Co mogę/powinnam z tym zrobić? Obcinam często paznokcie, stosuje kosmetyki łagodzące świąd, ograniczam to jak tylko widzę. Co prawda ja też oazą spokoju nie jestem, ale niepokoi mnie takie zachowanie u tak małego dziecka...