annek2
04.09.11, 20:59
Pani doktor, synek zachorował 3 sierpnia. Najpierw katar, na drugi dzień doszedł ból gardła i kaszel i gorączka do 38,5. Lekarz stwierdził wirusówkę. 7 sierpnia przy braku poprawy poszliśmy do innego lekarza, który przepisał Augmentin. Po 6 dniach antybiotyku - kolejny lekarz ( pediatra synka była wówczas na urlopie) przepisuje dalej Augmentin i po 3 dniach każe przyjść do kontroli. W końcu diagnoza - synek zdrowy.
Wczoraj zaś zauważyłam, że łuszczy mu się skórka na czubkach paluszków u nóg. Czy możliwe, że trzech lekarzy nie rozpoznało szkarlatyny???? Wysypki nie zauważyłam żadnej, języka malinowego chyba też nie miał, ale raczej nie zaglądałam specjalnie, czy lekarze mogli przeoczyć taki objaw? Wczoraj minął równy miesiąc od początku choroby. Posmarowałam paluszki wazeliną, dzisiaj nie ma żadnych nowych zmian. Zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest obtarcie od trampek np. ( nie zauważyłam, że są troszkę przyciasne).
Jeśli jednak była to szkarlatyna to czy Augmentin na 9 dni zadziałał tak jak powinien? Czy są jakieś badania , którymi można potwierdzić bądź wykluczyć przebycie tej choroby?