Dodaj do ulubionych

małe siusiorki

24.06.10, 08:04
Mój synek (2 lata) miał duza mastke. Odciagałam mu od urodzenia skórke ale
okazało sie ze zdecydowanie za mało:) Lekarz jednym pociagnieciem zerwal ja i
pozostało mi tylko oczyscic tego malego siusiorka.
Przy zrywaniu nawet nie zapłakał za to potem nie dal sobie dotknąć, przy
okropnych rykach wyczysciłam to z grubsza (tak sie rzucal ze nei dałam rady go
utrzymac)I nie wiem czy zrobiłam to za mocno czy to normalne po takim zerwaniu
bo Jasiek przeryczał i przejęczał mi cała noc, łapał sie wciąz za pieluszke a
rano okazało sie ze ma jakis taki popuchniety ten siusiak i czerwony.
Czy to normalne czy cos poszło nie tak?
Obserwuj wątek
    • cibora Re: małe siusiorki 24.06.10, 19:50
      O matko!
      Nienormalne jest odciąganie/odrywanie czegokolwiek na siłę. Bo rozumiem, że lekarz ściągnął/zerwał skórkę??! Nic dziwnego, że dziecko płacze z bólu.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • aniaolawa Re: małe siusiorki 25.06.10, 15:40
        Biedny chłopczyk...Szkoda ,że nie poczytałaś co powinno się robić z
        siusiakiem u synka...A lekarza fatalnego wybrałaś...Współczuję synkowi,
        biedny maluszek.
    • bozia_prus Re: małe siusiorki 25.06.10, 16:53
      Może już za późno dla twojego synka ale może ktoś inny przeczyta i
      nie pozwoli gmerać chłopcom przy siusiaku
      www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
      • nowi-jka Re: małe siusiorki 28.06.10, 07:34
        no ja to akurat załuje ze nie kazałam któremus lekarzowi wczesniej tego
        zrobic a pozwoliłam zeby doszlo do takiego stanu
        pierwszy dzien był straszny - tak jak pisałam obrzekniety, czerwony i
        siusiu z płaczema ale teraz ma pieknego siusiorka bez mastki i skórka
        schodzi tak jak trzeba
        i chyba w jakims zascianku zyje bo zrobilam wywiad wsród kolezanek i
        kazdy maluch to przechodził tylko raczej wczesneij niż mój, w pierwszej
        fazie niemolecej lub jako noworodek,
        • cibora Re: małe siusiorki 28.06.10, 08:49
          Przecież mastka to absolutna norma, co w tym dziwnego że jest?? Sama wychodzi spod skórki, nie trzeba jej pomagać.
          A po co niemowlakowi ściągać skórkę? Do czego mu to potrzebne? Może go obrzezaj po prostu, to będziesz miała spokój.
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
      • madziulec Re: małe siusiorki 28.06.10, 09:04
        Z calym szcunkiem.. Lubie dr Gastola, ktorego mialam okazje poznac,
        ale dlaczego uznajemy akurat jego jako specjaliste????
        Czy ma jakies tytuly naukowe?
        • cibora Re: małe siusiorki 28.06.10, 10:48
          A nie wiem. Ale bardzo wielu osobom pomaga, w tym nam, więc wiedzę ma. I dla mnie to jest wyznacznik.
          A tak na dobrą sprawę to po co niemowlakowi trzeba odsuwać napletek?
          Agnieszka
          --
          Staś (03.05.2008)
          • madziulec Re: małe siusiorki 28.06.10, 11:04
            Mozna zadac sobie pytanie: po co TY si epodmywasz? Przeciez to, co
            wydziela Twoja pochwa przypomina (jest dokladnie tym samym) co
            wlasnie ta mastka.
            Skoro nie czujesz potrzeby odsuwania napletka u dziecka, po co u
            siebie odsuwasz wargi sromowe, myjesz si epomiedzy nimi i wymywasz
            dokladnie to, co miedzy nimi jest????

            (przynajmniej tak zakladam).

            Powiem Ci: bo mastka
            zawiera rowniez bakterie, procz loju i zluszczone komorki nablonkowe.
            A loj ogolnie dosc nieciekawie pachnie, bakterie zas ogolnie zwykle
            zmywamy z siebie.


            No, ale oczywiscie... Kazdy robi jak chce. Sa tacy co si emyja 2
            razy do roku. Czuc to w autobusach, tramwajach i widac na ulicy.
            • cibora Re: małe siusiorki 28.06.10, 13:15
              Ale wargi sromowe są naturalnie rozchylone. Codziennie robisz irygację pochwy? Dla mnie to to samo co odsuwanie napletka.
              Dopóki durna pediatra nie ściągnęła mojemu synkowi napletka na siłę (nie zdążyłam zareagować, miał pół roku) z siusiakiem mojego synka nie było problemów. Mastka sama codziennie wychodziła. Odsuwaliśmy tylko sam brzeżek napletka. Po wizycie u tego babsztyla zaczęły się problemy - stan zapalny, skórka przestała się w ogóle odsuwać, typowa nabyta stulejka. Na szczęście właśnie dzięki dr Gastołowi wróciło do normy.
              Ja się nie znam, nie jestem lekarzem. Opisuję tylko własne doświadczenia i wiedzę, którą nabyłam szukając pomocy dla synka.
              Agnieszka
              --
              Staś (03.05.2008)
              • madziulec Re: małe siusiorki 28.06.10, 13:50
                Chyba NIGDY nie ogladalas swoich warg sromowych, ktore (te mniejsze)
                sa mimo wszystko sklejone razem ze soba, m.in wlasnie dzieki roznym
                wydzielinom.

                Czemu nie robie irygacji pochwy???
                Powiedziec Ci? czy tego tez nie wiesz?

                Nie kaze nikomu na sile sciagac napletka na sile, ale higiena to co
                innego i mowienie, ze sie cos samo usuwa jest ciemnogrodem i niczym
                wiecej.
                • cibora Re: małe siusiorki 28.06.10, 16:22
                  Wiesz, nie mam ochoty polemizować z kimś, kto się posługuje epitetami. Rób swoje, ja robię swoje. Moje dziecko jest zdrowe, czyste i szczęśliwe. I o to mi chodzi.
                  JA mówię o tym, że nie ściągałam i nie będę ściągała napletka na siłę. I uważam, że nie jest to niezbędne w tym wieku. I tak jak ja uważa wielu ludzi, którzy mają wiedzę praktyczną.
                  A mastka sama wychodzi, podczas kąpieli, słowo Ci daję. Może Ty nie kąpałaś dziecka tylko myłaś mu siusiaka? ;-)
                  I nie interesuje mnie co o mnie myślisz. To, że ktoś ma inne zdanie i inną wiedzę niż Ty nie znaczy, że Ty wiesz lepiej. Ale to już Twoja sprawa i Twój problem. Dyskusja z mojej strony skończona.
                  Agnieszka
                  --
                  Staś (03.05.2008)
                  • madziulec Re: małe siusiorki 28.06.10, 18:04
                    nie uzylam w stosunku do Ciebie zadnego epitetu.
                    A ze jestes przewrazliwiona, to bardzo mi przykro.

                    W 6 tygodniu zycia mojego syna trafilam za to do IMiDz z dzieckiem i jego
                    zakazeniem ukladu moczowego. To bylo Pierwsze. Nastepne i nastepny pobyt w
                    szpitalu byl miesiac pozniej.
                    Ten pierwszy ... wiazal sie ze zbluzganiem mnie przez pania doc Golabek z
                    rzeczonego Instytutu wlasnie za to, ze nie domywam dziecka, nie odciagam
                    napletka i nie usuwam mastki.
                    Nastepne pobyty odbywalam w szpitalu na Szaserow.

                    Nazwiska lekarzy prowadzacych moge podac.

                    Dziecko konsultowalam u:
                    - dr Paruszkiewicza
                    - dr Gastola
                    - dr Smigielskiego.

                    KAZDY z nich akurat w przypadku mojego dziecka zalecal odciaganie napletka
                    (mozliwe, ze ze wzgledu na nawracajace zakazenia i refluks III/IV stopnia oraz
                    wydluzony napletek oraz wyraznie zwezone ujscie cewki moczowej).

                    Mniej wiecej rok temu zalecono (dr Smigielski) smarowanie napletka
                    hydrokortyzonem i rowniez odciaganie.
                    Dzieki temu zoladz widac i nic sie nei skleja, maly nie ma sklejki, stulejki i
                    innych cyrkow.


                    (BTW. jest nadal pod opieka nefrologiczna ze wzgledu na zastawki cewki tylnej
                    typu mini-valves).
                    • bozia_prus Re: małe siusiorki 28.06.10, 18:18
                      może jeszcze to smigielski.net/index.php?
                      cms=pytania&kategoria=35&strona=3.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka