ki-nka
07.12.11, 10:20
Witam Pani Doktor,
Mam problem z moją córeczką, od września tego roku poszła do przedszkola, wczoraj skończyła 3 -latka.
Do momenty pójscia do przedszkola - nigdy mi nie chorowała, nie miała ani kataru, ani wysypek nic, raz tylko 3 -dniówkę, chodziłam z nią wszędzie, spacerowałam - znajomi dziwili się że od noworodka do 3 lat dziecko zdrowe jak nigdy, do lekarza chodziłam jedynie na szczepiania i z kolkami jak była malutka.
Kiedy poszła do przedszkola zaczęło się od kataru, kaszlu itp.
Wielkiej tragedii nie ma - bo jest aktywna, normalnie się zachowuje, nie jest osłabiona, nie ma temperatura. TYlko ten NOS - po 3 miesiącach jestem w stanie stwierdzic, że problem leżey w tylnim katarze (tak to się chyba teraz nazywa) Córka ma katar daleko - że ani fridą ani sama nie jest w stanie tego wydmuchać. I od tego kataru się zaczyna - czasami w nocy napaday kaszlu, mijają....potem przechodzi to na poranny kaszel - duszący, mokry odrywając, w dzień nie ma kaszlu tylko przy większych aktywnościach jak skacze i się wymęczy ma napady. I tak w koło macieju tylny katar towarzyszy codziennie - raz w mienijesz ilości raz w większej, czasami w połowie dnia w ogóle go nie ma czasami jest. I jest albo sam bez kaszlu, albo z kaszlem.
Córka była raz na kuracji antybiotykowej, bo wtedy z kaszlem pojawiła się gorączka. Była poprawa ale katar tylni (nic jej nie spływa) jest nadal, do tego doszedł kaszel przy więszej aktywności i z rana.
Lekarka u której byłam juz ze 4 razy od września tłumaczy, że jak chce miec zdrowe dziecko to powinnam odpisać z przedszkola bo dziecko nabiera odpornośc i trzena się uzboric w cierpliwość.
Na codzień nieodłączne jest EUPHORBIUM, 2 x inhalacje z soli fizjologicznej, przy odrywającym się kaszlu z MUKOSOLVANU dorażnie 1 ml, syrop MALIA, prawoślazowy, WITAMINA C, SINUPRET, SINECOD w raziwe napadu kaszlu
Wcześniej były krople samorobne, Bioaron C, Immunotrodina - zamierzam przejść na tran norweski ale wiem, że jest to tylko suplement diety. Lekarka przepisała również nNEOSIN na popr odporności ale nie wykupiłam bo za dużo negatywów słyszałam.
Z tylnym katarem puszczam córkę do przedszkola bo tak nparawde powinna cały dzień siedzieć w domu gdybym iała ją z tego powodu nie puszczac, jak pojawia się kaszel mocny i męczący w ciągu dnia podkurowuje ją i z powrotem puszczam.
Ale całkowicie wyelminować tylnego kataru i kaszlu porannego nie jestem w stanie.
Zastanawiam się nad wizytą u dobrego prywatnego pediatry - ale sama nie wiem czy to coś da.
Córka dobrze się chowa ma spory apetyt nawet b. duży :) reguralnie przebywa na powietrzu, dom wietrze, nie śpi w nagrzanym pomieszczeniu, alergikiem chyba nie jest - bo nigdy nie miała z tym problemu.
Czy rzeczywiście takie rzeczy trzeba przeczekac? Bo mam wrażaenie że ona jest ciągle chora od września :*( Do przedszkola chciałabym aby chodziła bo to taki typ odludlka a tak uczy się życia w grupie i jest ciekawiej niż z mamą w domu.